Dodaj do ulubionych

German vs Rosja

26.11.12, 12:09
Do rozpoczecia tego watku sprowokowal mnie cenzor z FS – wywalil pare moich wpisow, a Igor zaproponowal pisac tutaj.
Mam fajnego znajomego Niemca. Wiele lat pracowal w Moskwie, gada po rusku jak i jak, i dzieki temu moge podtrzymywac z nim kontakt (jestem w 100% nie-niemieckojezyczny sad
Dzieki wieloletniej pracy w Rosji, ten Niemiec (nazwijmy go - Helmut), wyleczyl sie calkowicie z poprawnosci politycznej i publicznego zaklamania.
Moze pozwolic sobie robic jaja na jakikolwiek temat, zadnych tematow tabu! On jest dla mnie zrodlem wiedzy o wspolczesnych Niemcach, bo jest on w stanie wyartykulowac to, co typowy Niemiec czasem pomysli, ale nigdy nie wypowie nie tylko publicznie, ale nawet we wlasnym domu..
Jak sie spotykamy, to on mi opowiada po rusku kawaly o Polakach, a ja mu odpowiadam kawalami o Niemkach smile. I w obu przypadkach obaj sie smiejemy!
Helmut obecnie pracuje w Austrii, dlatego rzadko sie widzimy. W zeszlym tygodniu napisalem do niego interesujac sie, jak tam bylo na Kanartach i kiedy odwiedzi Moskwe? On mi odpowiedzial ze juz zapomnial o Kanarach bo jest zawalony praca, a kiedy do Moskwy – tez nie wie, bo pracy tyle ze nie moze nic zaplanowac.
Ja mu odpowiedzialem: jestem szczesliwy ze nie urodzilem sie Niemcem, by bym musial tak harowac jak i inni Niemcy! Mi sie powiodlo – trafilem do Rosji. Tutaj juz teraz wszyscy planuja dokad pojada na Nowy Rok (10 dni wolnego!).
Co rodzi moja sympatie do Helmuta, to jego slabosc do.. Rosjanek. On niedawno sie ozenil i.. po raz trzeci – z Rosjanka!
To byla preambula, a dalej mam kilka pytan do Evy na temat Niemcow..
Obserwuj wątek
    • darekvtb Re: German vs Rosja 26.11.12, 12:23
      Moja znajoma pojechala do Niemiec na operacje, bo jej rekomendowali niezla klinike ortopedyczna (skutki wypadku samochodowego). Po operacji przebywala tam pare tygodni i kiedy juz sie poprawila to maz zaproponowal jej przejechac sie autobusem miejskim (tam i z powrotem), zeby zobaczyc chociaz troche okolicy (znajoma jeszcze nie chodzila a autobus mial pandus dla wozka inwalidzkiego). Zaszli do autobusu i jej maz poprobowal na bardzo kiepskim angielskim spytac o bilet.. Kierowca mu odpowiedzial pytaniem: ты чё – русский?
      On – Да! А как ты узнал?
      Kierowca – Это сразу видно: золотой браслет на руке и цепь на шеи!
      Okazalo sie ze kierowca – emigrant z Kazachstanu. Zagadali z nim, a
      on do nich z pytaniem – “A w Moskwie mozna znalezc prace?”
      Oni sie zdziwili – “A co, tutaj tak kiepsko?”
      - Nieee… Mam prace, Mercedesa..
      - No to co ci tu nie pasuje?
      - Rozumiecie.. Tutaj.. Taaaak NUDNO!
    • darekvtb Re: German vs Rosja 26.11.12, 13:00
      Znajoma pojechala odwiedzic swoja przyjaciolke co wyszla za maz za Niemca i mieszka w jego domu. Bylo juz ciemno i znajoma zaproponowala im nocleg. Kiedy tak siedzieli przy kominku, znajoma do niej szeptem:
      - “widzialas jak maz wyszedl na taras?”
      - “widzialam, a co?”
      - “on uslyszal psie ujadanie, dlatego wybiegl na taras..”
      - “ale po co???”
      - “on teraz prosi Boga zeby pies jeszcze raz zalajal, wtedy on zdola namierzyc, czyje to zwierze i zadzwoni na policje zeby oni temu sasiadowi wlepili mandat za ujadajacego psa!”

      Eva, to jest cos wyjatkowego dla Niemca, czy tez typowe?

      • eva15 Re: German vs Rosja 26.11.12, 19:04
        Musiałam się roześmiać, czytając to, zaraz powiem dlaczego, ale po kolei:

        Jest to zachowanie dość typowe dla tzw. "Spießer" (małomiasteczkowych kołtunów), wyznających na każdym kroku zasadę "Ordnung muss sein". Ta bardzo niemiecka cecha wymierałaby powoli wraz ze starym pokoleniem, gdyby nie inne zjawisko.

        Otóż współczesna demokracja niezależnie od kraju sprowadza ludzi na manowce. Naród zamiast kontrolować polityków i patrzeć im na ręce, zamiast zajmować się sprawami naprawdę ważnymi i w tej sposób korzystać demokracji, woli raczej udowadniać sobie i bliźnim, że ma swoje prawa i będzie je twardo egzekwował. Czyli - energia społeczna idzie na kontrolowanie i pouczanie innych w celu wyegzekwowania własnych praw.

        Roześmiać się musiałam dlatego, że ubiegłego lata identyczny przypadek przeżyłam w Polsce. Byliśmy na działce u znajomych i w sąsiedzwie zaczął szczekać pies. Szczekał faktycznie dość długo i upierdliwie, aczkolwiek z przerwami. Mąj dobry przyjaciel, skąd indąd b. kulturalny i wykształcony facet, poderwał się po jakimś czasie z leżaka i zaczął nasłuchiwać, skąd to szczekanie. Gdy wreszcie zlokalizował psa poszedł do bramy właścieli zwierzaka i wdał się w dyskusję z panią tego psa. Po policję wprawdzie nie zadzwonił, ale groźba wisiała w powietrzu, które robiło się coraz bardziej gęste....

        Obserwuję też inne zjawiska dawniej w Polsce prawie niespotykane. Tak np. inni znajomi denerwują się i interweniują, jeśli sąsiedzi grilują na balkonie, jeszcze inni, gdy ktoś ich zdaniem nie tak zaparkował samochód etc. etc. Ja to znam od lat z Niemiec, teraz nadciąga to do Polski, więc podejrzewam, że jest to trochę systemowe. Wolny obywatel w wolnym kraju poucza chętnie drugiego obywatela, gdzie są granice jego wolności tego drugiego.







        • darekvtb Re: German vs Rosja 26.11.12, 19:43
          Dzieki za odpowiedz!
          Opowiadali jeszcze teki przypadek:
          Niemiec byl w pracy a Rosjanka w domu. Przychodzi do niej sasiadka i usilnie ja przeprasza. Ta nie rozumie, co sie stalo? Okazalo sie ze kot sasiadki zalaz do ich ogrodu. Niemka rozplywala sie w przeprosinach i pyta czy Rosjanka nie ma do niej zadnych pretezji i czy moze zabrac kota? Rosjanka oczywiscie odpowiedziala ze "nie ma sprawy" i oddala kota. Wieczorem przyjechal Niemiec i Rosjanka z nudow opowiedziala jemu ta historie. Niemiec od razu sie zainteresowal, czy sasiadka finansowo im "zadoscuczynila"? Rosjanka odpowiedziala ze nie, bo i za co??? A on jej wytlumaczyl ze cudzy kot mogl im napaskudzic w ogrodzie i oni mogli na nia podac do sadu. A wiec sasiadka w ramach zadoscuczynienia ze oni puscili jej to plazem - powinna byla im wynagrodzic to finansowo..
          Rosjanka byla w szoku!
          • igor_uk Jak tak jest.. 26.11.12, 20:01
            Jak pisze Darek,a czesciowo podtwierdzila Ewa,to nigdy nie zamieszkam w Niemcach.
            Tu w UK nic podobnego nie obserwuje .Sasiedzie na ogol pomogaja sobie nawzajem i cos ,co mnie w swoim czasie milo zaskoczylo - дружат домами.Urzadzaja sie wspolne grille .Jako norma ,prezenty pod drzwiami na Merry Christmas (Boze narodzenie) .
            jako norma,uprzedzenie sasiedzie o tym,ze szykuje sie jakas wieksza impreza i moze byc glosno .
            Moj Harry uwielbia weczorem poszczekac,przed tym jak pojdzie spac.Zawsze pare psow odezwie sie.Zeby komus przyszlo do glowy skarzyc sie na to,ze psy szczekaja,nie miesci sie w glowie.Tu zwierzeta maja wiecej praw,niz ludzi.

            p.s.ponoc w dzielnicach,gdzie wiele emigrantow,tak sielansko nie jest.Ale to juz nie wina Anglikow.
          • eva15 Re: German vs Rosja 26.11.12, 22:25
            Darku, obawiam się, że ta Rosjanka trafiła jednak na wyjątkowo drobnomieszczańskiego kołtuna. Takie zachowania jak to w sprawie kota nie są powszechne.
        • lubat Re: German vs Rosja 26.11.12, 21:05
          eva15 napisała:

          > Obserwuję też inne zjawiska dawniej w Polsce prawie niespotykane. Tak np. inni
          > znajomi denerwują się i interweniują, jeśli sąsiedzi grilują na balkonie, jeszc
          > ze inni, gdy ktoś ich zdaniem nie tak zaparkował samochód etc. etc. Ja to znam
          > od lat z Niemiec, teraz nadciąga to do Polski, więc podejrzewam, że jest to tr
          > ochę systemowe.

          Obawiam się, że to zjawisko było zawsze, tylko nie było to nagłaśniane, bo nie było ani internetu, ani yutuba. Pamiętam wydarzenie z początku lat 80-tych, peryferyjna dzielnica Katowic, szeroka, pusta ulica i ja przechodzę jeszcze przed zebrami. Z odległości ok 20 m stary typek obrzuca mnie obelgami i przekleństwami i obietnicą wsadzenia mnie do mamra, przechwalając się niechcący, że jest ławnikiem w sądzie.

          Natomiast zupełnie nie zgadzam się, że:

          > Wolny obywatel w wolnym kraju poucza chętnie drugiego obywatela
          > , gdzie są granice jego wolności tego drugiego.

          Na ogół bywa odwrotnie, większość ludzi jest terroryzowana przez tych, którzy mają głęboko w zadnicy wszelkie normy współżycia. Przykładowo wymieniony grill na balkonie. Mam znajomych mieszkających w bloku, którzy latem nie mogą w każdy prawie weekend otworzyć okien, bo w mieszkaniu zaraz pełno dymu i swądu bo sąsiedzi z dołu sobie grilują. Kilka lat temu mieszkałem w bloku, i zawsze wiedziałem, kiedy sąsiedzi piętro wyżej kończyli seks (zawsze po północy, kiedy już zasnąłem) bo zaraz potem puszczali wodę do wanny tak silnym strumieniem, że rury huczały, a czasami popadały w wibrowanie. A zdarzało się to bardzo często. Przed domem mam parking z zaznaczonymi na biało liniami stanowisk parkowania. Nie muszę dodawać, że zawsze brak miejsca, a tu dosyć często jakiś gnój zaparkuje tak, że zajmie dwa miejsca, a jak się postara to na ukos i trzy miejsca diabli biorą. Itp, itd.

          Kiedyś słyszałem opinię psychologa społecznego, że to nie jacyś groźni przestępcy robią nam piekło z życia, ale zwykli "poczciwi" ludzie, którzy mają zasady współżycia tam, gdzie napisałem wyżej. Może to nie jest tak widoczne w dzielnicach willowych, ale większość ludzi mieszka w wielkim zagęszczeniu.
          • eva15 Re: German vs Rosja 26.11.12, 22:31
            Terroryzowanie przez twz. elemnty aspołeczne i hołotę to trochę co innego. Darek i ja mamy na myśli pouczanie, sztorcowanie w wykonaniu spokojnych, prawych obywateli.
    • jk2007 darekvtb 26.11.12, 20:25
      roznie bywa, kiedys lecialem z Newarka do Berlina. W Nowym Jorku nie mialem czasu wyrobic niemiecka wize, wiec gdy robilem przesadke w Düsseldorfie i musialem przejsc kontrole paszportowa czylem sie niepewnie. Ale gdy straz graniczna uslyszela, ze jade nach Hause, do Rosji, zyczliwie usmiechnela sie i zyczyla mnie milej podrozy.
        • darekvtb Re: Darek,to dla ciebie. 27.11.12, 08:08
          Igor, ja sie nie wtracam do waszych sporow. Moj stosunek do jk2007 jest.. niejednoznaczny. Kazdy ma prawo do "своего безумья". Wazne aby nie szkodzil innym. Ja do wszystkich mam stosunek pozytywny, dopuki nie zauwaze agresji lub "неадеквата". Sa na FS osoby ktore absolutnie ignoruje. Sa takie ktorym ciagle (lub z reguly) oponuje. Wam, na forum RiS - sympatyzuje, chociaz.. пугает меня ваша агрессия! Posty jk2007 zwykle czytam. Czasem jest tam cos ciekawego. Czasem oponuje. Dla mnie - on jest czlowiekiem dla ktorego "стакан всегда наполовину пустой".
          • jk2007 Re: Darek,to dla ciebie. 27.11.12, 08:47
            darekvtb napisał:
            > jest czlowiekiem dla ktorego "стакан всегда наполовину пустой".

            Оптимист верит, что мы живем в лучшем из возможных миров; пессимист опасается, что это правда.
          • igor_uk Darek,to nie sa "nasze" sprawy. 27.11.12, 15:54
            Mieszkasz od dawno w Rosji,wsrod Rosjan,miales i masz nadal zone Rosjanke.
            Czy podpiszesz sie pod tymi slowami :
            "Rosja skazana na korupcje. Nikczemny narod. " ?
            Dla niego szklanka nie jest w polowie posta.Ona jest pelna,pelna nienawisci do Rosjan.
            Jak ty tego nie widzisz,znaczy masz stosunek do ludzi,wsrod ktorych mieszkasz, taki samy,jak i ten padalec.
    • swiblowo Re: German vs Rosja 27.11.12, 00:45
      Ummm...kasowali Twoje wpisy? Przeciez chodzisz na wszyskie wiece, marsze...juz nic nie rozumiem z tegosmile
      Jest jedna roznica - Ciebie jako wielbiciela kobiet ona zainteresujesmile /nie wiem, czy Eva ja potwierdzi?/ mianowicie - u Helmutow prostytucja jest legalna a u Iwanow nie.
      • darekvtb Re: German vs Rosja 27.11.12, 07:03
        U Helmutow - legalna, ale jak poszedlem na "ulice czewonych latarni" w Hamburgu i zobaczylem, co tam wystawiaja.. to zrozumialem dlaczego Niemcy z Alojzowiczem poszli po baby na wschod! Oni woleli ryzykowac zyciem na wschodnim froncie, byleby nie patrzec na niemieckie kobiety, za to tam mieli slowianek..

        Ruski kawal o Niemkach:
        Jesli wam nagle zaczelo sie wydawac ze krowy sa ladniejsze od kobiet - nie bojcie sie! Po prostu.. jestescie w Niemczech!
        • eva15 Re: German vs Rosja 27.11.12, 11:03
          Darku, sorry ale coś Ci się solidnie pomyliło. W Hamburgu na Reeperbahn (St. Pauli) praktycznie nie zobaczysz Niemiek, jeśli jest ich trochę to i tak giną w masie "towaru" z całego świata. Podobnie jest we wszelkich innych burdelach - globalizacja w pełnym rozkwicie, Niemki to mniejszość śladowa.
          Przyczyny nie należy szukać w braku urody, tylko w ogólnej sytuacji społeczno-gospodarczej, relatywnie niskie bezrobocie wśród młodych, pomoc socjalna, wsparcie rodziny, różnych instytucji etc. powodują , że mniej jest sytuacji bez wyjścia.
          Nie zapominaj, że pracownice burdeli rekrutują się głównie z biedy, nędzy społecznej, uciekają przed tym zagranicę do krajów bogatszych i są latwym łupem dla tego typu instytucji, zwłaszcza gdy szukają szybkich pieniędzy. Z przykrością stwierdzam, że pełno tam Polek, Ukrainek, Rosjanek etc..
          Obok tego istnieje prostytucja przymusowa i to też jest temat dotyczący obcokrajanek.

          Niemki, jeśli uprawiają ten zawód to raczej jako call-girls na własny rachunek, po wyższych stawkach, w zupełnie innych warunkach/otoczeniu i z możliwością doboru klientów. Drugą metodą, która zawędrowała już i do Polski, jest szukanie bogatego sponsora.
          Zwykły burdel jest wyjściem dla imigrantek.
        • eva15 Re: German vs Rosja 27.11.12, 11:21
          Co do urody - Słowianki są średnio biorąc ładniejsze od Germanek, to prawda, ale nie tylko w samej urodzie rzecz:

          1). kobiety germańskie i (czy ogólnie nordyckie) są średnio biorąc ralatywnie wysokie, mocniej zbudowanie czyli wg obiegowych pojęć bardziej męskie. Nie są to kruche, drobne, delikatne kobietki budzące w facetach instynkty opiekuńcze i poczcuie własnej fizycznej przewagi smile

          2). Słowianki bardziej dbają o podkreślanie kobiecości strojem, makijażem, sposobem bycia niż Germanki/nordyczki. Rewolucj a1968 r. zostawiła trwałe ślady zwłaszcza w głowach wielu Niemek. Szczególnie te, które mają zielone poglądy (co jest dziedzictwem tej rewolucji) podkreślanie urody i kobiecego wdzięku uważają za przypodobywanie się męskim szowinistycznym niskim instynktomsmile i zdecydowanie to odrzucają. Skutkiem tego ubierają się i zachowują niekobieco.

          3). Mimo 1) i 2) w Niemczech Zach. jest całkiem sporo ładnych dziewczyn, ta część Niemiec jest zresztą mocno przemieszana, pełno jest dzieci z małżeństw z Włochami, Polakami, Węgrami, Hiszpanami, Grekami etc. a jak wiadomo mieszanki są najładniejsze.

          4) Naprawdę pokracznym, wyjątkowo brzydkim narodem, i dotyczy to tak kobiet jak i mężczyzn są Anglicy, a potem dłuuugo, dłuuugo nic.

          • darekvtb Re: German vs Rosja 27.11.12, 12:42
            Kawal byl o Niemkach, a nie kobietach w Niemczech smile

            Z uslug burdlu w Hamburgu nie korzystalem, ale sam ich widok byl uwlaczajacy. Nie tak to sobie wyobrazalem..

            Rosjanka co wyszla za Niemca, opowiadala ze na hulanke korporacyjna nie ma prawa sie wystroic ladniej niz zona dyrektora generalnego. Ale ona o tym nie wiedziala i w nowej firmie chciala "blysnac" wsrod nowego kolektywu. Ubrala sie elegancko, nafryzowala, umalowala i poszla na szpilkach na impreze. I.. zdarzyl sie ogromny konfuz, bo zona generalnego wygladala przy niej jak kura! Odtad Rosjanka chodzi na takie imprezy w sportowych butach, dzinsach i swetrze. Minimum makijarzu i ozdob.
            • darekvtb Re: German vs Rosja 27.11.12, 12:53
              P.S.
              Podobno w Danii jest zakazana tylko "profesjonalna" prostytucja (to znaczy ze zarobek z prostytucji nie moze byc podstawowym zrodlem dochodu). Tam prawo stoi na strazy ekonomicznej zasady ze.. "nie nalezy trzymac wszystkich jajek w jednym koszyku"!
            • eva15 Re: German vs Rosja 27.11.12, 13:08
              darekvtb napisał:

              > Kawal byl o Niemkach, a nie kobietach w Niemczech smile

              Te dziewczyny z mieszanych małżeństw to jednak też Niemkismile Zresztą - wytłumacz mi czemu to właśnie Niemki są od lat na topie najlepszych i najwyżej opłacanych modelek na świecie? Claudia Schiffer to tylko wierzchołek tej góry "nielodowej".

              > Z uslug burdlu w Hamburgu nie korzystalem, ale sam ich widok byl uwlaczajacy. Nie tak to sobie wyobrazalem..

              Tanie burdele dla prostych ludzi są straszne, rzeczywiście uwłaczające godności.

              > Rosjanka co wyszla za Niemca, opowiadala ze na hulanke korporacyjna nie ma praw
              > a sie wystroic ladniej niz zona dyrektora generalnego. Ale ona o tym nie wiedzi
              > ala i w nowej firmie chciala "blysnac" wsrod nowego kolektywu. Ubrala sie elega
              > ncko, nafryzowala, umalowala i poszla na szpilkach na impreze. I.. zdarzyl sie
              > ogromny konfuz, bo zona generalnego wygladala przy niej jak kura! Odtad Rosjank
              > a chodzi na takie imprezy w sportowych butach, dzinsach i swetrze. Minimum maki
              > jarzu i ozdob.

              To jest jej wersja, jej ocena sytuacji. Jak wiesz jestem znaną forumową komsomołką-rusofilkąsmile więc z tak silnych pozycji mogę sobie pozwolić na krytykę:

              na ulicy, w sklepie, urzędzie - gdziekolwiek - Rosjanki (i Ukrainki pewnie też) można rozpoznać już z daleka. Prawie wszystkie przesadzają, mają mocny makijaż, dużo różu na policzkach, ostrą sznmikę a ustach, mocne cienie do powiek, długie rzęsy i obwieszają się dużą ilością świeciidełek. Takie przegięcia zdarzają się i Polkom, ale głównie z prowincji.

              Możesz obok postawić dużo brzydszą Paryżankę, a będzie ona o niebo lepiej wyglądać od ładnej Rosjanki. Rosjankom (zapewne nie wszystkim ale wielu) brakuje dyskretnej elegancji, umiaru, delikatnego szyku, tej wyrafinowanej sztuki "understatement", którą mają do perfekcji opanowaną Paryżanki. One właśnie stosują to o czym (krytycznie) piszesz - minimum makijażu i ozdób, za to bardzo, bardzo wyrafinowane dobranie i skomponowane. Makijaż ma być taki, jakby go nie było - to wyższa szkoła jazdy, sztuka sama w sobie.
              W niemieckich środowiskach tzw. lepszych ludzi (wykształconych, zamożnych) Niemki orientują się raczej na francuski szyk i nawet jeśli go nie osiągają, to on jest ideałem, a nie twarz wypacykowana do granic możliwości.
              Możliwe, że Twoja znajoma "przefryzowała" się, przefiokowała swój outfit jak na zachodnie warunki i być może błędnie sądziła, że okazane jej zainteresowanie to zachwyt. To są trudne sprawy, potrzeba sporo zmysłu obserwacji, by zrozmieć własne przegięcia i poprawić styl.

              • darekvtb Re: German vs Rosja 27.11.12, 15:10
                Poniewaz troche podrozowalem (Hiszpania, Francja, Wlochy, Niemcy) - to moglem sobie porownac kobiecy styl w roznych krajach. Kiedy po raz pierwszy przyjechalem do ZSRR to mnie razil zbyt gleboki makijaz, jaskrawe kolory, zbytek bizuterii i wymyslne stroje. Z czasem sie do tego przyzwyczailem i teraz mi sie to podoba - a na zachodzie tego mi brakuje. Dlatego rowniez podobaja mi sie Chinki, bo potrafia sie wystroic jak bohaterki anime i od razu robi sie kolorowo i wesolo! A na zachodzie kobiety sa bezplciowe. Szare stroje, blade twarze, zadnych ozdob. Szczegolnie to sie rzuca w oczy kiedy porownalem publicznosc w operze niemieckiej i rosyjskiej!
                Pewnie jestem meski szowinista, ale podoba mi sie jak kolezanki w pracy chodza na szpilkach, w mini, z glebokim dekolte i jaskrawym makijazem. Czesto nie moge sie powstrzymac i nawet nieznajomym czasem adresuje komplement na temat ich urody (w stanach pewnie mnie by zasadzili? smile .
                W Rosji wiekszosc pan "za kolkiem" wozi w samochodzie pantofle na wysokich obcasach (lub szpilkach) i kiedy wysiada - zaklada je zeby elegancko sie prezentowac. Jak czesto spotkalas cos takiego w Niemczech?
                • igor_uk Darek. 27.11.12, 16:03
                  Ewa ocenia inne kobiety,jako kobieta.Dla tego jej ocena jest mocno subiektywna .
                  Co do Niemek,bywalem w wielu krajach,brzydsze od Niemek sa tylko Holenderki,jak dla mnie.


                  p.s. Uroda Paryzanek jest mocno przereklamowana.
                  • eva15 Oj, Igor 27.11.12, 16:07
                    Nie, słucham też opinii mężczyzn. Dla nich kobieta ostro wymalowana i wyzywająco ubrana kojarzy się z kobietą łatwą i głupią (co nie znaczy, że jak ładna, to jej nie poderwiąsmile .

                    Nigdzie nie napisałam, że Paryżanki są szczególnie ładne, więc skąd to wziąłeś? Ja piszę tylko, że mają wyrafinowany smak/gust.

                    Najohydniejsze są Angielki nie kombinuj, Igor, bo to Ci nic nie pomoże. Te ryżawe wymoczki z wyblakłą skórą i pyszczakimi w ryjek mogą po nocach straszyć.
                      • igor_uk Re: Oj, Ewa. 27.11.12, 16:24
                        Wybacz,ale w tym temacie nie jestes dla mnie autorytetem.

                        Jak by byla mowa o mezczyznach,to Twoja opinia dla mnie byla by bardzo cenna.

                        p.s. czy pamjetasz moja zagadke o facecie,ktory wybieral sobie zone?
                        • eva15 Re: Oj, Igor 27.11.12, 16:32
                          Poczucie smaku, piękna , wyrafinowania isubtelności nie zna płci. Jest jedno, albo ma się smak, albo go się nie ma. Bardzo lubię patrzeć na ładne dziewczyny ubrane z gustem i wdziękiem i wcale nie jestem lesbijkąsmile.
                          • igor_uk Ewa,Ewa. 27.11.12, 16:38
                            90% klientow u prostytutek,to sa zonate mezczyzne.I jestem pewien tego,ze zdecydowana wiekszosc wsrod tych mezczyzn maja zon,ktore maja "Poczucie smaku, piękna , wyrafinowania i subtelności ".
                            • eva15 Oj, Igor, ale brniesz... 27.11.12, 16:45
                              Sugerujesz, że skoro Rsjanki chodzą ostro wymalowane, z wielkimi dekoltami, obwieszone mnóstwem ozdób, to oznacza , że w Rosji nie ma burdeli i mężczyźni nie zdradzają swych żon-"choinek"?
                              • igor_uk Ewa,brniesz Ty. 27.11.12, 16:59
                                Ja,osobiscie,spotykalem bardzo malo Rosjanek,ktore "ostro wymalowane, z wielkimi dekoltami, obwieszone mnóstwem ozdób" ,napewno trafiaja sie i takie,ale oni nie stanowia wiekszosciale napewno rzucaja sie w oczy. Mnie chodzi o dobry makijaz,ktore podkresla urode i robi kobiete bardziej atrakcyjna. Taki makijaz JEST widoczny.
                                Wspomniana przez Ciebie Kate Middleton wlasnie ma taki makijaz.

                                p.s. Mlode Angielki maluja sie bardzo mocno,z wiekiem to przestaja robic i dla tego wygladaja tak,jak wygladaja.Ale wystarcze troche poswiecic im uwagi wlasnej urodzie i zaczynaja wygladac calkiem inaczej.Holenderce zaden makijaz nie pomoze.
                                • eva15 Re: Ewa,brniesz Ty. E tam. 27.11.12, 17:08
                                  Nie mówię, że dobrze zrobiony makijaż jest niewidoczny, jest prawie niewidoczny. On jest zrobiony tak, by udawać możliwie dobrze naturalność (wrodzoną urodęsmile ) . Kate M. ma deilkatnymakijaż, podkreśla głównie oczy, jest też przykładem na to, że gustowne ubranie, pełne smaku wcale nie jest niekolorowe i nudne.

                                  Masz rację pisząc, że kobiety na Zachodzie za mało o siebie dbają, chodzą na ogół ubrane szaro, po męsku i nieładnie dla oka. Ale z kolei Rosjanki i część Polek mocno przeginają w drugą stronę, a co za dużo, to już staje się wulgarne. Nie twierdzę, że wszystkie przeginają, ale dość sporo z nich. Dobór stroju i makijażu do pory dnia, okazji i okoliczności to duża i wcale niełatwa sztuka.
                      • eva15 Re: Oj, Igor 27.11.12, 16:34
                        No na plaży - bez ubrań i makijażu to rozpoznaje już tylko po urodzie, a wtedy faktycznie - trudno pomylić Rosjankę z Angielkąsmile
                            • igor_uk malkontent. 27.11.12, 17:07
                              Przekaz zonie,ze ona myli sie.To nie makijaz, a tylko naturalna uroda Rosjanek ,bo w przeciwnym razie na plaze by te Rosjanki nie przychodzili.
                                • igor_uk Re: malkontent. 27.11.12, 17:19
                                  Ewa,przeciez wiesz co pozostanie sie po makijazu,jak wejdziesz do wody.
                                  A Rosjanki uwielbija sobie poplywac w wodzie,zwlaszcza w morze.
                                  Bo zadna opalenizna nie moze rownac sie z ta,ktora dostajesz po slonej morskiej wodzie.
                                  To nie moi slowa,to takie przekonanie Rosjanek.I zeby bylo jasno,dzisiejszych,ktorych spotykalem na plazach Francji,Wloch ,Turcji i innych.Zadna z nich nie byla umalowana.Bo na kogo byla by podobna,wychodzac z wody.

                                  p.s. Kate ma bardzo mocno podmalowane oczy,co wszysci tu w Anglii uwazaja za protest przeciwko "poprawnosci politycznej" (he,he).
                        • walter622 Re: Oj, Evo 27.11.12, 19:33
                          eva15 napisała:
                          > trudno pomylić Rosjankę z Angielkąsmile

                          Fakty, pomylić nie da rady. Z żoną byliśmy we Włoszech. W hotelu, w którym się zatrzymaliśmy było sporo Angielek. To był bardzo bolesny widok - wszystkie były podobne
                          do ugotowanych raków.
                          W hotelu nie było Rosjanek/Rosjan - była tylko jedna młoda para z Białorusi (ona była
                          wyjątkowo piękna, jej mąż bardzo sympatyczny facet). Na plaży Rosjanki natychmiast można było zauważyć, bowiem wokół nich zawsze się kłębił tabun Murzynów, usiłujących koniecznie sprzedać jakieś niesamowite duperele (poczynając od ręczników na zegarkach kończąc) - bezskutecznie. No i po ich facetach - ze sporą nadwagą, obowiązkowo ze złotym łańcuchem na szyi i telefonem komórkowym przy uchu (oni się chyba z tym telefonem nie rozstają, nawet pływając w morzu).
                          Z Niemcami był dramat - na śniadanie (szwedzki stół) najadali się tak jakby to miał być ich ostatni posiłek w życiu. Zaczynali od góry spaghetti z obowiązkowym winem. Przy tym strasznie hałaśliwi.
                          Najsympatyczniejsze (i najładniejsze) w tej wieży Babel, jakim był nasz hotel były ... Węgierki.
                          • igor_uk Ha,ha,ha. 27.11.12, 19:57
                            To jest jednak prawda.Jedna kobieta nie potrafi dobrze wypowiedziec sie o innej,a facet o facecie.
                            Ewa Rosjanek opisywala w wyjatkowo jednostronny sposob.Rosjanki,to choinki obwieszony swiecidelkami,z dekoltem do pepka i kilogramami farby na twarze.Walter Rosjan widzi wylacznie z nadwaga,zlotym lanciuszkiem i z komorka przy uchu .
                            Napewno tacy sa,ale przez nich innych nie zauwaza.
                            Jak wiadomo mieszkam w Anglii ,w dzielnice,gdzie mieszkaja same aborygeny .
                            Sasiadka z za plota ,to filigranowa kobieta o bardzo milych rysach twarzy.Sasiadka z naprzeciwka,starsza kobieta ,rowniez jest szczupla,ale wysoka ,z resztakami piekna na twarze. mozno powiedziec,ze praktycznie wszystkie Angielki na mojej ulice sa szczuple,ale jest jedna kobieta,prawdopodobnie chora,ktora posiada ogromna tusze.Ona jezdzi elektrycznym wozkiem .I otoz,jak przyjechala do nas w gosci szwagierka,to zobaczywszy ta kobiete powiedziala,a jednak to jest prawda -Angielki sa bardzo grube. I miala racje -grube sa.
                            • walter622 Re: Ha,ha,ha. 27.11.12, 20:23
                              Wybacz Igor, starałem się utrzymać w konwencji narzuconej przez Darka.
                              Oczywiście, gdy uogólniamy to natychmiast przerysowujemy i mówimy o tym co się
                              rzuca w oczy. Lecz przyznam, że dla nas mężczyzna nie może mieć biżuterii, złotych
                              łańcuchów itd. Dlatego to trochę mnie szokowało.
                              Również z tymi komórkami - nie wiem czy w tym miasteczku (niesamowicie drogim) była wyprzedasz telefonów ( lecz tylko dla Rosjan) czy jakieś bezpłatne połączenia. Tak czy
                              inaczej ci faceci cały czas byli przymocowani do komórek - na plaży, na deptaku, w
                              knajpach. No chyba, że w tym czasie sprzedawali ropę lub D-2 - to mogę to zrozumieć.
                                • igor_uk och,Ewa,Ewa. 27.11.12, 20:41
                                  Tyle czasu juz znamy sie,a nie potrafisz zrozumiec,kiedy ja robie jaja,kiedy zartuje,a kiedy pisze na powaznie.A jeszcze musisz pamjetac,ze czesto pisze tak,zeby podtrzymac dyskusje.
                                • malkontent6 Re: Ha,ha,ha. 27.11.12, 20:41
                                  Amerykanie natomiast są bardzo samokrytyczni:

                                  "Americans self-rate themselves as the world’s worst tourists."

                                  www.nbcnews.com/travel/travelkit/worlds-worst-tourists-americans-say-americans-293837
                                  • igor_uk makjintent. 27.11.12, 20:44
                                    Nikt na swiecie nie jest tak samokrytyczny wobec siebie,jak Rosjanin.mamy tysiece anegdotow o sobie,w ktorych wysmiewamy wlasne slaosci.Ale my to robimy wylacznie we wlasnym gronie.
                                    • malkontent6 Re: makjintent. 27.11.12, 20:54
                                      igor_uk napisał:

                                      > Nikt na swiecie nie jest tak samokrytyczny wobec siebie,jak Rosjanin.

                                      Chyba jednak Amerykanie sa bardziej samokrytyczni i lubią się smiać ze swojej ignorancji:

                                      forums.speedguide.net/showthread.php?182332-Americans-traveling-to-France-warning-it-s-a-long-read
                                  • eva15 Re: Ha,ha,ha. 27.11.12, 20:49
                                    Widać w Hameryce mieszka za mało Polaków i Rosjan - stąd te kompleksy niższoścismile


                                    “We found that 78 percent of Americans have visited at least one other foreign country, and 36 percent have traveled to four or more foreign destinations,” Griffin told msnbc.com.

                                    Dawno się tak nie uśmiałam.
                              • igor_uk Re: Ha,ha,ha. 27.11.12, 20:39
                                Nie musisz przepraszac,przeciez ja tylko smialem sie.Bo sytuacja byla naprawde smieszna.Dopiero co Ewie napisalem,ze kobieta nie moze byc obiektywna,piszac o innej kobiecie.A tu Ty ze swoim tekstem o spotkanych Rosjanach.
                                Sytuacja ,нарочно не придумаешь.
                                • eva15 Re: Ha,ha,ha. 27.11.12, 20:41
                                  No a Ty jako mężczyzna możesz rzecz jasna ocenić, że Walter jako mężczyzna nie ma racji oceniając mężczyznsmile
                                  Robi się wesołosmile
                                    • eva15 Re: Ha,ha,ha. 27.11.12, 20:53
                                      No i co Ty zrobisz, jeśli napiszę, że moja ocena się od jego oceny nie różni? smile
                                      Jak jako kobieta widzę to podobnie jak on jako mężczyznasmile
                                      • walter622 Re: Ha,ha,ha. 27.11.12, 21:13
                                        eva15 napisała:
                                        > Jak jako kobieta widzę to podobnie jak on jako mężczyznasmile

                                        Dzięki za wsparcie w bojach z Igorem.
                                        Przyznam się, że raz zabrałem na urlop ( zupełnie bezwiednie) komórkę. Już w czasie podróży
                                        zrozumiałem, że popełniłem solidny błąd, bo z pracy zaczęli prawie co kwadrans wydzwaniać.
                                        Gdzieś na drugi dzień urlopu przestali - żona wyrzuciła komórkę do śmieci.
                                        • igor_uk ja to mam pecha. 27.11.12, 21:25
                                          Rosjanek spotykam na plazach nie umalowanych.Facetow ,Rosjan,zazwyczaj na rauszu,lub na lekkim kacu spotykam tam ze.
                                          Walter,moze bywasz tam,gdzie bandyty ruskie wypoczywaja? Bo u nich ilosc zlota odpowida pozycji .
                                          • walter622 Jak byś zgadł 27.11.12, 21:59
                                            igor_uk napisał:
                                            > moze bywasz tam,gdzie bandyty ruskie wypoczywają?
                                            Jak byś zgadł. Miasteczko na Sycylii - Taormina. Do odwiedzenia namówiła znajoma Rosjanka, która tam kupiła "domek" (co to był za "domek" to inna bajka), no i jej się tam niesamowicie nudziło, więc nas namówiła byśmy tam wpadli. Śliczne miejsce - w pobliżu Acireale, trochę dalej Katania i Syrakuzy. Żonie się spodobało i tam odpoczywamy.
                                            Lecz powracając do twego pytania - może "bandy ruskie" tam nie odpoczywają, ale ich "awtoritety" to chyba tak (chyba stąd ta ilość złota na facetach). Przy tym w takich ilościach, że bez kłopotu dogadasz się praktycznie wszędzie po rosyjsku. Rosjan jak na ul. Twerskiej w Moskwie.
                                            Nawet hotel (na północ od Taorminy, w kierunku na Mazzeo) w którym się zatrzymaliśmy był własnością jakiejś rosyjskiej firmy. Z tym było trochę zabawnie. W recepcji wisiał jakiś dyplom z nazwą tej firmy (w cyrylicy), więc gdy się rejestrowaliśmy coś powiedziałem po rosyjsku recepcjonistce. No i ta z wrażenia lub może przerażenia zarejestrowała nas nie w głównym budynku (takiej wielgachnej desce z małymi "piórnikami") tylko w oddzielnym domku z własnym ogrodem (mnóstwo oleandrów) i fantastycznym tarasem widokowym na zatokę i dalej na Buta. Ten domek dzieliliśmy ze wspomnianymi Białorusinami.
                • eva15 Re: German vs Rosja 27.11.12, 16:03
                  Ostry makijaż, obwieszenie się ozdobami niczym choinka, wyzywające głębokie dekolny w ciągu dnia (wieczorem to trochę co innego) uważane są na Zachodzie za wulgarne atrybuty klas niższych, wręcz hołoty (szpilek to nie dotyczysmile)
                  Zresztą zauważ, jak noszą się kobiety i dziewczyny z dworów królewskich czy arystokracji. Ten styl jest zawsze subtelny, wyrafinowany i delikatny, żadnych przerysowań, nadmiaru makijażu czy biżuterii (choć mają jej pełno i to prawdziwej nie taniej, sztucznej) . Ten styl jest z reguły ładny i kobiecy - wystarczy popatrzeć na wżenioną w rodzinę królewską Kate Midletton, ma naprawdę doskonały smak.
              • jk2007 eva15, masz racje! 27.11.12, 21:14
                eva15 napisała:
                > na ulicy, w sklepie, urzędzie - gdziekolwiek - Rosjanki (i Ukrainki pewnie też) można rozpoznać już z daleka. Prawie wszystkie przesadzają, mają mocny makijaż, dużo różu na policzkach, ostrą sznmikę a ustach, mocne cienie do powiek, długie rzęsy i obwieszają się dużą ilością świeciidełek. Możesz obok postawić dużo brzydszą Paryżankę, a będzie ona o niebo lepiej wyglądać od ładnej Rosjanki. Rosjankom (zapewne nie wszystkim ale wielu) brakuje dyskretnej elegancji, umiaru, delikatnego szyku, tej wyrafinowanej sztuki "understatement", którą mają do perfekcji opanowaną Paryżanki.

                Też zwróciłem na to uwagę. Ale ja nadal podziwiam Amerykanek.
                Jak pisał klasyk: "...Словом, в них была какая-то жестокость, но как
                раз в меру, жестокость, которую хочется целовать, горькость, коварная и
                приятная, как у рейнских вин".
                lib.ru/INPROZ/SELIN/kraj_nochi.txt
      • darekvtb Re: darekvtb, czy to prawda? :( 28.11.12, 15:53
        Жизнь, которая полна обвинений в свой адрес и в адрес других, ведет вас в никуда. Такая жизнь – ад. Итак, что вам необходимо делать - сознательно хвалить людей.
        (c) Шри Шри Рави Шанкар

    • darekvtb Re: German vs Rosja 28.11.12, 09:10
      Jeszcze o Niemcach:
      Znajoma opowiadala ze ich syn nie moze chodzic do szkoly w odzierzy i obuwiu drogich brand-ow zeby nie prowokowac pytan o zrodlo dochodu!
      Kiedy pare razy przyjezdzali do niej znajomi Rosjanie i uzadzali party, to na trzeci wieczor przyjechala zaalarmowana przez sasiadow policja. Sasiedzi mieli podejrzenia - skad fundusze na takie rozrzutne zycie?
      I nie o Niemcach:
      Znajoma w Paryzu musiala wynajmowac pokoj hotelowy zeby tam w sejfie trzymac swoje kosztownosci, po w jej mieszkaniu robila remont. Na nasze zdziwienie - dlaczego nie wynajmie sejf w banku? - odpowiedziala ze kolejka na taka usluge - rok! A i tak, mozna tam trzymac tylko bizuterie i ozdoby (w zadnym przypadku gotowke)! Ja po drodze do pracy mijam kilka bankow z reklamami - "sejfy bankowe do wynajecia od zaraz"! I mozna tam schowac nawet slonia! - nikogo to nie interesuje smile
      No.. bo to w "bolszewickiej" Rosji panuje zamordyzm, dyktatura wladzy i totalitaryzm FSB, a na zachodzie - wolnosc, demokracja i wolny kapitalizm smile)))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka