Dodaj do ulubionych

Putin w Turcji

03.04.18, 15:05
Wlasnie w tej chwile odbywa sie oficjalna ceremonia witania rosyjskiego prezydenta w Ankarze.
Razem z Putinem do Ankary przyleciala bardzo liczna delegacja przedstawiciele rosyjskiego przemyslu.
Obserwuj wątek
        • rosjaiswiat1 Re: Putin w Turcji 03.04.18, 17:06
          berek_p napisał:

          > Nic tak nie ostudzi zapał Turcji jak embargo na kolejne segmenty gospodarki.

          Najbardziej ostudzil zapal Turcji nieudany zamach wojskowy, zorganizowany przez USA. Generalnie Erdogan zawdziecza swoje zycie Putinowi.

          > Drugi raz turcy błędu nie popełnią.

          Wtedy to byl ewidentny blad. Turcy nie mieli pojecia do kogo nalezal tam ten samolot, oni byli pewni, ze to samolot syryjski. Prawdopodobnie to usrancy zorganizowali ta prowokacje, majac w tureckiej armii swoich ludzi.
          • walter622 AE Akkuyu 03.04.18, 22:43
            rosjaiswiat1 napisał(a):

            > Erdogan zawdzięcza swoje życie Putinowi

            Prawdopodobnie tak.

            > Najbardziej ostudził zapal Turcji nieudany zamach wojskowy, zorganizowany przez USA.

            O organizację nieudanego zamachu oskarża się Fethullaha Gülen'a i jego zwolenników.

            > Wtedy to był ewidentny błąd. Turcy nie mieli pojęcia do kogo należał tam ten samolot,
            > oni byli pewni, ze to samolot syryjski.

            To taka spekulacyjna wersja - jedna z wielu.

            >Prawdopodobnie to usrancy zorganizowali ta prowokacje, mając w tureckiej armii swoich
            > ludzi.

            Turecki pilot, który strącił rosyjski samolot w czasie puczu bombardował pałac prezydencki w Ankara i w czasie tego puczu był zabity przez żołnierzy wiernych Republice Tureckiej.

            Przyjazd WWP jest związany między innymi z projektem AE Akkuyu.

            www.youtube.com/watch?v=qMZ4VwR9WZ4
            Dla porównania = 2014 r.
            www.youtube.com/watch?v=9HBJaPSXEDU
            • rosjaiswiat1 Re: AE Akkuyu 03.04.18, 23:25
              walter622 napisał:


              > To taka spekulacyjna wersja - jedna z wielu.

              To nie jedna z wielu spekulacyjnych wersje, a tylko pierwsza i najbardziej prawdopodobna. Bo pierwsza wiadomosc odnosnie zestrzelonego samolotu, ktora podali tureckie srodki masowego przekazu, powolujac sie na tureckie sily zbrojne,wskazali na to, ze zostal zestrzelony syryjski samolot.
      • rosjaiswiat1 Re: Putin w Turcji 03.04.18, 17:02
        starywro-bel napisał(a):

        > Znowu?
        Turcja i Rosja sa sasiadami, wiec spotkan nigdy za duzo.

        > Az do.nastepnego zestrzelenia roayjskiego samolotu przez Turcje.

        Ja wiele razy pisalem o tym zestrzeleniu. Nie bede powtarzac sie.

        > Jak na Turcji mozna polegac przekonali sie
        > USrance.

        Usrance na nikogo nie moga polegac, poniewaz sa usrancami smile
      • monalisa2016 Re: Putin w Turcji 03.04.18, 17:13
        starywro-bel napisał(a):
        > Jak na Turcji mozna polegac przekonali sie
        > USrance.
        ...........................
        Jak na anglosasach można polegać przekonuje się cały świat nie tylko Turcja.
      • walter622 Re: A minister obrony Chin w Rosji 03.04.18, 22:49
        rosjaiswiat1 napisał(a):

        > Jak powiedzial Wei Fenghe : "Strona chinska przyjechala, aby dac znac amerykano
        > m o scislych powiazaniach sil zbrojnych Chin i Rosji, zwlaszcza w tej sytuacji.
        > Jestesmy, aby wesprzec was".

        Ciekawe, Szojgu pozostał w Moskwie by się spotkać z Wei Fenghe i z tego powodu nie poleciał
        do Ankara, gdzie będzie omawiana kwestia Syrii (i chyba również Iraku). Wizyty są planowane z dużym wyprzedzeniem - dziwna przyczyna tej "nakładki".
        • rosjaiswiat1 Re: A minister obrony Chin w Rosji 03.04.18, 23:28
          walter622 napisał:

          >dziwna przyczyna tej "nakładki".


          Dla mnie nie ma w tym nic dziwnego. Bezposrednie sprawy, zwiazane z dzialaniami wojennymi, nie dyskutuja sie przy podobnych spotkaniach. Wizyta Putina, przede wszystkim, jest gospodarcza i polityczna.
        • rosjaiswiat1 Re: A minister obrony Chin w Rosji 04.04.18, 00:46
          eva15 napisała:

          > Nie podajesz żadnego linka, ale jeśli to prawda, to to jest ważny njusik.

          Ewa, nie kazda wiadomosc, ktora dziela sie z wami, pochodzi z internetu. Bardzo czesto
          dowiaduje sie z rosyjskiej TV, i spiesze sie z wami podzielic sie. Jak ja moge zalinkowac to, co zobaczylem w telewizorze?
          Tym nie mniej ta wiadomosc juz okazala sie na portalach informacyjnych, i jesli Ty nie wierzysz temu, co ja pisze, to mozesz sama przekonac sie, ze ja nic nie wymyslilem:

          tvzvezda.ru/news/vstrane_i_mire/content/201804031342-nddg.htm
          • eva15 Re: A minister obrony Chin w Rosji 04.04.18, 00:56
            Ja nie mówię, że coś sobie wymyśliłeś. Ale wiem, że czasem człowiek w pośpiechu coś usłyszy nie do końca. Mnie też to się zdarza, że np. włączę radio w aucie, gdy jakiż program już leci i nie wszystko wyłapuję.
            • rosjaiswiat1 Re: Igorze, Walterze, dzięki za linki 04.04.18, 01:02
              eva15 napisała:

              > Wg mnie to rzeczywiście jest ważny njus. Wręcz bardzo ważny, bo jak dotąd Ch
              > iny aż tak otwarcie się po stronie Rosji nie deklarowały.
              Najwyraźniej Trum
              > p zalazł im mocno za skórę wojną handlową.

              Nie sadze, ze najwazniejsza jest wojna handlowa. Chinczycy doskonale zdaja sobie sprawe z tego, ze jesli Rosja padnie, to Chiny nie beda miec szans. Bez rosyjskich surowcow i rosyjskiej przeciwwagi nuklearnej, Chiny sa bez szans.
              • eva15 Re: Igorze, Walterze, dzięki za linki 04.04.18, 01:12
                Z przewagą nuklearną to bym nie przesadzała, Chiny zbroją się w niesamowitym tempie i wiara w to, że pozostaną zacofane w stosunku do Rosji i USA jest złudna i naiwna.

                Ale faktem jest, że Chiny, bez zapewnienia sobie dostaw surowców drogą lądową z Rosji, łatwo mogą się znaleźć w sytuacji swego czasu wysoko rozwiniętej Japonii z okresu przed II WS. Wystarczyła pełna blokada morska Japonii, by wymusić na niej desperacki czyn - napaść na USA.
                Chiny mądrze uczą się z historii, to chyba wyjątek, inni tego nie robią.
                • eva15 Rosji potrzebny jest sojusznik 04.04.18, 01:19
                  W obliczu skomasowanego ataku Zachodu, Rosji też potrzebny jest sojusznik. USA mają dziesiątki sojuszników-przyd.pasów/wasali. Tyle że większość z nich ma wartość Rumunii, Portugalii czy innej Bułgarii, że o Niemczech przez litość nie wspomnęsmile. Z 28 krajów NATO tylko chyba GB na jakąś poważniejszą wartość militarną. No może Francja też trochę.

                  Rosji jako przeciwwaga w zupełności wystarczy tylko jeden sojusznik, jeśli ma kaliber Chin....
                      • eva15 Re: Rosja nigdy nie polegala na sojusznikach 04.04.18, 01:39
                        Pewnie dlatego zrobłeś wpis o wizycie chińskiego szefa MSZ i jego wyrazach poparcia dla Rosji, bo Chiny są Rosji do niczego niepotrzebnesmile.
                        Nie chodzi o to, by na sojuszniku do końca ufnie polegać, bo tego i USA nie mogą. Jak co do czego przyjdzie i zrobi się gorąco to i sojusznicy USA zaczną uciekać, taka jest kolej rzeczy i ich logika.

                        Myślę, że w kwestiach sojuszy Rosja jest bardziej naiwna niż Zachód. Zachód, który w kółko zdradza swych sojusznkiów, wie że sam też może być zdradzony. Rosja ma bardziej romatyczne podejście do sojuszów.
                        • rosjaiswiat1 Re: Rosja nigdy nie polegala na sojusznikach 04.04.18, 01:49
                          eva15 napisała:

                          > Pewnie dlatego zrobłeś wpis o wizycie chińskiego szefa MSZ i jego wyrazach popa
                          > rcia dla Rosji, bo Chiny są Rosji do niczego niepotrzebnesmile.

                          Wylacznie po to, zeby pokazac, ze nie "caly swiat" jest przeciwko Rosji.

                          > Nie chodzi o to, by na sojuszniku do końca ufnie polegać, bo tego i USA nie mog
                          > ą. Jak co do czego przyjdzie i zrobi się gorąco to i sojusznicy USA zaczną ucie
                          > kać, taka jest kolej rzeczy i ich logika.

                          I dlatego Rosja zawsze polegala na siebie.

                          > Myślę, że w kwestiach sojuszy Rosja jest bardziej naiwna niż Zachód. Zachód, kt
                          > óry w kółko zdradza swych sojusznkiów, wie że sam też może być zdradzony. Rosja
                          > ma bardziej romatyczne podejście do sojuszów.

                          To nie jest naiwnosc, to po prostu przyzwoitosc. I dlatego Rosja w swoim czasie pomogla Szwajcarii, calkowicie bezinteresownie, co zaowocowalo dzis - Szwajcaria nie przylaczyla sie do cyrku pod kierownictwem UK.

                          p.s. czy wiesz, ze 495 m2 Szwajcarii nalezy Rosji?
                          gorets-media.ru/page/rossijskij-kusochek-shvejcarii-v-495-kvadratnyh-metra
                • rosjaiswiat1 Re: Igorze, Walterze, dzięki za linki 04.04.18, 01:19
                  eva15 napisała:

                  > Z przewagą nuklearną to bym nie przesadzała, Chiny zbroją się w niesamowitym te
                  > mpie i wiara w to, że pozostaną zacofane w stosunku do Rosji i USA jest złudna
                  > i naiwna.

                  Ewa, tylko Rosja i USA maja rownocenne triade nuklearna, i w razie wojny nuklearnej miedzy USA i Chinami, bez udzialu Rosji, Chiny beda zniszczone, a Stany moga poniesc straty, ktore ich zdaniem sa do przyjecia. Ewa, Chiny sa zacofane w sprawach zbrojenia nuklearnego w stosunku do USA i Rosji.

                  > Ale faktem jest, że Chiny, bez zapewnienia sobie dostaw surowców drogą lądową z
                  > Rosji, łatwo mogą się znaleźć w sytuacji swego czasu wysoko rozwiniętej Japoni
                  > i z okresu przed II WS. Wystarczyła pełna blokada morska Japonii, by wymusić na
                  > niej desperacki czyn - napaść na USA.
                  > Chiny mądrze uczą się z historii, to chyba wyjątek, inni tego nie robią.

                  Dopoki Chiny maja Rosje po swojej stronie, to zadna blokada im nie grozi.
                  • eva15 Re: Igorze, Walterze, dzięki za linki 04.04.18, 01:29
                    Sądzę, że masz myślenie życzeniowe. Nie możesz się przyzwyczaić do tego, że Chiny już nie są słabszym, małym bratem Rosji, jak to było za czasów ZSRR.
                    Chiny mają największy na świecie potencjał ludzki i po tym, jak uruchomiły mechanizmy do jego aktywizacji , ani USA ani Rosja nie mają szans. To czysta biologia - ponad 1,3 mld ludzi... Trzeba tylko było obudzić śpiącego olbrzyma, stworzyć warunki rozwoju, dać ku temu odpowiednie ramy.


                    > Dopoki Chiny maja Rosje po swojej stronie, to zadna blokada im nie grozi.

                    No ale przecież o tym piszę i o tym, że Chiny pilnie się uczą z japońskiej historii. Z radzieckiej zresztą też. Podobno nigdzie nie powstało tyle książek o przyczynach upadku ZSRR, co w Chinach.. Kitajce naprawdę się uczą z historii, to wyjątek.
                        • rosjaiswiat1 Re: Igorze, Walterze, dzięki za linki 04.04.18, 01:55
                          eva15 napisała:

                          > Igor, ty masz podejście statyczne, a ja dynamiczne.

                          Ewa,tylko trzy pytania:
                          1. ile Chiny maja bombowcow strategicznych, mogacych zrzucic bomby na USA?
                          2. Ile Chiny posiadaja okretow podwodnych, uzbrojonych w rakiety z glowicami nuklearnymi, i jakie te rakiety sa?
                          3.Ile rakiet balistycznych, z glowicami nuklearnymi, posiadaja Chiny i jakie te rakiety sa?
                          Jesli znasz odpowiedzi na te pytania, to powinnas wiedziec, ze Chiny w najblizszych kilkanascie lat nie moga stanowic zagrozenie militarne dla USA. A Rosja moze.
                            • rosjaiswiat1 Re: Igorze, Walterze, dzięki za linki 04.04.18, 02:15
                              eva15 napisała:

                              > Ty znowu swoje.....

                              Ewa, ja tylko zadalem pytania. Przeciez mam prawo.
                              p.s. Ty wykazala sie razacym brakiem wiedzy, piszac o tym, ze Chiny byli mlodszym bratem Chin. Od smierci Stalina Chiny i ZSRR byli wrogami, a nie bracmi. i tak naprawde dopiero za Putina stosunki znormalizowali sie.
                              • eva15 Re: Igorze, Walterze, dzięki za linki 04.04.18, 12:04
                                rosjaiswiat1 napisał(a):
                                > p.s. Ty wykazala sie razacym brakiem wiedzy, piszac o tym, ze Chiny byli mlodsz
                                > ym bratem Chin.

                                Oj, Igorze, Igorze. Pewnie jeszcze o tym nie słyszałeś, że bracia mogą się kłócić i zwalczać, więc mnie pouczasz z poczuciem wyższości. Swiat był podzielony na 2 bloki i oba kraje (ZSRR i Chiny) należały do bloku komunistycznego.
                                • rosjaiswiat1 Re: Igorze, Walterze, dzięki za linki 04.04.18, 13:05
                                  eva15 napisała:


                                  > Oj, Igorze, Igorze. Pewnie jeszcze o tym nie słyszałeś, że bracia mogą się kłóc
                                  > ić i zwalczać,

                                  W rodzinie tak, ale nie w relacjach panstwowych.

                                  >więc mnie pouczasz z poczuciem wyższości. Swiat był podzielony n
                                  > a 2 bloki i oba kraje (ZSRR i Chiny) należały do bloku komunistycznego.

                                  Ewa, Ty naprawde nic nie wiesz o tym, co dzialalo sie w relacjach ZSRR - Chiny po smierci Stalina. A byli i konflikty graniczne z uzyciem najbardziej zaawansowanej na ten czas broni. Ty nic nie wiesz o tym, ze ZSRR musial trzymac przy granice z Chinami potezne zgrupowania wojskowe. I chyba nic nie wiesz o tym, ze ZSRR i Chiny dzielila ideologia. Wiec twierdzenie, ze Chiny i ZSRR nalezali do tego samego bloku, jest bardzo mylne. Ewa, jesli chcesz zabierac glos w jakiejs sprawie, najpierw cos poczytaj:
                                  historia.org.pl/2012/03/16/konflikt-radziecko-–-chinski-w-latach-60-tych-xx-wieku/
                                  "Konflikt ten, którego kulminacyjnym momentem były starcia nad Ussuri w 1969 roku, należy do najsłabiej znanych w naszym kraju wątków historii świata po drugiej wojnie światowej"

                                  To co pogrubilem w tym cytacie, dotyczy i Ciebie.
                                  • eva15 Re: Igorze, Walterze, dzięki za linki 04.04.18, 13:10
                                    Przestań z tymi pouczeniami. Ja o tym wszystkim wiem, ucz innych. Mimo to pozostaje faktem, że były tylko 2 bloki i oba te kraje należały do bloku komunistycznego, no chyba, że uznasz, iż Chiny należały do bloku zachodniego i do NATO.
                                    • rosjaiswiat1 Re: Igorze, Walterze, dzięki za linki 04.04.18, 13:30
                                      eva15 napisała:

                                      > Przestań z tymi pouczeniami. Ja o tym wszystkim wiem, ucz innych.

                                      Ale wszystko wskazuje na to, ze nic nie wiesz.

                                      > Mimo to pozostaje faktem, że były tylko 2 bloki

                                      Byl jeszcze trzeci, ale to na osobny watek. I zeby nie zasmiecac watku, napisze tylko to, ze Chiny nie wchodzili w zaden z dwoch blokow. O czym Ty powinnas wiedziec. Jak rowniez powinnas wiedziec o tym, ze Chiny, w swoim konflikcie z ZSRR, szukali wsparcie w USA, gdzie oczywiscie temu bardzo ucieszyli sie.
                            • berek_p Re: Igorze, Walterze, dzięki za linki 04.04.18, 10:14
                              Ewa,mylisz manufakture która produkuje byle co jak żarówki led czy proste złącza albo kable video. Różnica między produktem z Chin a Niemiec jest olbrzymia. Chiny coś tam robią i aby coś sprzedać używają niższą zawartość surowca. Nominalnie produkt chiński w porównaniu do niemieckiego jakby zachował podobną jakość byłby droższy.
                              Niestety produkcja bubli nie przekłada się na projekty zbrojeniowe które Chiny kupują w Rosji. Od Mig29 po Su 27 i Su 30 oraz Su 35.
                              Oczywiście trochę kopiują,Migi 29 skopiowali lecz silniki nadal kupują w Rosji.
                              Su27 i Su33 też jest skopiowany lecz daleko jemu do pierwowzoru.
                              Chiński samolot 5 generacji lata na rosyjskich silnikach i nawet nie będę dociekał jaką ma awionikę.
                              Triada nuklearna ,okrętów podwodnych i nawodnych,czy manewrujących jak Kalibr jakie ma Rosja są niedostępne dla Chin jeszcze przez 50 lat.
                              Co do UK,wartość militarna jest na poziomie muzealnym,coś tam jeszcze lata,i pływa oraz jeździ dzięki współpracy wielu państw. Samodzielnie UK niedługo sięgnie możliwości Bangladeszu.
                              • rosjaiswiat1 Re: Igorze, Walterze, dzięki za linki 04.04.18, 11:38
                                Chiny od tysiacy lat nic nie dali swiatu. Jest tylko jeden chinski wynalazek, to papier. Co do drugiego, czyli prochu, to juz nie jest pewne, czy go Chinczycy wynalazli. Ale jak nawet to oni, to nie wiedzieli czemu proch ma sluzyc. Chinczycy wykorzystywali proch dla robienia fajerwerkow, a dym prochowy uwazali za leczniczy. I dopiero Europejczycy dostrzegli w prochu zabojczy potencjal, ktory zmienil swiat. Chinczycy, zreszta jak i inni Azjaci, w tym i Japoncy, tylko kopiuja i ewentualnie ulepszaja, ale w tym czasie gdy oni ulepszaja cudze wynalazki, powstaja nowe. Wiec gdy za 50 lat Chinczycy potrafia budowac rakiety,takie jak Kalibry, w Rosji i USA takie rakiety beda juz tylko w muzeach. Ja tak sadze, ze taki stan rzeczy, to skutek mentalnosci Azjatow, u ktorych bardzo mocno rozwinieta jest dyscyplina i posluszenstwo, co skutkuje brakiem inicjatywy, a to z kolei nie pozwola tworzyc cos nowego. Bo kazdy wynalazca to "buntownik".
                                Na czlowieka, ktory nie zaglebia sie w temacie, Chinczycy robia ogromne wrazenie - oni produkuja smartphone, ktore wygladaja dokladnie tak samo, jak iphone. Oni produkuja laptopy i telewizory. Generalnie produkuja wszystko, i to robi wrazenie, ze Chiny sa bardzo silnie rozwiniety technologicznie. Ale nic bardziej mylnego - Chiny robia dzis tylko to, co inni juz robia od dawna. Mozna podziwiac osiagniecia Chinczykow w kosmosie, ale gdy przyjrze sie ich statkom kosmocznym, rakietom, to widac ze to tylko kopii rakiet radzieckich, i sadzac po osigach, nie zbyt dobre to kopii. Bo zeby zrobic dobra kopie, malo miec dokumentacje , czy wzor. Trzeba zbudowac caly technologiczny cykl, zaczynajac od stopow metalu, i konczac gotowym produktem. Dlaczego Amerykanie kupuja silniki rakietowy w Rosji? Przeciez moga rozlozyc na czesci jeden, i na jego podstawie wyprodukowac wlasny? A jednak nie moga, poniewaz nie maja technologii produkcji metalow, z ktorych takie silniki buduja sie. A to Amerykanie, ktore posiadaja bardzo zaawansowane technologii w roznych dziedzinach. To gdzie Chinczykom do tego wszystkiego?
                                Jest jeszcze jedna bardzo istotna rzecz. Ewa nie wie, ze Chinczycy, majac bron nuklearna na swoim uzbrojeniu, nie maja mozliwosci ta bron uzyc przeciwko USA, chociaz i posiadaj rakiety balistyczne. Ale eksperci twierdza, ze szansa na to, ze chociazby jedna chinska rakieta doleci do USA jest znikoma.
                                Jak ktos chcialby wiecej dowiedziec sie o chinskich mozliuwosciach naniesienia uderzenia atomowego po terytorium USA, to moze przeczytac ten tekst:
                                expert.ru/2014/01/19/bumazhnyij-tigr-vse-stoit-s-protyanutoj-rukoj/
                                • eva15 Re: Igorze, Walterze, dzięki za linki 04.04.18, 12:23
                                  >Chiny od tysiacy lat nic nie dali swiatu. Jest tylko jeden chinski wynalazek, to papier.

                                  Naprawdę ręce opadają. Może jeszcze napiszesz, że to Rosjanie stworzyli porcelanę, technikę drukowania liter, czyli książek (kilkaset lat przed J. Gutenbergiem!), kompas (400 lat przed naszą erą!).

                                  Co do drugiego, czyli prochu, to juz nie jest pewne, czy go Chinczycy
                                  > wynalazli. Ale jak nawet to oni, to nie wiedzieli czemu proch ma sluzyc. Chinc
                                  > zycy wykorzystywali proch dla robienia fajerwerkow, a dym prochowy uwazali za l
                                  > eczniczy.

                                  Ręce opadają... Kilakset lat wcześniej traktowano niektóre składniki pźóniejszego prochu jako lecznicze. Niemniej później wynaleziono proch. I to właśnie wysoko rozwinięta technika prochu militarnego (!) pozwoliła Chinmo jako jedynemu państwu obronić się skutecznie przed nawałą Mongołów.


                                  Die einzelnen Bestandteile des Schießpulvers – Salpeter, Schwefel und Holzkohle – waren in China seit der Zeit um Christi Geburt bekannt und wurden zum Teil traditionell als Heilmittel eingesetzt. Bereits im 3. Jahrhundert warnten taoistische Alchimisten vor der Gefährlichkeit von Schwefel-Salpeter-Mischungen. Die ersten schriftlich überlieferten Schießpulverformeln gehen zurück auf eine im Jahre 1044 veröffentlichte militärische Enzyklopädie: Darin werden bereits Zusammensetzungen für explosive, brandverursachende und dicken Rauch produzierende Mischungen beschrieben. Dies belegt, daß die Chinesen schon lange zuvor mit verschiedenen Mischproportionen der Schießpulverbestandteile experimentiert hatten. Sie entwickelten dann in der Zeit der Song-Dynastie eine große Vielfalt von Brandsätzen, Raketen- und Bombentypen.

                                  www.spektrum.de/magazin/china-wiege-des-wissens/822791
                                  • rosjaiswiat1 Re: Igorze, Walterze, dzięki za linki 04.04.18, 13:17
                                    eva15 napisała:


                                    > Naprawdę ręce opadają.

                                    Najwazniejsze, Ewa, zeby Tobie glowa nie opadla.


                                    > Ręce opadają... Kilakset lat wcześniej traktowano niektóre składniki pźóniejsze
                                    > go prochu jako lecznicze. Niemniej później wynaleziono proch. I to właśnie wys
                                    > oko rozwinięta technika prochu militarnego (!) pozwoliła Chinmo jako jedynemu p
                                    > aństwu obronić się skutecznie przed nawałą Mongołów.

                                    Przed nawala Mongolow Chinczycy bronili sie, budujac mur.
                                    Co do istoty dyskusji. Dyskutujemy o obecnym zacofaniu technologicznym Chin w stosunku do USA i Rosji. I tego nie zmieni fakt, ze Chinczycy tysiace lat temu cos wymyslili. Przeciez napisalem, ze od tysiaca lat Chiny nic nie dali swiatu. Ty, Ewa, starasz sie w tej chwile zagadac temat, szukajac w moich slowach jakichs niescislosci. A glownym jest to, ze Chiny nie sa wstanie wygrac wojne nuklearna z USA. Wiec rosyjski parasol atomowy Pekinu jest niezbedny.
                                  • monalisa2016 Re: Igorze, Walterze, dzięki za linki 04.04.18, 13:42
                                    eva15 napisała:

                                    > >Chiny od tysiacy lat nic nie dali swiatu. Jest tylko jeden chinski wynalaz
                                    > ek, to papier.
                                    >
                                    > Naprawdę ręce opadają.....
                                    ...................
                                    Racja ręce opadają, jak sobie pomyslimy o alternatywnej medycynie, o tarakocie, o kompasie, o ..., o jedwabiu i tak dalej nie zapominając słynną Seidenstraße (jedwabny szlak) która przyniosła Europie jak i Bliskiemu Wschodowi wielkie ożywienie gospodarcze a tym rozwój.
                          • maciejw86 Re: Igorze, Walterze, dzięki za linki 04.04.18, 15:13
                            Co do arsenału strategicznego nie mogę się zgodzić. Chiny rozwijają już zaawansowane ICBM i SLBM, które nie ustępują rosyjskim. Mamy nowe DF-31A i ciężki pocisk na paliwo stałe DF-41, który przenosi 10 MIRV. Rosja dopiero pracuje nad Sarmatem. Do tego buduje sporo nowych SSBN. W bombowcach FR ma jeszcze przewagę ale to kwestia czasu. Budują natomiast znacznie więcej okrętów nawodnych. Niszczyciele a obecnie już dwa nowe lotniskowce, tutaj już przegonili nawet FR. Do tego rozwijają również głowice HGV itp. Systemy ABM.
                            • rosjaiswiat1 Re: Igorze, Walterze, dzięki za linki 04.04.18, 15:38
                              maciejw86 napisał:

                              > Co do arsenału strategicznego nie mogę się zgodzić. Chiny rozwijają już zaawans
                              > owane ICBM i SLBM, które nie ustępują rosyjskim.

                              Oni w teorii nie ustepuja radzieckim rakietom z przed 30 lat.

                              > W bombowcach FR ma jeszcze przewagę al
                              > e to kwestia czasu.

                              Chiny nie maja zadnego bombowca strategicznego, ktory mozna byloby nazwac chociazby zblizonym do tych, co uzywaja USA i Rosja, to co uzywaja do przenoszenia broni jadrowej jest kopia radzieckiego TU-16, opracowanego na poczatku lat 50-ch ubieglego wieku. I nie maja nic, co mogloby te samoloty zastapic. Wiec czasu potrzebuja bardzo duzo.

                              > Budują natomiast znacznie więcej okrętów nawodnych.

                              Mowimy o triadzie nuklearnej.

                              > Do tego rozwijają również głowice HGV itp. Systemy ABM.

                              Nie mowie, ze Chinczycy nie pracuja nad tym, ale droga przed nimi bardzo dluga, a przeciez Rosja i USA nie stoja w miejscu.
                              • maciejw86 Re: Igorze, Walterze, dzięki za linki 04.04.18, 15:53
                                oni w teorii nie ustepuja radzieckim rakietom z przed 30 lat.

                                Hmm a możesz rozwinąć? Bo DF-31A czy DF-41 nie ustępują nawet RS-24. Do tego DF-41 jest cięższa przenosi większy ładunek i do tego mobilna. Rosja rozwija ciężkiego Sarmata ale to pocisk na paliwo ciekłe od którego wszyscy odeszli nawet Chiny.
                                • rosjaiswiat1 Re: Igorze, Walterze, dzięki za linki 04.04.18, 16:07
                                  maciejw86 napisał:

                                  > Hmm a możesz rozwinąć? Bo DF-31A czy DF-41 nie ustępują nawet RS-24.

                                  Chinczycy lubia chwalic sie swoimi osiagnieciami, i w tym roznia sie od Rosja. O ile Rosjanie oglaszaja, ze ich rakiety maja zasieg 500 km, to pozniej wszyscy ze zdziwieniem obserwuja atak tych rakiet z odleglosci w 1500 km. Prawdziwe charakterystyki chinskich rakiet nikt na swiecie nie zna, wiec twierdzenie, ze oni nie ustepouja rosyjskim rakietom, to bardzo smiale twierdzenie.


                                  > Do tego DF-41 jest cięższa przenosi większy ładunek i do tego mobilna.

                                  Z ta rakietai jest daleko nie wszystko jasne. Tak naprawde nie jest do konca pewne, czy ona zostala doprowadzona do stanu uzywalnosci.


                                  > Rosja rozwija ciężkiego Sarmata ale to pocisk na paliwo ciekłe od którego wszyscy odeszli nawet Chiny.

                                  Paliwo ciekle daje rakiecie ogromna energie, ktora pozwala stadium startu, w trakcie ktorego rakieta jest najbardziej zagrozona, sprowadzic do minimum, co jest bardzo istotne w swietle rozwoju antyrakiet. I musisz pamietac, ze Rosja ta technologie ma opanowana do perfekcji. Inni maja z tym paliwem duze problemy.
                                  • maciejw86 Re: Igorze, Walterze, dzięki za linki 04.04.18, 17:29
                                    A co o tym myślisz?
                                    freebeacon.com/national-security/pentagon-russia-tested-nuclear-powered-cruise-missiletwice/

                                    "Paliwo ciekle daje rakiecie ogromna energie, ktora pozwala stadium startu, w trakcie ktorego rakieta jest najbardziej zagrozona, sprowadzic do minimum, co jest bardzo istotne w swietle rozwoju antyrakiet. I musisz pamietac, ze Rosja ta technologie ma opanowana do perfekcji. Inni maja z tym paliwem duze problemy"

                                    Hmmm w takim razie czemu podają dla Wojewody czas fazy silnikowej 5 minut a dla Jarsa tylko 3 minuty ?





    • starywro-bel Re: Putin w Turcji 04.04.18, 04:36
      Bylby lepszy efekt gdyby Erdogan wizytowal Kreml. Tu chodzil reszta o robienia Fiji Mimi Stanom I zachodnie ze ci team sie znowu kumaja. Erdogan ktory skacze z galezi na galaz w zaleznosci gdzie mu lepiej doopsko futruja jest dla mine tylko wlasciwie sezonowy uzyteczny idiota bo partnera powaznego juz z niego nie bedzie tak dla Rosji jak I USA. Ostatnio sie wdal w licytacje z Sataniahu ktory mniejszym jest zbrodniarzem a te retoryke to wiadomo kto wygra.
    • lubat Re: Putin w Turcji 04.04.18, 13:27
      eva15 napisała:

      > Mimo to pozos
      > taje faktem, że były tylko 2 bloki i oba te kraje należały do bloku komunistycz
      > nego, no chyba, że uznasz, iż Chiny należały do bloku zachodniego i do NATO.

      Jestem tak stary, że pamiętam końcówkę lat 60-ch, kiedy także w Polsce śledziło się skąpe doniesienia (jedni z nadzieją, inni z niepokojem) z coraz bardziej zaostrzającego się frontu radziecko-chińskiego, o walkach wojsk w przygranicznych regionach.
      To prawda, że Chiny nie należały do bloku zachodniego, ale nie należały także do obozu radzieckiego. Były wobec niego jeśli nie wrogie, to przynajmniej konkurencją.
        • gosc88 Pytanie u Usuri ...... 04.04.18, 16:26
          Chyba rosjaiswiat1 pisales przedtem o napietej sytuacjii (chyba 60 lata) miedzy Rosja a Chinami.
          Nigdy nie bylo mi jasne dlaczego do tego doszlo. Wiesz moze dlaczego ??

          Dlaczego po II wojnie swiatowej miedzy Chinami a Rosja dochodzilo do spiec ?? Ktora strona byla za to bardziej odpowiedzialna ? Czy Rosja albo Chiny miale pretensje terytorialne wobec drugiej strony ?? Przeciez oba te kraje maja olbrzymia powierzchnie i poco im jeszcze wiecej terenow ??

          • lubat Re: Pytanie u Usuri ...... 04.04.18, 17:26
            > Dlaczego po II wojnie swiatowej miedzy Chinami a Rosja dochodzilo do spiec ??

            Dopóki żył Stalin to nie było spięć. Mao Tse-Tung uznawał nadrzędną rolę Stalina, ale gdy ten umarł, Mao uznał, że to on jest najważniejszym wodzem, co w ZSRR nie mogło być zaakceptowane.
            Były też rozdzwięki ideolo, ale w tym się nie za bardzo rozeznaję.
            Pretensji terytorialnych nie było, jeśli pominąć jakieś drobne korekty w przebiegu linii granicznej wzdłuż Amuru, czy przynależności wysp na tej rzece.
          • rosjaiswiat1 Re: Pytanie u Usuri ...... 04.04.18, 17:44
            gosc88 napisał:

            > Chyba rosjaiswiat1 pisales przedtem o napietej sytuacjii (chyba 60 lata) miedzy
            > Rosja a Chinami.
            > Nigdy nie bylo mi jasne dlaczego do tego doszlo. Wiesz moze dlaczego ??

            Wczesniej Lubat postaral sie Tobie dac odpowiedz, ja tylko dam drobna korekte. Mao nie mial nic przeciwko roli mlodszego brata, i rzeczywiscie autorytet Stalina mial na niego ogromny wplyw. Z kolei Chruszczow uchodzil za takiego klauna jeszcze przy zyciu Stalina. I Mao bylby gotow nadal uznawac ZSRR za starszego brata po smierci Stalina, ale nie pod kierownictwem klauna. Za glowny powod konfliktu radziecko - chinskiego, mozna uznac osobowosc Chruszczowa.

            > Dlaczego po II wojnie swiatowej miedzy Chinami a Rosja dochodzilo do spiec ?? K
            > tora strona byla za to bardziej odpowiedzialna ?

            Za poczatek konfliktu odpowiedzialnosc ponosi osobiscie Chruszczow. Z kolei za eskalacje Mao.

            >Czy Rosja albo Chiny miale pre
            > tensje terytorialne wobec drugiej strony ?? Przeciez oba te kraje maja olbrzymi
            > a powierzchnie i poco im jeszcze wiecej terenow ??

            I tu nie wiele moge dodac do tego, co napisal juz Lubat. Powaznych pretensje nie bylo, byli tylko spory o drobne korekty granicy po rzece Ussuri.
            • walter622 Fantazje i fakty 04.04.18, 22:52
              rosjaiswiat1 napisał(a):

              > Mao byłby gotów nadal uznawać ZSRR za starszego brata po śmierci Stalina,
              > ale nie pod kierownictwem klauna.

              Jesteś w błędzie Chruszczowa oderwano od władzy w 1964 r.Chruszczowa zastąpił Breżniew (no, chyba, że i jego uznajesz za klowna). W 1966 r,. w czasie Rewolucji Kulturalnej Mao za głównego wroga Chin wskazał ZSRR. Konflikt na Ussuri miał miejsce w marcu 1969 r - w tym czasie Chruszczow na daczy dyktował swoje wspomnienia.

              > > Ktora strona byla za to bardziej odpowiedzialna ?
              >
              > Za konflikt zbrojny 1969 r odpowiedzialność ponosi Mao, dla którego konflikt zewnętrzy stanowił sposób odwrócenia uwagi społeczeństwa i konsolidacji w obliczu katastrofalnych konsekwencji Rewolucji Kulturalnej.

              > Poważnych pretensje nie było, byli tylko spory o drobne korekty granicy po rzece Ussuri.

              W 1964 r Mao zgłosił pretensje terytorialne do całego Nadmorskiego Kraju i Władywostoku.
              Przy tym Chińczycy w 1969 r forsowali granicę nie tylko w rejonie Ussuri (wyspa Damanska),
              a również w Kazachstanie - w rejonie Żałanoszkol.
              • rosjaiswiat1 Walter, daj juz spokoj 04.04.18, 23:31
                walter622 napisał:

                > Jesteś w błędzie Chruszczowa oderwano od władzy w 1964 r.

                I do 1964 roku stosunki radziecko-chinskie byli juz na dnie. A Brezniew nie mial zadnej checi te stosunki naprawiac. Bo tego Ty byc moze nie wiesz, ale zapoczatkowala optwarty konflikt miedzy ZSRR i Chinami, decyzja Chruszczowa w roku 1958 roku, zerwac wspolprace w sprawie budowy chinskiej bomby atomowej, o czym on osobiscie poinformowal Mao. Na uwage Mao, ze Chiny potrzebuja bomby, zeby bronic sie, Chruszczow odpowiedzial, ze Chiny musza zadowolic sie tym, ze ZSRR rozciagnie nad nimi swoj parasol atomowy. I to byl juz ostateczny rozryw stosunkow radziecko-chinskich. W roku 1964, czyli akurat wtedy, gdy Chruszczowa wywalili, Chiny przeprowadzili test wlasnej bomby atomowej, co bardzo osmielilo Mao, i rozwsciecilo radzieckie kierownictwo.


                > > Za konflikt zbrojny 1969 r odpowiedzialność ponosi Mao, dla którego konfl
                > ikt zewnętrzy stanowił sposób odwrócenia uwagi społeczeństwa i konsolidacji w o
                > bliczu katastrofalnych konsekwencji Rewolucji Kulturalnej.

                Przeciez napisalem, ze za poczatek konfliktu osobiscie odpowiada Chruszczow, a za nasilenie konfliktu odpowiadal Mao. Co Ty nowego napisales?


                > W 1964 r Mao zgłosił pretensje terytorialne do całego Nadmorskiego Kraju i Wła
                > dywostoku.

                Walter, nigdy oficjalnie takich pretensje Chiny do ZSRR nie wysuwali , ale wewnatrz kraju, dla nasilenia antyradzieckich nastrojow, tam gadalo sie wszystko, i jednym z glownych hasel bylo:"ZSRR nasz wrog".
                Walter, wikipedia nie jest najlepszym zrodlem, skad Ty zerznal ten fragment:"W 1964 roku Mao Zedong zgłosił chińskie pretensje terytorialne wobec ZSRR (Kraj Nadmorski, Władywostok)," bez podania zrodla, co wskazuje mnie na to, ze Ty nie wiele wiedziales o tym wszystkim,ale po raz kolejny Tobie zechcialo sie blysnac wiedza.
                pl.wikipedia.org/wiki/Granica_chińsko-rosyjska
                Walter, dlaczego Ty tak robisz? Czy nie byloby bardziej po ludzku napisac, ze w wikipedii o tym wszystkim pisza inaczej? A nie zaczynac od razu wyskakiwac z podobnymi tekstami, z pretensja na posiadanie wiekszej wiedzy, niz inne?
                • rosjaiswiat1 I jeszcze, Walter 04.04.18, 23:37
                  Ty na pewno zwrociles uwage na to, ze wczesniej ode mnie Lubat napisal takie slowa: "Pretensji terytorialnych nie było, jeśli pominąć jakieś drobne korekty w przebiegu linii granicznej wzdłuż Amuru, czy przynależności wysp na tej rzece."
                  Ale Ty nie zaczal Lubatu wytykac fantazje i brak wiedzy, a tylko mnie. O co Tobie chodzi? Masz jakis uraz do mnie?
                  • walter622 Wiedza tajemna 04.04.18, 23:51
                    rosjaiswiat1 napisał(a):

                    > O co Tobie chodzi? Masz jakis uraz do mnie?

                    Może byś założył sobie jeszcze kilka nicków i sam z sobą dyskutował, pouczał, pouczał,
                    pouczał ..... Przecież masz dostęp do wiedzy tajemnej, której maluczkim nie dano _smile))
                    Wybacz, ja w te klocki się nie bawię - wolę oglądać film kryminalny na seasonvar.ru
    • rosjaiswiat1 Trojstronne rozmowy w Ankarze 04.04.18, 13:57
      Obecnie trwaja rozmowy, w ktorych uczesnicza przywodcy Turcji, Rosji i Iranu. Gdyby ktos mnie powiedzial dwa lata temu, ze cos takiego moze miec miejsce, ja potraktowalbym tego czlowieka, jako idiote. Tym nie mniej, dzieki idiotycznej polityce USA, do tego doszlo:
      https://pbs.twimg.com/media/DZ7u9szXkAAt4MA.jpg
          • rosjaiswiat1 Podsumowanie trojstronnego spotkania 04.04.18, 18:51
            https://pbs.twimg.com/media/DZ8WIwEWsAApUg5.jpg

            1. Rosja, Iran i Turcja beda dazyc do zachowania integralnosci terytorialnej Syrii.
            2. ISIS i zwiazane z Al-Kaida ugrupowania beda zniszczone.
            3. Rosja, Iran i Turcja udziela Syrii humanitarna i medyczna pomoc a także zachecaja inne kraje, zeby przystapili do odbudowy Syrii.
            4. Turcja opusci terytorium Syrii po tym, jak zlikwidowana bedzie obecnosc SDF i YPG w przygranicznych z Turcja obszarach. Iran i Rosja nie beda Turkom w tym przeszkadzac, poniewaz to odpowiada pierwszemu punktu, w ktorym mowi sie o integralnosci Syrii.
            5. Turcja oficjalnie wziela na siebie odpowiedzialnosc za tymczasowo zajete tereny Syrii, a takze za syryjskich uchdzcow.
            6. Ponadto, Erdogan oswiadczyl, ze syryjski narod przetrwal najtrudniejszy kryzys, i ani slowem nie wspomnial o tym, ze Asad musi odejsc.
            7. Hasan Rouhani oswiadczyl, ze Syria i Irak, z pomoca Iranu, Rosji i Turcji, potrafili obalic plany USA w regionie.
            8. Erdogan podziekowal Rosji i Iranowi za zrozumienie tureckiej pozycji po Afrin w okresie prowadzenia operacji przeciwko Kurdom.

            Na ogol mozna bylo odniesc wrazenie, ze to bylo spotkanie zwycieskiej koalicji, ktora podsumowala swoje zwyciestwa. Czyzby oni wiedzieli cos, czego my nie wiemy?
            • brat_kryzysa Re: Podsumowanie trojstronnego spotkania 04.04.18, 19:50
              USA nie bardzo wiedzą jak ugryźć tego torta pozostają. Im prymitywne prowokacje i próby skonfrontować Rosję z UE.zwiekszaja naciski na Ukrainę no ostatnia prowokacja z zatrzymaniem rosyjskiego statku Nord a także deklaracja przygotowania z Kijowa że będą aresztować wszystkie rosyjskiego statki z krymu
              • rosjaiswiat1 Re: Podsumowanie trojstronnego spotkania 04.04.18, 19:56
                brat_kryzysa napisał:

                > USA nie bardzo wiedzą jak ugryźć tego torta

                Od momentu rozpadu ZSRR Stany po raz pierwszy spotkali sie z taka sytuacja, gdy przeciwko nim wstali silne panstwa, w tym jedno czlonek NATO, a jeszcze jedno jest atomowym supermocarstwem,a i Iran pokazal, ze z nim trzeba sie liczyc, a w tle widac Chiny. Wiec rzeczywiscie im pozostaje sie tylko podgryzanie nogawek smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka