Dodaj do ulubionych

Dramat Rahindża

03.09.17, 18:52
Kolejny całkowicie zapomniany dramat.
Rok minął lecz nie wiele się zmieniło - tylko w ubiegłym tygodniu : ponad 400 osób zabitych,
60 tyś. domów spalono, 50 tyś. osób zmuszono do emigracji.
Tak na marginesie. W czasie II WS ludność Rohindża opowiedzieli się po stronie Brytyjczyków,
walczyli przeciwko Japończykom i ich wspierającym Arakaczykom.

fakty.interia.pl/swiat/news-birma-pacyfikacja-ludnosci-muzulmanskiej,nId,2313232
ria.ru/world/20170903/1501662820.html
Obserwuj wątek
    • rosjaiswiat1 Sztuczny szum..... 04.09.17, 13:28
      Muzulmanie byli od dawna,zeby nie powiedziec od zawszy, dyskryminowani w krajach buddyjskich. ich mordowali,ale nikogo to nie interesowalo na swiecie,az wreszcie w sieci okazalo sie mnostwo zdjec z rzekomymi ofiarami,wyznawcow islamu, w Mjanma. Zdjecia pochodzili daleko nie zawsze z tego kraju. Jednoczesnie aktywizowali sie islamskie bojowki,ktore dostali finansowe wsparcje od monarchii BW, i to nie tylko w Mjanma,a i w Tajlandii,o Filipinach wspominac nie bede. W Tajlandii islamskie bojowki aktywizowali sie od razu po tym,jak miejscowe wladzy odmowili Amerykanom rozlokowac swoje zgrupowanie wojskowe, a Chiny podpisali porozumienie o budowie kanalu laczacego dwa oceany. I jest oczywistym,ze aktywizacja islamskich bojowek w Mjanma,z jednoczesnym szumem informacyjnym w swiatowych mediach, nie ma nic wspolnego z tym,ze Mjanma jest sojusznikiem Chin. I to tylko przypadek,ze wszedzie tam,gdzie Chiny probuja wejsc,od razu aktywizuja sie islamskie bojowki. Przy tym kiszonkowe zachodnie media robia z islamistow ofiary,nie wspominajac o tym,co oni wyprawiaja:
      В Мьянме исламские боевики сожгли буддийский монастырь
      www.sb.by/articles/v-myanme-islamskie-boeviki-sozhgli-buddiyskiy-monastyr.html
      • brat_kryzysa Re: Sztuczny szum..... 04.09.17, 15:57
        Swoja droga we wszystkych krajach gdzie zyja muzulmanie wprowadzilbym prawo Shariatu odnosnie karania za przestepstwa ale tylko odnosiloby sie do wyznawcow tej ideologii czy muslim jak ukradnie to obciac raczke, jak gorsze przestepstwo to glowke, ciekawe ile by zostalo sympatykow allaha
        • rosjaiswiat1 Re: Sztuczny szum..... 04.09.17, 21:20
          brat_kryzysa napisał:

          > Swoja droga we wszystkych krajach gdzie zyja muzulmanie wprowadzilbym prawo Sha
          > riatu odnosnie karania za przestepstwa ale tylko odnosiloby sie do wyznawcow te
          > j ideologii czy muslim jak ukradnie to obciac raczke, jak gorsze przestepstwo t
          > o glowke, ciekawe ile by zostalo sympatykow allaha

          Prawdopodobnie nie wiele,bo miedzy innym i dlatego oni uciekaja ze swoich rodzimych krajow do niewiernej Europy.
          • brat_kryzysa Re: Sztuczny szum..... 05.09.17, 05:52
            Ale ja bym je wlsnie wprowadził w Europie względem ich.wszędzie gdzie się pojawia uprawiają prozelityzm więc niech zasmakuja swojego prawa
            Na marginesie bodajże ramzan wyprowadził spore rzesze na ulice w obronie biednych i prześladowanych tam braci w wierze.niech muzułmanie zajmą się reforma swojej religii bo Koran jest jawnie sprzeczny wewnętrznie..raz nawołuje do miłości a później nienawisci
            • rosjaiswiat1 Re: Sztuczny szum..... 05.09.17, 10:33
              brat_kryzysa napisał:

              > Ale ja bym je wlsnie wprowadził w Europie względem ich.wszędzie gdzie się pojaw
              > ia uprawiają prozelityzm więc niech zasmakuja swojego prawa

              To dobry pomysl,ktory moze pozbawic ich checi zasiedlac sie w Europie.


              > Na marginesie bodajże ramzan wyprowadził spore rzesze na ulice w obronie biedny
              > ch i prześladowanych tam braci w wierze.niech muzułmanie zajmą się reforma swoj
              > ej religii bo Koran jest jawnie sprzeczny wewnętrznie..raz nawołuje do miłości
              > a później nienawisci

              Od milosci do nienawisci tylko jeden krok,wiec Koran nie jest czyms wyjatkowym smile
      • walter622 Łatwizna 04.09.17, 20:34

        Niestety strasznie upraszczasz, sprowadzając temat do absurd.
        W kraju rzekomo już od ponad roku "demokratycznym" mordowana jest ludność
        cywilna bo wierzy w niesłusznego boga.

        rosjaiswiat1 napisał(a):

        > В Мьянме исламские боевики сожгли буддийский монастырь

        "сообщает в понедельник, 4 сентября, [b]государственное новостное агентство Мьянмы Myanmar News Agency."[/b]

        Typowa prymitywna prowokacja mająca za cel uzasadnić masowe zbrodnie, popełniane przez wojsko birmańskie na ludności cywilnej.
        • rosjaiswiat1 Co w tym latwego? 04.09.17, 21:17
          walter622 napisał:

          >
          > Niestety strasznie upraszczasz, sprowadzając temat do absurd.

          Nic nie uproszczam,a tylko staram sie pokazac bardzo skomplikowane zwiazki geopolityczne.

          > W kraju rzekomo już od ponad roku "demokratycznym" mordowana jest ludność
          > cywilna bo wierzy w niesłusznego boga.

          Malo takich krajow na swiecie? I czemu akurat teraz zrobilo sie glosno? Czy nie zadawales sobie tego pytania?

          > Typowa prymitywna prowokacja mająca za cel uzasadnić masowe zbrodnie, popełnian
          > e przez wojsko birmańskie na ludności cywilnej.

          Tak samo tlumaczyli sie ataki islamskich bojowek w Syrii,piszac,ze to prowokacji rezimu i rowniez twierdzilo sie,ze to ludnosc cywilna cierpi, a wine ponosi Asad. Walter,nie daj sie soba manipulowac. Staraj sie nie isc na latwizne,a probuj znalezc to,komu to sluzy.
          • walter622 Re: Co w tym latwego? 04.09.17, 22:01
            rosjaiswiat1 napisał(a):
            > staram sie pokazać bardzo skomplikowane związki geopolityczne.
            By choć trochę przybliżyć zrozumienie obecnych problemów trzeba się cofnąć do II W. Ś.
            - wtedy Birmańczycy opowiedzieli się po stronie Japończyków, a Rahindźa po stronie Brytyjczyków.

            > I czemu akurat teraz zrobilo sie glosno?

            Z banalnej przyczyny - birmańskie wojsko rozpoczęło akcję definitywnej czystki etnicznej - wyganiania Rahindża do Bangladeszu. W Birmie Rahindż nigdy nie posiadali jakichkolwiek praw obywatelskich i traktowano ich jak przybłędów. No, a obecnie zdecydowano się ich ostatecznie wygnać z Birmy.

            > Tak samo tlumaczyli sie

            Przez tydzień gardłowano o atakach radykalnych islamistów na posterunki policji i wojska, no a teraz (wsteczną datą) rzekomo puszczono z dymem jakiś buddyjski wiejski klasztor, co miałoby uzasadniać przyczyny spalenia przez birmańskie wojsko w ciągu ubiegłego tygodnia ponad 50 tyś. domów (taktyka "spalonej ziemi").

            • rosjaiswiat1 Re: Co w tym latwego? 04.09.17, 22:08
              walter622 napisał:

              > - wtedy Birmańczycy opowiedzieli się po stronie Japończyków, a Rahindźa po stro
              > nie Brytyjczyków.

              To nie ma nic do dzisiejszego naglasniania sprawy.


              > Z banalnej przyczyny - birmańskie wojsko rozpoczęło akcję definitywnej czystki
              > etnicznej - wyganiania Rahindża do Bangladeszu.

              To dzieje sie juz praktycznie od roku.

              >W Birmie Rahindż nigdy nie posi
              > adali jakichkolwiek praw obywatelskich i traktowano ich jak przybłędów. No, a o
              > becnie zdecydowano się ich ostatecznie wygnać z Birmy.

              Podobnie bylo z Albancami,ktorych wpuscili do Kosowa serbowie. Dzis w kosowo nie ma juz Serbow,a tylko Kosowary i jedna z najwiekszych amerykanskich baz na swiecie.


              > Przez tydzień gardłowano o atakach radykalnych islamistów na posterunki policji
              > i wojska, no a teraz (wsteczną datą) rzekomo puszczono z dymem jakiś buddyjski
              > wiejski klasztor, co miałoby uzasadniać przyczyny spalenia przez birmańskie wo
              > jsko w ciągu ubiegłego tygodnia ponad 50 tyś. domów (taktyka "spalonej ziemi").

              Walter, Ty nie posiadasz wiekszej wiedzy,niz ci wszysci,kto ma dostep do internetu. Wiec nie potrzebnie robisz wykladu. ja wiem o tym,co robia wladzy Mjanmy( Birmy) z muzulmanami, i nie jestem zwolennikiem tych metod,ale ja widze ten problem inaczej,niz Ty. Ty postrzegasz muzulmanow w Birmie,jako ofiary,a ja na nich patrze ,jak naslepe narzedzie w rekach usrancow. Tylko tym roznimy sie w ocenie sytuacji.
              • walter622 Re: Co w tym latwego? 04.09.17, 22:35
                rosjaiswiat1 napisał(a):

                > To nie ma nic do dzisiejszego nagłaśniania sprawy.

                Niestety, ma.

                > To dzieje sie juz praktycznie od roku.

                Była względnie spokojna przerwa. Teraz wznowiona represje.

                > Podobnie bylo z Albancami,

                Niefortunne porównanie - kwestia etnicznego pochodzenia Rahindża jest sporna.
                Lecz z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że zasadniczą rolę w ich formowaniu stanowili Arakijczycy (czyli tubylcy), którzy przejęli od Bengalczyków Islam.

                > Wiec nie potrzebnie robisz wykladu.

                To po kiego wyskakujesz z tym rzekomo spalonym wiejskim klasztorem - przecież to typowa "prowokacja gliwicka".
                • rosjaiswiat1 Re: Co w tym latwego? 04.09.17, 22:45
                  walter622 napisał:

                  > Niestety, ma.

                  Do obecnego nasilenia konfliktu nic nie ma. To tylko podloze, na ktorym dzieisiejszy konflikt rozwija sie.


                  > Była względnie spokojna przerwa. Teraz wznowiona represje.

                  I dlaczego represje zostali wznowione? Czy nic nie wiesz o tym,ze 25 sierpnie biezacego roku islamuski z "Arakanskiej armii solidarnosci Rahindza" zaatakowali w tym samym czasie mnostwo birmanskich posterunkow policji,co jednoznacznie swiadczy o tym,ze to byla dobrze zorganizowana prowokacja przeciwko wladzom, w ktorej muzulmanie byli tylko narzedziem.

                  > Niefortunne porównanie - kwestia etnicznego pochodzenia Rahindża jest sporna.

                  Bardzo fortunne porownanie. I w jednym i w drugim przypadku ludnosc naplywowa zostala wykorzystana przez usrancow. Walter,Ty w ogole nie chcesz patrzec na ta sprawe z punktu widzenia geopolityki,uproszczajac wszystko do zwyklego konfliktu religijnego.

                  > To po kiego wyskakujesz z tym rzekomo spalonym wiejskim klasztorem - przecież t
                  > o typowa "prowokacja gliwicka".

                  Czy masz dowody na to,ze to prowokacja wladz Mjanma?
                  • eva15 Re: Co w tym latwego? 05.09.17, 12:08
                    Trudno się niezgodzić z tym, że za tym stoi geopolityka ubrana w płaszcz walki "o prawa człowieka i o demokrację". Rzeczywiście kraje, które współpracują z Rosją lub z Chinami, wcześniej czy później dotyka plaga rozruchów wewnętrznych, najlepiej na tle religijnym i/lub narodowościowym.
                      • eva15 Nie ze mną te numery, Brunner:-) 05.09.17, 16:12
                        Geopolityka to twardy i brutalny geszeft, który świetnie steruje tłumami za pomocą przeróżnych socjotechnik, jedną z głównych metod jest uderzanie w emocje, wywoływanie poczucia winy
                        i współczucia.
                        W kraju w którym mieszkam tubylcy są napadani, ograbiami, gwałceni i nawet mordowani przez zwyrodniałych przybyszów, których socjotechnicy nazywają "uchodźcami" a ostatnio nawet biednymi ludźmi "szukającymi schronienia."
                        • walter622 Re: Nie ze mną te numery, Brunner:-) 05.09.17, 21:37
                          eva15 napisała:

                          > W kraju w którym mieszkam tubylcy są napadani, ograbiami, gwałceni i nawet mordowani
                          > przez zwyrodniałych przybyszów, których socjotechnicy nazywają "uchodźcami" a ostatnio
                          > nawet biednymi ludźmi "szukającymi schronienia."

                          No, tak. Lecz z drugiej strony na razie wszyto wskazuje na to,że osóbka, która zafundowała swym rodakom ten niekończący się horror, odniesie kolejny wyborczy sukces. Masochizm ???
                          • eva15 Tylko najgłupsze cielęta wybierają swych rzeźników 06.09.17, 00:41
                            walter622 napisał:

                            > No, tak. Lecz z drugiej strony na razie wszyto wskazuje na to,że osóbka, która
                            > zafundowała swym rodakom ten niekończący się horror, odniesie kolejny wyborczy
                            > sukces. Masochizm ???

                            Można to patrząc z boku nazwać masochizmem.

                            Wnikliwie ujmując to jest to skuteczność wieloletniej inżynierii społecznej datującej się na Zachodzie od 1968 r. Zachodnie społeczeństwa uległy powolnej, długofalowej reedukacji, skuteczniejszej niż ta w chińskich (czy wcześniej radzieckich) ośrodkach reedukacjnych po rewolucji. Skuteczniejszej, bo dobrowolnej, aplikowanej bez fizycznej przemocy.

                            W Niemczech dochodzi do tego przetrącony kręgosłup moralny po II WS i dlatego tutaj zgoda na samowyniszczenie się społeczeństwa jest tak bardzo silna.
                            Ale i Francuzom, Holendrom i zwłaszcza innym Szwedom nic nie brakuje...

                            Jak pisał świetny Bertold Brecht :

                            "Nur die dümmsten Kälber wählen ihren Metzger selber“

                            "Tylko najglupsze cielęta same sobie wybierają rzeźnika"


                            Najpierw trzeba cielęta do tego stanu doprowadzić/wychować/zreedukować.
                    • rosjaiswiat1 Re: Co w tym latwego? 05.09.17, 16:51
                      eva15 napisała:

                      > Trudno się niezgodzić z tym, że za tym stoi geopolityka ubrana w płaszcz walki
                      > "o prawa człowieka i o demokrację".

                      W tym czasie,gdy w USA czarni,obywateli Stanow, nie mieli zadnych praw,rzad amerykanski walczyl o prawa roznych mniejszosci na drugim koncu swiata, a najbardziej go martwili prawa radzieckiego czlowieka.
                  • walter622 Dzihad 05.09.17, 21:18
                    rosjaiswiat1 napisał(a):


                    > To tylko podloze, na ktorym dzieisiejszy konflikt rozwija sie.

                    Zdecyduj się na coś - sam sobie przeczysz - "jest podłożem, nie mającym nic wspólnego" - to nawet Wielki Elektryk nie wymyślał.
                    Śmiem jednak twierdzić że trza powrócić do "rakchańskiego pogromu" 1942 r. , do którego wszyscy analitycy się odwołują.

                    > I dlaczego represje zostali wznowione? Czy nic nie wiesz o tym,ze 25 sierpnie b
                    > iezacego roku islamuski z "Arakanskiej armii solidarnosci Rahindza" zaatakowa
                    > li w tym samym czasie mnostwo birmanskich posterunkow policji,

                    "Mnóstwo" to konkretnie ile - 3, 5, może od siły 7 ?
                    >
                    > Bardzo fortunne porównanie. I w jednym i w drugim przypadku ludność napływowa

                    Igor, ludność Rohindźa zamieszkiwała tereny wybrzeża Arakanu poczynając od VIII w.
                    Zgodnie z inną wersją znaczące zwiększenie Rohindźa w Arakanie było konsekwencją
                    pierwszej wojny brytyjsko-birmańskiej , tj. prawie ponad 200 lat temu .
                    Opowiastka o "nielegalnych emigrantach" jest frazesem buddyjskich faszystów z organizacji "969".

                    > Czy masz dowody na to,ze to prowokacja wladz Mjanma?

                    W tym zakresie mają, jak widać, spore doświadczenie.
                    www.youtube.com/watch?v=Z3szoVh0JRM

                    Ale się nie przejmuj - Ramzan już chyba ogłosił Dzihad.

                    www.youtube.com/watch?v=m7Ka_vPCbDI



                    • rosjaiswiat1 Re: Dzihad 05.09.17, 21:48
                      walter622 napisał:


                      > Zdecyduj się na coś - sam sobie przeczysz - "jest podłożem, nie mającym nic wsp
                      > ólnego" - to nawet Wielki Elektryk nie wymyślał.

                      Walter,ja wyrazilem sie wystarczajaco jasno,i jesli nie jestes wstanie zrozumiec co napisalem,to popros grzecznie o wyjasnienie,a nie zaczynaj kpic. Nie jestes chodzaca encyklopedia,i nie masz prawa wysmiewac innych.
                      • walter622 Re: Dzihad 05.09.17, 22:18
                        rosjaiswiat1 napisał(a):
                        > popros grzecznie o wyjasnienie,a nie zaczynaj kpic.

                        A cóż tu jest do wyjaśniania ?
                        Przeczytaj pkt. 5 czytanki , którą samemu polecasz, by zrozumieć jakie znaczenie posiadał
                        "rakchański pogrom" 1942 r.
                        Lecz z drugiej strony Rohindza kompletnie nie pasowali do lansowanej w tych czasach koncepcji "zharmonizowanego rozwoju" , tak więc zrobiono z nich zbędny detal , tj. "nielegalnych emigrantów".
                        Igir, niestety to nie encyklopedia sprawia Tobie kłopot, tylko bliska mnie osoba, która
                        akurat tam spędziła sporo/większość czasu (znacznie więcej niż autorka twojej czytanki).


                        • rosjaiswiat1 Re: Dzihad 05.09.17, 22:32
                          walter622 napisał:


                          > Igir, niestety to nie encyklopedia sprawia Tobie kłopot, tylko bliska mnie osob
                          > a, która akurat tam spędziła sporo/większość czasu (znacznie więcej niż autorka twojej c
                          > zytanki).

                          Ja nie mam zadnych klopotow,drogi Walterze. Natomiast Ty zbyt emocjonalnie podchodzisz do konfliktu, a przez to tracisz objektywnosc. Jak ja, tak i Ty,patrzymy na ten konflikt z duzego dystansu,i sugerujem sie wylacznie cudza wiedza,przy tym ja staram sie byc objektywnym,a Ty jednoznacznie wstales po jednej stronie konfliktu,dzieki cudzym sugestiom.
                          I jeszcze walter. ja nie bronie zadnej ze stron,poniewaz zdaje sobie sprawe z tego,ze w tym przypadku zbyt duzo gracze,i ofiary,cierpienia ktorych ja nie neguje,sa przez innych wykorzystywani. Ty bardzo lekko przeszedles nad znana powszechnie informacje,ze doszlo do zmasowanego ataku islamuskow na posterunki policji,dla ciebie ten fakt,jak widze,nie istnieje,a przeciez wlasnie on stal tym zapalnikiem,ktory doprowadzil do kolejnego nasilenia konfliktu. Ty ani razu o tym fakcie nie wspomniales,i zaczynam podejrzewac,ze robisz to celowo,poniewaz to kloci sie z tym obrazkiem,ktory Ty masz w swojej glowie.
                          • walter622 Re: Dzihad 05.09.17, 23:09
                            rosjaiswiat1 napisał(a):
                            > jednoznacznie wstales po jednej stronie konfliktu,dzieki cudzym sugestiom.

                            Bynajmniej, ta osoba od dawna już jest na emeryturze i żyje tylko wspomnieniami.

                            > Ty ani razu o tym fakcie nie wspomniales,i zaczynam podejrzewac,ze robisz to
                            > celowo,poniewaz to kloci sie z tym obrazkiem,ktory Ty masz w swojej glowie.

                            Przyczyną pierwszego dnia pogromów w Meiktila (2013 r.) było rzekome zgwałcenie buddyjskiej dziewczyny, przyczyną pogromów w kolejne dni było rzekome zamordowanie
                            buddyjskiego mnicha ze wspólnoty Sangha. O islamskich bojówkach - cisza - a taka była okazja. W efekcie spalili całe miasto, 4 meczety i ponad 200 cywili zamordowali.

                            Tym razem, w pierwszej wersji reżymowe media coś mówiły o atakach bojówek na posterunki policji (15 ofiar śmiertelnych), no a po tym gdy sprawy wyszły spod kontroli pojawiły się bajki o spalonym wiejskim klasztorze buddyjskim - wiejskim.
                            W odpowiedzi , zamiast akcji likwidacji tych (jak ich zwał) mamy masowe palenie całych wiosek - 60 tyś. domów spalonych w ciągu tygodnia, to chyba tylko hitlerowcy na wschodnim froncie... Rozumiem, domki z materiałów łatwopalnych, ale ostatecznie gdzie się podziała straż pożarna ? Kompletna lipa, której nie kupuję.
                            Byś zrozumiał. Po ataku bojówek IRA w Irlandii Płn. wojska brytyjskie, w ramach likwidacji tych (jak ich zwał) spaliły połowę Belfastu z przyległymi miasteczkami, grabiąc i gwałcąc wszystko co się napatoczyło. IRA nie obwiniono w podpaleniu klasztoru - a żal, było by zabawniej.
                    • jk2007 Re: Dzihad 08.09.17, 14:55
                      walter622 napisał:
                      >Ale się nie przejmuj - Ramzan już chyba ogłosił Dzihad.

                      owszem, Ramzan отпиздит Chinczykow zeby kupowali wiecej ropy i gazu w Rosji smile
                      • jk2007 mialem racje 08.09.17, 18:21
                        walter622 napisał:
                        > >Ale się nie przejmuj - Ramzan już chyba ogłosił Dzihad.
                        > owszem, Ramzan отпиздит Chinczykow

                        О признании Китаем 49 российских регионов свободными от ящура без вакцинации и снятии запрета на ввоз парнокопытных животных и продукции из них.
                        www.fsvps.ru/fsvps/news/22714.html
                        • jk2007 Re: mialem racje 08.09.17, 22:21
                          Консорциум катарского QIA и швейцарского трейдера Glencore продал 14,16% акций «Роснефти» китайской China Energy Company Limited. Сумма сделки, по расчетам аналитиков, составляет около $9 млрд
                          www.kommersant.ru/doc/3407204
    • rosjaiswiat1 Soros,ropa i krwawy terror 04.09.17, 22:57

      Wznowienie konfliktu w Mjanma zaczelo sie na poczatku biezacego wieku i przypadkowo zbiegl sie z odkryciem sporych zloz ropy i gazu. W roku 2013 zostal zbudowany rurociag laczacy Mjanma z Chinami

      inzynieria.com/wpis-branzy/projekt/8/11542,budowa-rurociagow-z-birmy-do-chin
      i znow przypadkowo w tym nieszczestnym kraju powstali islamskie bojowki,ktore na rece dostali sporo broni. Bardzo aktywnie wspiera "walke muzlmanow o swoje prawa" organizacja "Burma Task Force",ktora jest finansowana przez Sorosa. Wiec nie dziewie sie wladzom Mjanma,ze oni walcza z ekstremizmem islamskim,finansowanym przez znanego dermokratora Sorosa.
      • walter622 969 05.09.17, 20:45
        rosjaiswiat1 napisał(a):
        > Wznowienie konfliktu w Mjanma zaczelo sie na poczatku biezacego wieku i przypad
        > kowo zbiegl sie z odkryciem sporych zloz ropy i gazu. W roku 2013 zostal zbudo
        > wany rurociag laczacy Mjanma z Chinami

        W tym wieku "wznowienie konfliktu" zaczęło się konkretnie w połowie czerwca 2012 r.
        gdy żołnierze birmańscy dokonali rzezi cywilnej ludności Rihindża w rejonie miasta Akjab
        (Sittwe), kolejne pogromy cywilnej ludności Rohindźa miały miejsce jesienią 2012 r.
        w rejonie Jan Tej. W następnym roku , tj w 2013 r. dokonano rzeź Rohindźa w miecie
        Meiktila.

        Rzecz jasna wszystkie te rzezie nie miały nic wspólnego z budową chińskiego gazociągu,
        szybciej już z topnieniem śniegu w Alpach -smile))

        Do rzezi muzułmanów Rohindza bardzo aktywnie nawoływali współwyznawców buddyjscy mnisi z buddyjskiej wspólnoty Sangha, natomiast rzezie były dokonywane przez członków buddyjskiej organizacji "969" (buddyjska odmiana Al Qaidy), kierowanej przez Ashin Wirathu (posiadającego znamienną ksywę "Birmański Hitler").
        Obecnym wydarzeniom w Birmie towarzyszy wzmożona aktywność członków organizacji
        "969" - miasta są dosłownie obklejone ich plakatami, rzecz jasna wzywającymi do "miłości bliźnich".

        Tak więc Igor, daruj sobie pisanie głupot i twierdzenie, że to muzułmanie sami sobie są winni, bowiem zostali przekupieni przez sorosza by się podpalili, robiąc tym nazłość birmańskim władzom i szkodząc w ten sposób birmańsko - chińskiej wiecznej przyjaźni.
        • rosjaiswiat1 Re: 969 05.09.17, 20:51
          walter622 napisał:


          > Tak więc Igor, daruj sobie pisanie głupot


          Walter,wybacz,ale to ty piszesz caly czas glupoty,patrzac na konflikt tylko z jednej strony,i w ten sposob wykazujesz sie nie tylko stroniczoscia,a i brakiem glebokiej wiedzy. Dalej nie bede ciagnac tego tematu, bo to bez sensu.
            • rosjaiswiat1 I jeszcze,drogi Walterze :-) 05.09.17, 20:58
              Дайте людям спокойно жить и урегулировать свои вопросы самостоятельно. Они научатся и найдут способ и без участия мировых медиа, сочувствия мирового сообщества и уж тем более пикетов посольства. И намного быстрее, чем с ними.
          • walter622 Re: 969 05.09.17, 21:56
            rosjaiswiat1 napisał(a):

            > wykazujesz sie nie tylko stroniczoscia

            Niestety, odnoszę wrażenie, że wykazujesz się bardzo specyficznym stosunkiem do
            wyznawców Islamu. Spoko, stosunkiem dość powszechnym, zgoła nawet modnym.
            Tak więc trudno jest Tobie pogodzić się z faktem, że czasami nawet muzułmanie
            mogą być ofiarami. Jakże to odbiega od stereotypowej, banalnej kalki.
            • rosjaiswiat1 Re: 969 05.09.17, 22:00
              walter622 napisał:


              >
              > Niestety, odnoszę wrażenie, że wykazujesz się bardzo specyficznym stosunkiem do
              > wyznawców Islamu.

              Masz zaniki pamieci,drogi Walterze.

              >Spoko, stosunkiem dość powszechnym, zgoła nawet modnym.
              > Tak więc trudno jest Tobie pogodzić się z faktem, że czasami nawet muzułmanie
              > mogą być ofiarami. Jakże to odbiega od stereotypowej, banalnej kalki.

              Walter, ty z upartoscia osla starasz sie nie rozumiec to,co ja pisze.
    • rosjaiswiat1 Tylko "fotofakty" 06.09.17, 09:52
      Ciala "zabitych muzulmanow" w Birmie:
      https://ic.pics.livejournal.com/maxfux/45354523/393112/393112_800.jpg
      A tak naprawde to ofiary trzesienia ziemi w Tybecie:
      https://ic.pics.livejournal.com/maxfux/45354523/393398/393398_800.jpg

      Ponad 1000 Muzulmanow zabili wczoraj w Birmie:
      https://ic.pics.livejournal.com/maxfux/45354523/393537/393537_800.jpg

      A tak naprawde,to Thailand 2004:
      https://ic.pics.livejournal.com/maxfux/45354523/393802/393802_800.png

      I podobnych "fotofaktow" ostatnio okazalo sie mnostwo,jak by na zamowienie.
    • rosjaiswiat1 Kolejna "czytanka" dla Waltera 06.09.17, 16:03

      Резня в Мьянме. США продолжают кровавые игры

      topwar.ru/124190-reznya-v-myanme-ssha-prodolzhayut-krovavye-igry.html
      В Мьянме, помимо противостояния с Китаем, американская игра имеет и другую стратегическую цель – дезинтеграцию стран Юго-Восточной Азии. Как известно, в Юго-Восточной Азии есть буддийские (Мьянма, Таиланд, Лаос, Камбоджа, Вьетнам), мусульманские (Малайзия, Индонезия, Бруней) и христианские (Филиппины) страны. При этом, Филиппины и Таиланд, как и Мьянма, имеют на своей территории многочисленные мусульманские меньшинства, выступающие за самоопределение и давно ведущие вооруженную борьбу против центральных правительств. До недавнего времени США оказывали и филиппинскому, и таиландскому правительствам большую помощь в борьбе против радикальных группировок, однако затем расклады в мировой политике стали меняться.
      Нагнетание конфликта между рохинджа и правительством Мьянмы может использоваться США для создания и углубления противоречий между странами – участницами АСЕАН. Уже сейчас Малайзия и Индонезия оказывают активную поддержку рохинджа, при этом в Таиланде, Лаосе, Вьетнаме, а не исключено, что и на Филиппинах, общественное мнение будет поддерживать линию бирманских властей. Учитывая, что страны Юго-Восточной Азии в последние годы добились больших успехов, в первую очередь экономического характера, стратегия развала АСЕАН может быть выгодна американцам для сохранения собственного экономического влияния в регионе. В Вашингтоне очень боятся, что весь Азиатско-Тихоокеанский регион может выйти из-под контроля США и добиться полной экономической самостоятельности.

      I wklejam tlumaczenie elektroniczne (len mnie tlumaczyc samemu):

      W Birmie, oprócz konfrontacji z Chinami, amerykańska gra ma inny cel strategiczny – дезинтеграцию krajów Południowo-Wschodniej Azji. Jak wiadomo, w Południowo-Wschodniej Azji jest buddyjskie (Birma, Tajlandia, Laos, Kambodża, Wietnam), islam (Malezja, Indonezja, Brunei) i chrześcijańskich (Filipiny) w kraju. Przy tym, Filipiny i Tajlandia, jak i Birma, mają na swoim terenie liczne mniejszości muzułmańskie, opowiadający się za siebie i od dawna prowadzi zbrojną walkę przeciwko centralnych rządów. Do niedawna STANY zjednoczone wywierały i филиппинскому, i таиландскому rządów wielką pomoc w walce z radykalnych ugrupowań, jednak następnie rozłożone w polityce światowej zaczęły się zmieniać.
      Eskalację konfliktu między рохинджа i rządem Birmy może być używany w USA do tworzenia i pogłębienia sprzeczności między państwami członkowskimi ASEAN. Już teraz Malezja i Indonezja mają aktywne wsparcie рохинджа, w tym w Tajlandii, Laosie, Wietnamie, a nie jest wykluczone, że i na Filipinach, opinia publiczna będzie obsługiwać linię birmańskich władz. Biorąc pod uwagę, że kraje Południowo-Wschodniej Azji w ostatnich latach duże postępy, przede wszystkim o charakterze ekonomicznym, strategia upadku ASEAN może być korzystna amerykanom, aby zapisać własnego gospodarczym w regionie. W Waszyngtonie bardzo boją się, że cały region Azji i Pacyfiku może wymknąć się spod kontroli USA i osiągnięcia pełnej samodzielności ekonomicznej.
      • walter622 Nic nowego 06.09.17, 20:54
        rosjaiswiat1 napisał(a):
        > Kolejna "czytanka"

        W sumie nic nowego . O roli w tych pogromach wspólnoty buddyjskiej Sangha i organizacji "969" kierowanej przez Ashin Wirathu pisałem wczoraj. Cieszy, że znalazłeś potwierdzenie.

        „Чувствуя поддержку военных и полиции, националистические формирования бирманцев устраивают погромы в селениях рохинджа. /…/”
        „Отряды националистов врываются в селения рохинджа, не щадя ни стар, ни млад./…/”

        Co zaś się tyczy twoich "ulubieńców" i ich roli . No cóż, sępy zawsze zlatują się na zapach krwi.
        • rosjaiswiat1 Re: Nic nowego 06.09.17, 21:12
          walter622 napisał:


          > W sumie nic nowego .

          Jest bardzo duzo nowego.

          O roli w tych pogromach wspólnoty buddyjskiej Sangha i org
          > anizacji "969" kierowanej przez Ashin Wirathu pisałem wczoraj. Cieszy, że znala
          > złeś potwierdzenie.

          Uwazniej przeczytaj tekst,bo w nim znajdziesz zaprzeczenie tego,co Ty wczoraj pisales:
          "Главными "поджигателями" противостояния с рохинджа мировые СМИ обычно называют бирманских националистов - буддистов. Их лидер – Ашина Виратху (род.1968), в 14 лет бросивший школу и ставший буддийским монахом. Именно он возглавил организацию «969», считающую своей основной целью защиту бирманской культурной и религиозной идентичности, в том числе и посредством борьбы с влиянием других религий. В мире Ашина Виратху называют идеологом преследования рохинджа, его перечеркнутый портрет – неизбежный атрибут многочисленных демонстраций мусульман всего мира в поддержку своих единоверцев – рохинджа. Сам Виратху всегда отрицал обвинения в свой адрес. Он подчеркивает, что стремится лишь защитить культуру своей страны, буддизм как основу бирманского общества.

          Twoje obwinienia bazuja sie na "swiatowych srodkach masowego przekazu", a oni,jak dobrze pamietasz, w tym czasie,gdy Gruzja Gradami ostrzeliwala Poludniowa Osetie, informowali swiat,ze Rosja napadla na gruzje,i ilustrowala to ostrzalami gruzinskimi Gradami Osetynczykow.

          Dalszy twoj cytat pokazuje Twoja calkowita stroniczosc,poniewaz wyrwales z tekstu tylko to, co odpowiada Tobie.

          > Co zaś się tyczy twoich "ulubieńców" i ich roli . No cóż, sępy zawsze zlatują s
          > ię na zapach krwi.

          Moje "ulubience" nie sa sepami,poniewaz oni nie czekaja na padline, a tylko sami poluja tam,gdzie maja ku temu okazje,a jak okazji nie ma,to tworza sami.

          p.s. Walter,proponuje skonczyc ten temat,poniewaz nic nowego nie jestes wstanie mnie dac, a sam nie jestes wstanie przyjac do uwagi,ze w takich konfliktach bardzo czesto wina lezy po obydwu stronach,zwlaszcza gdy ktos trzeci prowokuje.
          • walter622 Re: Nic nowego 06.09.17, 22:25
            rosjaiswiat1 napisał(a):


            > Сам Виратху всегда отрицал обвинения в свой адрес. Он подчеркивает, что стремится
            > лишь защитить культуру своей страны, буддизм как основу бирманского общества.

            Po prostu chodząca niewinność.
            Igor, w twojej czytance autor "zapomniał" dodać, że Ashin Wirathu dostał wyrok (w birmańskim sądzie!!!) za sianie nienawiści i wzywanie do pogromów Rohindźa w 2012/13 .
            Swoje odsiedział, i znów na wolności "broni birmańską kulturę". Swego czasu pewien facio
            z wąsikiem bronił aryjską kulturę -smile)))
      • monalisa2016 Re: Powstancy Rahindza oglosili zawieszenie broni 13.09.17, 14:37
        Ten sztucznie stworzony konflikt narasta może i więcej jak od dziesiątek lat, świetny artykuł który nie mam za wiele czasu by go skomentować ale dotyczy nabrzmiewającej islamizacji świata na przykładzie Burmy czyli Myanmaru.
        Warto poczytać komentarze pod artykułem szczególnie autora postu Gotthelm Fugge, link do artykułu:

        www.tichyseinblick.de/kolumnen/spahns-spitzwege/myanmar-medien-und-die-propagandaluege/

        ---------

        www.unzensuriert.at/content/0024945-Myanmar-Buddhistischer-Kampf-gegen-die-Islamisierung

        • eva15 Re: Powstancy Rahindza oglosili zawieszenie broni 13.09.17, 20:44
          Artykuł jest doskonały, bardzo by się przydał Walterowi, niestety jest po niemiecku.
          Ja nawet nie wiedziałam, że taki naród jak Rahindża wcale nie istnieje. To są po prostu bengalscy muzułmanie, którzy upurczywie zasiedlają nielegalnie Birmę.
          Mnie to przypomina zasiedlanie serbskiego Kosowa przez muzułmanów - z wiadomym skutkiem.
          • walter622 Cuda ? 13.09.17, 23:23
            eva15 napisała:

            > Ja nawet nie wiedziałam, że taki naród jak Rohindża wcale nie istnieje.

            Czyżby wacek natchną Ciebie na takie odkrycie ? -smile))
            No popatrz, jednak cuda się zdarzają - nie istnieje naród Rohindża, natomiast jest język Rohindża z dość bogatym piśmiennictwem. Niestety, zapisanym arabiką - ach, znów ten wredny, paskudny Islam -smile.

            > To są po prostu bengalscy muzułmanie

            Owszem. Wśród Rohindża większość stanowią wyznawcy Islamu - sunnici. Mniejszość stanowią hinduiści. I co z nimi poczniesz ? Będziesz dowodzić, że są "bengalskimi
            hinduistami" -smile))

            glottolog.org/resource/languoid/id/rohi1238
            • eva15 Re: Cuda ? 14.09.17, 00:10
              żaden wacek mnie nie natchnął. Podaję poważne, wielokroć sprawdzone źródło, któremu ufam. Zródło podaje, że nie ma narodu Rohindża, a są tylko osiedlający się od 100 lat nielegalnie na terenie Birmy Bengalczycy.
              Birma jest o tyle mądrzejsza od dzisiejszych Niemiec/E. Zach. że nie nadaje im obywatestwa, czyli nie nagradza ich nielegalnego zajmowania jej własnego obszaru.

              Język nie jest sam w sobie jednoznacznym wyznacznikiem narodu. Gdyby był, to w Polsce byłby naród śląski, kaszubski, góralski i Bóg wie jaki jeszcze.
              A w Niemczech kilkadziesiąt narodów - tak np. między dialektami Bawarów a mową Hambgurczyków jest taka różnica, że potrzebne są słowniki, jeśli każdy mówi w swoim dialekcie. Al e- alfabet jest wspólny i wspólny jest język pisany/literacki.
              Nie myl dialektów z językiem wiodącym. Muzułmanie rozprzestrzenili się na tak wielkich obszarach globu, że rzecz jasna różnice językowe występują i są po części znaczne.

              Nie sądzę, by mniejszość hinduska wśród Rohidżanów przyprawiała Birmę o ból głowy. Spór toczy się między nielegalnie napływowymi muzułmanami a tubylcami.

              • monalisa2016 Re: Cuda ? 14.09.17, 00:41
                Podałam mu najbardziej świeży przykład, Europa ma inne korzenie niz muzułmańskie a mimo tego nasi goście roszczą sobie niesamowite życzenia jak i prawa do "własności" na każdej płaszczyźnie upierając sie ze im sie to należy i maja wszystkie prawa ku temu.
                • walter622 Re: Cuda ? 14.09.17, 21:51
                  monalisa2016 napisał(a):

                  > Podałam mu najbardziej świeży przykład, Europa ma inne korzenie niz muzułmańskie
                  > a mimo tego nasi goście roszczą sobie niesamowite życzenia jak i prawa do "własności"
                  > na każdej płaszczyźnie upierając sie ze im sie to należy i maja wszystkie prawa
                  > ku temu.

                  A jaki to ma związek z omawianym tematem ??

                  Co do "praw" to powinnaś wiedzieć, że w chwili obecnej Rohindża nie posiadają żadnych praw - nawet na pomoc medyczną. Mają zakaz poruszania się, ponad 15% z nich znajduje się w 80 obozach koncentracyjnych.
                  Ich całkowicie bezkarnie - bo nie przysługują im jakiekolwiek prawa - można grabić, palić, gwałcić i mordować. Z ostatniego raportu ONZ wynika, że ca. 50 % kobiet, którym udało się zbiec do Bangladeszu , zostały zgwałcone. Ty o takich prawach mówisz ???

                  A teraz co do istoty. Pochodzenie Rohindźa wzbudza polityczne emocje, lecz można wskazać trzy główne potoki i im przynależne prawa.
                  1, Rohindza, którzy praktycznie od stuleci (szacuje się, że od VIII w. ) zamieszkiwali te tereny
                  - po jednej i drugiej stronie obecnej granicy. W zakresie im przynależnych praw chyba nie ma wątpliwości.
                  2. Rohindza, którzy po pierwszej wojnie brytyjsko-birmańskiej (o ile pamiętam 1825 r.), w rezultacie której omawiane tereny przełączono do Imperium Brytyjskiego, zostali przesiedleni na te tereny (głównie do pracy na plantacjach ryżu). No, tu polecam lekturę konwencji międzynarodowych odnośnie praw mniejszości etnicznych. Tak więc sprawa jasna (nawet
                  odnośnie praw "bengalskich hinduistów!!!).
                  3. Rohindza, którzy w czasie wojny o niepodległość Bangladeszu schronili się na terenie Birmy.
                  W tym przypadku mają zastosowanie ustalenia konwencji międzynarodowych w zakresie praw
                  uciekinierów z terenów objętych konfliktem wojennym.

                  I w tym zakresie trza przydzielać każdej z wymienionych grup przynależne im prawa - podobnie rzecz była ujęta w raporcie Annana.
                  Jeżeli to w sposób cywilizowany nie zostanie załatwione, tylko nadal gwałty i podpalenia,
                  to nieuniknionym jest bardzo poważny konflikt. Bowiem radykalizacja w tych warunkach
                  jest nieunikniona.






                  • monalisa2016 Re: Cuda ? 15.09.17, 00:01
                    Ten przykład który podałam z Europy ma duży związek z tematem, już muzułmańskie organizacje żądają wprowadzenia ich praw dla całego społeczeństwa bez względu na orientacje. Są już przypadki że za noszenie krzyżyka na szyi następują brutalne reakcje przybyszy do tego stopnia że pobici lądują w szpitalu. Za pare lat możemy my być w sytuacji Rahindża.
              • walter622 Cuda, cudeńka 14.09.17, 00:56
                eva15 napisała:

                > . Podaję poważne, wielokroć sprawdzone źródło,

                ???

                > ma narodu Rohindża, a są tylko osiedlający się od 100 lat nielegalnie na terenie Birmy
                > Bengalczycy.

                No tak. "Nielegalni" Bengalczycy pojawili się rzekomo 100 lat temu. Natomiast publikacje w języku Rohindza liczą sobie ponad 200 lat, Ciekawe - kto te dzieła czytał, kosmici ?

                > A w Niemczech kilkadziesiąt narodów - tak np. między dialektami Bawarów a mową
                > Hambgurczyków
                Najwidoczniej nie odróżniasz pojęcia "dialekt" od pojęcia "język" . Wschodnio-bengalski i rohindża stanowią dwa odrębne, różne języki.

                > Nie sądzę, by mniejszość hinduska wśród Rohidżanów przyprawiała Birmę o ból głowy.

                Tym bardziej, że zgodnie z twoim cudotwórcą, nie są oni narodowości Rohindża, tylko są "bengalskimi hinduistami" -smile))
                Twój cudotwórca najwyraźniej zapomniał dodać, że jednym z podstawowych problemów
                (dotyczących Rohindźa obu wyznań) jest kwestia zapisu ich języka - oni nie stosują alfabetu birmańskiego, tylko arabikę (wcześniej) i obecnie alfabet łaciński.

                Mogę zrozumieć Twoją reakcję i innych mieszkańców Niemiec - widok tłumu Arabów,
                Turków i Kurdów na niemieckich ulicach.... Ludzie przestają rozumować racjonalnie i w
                sposób opanowany, ulegając wackom, demagogom i innym "cudotwórcom".
                • rosjaiswiat1 Walter,Ty musisz uspokoic sie :-) 14.09.17, 08:56
                  Nie jestes jedyny,kto ma dostep do informacji. Ty nie masz zadnego prawa wysmiewac wszystko,co nie odpowiada twojemu punktu widzenia.
                  Konflikt w Mjanma nie jest konfliktem religijnym,jakim Ty chcesz go przedstawic. Mjanma (Birma) jest wieloetnicznym panstwem,w ktorym obok siebie calkiem spokojnie zyja muzulmanie(5%), chrzescijanie (7%) i buddysci,ktore sa w zdecydowanej wiekszosci,i oni wszysci sa obywatelami tego kraju. Wyjatkiem sa tak zwani Rahindzani,etniczni poludniowi Hindusi),liczba ktorych dochodzi,w zaleznosci od zrodla, do 2.5 mln (2017 rok),i ktore sa ludnoscia naplywowa na tym terytorium. Gdy w 1948 roku,po uzyskaniu niepodleglosci, rozpoczela sie demarkacja granicy wyjasnilo sie,ze wladzy niepodleglej Birmy nie maja zamiaru przyznawac obywatelstwo tej naplywowej grupie etnicznej,ktora pozostala sie,pomimo ca 150 lat, calkiem obca pod kazdym wzgledem innym grupom narodowym,ktorych na terytorium Birmy grubo ponad setke. Od razu powstala "Armia ratowania Arkan Rahindza", ktora swoja cela postawila stworzenie osobnego panstwa,ktora terroryzowala ludnosc,zajmujac sie grabieza,gwaltami i zwyklymi rozbojami. I tak bylo do konca lat 90-ch ubiehglego stulecia,az wreszci ich zauwazyli Saudowie,ktore zaczeli chojnie finansowac "walke muzulmanow o swoje prawa". Z dala od Birmy powstali obozy szkoleniowe,gdzie szkolili sie Rahidzanie do walki z rezimem. Dobrze przeszkoleni i uzbrojeni oni latwa przedostawali sie na terytorium Birmy,gdzie rozpoczeli dzialalnosc stricte terrorystyczna. I nareszcie 9/10/2016 roku przeprowadzili zmasowany atak na rzadowe objekty. Tak samo stalo sie i w tym roku. Rzad jak wtedy,tak i obecnie stanowczo zareagowal na te ataki.Wiec to wszystko bardzo przypomina to,co wydarzylo sie w Kosowo. I tak samo jak w Kosowo,liberalna prasa na calym swiecie wstala w obronie Rahidzan,jak w swoim czasie w obronie Kosowarow. To powinno zaostrzyc Twoja uwage, ale Ty poszedles po utartej drodze - przyciesniaja ze wzgledu na wiaro-wyspowiadanie muzulmanow.
                  Co do jezyku Rahindzan.
                  Prawie wszystkie jezyki Indii skladaja sie z gestej mieszanki dialektow, w ktorej roli wiodacych czesto sie zmieniaja. To odnosi sie do wspolczesnego bengalskiego jezyka. Jednak proby wyroznic jezyk rohindza w samodzielny jezyk jest nieporozumieniem.
                  I kolejny temat. Jeszcze w 2012 roku ONZ wycenialo,ze w Birmie mieszkalo 800 000 ludzi,ktore sa uznawane za Rahindzanow. Ale juz w roku 2017 ich liczba jest szacowana na 2.5 mln. Jak by Rahindzanie nie lubili pieprzyc sie,nie ma szans na to,ze taki przyrost byl naturalnym. Bardziej prawdopodobnym jest to,ze to skutek masowej migracji z Bangladeszu, gdzie ludzi mieszkaja w takiej ciasnoci,ze moga pozazdroscic szprotkom w puszce smile
                  W ten sposob okazalo sie,ze zbuntowany region Birmy zamieszkuja Bengalczycy, zwiększajace liczebnosc, w tym z powodu migracji i w niczym oni nie roznia sie od mieszkancow Bangladeszu ze wzgledu na religie, kulture i poziomu rozwoju spolecznego.Na tym polega ich glowna wina w oczach rdzennej ludnosci, ktora kategorycznie nie chcą uznac ich miejscowymi, pomimo faktu, ze duza czesc Rahindzan mieszka tu juz w czwartym-piatym pokoleniu.

                  ----
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

                  Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
                  W.W. Putin
                  • walter622 Jestem spokojny 14.09.17, 21:01
                    rosjaiswiat1 napisał(a):

                    > Nie jestes jedyny,kto ma dostep do informacji.

                    Faktycznie. Dostrzegłem, że nie tylko ja czytałem W. Szirajewa - wacka z "nowej gazety".
                    (facio pisze na wszystkie tematy - o Rogozinie, Trampie, wydobyciu ropy i o agentach, teraz
                    spłodził tekścior o Rohindźi).

                    Padałem ze śmiechu czytając jego bzdety, lecz niektórzy jak widać potraktowali je poważnie.
                    Jego wywody na temat języka chatgaya rozśmieszyły nawet mojego kota.

                    > Prawie wszystkie jezyki Indii skladaja sie z gestej mieszanki dialektow, w ktorej
                    > roli wiodacych czesto sie zmieniaja. To odnosi sie do wspolczesnego bengalskiego
                    > jezyka. Jednak proby wyroznic jezyk rohindza w samodzielny jezyk jest nieporozumieniem.

                    Brzmi bardzo znajomo , tylko te tłumaczenie ...
                    "Почти все языки Индии состоят из густой каши диалектов, в которой роли ведущих часто меняются. Это относится и к современному бенгальскому языку. Тем не менее, попытки выделить язык рохинджа в самостоятельный язык несостоятельны."


                    > I kolejny temat. Jeszcze w 2012 roku ONZ wycenialo,ze w Birmie mieszkalo 800 00
                    > 0 ludzi,ktore sa uznawane za Rahindzanow. Ale juz w roku 2017 ich liczba jest
                    > szacowana na 2.5 mln.

                    "Численность рохинджа в Мьянме специалисты ООН еще в 2012 году оценивали в 800 тысяч, а в 2017 уже более миллиона (газеты Мьянмы пугают друг друга цифрой 2,5 млн.). Восточные бенгальцы умеют и любят делать детей, но все-таки увеличить за 5 лет численность народа на 20% вряд ли возможно. Легче предположить, что к ним присоединились соплеменники из Бангладеш."

                    Tak na marginesie - te "sensacje" to też chyba żywcem wzięte od tego facia . Facio był
                    na tyle leniwy, że nawet nie uwzględnił iż cała populacja Rohindźa w Świecie szacowana
                    jest na niecałe 2 mln.

                    > Co do jezyku Rahindzan.

                    Wbrew twierdzeniom przygłupa zacytowanego przez Ciebie, język ten jest sklasyfikowany
                    w systemie ISO 639-3 pod kodem "rhg", z charakterystyką :"Samodzielny". Najwidoczniej tego wacka nie pytali o zdanie - może olali ? -smile))

                    www-01.sil.org/iso639-3/documentation.asp?id=rhg
                    www.ethnologue.com/language/rhg
                    No, a teraz na poważnie - kogo ten temat faktycznie interesuje to niech sam czyta i wyciąga wnioski - komunikaty ONZ to nie pisanina jakiegoś debilnego wacka.

                    www.un.org/russian/news/story.asp?newsID=27411#.Wbq4ojVpHct
                    «Невозможно даже представить такую чудовищную жестокость по отношению к детям этнической группы рохинджа: какая же ненависть может заставить человека зарезать ребенка, который тянется к материнской груди за молоком. При этом мать была свидетелем этого убийства. А ее в это время насиловали члены сил безопасности – те, кто должен был ее защищать»

                    www.un.org/russian/news/story.asp?NewsID=28554#.WbrQHTVpHcu
                    Когда мы виделись с вами на прошлой неделе число беженцев-рохинджи, прибывших в Бангладеш, составляло 125 тысяч человек. Сегодня эта цифра утроилась, достигнув почти 380 тысяч»,

                    www.un.org/russian/news/story.asp?NewsID=28544#.WbrQojVpHcu
                    В центре этого кризиса находятся дети, которые составляют 60 процентов всех беженцев»

                    www.un.org/russian/news/story.asp?NewsID=28535#.WbrREDVpHcs
                    «Мьянма отказывается предоставить нам доступ в страну и, таким образом, мы не можем в полной мере оценить ситуацию. Однако, похоже, что там - «хрестоматийный пример этнической чистки»»,
                    • rosjaiswiat1 A jednak nie jestes :-) 14.09.17, 21:24
                      Walter,Ty nie masz wylacznosci na wiedze,i tak samo jak kazdy inny korzystasz z tego,co znajdziesz w necie. I to co Ty znajdujesz w necie,nie jest w niczym lepszym odo tego,co znajduja inni.
                      Najbardziej smiesznym,korzystajac z Twojej frazeologii,jest to,co Ty wklejasz linki do raportow ONZ, ktore maja tyle do objektywnosi, co ich autory. Czy Ty mozesz mnie wkleic chociazby jeden raport ONZ,potepiajacy ludobojstwo,ktore dokonuje sie na naszych oczach na wschodzie Ukrainy przez wspieranych zachodem banderowcow?
                      Krotko mowiac,Walter,Ty zalozyles watek,ktory przerosl Ciebie,i pozostalo sie Tobie tylko jedno, wysmiewac wszystko,co pisza inni.
                      Radze przestac zachowywac sie w podobny sposob, tym bardziej,ze nie wiesz o tym temacie wiecej,niz inni.
                    • rosjaiswiat1 I jeszcze Walter 14.09.17, 21:37
                      walter622 napisał:

                      >Facio był na tyle leniwy, że nawet nie uwzględnił iż cała populacja Rohindźa w Świecie
                      >szacowana jest na niecałe 2 mln.

                      To chyba Ty jestes na tyle leniwy,ze nie chcialo sie Tobie zostanowic sie nad moimi slowami. Ja napisalem: "Ale juz w roku 2017 ich liczba jest szacowana na 2.5 mln" i dalej napisalem:"Bardziej prawdopodobnym jest to,ze to skutek masowej migracji z Bangladeszu, gdzie ludzi mieszkaja w takiej ciasnoci,ze moga pozazdroscic szprotkom w puszce" . Z tego jasno wynika,ze ja nie uwazam tych wszystkich "rohindzan" za Rohindzan, a tylko za uchodzcow z Bangladeszu. W podobny sposob zachowuja sie uciekiniery z Polnocnej Afryki,ktore udaja Syryjczykow. Wiec,Walter,zamiast tego,zeby smaic sie,Ty lepiej mysl.
                      • walter622 I jeszcze 14.09.17, 22:17
                        rosjaiswiat1 napisał(a):

                        > Ja napisalem: "Ale juz w roku 2017 ich liczba jest szacowana na 2.5 mln"

                        Jeżeli, jak twierdzisz "napisałeś", to bądź tak łaskaw i podaj źródło na podstawie którego uważasz, że obecnie liczba Rohindźi w Birmie "jest szacowana na 2.5 mln".
                        Rzecz jasna pomijam wspomnianego wacka - on się nadaje tylko do rozśmieszania mojego kota.

                        Rzecz w tym, że jest to kompletny nonsens - praktycznie od pogromów w 2012 r. ludność Rohindźa emigruje z Birmy.
                        Na dodatek w oparciu o te wyjątkowo wątpliwe dane usiłujesz coś udowodnić - czego nawet nie komentuję. Wpierw ustalmy skąd te 2,5 mln się wzięło.
                        • rosjaiswiat1 Re: I jeszcze 14.09.17, 22:38
                          walter622 napisał:


                          > Jeżeli, jak twierdzisz "napisałeś", to bądź tak łaskaw i podaj źródło n
                          > a podstawie którego uważasz, że obecnie liczba Rohindźi w Birmie "jest szacowa
                          > na na 2.5 mln".

                          Walter,ty jestes niesamowity. Ty nigdy nie podajesz zrodlo,a tylko wysmiewasz zrodla innych. I teraz zadasz ode mnie podania zrodla,od razu zaznaczajac,jakie tobie nie pasuje.
                          Wie c daj juz spokoj ze swoim wymadrzaniem sie, ale odnies sie do tego,ze to Saudowi finansuja "walke muzulmanow o swoje prawa", i napisz co sadzisz o tych zdjeciach,ktore ja wkleilem i ktore udowodniaja,ze komus bardzo zalezy na robieniu z grupy etnicznej ofiary rezimu. Ty nad wszystkim,co tobie nie pasuje,przechodzisz gora,nie zwracaja na to uwage, i caly czas koncentrujesz sie na nic nie znaczacych szczegulach. Czy istnieje jezyk rohindza,czy nie istnieje,czy mieszka ich w Birmie 1 mln ,czy wiecej. Problem lezy gdzie indziej - na terytorium Birmy znajduje sie ludnosc naplywowa,ktora ma calkowicie w dupie zwyczaje aborygenow, i ta grupa zada stworzenie wlasnego panstwa na terenach,ktore naleza do innych. A co najgorzej,ze ta grupe etniczna wykorzystuja Stany w walce geopolitycznej z Chinami.
                          I jeszcze,Walter, ja napisalem wyzej:" Konflikt w Mjanma nie jest konfliktem religijnym,jakim Ty chcesz go przedstawic. Mjanma (Birma) jest wieloetnicznym panstwem,w ktorym obok siebie calkiem spokojnie zyja muzulmanie(5%), chrzescijanie (7%) i buddysci,ktore sa w zdecydowanej wiekszosci,i oni wszysci sa obywatelami tego kraju."
                          A Ty w zaden sposob tego nie skomentowales. Czyli co,Ty wyszukujesz w moim dosc obszernym tekscie tylko takich drobiazgow,do ktorych mozna doczepic sie? A naprawde istotne rzeczy pomijasz. To bardzo zla metoda dyskusji,ona bardziej przypomina pyskowke.
                          • eva15 Bingo, Igorze 14.09.17, 22:49
                            Czy istnieje jezyk rohindza,czy nie istnieje,czy mieszka ich w Birmie 1 mln ,czy wiecej. [b]Problem lezy gdzie indziej - na terytorium Birmy znajduje sie ludnosc naplywowa,ktora ma calkowicie w dupie zwyczaje aborygenow, i ta grupa zada stworzenie wlasnego panstwa na terenach,ktore naleza do innych. A co najgorzej,ze ta grupe etniczna wykorzystuja Stany w walce geopolitycznej z Chinami. [/b]

                            Bingo, Igorze, to jest sedno sprawy.
                            • eva15 Re: Bingo, Igorze 14.09.17, 23:09
                              Dodać można jeszcze tylko jedno - wszędzie tam, gdzie chodzi o narzucenie tubylcom własnych obyczajów i prawa chodzi zawsze o muzułmanów.

                              Tak np. na przykładzie Niemiec - w Niemczech żadna grupa etniczna nie ma takich żądań i wymagań jak muzułmanie. Niemcy mają mnóstwo Polaków, Rosjan (Russlanddeutsche), Jugosłowian, Włochów, Hiszpanów etc. NIGDY żadna z tych grup etnicznych nie walczyła o uznanie swoich jakiś specyficznych praw i nie narzucała ich innym. Wszystkie te nacje dopasowują się do kraju przybycia.

                              Z muzułmanami zaczyna być codzienna walka o uznanie szariatu, o ich obyczajów w sferze publicznej, w wykładni prawa, w szkołach, na basenach, ulicach etc. Oni zajmują przestrzeń publiczną i uważają to za oczywiste. Muzułmanie nie mają zamiaru dopasować się do panującej w kraju ich imigracji kulturze.

                              • rosjaiswiat1 Re: Bingo, Igorze 14.09.17, 23:20
                                eva15 napisała:

                                > Muzułmanie nie mają zamiaru dopasować się do panującej w kraju ich imigracji kulturze.

                                Przy tym sami wrecz wymagaja przystosowania sie do ich zwyczajow wszystkich,kto odwiedza ich kraje,nawet jako turysci. Nie zapomne tego dnia,gdy w Dubaju nie wpuscili moja corke do jednego z parkow na tej postwie,ze jej kiecka byla troche krotsza,niz ich zdaniem powinna byc,poniewaz w parku znajduja sie cale rodziny z dziecmi. I to w Dubaju! A w Szarze w ogole kobieta z otwartymi ramionami nie ma prawa pokazywac sie.
                            • rosjaiswiat1 Re: Bingo, Igorze 14.09.17, 23:11
                              eva15 napisała:


                              > Bingo, Igorze, to jest sedno sprawy.

                              Ja bardzo dziwie sie temu,ze walter w zaden sposob nie odnosi sie do tego,co jest istota sprawy,czyli geopolityce,na ktora wskazywal nie tylko ja, a i Ty,jak i Lisa. On koncentruje sie na sprawach drugorzednych, i go w cale nie razi to,ze walka Rohindzan o swoje prawa jest finansowana przez Saudow, za ktorymi bardzo wyraznie widac Amerykanow.
                          • walter622 Re: I jeszcze 14.09.17, 23:20
                            rosjaiswiat1 napisał(a):

                            > Ty nigdy nie podajesz zrodlo,

                            Wyobraź sobie, że piszę w większości teksty nie opierając się na źródłach.
                            Gdy posiłkuję się jakąś informacją z netu nie widzę powodu by podać link.

                            > I teraz zadasz ode mnie podania zrodla,od razu zaznaczajac,jakie tobie nie pasuje.

                            Ależ ono mnie wyśmienicie pasuje. To Szirajew bredził o tych rzekomych 2,5 mln Bengalczyków co się zbiegli do Birmy. W ten sposób chyba zrozumiałeś, że wystarczająco dobrze znam temat iż jestem nawet w stanie wskazać czyj tekst przepisałeś.
                            Wybrałeś to co Tobie pasowało, lecz wybór był kiepski.

                            > Saudowi finansuja "walke muzulmanow o swoje prawa",

                            No i co z tego ? Na dodatek można dodać, że bojówkarzy Rohindźa szkolą w Pakistanie.
                            Zresztą nie tylko ich - sądząc po składzie etnicznym to się szykują nowe fronty.

                            > napisz co sadzisz o tych zdjeciach,ktore ja wkleilem

                            A co tu pisać. Przecież to nonsens - co mają tybetańscy mnisi do tego konfliktu - nie trzeba
                            wielkiej wiedzy, wystarczy spojrzeć na szaty (kolor) tych mnichów by to zrozumieć.
                            Wackizm - jeszcze jeden Szirajew się popisał.

                            > caly czas koncentrujesz sie na nic nie znaczacych szczegulach.

                            Szkopuł w tym , że istota sprawy zawsze tkwi w szczegółach, w ich wzajemnych relacjach , tworzących logiczną całość. Niestety, to jak z puzzle - każdy detal posiada własne, konkretne miejsce, jeżeli nie uporządkujesz detali nie otrzymasz prawidłowego obrazu.

                            > A Ty w zaden sposob tego nie skomentowales.

                            Owszem, nie z powodów religijnych ich prześladują tylko z powodu koloru oczu -smile))
                            • rosjaiswiat1 Re: I jeszcze 14.09.17, 23:22
                              walter622 napisał:


                              > Wyobraź sobie, że piszę w większości teksty nie opierając się na źródłach.
                              > Gdy posiłkuję się jakąś informacją z netu nie widzę powodu by podać link.

                              Czyli cala Twoja wiedza jest wyssana z palca, o ile nie korzystasz z zadnych zrodel smile
            • eva15 Rohindża jak Kosowarzy, Walterze 14.09.17, 22:43
              walter622 napisał:

              > Czyżby wacek natchną Ciebie na takie odkrycie ? -smile))

              Czyżbyś uznał, że jestem "blondynką-idiotką" wpadającą w pułapkę wacków? Czyżbyż znał źródło niemieckie TE:

              www.tichyseinblick.de/
              że tak źle je oceniasz? A jeśli tak, to czemu, bo dla mnie to rzetelne źródło informacji w zalewie internetowego bełkotu.

              Wg tego źródła tzw. naród Rohindża jest osiedleńcami bengalskimi od ca 100 lat z Bangladeszu, co w ostatnich latach mocno przybrało na intensywności.

              Zarówno genotypowo jak i językowo Rohindża są związani z Bengalczykami i porozumiewają się z nimi bez barier językowych. Jest to indogermańska rodzina języków, tyle że w zapisie arabskim (no właśnie!). Obie grupy (Rohindżani i Bengalczycy) po obu stronach granic używają tzw. „chittagong-dalekt“.
              Historycznie ujmując dopiero w latach 60. ub. w. zaczęto używać określenia "Rohindża" i pierwotnie odnosiło się ono do terrorystów muzułmańskich, którzy w birmańskiej prowinzji Rakhaing (Rohindżang) zaczęli walczyć przeciw władzy centralnej. W latach 90.ub.w. Anglicy zaczęli nadawać im jako niby osobnemu narodowi nazwę prowicji, którą chcą zawładnąć.

              Poniżej daję raz jeszcze artykuł, który podsunęła M-L. Może jednak zechcesz wrzucić go na googla, bo nie są to żadne "wacki" z Twojego niesłusznego, niesprawiedliwego nadania, lecz obiektywna, spokojna ocena sytuacji pierwotnej i jej obecnych reperkusji.

              www.tichyseinblick.de/kolumnen/spahns-spitzwege/myanmar-medien-und-die-propagandaluege/


              Dla mnie fenomem "narodu Rohindża" ma wiele wspólnego z fenomenem "narodu kosowskiego".
              • monalisa2016 Re: Rohindża jak Kosowarzy, Walterze 14.09.17, 23:33
                www.burmalibrary.org/docs21/Jacques-P-Leider-2015-10-Identitat_und_historisches_Bewusstsein-ger.pdf

                Tez tak twierdze, troche zaczerpnęłam historii i widzę ze podpuszczone grupy zwalczają sie nawzajem, a powód jest ciągle ten sam, pokłady gazu jak i "chętni, chciwi inwestorzy".
                • monalisa2016 Re: Rohindża jak Kosowarzy, Walterze 14.09.17, 23:48
                  Cytat z powyższego linku który mówi wiele:

                  Die politische Perspektivlosigkeit wird aber auch durch andere
                  Faktoren bestärkt. Kommentare zum Strom von Rohingya-Flüchtlingen
                  nach Malaysia und Thailand verweisen
                  immer wieder auf die desolate Lage in Myanmar. Während
                  die internationalen Medien weiterhin ungeteilte Sympathie
                  für die Sache der Rohingya vorbringen und weder die komplexe
                  Lage vor Ort noch die Sichtweisen der buddhistischen
                  Bevölkerung in Betracht ziehen, hat letztere sich zusehends
                  in einer fatalen »Besatzungsmentalität« eingeigelt. Dies hat
                  sicher die extremistischen Tendenzen im Lager der Buddhisten
                  verstärkt und erschwert die Bemühungen moderater
                  Arakanesen. Buddhistische Stimmen zur Lage in Arakan
                  wer den in der Tat international nicht gehört und Sorgen um
                  ihre historische und religiöse Identität im eigenen Land werden
                  ignoriert und als irrelevant abgetan.
                  Wie richtig auch
                  immer die Vorwürfe sein mögen, so scheint es aber im Sinne
                  eines Weges zu ausgleichender Gerechtigkeit unabdingbar,
                  dass auch die arakanesischen Buddhisten angehört werden.

                  www.burmalibrary.org/docs21/Jacques-P-Leider-2015-10-Identitat_und_historisches_Bewusstsein-ger.pdf
                  Użyję modnych słów: Międzynarodowe wartości międzynarodowej wspólnoty wiedziały i nic nie robili by zapobiec temu, wiec teraz zdziwienie, o co chodzi?

              • walter622 Re: Rohindża jak Kosowarzy, Walterze 15.09.17, 00:02
                eva15 napisała:

                > Wg tego źródła tzw. naród Rohindża jest osiedleńcami bengalskimi od ca 100 lat
                > z Bangladeszu, co w ostatnich latach mocno przybrało na intensywności.

                Jest to wersja lansowana przez władze Birmy, uzasadniająca represjonowanie Rohindzi.
                Nie chcę się powtarzać - były trzy czynniki, składowe obecnego stanu : pierwszy -Rohindża autochtonicznego pochodzenia (po obu stronach granicy), drugi - fala przesiedleń po 1 wojnie
                brytyjsko-birmańskiej (1825 r.) trzecia - uchodźy w czasie wojny o niepodległość Bangladeszu.
                Co "w ostatnich latach mocno przybrało na intensywności' - eksodus ludności Rohindźa z Birmy - owszem.

                > Obie grupy (Rohindżani i Bengalczycy) po obu stronach granic używają
                tzw. „chittagong-dalekt“.

                Najwyraźniej masz na myśli język chatgaya. Muszę zmartwić - osoby posługujące się
                językiem bengalskim tego języka kompletnie nie są w stanie zrozumieć . Choć faktycznie, czasami uznawany jest on za dialekt języka bengalskiego. Natomiast chatgaya i rohingya
                są podobne, co wcale nie oznacza, że rohingya jest dialektem j. bengalskiego.

                >
                > Dla mnie fenomem "narodu Rohindża" ma wiele wspólnego z fenomenem "narodu koso
                > wskiego".
                Czyżby Serbowie masowo gwałcili kosowskie Albanki i palili ich domy ??

                www.youtube.com/watch?v=dj2naolMBoQ&index=247&list=FLcmDD1o6erQGQZdD1hOdRHg
                • eva15 Re: Rohindża jak Kosowarzy, Walterze 15.09.17, 00:18
                  Rohindża jest prowincją birmańską, tak jak Kosowo jest/było prowincją serbską.

                  W birmańskiej Rohindży powstał "naród Rohindża", a w serbskim Kosowie "naród Kosowarów". Kosowarom lepiej się udało niż tym Rohindża, ale Zachód robi, co może, by i oni dostali "swoje, zasłużone" tereny.
                  Gdyby Birmańczycy zachowali się teraz równie pokojowo jak długi czas Serbowie, to proces zdobycia części Birmy byłby łatwiejszy i szybszy. Niestety Birma odpowiada stanowczo gwałem na gwałt, co bardzo martwi Zachód.
                  Lansowana długie lata przez Zachód pani Aung San Suu Kyi nie odwdzięcza się odpowiednio swym donatorom i Bóg wie czemu dba o ratunek własnego kraju, kultury i religii. Misterny projekt Zachodu ma nagle niespodziewany, nieprzyjemny zgrzyt.
                  • walter622 Brawo -:))) 15.09.17, 21:03
                    eva15 napisała:

                    > Rohindża jest prowincją birmańską,

                    I gdzie się znajduje ta baśniowa kraina „Rohindża”? – Może za Koluszkami pierwszy skręt w prawo? Jako żywo, w Birmie nie ma „prowincji” o takiej nazwie.
                    Jeżeli mówimy o ludności Rohindża, to zamieszkuje ona stan (istotny, w zakresie prawnym szczegół. No, ale nie będę pastwił się nad Igorem - w przepisanym przez niego artykule W.Szirajewa – nic na ten temat), zwący się Rakhine (Arakan) . Mieszkańców tego stanu zowią Rakhinetha.

                    Porównanie z Kosowem kompletnie poronione. Co w sumie mnie nie dziwi. Zastanawiam się tylko nad przyczynami tej fobii wśród mieszkańców Niemiec - moralny kac, moda, czy zwykłe tchórzostwo ?

                    Lecz do rzeczy. Najwyraźniej „cudotwórca” potraktował swoje czytelniczki jak blondynki i kompletnie zapomniał wspomnieć o historii Arakanu. O tym, że na tych ziemiach istniały całkowicie niezależne od Birmy państwa, które popadały w wieloletnią zależność od sąsiedniego Sułtanatu Bengalskiego i Bengalskiego Subahu (okres państwa Mrauk-U ), ulegały ich wpływom w tym w zakresie religii i kultury Islamu (okres państw Lemro i Mrauk-U). Państwa te były napadane i łupione przez wschodniego sąsiada i ostatecznie wcielone do Birmy, na …. 40 lat.
                    Zapomniał też „cudotwórca" wspomnieć przyczyny 1 wojny brytyjsko-birmańskiej, ale to też szczegół, który pominą również W.Szirajew -smile)
                    Tak więc opowiastki o „bengalskich muzułmanach” którzy nielegalnie przekraczają birmańską granicę, bo jak to dostrzegł Igor, jest im w Bangladeszu niesamowicie ciasno, faktycznie obliczone są na mentalne blondynki.

                    > Gdyby Birmańczycy zachowali się teraz równie pokojowo jak długi czas Serbowie, to proces > zdobycia części Birmy byłby łatwiejszy i szybszy. Niestety Birma odpowiada stanowczo
                    > gwałtem na gwałt, co bardzo martwi Zachód.

                    Odnoszę wrażenie, że usiłujesz usprawiedliwiać represjonowanie ludności cywilnej
                    z tytułu jej odrębności. No, ale przy okazji załatwiłaś chyba definitywnie kwestię Donbasu,
                    nie wspomnając o Rzezi Wołynia. Rohindża pod względem etnicznym, religijnym i kulturowym różnią się od tubylców – podobnie jak Rosjanie w Donbasie , czy Polacy na Wołyniu. Te same okoliczności i podobne skutki. Skutki przez Ciebie całkowicie usprawiedliwione i rozgrzeszone…Coś nie pasuje ?
                    Tak więc jak ktoś chce sobie na Donbasie pogadać w j. rosyjskim to powinien, zamiast czynić ten "gwałt", kupić sobie bilet do Rostowa -smile))
                • rosjaiswiat1 Re: Rohindża jak Kosowarzy, Walterze 15.09.17, 14:34
                  walter622 napisał:

                  > Czyżby Serbowie masowo gwałcili kosowskie Albanki i palili ich domy ??

                  Oczywiscie,ze tak nie robili,ale czytajac zachodnie mediua z tam tych czasow,to wydawalo sie,ze wlasnie tylko to i robili,i dlatego trzeba bylo Kosowarom pomoc. Dzis sytuacja jest identyczna.
                  O tym co naprawde dzieje sie w Birmie Ty,nasz drogi Walterze, nie masz zielonego pojecia,i to co Tobie wydaje sie,ze wiesz, bazuje sie wylacznie na tym co przeczytasz w necie, a tam roznie pisza i daleko nie zawsze zgodnie ze stanem rzeczywistym, jak rowniez z tym,co tobie mowi Twoje poczucie sprawiedliwosci, ale ono jest subiektywne.
    • walter622 "uciekającym strzelano w plecy" 21.10.17, 22:11
      walter622 napisał:

      > Kolejny całkowicie zapomniany dramat.

      Powoli skala niesamowitych zbrodni , dokonanych przez birmańskich siepaczy, zaczyna być uzmysławiana.

      www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/birma-amnesty-international-armia-zabila-setki-rohindzow,782391.html
      www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/birma-gwalt-traktowany-jako-bron-nie-chce-nigdy-wrocic-do-birmy,783192.html
      • monalisa2016 Re: "uciekającym strzelano w plecy" 21.10.17, 22:27
        Walter tam jest zamieszany po łokcie zarówno w szkoleniu jak i uzbrajaniu Izrael, wiec powinna być nam ta sprawa jasna o co chodzi. Nieliczne media donosiły o tym, o ile sie nie mylę czytałam na ten temat w izraelskich mediach ale z odległości czasu nie jestem na przynależność mediów w 100% pewna.
        • walter622 Re: "uciekającym strzelano w plecy" 21.10.17, 22:46
          monalisa2016 napisał(a):

          > tam jest zamieszany po łokcie zarówno w szkoleniu jak i uzbrajaniu Izrael,
          > wiec powinna być nam ta sprawa jasna o co chodzi.

          Te słowa powinnaś kierować nie do mnie , lecz do Ewy i Igora - oni bronią birmańskich zbrodniarzy, czego dali dowód w tym wątku. Z jakiego powodu bronią tych zbrodniarzy - kompletnie nie mam pojęcia.
          • rosjaiswiat1 Walter, chyba cos z toba jest nie tak 21.10.17, 23:06
            walter622 napisał:


            > Te słowa powinnaś kierować nie do mnie , lecz do Ewy i Igora - oni bronią birma
            > ńskich zbrodniarzy, czego dali dowód w tym wątku. Z jakiego powodu bronią tych
            > zbrodniarzy - kompletnie nie mam pojęcia.

            Wskaz chociazby jeden moj wpis, w ktorym ja bronie jakichs zbrodniarze.
            • walter622 chyba cos z toba jest nie tak 21.10.17, 23:53
              rosjaiswiat1 napisał(a):

              > Wskaz chociazby jeden moj wpis, w ktorym ja bronie jakichś zbrodniarzy.

              Nie "jakichś zbrodniarzy", tylko konkretnych birmańskich zbrodniarzy w mundurach.
              Chcesz przykłady - pierwszy z brzegu - negowanie faktu masowych mordów ludności
              cywilnej Rochidźa. Powszechnie wiadomo, że na tereny, gdzie zbrodniarze przeprowadzali
              czystkę etniczną nie wpuszczano obcokrajowców i tym bardziej fotoreporterów.
              Te wrzutki medialne z fotkami mnichów tybetańskich były celowymi prowokacjami birmańskiej bezpieki by w ten sposób podważać wiarygodność doniesień o faktycznie w tym czasie dokonywanych przez birmańczyków zbrodniach.

              "I podobnych "fotofaktow" ostatnio okazalo sie mnostwo,jak by na zamowienie."
              • rosjaiswiat1 Walter, odpusc! 22.10.17, 00:30
                Moj stosunek do tego, czego dotyczy ten watek, ja wyrazilem dosc jasno w tych slowach:
                "Walter, Ty nie posiadasz wiekszej wiedzy,niz ci wszysci,kto ma dostep do internetu. Wiec nie potrzebnie robisz wykladu. ja wiem o tym,co robia wladzy Mjanmy( Birmy) z muzulmanami, i nie jestem zwolennikiem tych metod,ale ja widze ten problem inaczej,niz Ty. Ty postrzegasz muzulmanow w Birmie,jako ofiary,a ja na nich patrze ,jak naslepe narzedzie w rekach usrancow. Tylko tym roznimy sie w ocenie sytuacji."

                O ile Ty nie jestes wstanie zrozumiec tego, co napisalem, to jest Twoj problem, nie moj. Ale bardzo prosze nie oskarzaj mnie o rzeczy, ktorych ja nie robilem.
                • walter622 odpuszczam 22.10.17, 13:19
                  rosjaiswiat1 napisał(a):

                  > Moj stosunek do tego, czego dotyczy ten watek,

                  Po tym Twoim numerze z tekstami Szirajewa szczerze mówiąc nie mam pojęcia jaki masz stosunek od zbrodni birmańskich siepaczy.
          • monalisa2016 Re: "uciekającym strzelano w plecy" 22.10.17, 00:01
            eva15 napisała:

            > onalisa2016 napisał(a):
            >
            > > Walter tam jest zamieszany po łokcie zarówno w szkoleniu jak i uzbrajaniu
            > Izrae
            > > l, wiec powinna być nam ta sprawa jasna o co chodzi.
            >
            > No właśnie - i kogo Izrael dozbraja?


            Izrael dozbraja laureatkę pokojowej nagrody Nobla Eva15 z Burma/Myanmar.

            Nawet więcej mediów pisze już na ten temat.

            Cytat:
            Israel has continued to sell weapons to Myanmar as thousands of Rohingya refugees flee the military's violent crackdown in the Rakhine state.

            The weapons sold to Myanmar include over 100 tanks, weapons and boats used to police the country's border, according to human rights groups and Burmese officials.

            Israeli arms companies such as TAR Ideal Concepts have also been involved in training Burmese special forces who are currently in the Rakhine state where most of the violence has taken place. Images previously posted on the arms company's website showed its staff instructing members of the Burmese special forces on combat tactics and how to use specific weapons....

            www.middleeasteye.net/news/Israel-arming-Myanmar-amid-ongoing-Rohingya-crackdown-478788243
          • walter622 Re: "uciekającym strzelano w plecy" 22.10.17, 00:02
            eva15 napisała:

            > No właśnie - i kogo Izrael dozbraja?

            Jak to kogo - rzecz jasna, tych komu birmańscy żołnierze strzelają w plecy i kobiety, które birmańscy żołnierze masowo gwałcą. Innymi słowy "bengalskich Muzułmanów" .
            Dziwna sprawa oni się nie bronią, choć rzekomo są uzbrojeni -smile))
            • walter622 Kolejna prowokacja gliwicka 22.10.17, 13:14
              walter622 napisał:

              > Dziwna sprawa oni się nie bronią, choć rzekomo są uzbrojeni -smile))

              Schemat działania bananie prosty - otaczają wioskę, mężczyzn rozstrzeliwują, kobiety gwałcą, starców i inwalidów palą żywcem, dzieci wyganiają do Bangladesz - po kilku godzinach takiej "roboty" pozostaje tylko spalona ziemia. Dzieje się to od ponad miesiąca, ale do tej pory nie pojawiła się jakakolwiek informacja by Raochidza się bronili, stawiali opór birmańskim wojskom, walczyli i ginęli z godnością.
              A przecież, swego czasu fontanny internetowej wiedzy tryskały informacjami o "muzułmańskich terrorystach" (jakiejś organizacji o której nikt wcześniej nic nie słyszał), rzekomo atakujących posterunki policyjne i palących klasztory buddyjskie. I gdzie są ci "terroryści" - dla czego o nich teraz nie ma jakichkolwiek informacji ? Z prostej przyczyny - oni nigdy nie istnieli. Całe to gaworzenie o atakach na posterunki policyjne i buddyjskie klasztory
              to wymysł zbrodniarzy i usprawiedliwienie ich przestępstw. Kolejne kłamstwo, w potoku internetowego fejku, rozpowszechniane z radością przez wszystkowiedzące fontanny internetowej wiedzy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka