Dodaj do ulubionych

Dlaczego Lawrow byl zadowolony,a Kerry smutny?

16.09.16, 11:49
W jednym z watkow pisalem o porozumieniu miedzy Rosja i Stanami odnosnie wojny w Syri,przy tym zaznaczylem,ze Rosja ubila dobry interes:
"Ewa,w dyplomacji rosyjskiej rozne gesty sa niesamowicie wazne.Rosjanie zawsze "obmywaja" udany interes.Lawrow,stawiajac wodke dziennikarzom,dal do zrozumienia,ze wszystko poszlo zgodnie z planami Rosji."
forum.gazeta.pl/forum/w,154812,162340616,162340616,Pamieta_jeszcze_ktos_.html?p=162350411
Wtedy nic mnie nie bylo wiadomo o czym dogadali sie Lawrow i Kerry,swoj optymizm opieralem wylacznie na zdjeciach,na ktorych bylo widac nie potrafiacego ukryc zadowolenie Lawrowa i czestowanie przez niego dziennikarze "Stoliczna". Dzis juz wiem sporo wiecej i moge opierac sie w swoich twierdzeniach nie tylko na znanie rosyjskich zwyczajow i zadowolonej minie Lawrowa,a i na przeciekach,ktore sa na pewno kontrolowane:
Почему американцы боятся рассекретить сделку России и США по Сирии

O czym dogadali sie Lawrow i Kerry (dalej uzyje elektronicznego tlumacza,poniewaz mnie zwyczajnie len robic to samemu):

Więc, co dokładnie jest napisane w umowie?

Rozejm w Syrii ogłasza się 12 września, kiedy rozpoczyna się jeden z głównych muzułmańskiego święta Eid al-Adha (tak nazywa się po arabsku, a rosyjscy muzułmanie mówią "Kurban bayram"). Podczas święta rozejm łatwo utrzymać.

Przez dwa dni po rozpoczęciu rozejmu strony muszą rozwiązać – trzyma czy jest, a jeśli trzyma się to przedłużyć. I tak też się stało – 14 września rozejm został przedłużony o kolejne 48 godzin. Jeśli to wytrzyma tydzień – znów go podnieśli i przystąpią do kolejnego etapu.

Ale od początku rozejmu rozpoczynają się dostawy pomocy humanitarnej w Aleppo i inne zablokowane miasta i wsi. Dostawy w Aleppo pójdą w опломбированных ciężarówek, przy czym ich będą пломбировать pracownicy syryjskiego Czerwonego Półksiężyca, a po drodze będą stać PPC syryjskiej armii i sprawdzać bezpieczeństwo plomb. Następnie zadaniem kontroli przejdzie do pracowników ONZ. W ten sposób marzenie bojowników – luźny, swobodny dostęp do Aleppo – nie dojdzie do skutku. Jedzenie i ubrania, które odbędą się, a broń – nie. Blokada zdjęta nie będzie.
Według sekretnego porozumienia wszelkie syryjczycy, w tym bojownicy z bronią, będą mogli swobodnie i bez przeszkód opuścić Aleppo i iść, gdzie tylko chcą. Tego od dawna domagali się Rosja i rząd syryjski. Chcesz walczyć – wyjdź z miasta, nie chowaj się za plecami obywateli.

Co ważniejsze – po nawiązaniu rozejmu Rosja i Ameryka stworzą Wspólny dyrektor centrum i przeprowadzą rozgraniczenie terenów, gdzie znajdują się ekstremiści ("Джебхат an-Nusra" ("Джебхат partii fatah ash-Sham"), "Islamskiego państwa", zakazane w ROSJI i w innych krajach) i gdzie jest umiarkowana opozycja. Oni wymienią się informacjami na tych terenach, a potem zaczną systematycznie bomba ekstremistów, pozostawiając umiarkowanych w spokoju.

To jest w tajnej umowie, i to złe Pentagon i bojowników. Rzecz w tym, że Nusra – najbardziej боеспособное kształtowanie się opozycji. Bez Нусры mają bardzo mało szans, aby poradzić sobie z syryjskiej regularnej armii.

Zgodnie z umową, wyróżnia się pewne miejsce, gdzie lotnictwo wojskowe Syrii nie będzie wychodzić na misje bojowe. To nie znaczy, że syryjskie samoloty wojskowe nie będą tam latać – mogą, ale trzeba im będzie koordynować loty z Rosją. Tu nie chodzi o całej Syrii – jak chcieli amerykanie, ale tylko o ściśle ograniczonej strefie. Rosyjscy wojskowi mówią: nie ma to wpływu na przebieg działalności wojskowej, tak jak nasze powietrzno-kosmiczne wojska będą kontynuować swoje loty bojowe, a oni wiele razy mocniejszy syryjskiej lotnictwa. Damaszek zgodził się z tym warunkiem.
Obserwuj wątek
    • lubat Re: Dlaczego Lawrow byl zadowolony,a Kerry smutny 16.09.16, 15:47
      W umowie to można napisać wszystko, bo one przestały mieć jakiekolwiek znaczenie. To znaczy, mają, tylko inne dla każdej strony i każda strona potem interpretuje je sobie na swój sposób, obwiniając przeciwną stronę o łamanie tejże umowy.

      W niedzielę oglądałem fragment "Woskresnyj wieczer" z Władimirem Sołowiowym, gdzie występował jakiś emerytowany oficer. Powiedział on, że zawsze, kiedy syryjskie wojska rządowe były o krok od jakiegoś dużego zwycięstwa, to wtedy Amerykanie zgadzali się na rozejm. Rosjanie idą na propozycję, rozejm trwa do momentu, kiedy islamiści się wycofają z okrążenia, uzupełnią szeregi i zaopatrzenie i wtedy koniec z rozejmem, ale już w gorszej sytuacji dla wojsk rządowych. Przewidywał, że tak samo będzie i teraz. Zobaczymy!
      • igor-179 Re: Dlaczego Lawrow byl zadowolony,a Kerry smutny 16.09.16, 16:37
        lubat napisał:


        > W niedzielę oglądałem fragment "Woskresnyj wieczer" z Władimirem Sołowiowym, gd
        > zie występował jakiś emerytowany oficer. Powiedział on, że zawsze, kiedy syryjs
        > kie wojska rządowe były o krok od jakiegoś dużego zwycięstwa, to wtedy Amerykan
        > ie zgadzali się na rozejm. Rosjanie idą na propozycję, rozejm trwa do momentu,
        > kiedy islamiści się wycofają z okrążenia, uzupełnią szeregi i zaopatrzenie i wt
        > edy koniec z rozejmem, ale już w gorszej sytuacji dla wojsk rządowych.

        W podobny sposob krytykowali sie rozejmy na Donbasie.Roznym emerytowanym oficerom,ktorym wydaje sie,ze wiedza wszystko,wydawalo sie,ze jak by armie Donbasu nie powstrzymali,to ona juz dawno zajealby Kijow.

        > Przewidywał, że tak samo będzie i teraz. Zobaczymy!

        Putin mnie nie wyglada na takiego glupka,zeby byle emerytowany oficer mial lepsze od jego przewidywania smile


        • lubat Re: Dlaczego Lawrow byl zadowolony,a Kerry smutny 16.09.16, 20:29
          Jak na razie to chyba rację ma jednak podrzędny oficer, bo jak donoszą niemieckie media, wokół Damaszku, który w zasadzie był już oczyszczony z islamistycznego badziewia, znowu rozgorzały gwałtowne walki.
          Islamiści mogli się wycofać, uzupełnić szeregi i dostawy broni i zaopatrzenia. I jest efekt.
          • igor-179 Re: Dlaczego Lawrow byl zadowolony,a Kerry smutny 16.09.16, 20:44
            lubat napisał:

            > Jak na razie to chyba rację ma jednak podrzędny oficer, bo jak donoszą niemieck
            > ie media, wokół Damaszku, który w zasadzie był już oczyszczony z islamistyczneg
            > o badziewia, znowu rozgorzały gwałtowne walki.

            Lubat,kluczowe w tym co napisales jest " w zasadzie".Okolicy Damaszku nigdy nie byli oczyszczone.Oprocz tego,zanych gwaltownych walk tam nie zostalo odnotowano.Byc moze chodzi o kolejny ostrzal z mozdzierze jakiegos rejonu Damaszku,na ktory armia syryjsska odpowiedziala?

            > Islamiści mogli się wycofać, uzupełnić szeregi i dostawy broni i zaopatrzenia.
            > I jest efekt.

            Na razie o zadnym efekcie nie mozemy mowic.

            p.s. czy moglbys podrzucic mnie link do tych niemieckich media?




            • igor-179 Lubat,nie potrzebuje linku :-) 16.09.16, 22:11
              Znalazlem sam wzmianke o "gwaltownych walkach":
              www.almasdarnews.com/article/syrian-army-launches-counter-offensive-jobar-rebelling-islamist-attack/
              Z tekstu wynika,ze mialem racje,co do "w zasadzie był już oczyszczony z islamistycznego badziewia". To badziewie tam bylo caly czas,a dzis sprobowalo przejsc do ofensywy,ale jak okazalo sie,syryjska armia nie byla zaskoczona i przeszla do kontrofensywy.

              p.s. walki,oczywiscie,nie sa zakrojone na szeroka skale.
      • walter622 "Techniczna przerwa" 16.09.16, 21:00
        lubat napisał:

        > zawsze, kiedy syryjskie wojska rządowe były o krok od jakiegoś dużego zwycięstwa,
        > to wtedy Amerykanie zgadzali się na rozejm. Rosjanie idą na propozycję, rozejm trwa do
        > momentu, kiedy islamiści się wycofają z okrążenia, uzupełnią szeregi i zaopatrzenie i
        > wtedy koniec z rozejmem, ale już w gorszej sytuacji dla wojsk rządowych. Przewidywał,
        > że tak samo będzie i teraz.

        Niestety, lecz ten scenariusz jest bardziej niż pewny.

        1. Porozumienie zawierały dwie strony. O ile strona rosyjska ma możliwość wpływania na zachowanie wojsk syryjskich, to strona amerykańska nie ma absolutnie żadnego wpływu na zachowanie islamskich bojówek - z ich strony zawieszenia broni obecnie nie przestrzega ponad 21 organizacji - walki toczą się z mniejszą siłą (lecz bynajmniej nie ma w tym zasługi Kerry'ego).
        Innymi słowy Kerry podpisywał ten dokument, mają świadomość, że nie jest w stanie w jakikolwiek sposób wypełnić przyjętych na siebie zobowiązań. To czy bojówkarze Jabhat al-Nusra będą nadal walczyli nie zależ od jego woli tylko ich samych.
        2. Mówienie o "umiarkowanej opozycji" jest kompletnym absurdem - takowa owszem istnieje co najwyżej w Londynie lub Paryżu, lecz jej nie uświadczysz na syryjskich frontach, np. w Aleppo. Tam opozycyjne islamskie bojówki w większości uznały zwierzchność Jabhat al-Nusra - te co z tym się opierały były skutecznie wycięte w pień.
        3. Osłabienie działań bynajmniej nie jest spowodowane zawartym porozumieniem - po stronie
        Jabhat al-Nusra i jej podległych bojówek obserwowana jest wzmożona aktywność w zakresie dyslokacji/przegrupowania i uzupełnienia zapasów, broni i amunicji.
        4. To porozumienie, trzeba przyznać szczerze, nikomu prócz ludności cywilnej (której zdanie nie posiada jakiegokolwiek znaczenia) nie jest potrzebne - poczynając od YPG na wojskach syryjskich (zwłaszcza wśród zwolenników proirańskiej opcji i na dodatek po zdobyciu systemu umocnień islamistów na terenie szkoły wojskowej w Aleppo - główny bastion ich obrony) kończąc wszyscy są zainteresowani kontynuacją tej wojny.
        5. Tak więc jest tylko kwestią czasu rozpoczęcie walk z nową siłą, przy tym obie strony tego porozumienia będą siebie wzajemnie oskarżać o nie dopełnieniu warunków umowy, której tekst, co należy podkreślić, jest tajny i nikt nie wie jakie faktycznie zawiera klauzule - to co o tej umowie wiemy to tylko zwykłe spekulacje wacków.
        • igor-179 Re: "Techniczna przerwa" 16.09.16, 21:25
          walter622 napisał:


          > Niestety, lecz ten scenariusz jest bardziej niż pewny.

          Zawieszenie broni zostalo ogloszono na kolejne dwie doby,wiec nie ma mowy o trwalym rozejmu.Porozumienie polega na calkiem czyms innym i chwilowo wstrzymanie walk jest tylko jednym z nic nie znaczacych elementow porozumienia.Oczywiscie samo porozumienie rowniez ma nie wielka wartosc i sluzy jedynie cela propagandowym,ale samo to,ze Stany musza o czyms dogadywac sie z Rosja i przy tym ustepowac,jest wiele warto.
          • walter622 Dzwoni Kerry do Dżaulani 16.09.16, 21:43

            igor-179 napisał(a):

            > Stany musza o czyms dogadywac sie z Rosja i przy tym ustępować,jest wiele warto.

            W czym "ustępować" ??? Oni nic nie mają do zaoferowania. Zwłaszcza po wpadce z Kurdami
            (kwestia enklaw i zachodniego brzegu).

            Czy Kerry obiecał, że zadzwoni do Abu Muhammad al-Dżaulani'ego i przekona tego facia by
            islamiści zaprzestali walk -smile))

            • igor-179 Re: Dzwoni Kerry do Dżaulani 16.09.16, 21:48
              walter622 napisał:


              > W czym "ustępować" ??? Oni nic nie mają do zaoferowania. Zwłaszcza po wpadce z
              > Kurdami (kwestia enklaw i zachodniego brzegu).

              Walter,znajdz chwile i przeczytaj tekst,ktory zalinkowalem.Wklejeam ponownie link:
              www.ural.kp.ru/daily/26582/3597705/


              > Czy Kerry obiecał, że zadzwoni do Abu Muhammad al-Dżaulani'ego i przekona tego
              > facia by islamiści zaprzestali walk -smile))

              Walter,Ty powinienes bardziej zainteresowac sie tym,co bylo przedmiotem porozumienia. W tekscie,ktory zalinkowalem,zaprzestanie walk nie jest najwazniejszym.
              • walter622 I .... ??? 16.09.16, 22:04
                igor-179 napisał(a):

                > znajdź chwile i przeczytaj tekst,który zalinkowałem.Wklejam ponownie link:

                Robert Dawid -smile)))

                > powinieneś bardziej zainteresować się tym,co było przedmiotem porozumienia.

                Z pewnością to uczynię gdy zostanie opublikowany tekst porozumienia.

                > W tekście, który zalinkowałem,zaprzestanie walk nie jest najważniejszym.

                Jestem bardzo tolerancyjny - tak więc nie widzę przyczyn by taki punkt widzenia
                kwestionować -smile))
                Choć osobiście uważam, że kwestia zaprzestania walk jest kluczową.





                (c) polski_francuz do Kaszebe12, grożąc ujawnieniem treści prywatne
                • igor-179 Re: I .... ??? 16.09.16, 22:15
                  walter622 napisał:


                  > Robert Dawid -smile)))

                  Nie wiem czemu ma sluzyc Twoja kpina.Tekst pochodzi z solidnego zrodla.

                  > Z pewnością to uczynię gdy zostanie opublikowany tekst porozumienia.

                  Byc moze okaze sie tak,ze nigdy tego nie bedziesz mogl zrobic.

                  > Jestem bardzo tolerancyjny - tak więc nie widzę przyczyn by taki punkt widzenia
                  > kwestionować -smile))

                  Tolerancja nie zastepuje ciekwosc smile

                  > Choć osobiście uważam, że kwestia zaprzestania walk jest kluczową.

                  Aha,i wlasnie dlatego zawieszenie broni zostalo ogloszonno na dwa dni.Walter,badz powaznym.


                • eva15 USA blokują ogłoszenie porozumienia 17.09.16, 00:13
                  Walterze, ani Ty ani ja ani nawet Igor nie zobaczymy treści porozumienia. Rosjanie chcą je ogłosić a Amerykanie blokują, nie zgadzają się. Już samo to wiele mówi o "szczerości" amerykańskich zamierzeń.
                  Są sytuacje, że zamiast Putina chyba bardziej przydałby się chwilami Stalin. Putin trzyma się litery prawa, Stalin nie miał złudzeń, że gra z wyjątkowo obłudnymi i cynicznymi przeciwnikami i przestrzeganie prawa jest przeszkodą i a nawet słabością. Z karcianymi szulerami może wygrać tylko inny szuler a nie gracz trzymający się ustalonych reguł.
                  • igor-179 Re: USA blokują ogłoszenie porozumienia 17.09.16, 00:28
                    eva15 napisała:

                    > Walterze, ani Ty ani ja ani nawet Igor nie zobaczymy treści porozumienia.

                    Jest wiele prawdopodobnie,ze ificjalnej tresci nie dowiemy sie.

                    > Rosjanie chcą je ogłosić a Amerykanie blokują, nie zgadzają się. Już samo to wiele m
                    > ówi o "szczerości" amerykańskich zamierzeń.

                    Tu nie chodzi o szczerosc,a tylko o to,ze te porozumienia wskazuja na to,ze Rosja potrafila bardziej skutecznie bronic wlasne interesy,byc moze ze wzgledu na to,ze mawiecej atutow w rekach.Biorac pod uwage fakt,ze w USA wkrotce sa wybory,a porazka,nawet dyplomatyczna,gra na niekorzysc demokratow,zachowanie Amerykanow jest zrozumiale.


                    > Są sytuacje, że zamiast Putina chyba bardziej przydałby się chwilami Stalin. Pu
                    > tin trzyma się litery prawa, Stalin nie miał złudzeń, że gra z wyjątkowo obłudn
                    > ymi i cynicznymi przeciwnikami i przestrzeganie prawa jest przeszkodą i a nawet
                    > słabością. Z karcianymi szulerami może wygrać tylko inny szuler a nie gracz tr
                    > zymający się ustalonych reguł.

                    Ewa,jak okazuje sie,Twoja wiedza o Stalinie pochodzi ze zrodel,ktore maja malo wspolnego z prawda historyczna.Stalin bardzo przestrzegal wszystkich wzietych na siebie porozumien miedzynarodowych.Stalin wygrywal wlasnie dlatego,ze zachowywal sie zawsze fair.Po prostu jego zachodnie "partnery" spodziewali sie,ze on bedzie zachowywac sie inaczej.Wlasnie stad na zachodzie o Rosji zyje stereotyp,ze ona zachowuje sie nieprzywidywalnie.Putin postepuje identycznie i dlatego zachod nie jest wstanie zrozumiec jego postepowan.
                    • eva15 Re: USA blokują ogłoszenie porozumienia 17.09.16, 00:35
                      Stalin po wielomięsiecznych staraniach o koalicję z GB (i nawet z Francją) przeciw Hitlerowi (min. Majski) zaskoczył Zachód traktatem z Niemcami. Podczas wojny, gdy zaczął zwyciężać potrafił straszyć Zachód przerwaniem walk i porozumieniem z Niemcami, czym wywalczył sobie wszystko, co chciał osiągnąć.
                      • igor-179 Re: USA blokują ogłoszenie porozumienia 17.09.16, 00:46
                        eva15 napisała:

                        > Stalin po wielomięsiecznych staraniach o koalicję z GB (i nawet z Francją) prze
                        > ciw Hitlerowi (min. Majski) zaskoczył Zachód traktatem z Niemcami.

                        I gdzie tu widzisz nie przestrzeganie przez Stalina zawartych wczesniej porozumien?

                        > Podczas wojny, gdy zaczął zwyciężać potrafił straszyć Zachód przerwaniem walk i
                        > porozumieniem z Niemcami, czym wywalczył sobie wszystko, co chciał osiągnąć.

                        Tak i myslalem,ze twoja wiedza o Stalinie pochodzi ze zrodel,ktore nie maja nic wspolnego z prawda historyczna.Ewa,Stalin caly czas oposal sie,ze to zachodnie alianci moga zawrzec z Niemcami porozumienie i wiesz,ze jego obawy nie byli bezpodstawne.
                        • eva15 Re: USA blokują ogłoszenie porozumienia 17.09.16, 01:43
                          Nie, Anlicy mieli jeden cel - zniszczyć Niemcy, bo te wyrosły na zbyt wielką potęgę. Już w 1900 r. PKB Niemiec przekroczył PKB UK - dla tego Imperium był to szok, potem było jeszcze gorzej. Udało się co prawda wmówić Niemcom winę za IWS, której wcale nie wywołali, ale mimo to Niemcy szybko się pozbierały.
                          Igor, to Ty najwyraźniej mało wiesz o historii XX w. i o obsesji UK w odniesieniu do Niemiec. Trudno robić długie wykłady na forum, ale staraj się poczytać inne źdródła niż tylko zakłamane anglosaskie.

                          To Niemcy chcieli porozumienia z GB/UK, brytyjska rodzina królewska jest wszak z pochodzenia niemiecka (Winstor to sztuczne nazwisko przyjęte podczas I WS, oni nazywają się von Sachsen-Coburg und Gotha ), Edward VIII (ten co abdykował) był otwarcie prohilterowski.
                          Churchill oparł się temu, postawił na USA, pobiegł tam po pomoc, bo GB/UK sama nie dałaby rady, by zwyciężyć Niemcy.
                          [b] USA wygrały dla GB wojnę z Niemcami ale za cenę detronizacji GB jako światowej potęgi./b]

                          Ot - dzięki Churchillowi USA nie tylko zajęły miejsce GB jako Imperium ale jeszcze podporządkowały sobie całą Europę Zachodnią. A wszystko dlatego, że Churchill wiedział, że GB sama wojny z Niemcami nie wygra.
                          • monalisa2016 Re: USA blokują ogłoszenie porozumienia 17.09.16, 02:15
                            eva15 napisała:


                            > Churchill oparł się temu, postawił na USA, pobiegł tam po pomoc, bo GB/UK sama
                            > nie dałaby rady, by zwyciężyć Niemcy.
                            > [b] USA wygrały dla GB wojnę z Niemcami ale za cenę detronizacji GB jako świato
                            > wej potęgi./b]
                            >
                            > Ot - dzięki Churchillowi USA nie tylko zajęły miejsce GB jako Imperium ale jesz
                            > cze podporządkowały sobie całą Europę Zachodnią. A wszystko dlatego, że Churchi
                            > ll wiedział, że GB sama wojny z Niemcami nie wygra.


                            Przecież Churchill i Roosevelt byli głównymi plantacyjnymi II wojnę światową. Własnie oni zdradzili Polskę i wydali ja na to co się stało.
                            Nie sposób przytaczać całą biografie, wystarczy przytaczać cytaty wyjęte z niej które mówią dużo o Churchill'u, zaznaczam, nie chce tu oczyszczać tego z wąsikiem.

                            www.teleboom.de/Churchills_Biographie__Auszug_.pdf
                          • igor-179 Re: USA blokują ogłoszenie porozumienia 17.09.16, 09:10
                            eva15 napisała:

                            > Igor, to Ty najwyraźniej mało wiesz o historii XX w. i o obsesji UK w odniesien
                            > iu do Niemiec. Trudno robić długie wykłady na forum, ale staraj się poczytać in
                            > ne źdródła niż tylko zakłamane anglosaskie.

                            Ewa,mi sie wydaje,ze Ty nic wiesz o historii XX wieku i obsesji UK w odniesieniu do Rosji na przestrzeni kilku stuleci.O ile Niemcow Brytyjczycy postrzegali jako konkurentow,o tyle Rosja byla przez UK postrzegana,jako smiertelne zagrozenie,a biorac pod uwage zmiane,ktore zaszli w Rosji po 1917 roku,to stosunek Londynu do Moskwy tylko pogorszyl sie.
                            Anglosasi chcieli zniszczyc Rosje rekami Niemcow i przy tym oslabic Niemcy na tyle silnie,zeby ci porzestali byc konkurentami i zeby osiagnac ten cel,nie przebierali w srodkach.Czy pamietasz w ktorym roku zachodnie alianci otworzyli front w Europie?Cos nie bardzo to pasuje do twoich slow o tym,ze Anglicy mieli jeden cel - zniszczyc Niemcy.Jak tak byloby,to Brytyjczycy juz w roku 1938 wybraliby wojne,a nie hanbe.Bo w 1938 roku Niemcy byli slabe i nie mieli szans w wojnie przeciwko Francji i Anglii.Zajmujac Czechy,a pozniej kazdy kolejny europejski kraj,Niemcy robili sie co raz mocniejsze,to bardzo niepokoilo Londyn,ale cela byla Rosja i Brytyjczycy szli na to ryzyko,i dopiero wystraszyli sie wtedy,gdy Hitler zaatakowal Francje.Ale zauwaz,Ewa,Hitler pozwolil Brytyjczykom wycofac swoje wojsko z Europy,chociaz mogl go zniszczyc bez wiekszych problemow.
                            I jeszcze.
                            Ewa,jak widze,Ty nic nie wiesz o tajnych rozmowach zachodnich aliantow,ktore prowadzili sie za plecami ZSRR.Juz na poczatku 1942 roku,tuz po porazce Niemcow pod Moskwa,czlowiek Himlera spotkal sie z przedstawicielem amerykanskiego wywiadu w Sztokholmie. A dalej bylo tylko gorzej.Wiecej mozesz przeczytac tutaj:
                            protown.ru/information/hide/5405.html

                            p.s. O ile moja wiedza roznie sie od Twojej,to wcale nie znaczy,ze ja wiedzy nie posiadam.Ja korzystam z wielu zrodel,przy tym w roznych jezykach.Ty,prawdopodobnie,masz wiedze tylko z jednego zrodla i nie koniecznie rzetelnego.
                            • eva15 Re: USA blokują ogłoszenie porozumienia 17.09.16, 11:24
                              Po raz kolejny potwierdza się, pe formuła forum nie bardzo się nadaje do poważnych dogłębnych dyskusji. Ja dobrze wiem jaki był stosunek GB do Rosji, wiem też o teorii "Heartland" McKindera, o rywalizacji w XIX w. w Azji centralnej. Ja naprawdę to wiem, ALE dyskusja była o stosunkach Niemcy -GB i o tym był mój wątek.

                              Mimo całej angielskiej nienawiści do Rosji i chęci jej zniszczenia GB (Churchill) zdecydowała jednak, że ważniejszym dla niej jest zniszczenie Niemiec.
                              I dlatego mimo wysiłków ludzi Hitlera i mimo proniemiemieckich nastrojów w znacznej części GB-elit, włącznie z częścią rodziny królewskiej, nie doszło do porozumienia Niemcy-GB.

                              ZSRR był mimo zwycięstw osłabiony wojną, Niemcy też (czyli wszystko zgodnie z planami GB). Gdyby w tym momencie (ca 1943/1944 r.) GB zdecydowała się zawrzeć pokój z Niemcami, weprzeć ich oczywiście z pomocą USA w wojnie przeciw ZSRR, to wynik tej wojny byłby pewnie inny dla Rosji. Trudno byłoby się obronić przed Niemcami, GB i USA naraz.

                              Churchill zdecydował inaczej, bo miał obsesję niemieckiej potęgi i w sumie z punktu widzenia interesów GB miał rację. ZSRR ze swoim mniej wydolnym socjalistycznym systemem, położony dalej od serca Europy był mniejszym zagrożeniem niż potężne Niemcy niejako po drzwiami GB. ZSRR był przeciwnikiem na terenach obcych, kolonizowanych, Niemcy były zagrożeniem na terenie własnym w Europie.
                              • eva15 Re: USA blokują ogłoszenie porozumienia 17.09.16, 11:43
                                Twoje twierdzenie, że gdyby GB chciała zniszczyć Niemcy, to zaatakowała by je w 1938 r. jest nieco naiwne, zbyt prostolinijne. GB nie miała najmniejszego zamiaru włączyć się bezpośrednio do wojny z Niemcami. Celem GB było użycie Niemiec przeciw Rosji (ZSRR) osłabienie obu tych państw i potem MAŁYM już kosztem, bez większych strat w ludziach i sprzęcie dobicie Niemiec.

                                W literaturze ciągle błąka się idiotyczna teoria, że w 1938 r. Niemcy były jeszcze słabe.To znaczy co? Ze w ciągu zaledwie kilku miesięcy (do września 1939 r.) nagle wyrosły na największą potęgę militarną w Europie, a praktycznie w tamtym czasie w całym świecie?

                                W ciągu kilku miesięcy Niemcy nagle niekao z dnia na dzień wyprodukowali niezliczone ilości czołgów, samolotów, łodzi podwodnych etc. etc. ?
                                Na wojsku się nie znam, ale nie łykam idiotyzmów medialnych, na to by powstała tak potężna i w dodatku świetnie wyszkolona armia potrzeba jest przynajmniej kilku lat. Czyli Niemcy już w 1938 r. musiały być za silne jak na możliwości GB, straty GB w wojnie byłyby zbyt duże i zupełnie bezsensowne. Lepiej było dać ZSRR wykonać tę ciężką robotę niszczenia ogromnej i silnej armii niemieckiej.
                                GB (USA) dały Niemcom jeszcze kilka lat spokoju na zajmowanie kolejnych państw (praktycznie bez walk i strat) i na dalszy rozwój zbrojeń. Niewątpliwie armia niemiecka była 22. 06.1941 r. jeszcze silniejsza niż w 1938 r. I o to właśnie chodziło.


                                • igor-179 Re: USA blokują ogłoszenie porozumienia 17.09.16, 12:09
                                  eva15 napisała:

                                  > Twoje twierdzenie, że gdyby GB chciała zniszczyć Niemcy, to zaatakowała by je w
                                  > 1938 r. jest nieco naiwne, zbyt prostolinijne.

                                  Ewa,miej troche powagi i nie rob z dyskusji bazaru.Ja o tym wspomnialem tylko wylacznie w odpowiedzi na Twoje stwierdzenie,ze jedyna cela GB bylo zniszcznie Niemiec.mam nadzieje,ze nie musze linkowac ta Twoja wypowiedz.

                                  > GB nie miała najmniejszego zami
                                  > aru włączyć się bezpośrednio do wojny z Niemcami. Celem GB było użycie Niemiec
                                  > przeciw Rosji (ZSRR) osłabienie obu tych państw i potem MAŁYM już kosztem, bez
                                  > większych strat w ludziach i sprzęcie dobicie Niemiec.

                                  Ja o tym pisalem juz wielokrotnie i Ameryki Ty mnie nie odkryla.To wiedza gdzies tak na poziomie 7 klasy radzieckiej szkoly sredniej smile

                                  > W literaturze ciągle błąka się idiotyczna teoria, że w 1938 r. Niemcy były jesz
                                  > cze słabe.To znaczy co? Ze w ciągu zaledwie kilku miesięcy (do września 1939 r.
                                  > ) nagle wyrosły na największą potęgę militarną w Europie, a praktycznie w tamty
                                  > m czasie w całym świecie?

                                  We wrzesniu 1939 roku Niemcom bylo bardzo daleko do tego,zeby byc najwieksza potega w Europie i dlatego pokonanie Polski zajelo Niemcom tyle czasu.Ja pisalem,ze z kazdym zajetym krajem sila Niemiec wzrastala.Bo widziszli,Ewa,wraz z zajeciem panstwa,przyjmuja sie jego resursy i dlatego Hitler mogl zwiekszac swoja armie nie troszczac sie o to,ze go nie bedzie stac na jej utrzymanie. I dlatego w 1941 roku na ZSRR napadli nie tylko Niemcy,a praktycznie cala Europa,wraz z Polakami,ktore nie biorac udzialu w walkach przeciwko ZSRR,pozwolali,dzieki swojej prace,powolywac do wojska wiecej Niemcow.
                                  >

                                  > W ciągu kilku miesięcy Niemcy nagle niekao z dnia na dzień wyprodukowali niezli
                                  > czone ilości czołgów, samolotów, łodzi podwodnych etc. etc. ?

                                  Czy Ty wiesz ile czolgow przyjeli Niemcy w Czechach?

                                  > Na wojsku się nie znam,

                                  Ale to nigdy nie przeszkadza Tobie zabierac glosu w sprawach militarnych smile
                                  • eva15 Re: USA blokują ogłoszenie porozumienia 17.09.16, 12:55
                                    Tak, błędnie napisałam,że jedynym celeom GB było znisczenie Niemiec. To był cel najważniejszy, ale nie jedyny.

                                    Ja Ameryki nie odkryłam, ale Ty sugerujesz, że ja tego nie wiem. Wiem, jak najbardziej.

                                    Zajęcie Polski odbyło się ciągu ca 3 tygodni, jeśli wg Ciebie to wiele czasu, to OKsmile . Szutnik z Ciebie, albo może po prostu nie wiesz, ile czasu czasu trwała kampania wrześniowa i dlaczego nosi tę nazwę. Otóż z końcem września wojna z Polską dobiegła końca.

                                    Na wojsku się nie znam, ale to nie znaczy, że można mi bezkarnie głupoty wcisnąć. Zadna armia nie staje się potęgą w kilka miesięcy, do tego nie jest potrzebna fachowa wiedza wojskowa, tylko zdrowy rozum, wiedza ekonomiczna o cyklach produkcyjnych i czasie ich trwania.
                                    Różni pseudoznawcy wojskowości piszą głupie artykuły i liczą na to, że czytelnik wie jeszcze mniej niż oni.

                                    We wrześniu 1939 r. Niemcy miały najpotężniejszą armię współczesnej Europy, budowały ją konsekwentnie od 1933 r. Aby w 1939 r. pokonać Niemcy, GB i Francja musiałyby się zjednoczyć w walce i dokooptować jeszcze kilka mniejszych krajów (np. Czechy, te miały niezły przemysł zbrojeniowy, dobrze wiem, że produkowali dobre czołgi). GB sama, w pojedynkę nie miałaby szans.

                                    W kolejnych latach armia niemiecka jeszcze bardziej rosła w siłę (m.in. dzięki nowopodbitym krajom) , a Zachód na to pozwalał, bo chciał, by była jeszcze silniejsza i skuteczniejsza w starciu z ZSSR.

                              • igor-179 Re: USA blokują ogłoszenie porozumienia 17.09.16, 11:59
                                eva15 napisała:

                                > Po raz kolejny potwierdza się, pe formuła forum nie bardzo się nadaje do poważn
                                > ych dogłębnych dyskusji.

                                Alez nadaje sie i to jak najbardziej.My mozemy wymieniac sie swoimi pogladami,nie starajac sie zakrzyczec jeden drugiego,poniewaz wirtualna dyskusja na forum nie daje takiej mozliwosci.Dzieki temu kazdy z nas ma szanse nie tylko dac odpowiedz bez zaklocenia,a i do tego 10 razy przemyslec,zanim cos napiszesz.

                                >Ja dobrze wiem jaki był stosunek GB do Rosji, wiem też
                                > o teorii "Heartland" McKindera, o rywalizacji w XIX w. w Azji centralnej. Ja n
                                > aprawdę to wiem, ALE dyskusja była o stosunkach Niemcy -GB i o tym był mój wąt
                                > ek.

                                Nie da sie dyskutowac o Stalinie,a wlasnie to bylo poczatkiem dyskusji,skupiajac sie wylacznie na stosukach UK - Niemcy.

                                > Mimo całej angielskiej nienawiści do Rosji i chęci jej zniszczenia GB (Churchil
                                > l) zdecydowała jednak, że ważniejszym dla niej jest zniszczenie Niemiec.
                                > I dlatego mimo wysiłków ludzi Hitlera i mimo proniemiemieckich nastrojów w znac
                                > znej części GB-elit, włącznie z częścią rodziny królewskiej, nie doszło do poro
                                > zumienia Niemcy-GB.

                                Nie przypadkowo pogrubilem slowa "ludzi Hitlera",bo to jest bardzo powazny blad w Twojej wypowiedzi.Hitler nigdy nie chcial slyszec o zadnych rozmowach,a nie na poczatk wojny,a nie na koncu,gdy juz bylo wiadomo,ze wojna byla przegrana.Rozmowy prowadzili sie nie tylko za plecami Stalina,a i Hitlera.I miedzy innym przedmiotem rozmow byl dalszy los samego Hitlera.

                                > ZSRR był mimo zwycięstw osłabiony wojną,

                                Tu warto zatrzymac sie - ZSRR wyszedl z wojny bardzo wzmocniony,a jego potencjal militarny byl na niesamowicie wysokim poziomie.Stalin mial w swoich rekach Armie Czerwona,ktora stala niezawodna maszyna do zwyciestw,co potwierdzila pozniej na Dalekim Wschodzie w wojnie z Japonia.

                                > Niemcy też (czyli wszystko zgodnie z p
                                > lanami GB).

                                W palnach GB nie bylo wzmocnienia ZSRR,a tylko jego zniszczenie.Wyszlo calkiem inaczej -Niemcy byli zniszczone,a ZSRR wzmocniony.

                                >Gdyby w tym momencie (ca 1943/1944 r.) GB zdecydowała się zawrzeć p
                                > okój z Niemcami, weprzeć ich oczywiście z pomocą USA w wojnie przeciw ZSRR, to
                                > wynik tej wojny byłby pewnie inny dla Rosji. Trudno byłoby się obronić przed Ni
                                > emcami, GB i USA naraz.

                                Daliby rade i z nimi wszystkimi smile

                                > Churchill zdecydował inaczej,

                                Churchill nie mial innego wyboru.

                                > bo miał obsesję niemieckiej potęgi i w sumie z pu
                                > nktu widzenia interesów GB miał rację. ZSRR ze swoim mniej wydolnym socjalistyc
                                > znym systemem, położony dalej od serca Europy był mniejszym zagrożeniem niż pot
                                > ężne Niemcy niejako po drzwiami GB. ZSRR był przeciwnikiem na terenach obcych,
                                > kolonizowanych, Niemcy były zagrożeniem na terenie własnym w Europie.

                                Ewa,Europa nie byla przez GB traktowana,jako teren wlasny.Widze,ze nie zbyt dobrze orientujesz sie w tym,co stanowilo i stanowi nadal zywotny interes Brytyjczykow.
                                ZSRR stanowil zagrozenie dla brytyjskiego imperium na tych terenach,ktore Brytyjczycy uwazali za swoja wlasnosc.
                                Sojuszu UK z ZSRR nie bylo nigdy.Londyn probowal zachowac swoje wplywy na swiecie i rozpoczal gre,ktora nie mogl wygrac i wlasnie dlatego zgadzam sie w 100% z tym,co Ty napisala wyzej:"[b] USA wygrały dla GB wojnę z Niemcami ale za cenę detronizacji GB jako światowej potęgi./b]

                                Ot - dzięki Churchillowi USA nie tylko zajęły miejsce GB jako Imperium ale jeszcze podporządkowały sobie całą Europę Zachodnią. A wszystko dlatego, że Churchill wiedział, że GB sama wojny z Niemcami nie wygra."


                                • eva15 Re: USA blokują ogłoszenie porozumienia 17.09.16, 13:23
                                  > Nie przypadkowo pogrubilem slowa "ludzi Hitlera",bo to jest bardzo powazny blad
                                  > w Twojej wypowiedzi.Hitler nigdy nie chcial slyszec o zadnych rozmowach,a nie
                                  > na poczatk wojny,a nie na koncu,gdy juz bylo wiadomo,ze wojna byla przegrana.

                                  Ech, Igorze... Już w "Mein Kampf" Hilter napisał, że należy podzielić świat razem z GB. Współpraca miała być następująca: Niemcy potęgą na lądzie, GB na morzach. Dla Niemców GB to kuzyni, trochę odszczepieńcy, ale jednak swoi. Wynikało to stąd, że od wieków na GB-tronie zasiadali Niemcy. Tak więc Hitler uważał współpracę z GB pisząc "Mein Kampf" za rzecz oczywistą.
                                  Dalej: Hilter i jego ekipa utrzymywali w czasie wojny bliskie stosunki z Edwardem VIII i gościli go wylewnie razem z p. Simpson. Dalej: w 1941 r. Rudolf Heß poleciał do GB z ofertą współpracy. Historycy po dziś dzień spierają się, czy Hilter o tym wiedział.

                                  Długo by można pisać o innych jeszcze kontaktach, ale teraz muszą na jakiś czas przerwać. Nie samym internetem człowiek żyjesmile).
                                  • elka-sulzer Re: USA blokują ogłoszenie porozumienia 17.09.16, 15:13
                                    Z jednej strony cos tam podpisuja a z drugiej strony "demokracja" specjalne oddzialy sle choc milosciwie nam panujacy tak sie stawial ze amerykanskich butow na Syryjskiej ziemi nie bedzie.

                                    I niech tylko ktoremus z tych amerykanskich "spec zoldakow" wlos z glowy spadnie ... "demokracja" bedzie darla parchatego ryja by "no fly zone" ustanowic. W trybie natychmiastowym, oczywiscie.

                                    www.cnn.com/2016/09/16/politics/new-us-mission-syria/index.html
                                  • igor-179 Re: USA blokują ogłoszenie porozumienia 17.09.16, 15:44
                                    eva15 napisała:


                                    > Ech, Igorze... Już w "Mein Kampf" Hilter napisał, że należy podzielić świat raz
                                    > em z GB. Współpraca miała być następująca: Niemcy potęgą na lądzie, GB na morza
                                    > ch. Dla Niemców GB to kuzyni, trochę odszczepieńcy, ale jednak swoi. Wynikało
                                    > to stąd, że od wieków na GB-tronie zasiadali Niemcy. Tak więc Hitler uważał wsp
                                    > ółpracę z GB pisząc "Mein Kampf" za rzecz oczywistą.

                                    Ech,Ewa,ilez bylo napisano roznych artykulow,opracowan naukowych,w ktorych stosunek Hitlera do GB nazywa sie:" stosunkiem odrzuconego wielbiciela"( ГИТЛЕР В РОЛИ «ОТВЕРГНУТОГО ПОКЛОННИКА» АНГЛИИ). Nigdy dla mnie nie bylo tajemnica,ze Hitler patrzyl na Anglie,jako na wzor i nie przypadkowow wyzej napisalem do Ciebie :"Ale zauwaz,Ewa,Hitler pozwolil Brytyjczykom wycofac swoje wojsko z Europy,chociaz mogl go zniszczyc bez wiekszych problemow." Ty nie zauwazyla tych moich slow i probujesz wywazac otwarte drzwi smile

                                    > Dalej: Hilter i jego ekipa utrzymywali w czasie wojny bliskie stosunki z Edward
                                    > em VIII i gościli go wylewnie razem z p. Simpson. Dalej: w 1941 r. Rudolf Heß p
                                    > oleciał do GB z ofertą współpracy. Historycy po dziś dzień spierają się, czy Hi
                                    > lter o tym wiedział.


                                    Ale Ty,tak sadze,watpliwosci zadnych nie masz smile

                                    > Długo by można pisać o innych jeszcze kontaktach, ale teraz muszą na jakiś czas
                                    > przerwać. Nie samym internetem człowiek żyjesmile).

                                    Ewa,naprawde nie musisz mnie robic wykladow.
                                    • eva15 GB - twór germańskich Angolosasów 17.09.16, 18:02
                                      Jeszcze raz:
                                      Hitler w ukryty sposób sondował możliwość dogadania się z GB. Gdyby nie Churchill, to kto wie? Nie było to nierealne,w GB było w elitach spro ludzi popierających Niemcy.

                                      >Nigdy dla mnie nie bylo tajemnica,ze Hitler patrzyl na Anglie,jako na wzor

                                      Sorry, mało kumasz. Hilter patrzył narodowościowo, uznawał wyższość ludów germańskich nad innymi ludami. GB to ANLOSASI - to oni stworzyli to państwo. A oni to głównie niemieckie (trochę też szwedzkie i duńskie) plemiona germańskie Anglów i Sasów (północne Niemcy), które zasiedliły tereny dzisiejsazej GB. Potem w dodatku to Niemcy przez setki lat dawali GB królów.

                                      Dla Hitlera GB to była germańska młodsza siostra Niemiec. Churchill zdawał sobie z tego sprawę i takie podejście doprowadzało go do szału. Jego wielkie Imperium młodszą siostrą spodzoną przez Germanów czyli Niemców i przez nich rządzoną via tron królewski. Brrrr.... Churchill organicznie nienawidził Niemców właśnie za te fakty (no i za wyniki gospodarczesmile)).

                                      >nie przypadkowow wyzej napisalem do Ciebie :"Ale zauwaz,Ewa,Hitler >pozwolil Brytyjczykom wycofac swoje wojsko z Europy,chociaz mogl go >zniszczyc bez wiekszych problemow." Ty nie zauwazyla tych moich slow i >probujesz wywazac otwarte drzwi smile

                                      To, że Hitler pozwolił GB wycofać wojslaka potwierdza raczej tezę, że liczył na ewentualną współpracę w czasie wojny.

                                      >>poleciał do GB z ofertą współpracy. Historycy po dziś dzień spierają się, czy Hilter o tym wiedział.

                                      >Ale Ty,tak sadze,watpliwosci zadnych nie masz smile

                                      Nie napisałam, nigdzie, że wiem napewno, że Hitler wysłał Hessa z misją do GB. Znów coś mi chcesz włożyć w usta na siłę.
                                      Mało realne natomiast jest, że Hess mógł od tak sobie, bez zgody Hitlera wziąć samolot wojskowy i pilota i polecieć gdzie musi się chce, nikomu się nie tłumacząc...

                                      • igor-179 Re: GB - twór germańskich Angolosasów 17.09.16, 18:33
                                        eva15 napisała:

                                        > Jeszcze raz:
                                        > Hitler w ukryty sposób sondował możliwość dogadania się z GB. Gdyby nie Churchi
                                        > ll, to kto wie? Nie było to nierealne,w GB było w elitach spro ludzi popierając
                                        > ych Niemcy.

                                        Ewa,daj spokoj z takimi argumentami.To naprawde nie jest powazne.

                                        > Sorry, mało kumasz.

                                        Caly czas starasz sie mnie przekonac w tym,ze ja nie wiele kumam,nie wiele wiem,i przy tym robisz mnie wyklady,wartosc ktorych dla mnie jest znikoma.

                                        >Hilter patrzył narodowościowo, uznawał wyższość ludów germa
                                        > ńskich nad innymi ludami. GB to ANLOSASI - to oni stworzyli to państwo.
                                        > A oni to głównie niemieckie (trochę też szwedzkie i duńskie) plemiona germańskie Angl
                                        > ów i Sasów (północne Niemcy), które zasiedliły tereny dzisiejsazej GB. Potem w
                                        > dodatku to Niemcy przez setki lat dawali GB królów.

                                        A Londyn zbudowali Rzymianie i to jest rowniez prawda historyczna.
                                        Ewa,Ty naprawde nie rozumiesz tego,ze piszesz bardzo banalne rzeczy.Ja napisalem,ze Hitler widzial w Anglii wzor postepowania,Ty z tego wyciagnela wniosek,ze ja nic nie wiem o anglosasach.Otoz,Ewa,Hitler doskonale wiedzial o tym,ze Anglia posiadala najwiekszy imperium na Swiecie i wlasnie to bylo dla niego wzorem.

                                        > Dla Hitlera GB to była germańska młodsza siostra Niemiec. Churchill zdaw
                                        > ał sobie z tego sprawę i takie podejście doprowadzało go do szału. Jego wielkie
                                        > Imperium młodszą siostrą spodzoną przez Germanów czyli Niemców i przez nich r
                                        > ządzoną via tron królewski. Brrrr.... Churchill organicznie nienawidził Niemc
                                        > ów właśnie za te fakty (no i za wyniki gospodarczesmile)).

                                        Ewa,to zalatuje belletrystyka smile

                                        > To, że Hitler pozwolił GB wycofać wojslaka potwierdza raczej tezę, że liczył na
                                        > ewentualną współpracę w czasie wojny.

                                        Ty znow wyrywasz wszystko z kontekstu.Napisalem:"Ech,Ewa,ilez bylo napisano roznych artykulow,opracowan naukowych,w ktorych stosunek Hitlera do GB nazywa sie:" stosunkiem odrzuconego wielbiciela"( ГИТЛЕР В РОЛИ «ОТВЕРГНУТОГО ПОКЛОННИКА» АНГЛИИ). Nigdy dla mnie nie bylo tajemnica,ze Hitler patrzyl na Anglie,jako na wzor i nie przypadkowow wyzej napisalem do Ciebie :"Ale zauwaz,Ewa,Hitler pozwolil Brytyjczykom wycofac swoje wojsko z Europy,chociaz mogl go zniszczyc bez wiekszych problemow."
                                        Chyba z tego wynika,ze dla mnie nie jest tajemnica plany Hitlera,ale Londyn ich nie przyjal i dalsze zachowanie Hitlera bylo pozbawiono sensu.I znow musze powtorzyc te slowa:" Ty nie zauwazyla tych moich slow i probujesz wywazac otwarte drzwi."



                                        > Nie napisałam, nigdzie, że wiem napewno, że Hitler wysłał Hessa z misją do GB.
                                        > Znów coś mi chcesz włożyć w usta na siłę.
                                        > Mało realne natomiast jest, że Hess mógł od tak sobie, bez zgody Hitlera wziąć
                                        > samolot wojskowy i pilota i polecieć gdzie musi się chce, nikomu się nie tłumac
                                        > ząc...

                                        Ha,ha,Ty jak Walesa,jestem za a nawet przeciw - nigdy nie twierdzilas,ze to Hitler wyslal Hessa,ale nie wierzysz w to,ze bez wiedzy Hitlera do tego moglo dojsc.


                                        p.s.czasami mam takie wrazenie,ze Ty nie czytasz tego,co ja pisze,lub moj polski jest na tyle zly,ze ja musze kilkakrotnie powtarzac Tobie to samo.

                                        • eva15 Przyjaciele nazistów w GB 17.09.16, 19:25
                                          igor-179 napisał(a):

                                          > > Hitler w ukryty sposób sondował możliwość dogadania się z GB. Gdyby nie C
                                          > hurchi
                                          > > ll, to kto wie? Nie było to nierealne,w GB było w elitach spro ludzi popierających Niemcy.
                                          >
                                          > Ewa,daj spokoj z takimi argumentami.To naprawde nie jest powazne.

                                          Bardzo Ci brakuje wiedzy historycznej i tylko dlatego uważasz moje uwagi za niepoważne. Ignoracja chodzi często w parze z arogancją.

                                          Podrzucam jeden z wielu artykułów na temat wspierania Hitlera przez elity brytyjskie. W GB funkcjonowała całkiem duża pronazistowska siatka. Pooglądaj też sobie zdjęcia z GB w tym artykule pod tytulłem:

                                          So viele Freunde hatte Hitler in Großbritannien
                                          czyli:
                                          Tak wielu przyjaciół miał Hitler w GB


                                          www.welt.de/geschichte/zweiter-weltkrieg/article144397997/So-viele-Freunde-hatte-Hitler-in-Grossbritannien.html


                                          Brytyjczycy są mistrzami w wypieraniu się brudnych fragmentów własnej historii i są również mistrzami w waleniu się w cudze (rosyjskie czy niemieckie) piersi za różne winy. Cała ich uwaga historyczna skupiona jest na winach Rosji i Niemiec, nigdy na własnych.







                                          • igor-179 Re: Przyjaciele nazistów w GB 17.09.16, 19:39
                                            eva15 napisała:


                                            > Bardzo Ci brakuje wiedzy historycznej i tylko dlatego uważasz moje uwagi za nie
                                            > poważne.

                                            Ewa,Ty nie potrafisz prowadzic dyskusji z mimimalnym szacunkiem do dyskutanta.Ja nie gorzej od Ciebie wiem,ze w UK,jak i w USA, bylo i jest nadal mnostwo ludzi podzielajacych poglady nazistow.Ale to nie oni decydowali o polityce tych panstw i wlasnie dlatego napisalem do Ciebie,zeby Ty dala spokoj z podobnymi argumentami.

                                            >Ignoracja chodzi często w parze z arogancją.

                                            Byc moze tak i jest,ale nie uwazam Ciebie za ignorantke,chociaaz czasami zachowujesz sie arogancko.


                                            > Podrzucam jeden z wielu artykułów na temat wspierania Hitlera przez elity bryty
                                            > jskie. W GB funkcjonowała całkiem duża pronazistowska siatka. Pooglądaj też sob
                                            > ie zdjęcia z GB w tym artykule pod tytulłem:

                                            Ewa,przeciez juz pisalem do Ciebie,ze ja nie potrzebuje twoich wykladow,ja potrzebuje tylko tego,zeby Ty uwazniej czytala to,co ja pisze i starala sie zrozumiec sens moich slow.
                                            • eva15 Re: Przyjaciele nazistów w GB 17.09.16, 19:48
                                              igor-179 napisał(a):

                                              > Ewa,Ty nie potrafisz prowadzic dyskusji z mimimalnym szacunkiem do dyskutanta.J

                                              Może jesteś trochę nadwrażliwy?

                                              > a nie gorzej od Ciebie wiem,ze w UK,jak i w USA, bylo i jest nadal mnostwo ludz
                                              > i podzielajacych poglady nazistow.

                                              Aha, teraz wiesz, ale gdy napisałam:

                                              Hitler w ukryty sposób sondował możliwość dogadania się z GB. Gdyby nie Churchill, to kto wie? Nie było to nierealne,w GB było w elitach sporo ludzi popierających Niemcy.


                                              to lekceważąco orzekłeś:

                                              Ewa,daj spokoj z takimi argumentami.To naprawde nie jest powazne.

                                              No ale ja nie jestem nadwrażliwasmile)))
                                              • igor-179 Re: Przyjaciele nazistów w GB 17.09.16, 20:14
                                                eva15 napisała:


                                                > Może jesteś trochę nadwrażliwy?

                                                Wyliczyc Tobie ile razy ty w naszej dyskusji uzyala slow: nie kumasz,brakuje Tobie wiedzy? smile


                                                > Aha, teraz wiesz, ale gdy napisałam:
                                                > Hitler w ukryty sposób sondował możliwość dogadania się z GB. Gdyby nie Chur
                                                > chill, to kto wie?
                                                Nie było to nierealne,w GB było w elitach sporo ludzi popier
                                                > ających Niemcy.


                                                Pogrubilem to,co jest istotne.Bo to Churchill decydowal o polityce UK,a nie te elity,ktore podzielali poglady nazistow.

                                                > to lekceważąco orzekłeś:

                                                Mialem do tego prawo.Moze wyjasnie Tobie dlaczego tak orzeklem.
                                                Otoz,w Rosji jest sporo ludzi,w tym i nalezace do tak zwanych elit,ktore uwazaja,ze trzeba ustepowac we wszystkim Zachodowi,ale to nie oni decyduja o polityce Rosji,a tylko Putin i dlatego nie ma zadnego znaczenia o czym dogaduje sie amerykanski wyslannik, z powiedzmy ,Czubajsem,poniewaz ten nie decyduje o polityce Moskwy.

                                                > No ale ja nie jestem nadwrażliwasmile)))

                                                A to tak samo,jak i ja smile
                                              • igor-179 Re: Przyjaciele nazistów w GB 17.09.16, 20:16
                                                eva15 napisała:

                                                > Ha, ha, artykuł Cię nie zainteresował. Bardzo się zrobiłeś brytyjskismile. Anglic
                                                > y odsuwają wszystko, co im niemiłe w ich historii.

                                                Ewa,jestem Rosjaninem i mam osobisty stosunek do historii UK smile
                                      • eva15 Re: GB - twór germańskich Angolosasów 17.09.16, 19:13
                                        Ech, Igorze, jedno nie wyklucza drugiego. Hitler podziwiał GB za podbój świata, bo sam chciał podbijać, o tyle GB jako skuteczny bandyta-napastnik była wzorcem.
                                        W niczym nie zmienia to faktu, że GB była dla niego płodem germańskim, co zresztą jest faktem historycznym, czy Ci się podoba czy nie. Churchillowi też się nie podobałosmile)). .

                                        Hess bez wiedzy Hitlera wylecieć raczej nie mógł, mógł natomiast podać kłamliwe powody lotu do GB. Tak trudno to zrozumieć?

                                        Podobno jesienią 2016 r. zostaną udostępnione zamknięte dotąd archiwa i wtedy ma być więcej wiadomo.
                                        • igor-179 Re: GB - twór germańskich Angolosasów 17.09.16, 19:32
                                          eva15 napisała:

                                          > Ech, Igorze, jedno nie wyklucza drugiego. Hitler podziwiał GB za podbój świata,
                                          > bo sam chciał podbijać, o tyle GB jako skuteczny bandyta-napastnik była wzorce
                                          > m.

                                          I wlasnie to ja mialem na uwadze,a Ty mnie zrobila wyklad i napisala,ze ja malo kumam.

                                          > W niczym nie zmienia to faktu, że GB była dla niego płodem germańskim, co zresz
                                          > tą jest faktem historycznym, czy Ci się podoba czy nie. Churchillowi też się ni
                                          > e podobałosmile)). .

                                          Dla mnie to nie ma zadnego znaczenia.


                                          > Hess bez wiedzy Hitlera wylecieć raczej nie mógł, mógł natomiast podać kłamliwe
                                          > powody lotu do GB. Tak trudno to zrozumieć?

                                          To calkowicie wyklucza w takim razie Twoje wczesniejsze twierdzenie.O ile Hess polecial do GB z pozwolenia Hitlera,ktory byl pewien tego,ze tam ten nie leci umowiac sie z Anglikami,a powiedzmy wypic dobrej angielskiej herbaty ,to znaczy,ze Hitlr nie mial zamiaru dogadywac sie z Londynem.

                                          > Podobno jesienią 2016 r. zostaną udostępnione zamknięte dotąd archiwa i wtedy m
                                          > a być więcej wiadomo.

                                          Nigdy nie bedzie upubliczniono cokolwiek,co moze rzucic czarne swiatlo na Brytyjczykow
                                            • igor-179 Re: GB - twór germańskich Angolosasów 17.09.16, 20:05
                                              eva15 napisała:

                                              > Przeczytaj z pomocą tłumacza artykuł, który podałam. Dowiesz się, że Hitler już
                                              > w 1939 r. liczył na dogadanie się z GB.

                                              Ewa,Hitler poczul sie odrzuconym przez GB pozniej i dlatego pozwolil angielskiemu wojsku uciec do Anglii.Ewa,czy Ty wiesz co pisal Albert Speer o rozczarowniu Hitlera po tym,jak Anglia wyrazila swoja solidarnosc z ZSRR?I czy wiesz,co pod samyj koniec wojny powiedzial Hitler: Robilem wszystko, aby oszczedzic dume Anglii. Od samego poczatku tej wojny, staralem sie dzialac tak, jakby szef brytyjskiego rzadu bylby w stanie zrozumiec polityke w globalnej skale,ale niestety. (jakos tak,jak mnie nie myli pamiec)

                                              > Dla mnie teza, że Hitler wysłał Hessa jest dość logiczna, choć oczywiście pewn
                                              > ości nie ma.

                                              W 1939 roku Hitler byl pewien tego,ze bedzie wstanie dogadac sie z Anglia,ale nasza dyskusja zaczela sie od Stalina i dlatego ja caly czas pisze o tym,co zaczelo sie dziac sie po 22.06.1941 roku.
                                              • eva15 Re: GB - twór germańskich Angolosasów 17.09.16, 20:17
                                                Igor, p czym Ty piszesz? Myślisz, że nie wiem, że GB odrzuciła wysiłki Niemiec i pognała do USA po pomoc przeciw Hitlerowi? Myślisz, że nie wiem, jaki był przebieg II WS i wydaje mi się, że GB walczyła u boku Niemiec?

                                                Zostawiam ten fragment wątku, bo robi się absurdalnie.
                                                • igor-179 Re: GB - twór germańskich Angolosasów 17.09.16, 20:20
                                                  eva15 napisała:

                                                  > Igor, p czym Ty piszesz? Myślisz, że nie wiem, że GB odrzuciła wysiłki Niemiec
                                                  > i pognała do USA po pomoc przeciw Hitlerowi? Myślisz, że nie wiem, jaki był pr
                                                  > zebieg II WS i wydaje mi się, że GB walczyła u boku Niemiec?

                                                  Ewa,a czy Ty w ogole zrozumiala to co ja napisalem?

                                                  > Zostawiam ten fragment wątku, bo robi się absurdalnie.

                                                  To Ty doprowadzasz wszystko do absurdu.

                  • walter622 Pułapka 17.09.16, 00:39
                    eva15 napisała:

                    > nie zobaczymy treści porozumienia.

                    Ależ , w tym zakresie nie mam żadnych złudzeń. Dlatego też obecną sytuację uważam za zwykłą "techniczną przerwę".
                    Przy tym w całej tej sytuacji dostrzegam pewne zagrożenie. W obozie rządowym istnieje rozdźwięk między zwolennikami opcji pro-rosyjskiej i opcji pro-irańskiej. O tym jest mało
                    info, lecz ta sytuacja była widoczna np. w czasie ofensywy (nieudanej) na Rakka. Opcja pro-irańska jest przeciwna negocjacjom i dawaniu w ten sposób szans islamistom
                    przegrupowania sił i uniknięcia całkowitego rozgromienia. Jeżeli porozumienie się załamie
                    - co jest nieuniknione, bowiem Kerry nie ma żadnego wpływu na al-Dżaulani'ego to będzie to porażka opcji pro-rosyjskiej. Tek więc to porozumienie stanowi bardzo poważną pułapkę.
                    Przy tym ponownemu rozpoczęciu działań wojennych będzie towarzyszyło oskarżanie strony rosyjskiej o nie dotrzymanie warunków umowy - na dodatek nikomu nie znanych .
                    • igor-179 Pułapka na Waltera? :-) 17.09.16, 01:04
                      walter622 napisał:


                      > Ależ , w tym zakresie nie mam żadnych złudzeń. Dlatego też obecną sytuację uważ
                      > am za zwykłą "techniczną przerwę".

                      Jest najzwyklejsze tymczasowe zawieszenie broni,ktore nie daje islamuskom zadnych korzysci.

                      > Przy tym w całej tej sytuacji dostrzegam pewne zagrożenie. W obozie rządowym is
                      > tnieje rozdźwięk między zwolennikami opcji pro-rosyjskiej i opcji pro-irańskiej
                      > . O tym jest mało info,

                      O tym nie ma zadnych info,oprocz w twojej wyobraznie.

                      >lecz ta sytuacja była widoczna np. w czasie ofensywy (nieudanej) na Rakka

                      To co stalo sie w trakcie ataku na Rakke,jest najzwyklejszym "головокружением от успехов".Po tym,jak zostala wyzwolona Palmira,syryjska armia postanowila zaatakowac Rakke,wbrew zaleceniom rosyjskich doradcow.O tym w swoim czasie bylo sporo mowiono i pisano.

                      > . Opcja pro-irańska jest przeciwna negocjacjom i dawaniu w ten sposób szans is
                      > lamistom
                      > przegrupowania sił i uniknięcia całkowitego rozgromienia. Jeżeli porozumienie
                      > się załamie
                      > - co jest nieuniknione, bowiem Kerry nie ma żadnego wpływu na al-Dżaulani'ego t
                      > o będzie to porażka opcji pro-rosyjskiej. Tek więc to porozumienie stanowi bard
                      > zo poważną pułapkę.

                      Nie ma zadnej opcji pro-iranskiej w kierownictwie Syrii.Problem lezy gdzieindziej.Syryjskiej armii brakuje zolnierze.Z karju ucieklo ponad 4 mln czlowiek,przwaznie mlodych mezczyzn.Oprocz tego armia syryjska za te lata stracila od 350 do 450 tys.zolnierze zabitymi i blisko miliona rannymi,wiekszosc z ktorych nie jest zdatna do walki.A to byli najbardziej motywowani zolnierze.dzisiejsi poborowi nie sa juz tak odwazni i doswiadczeni i wlasnie dlatego w swoim czasie Putin postanowil wycofac czesc samolotow,poniewaz dla wiekszej ilosci nie bylo nic do roboty.Bo malo zbombardowac pozycje wroga,ich trzeba zajac przez sily naziemne,bo w przeciwnym wypadku wrog szybko odbuduje zniszczenia i uzupelni braki w ludziach.


                      > Przy tym ponownemu rozpoczęciu działań wojennych będzie towarzyszyło oskarżanie
                      > strony rosyjskiej o nie dotrzymanie warunków umowy - na dodatek nikomu nie zna
                      > nych .

                      Walter,to nie ma zadnego znaczenia,poniewaz Rosja i tak caly czas jest oskarzana.
                      I na koniec.Zgadzam sie z Ewa co do jej slow odnosnie "glupoty" Putina.czy Ty naprawde uwazasz,ze lepiej znasz sytuacje,zeby lepiej od Putina ocenic zagrozenia,ktore wynikaja z zawartych porozumien? Ty naprawde jestes pewien tego,ze Putin jest tak glupi,ze nie zauwaza tego,co zauwazasz Ty?
                      • walter622 Czas 17.09.16, 15:33
                        igor-179 napisał(a):

                        > Jest najzwyklejsze tymczasowe zawieszenie broni,ktore nie daje islamuskom żadnych
                        > korzyści.

                        Ty chyba robisz sobie kwadratowe jaja - "żadnych korzyści" ??
                        Po utracie w Aleppo kwartału szkoły wojskowej - głównego bastionu obrony islamistów, który bronili ponosząc bardzo poważne straty w ludziach i sprzęcie pozostało ich ostateczne dobicie by przeszli do historii, a nie dawanie im czasu na przegrupowanie i uzupełnienie strat. Czas, który uzyskali islamiści w rezultacie tego porozumienia uchronił ich przed całkowitym pogromem. Jeżeli tego nie dostrzegasz to szkoda czasu na dyskusję.
                        • igor-179 Re: Czas 17.09.16, 15:53
                          walter622 napisał:


                          > Ty chyba robisz sobie kwadratowe jaja - "żadnych korzyści" ??

                          To nie sa jaja,Walter,to surowa dla islamuskow rzeczywistosc.

                          > Po utracie w Aleppo kwartału szkoły wojskowej - głównego bastionu obrony islami
                          > stów, który bronili ponosząc bardzo poważne straty w ludziach i sprzęcie pozost
                          > ało ich ostateczne dobicie by przeszli do historii, a nie dawanie im czasu na p
                          > rzegrupowanie i uzupełnienie strat. Czas, który uzyskali islamiści w rezultacie
                          > tego porozumienia uchronił ich przed całkowitym pogromem. Jeżeli tego nie dost
                          > rzegasz to szkoda czasu na dyskusję.

                          Walter,a ty przypadkiem nie zapomniales o tym,ze te kawartaly wojsko syryjskie stracilo w trakcie kilkugodzinnego ataku islamuskow,a odbija ich przez pare tygodnie i nie potrafilo odbic w calosci.O jakim calkowitym pogromie ty piszesz? Trzeba znac wszystko,zanim zabierac glos w podobny sposob.
                          Armia syryjska potrzebuje czasu na odzyskanie sil bardziej,niz islamuski.
                          Walter,Ty unikasz odpowiedzi na pytanie: dla czego uwazasz Putina za glupka,ktory nie dostrzega tych zagrozen,ktore dostrzegasz Ty?
                          • walter622 Re: Czas 17.09.16, 16:07
                            igor-179 napisał(a):
                            > kawartaly wojsko syryjskie stracilo w trakcie kilkugodzinnego ataku islamuskow,
                            > a odbija ich przez pare tygodnie i nie potrafilo odbic w calosci.

                            Kwartał szkoły wojskowej i przyległy (mieszkalny) od 3 dni odbite w całości.
                            W Aleppo przewaga obecnie jest po stronie rządowej, a nie islamistów.

                            Twoje pytanie pozostawiam bez odpowiedzi bowiem jest całkowicie niepoważne.
                            Tak na marginesie - Putin (z tego co dostrzegłem) nawet nie skomentował podpisania tego porozumienia.
                            • igor-179 Re: Czas 17.09.16, 16:40
                              walter622 napisał:


                              > Kwartał szkoły wojskowej i przyległy (mieszkalny) od 3 dni odbite w całości.

                              Ja posiadam inna informacje.Wojsko oczyscilo kompleks szkol wojskowych (jak sie nie myle wprawie dwa tygodnie temu),ale islamuski nadal sa w przylegajacych dzielnicach.

                              > W Aleppo przewaga obecnie jest po stronie rządowej, a nie islamistów.

                              W Aleppo juz od dluzszego czasu przewaga jest po stronie rzadowej,ale to w zaden sposob nie przeklada sie na oczyszczenie Aleppo od islamuskow,poniewaz w miescie nadal przebywa kilkaset tysiecy cywile i wlasnie dlatego Rosja juz nie w pierwszy raz wystepuje z propozycja chwilowegoo zawieszenia broni ze wzgledow humanitarnych.



                              > Twoje pytanie pozostawiam bez odpowiedzi bowiem jest całkowicie niepoważne.
                              > Tak na marginesie - Putin (z tego co dostrzegłem) nawet nie skomentował podpisa
                              > nia tego porozumienia.

                              Moje pytanie jest jak najbardziej powazne,z kolei brak Twojej odpowiedzi uwazam za unikanie powaznej dyskusji.
                              Tak na marginesie - Putin nie musi komentowac dzialalnosci swojego ministra,ktoremu ufa.
        • eva15 Re: "Techniczna przerwa" 17.09.16, 00:28
          walter622 napisał:

          > 1. Porozumienie zawierały dwie strony. O ile strona rosyjska ma możliwość wpływ
          > ania na zachowanie wojsk syryjskich, to strona amerykańska nie ma absolutnie ża
          > dnego wpływu na zachowanie islamskich bojówek - z ich strony zawieszenia broni
          > obecnie nie przestrzega ponad 21 organizacji - walki toczą się z mniejszą siłą
          > (lecz bynajmniej nie ma w tym zasługi Kerry'ego).
          > Innymi słowy Kerry podpisywał ten dokument, mają świadomość, że nie jest w stan
          > ie w jakikolwiek sposób wypełnić przyjętych na siebie zobowiązań.


          Doprawdy USA nie mają wpływu? Głupi Putin dlatego więc to porozumienie z USA podpisał? Putin podpisuje w najlepsze porozumienie ze stroną w sporze, która nie ma na nic wpływu. On chyba coś rzeczywiście mocno durny ten Putin. Zamiast siąść do stołu obrad z wszechpotężnym od nikogo niezałeżnym IS, on siada do stołu z takim pionkiem bez znaczenia w tej grze jak USAsmile.

          Nie, wpływ USA mają i to ogromny, ale problem w tym, czy będą chciały go użyć. Tu jest pytanie: kto, kogo przechytrzy? Fakt, że USA nie zgadzają się na opublikowanie porozumienia dobrze Rosji nie wróży. Podobnie jak to, że waki trwają, konwoje zachodniej pomocy boją się wjechać (inna rzecz, że to tchórze, Rosjanie wjeżdzają).

          Ja już przedwczoraj napisałam Igorowi, że to jeszcze za wcześnie na oblewanie tego porozumienia wódką. Ławrow się pospieszył, ale ja z gratulacjami jeszcze poczekam, choć bardzo bym chciała pogratulować Rosji sukcesu.

          • walter622 Re: "Techniczna przerwa" 17.09.16, 00:48
            eva15 napisała:

            > Doprawdy USA nie mają wpływu?

            Bez przesady. Są granice możliwości. Jeżeli masz odmienne zdanie to wskaż jakie Kerry ma możliwości oddziaływania na Jabhat al-Nusra i jej podległe organizacje.
            • eva15 Re: "Techniczna przerwa" 17.09.16, 01:21
              No to wytłumacz mi, czemu Putin podpisuje porozumienia o zawieszeniu broni z USA a nie z tymi, którzy wg Ciebie decydują - czyli z Jabhat al-Nusra i jej podległymi jej organizacjami?
              Zwariował?

              No i wskaż mi jeszcze, skąd te rzekomo wszechmocne, niezależne organizacje biorą kasę i sprzęt wojenny. One same drukują potrzebne do walki dolary i mają własne fabryki noczesnego sprzętu bojowego?
              • walter622 Re: "Techniczna przerwa" 17.09.16, 15:18
                eva15 napisała:

                > No to wytłumacz mi, czemu Putin podpisuje porozumienia o zawieszeniu broni z US
                > A a nie z tymi, którzy wg Ciebie decydują - czyli z Jabhat al-Nusra i jej podległymi jej
                > organizacjami?

                Gwoli ścisłości - nie Putin lecz Lawrow podpisywał to porozumienie. Z tego co Tubie uszło uwagi - Putin nawet nie skomentował to wydarzenie. Próby Igora przedstawienia podpisania tego porozumienia jako czegoś wyjątkowo wartego uwagi uważam za naiwną przesadę. Porozumienie to faktycznie nie stanowi, niestety, przełomu w tej wojnie - jest zwykłą "przerwą techniczną", na dodatek ratującą bojówki Jabhat al-Nusra przed całkowitym pogromem. Tak więc z nimi trzeba będzie jeszcze powalczyć, przy tym w mniej korzystnych warunkach niż obecnie.

                > No i wskaż mi jeszcze, skąd te rzekomo wszechmocne, niezależne organizacje
                > biorą kasę i sprzęt wojenny.

                Sugerujesz, że Kerry obecnie zbroi i finansuje bojówki Jaghat al- Nusra ???

                > One same drukują potrzebne do walki dolary mają
                > własne fabryki nowoczesnego sprzętu bojowego?

                Z tym "nowoczesnym sprzętem bojowym " bym nie przesadzał - z kawałka rury kanalizacyjnej, w domowych warunkach, można bez trudu sklecić morderczą haubicę - nawet islamiści to potrafią - tego na zdobytych w Aleppo pozycjach islamistów było od groma. Celność takiego sprzętu minimalna, ale przy obstrzale miasta skutecznie masakruje ludność cywilną.
                Co zaś się tyczy szmalu to chętnych sponsorów jest również sporo - Kerry może odpoczywać.
                • igor-179 Re: "Techniczna przerwa" 17.09.16, 16:07
                  walter622 napisał:


                  > Gwoli ścisłości - nie Putin lecz Lawrow podpisywał to porozumienie. Z tego co
                  > Tubie uszło uwagi - Putin nawet nie skomentował to wydarzenie.

                  Lawrow jest ministrem SZ Rosji,a zgodnie z konstytucja RF za polityke zagraniczna Rosji odpowiada Prezydent,wiec to co podpisuje Lawrow w 100% odpowiada stanowisku Putina i nie potrzebuje osobnego jego komentarza.

                  > Próby Igora przedstawienia podpisania tego porozumienia jako czegoś wyjątkowo wartego uwagi uważam za naiwną przesadę.

                  Walter,nie ma najmniejszego znaczenia co ty osobiscie uwazasz.Na podpisane porozumienie trzeba patrzyc w o wiele szerszym zakresie.Barack Obamycz twierdzi,ze Rosja jest izolowana,a jego czlowiek podpisuje porozumienie.W tym jest waznosc tego porozumienia.Syria to tylko epizod w walce o przyszlosc swiata i w tym kontekscie to porozumienie ma ogromne znaczeenie.

                  > Porozumienie to faktycznie nie stanowi, niestety, prze
                  > łomu w tej wojnie - jest zwykłą "przerwą techniczną",

                  Walter,ty z uporem maniaka piszesz caly czas o jakiejs technicznej przerwie,chociaz przerwa walk nie stanowila glowny cel rozmow.Glownym celem rozmow bylo uzgodnienie wspolnych dzialan,ktore powinny doprowadzic do zniszczenia islamuskow.Oczywiscie do zawartych porozumien trzeba zachowywac duzy dystans,ale tym nie mniej to deklaracja wspolnej walki jest glownym ustaleniem rozmow.Dalej nie ma sensu komentowwac twoich slow,poniewaz Ty w kolko powtarzasz to samo.
                  • walter622 "casting" 17.09.16, 16:28
                    igor-179 napisał(a):

                    > Barack Obamycz twierdzi,ze
                    > Rosja jest izolowana,a jego człowiek podpisuje porozumienie. W tym jest ważność
                    > tego porozumienia.

                    No tak. Czego się nie robi by zdobyć autograf Kerry'ego. Za kilka miesięcy to będzie
                    kolekcjonerska atrakcja (i nic więcej).

                    > Syria to tylko epizod w walce o przyszlosc swiata i w tym ko
                    > ntekscie to porozumienie ma ogromne znaczenie.

                    ... i słońce zacznie świecić jaśniej -smile))

                    > Glownym celem rozmow bylo uzgodnienie wspolnych dzialan, ktore powinny doprowadzic do zniszczenia islamuskow.

                    Owszem, strony uzgodniły , że wspólnie komuś przykopią, lecz konkretnie komu - nie zdołali ustalić. W tym celu ogłoszą casting, na którym oddzielą "umiarkowanych" (to jest tych komu nie przywalą wspólnie) od "nieumiarkowanych" (to jest tych komu przywalą wspólnie). Szkopuł w tym, że nawet kryteriów dokonania takiego podziału nie zdołali ustalić.

                    • igor-179 Re: "casting" nie ma nic do tego 17.09.16, 16:50
                      walter622 napisał:


                      > No tak. Czego się nie robi by zdobyć autograf Kerry'ego. Za kilka miesięcy to b
                      > ędzie
                      > kolekcjonerska atrakcja (i nic więcej).

                      Piszesz ogromna glupote,Walterze. Temu co dzieje sie obecnie w relacjach Rosja-USA przyglada sie caly swiat i nie ma zadnego znaczenia kto ze strony Stanow cos podpisal - wazen sam fakt,ze Rosja na rownych dysutuje o przyszlosci jakiegos kraju.

                      > ... i słońce zacznie świecić jaśniej -smile))

                      Nie potrzebnie smiejesz sie,Walter,jak widze geopolika dla Ciebie jest obca.Ale masz racje w tym,ze cos zacznie swiecic jasniej - moze gwiazdy na Kremlu. I przez to rola Rosji w swiecie znacznie wzrosnie.

                      > Owszem, strony uzgodniły , że wspólnie komuś przykopią, lecz konkretnie komu -
                      > nie zdołali ustalić. W tym celu ogłoszą casting, na którym oddzielą "umiarkowan
                      > ych" (to jest tych komu nie przywalą wspólnie) od "nieumiarkowanych" (to jest t
                      > ych komu przywalą wspólnie). Szkopuł w tym, że nawet kryteriów dokonania takieg
                      > o podziału nie zdołali ustalić.

                      Walter,nie ma nic jowego w tym,ze Rosja i Stany radykalnie roznia sie w tym,kogo uwazac za terrorystow,a kogo nie.
                      Byc moze tobie umknela sie informacja,ze Stany przekazali rosyjskiemu sztabu generalnemu koordynaty pozycje tych dobrych terrorystow,ale sztab generalny Roji to blyskawicznie skomentowal w nastepujacy sposob: koordynaty przekazane przez Amerykanow pokrywaja sie z danymi rosyjskiego wywiadu odnosnie pozycje Al Nusry.Rosja,Walter,nie jest tak glupia,na jaka Tobie wyglada.
                      • walter622 bez "castingu" 17.09.16, 21:49
                        igor-179 napisał(a):

                        > Temu co dzieje sie obecnie w relacjach Rosja-USA przyglada sie caly swiat i nie ma
                        > zadnego znaczenia kto ze strony Stanow cos podpisal - wazen sam fakt,ze Rosja na
                        > rownych dysutuje o przyszlosci jakiegos kraju.

                        1. Rozmowy toczyły się od dłuższego czasu, Czyżbyś uważał, że dotychczasowe rozmowy toczyły się nie na równorzędnych pozycjach ???
                        2. Jeżeli jedynym rezultatem tych rozmów jest podpisanie jakiegoś (tajnego) dokumentu, którego ustalenia nie będą realizowane - czego wszyscy mają świadomość, to chyba trudno
                        to nazywać sukcesem. Wiadomo przecież, że po wyborach, jeżeli je wygra wściekły babsztyl w Syrii zacznie się ponownie jatka. Tak więc uważam, że Lawrow stracił tylko czas.
                        3. Faktyczne rezultaty tego porozumienia będą mizerne, tak więc mówienie o sukcesie chyba jest nieporozumieniem.
                        4. Prawdziwym sukcesem (co chyba nie dostrzeżono na tym forum) było spotkanie we Władywostoku - jego konsekwencje faktycznie będą bardzo duże i wyjątkowo korzystne dla
                        Rosji.

                        • igor-179 Re: bez "castingu" 17.09.16, 22:03
                          walter622 napisał:


                          > 1. Rozmowy toczyły się od dłuższego czasu, Czyżbyś uważał, że dotychczasowe ro
                          > zmowy toczyły się nie na równorzędnych pozycjach ???

                          Te rozmowy byli szczegolne,ze wzgledu na to,w jaki sposob odbyl sie szczyt G-20 w Chinach.


                          > 2. Jeżeli jedynym rezultatem tych rozmów jest podpisanie jakiegoś (tajnego) dok
                          > umentu, którego ustalenia nie będą realizowane - czego wszyscy mają świadomość,
                          > to chyba trudno
                          > to nazywać sukcesem. Wiadomo przecież, że po wyborach, jeżeli je wygra wściekły
                          > babsztyl w Syrii zacznie się ponownie jatka. Tak więc uważam, że Lawrow straci
                          > ł tylko czas.

                          Mozesz uwazac ci chcesz,ale to lawrow jst znanym na calym wiecie dyplomatem i on nie rozrzuc sie swoim czasem bez potrzeby.O iile ty nic nie wiesz o zawartych porozumieniach,to nie masz zadnych podstaw oceniac ich.

                          > 3. Faktyczne rezultaty tego porozumienia będą mizerne, tak więc mówienie o sukc
                          > esie chyba jest nieporozumieniem.

                          Nieporozumieniem jest wypowiadac sie w sprawie,o ktorej nic nie wiesz.

                          > 4. Prawdziwym sukcesem (co chyba nie dostrzeżono na tym forum) było spotkanie
                          > we Władywostoku - jego konsekwencje faktycznie będą bardzo duże i wyjątkowo kor
                          > zystne dla Rosji.

                          O tym na forum pisalo sie sporo.

                • eva15 Re: "Techniczna przerwa" 17.09.16, 17:42
                  >Gwoli ścisłości - nie Putin lecz Lawrow podpisywał to porozumienie. Z tego co Tubie uszło >uwagi - Putin nawet nie skomentował to wydarzenie. Próby Igora przedstawienia podpisania >tego porozumienia jako czegoś wyjątkowo wartego uwagi uważam za naiwną przesadę.

                  Skąd wiesz, że nie zauważyłam? Putin zachowuje się jak jasmile)). Nie gratuluje z góry, bo nie wie, czy to zakończy się sukcesem. Ja 2 dni temu napisalam Igorowi, że jeszcze za wcześnie na oblewanie sukcesu wódką. Natomiast Ławrow nie podpisywał niczego bez zgody Putina. To niemożliwe.

                  > Sugerujesz, że Kerry obecnie zbroi i finansuje bojówki Jaghat al- Nusra ???

                  Zająłeś się jakimś jednym odłamem "bojowników o wolność i demokrację". Ci wszyscy terroryści zmieniają nazwy tak często jak ludzie koszule, kto by za tym nadążył. Możliwe, że ta jedna grupa jest słabiej uzbrojona (może się mniej Zachodowi wysługuje?) , ale ogólnie IS jest świetnie wyposażony tak w broń jak i w zachodnie pojazdy. IS sam niczego nie produkuje, wic musi mieć bogatych sponsorów i to zupełnie bez znaczenia, czy robią to Amis bezpośrednio, czy rękoma szejków arabskich (albo innych wasali). To drugie rozwiązanie jest znacznie tańsze, więc częściej stosowane.
          • monalisa2016 Re: "Techniczna przerwa" 17.09.16, 00:58
            Kerry podpisal ale rozmowy w sprawie pokoju w Syrii nie moga przyjsc jakosc do skutku przed czym ostrzega juz Lawrow.
            parstoday.com/de/news/middle_east-i15046-russland_warnt_vor_verz%C3%B6gerung_der_wiederaufnahme_von_syrien_verhandlungen
    • igor-179 Lawrow nalega na upublicznieniu tekstu prozumienia 17.09.16, 18:49
      www.mid.ru/ru/foreign_policy/news/-/asset_publisher/cKNonkJE02Bw/content/id/2444361

      Rosyjski minister po raz kolejny zdecydowanie nalegal opublikowac rosyjsko-amerykanskie porozumienie w sprawie syryjskiego uregulowania, aby wyeliminowac wszelkie niejasnosci w postrzeganiu przez społecznocs miedzynarodowa rzeczywistego stanu rzeczy z ich realizacja.

      • eva15 Nie ma jedności w elitach USA 17.09.16, 19:52
        Widać wyraźnie, że Kerry swoje, a ci co rządzą USA swoje. Kerry pewnie przewidywał, że mu się za tę umowę z Rosją oberwie, a rząd i tak jej nie dotrzyma i pewnie dlatego miał taką smętną minę.
        • igor-179 Re: Nie ma jedności w elitach USA 17.09.16, 20:17
          eva15 napisała:

          > Widać wyraźnie, że Kerry swoje, a ci co rządzą USA swoje. Kerry pewnie przewidy
          > wał, że mu się za tę umowę z Rosją oberwie, a rząd i tak jej nie dotrzyma i pew
          > nie dlatego miał taką smętną minę.

          Nareszcie mamy jednosc w postrzeganiu tego,dlaczego Kerry mial smutna mine smile
              • eva15 Od kiedy IS ma samoloty? 17.09.16, 21:18
                Dzisiaj tzw. koalicja "umiarkowanej opozycji" pod wodzą USA zaatakowała syryjskie wojsko z samolotów F-16 i A-10.

                de.sputniknews.com/politik/20160917/312596100/syrien-us-gefuehrte-koalition-angriff-armee.html


                Od kiedy ci islamiści mają samoloty i startują z Iraku? Wygląda na to, że USA idą na całość.
                • igor-179 A co IS ma do tych samolotow? 17.09.16, 21:35
                  eva15 napisała:

                  > Dzisiaj tzw. koalicja "umiarkowanej opozycji" pod wodzą USA zaatakowała syryjsk
                  > ie wojsko z samolotów F-16 i A-10.

                  Ewa,przeciez doskonale znasz jezyk niemiecki,skad wziela sie u Ciebie "koalicja umiarkowanej opozycji pod wodza USA".Jest koalicja antyterrorystyczna pod wodza USA,a ta akurat posiada sporo samolotow,w tym i F-16.A naleza do tej koalicji:USA,Turcja,Zjednoczone Emiraty Arabskie,Jordania,Saudowie i jeszcze pare innych,ale tylko USA dysponuje w tym regionie samolotami A-10.Wiec nie ma zadnych watpliwoosci,ze to yli samoloty USA.

                  > Od kiedy ci islamiści mają samoloty i startują z Iraku? Wygląda na to, że USA i
                  > dą na całość.

                  Na razie rzecznik rosyjskiego resortu obrony Konaszenkow nie wyklucza,ze to moglo byc skutkiem bledu,i dlatego na razie trzeba wstrzymac sie od komentarza.Bo i tak my dobrze wiemy,ze Amerykanie sa sqrwelami.



                  • igor-179 Juz jest odpowiedz koalicji 17.09.16, 22:38
                    Koalicja oswiadczyla, ze dokonala nalotu, uwazajac, ze celem sa bojownicy
                    ria.ru/syria/20160917/1477217971.html
                    "Сегодня самолеты коалиции нанесли удар южнее Дейр-Эз-Зора в Сирии. Силы коалиции считали, что они наносят удар по боевым позициям ДАИШ (ИГ, запрещена в РФ — ред.), которые они отслеживали на протяжении значительного времени перед ударом. Авиаудары коалиции были остановлены немедленно, как только официальные лица коалиции были проинформированы российскими официальными лицами, что, возможно, личный состав и машины, по которым наносился удар, принадлежали сирийской армии", — говорится в заявлении.
                    • igor-179 Ale jest i dobra nowina 17.09.16, 22:40
                      Syryjska armia odzyskala pozycji,po ktorym uderzyla koalicja:
                      ria.ru/syria/20160917/1477217678.html
                      "Сирийская армия вернула сегодня вечером свои позиции, которые потеряла в результате бомбардировки международной коалиции во главе с США против ИГ в районе аэродрома Дейр-эз-Зор", — заявил агентству сирийский полевой командир.
                    • igor-179 Re: A co IS ma do tych samolotow? 17.09.16, 22:53
                      eva15 napisała:

                      > J. niemiecki koje kak znam, to chyba prawdasmile.

                      I dlatego zdziwilem sie,gdy przeczytalem to,co napisalas.Staralem sie odszukac w Twoich slowach ironie,ale nie znalazlem.

                      > Ale czy antyterrorystyczna koalicja przeciw IS nie jest koalicją umiarkowanej o
                      > pozycji? A jeśli nie, to czym ona jest?

                      Za antyterrorystyczna koalicje pod wodza USA uwaza sie koalicja wiele panstw,czesc z ktorych wymienilem wyzej, i co wazne,do tej koalicji nie jest zaliczona "umiarkowana syryjska opozycja".

                      p.s. mam nadzieje,ze Ty jednak zartujesz i kpisz z tej koalicji,bo tak naprawde ta koalicja zajmuje sie od samego poczatku tylko wsparciem terrorystow.
                      • eva15 Re: A co IS ma do tych samolotow? 17.09.16, 23:10
                        Och, Igor, co tu można zrobić innego oprócz kpin? Ktoś sobie z nas robi jaja.
                        Z kim walczy niby ta US- antyterrorystyczna koalicja i kto jest jej poplecznikiem w Syrii jeśli nie "umiarkowana opozycja"? Ech, cyrk...
                        • igor-179 Re: A co IS ma do tych samolotow? 17.09.16, 23:21
                          eva15 napisała:

                          > Och, Igor, co tu można zrobić innego oprócz kpin? Ktoś sobie z nas robi jaja.

                          Z nas chyba nie robia,bo my nie dajemy sie,ale zdecydowana wiekszosc ludzi na zachodzie sa pewni tego,ze ta koalicja walczy z ISIS,ale nigdy nie zadadza sobie pytania: dlaczego ISIS tylko powiekszalo swoj terrytorium,zanim Rosja zaczela walczyc,nie udawac,z islamuskami.


                          > Z kim walczy niby ta US- antyterrorystyczna koalicja i kto jest jej popleczniki
                          > em w Syrii jeśli nie "umiarkowana opozycja"? Ech, cyrk...

                          Sam termin "umiarkowanej opozycji" w kontekscie uzbrojonych grup jest kpina ze zdrowego rozsadku.Jak tak dalej pojdzie,to opozycja parlamentarna bedzie mogla, przy pomocy broni, wplywc na wyniki glosowania.
                          • monalisa2016 Re: A co IS ma do tych samolotow? 17.09.16, 23:45
                            igor-179 napisał(a):

                            > Sam termin "umiarkowanej opozycji" w kontekscie uzbrojonych grup jest kpina ze
                            > zdrowego rozsadku.Jak tak dalej pojdzie,to opozycja parlamentarna bedzie mogla,
                            > przy pomocy broni, wplywc na wyniki glosowania.
                            ........................................
                            A czy USA ma przegląd w Syrii kto jest ich umiarkowaną opozycją?
                            Oni stracili już całkowitą kontrolę nad wszystkim, w swoim kraju jak i poza granicami jego.
      • igor-179 Re: Dlaczego Lawrow byl zadowolony,a Kerry smutny 17.09.16, 22:42
        monalisa2016 napisał(a):


        > No i co porozumienie w sprawie Syrii spaliło na panewce, 62 żołnierzy syryjskie
        > go wojska zostały zabite podczas bombardowania przez amerykańską koalicję.

        Lisa,ten watek juz podjela Ewa:
        forum.gazeta.pl/forum/w,154812,162381231,162381231,Dlaczego_Lawrow_byl_zadowolony_a_Kerry_smutny_.html?p=162390747
        • igor-179 Re: Dlaczego Lawrow byl zadowolony,a Kerry smutny 18.09.16, 15:50


          > monalisa2016 napisał(a):
          >
          >
          > > No i co porozumienie w sprawie Syrii spaliło na panewce, 62 żołnierzy syr
          > yjskie
          > > go wojska zostały zabite podczas bombardowania przez amerykańską koalicję

          Tak naprawde jeszcze nic nie spalilo sie.Lisa wyprzedzasz wydarzenia.Osobiscie uwazam,ze w tej chwile Rosja ma rozwiazane rece i moze rowniez "mylic sie".

      • walter622 Umowa z szulerem 18.09.16, 15:26
        monalisa2016 napisał(a):

        > No i co porozumienie w sprawie Syrii spaliło na panewce, 62 żołnierzy syryjskie
        > go wojska zostały zabite podczas bombardowania przez amerykańską koalicję.

        Igor wykazał się infantylną naiwnością w stosunku do omawianego porozumienia, strofująco wszystkich ośmielających się formułować jakiekolwiek wątpliwości.
        Masakra Syryjczyków na wzgórzu Jebel-Sarda oraz z tym związane wyjątkowo podłe, wczorajsze zachowanie Samanthy Power w RB ONZ nie pozostawia wątpliwości co do wartości tego porozumienia - równie dobrze można zawierać takie porozumienia z karcianymi szulerami i koniokradami.
        Bombardowanie pozycji Syryjczyków na wzgórzu Jebel-Sarda nie było przypadkowe - pozycje te mają kluczowe znaczenie w linii obrony lotniska w Dayr az-Zawr, posiadającego zasadnicze znaczenie dla obrony Dayr az-Zawr . Bombardowanie było skoordynowane w czasie z naziemnymi atakami na te pozycji bojówek islamistów z IS. Tak więc mamy w tym przypadku ewidentnie do czynienia z czytelnym sygnałem Kerry'ego, odnośnie znaczenia tego porozumienia. Niestety wojna będzie kontynuowana i ludzie będą ginęli nadal, tak jak tych 62-u Syryjczyków, cynicznie zamordowanych na wzgórzu Jebel-Sarda.

        • igor-179 Re: Umowa z szulerem 18.09.16, 16:02
          walter622 napisał:


          > Igor wykazał się infantylną naiwnością w stosunku do omawianego porozumienia, s
          > trofująco wszystkich ośmielających się formułować jakiekolwiek wątpliwości.


          Walter,nie przekrecaj,bo to naprawde robi sie niesmacznie.Mnie chodzilo tylko i wylacznie o zawarte porozumienie,ktore zostalo zawarte na korzystnych dla Rosji warunkach.Ja ani razu nie wyrazilem pewnosci,ze Amerykanie beda tego porozumienia przestrzegac,a wrecz przeciwnie.Mowilem wylacznie o dyplomatycznej porazce Stanow.
          Ten atak na armie syryjska nie przyniosl zadnych korzysci Amerykanom,ale wszystkie agencje inormacyjne swiata napisali o tym,ze Amerykanie zbombardowali Syryjczykow i w ten sposob wsparli,chcace lub nie,islamuskow.Jestem pewien tego,ze to dzialanie Amerykanow jest ich duza pomylka,ktora Rosja juz wykorzystuje na maxa.To wielka polityka,Walter,i na niej trzeba sie znac.

          > Masakra Syryjczyków na wzgórzu Jebel-Sarda oraz z tym związane wyjątkowo podłe,
          > wczorajsze zachowanie Samanthy Power w RB ONZ nie pozostawia wątpliwości co do
          > wartości tego porozumienia - równie dobrze można zawierać takie porozumienia z
          > karcianymi szulerami i koniokradami.

          Porozumienia trzeba zawierac z kazdym - to zasada Putina,uwazam,ze Putin nie myli sie.W Czeczenii to doprwadzilo do trwalego pokoju.

          > Tak więc mamy w tym przypadku ewidentnie do czynienia z czytelnym sygnałem
          > Kerry'ego, odnośnie znaczenia tego porozumienia.

          Walter,Ty naprawde nie znasz sie na polityce.Ty nie wiesz nic o tym,co dzieje sie w elitach amerykanskich i o tym konflikcie,ktory powstal na tle tego porozumienia.To nie jest czytelny sygnal Kerry'ego,a tylko czytelny sygnal konfliktu miedzy departamentem stanu i departamentem obrony.

          >Niestety wojna będzie kontynuo
          > wana i ludzie będą ginęli nadal, tak jak tych 62-u Syryjczyków, cynicznie zamor
          > dowanych na wzgórzu Jebel-Sarda.

          Oczywiscie,ze wojna bedzie kontynuowana,bo nikt nie wierzyl w to,ze to porozumienie mialo wojne zakonczyc.
          A tych Syryjczykow,oczywiscie,jest bardzo szkoda.Ale trzeba pamietac,ze oni zgineli walczac za swoj Kraj.
          • igor-179 Jak Putin skomentowal niechec Amerykanow... 18.09.16, 16:17
            ..upublicznic szczeegoly porozumienia:

            rg.ru/2016/09/17/rossiia-obiasnila-otkaz-ssha-rasskazat-o-dogovorennostiah-po-sirii.html
            "Россия полностью выполняет свои обязательства", - констатировал президент. Договорились с Асадом и правительством Сирии, сирийские войска полностью исполняют эти договоренности.

            А если США обнародуют детали договоренностей по Сирии, то общественности сразу будет ясно, кто и что не выполняет, уверен глава государства. Было решено, что ""Джебхат ан-Нусра" (запрещенная в России террористическая организация - прим. "РГ") и иже с ней" должны быть отделены и показано, где они находятся, и где находятся здоровые силы, рассказал Путин

            Putin doskonale wie z kim ma doczynienie i podpisujac porozumienie ze Stanami postawil ich w niewygodna sytuacje.
                • eva15 Re: Jak Putin skomentowal niechec Amerykanow... 18.09.16, 18:51
                  Igor, Ty chyba naprawdę jesteś nieuleczalnie naiwny... Wiele krajów na świecie przyglądało się US-atakowi na Afganistan, na Irak na (pośrednio) Libię etc. etc. Teraz przygląda się atakowi na Syrię... I tyle.

                  Turcja zamikła, USA najwyraźniej przeciągnęły ją na swoją stronę i pewnie naobiecywały jakieś zdobycze terytorialne w Syrii. Nie wygląda to dobrze, bo sklerotyczna, zidiociała EU nie jest w stanie wpłynać na USA i ich uspokoić. Mając uspokojoną sytuację z Turcją i mając za plecami w razie czego do pomocy Izrael, USA mogą pójść na całość.
                  • igor-179 Re: Jak Putin skomentowal niechec Amerykanow... 18.09.16, 19:14
                    eva15 napisała:

                    > Igor, Ty chyba naprawdę jesteś nieuleczalnie naiwny... Wiele krajów na świecie
                    > przyglądało się US-atakowi na Afganistan, na Irak na (pośrednio) Libię etc. etc
                    > . Teraz przygląda się atakowi na Syrię... I tyle.

                    Juz jestem naiwny smile
                    A tak serio.
                    Ty calkiem niepotrzebnie wszytko zebrala do kupy.Syria w tym przypadku stoi calkiem osobno,poniewaz Stany wzieli na siebie jakies zobowiazania i ich zlamali.


                    > Turcja zamikła, USA najwyraźniej przeciągnęły ją na swoją stronę i pewnie naobi
                    > ecywały jakieś zdobycze terytorialne w Syrii. Nie wygląda to dobrze, bo sklerot
                    > yczna, zidiociała EU nie jest w stanie wpłynać na USA i ich uspokoić. Mając usp
                    > okojoną sytuację z Turcją i mając za plecami w razie czego do pomocy Izrael, US
                    > A mogą pójść na całość.

                    A co Ty chcesz od Turcji,Ewa? I co Stany mogli jej obiecac? Ty,jak zwykle,uwazasz,ze tylko Stany maja prawo o wszystkim decydowac.Ty za wczasu nie wyrzucaj Rosje z Syrii i w ogole z pola boja.

          • eva15 Re: Umowa z szulerem 18.09.16, 17:19
            Najgorsze jest to, że Syryjczycy nie mogą strącać US-samolotów na swoim własnym niebem, mimo że jest uzbrojenie. Rosjanie postawili S-300, a USA powiedziały: sprawdzam! No i S-300 stoją bezczynnie.
            Jeśli zostanie strącony jakiś US-samolot to pewnie skończy się to wojną USA-Rosja. Więc Rosja będzie się powstrzymywać, pytanie jak długo. Jeśli Amis będą mieć wolne niebo, to zniszczą w końcu armię Asada.

            Wojan wisi na włosku....
            • igor-179 Re: Umowa z szulerem 18.09.16, 17:51
              eva15 napisała:


              > Wojna wisi na włosku....

              Tego nie rozumieja ci,kto zada od Putina zdecydowanych dzialan.Na nim lezy w tej chwile odpowiedzialnosc nie tylko za Rosje,a i za caly swiat,jak by to pompatycznie nie brzmialo.
                • igor-179 Re: Umowa z szulerem 18.09.16, 19:15
                  eva15 napisała:

                  > No właśnie... Więc kto wie, czy nie będzie tak, że Putin będzie musiał opuścić
                  > Syrię, jeśli chce uniknąć wojny.

                  To nie wchodzi w gre,Ewa.Ty znow panikujesz smile
                  • monalisa2016 Re: Umowa z szulerem 18.09.16, 19:58
                    igor-179 napisał(a):

                    > eva15 napisała:
                    >
                    > > No właśnie... Więc kto wie, czy nie będzie tak, że Putin będzie musiał op
                    > uścić
                    > > Syrię, jeśli chce uniknąć wojny.
                    >
                    > To nie wchodzi w gre,Ewa.Ty znow panikujesz smile
                    ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

                    Krotko węzłowato, robisz wrażenie jakbyś nie wiedział do czego przygotowuje się zachód.
                    • igor-179 Re: Umowa z szulerem 18.09.16, 20:44
                      monalisa2016 napisał(a):


                      > Krotko węzłowato, robisz wrażenie jakbyś nie wiedział do czego przygotowuje się
                      > zachód.


                      Ja naprawde nie wiem do czego przygotowuje sie zachod.Ale i Ty mylisz sie,jak uwazasz ze wiesz,ze zachod przygotowuje sie do wojny atomowej z Rosja.
          • walter622 Re: Umowa z szulerem 18.09.16, 21:51
            igor-179 napisał(a):

            > Ty na prawde nie znasz sie na polityce.

            Igor, odnoszę wrażenie, że Ciebie rozpiera skromność .

            > Mnie chodziło tylko i wyłącznie o zawarte porozumienie,które zostało zawarte na
            > korzystnych dla Rosji warunkach.

            Do takiego wniosku pewnikiem doszedłeś po lekturze tego porozumienia, którego tekst Tobie podrzucił Lawrow/Kerry (niepotrzebne skreślić).

            > To nie jest czytelny sygnal Kerry'ego,a tylko czytelny sygnal konfliktu miedzy departamentem stanu i departamentem obrony.

            Fakt, nie wiedziałem, że Samantha Power podlega Carterowi a nie Kerry'emu -smile))

            > Oczywiście, ze wojna będzie kontynuowana,bo nikt nie wierzył w to, ze to porozumienie
            > miało wojnę zakończyć.

            I na tym polega istota i sukces tego porozumienia -smile)
            • eva15 Re: Umowa z szulerem 18.09.16, 22:05
              Sytuacja robi się powoli groźna, bo USA bezczelnie atakują wojska Asada, a Rosja nie może użyć S-300, jeśli nie chce ryzykować wybuchu wojny światowej na pełną skalę.

              Sprowadzenie S-300 okazuje się być papierowym tygrysem, a dalsza bezkarność USA może zdziesiątkować armię Asada i zniszczyć jej morale. Już i bez tego zaczyna brakować jej żołnierzy, bo Merkel świadomie i celowo otworzyła szeroko wrota dla młodych, zdrowych byczków z Syrii.
              Zamiast walczyć o ojczyznę siedzą całymi dniami w kawiarniach i się obijają. W moim mieście kawiarnie i place są w ciągu dnia pełne wygrzewających się w słońcu młodych Arabów, Murzynów i Syryjczyków. Niemcy są w tym czasie w robocie i zasuwają na ich socjal. Ja myślę, że wy w Polsce nawet sobie nie wyobrażacie, co tu się dzieje...
              • monalisa2016 Re: Umowa z szulerem 18.09.16, 22:24
                Kiedyś napisałam że Syria może być źródłem wojny światowej zostałam zaraz zestrofowana przez Igora.
                Jednak ci co mają trochę więcej oleju w głowie znaczy wiadomości jak my razem wzięci ostrzegają przed tym co może nas wszystkich spotkać. Nie jest wesoło ani na Dalekim jak i na Bliskim Wschodzie, na Ukrainie i w Stanach także.
                • igor-179 Re: Umowa z szulerem 18.09.16, 22:28
                  monalisa2016 napisał(a):

                  > Kiedyś napisałam że Syria może być źródłem wojny światowej zostałam zaraz zestr
                  > ofowana przez Igora.

                  Dajcie juz mnie spokoj,ludzi.Ja wam co,worek treningowy,ze kazdy z was musi mnie upomnic o to,ze ja czegos nie rozumiem,cos nie kumam,albo cas zapomnialem.Ja zawsze pisze tylko o tym,ze zachod nie pali sie do globalnej wojny atomowej,poniewaz oni cha tak samo zyc,jak i my.

                  > Jednak ci co mają trochę więcej oleju w głowie znaczy wiadomości jak my razem w
                  > zięci ostrzegają przed tym co może nas wszystkich spotkać. Nie jest wesoło ani
                  > na Dalekim jak i na Bliskim Wschodzie, na Ukrainie i w Stanach także.

                  Olej Tobie nie zaczyna wylewac sie uszami? smile
              • igor-179 Re: Umowa z szulerem 18.09.16, 22:25
                eva15 napisała:

                > Sytuacja robi się powoli groźna, bo USA bezczelnie atakują wojska Asada, a Rosj
                > a nie może użyć S-300, jeśli nie chce ryzykować wybuchu wojny światowej na pełn
                > ą skalę.

                Rosja sprowadzila tam S-400 dla obrony wlasnego lotnictwa.


                > Sprowadzenie S-300 okazuje się być papierowym tygrysem, a dalsza bezkarność USA
                > może zdziesiątkować armię Asada i zniszczyć jej morale.

                S-300,ktore posiada armia Asada,nie pokrywaja obszar calej Syrii.Oni sa rozlokowane w poblizu Damaszku i spelniaja swoja role.Miejsce ataku lotnictwa amerykanskiego bylo z dala od glownych sil Asada.
                I pare slow o syryjskich S-300.Pare dni temu zostal zestrzelony izraelski F-16,czemu Zydzi zaprzeczaja.
                Co do dzisiatkowania armii Asada przez USA to radzilbym zachowac umiar.W swoim czasie Ty pisala o wojnie miedzy Rosja i Turcja,jak o czyms wprawie pewnym.


                >Już i bez tego zaczyna
                > brakować jej żołnierzy, bo Merkel świadomie i celowo otworzyła szeroko wrota d
                > la młodych, zdrowych byczków z Syrii.


                Byczki z Syrii,przewaznie,siedza w Turcji.A ci byczki,ktore laza po niemieckich miastach,w zdecydowanej wiekszosci pochodza z innych panstw.Przeciez o tym my razem z Toba w swoim czasie sporo pisali.Oprocz tego musisz pamietac,ze ci kto uciekl z kraju i tak nie bylby dobrym zolnierzem,jak rowniez musisz pamietac o tym,ze uciekali z Syrii ci ludzi,ktore znalezli sie na terytoriach zajetych przez terrorystow,i tych dobrych i tych zlych,a co za tym idzie oni i tak nie mogliby byc powolani do armii Asada.Oni mogli zasilic tylko szeregi islamuskow.


                > Zamiast walczyć o ojczyznę siedzą całymi dniami w kawiarniach i się obijają.

                Moim zdaniem to o wiele lepiej,niz oni walczyliby w szeregach islamuskow.

                > W moim mieście kawiarnie i place są w ciągu dnia pełne wygrzewających się w słońc
                > u młodych Arabów, Murzynów i Syryjczyków. Niemcy są w tym czasie w robocie i za
                > suwają na ich socjal. Ja myślę, że wy w Polsce nawet sobie nie wyobrażacie, co
                > tu się dzieje...

                Ja mam wyobrazenie,ale mieszkam w UK.
                • eva15 Re: Umowa z szulerem 18.09.16, 22:56
                  S-400 są dla ochrony Rosjan, ale z tego co wiem to S-300 są dla Asada, nie wiem, mylę się? Poniżej podajesz, że się nie mylę, Asad ma S-300.
                  I co pomoże Asadowi fakt, że S-300 bronią tylko Damaszku i okolicy? Za łaskawą zgodą USA powstanie być może wokół Damaszku, z pomocą tych S-300, malutki kraik dla Asada i jego alawitów... Reszta Syrii może być do podziału wg życzeń Jedynie Słusznej Demokracji, jak źle pójdzie.
                  • igor-179 Re: Umowa z szulerem 18.09.16, 23:01
                    eva15 napisała:

                    > S-400 są dla ochrony Rosjan, ale z tego co wiem to S-300 są dla Asada, nie wiem
                    > , mylę się? Poniżej podajesz, że się nie mylę, Asad ma S-300.
                    > I co pomoże Asadowi fakt, że S-300 bronią tylko Damaszku i okolicy?

                    Ewa,czy masz kase,zeby kupic Asadowi wiecej zestawow S-300,zeby oni bronili caly obszar Syrii?

                    > Za łaskawą zgodą USA powstanie być może wokół Damaszku, z pomocą tych S-300, malutki krai
                    > k dla Asada i jego alawitów... Reszta Syrii może być do podziału wg życzeń Jedy
                    > nie Słusznej Demokracji, jak źle pójdzie.

                    A jak nie pojdzie zle?
                    Czy wiesz,Ewa,ze moze pojsc tak zle,ze na wiezach Kremla beda powiewac amerykanskie flagi.A czy to realne?Ty widzisz przyszlosc tylko w czarnych barwach.
                    My,Rosjannie,sa o wiele wiekszymi optymistami.
            • igor-179 Re: Umowa z szulerem 18.09.16, 22:12
              walter622 napisał:


              > Igor, odnoszę wrażenie, że Ciebie rozpiera skromność .


              Nie,drogi Walterze,to Ciebie rozpiera skromnosc,ktora pozwala Tobie czuc sie madrzejszym od Putina i Lawrowa razem wzietymi.
    • igor-179 Punkt przelomu coraz blizej 18.09.16, 23:08
      Polecam wszystkim malkontentom ten tekst:
      НАДЕВАЙТЕ КАСКИ, ТОВАРИЩИ: ТОЧКА ПЕРЕЛОМА ВСЕ БЛИЖЕ
      news-front.info/2016/09/18/nadevajte-kaski-tovarishhi-tochka-pereloma-vse-blizhe-aleksandr-rodzhers/
      Wkleje od razu elektroniczne tlumaczenie,sadze,ze przy odrobinie checi kazdy zrozumie to,co autor chcial przekazac swoim czytelnikom.

      https://news-front.info/wp-content/uploads/2016/09/akuly.jpg

      Napięcie rośnie, działania USA radykalizuja sie. Postwienie wszystkiego amerykańskich "jastrzębi" na Clinton może nie zadziałać, bo nawet wielu zwolenników radykalizacji uważają, że epileptyczny starsza pani, która w każdej chwili może wykitowac – nie najlepsza kandydatura na stanowisko prezydenta USA w tak trudnym dla nich czasie.
      Dlatego dali miliard dolarów kijowskiego reżimu, z góry płaci prowokacji przeciwko Rosji. Dzisiaj tam постановочное show, gdzie rzekomo policja chroni ambasady, ale zrobić to w taki sposób, aby spowodować więcej niechęci i nienawiści wśród nacjonalistów (vlad захыщае москалив, ображае патриотив). Bardzo постановочное, tu i Stanisławskiego nie trzeba.
      Dlatego amerykańskie samoloty uderzyły na pozycje SAR, zabijając ponad 60 syryjskich żołnierzy. To nie jest oznaką siły, to oznaka słabości. Ja bym nawet powiedział, gest rozpaczy. "Szefie, вwszystko stracone, Asad utrzymal sie, ISIS wykiwali".
      W odpowiedzi Rosja zbiera nadzwyczajne posiedzenie rady bezpieczeństwa ONZ, który odbędzie się w trybie zamkniętym. A to znaczy, że standardowe oświadczenia o niczym, jak zwykle wymawia się na publiczność, nie odbędą się, a będzie trudne rozmowy bez owijania w bawełnę.
      Dlatego dziś w Rosji liberalne chomiki wypełnić portalu wstępnie zamontowanymi фейковыми rolkami o "вбросы na wyborach", z nie mniej niż wcześniej przygotowanymi "возмущенными" komentarzami.
      Prawda, keane ' a nie będzie, bo na majdan w Moskwie zebrało się od siły pięćdziesiąt dziwaków, a uchwytu майданного ładunkiem Zacharczenko повязали ze wszystkimi pieniędzmi (i teraz w pośpiechu сочиняются bajki o "Projektant wnętrz i walczących").
      Dlatego amerykanie kary "Deutsche bank" na niesłychanym 14 miliardów (w tym "swoje" banki za dokładnie takie same naruszenia sprawozdawczości w 2008 roku nie kary) – przy czym ich zadaniem nie dostać dowload miliardy, a zawalić europejskiego systemu bankowego wcześniej niż spadnie amerykańska.
      Przy czym "Deutsche bank" już w otwartą oświadcza, że płacić nie będzie (i słusznie, takie roszczenia nie w jurysdykcji amerykańskich statków). Co byłoby nie do pomyślenia jeszcze kilka lat temu. Podobnie i "Volkswagen" sabotuje wypłatę wyznaczonego mu przez amerykanów grzywny.
      Ponadto, UE w odpowiedzi karać amerykańską ikonę "Apple" – a to już otwarte wypowiedzenie wojny, niczym w istocie nie różniący się od "Bostońskiego picia herbaty".
      Nie wspominając o kategorycznej odmowy europejczyków podpisania TTIP. A przecież jeszcze kilka lat temu większość analityków (i nie tylko rosyjskich) zakłada, że Europa прогнут i zjedzą. Ale za костюмчиками i grzecznych manier europejskich elit są potomkowie konkwistadorów, krzyżowców i innych bandytów i piratów. Przy czym, moim zdaniem, znacznie bardziej rygorystyczne, niż zepsute brakiem realnej konkurencji na swoim залужном kontynencie amerykanie.
      Maski są resetowane, kończy się gra.
      Iluzja "jednego świata" dzieli się na strefy interesów i антагонистичные ugrupowania. Związki rwą się jak papier, na którym są one urządzone. Teraz każdy będzie sam w sobie (z wyjątkiem Rosji, która przyjaźni się wyłącznie do "interesu", więc szczery).
      Nosić kaski, towarzysze: teraz na zewnątrz zaatakują, naga, niczym nie przykryte Prawda. I jeśli nie są zakorzenione w rzeczywistości, to może cię zniszczyć.
      • eva15 Re: Punkt przelomu coraz blizej 19.09.16, 00:35
        Tempo w jakim USA chcą zniszczyć gospodarkę Niemiec (VW, D. Bank) przypomina obsesję Churchilla. I znów chodzi o to, by Niemcy były słabe i ponadto trzeba zrobić wszystko, aby nie dogadały się z Rosją.

        Silne Niemcy razem z silną Rosją to koniec dominacji świata anglosaskiego.

        Tak więc - Niemcy trzeba niszczyć gospodarczo i jednocześnie zalać milionami analfabetów z Afryki i innych kontynentów.
        • igor-179 Re: Punkt przelomu coraz blizej 19.09.16, 09:41
          eva15 napisała:

          > Tempo w jakim USA chcą zniszczyć gospodarkę Niemiec (VW, D. Bank) przypomina ob
          > sesję Churchilla. I znów chodzi o to, by Niemcy były słabe i ponadto trzeba zr
          > obić wszystko, aby nie dogadały się z Rosją.
          >
          > [b]Silne Niemcy razem z silną Rosją to koniec dominacji świata anglosaskiego. [
          > /b]
          >
          > Tak więc - Niemcy trzeba niszczyć gospodarczo i jednocześnie zalać milionami an
          > alfabetów z Afryki i innych kontynentów.

          Ale w zalinkowanym przez mnie tekscie nie jest tak wszystko beznadziejne.Autor nie tylko widzi zwiekszajacy sie opor Europejczykow,ale i twierdzi,ze oni sa bardziej przebiegli niz Amerykanie - Но за костюмчиками и вежливыми манерами европейских элит стоят потомки конкистадоров, крестоносцев и прочих бандитов и пиратов. Причём, на мой взгляд, гораздо более жёсткие, чем избалованные отсутствием реальной конкуренции на своём залужном континенте американцы.
          Oczywiscie to radykalnie roznie sie od tego,co my z Toba pisali o Europejczykach, pozbawionych jaj,ale fakty,o ktorych wspomina autor (ukaranie Apple; odrzucenie TTIP) mowia jednalk o tym,ze Europejczycy doszli do jakiejs linii,za ktora nie moga juz cofac sie i byc moze to zmusi ich przypomniec to,kim byli ich przodkowie.A byli oni najbardziej bezwzglednymi mordercami w historii ludzkosci.
      • igor-179 Re: Dlaczego Lawrow byl zadowolony,a Kerry smutny 19.09.16, 09:56
        brat_kryzysa napisał:

        > Lol Igor nic z tego , USA maja gdzies umowy i niesamowicie bezczelnie je lamia,
        > podobnie jak Izrael ktory ponownie zbombardowal pozycje armi syryjskiej w pobl
        > izu miasta Hader na Wzgorzach Golan


        Brat...., ale to nie ma zadnego znaczenia.Ja pisze wylacznie o samej umowie,a nie o jej przestrzeganiu,czy to tak trudno zrozumiec? Jest jeszcze jeden drobny szczegol,ktory wam wszystkim umknel sie.Zgodnie z tym,co juz ujawnil Czurkin w ONZ, dopiero 19 wrzesnia ma byc powolana robocza grupa,ktora powinna rozgraniczyc dzialania rosyjskich i koalicyjnych sil,jak rowniez oddzielic "dobrych" terrorystow od tych zlych.Wiec z punktu formalnego,Amerykanie na dzien dzisiejszy maja "prawo do pomylki" i z tego prawa,sqrweli,skorzystali.I dlatego Czurkin nie stawi krzyzyk na zawartych porozumieniach.
        Bombardowania przez Izrael stoi calkiem osobno.Izrael nie bral na siebie zadnych zobowiazan i nie jest strona porozumienia Lawrow-Kerry.Nie chce w zaden sposob usprawieliwiac Izraela,ale ja nie zauwazylem zadnej reakcji Rosji na to,co robi Izrael i tak naprawde nie wiem co tam zaszlo i dlaczego izrael cos zbombardowal i dlaczego Syria twierdzi,ze przy pomocy S-300,ktore posiada,zestrzelila izraelski F-16.Jest jeszcze jedna sila,ktoa moze miec w tym decydujace znaczenie - to Hezbollah,ktory walczy po stronie Syrii przeciwko islamuskow,ale ktory na pewno nie zapomina i o tym,ze Izrael okupuje Palestyne.Tam naprawde jest bardzo skomplikowana sytuacja geopolityczna i dlatego warto zachowywac umiar.
        • elka-sulzer Re: Dlaczego Lawrow byl zadowolony,a Kerry smutny 19.09.16, 16:42
          Igor napisal:
          >Tam naprawde jest bardzo skomplikowana sytuacja geopolityczna i dlatego warto zachowywac umiar.<

          E tam jaka znow skomplikowana?
          Agrsor (Usrael), z wysfiechtanym Yinon planem www.youtube.com/watch?v=tHOYD5RbqsM
          robi co mu sie podoba by dopiac swojego!
          Agresor lamie wszelkie prawa i zasady przyzwoitosci powlekajac je po drodze bezczelna propagandowa mgla na potrzeby swiatowego motlochu ...
          • igor-179 Re: Dlaczego Lawrow byl zadowolony,a Kerry smutny 19.09.16, 17:25
            elka-sulzer napisała:


            > E tam jaka znow skomplikowana?

            Jest skomplikowana.Dlaczego wy wszyscy zapominacie o interesach Rosji i Chin.Bez tych dwoch panstw sytuacja rzeczywiscie nie bylaby skomplikowana smile

            > Agrsor (Usrael), z wysfiechtanym Yinon planem
            > robi co mu sie podoba by dopiac swojego!
            > Agresor lamie wszelkie prawa i zasady przyzwoitosci powlekajac je po drodze bez
            > czelna propagandowa mgla na potrzeby swiatowego motlochu ...

            Nie robi wszystkiego,bo im w tym przezkadzaja Rosja i Chiny.A propaganda dziala wylacznie na tepa zachodnia spolecznosc,ale ona nie jest calym swiatem.
            • elka-sulzer Re: Dlaczego Lawrow byl zadowolony,a Kerry smutny 19.09.16, 17:50
              No faktycznie, Rosja i Chiny nieco ... "komplikuja"... Usraelowi przetasowanie Bliskiego wschodu do geopolitycznych zapedow imperialnego ... Usraela.
              Dzieki Usraelowi Irak w rozsypce, Libia w rozsypce, Jemen w rozsypce ...
              Czemu nie Arabia Saudyjska czy inne Emiraty? Co im Usrael obiecal?

              A w Syrii Usrael jedynie .... wspiera wolnosc kochajacych, politycznie "umierkowanych rebeliantow"... walczacych o swoje zycie z silami ... bestailskiego rezimu ... za ktorym opowiada sie wiekszosc narodu.

              Przekaziory nic jakos nie wspominaja o dlugoplanowych zapedach przelamania przez Usrael szyickich wplywow ktorym, pomimo wieloletnich naciskow, jakos nie po drodze z zio-zachodnimi kolonizatorami.
              Szyickie wplywy jakims dziwnym trafem biegna od Libanu, przez Syrie po Iran. No i na nieszczescie Szyitow ziemie te sa zasobne w rope i inne mineraly ....
              • igor-179 Re: Dlaczego Lawrow byl zadowolony,a Kerry smutny 19.09.16, 18:19
                elka-sulzer napisała:

                > No faktycznie, Rosja i Chiny nieco ... "komplikuja"... Usraelowi przetasowanie
                > Bliskiego wschodu do geopolitycznych zapedow imperialnego ... Usraela.

                bardzo komplikuja,a nie "nieco"....


                > Dzieki Usraelowi Irak w rozsypce, Libia w rozsypce, Jemen w rozsypce ...

                I mozna wyliczyc wiecej panstw,ktore dzieki Usraelowi sa w rozsypce,ale nie udalo sie Usraelowi doprowadzic do rozsypki panstwa w Azji Srodkowej,chociaz bardzo staral sie,ale tam wchodzil w zywotne interesy Rosji i Chin.

                > Czemu nie Arabia Saudyjska czy inne Emiraty? Co im Usrael obiecal?

                To nie Usrael im cos obiecal,to oni cos obiecali Usraelowi.

                > A w Syrii Usrael jedynie .... wspiera wolnosc kochajacych, politycznie "umierko
                > wanych rebeliantow"... walczacych o swoje zycie z silami ... bestailskiego rezi
                > mu ... za ktorym opowiada sie wiekszosc narodu.

                W to wierza tylko debily z wypranym mozgiem..


                > Przekaziory nic jakos nie wspominaja o dlugoplanowych zapedach przelamania prze
                > z Usrael szyickich wplywow ktorym, pomimo wieloletnich naciskow, jakos nie po d
                > rodze z zio-zachodnimi kolonizatorami.
                > Szyickie wplywy jakims dziwnym trafem biegna od Libanu, przez Syrie po Iran. No
                > i na nieszczescie Szyitow ziemie te sa zasobne w rope i inne mineraly ....

                Ja juz zauwazam to,ze wzajemna wrogosc szyitow i sunnitow traci na intensywnosci,czemu dowodem sa stosunki Iranu i Iraku,a to znaczy,ze Usraelowi nie udalo sie wykorzystac jednych przeciwko drugim na maxa.
                Tak co,Elka,nie jest dobrze,ale i nie jest tak zle,ze nie mozemy wierzyc w lepsze jutro smile
                  • igor-179 Re: Dlaczego Lawrow byl zadowolony,a Kerry smutny 19.09.16, 18:45
                    walter622 napisał:



                    > Konkretnie którą część Iraku masz na myśli - sunnicką czy szyicką ?

                    Z sunnicka,poniewaz Sunnici tradycyjnie rzadza w kraju,chociaz stanowia mniejszosc,tak bylo za Saddama,tak jest i obecnie za Masuma.Wladzy Iraku pozwolaja wykorzystywac swoj terytorium dla zaopatrzenia iranskich oddzialow,walczacych po stronie Asada.Bez tego logistyka bylaby o wiele bardziej skomplikowana.
                    • walter622 Zew Islamu 19.09.16, 22:16
                      igor-179 napisał(a):

                      > Z sunnicka,poniewaz Sunnici tradycyjnie rzadza w kraju,chociaz stanowia mniejsz
                      > osc,tak bylo za Saddama,tak jest i obecnie za Masuma.

                      Niesamowicie upraszczasz, doprowadzając do śmieszności. Hajdar al-Abadi objął stanowisko premiera w rezultacie tzw. "rebelii sunnickiej" i powstania ISIS. Do niego urząd ten sprawował szyita - Nuri al-Maliki, którego polityka w stosunku do sunnitów w sporej mierze przyczyniła się do tego kryzysu.
                      Co zaś się tyczy okresu rządów Saddama - no cóż 3 braci wspomnianego al-Abadiego zamordowano za zaangażowanie w organizacji sunnickiej (bodajże zwanej "Zew Islamu") .

                      W ogóle temat na odrębny wątek.
                      • igor-179 Zew natury :-) 19.09.16, 22:37
                        walter622 napisał:


                        > Niesamowicie upraszczasz, doprowadzając do śmieszności.

                        Co jest smiesznego w tym,ze napisaleem to,co odpowiada rzeczywistosci.Ja nie mialem zamiaru robic wyklad,a tylko dalem odpowiedz na twoje pytanie.Jak by chcialem popisac sie wiedza,jak Ty,to odszukalbym w necie sporo wiecej informacje,niz Ty i wtedy zrobilbym duzy wyklad.

                        > W ogóle temat na odrębny wątek.

                        Otoz to,drogi Walterze, i nie widze zadnego powodu,zeby zasmiecac ten watek szczegolami dojscia do wladzy Sunnitow w Iraku, w ktorym Szyici stanowia wiekszosc.


    • walter622 "Po ptakach" 19.09.16, 18:20
      igor-179 napisał(a):

      > Rozejm w Syrii ogłasza się 12 września, /.../

      > Przez dwa dni po rozpoczęciu rozejmu strony muszą rozwiązać – trzyma czy jest,
      > a jeśli trzyma się to przedłużyć. I tak też się stało – 14 września rozejm został
      > przedłużony o kolejne 48 godzin. Jeśli to wytrzyma tydzień – znów go podnieśli
      > i przystąpią do kolejnego etapu.

      Rozejm się skończył, co w sumie , po masakrze Syryjczyków na wzgórzu Jebel-Sarda, było do przewidzenia.
      Islamiści uzupełnili zapasy i przeprowadzili dyslokację swoich oddziałów. Tak więc walki zaczną się od nowa. A dyplomaci zaczną negocjować tekst kolejnego porozumienia, które zostanie natychmiast podpisane gdy islamiści znów będą w beznadziejnej sytuacji.

      • igor-179 Nie bylo zadnego rozejmu z islamuskami 19.09.16, 18:33
        Walki z islamuskami nie przerywali sie i na chwile.Jedynie gdzie byli wstrzymane dzialania bojowe,to w okolicach Aleppo,ale ze wzgledu na to,ze "opozycja" jest tam w okrazeniu,to o zadnej dyslokacji i uzupelnieniu zapasow nie ma mowy. .
        Walter,wstrzymanie walk dotyczylo tylko tak zwanej "umiarkowanej" opozycji,o tym trzeba pamietac,przy tym Nusra do takowej przez Rosje nie jest zaliczana,wiec naloty na jej oddzialy nie byli przerywane,zreszta Rosje w ogole nie obowiazywalo zadne zawieszenie broni.

        p.s. ze wzgledu na to,ze oddzialy tak zwanej umiarkowanej opozycji caly czas ostrzeliwuja pozycje wojsk syryjskich,MO Rosji wydalo oswiadczenie,ze syryjskie wojsko nie musi przestrzegac zawieszenie broni.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka