Dodaj do ulubionych

W czym sila Putina?

04.01.19, 22:53
To bardzo zaintrygowalo redakcje Le Figaro:


www.lefigaro.fr/vox/politique/2018/12/03/31001-20181203ARTFIG00332--la-force-de-poutine-son-interet-pour-la-geographie.php
Sila Wladimira Putina, ktora pozwala mu pokonywac geopolitycznych przeciwnikow, jest w jego bardzo dobrym radzieckim wyksztalceniu. Prezydent Rosji nie tylko wie znacznie wiecej, a i jakosc znanej mu informacji w razy przekracza ta skromna wiedze, ktora dysponuja zagraniczni przywodcy. Wiele europejskich politykow nie sa w stanie zrozumiec roznice miedzy Irakiem i Iranem, sunnitow i szyitow, co odbija sie na ich bliskowschodniej polityce. I to nie drobiazgi. Dobrym prezydentem moze zostac tylko ten, dla kogo cechy polityczno-gospodarczego rozwoju kraju z jej historycznymi i religijnymi aspektami nie pusty dzwiek. Dzieki dobrej wiedze w zakresie geografii Putin mysli strategicznie i ma wizje. Tak, on nie zawiezie wieprzowiny do krajow muzulmanskich, znajac jakie menu obowiazuje u muzulman. Znanie tego rodzaju subtelnosci i wiele innych pomaga Rosji do wzmocnienia pozycji w swiecie arabskim. Makron w tym zakresie znacznie odstaje od rosyjskiego przywodcy. On nadal uwaza Gujana Francuska za wyspe.
Obserwuj wątek
    • monalisa2016 Re: W czym sila Putina? 04.01.19, 23:09
      Eva15 miala racje ze intelektualny poziom forum spada na leb na szyje, jak ktos buuduje sobie swiatopoglad na Le Figaro jest juz wszystko wiadome. Moc, sila, stoicka cierpliwosc jak i wytrwalosc Putina polega na jego pierwotnym wyksztalceniu ktore pociagnelo go za mlodu czyli szpiega (!!!) a nie na takich bajkach jakie mamy powyzej! smile, smile Do takich rzeczy sa doradcy eksportujacych firm a nie prezydent.
    • eva15 Re: W czym sila Putina? 04.01.19, 23:35
      Dla mnie to, co pisze Le Figaro jest bezdyskusyjne:
      Putin jest JEDYNYM przywódcą białego świata, który ma rzeczywistą wielką wiedzę i doskonałe przygotowanie do pełnienia tej odpowiedzialnej funkcji.

      Ja patrzę na Niemcy, niby to na razie jeszcze 3. czy 4. potęgą ekonomiczną świata i widzę u władzy półanalfabetów bez matury lub z przerwanymi studiami, ludzi, którzy nigdy w prywatnej gospodarce niczego by nie osiągnęli. Na Zachodzie wypływa na powierzchnię największe możliwe g.wno, im ci ludzie mniej wiedzą i rozumieją, tym lepiej, tym większe szanse na karierę. Wystarczy, że kierują się ideologią. A im głupsi, tym łatwiej ich na to naprowadzić.
      Tzw. selekcja negatywna jest w pełnym toku.
      • rosjaiswiat1 Re: W czym sila Putina? 04.01.19, 23:45
        eva15 napisała:

        > Dla mnie to, co pisze Le Figaro jest bezdyskusyjne:

        Dla mnie to rowniez nie jest odkryciem, ale to, ze w takim tonie zaczyna pisac o Putinie takie wydanie jak Le Figaro, pokazuje, ze zachodnich przywodcow juz maja dosc wszyscy.

        > Putin jest JEDYNYM przywódcą białego świata, który ma rzeczywistą wielką wiedzę
        > i doskonałe przygotowanie do pełnienia tej odpowiedzialnej funkcji.

        I warto w tym momencie zauwazyc, jak to zrobila Le Figaro, ze to zasluga doskonalej radzieckiej edukacji.

        > Wystarczy, że kierują się id
        > eologią. A im głupsi, tym łatwiej ich na to naprowadzić.
        > Tzw. selekcja negatywna jest w pełnym toku.

        Niestety, tak jest nie tylko w polityce. Nie wiem jak w Niemczech, ale w UK tym samym kieruja sie iw przemysle. Byc moze dlatego tak obniza sie kultura przemyslowa na zachodzie. Tu zaczyna panowac przekonanie, ze wszystko zrobia maszyny i komputery, wiec na kierowniczych stanowiskach nie potrzebuja dobrze wyszkolonych ludzi - wystarcze, ze beda swoje.
        • eva15 Re: W czym sila Putina? 04.01.19, 23:54
          Ech, były czas y.....ZSRR już upadł i jego edukacja też. A kiedyś i na Zachodzie edukacja była doskonała, zwłaszcza w Niemczech. To z Niemiec czerpano wzorce dla radzieckiej (i wcześniej rosyjskiej) edukacji a nie odwrotniesmile.
          • rosjaiswiat1 Re: W czym sila Putina? 05.01.19, 00:02
            eva15 napisała:

            > Ech, były czas y.....ZSRR już upadł i jego edukacja też. A kiedyś i na Zachodz
            > ie edukacja była doskonała, zwłaszcza w Niemczech. To z Niemiec czerpano wzorce
            > dla radzieckiej (i wcześniej rosyjskiej) edukacji a nie odwrotniesmile.

            Ewa, nie chce wymadrzac sie, ale radziecka edukacja nie brala wzorow na zachodzie, i w Niemczech rowniez, poniewaz tam nie bylo takiej powszechnej edukacji, jaka powstala w kraju Rad. Nie ma takiej edukacji na zachodzie i dzis. Edukacja na zachodzie byla i jest nadal rozna dla roznych grup spolecznych. To w naszym systemie, w Polsce ludowej rowniez, kazde dziecko dostawalo olbrzymi zasob wiedzy, co pozwolalo kazdemu, niezaleznie od zasobnosci portfelow ich rodzicow, jednakowy start, i to zdolnosci dzieciakow decydowali o tym, jaka jego przyszlosc czeka. Na zachodzie jest i bylo inaczej - dobra edukacja jest przywilejem.
            • eva15 Re: W czym sila Putina? 05.01.19, 00:51
              Powszechny obowiązek szkolny powstał nie w ZSRR tylko w Niemczech w XVIII/XIX w. (w zależności od danego księstwa) ZSRR wtedy jeszcze wcale nie było.
              Ty chyba sobie nie zdajesz sprawy, że Rosją rządzili carowie pochodzenia niemieckiego i z Niemiec czerpali wzroce rozwoju, które przejmowali tyle że z dużym opóźnieniem. ZSRR te wzorce kształcenia przejął i pewnie uznał za swoje własne. Pamiętam jak pisałeś o wykształceniu w szkołach zawodowych i uznawałeś to za wielkie osiągnięcie ZSRR. Ale to wszystko ca 80-100 lat wcześniej powstało w Niemczech.
              • eva15 Re: W czym sila Putina? 05.01.19, 01:10
                Jeszcze jedno :
                kształcenie jego przywilej jest typowe dla krająw angosaskich. W Niemczech było jeszcze do niedawna powszechne, państwowe, dostępne dla wszystkich na dobrym poziomie. Szkoły prywatne to był zupełny malutki margines.
                Teraz dzięki amerykanizacji gospodarki (neoliberalizm) i dzięki napływowi nowych cennych obywateli zaczyna się to zmieniać. Szkoły państwowe stają się powoli siedliskiem arabów i analfabetów, a Niemcy, jeśli ich na to stać zaczynają uciekać do szkół prywatnych.
                  • boavista4 Re: teraz ja sie zaczne wymadrzac 05.01.19, 01:31
                    Jest wielu ludzi ktorzy posiadaja ogromna wiedze, ale cuz z tego, nie sa politykamii nie potrafia nikogo przekonac. Inni potrafia przekonac, maja troche wiedzy ale zyja w panstwach gdzie DEEP STATE nie da im szansy. Putin jest nadzwyczajny, ma wiedze, potrafi studiowac bez przerwy, i kontroluje elity swojego kraju. Czy wyksztalcenie radzieckie dawalo takie umiejetnosci?
                    Cos w tym jest , doswiadczenie w panstwie komunistycznym umozliwia poznanie swiata pod innym punktem widzenia, pod warunkiem ze mamy umysl analityczny.
                    • monalisa2016 Re: teraz ja sie zaczne wymadrzac 05.01.19, 02:47
                      boavista4 napisał(a):

                      > Jest wielu ludzi ktorzy posiadaja ogromna wiedze, ale cuz z tego, nie sa polity
                      > kamii nie potrafia nikogo przekonac. Inni potrafia przekonac, maja troche wiedz
                      > y ale zyja w panstwach gdzie DEEP STATE nie da im szansy. Putin jest nadzwyczaj
                      > ny, ma wiedze, potrafi studiowac bez przerwy, i kontroluje elity swojego kraju
                      > . Czy wyksztalcenie radzieckie dawalo takie umiejetnosci?
                      > Cos w tym jest , doswiadczenie w panstwie komunistycznym umozliwia poznanie swi
                      > ata pod innym punktem widzenia, pod warunkiem ze mamy umysl analityczny.
                      .......................
                      Oj biedny, biedny boavista4 ty nie potrafisz zrozumiec ze ci Gutmenschen ida droga komunistyczna narzucajac wszystkim swoja wole istnienia ale do czego to doprowadzi odpowiedz znajdziesz w upadku ZSRR. Sam Gorbaczow niegdys przyznal w publicznej TV w Niemczech ze z ich systemem byli na koncu "alfabetu" tylko nie wiedzieli jak przekazac to spoleczenstwu. Co reprezentuja deep state? To samo tylko w innym "ubraniu"!!! Jak widzimy Putin wybral inna linie ktora jest trudno zakwalifikowac, faktem jest ze boli go to, ze doprowadzono za Gorbaczowa do podzielenia sie panstwa ale tez daje swoim przykladem nie odiera pochodu ani prezentacji defilady z okazji 100 rocznicy rewolucji pazdziernikowej, jak to odczytasz boavista4? Znaczy nie ma dla niego powrotu do leninowskiego socjalizmu ani komuniszmu!!! Oj, biedny boavista4 jest zagubiony w swoim swiecie jak i w systemach i nie moze znalezc drogi wyjscia z niego. smile Indywidum jakie wybral Trump, jakie wybral Putin sa na wlasciwych drogach dbania o nacjonalne panstwa dbajace o wlasnych obywateli ktore nie chca poroznien wojennych z innymi sa na wlasciwej drodze a nie na wizji jaka sobie jakis pojedynczy skorumpowany Spiner wynalazl dla przeprowadzenia jego wizji swiata by zniwolic narody.
                    • monalisa2016 Re: W czym tkwi slabosc Monalisy 05.01.19, 01:51
                      Co cie denerwuje? To ze nie dam sie wodzic za nos i wciskac sobie niezbyt dobry swiatopoglad? Putina ma swoje zalety jak i wady, zalety sie ceni natomiast nad wadmi zastanawia sie czlowiek. Faktem jest ze swoja stoicka ciepliwoscia ktora wycwiczyl sobie za mlodu czego wymagal od niego jego poprzedni zawod nie doprowadzil do rozpetania kolejnej wojny za to sie go ceni i szacuje.
                      Putin jest czlowiekiem nie zadnym robotem, tak jak ty czy ja wiec ma swoje ludzkie slabosci tak jak kazdy z nas.
              • rosjaiswiat1 Re: W czym sila Putina? 05.01.19, 02:04
                Ewa, powszechny obowiazek szkolny to jest jedno, a swobodny dostep do edukacji na wszystkich poziomach, i to damowy, jest calkiem czyms innym. I taki system edukacji powstal w ZSRR. Bo czyms innym jest nauczyc chlopskie dziecko czytac i pisac, a czym innym dac mu fundamentalna wiedze w roznych dziedzinach nauki. I taka wiedze my dostawali, piszac my, mam na uwadze tak zwanych demoludow. I nie mow mnie, ze dawniej na zachodzie dzieci zwyklych robotnikow mieli szanse na taki sam poziom wiedzy, jak w naszym obozie. Poznalem nie jednego Anglika w moim wieku, i doskonale wiem o tym, jaki poziom wiedzy oni wyniesli ze szkoly.
                • wwwi.gil Re: W czym sila Putina? 05.01.19, 02:42
                  Ej Igor, znalem wielu cwaniakow ktorzy nie musieli miec wyksztalcenia. Dyplomy im sie dopisywalo doktoraty take, pod warunkiem ze wstapia w szeregi partii.
                  W Rosji podejrzewam bylo to samo, nasi polscy przywodcy jezdzili co rusz do Rosji po wskazowki.
                  Przyznam tez ze powszechne wyksztalcenie bylo super dobre.
                  • boavista4 Re: Ej Igor 05.01.19, 03:13
                    W komunie byla indoktrynacja, niepoprawni szukali innych zrodel. Po upadku Komuny aparat dureczaenia znalazl sobie lepsze miejsce na Zachodzie, gdzie profesjonalnie oglupiaja spoleczenstwo. Niepoprawni szukaja prawdy na internecie, a nauka jest taka jak wiatr zawieje.
                    Na swiecie sa dwie mafie ktore maja najlepsze analizy i ktore przenikaja spoleczenstwa. Jedna mafia to Zydzi ze swoimi mediami, ekonomia i networking. Druga, coraz slabsza mafia to Kosciol Katolicki . Reszta spoleczenstwazyje z dnia na dzien, jest bezsilna, albo ma nadzieje na odrodzenie Rosji i Chin. A Nauka i Technika - wysluguja sie potrzebom swoich mecenasow.
                    • rosjaiswiat1 Re: Ej Igor 05.01.19, 11:18
                      boavista4 napisał(a):

                      > W komunie byla indoktrynacja

                      Niepbylo zadnej indokrynacji. Nas uczyli juz ze szkoly myslec samodzielnie, wlasciwie to i pogrzebalo komune. Na zachodzie indokrynacja spoleczenstwa zawsze byla na bardzo wysokim poziomie, i dzieki tej indokrynacji ludzi, beda faktycznie niewolnikami, uwazali sie za wolnych ludzi. Przy tym mieli praktycznie zerowy wplyw na swoje zycie.
                  • rosjaiswiat1 Re: W czym sila Putina? 05.01.19, 11:16
                    wwwi.gil napisał:

                    > Ej Igor, znalem wielu cwaniakow ktorzy nie musieli miec wyksztalcenia.

                    Nu i co z tego? Cwaniactwo istnieje przy kazdym ustroju, i jest cecha ludzka , a nie systemowa.

                    > Przyznam tez ze powszechne wyksztalcenie bylo super dobre.

                    I wlasnie o tym mowie.
                • eva15 Sytem anglosaski a niemiecki 05.01.19, 11:14
                  Nie czytasz uważnie, co piszę. A ja piszę wyraźnie, że anglosaski system kształcenia a system niemiecki to dwie różne rzeczy. Anglosaski system traktował i traktuje kształcenie jako towar za który należy płacić, jeśli chce się go otrzymać na wysokim poziomie. Na niskim poziomie jest to towar darmowy (tzn. finansowany z podatków), ale nie daje on żadnego solidnego wykształcenia na żadnym szczeblu dukacji.
                  W systemie niemieckim kształcenie nie było towarem rynkowym lecz dobrem publicznym i państwo dbało o wysoki poziom tego dobra. Najwcześniej ze wszystkich krajów europejskich dostęp do tego dobra był możliwy dla wszystkich, niezależnie od dochodów rodziców. Trwało to nieprzerwanie jeszcze do niedawna. Tak np. matka kanclerza G. Schroedera była bardzo ubogą wdową samotnie wychowującą swoje kilkoro dzieci, pracowała jako sprzątaczka. Czyli - sam dół drabiny społecznej. To nie przeszkodziło Schroederowi skończyć dobre liceum i studia prawnicze. BEZ żadnych kredytów, bo to wszystko było powszechnie dostępne i darmowe. Schroeder nie był żadnym wyjątkiem.

                  Ten państwowy system dbania o wykształcenie powstał dużo wcześniej i dzięki niemu światowej sławy uniwersytety w Heidelbergu czy w Getyndze nie były prywatne lecz finansowane z państwowej kasy (wcześniej z kasy danych księstw).

                  System kształcenia zawodowego jednocześnie w zakładzie pracy i w szkole zawodowej rozwinął się w Niemczech grubo przez Rewulucją Październikową. Początki tego typu kształcenia sięgają czasów przedindustrialnych i dotyczą ówczesnego rzemiosła. Później ten model przejął powstający przemysł. Oczywiście na początku ten system wyglądał inaczej i był dobrowolny, nie było przymusu ukończenia szkoły zawodowej. Zakłady pracy dobrowolnie wysyłały, jeśli chciały, młodych pracowników do tych szkół. Pierwsze szkoły zawodowe były prywatne, później (po 1871 r., czyli po połączeniu Niemiec) państwo przejęło koszty lub dawało wysokie dopłaty do ich utrzymania - w zamian za nadzór nad tym kształceniem. Z czasem następowało coraz większe sformalizowanie systemu szkolnictwa zawodowego i ca na pocz. XX w. ten system wyglądał dość podobnie do obecnego. Obowiązek ukończenia szkoły zawodowej (czyli zerwanie z dobrowolnością zakładów pracy) wprowadzili naziści.

                  www.baustoffwissen.de/kategorie-ausbildung/azubi-ratgeber/hintergrundwissen/geschichte-der-berufsschulen-in-deutschland/
                    • eva15 Re: System anglosaski a niemiecki 05.01.19, 11:47
                      Schroeder jest typowym przykładem tego pokolenia. Prawie wszyscy wcześniejsi przywódcy SPD rekrutowali się z bardzo biednych rodzin, wielu z CDU zresztą też. Powtarzam - jak długo dobre szkolnictwo jest bezpłatne i powszechnie dostępne, tak długo możliwe są takie kariery.
                  • eva15 Re: System anglosaski a niemiecki 05.01.19, 11:43
                    Sorry: sprawdziłam - Schroeder ze względu na nędzę finansową w domu najpierw ukończył zawodową szkołę handlową i poszedł do pracy, pewnie chciał odciążyć matkę. Później, już pracując, zrobił wieczorowo maturę i poszedł na studia. Studia nic nie kosztowały, były całkowicie bezpłatne, ale kosztowało utrzymanie (mieszkanie, jedzenie, książki) więc podejrzewam, że dostał stypenium, które w tamtych czasach było całkowicie bezzwrotne. Później wprowadzono połowiczny zwrot stypendium (zwanego Bafög).

                    Jedno jest pewne - każdy dzieciak z dołów społecznych mógł w Niemczech powojennych bez problemu zdobyć wykształcenie, co najmniej zawodowe a także i wyższe (jeśli był uparty i pracowity), bo było ono darmowe.
                    Niestety teraz to się zmienia i Niemcy coraz bardziej przejmują system anglosaski zaniedbując państwowe szkoły. Zresztą te zapełniają się muzułmańskimi analfabetami.

                    Jeszcze jedna ciekawostka:
                    W Niemczech to nie uczniowie zawodowego systemu dualnego (praca i szkoła) płacą za wykształcenie, lecz zakład pracy im płaci. W zależności od tego na którym roku pobierają naukę i w zależności od typu wykształcenia i zakładu pracy dostają miesięcznie między 350-1000 Euro. Naturalnie duże firmy przemysłowe płacą więcej niż np. piekarnie czy salony fryzierskie.
                    Czyli - dzieci nawet z bardzo biednych domów nie są dla rodziców ciężarem, jeśli się uczą. Pewnie dlatego Schroeder zdecydował się najpierw na naukę zawodu.

                    • rosjaiswiat1 Re: System anglosaski a niemiecki 05.01.19, 12:36
                      eva15 napisała:


                      > Jedno jest pewne - każdy dzieciak z dołów społecznych mógł w Niemczech powojenn
                      > ych bez problemu zdobyć wykształcenie, co najmniej zawodowe a także i wyższe (j
                      > eśli był uparty i pracowity), bo było ono darmowe.


                      To byla potrzeba czasu. Niemcy powojenne nie mieli innego wyjscia, poniewaz wojna zabrala wszystko, w tym i dobrze wyksztalconych ludzi.
                      > Niestety teraz to się zmienia i Niemcy coraz bardziej przejmują system anglosas
                      > ki zaniedbując państwowe szkoły. Zresztą te zapełniają się muzułmańskimi analfa
                      > betami.

                      Bo potrzeba, ktora decydowala o wyksztalceniu powojennych Niemiec, zanikla. Bardzo duza ilosc dobrze wyszkolonych ludzi grozi duzym niebezpeczenstwem dla rzadzacych. Takim ludziom trudno wciskac kita. To byl podstawowy blad koministow, oni stworzyli grupe tak zwanej technicznej inteligencji, ktora miala wiedze i duze ambicje, ale az tak wielka ilosc takiej inteligencji nie byla potrzebna, wiec oni poczuli sie pokrzywdzonymi przez system, ktory faktycznie dal im za darmo wiedze. I to oni wstali na czele protestow w Polsce.
                      • eva15 Re: System anglosaski a niemiecki 06.01.19, 00:07
                        Ja znam historię Niemiec i twoje pisanie o szczególnym awansie dzieci robotników i chłopów w obozie socjalistycznym jako o czymś wyjątkowym, co ponoć wymyśliła tzw. komuna nijak się ma do niemieckiej rzeczywistości. I bez komuny to wszystko było w Niemczech, zwłaszcza po wojnie. Ale:
                        podwaliny takiego powszechnego systemu dobrego kształcenia pojawiły się znacznie wcześniej, o czym piszę wskazując na powstanie dualnego systemu kształcenia (szkoła + zakład pracy) już w wieku XVIII/XIX. Gdy ten system w Niemczech powstawał, w Rosji carskiej NIKT o tym nie słyszał. Zresztą wówczas Rosja była krajem głęboko rolniczym z pańszczyzną chłopów i kompletnym zacofaniem cywilizacyjnym. Rosja jako ostatnia w Europie uwolniła chłopów od pańszczyzny...
                        Rosyjski skok na rozwój przemysłowy pojawił się dopiero za ostatniego cara i za Stołpina. Efekty były oszałamiające, to fakt, Rosja szybko zaczęła rozwijać nowoczesną gospodarkę. Ale to trwało krótko, przyszła rewolucja. Później dopiero Stalin dokonał niesamowitego skoku cywilizacyjnego ZSRR - z kraju zacofanego do uprzemysłowionego i to wszystko w jednym pokoleniu. Ale podobnie jak Piotr Wielki Stalin przejął zachodnie (niemieckie) wzorce kształcenia.
                        No chyba, że myślisz, że było odwrotnie i to Niemcy uczyli się od Rosjismile.
                        • rosjaiswiat1 Re: System anglosaski a niemiecki 06.01.19, 00:18
                          eva15 napisała:

                          > No chyba, że myślisz, że było odwrotnie i to Niemcy uczyli się od Rosjismile.

                          Nikt nie uczyl sie nie od kogo.
                          Zachodnie Niemcy mieli swoja droge rozwoju, a wschodnie w duzej mierze korzystali z doswiadczenia ZSRR. I biorac pod uwage fakt,o ktorym Ty sma caly czas wspominasz, to wschodnie Niemcy maja bardziej jasny umysl, niz zachodnie.

                          p.s. dziwny spposob naszej dyskusji. Jesli tylko ja chociazby slowem wspomne cos o tym, co dzieje sie lub dzialalo sie w Niemczech, Ty od razu mnie wskazujesz na to, ze Ty nie potrzebujesz, zeby ja o tym pisalem. Z kolei sama caly czas mnie pouczasz, wykladajac mnie historie Rosji.
                          A co ma do dyskusji system edykacji w carskiej Rosji, z edukacja w ZSRR, ktora byla stworzona od zera, i przy tym nie brala z nikogo wzorcow, poniewaz takowych na tam te czasyna swiecie nie bylo.
                          Jedynie co ZSRR wykorzystywal z doswiadczenia niemieckiego, to zawodowe szkolenie, ktore na pewno bylo i jest nadal, jednym z najlepszych na swiecie.
                          • wwwi.gil Re: System anglosaski a niemiecki 06.01.19, 00:31
                            Igor, po wojnie alianci wzieli do siebie naukowcow, system rakietowy, dokumentacje a Rosja wziela sprzet czyli gotowce.
                            Rosja szybko wyprzedzila US w technice naukowo kosmicznej czyli mieli super zdolnych inzynierow, naukowcow.
                            Stealth technologia to osiagniecie ZSRR.
                                • rosjaiswiat1 Re: System anglosaski a niemiecki 06.01.19, 00:55
                                  wwwi.gil napisał:

                                  > To co napisalem miesci sie zupelnie w tym temacie
                                  > Obydwaj Ewa i Ty jestescie na t.zw.
                                  > "power trip"

                                  Nie, vigil, to jest calkiem co innego. Poniewaz system edukacji zostal w ZSRR stworzony po rewolucji, i on bylstworzony od zera, i nie korzystajac z zadnych wzorcow, poniewaz takowych na swiecie nie bylo. Bo na swiecie, w tym i w Niemczech przed II WS, poziom wiedzy nie byl dostepny dla wszystkich jednakowy. A w ZSRR, a pozniej i w krajach dmoludow, taki bylo. Niezaleznie od tego, czy dziecko bylo z bogatej rodziny, czy biednej, czy wykazywalo od razu zdolnosci do nauki, czy wrecz przeciwnie - program nauczania byl dla wszystkich jednakowy, a to dawalo szanse kazdemu dziecku jednakowego startu.
                                  • wwwi.gil Re: System anglosaski a niemiecki 06.01.19, 03:41
                                    Nie, vigil, to jest calkiem co innego. Poniewaz system edukacji zostal w ZSRR stworzony po rewolucji, i on bylstworzony od zera, i nie korzystajac z zadnych wzorcow, poniewaz takowych na swiecie nie bylo


                                    To to co pisze Ewa to dyrdymaly?
                                    Rosja carska byla pod wplywem zachodu
                                    W sztuce i w kindersztubie tez, po rewolucji ktora jak zafudowali USA a Niemcy rzydowskie wykonaly trudno I mnie uwierzyc ze to wykielkowalo samo z siebie w ZSRR. Zawsze sa wzorce we wszystkim. Zawsze.
                                          • rosjaiswiat1 Re: System anglosaski a niemiecki 06.01.19, 13:06
                                            eva15 napisała:

                                            > I dlatego przed II WS co druga nagroda Nobla szła do Niemiec

                                            Jest oczywistym, ze nie kazda druga nagroda szla do Niemiec, ale nie to jest najwazniejsze. Wazniejszym od ilosci nagrod, w naszej dyskusji, jest pochodzenie laureatow. Jak wiele Niemcow, nagrodzonych Noblem, pochodzi z rodzin zwyklych robotnikow, czy rolnikow? Bo to swiadczy o dostepnosci dobrego wyksztalcrenia dla wszystkich.
                                            • amunicyjny1 Re: System anglosaski a niemiecki 06.01.19, 13:48
                                              rosjaiswiat1 napisał(a):

                                              > eva15 napisała:
                                              >
                                              > > I dlatego przed II WS co druga nagroda Nobla szła do Niemiec
                                              >
                                              > Jest oczywistym, ze nie kazda druga nagroda szla do Niemiec, ale nie to jest na
                                              > jwazniejsze. Wazniejszym od ilosci nagrod, w naszej dyskusji, jest pochodzenie
                                              > laureatow. Jak wiele Niemcow, nagrodzonych Noblem, pochodzi z rodzin zwyklych r
                                              > obotnikow, czy rolnikow? Bo to swiadczy o dostepnosci dobrego wyksztalcrenia dl
                                              > a wszystkich.

                                              A ilu wybitnych Rosjan zdechło w łagrach bo nie mieli chłopskiego pochodzenia za to wykształcenie.Pochodzenie tez przed niczym nie chroniło np Korolow. Swoje musiał odsiedzieć
                                              A taki IŁ 2,był bardzo słabym samolotem
                                        • rosjaiswiat1 Re: System anglosaski a niemiecki 06.01.19, 12:57
                                          eva15 napisała:

                                          > Kibuze

                                          Nic barzdiej mylnego, Ewa, Rosja od dawnych czasow miala wlasny wzorzec, nazywal sie on artel, i kolchozy, ktore na pewno masz na uwadze, byli niczym innym, jak tylko artelami:
                                          В советское время с 1930-х годов наиболее распространённым типом производственных предприятий в сельском хозяйстве были сельскохозяйственные артели — колхозы.
                                          dic.academic.ru/dic.nsf/dic_economic_law/14230/СЕЛЬСКОХОЗЯЙСТВЕННАЯ
                                          • rosjaiswiat1 Siergiej Iljuszyn a Willy Messerschmitt 06.01.19, 13:19
                                            Ci dwaj genialni projektanci dwoch najlepszych samolotow II WS (IL-2 i Messerschmitt Bf.109). Co ich dzieli?
                                            Iljuszyn pochodzi z bardzo biednej rodziny rolniczej, w ktorej bylo 9 dzieci.
                                            Messerschmitt pochodzi z bardzo bogatej rodziny handlarza win.
                                            Gdyby nie zmiany ustrojowe w Rosji, Sergiej oralby ziemie, a nie budowal samoloty. Z kolei dla Willy, jako syna bogatych rodzicow, wszystkie drogi byli otwarte.

                                            p.s. nie polenilem sie i sprawdzilem. Okazuje sie, ze wsrod niemieckich naukowcow nie bylo zadnego, kto moglby pochwalic sie swoim robotniczym czy chlopskim pochodzeniem. Z kolei wsrod radzieckich takowych jest wiekszosc. Wlasnie to swiadczy o dostepnosci dobrego wyksztalcenia dla wszystkich.
                                                • amunicyjny1 Re: Siergiej Iljuszyn a Willy Messerschmitt 06.01.19, 13:58
                                                  rosjaiswiat1 napisał(a):

                                                  > eva15 napisała:
                                                  >
                                                  > > No a ilu noblistów było wśród tych radzieckich uczonych?
                                                  >
                                                  > Ewa, przeciez doskonale wiesz o tym, ze ZSRR w tam tych czasow byl przez zachod
                                                  > izolowany. Wiec Twoje pytanie ja uznaje za tendencyjne.



                                                  Przyznawano dla nich nagrody Nobla jak dla wszystkich innych
                                                  Jaka nauka tyle nagród
                                                  С момента основания и до 2010 года Нобелевскую премию вручали 543 раза. По состоянию на 2010 год персональные премии были вручены 817 лауреатам[1], 21 гражданин России и СССР получили 16 нобелевских премий — значительно меньше, чем представители США (326), Великобритании (115), Германии (102) или Франции (57). Кроме того, нобелевские премии получили за произведения, написанные на русском языке, 3 писателя, не имевшие на тот момент гражданства России или СССР.
                                                  • rosjaiswiat1 Re: Siergiej Iljuszyn a Willy Messerschmitt 06.01.19, 14:30
                                                    amunicyjny1 napisał(a):


                                                    > Przyznawano dla nich nagrody Nobla jak dla wszystkich innych

                                                    Guzik prawda, nic nie wiesz o tym, jak odbywa sie nominacja do nagrody Nobla. Wlasnie dlatego do 1945 roku, gdy ZSRR byl izolowany przez zachod, zaden radziecki obywatel nie dostal tej nagrody. Jedynie Bunin, Rosjanin z pochodzenia, w 1933 roku dostal Nobla z literatury, i to tylko dlatego, ze mieszkal wtedy na zachodzie, i dzieki temu byl do tej nagrody nominowany. Ale i on nie byl obywatelem radzieckim.
                                                    -----------
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
                                                  • rosjaiswiat1 Brava, jasiek :-) 06.01.19, 15:22
                                                    amunicyjny1 napisał(a):

                                                    > Ja osobiście zabrał bym ją dla Bunina a dał dla Szołochowa

                                                    Szolochow jest doskonalym przykladem, ktory moze sluzyc argumentem na moja korzysc.
                                                    Otoz, Szolochow dostal Noblem, ale dopiero wtedy, gdy ZSRR mial mozliwosc wplywac na nominacje do tej nagrody. A dostal Szolochow Noblem za to dzielo, ktore powstalo w czasach, w ktorych ZSRR byl izolowany przez zachod, czyli przed II WS.
                                                  • amunicyjny1 dziękuje towarzyszu na emigracji kapitalistów 06.01.19, 15:32
                                                    rosjaiswiat1 napisał(a):

                                                    > amunicyjny1 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Ja osobiście zabrał bym ją dla Bunina a dał dla Szołochowa
                                                    >
                                                    > Szolochow jest doskonalym przykladem, ktory moze sluzyc argumentem na moja korz
                                                    > ysc.
                                                    > Otoz, Szołochow dostal Noblem, ale dopiero wtedy, gdy ZSRR mial mozliwosc wplyw
                                                    > ac na nominacje do tej nagrody. A dostal Szolochow Noblem za to dzielo, ktore p
                                                    > owstalo w czasach, w ktorych ZSRR byl izolowany przez zachod, czyli przed II WS


                                                    To że ukończył Cichy Don,w 1940 zupełnie ci nie przeszkadza...Bo to za jego e dostał Nobla
                                                    Oj ty znawco literatury,na tak durny numer....
                                                  • rosjaiswiat1 Jasiek, znow jestes nachlany? 06.01.19, 15:39
                                                    amunicyjny1 napisał(a):

                                                    > To że ukończył Cichy Don,w 1940 zupełnie ci nie przeszkadza...Bo to za jego e d
                                                    > ostał Nobla

                                                    Oczywiscie, ze nie przeszkadza, bo wlasnie to potwierdza, ze przed 1945 roku ZSRR byl izolowany przez zachod, zreszta i po 1945 roku rowniez nie mozna mowic o tym, ze radzieckie obywatele na rownych walczyli o ta nagrode. A Noblem Szolochow dostal dopiero w 1965 roku. A wiesz, biedulko, czemu tak dlugo musial na to czekac?
                                                  • amunicyjny1 Re: Dziękuję towarzyszu na emigracj u kapitalistów 06.01.19, 15:54
                                                    rosjaiswiat1 napisał(a):

                                                    > amunicyjny1 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > To że ukończył Cichy Don,w 1940 zupełnie ci nie przeszkadza...Bo to za je
                                                    > go e d
                                                    > > ostał Nobla
                                                    >
                                                    > Oczywiscie, ze nie przeszkadza, bo wlasnie to potwierdza, ze przed 1945 roku ZS
                                                    > RR byl izolowany przez zachod,

                                                    O tym że do 1944 roku nagroda nie była przyznawana też nie wiesz...


                                                    zreszta i po 1945 roku rowniez nie mozna mowic o
                                                    > tym, ze radzieckie obywatele na rownych walczyli o ta nagrode. A Noblem Szoloc
                                                    > how dostal dopiero w 1965 roku. A wiesz, biedulko, czemu tak dlugo musial na to
                                                    > czekac?
                                                    >
                                                    Bo wyprzedził go Boris Pasternak,Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 1958. Ale że chłop chciał myśleć sam,a nie po linii partyjnej jak Szołochow,więc go zaszczuto,i zmuszono do rezygnacji z nagrody,A najwięcej mu obrabiał ... .własnie.....Szołochow..
                                                  • rosjaiswiat1 Re: Jasiek, znow jestes nachlany? 06.01.19, 16:10
                                                    amunicyjny1 napisał(a):


                                                    > Bo wyprzedził go Boris Pasternak,Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury
                                                    > za rok 1958.

                                                    Ale to nie tlumczy tego, dlaczego jednak Szolochow dostal ta nagrode dopiero w 1965 roku. Przeciez nagroda nobla daje sie co rok, I co jeszcze jest wazne - nie bylo tak, ze Szolochow wraz z Pasternakiem byl nominowany do Nobla, a komitet wybral wlasnie Pasternaka. Oprocz tego, czy wiesz ktyo byl inicjatorem nominacji Pasternaka na nagrode Nobla. I nareszcie najwazniejsze - w jaki sposob Szolochow byl nominowany do Nobla, i dlaczego wczesniej tego nie moglo byc?

                                                    p.s. Pasternaka bardzo szanuje, przede wszystkim jako czlowieka - patriota swojej ojczyzny. Niestety, on stal ofiara durnowatego Chruszczowa.
                                                  • amunicyjny1 Re: Drogi towarzyszu na emigracji 06.01.19, 16:30
                                                    rosjaiswiat1 napisał(a):


                                                    >
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Laureaci_Nagrody_Nobla_w_dziedzinie_literatury
                                                    A ci, w czym gorsi byli od Szołochowa? Ilu ogóle nie dostało ,Ja tego autora lobię tylko za Cichy Don,przeczytałem go z 5 razy a trochę stron ma,jest arcydziełem podobnie jak chłopy Reymonta,ale reszta jego dzieł to grafomania,włącznie z ''losem człowieka'' Miał szczęście,bo za całokształt jak dla Pasternaka,absolutnie mu się nie należał.Nie lubię spiskowych teori,ale czasami powątpiewam czy to naprawdę on to napisał.Chyba że to typowy autor jednego dzieła
                                                  • rosjaiswiat1 Re: Za cara Rosja też była izolowana? 06.01.19, 20:46
                                                    eva15 napisała:

                                                    > OK, ale mnie zainteresowali teraz nobliści niekoniecznie o pochodzeniu robotnic
                                                    > zym czy chłopskim. Za cara powinno być trochę noblistów dobrych, bogatych i wyk
                                                    > ształconych domów. Byli?

                                                    Byli: Pawlow i Miecznikow.
                                                    Osiagniecie Pawlowa okazalo sie przelomowe dla zrozumienia zachowania nie tylko zwierzat, a i ludzi. Na pewno wiesz czym jest odruch Pawlowa, zwany jeszcze warunkowym.
                                                  • rosjaiswiat1 Re: Za cara Rosja też była izolowana? 06.01.19, 20:57
                                                    eva15 napisała:

                                                    > Oczywiście, że znam Pawłowa, każdy go zna. Ale jak rozumiem na tych dwóch to ju
                                                    > ż koniec. Zajrzyj sobie, ilu było w Niemczech noblistów do 1917 r.

                                                    Ewa, daj spokoj. Czym Ty chwalisz sie? Osiagnieciami Niemcow? Zrozumialbym, zeby Tobie chodzilo o Polakow. A tak....
                                                  • eva15 Re: Za cara Rosja też była izolowana? 06.01.19, 21:02
                                                    Ha, ha, teraz już walisz poniżej pasa. Sam sprowokowałeś tę dyskusję o wyższości radzieckiego systemu kształcenia nad systemem zachodnim. ZACHODNIM nie polskim, więc dyskutuję na przykładzie Niemiec. Polska była wówczas krajem socjalistycznym i miała zero Nobli w nauce, mimo świetnych socjalistycznych uczelnismile. Za to dwa w literaturze.
                                                  • rosjaiswiat1 Re: Za cara Rosja też była izolowana? 06.01.19, 21:16
                                                    eva15 napisała:

                                                    > Ha, ha, teraz już walisz poniżej pasa. Sam sprowokowałeś tę dyskusję o wyższośc
                                                    > i radzieckiego systemu kształcenia nad systemem zachodnim.

                                                    Ewa, przeciez Ty tak i nie zrozumiala o co chodzi w naszej dyskusji. Mnie chodzilo wylacznie o to, ze radziecki system szkolenia byl dostepny dla wsystkich dzieciakow, niezlaleznie od zamoznosci portfele ich rodzicow. Przy tym ja ani razu nie napisalem, ze wiedza, ktora maja szanse dostac dzieci bogatych rodzicow na zachodzie , jest zla i na niskim poziomie. Ja tylko twierdzilem, ze system nasz byl bardziej sprawiedliwy pod tym wzgledem.
                                                    Wiec, Ewa, zanim zaczniesz mnie cos udowadniac, po prostu uwazniej przeczyatj to, co ja napisalem, i z czym Ty tak zazarcie dyskutujesz:
                                                    "Ewa, nie chce wymadrzac sie, ale radziecka edukacja nie brala wzorow na zachodzie, i w Niemczech rowniez, poniewaz tam nie bylo takiej powszechnej edukacji, jaka powstala w kraju Rad. Nie ma takiej edukacji na zachodzie i dzis. Edukacja na zachodzie byla i jest nadal rozna dla roznych grup spolecznych. To w naszym systemie, w Polsce ludowej rowniez, kazde dziecko dostawalo olbrzymi zasob wiedzy, co pozwolalo kazdemu, niezaleznie od zasobnosci portfelow ich rodzicow, jednakowy start, i to zdolnosci dzieciakow decydowali o tym, jaka jego przyszlosc czeka. Na zachodzie jest i bylo inaczej - dobra edukacja jest przywilejem."

                                                    Uwazam, ze temat jest calkowicie wyczerpany.
                                                  • eva15 Re: Za cara Rosja też była izolowana? 06.01.19, 21:40
                                                    Prawda w GB, w Niemczech Zach. nieprawda. Tu edukacja była szeroko dostępna dla wszystkich warstw społecznych - taka sama dla wszystkich , w tych samych szkołach. Ja cały czas piszę o Niemczech i wiem, o czym piszę. Twój upór zniechęca.
                                                    Co do Kocha - masz rację, ja oparłam się na WIKI, gdzie pisano, że ojciec był szytagarem (Steiger) .

                                                    "Robert Koch wurde 1843 als drittes von insgesamt 13 Kindern des Steigers "

                                                    de.wikipedia.org/wiki/Robert_Koch

                                                    Okazuje się, że faktycznie miał studia. WIKI nie można ufać.
                                                • eva15 Re: Siergiej Iljuszyn a Willy Messerschmitt 06.01.19, 20:02
                                                  Nie, pytanie nie jest tendencyjne. Owszem w literaturze przydział Nobla mógł być tendencyjny, w naukach ścisłych już nie bardzo. Tu naprawdę liczył się wynik pracy i jeśli była przełomowa, niezwykle ważna, to Nobel zostawał przyznawany, nawet jeśli ojczyzna noblisty była izolowana. Pod koniec II WS gdy Niemcy już leżały na deskach i budziły tylko pogardę Nobla jednak dostał Otoo Hahn - Niemiec pełną gębą BEZ pochodzenia żydowskiego, za to z pochodzeniem robotniczym - ojciec był szklarzem (potem dorobił się własnej firmy, ale to nie ma nic do rzeczy).
                                            • rosjaiswiat1 Zachodnie naukowcy za byle co... 06.01.19, 15:34
                                              dostaja Noblem. Kto moze z pamieci wymienic chociazby 10 zachodnich naukowcow, ktore dostali Noblem? I czy chociazby 10 % z ogolu tych laureatow, odkryli cos, co mialo fundamentalne znaczenie dla nauki i ludzi? A powiedzmy tacy, jak Ilizarow , dzieki ktoremu miliony ludzi odzyskali mozliwosc normalnego funkcjonowania, czy Fiodorow, dzieki ktoremu wiele milionow ludzi na calym swiecie odzyskalo wzrok, moga pochwalic sie tym, ze dostali Noblem? Dlaczego oni nie doznali tego zaszczytu? Jest tylko jedno wytlumaczenie - oni byli obywatelami radzieckimi. Wiec dla mnie ilosc laureatow nagrody Nobla nie jest zadnym wyznacznikiem stanu nauki w poszczegolnych krajach.
                                            • eva15 Sprawdziłeś? Czyżby? Kit sprzedajesz. 06.01.19, 19:55
                                              rosjaiswiat1 napisał(a):
                                              > p.s. nie polenilem sie i sprawdzilem. Okazuje sie, ze wsrod niemieckich naukowc
                                              > ow nie bylo zadnego, kto moglby pochwalic sie swoim robotniczym czy chlopskim p
                                              > ochodzeniem.


                                              Oj, Igorze, Igorze, kit sprzedajesz licząc na lenistwo forumowiczów....

                                              Laureaci Nobla z chemi:

                                              światowej sławy Otto Hahn (bomba atomowa) - syn szklarza
                                              Johann Deisehofer - syn chłopa
                                              Friedrich Ostwald- syn bednarza (czyli wykonawcy beczek)

                                              Nobel z fizyki:

                                              Johannes Jensen - syn ogrodnika
                                              Walter Bothe - syn zegarmistrza

                                              Nobel z medycyny/fizjologii:

                                              światowej sławy Robert Koch - syn sztygara/górnika
                                              Erwin Neher - syn pracownika mleczarni

                                              Nobel z literatury:

                                              Rudolf Eucken - syn naczelnika poczty
                                              Günther Grass - syn drobnego sklepikarza, rodzina cierpiała biedę
                                              Heinrich Böll - syn cieśli

                                              Lista niemieckich noblistów jest bardzo długa, nie mam tyle czasu by każdym się zająć, poza tym niektórzy nie podają swego pochodzenia. Tak więc moja analiza dość powierzchowna, zapewne tych noblistów z pochodzeniem robotniczym czy chłopskim jest jeszcze więcej.
                                              • monalisa2016 Re: Sprawdziłeś? Czyżby? Kit sprzedajesz. 06.01.19, 20:13
                                                Nie lenistwo Eva15 tylko czlowiek nie chce zapuszczac sie z tym czlowiekiem na dysusje, nawet i ten watek mowi nam wiele szczegolnie dyskusja z amunicyjny1. Wiedzy za malo a skoro cos z niej jest to tylko z jednej pozycji ale arogancja i osady wielkie wiec jaki sens jest w takiej i z takim czlowiekiem dyskusji? Pominelam juz moja osobe czy Waltera, czy borrata czy innych ktorzy zaczeli pisac i odeszli z forum.
                                              • rosjaiswiat1 Ewa, przeciez kit sprzedajesz Ty 06.01.19, 20:36
                                                eva15 napisała:

                                                > światowej sławy Otto Hahn (bomba atomowa) - syn szklarza

                                                Byl szklarzem? Owszem, ale:
                                                Отто Ган родился 8 марта 1879 года во Франкфурте-на-Майне, в семье стекольщика и предпринимателя Генриха Гана

                                                > Johann Deisehofer - syn chłopa

                                                Fajnie, u Ciebie syn farmera jest dzieckiem chlopa. Juz widze przed oczami bezziemielnego chlopa.
                                                Johann Deisenhofer ist das erste Kind des Landwirts Johann Deisenhofer und seiner Frau Thekla

                                                > Friedrich Ostwald- syn bednarza (czyli wykonawcy beczek)

                                                Kolejny kit. Jego ojciec byl majetnym czlowiekiem, ktory mial zaklad produkujacy beczki.

                                                I tak jest praktycznie ze wszystkimi. Zaden z nich nie pochodzil z biednej rodziny, a tylko z rodzin, ktore mozna smialo uznac za majetne, ktore bylo stac na to, zeby dac dobre wyksztalcenie swoim dzieciom.

                                                Ewa, ja na tym przerywam ta dyskusje. Bo ja wiem, ze to bez sensu. My juz dawno zboczyli z glownego toku dyskusji, i obecnie juz doszlo do tego, ze Rosjanie sa goowna warci, zwlaszcza na tle Niemcow.
                                                • eva15 Daj spokój, Igor 06.01.19, 20:53
                                                  Daj spokój, bo naprawdę możesz swym uporem wkurzyć.
                                                  Ojciec Hahna był zwykłym szklarzem, który z biegiem lat rozwinął własną firmę. Nigdy nie należał do żadnej elity, tyle, że po latach trochę się dorobił.

                                                  Na Zachodzie nie było komunizmu więc to zrozumiałe, że ludzie, nawet zwykli robotnicy mogli pracować na swoim, jako szklarze, bednarze i inni drobni rzemieślnicy. To samo dotyczny rolników. Landwirt to po polsku chłop, rolnik, po angielsku farmer. Ponieważ nie było kołchozów i rolnicy mogli uprawiać własną ziemię, to to dla ciebie już nie zwykły chłop tylko pewnie obszarnik i kułak!
                                                  Ty mylisz własność prywatną z pochodzeniem społecznym. Dla ciebie każdy, kto miał coś prywatnego to już nie rzemieślnik czy rolnik tylko burżuj czy obszarnik. Radzieckie wychowanie się kłania smile.
                                                  • eva15 Re: Daj spokój, Igor 06.01.19, 20:58
                                                    A propos - w socjalistycznej Polsce dzieci chłopskie dostawały na egzaminahc na studia punkty za pochodzenie. Mimo, że ich rodzice - chłopi nie byli skołchozowani tylko pracowali na swoim. Ha, ha, kułacy po radziecku.
                                                  • rosjaiswiat1 Re: Daj spokój, Igor 06.01.19, 21:21
                                                    eva15 napisała:

                                                    > A propos - w socjalistycznej Polsce dzieci chłopskie dostawały na egzaminahc na
                                                    > studia punkty za pochodzenie. Mimo, że ich rodzice - chłopi nie byli skołchozo
                                                    > wani tylko pracowali na swoim. Ha, ha, kułacy po radziecku.

                                                    Nu i widzisz, Ewa, jak ludzki byl PRL.

                                                    p.s. moja mama byla corka wspolwlasciciela arteli, w ktorej szyli ubrania ze skor baranich, miedzy innym i dla Czerwonej Armii, i ona rowniez nigdy nie narzekala na to, ze byla w ZSRR przesladowana. Ale po tym, jak debil Chruszczow rozpedzil takie artele, to dziadek musial zaczac swoje zycie od nowa.
                                                  • rosjaiswiat1 Nie, Ewa, to Ty daj spokoj 06.01.19, 21:07
                                                    eva15 napisała:

                                                    > Daj spokój, bo naprawdę możesz swym uporem wkurzyć.

                                                    Ewa, Ty mnie wciskasz kita, nazywjac Roberta Kocha synem gornika, chociaz jego ojciec byl inzynierem gornikiem. A to jest czyms innym, niz zwykly gornik. I wlasciciel zakladu szklarskiego, nie jest zwyklym szklarzem. I nie probuj mnie udowodnic, ze w niekomunistycznych Niemcach wszyscy byli wlascicielami zakladow, lub inzynierami-gornikami. I nie bylo zwyklych robotnikow i zwyklych najemnych robotnikow w rozlnictwie.
                                                    Wiec, Ewa, damy spokoj tej dyskusji, zwlaszcza ze Ty sama na samym poczatku napisala te slowa:
                                                    "Dla mnie to, co pisze Le Figaro jest bezdyskusyjne:
                                                    Putin jest JEDYNYM przywódcą białego świata, który ma rzeczywistą wielką wiedzę i doskonałe przygotowanie do pełnienia tej odpowiedzialnej funkcji.

                                                    Ja patrzę na Niemcy, niby to na razie jeszcze 3. czy 4. potęgą ekonomiczną świata i widzę u władzy półanalfabetów bez matury lub z przerwanymi studiami, ludzi, którzy nigdy w prywatnej gospodarce niczego by nie osiągnęli. Na Zachodzie wypływa na powierzchnię największe możliwe g.wno, im ci ludzie mniej wiedzą i rozumieją, tym lepiej, tym większe szanse na karierę. Wystarczy, że kierują się ideologią. A im głupsi, tym łatwiej ich na to naprowadzić.
                                                    Tzw. selekcja negatywna jest w pełnym toku."

                                                    Ewa, ci polanalfebety byli szkoleni w Niemczech, gdzie i zrobili kariere. Dlaczego ci ludzi nie dostali dobrego wyksztalcenia? Przeciez oni w wiekszosci sa rowiesnikami Putina. Dlaczego Putin ma rzeczywista wielka wiedze, a niemieckie politycy takowej nie maja? Moze dlatego, ze ogolny poziom wyksztalcenia byl nizszy, niz ten co dostal Putin?
                                                  • eva15 Igor, pomyśl trochę 06.01.19, 22:41
                                                    > Ja patrzę na Niemcy, niby to na razie jeszcze 3. czy 4. potęgą ekonomiczną świa
                                                    > ta i widzę u [b]władzy półanalfabetów bez matury lub z przerwanymi studiami

                                                    No właśnie, tej potęgi nie zbudowali półanalfabeci, tylko ci, którzy byli dobrze wykształceni.

                                                    Upadek doskonałego wcześniej niemieckiego systemu kształcenia rozpoczął się powoli wraz z rewolucją 1968 r. To przeorało cały kraj i jego instytucje. Władzę w polityce, mediach, w szkolnictwie i na uniwersytetach przejmowali powoli ideologowie, nie nastawieni na naukę tylko na sianie swojej ideologii. Wiedzę zastępuje odpowiednia postawa polityczna, wysiłek i praca nie liczą się, liczy się "moralność" i "postępowe" podejście do świata - ekologia, multi-kulti, gender, ratowanie świata etc.
                                                    Młodzi ludzie zamiast studiować na politechnikach, akademiach medycznych i przyrodniczych kierunkach, co zawsze było wcześniej wielką siłą Niemiec, idą dziś w dużej liczbie na nic nie warte przeideologizowane, głupio rozdyskutowane studia socjologiczne, pedagogiczne i psychologiczne. Potem maszerują do polityki, do urzędów NGOs i tam sieją swoją wyuczoną propagandę. Jeśli w ogóle te studia skończą, co raczej jest coraz rzadziej.

                                                    Powtarzam - Niemcy jako jedyne europejskie mocarstwo zbudowały swą potęgę na masowo dostępnym dobrym wykształceniu ca od XIX w. licząc. Nie mając złóż, bogactw naturalnych jak Rosja i nie grabiąc kolonii jak Francja czy GB (wcześniej Portugalia i Hiszpania) Niemcy wybiły się na gospodarczą potęgę już pod koniec XIX w. TYLKO dzięki wysokiemu poziomowi swego human kapital.

                                                    To co się obecnie dzieje, jest brutalnym podcinaniem gałęzi, na której ten kraj od ca 150 lat siedział. Niemcy bez dobrego wykształcenia, nie będą mieć na czym się oprzeć, a zrobiono wszystko, by wykształcenie upadło.

                                                  • brat_kryzysa Re: Daj spokój, Igor 07.01.19, 02:18
                                                    100 procent racji Ewa
                                                    Dodam że mieszkam na terenie poniemieckim, to co zostawili i budowali dawno temu często przebija to co powstało teraz. I to właśnie system ma wpływ a najbardziej motywującym jest kreatywność jednostek motywowana wolnością głównie gospodarcza.
                                          • eva15 Artele 06.01.19, 23:04
                                            Kiedy powstały pierwsze artele?
                                            Pytam, bo kilkanaście lat temu mój jeden z nielicznych naprawdę mądrych niemieckich profesorów zwrócił mi uwagę na to, że Rosja była już grubo przed Rewolucją 1917 r. mentalnie przygotowana na wspólnotową własność, czyli na późniejsze radzieckie kołchozy.

                                            On powoływał się na greckich filozofów, którzy silniej niż w kulturze chrześcijaństwa zachodniorzymskiego wpłynęli na grecki ortodoksyjny odłam chrześcijaństwa, który później przeniknął do Rosji. On uważał, że na zachodnioeuropejskie chrześcijaństwo silniej oddziaływało rzymskie podejście do własności prywatnej a na chrześcijaństwo ortodoksyjne silniej kultura grecka z jej podkreślaniem wartości wspólnoty.
                                            • rosjaiswiat1 Re: Artele 06.01.19, 23:28
                                              eva15 napisała:

                                              > Kiedy powstały pierwsze artele?
                                              > Pytam, bo kilkanaście lat temu mój jeden z nielicznych naprawdę mądrych niemiec
                                              > kich profesorów zwrócił mi uwagę na to, że Rosja była już grubo przed Rewolu
                                              > cją 1917 r. mentalnie przygotowana na wspólnotową własność
                                              , czyli na późnie
                                              > jsze radzieckie kołchozy.

                                              Twoj professor rzeczywiscie byl bardzo madry, i na pewno jego wiedza byla doglebna. Tak naprawde ja nie znam az tak gleboko tego tematu, i nie bardzo mam czasu szukac w necie, ale z tego co pamietam, to w moskiewskim muzeum historycznym byla (moze i obecnie jeszcze jest) cala ekspozycja, poswiecona artelom w Rosji. Tam byli dokumenty, datowane 13 wiekiem, w ktorych wspominalo sie o artelach mysliwskich. Pamietam artele budowlane, ale jesli mnie pamiec nie myli, to chyba wiek 16. Wiec na pewno artele byli od dawna znane w Rosji, a biorac pod uwage surowy klimat, byli czyms naturalnym dla Rosjan.
                                              • eva15 Re: Artele 07.01.19, 00:22
                                                Ten profesor to był naprawdę do głębi wykształcony,mądry człowiek. Znał biegle nie tylko łacinę ale i grekę i czytał greckie dzieła w oryginale. Był ekonomistą, filozofem i muzykiem. Niesamowite.
                                                Rozmowa z nim była dla mnie ucztą duchową a i on lubił mnie bardzo, spędzał ze mną dużo czasu, bo widział, że ja z prawdziwym zainteresowaniem chłonę, co on mówi i zadaję sensowne pytania. Wielu studentów młodego pokolenia, wychowanych na 1968 r. olewało już jego wielką wiedzę. Ja nie.
                                                Tacy właśnie byli niegdyś niemieccy profesorowie, ja miałam szczęście poznać jednego z ostatnich z takiej wymierającej już gwardii. On już wtedy był stary (ca 80 lat), był emerytowanym profesorem, dziś oczywiście już nie żyje, a ja mam go we wdzięcznej pamięci.
                                                Kiedyś studia w Niemczech musiały być wielką przyjemnością intelektualną.
                                                Dziś w miejsce takich ludzi jak on na uczelniach panuje ekologia, gender, multi-kulti i dyskusje o toaletach dla tranwestytów i transseksualistów. Znam doskonale to środowisko i wiem o czym piszę.

                                                • rosjaiswiat1 Re: Artele 07.01.19, 00:40
                                                  eva15 napisała:

                                                  > Ten profesor to był naprawdę do głębi wykształcony,mądry człowiek.

                                                  Ja tez z przyjemnoscia wspominam swoich wykladowcow. Moze poza jednym, wszystkie byli bardzo madrymi ludzmi.
                                                  • eva15 Re: Artele 07.01.19, 01:17
                                                    Kto wie, może jesteś mniej krytyczny niż ja. Ja pamiętam niektórych nauczycieli z socjalistycznej Polski. Wielu z nich, wskutek szybkiego awansu społecznego, brakowało dogłębnej wiedzy, znajomości języków, solidnego wykształcenia, kultury i szacunku do wiedzy, co normalnie wynosi się z domu. Oni byli butni i dumni z tego, że osiągnęli tak wiele, tak niewiele wiedząc i rozumiejąc.
                                                    Była ogromna różnica między starszymi nauczycielami z tradycji starej przedwojennej inteligencji i młodszymi nauczycielami z nagłego komunistycznego awansu społecznego. Od tych ostatnich, mnie dziecku z inteligenckiego od pokoleń domu, trudno się było czegoś nauczyć. Raczej raziło mnie ich prostactwo i pycha, bo mieli władzę.
                                                    Wiele nauczyć się mogłam od tego niemieckiego "kapitalistycznego" profesora.
                                                  • rosjaiswiat1 Re: Artele 07.01.19, 02:18
                                                    eva15 napisała:

                                                    > Kto wie, może jesteś mniej krytyczny niż ja.

                                                    Nie o to chodzi, Ewa, ja po prostu jestem wstanie docenic ludzi za ich wiedze, a nie za to, kim oni sa z pochodzenia.
                                                  • eva15 Władza robotniczo-chłopska 07.01.19, 23:40
                                                    Jestem jak najbardziej za awansem społecznym, bo uważam, że robotnicy i chłopi byli takimi samymi ludźmi jak i inni i powinni mieć te same prawa do rozwoju i kariery. Mimo, że sama z inteligenckiego od wielu pokoleń domu popierałam punkty za pochodzenie dla chłopów o robotników - należało im się za wcześniejszą rażącą niesprawiedliwość społeczną.

                                                    Ale idealną sytuacją była taka, jaka była w Niemczech gdzie powoli dopuszczono prostych ludzi do nauki, a nie najpierw wymordowanie dawnych elit jak w ZSRR a potem zastąpienie ich robotnikami i chłopami.
                                                    To przerwanie ciągu kulturowego bardzo Rosji zaszkodziło.
                                                    Szybkie wykształcenie w szkołach/na uczelniach to jedno, ale kapitał kulturowy wyniesiony z domu to drugie. To rzecz bezcenna, którą się wchłania niejako od od dziecka, to książki w domu, zachowania rodziców, dyskusje, kultura osobista i wzroce zachowań. Komunizm skutecznie wyniszczał te korzenie, na których mógłby znacznie lepiej i mądrzej budować nowe elity. Zniszczono wszelką ciągłość i wzroce, w tym i te najlepsze.
                                      • monalisa2016 Re: System anglosaski a niemiecki 06.01.19, 15:02
                                        rosjaiswiat1 napisał(a):

                                        > wwwi.gil napisał:
                                        >
                                        > > Zawsze sa wzorce we wszystkim. Zawsze.
                                        >
                                        >
                                        > To podaj mnie wzorzec, ktory posluzyl za przyklad dla bolszewikow, ktory stworz
                                        > yli ZSRR?
                                        >
                                        ................................................
                                        100% racja Vigila, dla jakich celow byl pisany przez Karola Marksa finansowany jak i dyktowany przez Rothschildow Manifest komunistyczny "The Communist Manifesto"? To ze najslynniejsi Lenin, Stalin, Mao i wielu innych zinterpretowali (zrozumieli) go niezbyt dobrze to jest juz inna sprawa. Tyle razy byl ten temat walkowany na roznych forach nawet z Igorem i prosze co za odpowiedz?!
                          • eva15 Re: System anglosaski a niemiecki 06.01.19, 00:36
                            Jeśli piszesz, że NRD brała wzroce kształcenia z ZSRR, to piszesz takie głupstwa, że dalsza dyskusja nie ma sensu. Napisz jeszcze tylko, że i Niemcy Zachodnie brały te wzroce.
                            NDR po upadku Rzeszy niemieckiej miała w pełni funkcjoNujące od prawie 100 lat ogólnoniemieckie wzroce. I co najwyżej ZSRR mógł z nich korzystać.

                            Igor, jesteś komunistycznym romantykiem bujającym w obłokach. Dla Azjatów system radziecki był niewątpliwie postępem. Dla NDR i Czechosłowacji był dramatycznym cofnięciem się w rozwoju.
                      • eva15 Re: System anglosaski a niemiecki 06.01.19, 00:30

                        > To byla potrzeba czasu. Niemcy powojenne nie mieli innego wyjscia, poniewaz woj
                        > na zabrala wszystko, w tym i dobrze wyksztalconych ludzi.

                        Owszem, po wojnie była taka potrzeba. Ale sama potrzeba by nie wystarczyła. W Afryce też są potrzeby rozwoju gospodarki - CO z tego?
                        W Niemczech były od prawie stu lat stworzone struktury, instytucje, organizacje i społeczna akceptacja. System dobrego powszechnego wykształcenia powstał znacznie wcześniej i po wojnie można było szybko te istniejące struktury znów uruchomić.

                        Cała niemiecka filozofia rozwoju społeczeństwa jest kompletnie inna niż pozostałych potęg europejskich. Wszystkie mocarstwa europejskie - najpierw Portugalia, Hiszpania, potem Francja i Wielka Brytania oparły swą potęgę na podbojach i grabieżach kolonialnych. Gdy przegoniono ich z kolonii, jeden kraj po drugim tracił swą potęgę.
                        Niemcy oparły budowę silnego państwa na kapitale ludzkim. Nieco ponad 20-letni incydent posiadania kilku (bodaj trzech) kolonii w Afryce nie miał wpływu na ich rozwój - to tylko króciutki incydent. Cały fundament tworzonej potęgi przemysłowej opierał się na masowym wykształceniu, zwłaszczy tym zawodowym ale nie tylko.
                        Podczas gdy w połowie XIX w. w GB były dwie uczelnie wyższe, obie już wówczas drogie i elitarne, w niemieckich księstwach było ich 50 (!). Były znacznie mniej elitarne i wykształciły znacznie więcej fachowców. Po połączeniu Niemiec (1871) uczelnie te daje rozwijały swą działalność. Dwie z nich, jak pisałam, były światowej sławy, obie dostępne dla wielu młodych ludzi, bo finansowane z kasy państwowej.

                        Wielu twórców późniejszych niemieckich światowych koncernów (np. Thyssen, Bayer, Opel) było wcześniej zwykłymi pracownikami fabryk, którzy ukończyli "tylko" szkoły zawodowe.
                        • rosjaiswiat1 Ewa, to bez sensu 06.01.19, 00:57
                          Ja juz widze, ze kazdy z nas mowi o czyms innym. I proponuje zamknac temat, bo i tak Ty mnie nie przekonasz, i tym bardziej ja nie przekonam Ciebie, a to ze wzgledu na to, ze kazdy z nas mowi o czyms innym.
                          • boavista4 Re: Ewa, to bez sensu 06.01.19, 15:34
                            Nie ma sie o co klocic. kazdy kraj powinien cos sie nauczyc z doswiadczenia innych. Polska arystokracja wolala zatrudnic Zydow do handlu i administracji niz rodzimych wiesniakow. Podobnie bylo w Rosji. Kazdy, kto sie nobilitowal zajmowal sie podziwianiem piekna we Wloszech zamiast zabrac sie do roboty w swoim kraju. Standartem powodzenia byla arystokracja i kosciol. W Niemczech standarty byly bardziej intelektualne. Niemcy mieli wielki wplyw na Wschodnia Europe, wlacznie z Rosja. Ewa ma racje , wszyscy macie troche racji. Angielski stal sie jezykiem imperializmu.
                            • rosjaiswiat1 Re: Ewa, to bez sensu 06.01.19, 15:46
                              boavista4 napisał(a):

                              > Niemcy mieli wielki wplyw na Wschodnia Europe, wlacznie z Rosja.

                              To jest oczywistym, ale nie o tym toczy sie dyskusja, a tylko o stworzonym przez bolszewikow powszechnego systemu edukacji, rownego dla wszystkich. Gdy pisze rowny dla wszystkich, mam na uwadze program nauczania, ktory byl wspolny dla wszystkich. Na zachodzie, niestety, bylo inaczej - dla biednych program nauczania obejmowal bardzo niewielki zasob wiedzy. W naszym systemie, a mam na uwadze i PRL rowniez, niezaleznie od tego, czy dzieciak pochodzil z rolniczej rodziny, czy rodziny inteligencji miejskiej, uczyl sie po temu samemu programu nauczania. Mnie chodzi tylko o to.
                              • amunicyjny1 Re: Ewa, to bez sensu 06.01.19, 15:58
                                rosjaiswiat1 napisał(a):

                                >
                                > To jest oczywistym, ale nie o tym toczy sie dyskusja, a tylko o stworzonym prze
                                > z bolszewikow powszechnego systemu edukacji, rownego dla wszystkich. Gdy pisze
                                > rowny dla wszystkich, mam na uwadze program nauczania, ktory byl wspolny dla ws
                                > zystkich. Na zachodzie, niestety, bylo inaczej - dla biednych program nauczania
                                > obejmowal bardzo niewielki zasob wiedzy. W naszym systemie, a mam na uwadze i
                                > PRL rowniez, niezaleznie od tego, czy dzieciak pochodzil z rolniczej rodziny, c
                                > zy rodziny inteligencji miejskiej, uczyl sie po temu samemu programu nauczania.
                                > Mnie chodzi tylko o to.
                                >
                                To może porównamy liczbę studentów na 10000 ludzi,w CCCP i w krajach zgniłego kapitalizmu typu usa,wb,niemcy?Zobaczymy co nam wyjdzie
                                • rosjaiswiat1 Re: Ewa, to bez sensu 06.01.19, 16:16
                                  amunicyjny1 napisał(a):


                                  > To może porównamy liczbę studentów na 10000 ludzi,w CCCP i w krajach zgniłego k
                                  > apitalizmu typu usa,wb,niemcy?

                                  Nu to dawaj, jasiek - do roboty!

                                  Ja ma takie dane:

                                  На 1975 год в СССР действовали 856 вузов (в том числе 65 университетов), в которых обучались более 4,9 млн студентов[1]. По числу студентов на 10 тысяч человек населения СССР значительно превосходил такие страны, как Великобритания, Федеративная Республика Германия, Франция, Япония и другие[1]

                                  Dawaj swoje.
                                  • amunicyjny1 Re:oj, towarzyszu...leniwi jesteście 06.01.19, 16:42
                                    rosjaiswiat1 napisał(a):

                                    >
                                    >
                                    > На 1975 год в СССР действовали 856 вузов (в том числе 65 университетов), в кото
                                    > рых обучались более 4,9 млн студентов[1]. По числу студентов на 10 тысяч чел
                                    > овек населения СССР значительно превосходил такие страны, как Великобритания, Ф
                                    > едеративная Республика Германия, Франция, Япония и другие
                                    [1]
                                    >
                                    > Dawaj swoje.
                                    >
                                    >
                                    >
                                    Te twoje dane są naprawdę godne radzieckiej nauki,w dwóch zdaniach z vici zdefiniowałeś pół świata..normalnie jaja .
                                    • rosjaiswiat1 Ha,ha 06.01.19, 17:09
                                      amunicyjny1 napisał(a):

                                      > Te twoje dane są naprawdę godne radzieckiej nauki,w dwóch zdaniach z vici zdef
                                      > iniowałeś pół świata..normalnie jaja .


                                      Payatzyk, dawaj swoje dane. Bo w przeciwnym razie zamknij sie, i nie zasieraj watek swoimi wypocinami.
                                      • amunicyjny1 Re:Towarzyszu 06.01.19, 17:46
                                        rosjaiswiat1 napisał(a):

                                        > amunicyjny1 napisał(a):
                                        >
                                        > > Te twoje dane są naprawdę godne radzieckiej nauki,w dwóch zdaniach z vic
                                        > i zdef
                                        > > iniowałeś pół świata..normalnie jaja .
                                        >
                                        >
                                        > Payatzyk, dawaj swoje dane. Bo w przeciwnym razie zamknij sie, i nie zasieraj w
                                        > atek swoimi wypocinami.
                                        >
                                        Towarzyszu, nie kompromitujcie swojej byłej ojczyzny,nie zasłużyła na to.To że pracujesz teraz u kapitalisty,nie upoważnia cie do pisania głupot,Wysil się minimalnie,bo dyskusja z tobą przypomina kopanie leżącego,a tego nie lubię
                                  • eva15 Liczba studentów w ZSRR i Niemcech Zach. w 1975 r. 06.01.19, 20:23
                                    Nie dałeś linku do tych rewelacji, ja do swoich danych dam.
                                    W 1975 r. w Niemczech Zach. żyło ok. 61 mln ludzi, liczba studentów wynosiła 836.000

                                    www.destatis.de/DE/ZahlenFakten/Indikatoren/LangeReihen/Bildung/lrbil01.html
                                    W tym czasie w ZSRR żyło ca 260 mln ludzi, studentów było podobno, jak podajesz 4,9 mln. Jeśli te dane są rzetelne, to ta różnica wcale nie jest wysoka, zważywszy, że Niemcy Zach. były ca 4,3 raza mniej liczne niż ZSRR.
                                        • rosjaiswiat1 Re: Liczba studentów w ZSRR i Niemcech Zach. w 19 06.01.19, 23:18
                                          eva15 napisała:

                                          > Przy zbliżonych liczbach studentów/1000 mieszkańców (1975 r.)

                                          Ewa, przeciez Ty uczyla sie w PRL, skad taka slabosc w matematyce?
                                          ZSRR 1975 rok
                                          Liczba mieszkancow - 253.3 mln
                                          Liczba sudentow - 4.9 mln
                                          Czylli mamy 193.44 studenta na 10 000 mieszkancow

                                          RFN 1975
                                          Liczba mieszkancow - 61.6 mln
                                          Liczba studentow - 836.000
                                          Czyli mamy 135.71 studenta na 10 000 miesszkancow
                                          Ewa, to jest roznica bardzo duza. I w zadnym wypadku nie mozna mowic, ze liczba studentow jest zblizona.
                                          • boavista4 Re: Liczba studentów w ZSRR i Niemcech Zach. w 19 07.01.19, 00:02
                                            wyzsze studia, to nie wszystko. Dopiro jak ktus ma dotorat, albo jest docentem! Tak jak Walesa, on ma mnostwo doktoratow, a kwasniewski nawet magistra ma. Potem toto jezdzi po Harvardach i tam uczy tych Amerynacow, to nic dziwnego ze ta amerykanska elita oleju ma w glowie mase. Moja profesorka od gimnastyki(garbata), wykladala przedtem Marksizm i Leniznizm na UJocie, potem dostala katedre jezykow obcych na politechnice, a nastepnie przesladowana za swoje pochodzenie przez paskudnych Polakow, emigrowala do Stanow, gdzie wykladala Szekspira na uniwersytecie stanowym. A wiec ja nie mam zadnych watpliwosci ze poziom amerykanskich wyzszych jest wyzszy niz gdziekolwiek! I tak byc musi bo Ameryka jest jest krajem opportunity i juz. Cala smietanka naukowa ze Wschodniej Europy opuscila swoje kraje i wzbogaca teraz Ameryke swoja wiedza.

                                            Więc człowiek rósł i szedł do góry,
                                            ukończył studia bez matury.

                                            Miłością płonąc do abstraktów,
                                            najbardziej nienawidzą faktów,
                                            fakty teoriom bowiem przeczą,
                                            a to jest karygodną rzeczą.

                                            Najbardziej nienawidzą faktów.Fakty teoria bowiem przeczą,a to jest karygodną rzeczą.
                                          • eva15 Re: Liczba studentów w ZSRR i Niemcech Zach. w 19 07.01.19, 00:05
                                            A NDR - czemu w socjalistycznej, tej lepszej NRD nie było praktycznie różnicy między nią a RFN?

                                            W Niemczech status kształcenia zawodowego, jego ranga społeczna i dochody dla absolwentów były tak atrakcyjne, że studiowanie niekoniecznie musiało być alternatywą.

                                            Niejeden majster (czyli człowiek mający tytuł mistrza zawodu) zarabiał znacznie lepiej niż absolwent socjologi czy innych społecznych studiów i do tego miał otwartą drogę do stania się przedsiębiorcą. Jego pozycja społeczna była uznana, nikt go nie uważał za coś gorszego. To wszystko było więc atrakcyjne jako oferta dla młodych ludzi. Kto nie ma żyłki do bycia przedsiębiorcą ma i tak zapewnione zatrudnienie w firmie, która łożyła na jego wykształcenia.

                                            Po dziś dzień poważni ludzie w Niemczech wkurzają się na ciągłe porównania Niemiec z Anglosasami. W międzyczasie w każdej US-wsi można skończyć jakiś tam college. Anglosasi zdeprecjonowali dla kasy (nauka jako towar rynkowy) tytuły i studia. Mnóstwo młodych kończy nic nie warte pseudostudia, statystyki są pewnie lepsze niż w Niemczech. Tyle że oni otrzymują nic nie warte dyplomy i co dalej?

                                            Oni mają dyplomy ale to w Niemczech jest najniższe bezrobocie młodzieży ze wszystkich krajów zachodnich. Dziś Grecy, Hiszpanie i Francuzi pielgrzymują do Niemiec, by dowiedzieć się, jak to zrobić, by młodzi nie byli bezrobotni. Może nie należy ich oszukiwać i naciągać na fałszywe, bezwartościowe studia, tylko nauczyć solidnego zawodu?


                                              • eva15 Niemiecki dramat 07.01.19, 00:44
                                                No właśnie, niemieckim dramatem jest poddanie się anglosaskiemu systemowi. Zaczęło się z tzw. Bolonią w ramach EU i końca nie ma. Znacznie lepszy niemiecki powszechny system kształcenia zastępuje znacznie gorszy anglosaski nastawiony tylko na kasę i elitarność.

                                                Kształcenie zawodowe - system dualny (Ausbildung) traci na wartości, bo międzynarodówka finansów na tym nie zarabia. Przeciwnie - trzeba uczniom płacić, jeśli chcą się kształcić. A to dla międzynarodówki już prawdziwy skandal!

                                                Podzielono idiotycznie studia na bachelor i master. Jak grzyby po deszczu wyrosły prywatne uczelnie z kapitałem międzynarodówki. Studenci się zadłużają, po to, by się dowiedzieć, że ich dyplom bachelor to za mało, jak chcą zrobić prawdziwą karierę , no i muszą dorobić zrobić master. Master kosztuje jeszcze więcej, jeśli uczelnia jest prywatna.

                                                Po cholerę to wszystko? Przecież zawsze było wiadomo, że solidne wykształcenie akademickie kosztuje 5 - 6 lat życia.
                                            • rosjaiswiat1 Re: Liczba studentów w ZSRR i Niemcech Zach. w 19 07.01.19, 00:29
                                              eva15 napisała:

                                              > A NDR - czemu w socjalistycznej, tej lepszej NRD nie było praktycznie różnicy m
                                              > iędzy nią a RFN?

                                              Byc moze dlatego, ze Ty mialas racje, piszac o tym, ze wschodnie Niemcy nie przyjeli radziecki system edukacji. Ja tylko przypuszczalem,biorac pod uwage fakt duzej zaleznosci NRD od ZSRR, ze i system oswiaty byl narzucony.
                                              Dalej piszesz o zawodowym szkoleniu w Niemczech, i z tym ja calkowicie zgadzam sie, malo tego, ja o tym pisalem w trakcie naszej dyskusji:"Jedynie co ZSRR wykorzystywal z doswiadczenia niemieckiego, to zawodowe szkolenie, ktore na pewno bylo i jest nadal, jednym z najlepszych na swiecie".
                                              • eva15 Re: Liczba studentów w ZSRR i Niemcech Zach. w 19 07.01.19, 01:03
                                                No przynajmniej tu się wreszcie zgadzamy, bo swego czasu sugerowałeś, że to ZSRR wymyślił system kształcenia dualnego (szkoła, zakład pracy). No i siłą rzeczy NRD musiałaby, w domyśle, to od ZSRR przejąć.

                                                NRD nie wzięła się z powietrza, jeszcze kilka lat wcześniej przed jej powstaniem były to wspólne Niemcy ze wspólną historią, tradycją, kulturą, wysoko rozwiniętym przemysłem, systemem gospodarczym oraz od ca 100 lat rozwijanym systemem kształcenia. Niewątpliwie te Niemcy Wschodnie były na znacznie wyższym poziomie rozwoju cywilizacyjno-przemysłowego niż ZSRR. ZSRR miał za sobą historię rozwoju przemysłowego sięgającą Stalina. Niemcy (w tym i NRD) - historię sięgającą ponad 150 lat wstecz. Dla NRD system radziecki nie był postępem lecz regresem. Podobnie dla wysoko rozwiniętych Czech (Czechosłowacji).

                                                • rosjaiswiat1 Re: Liczba studentów w ZSRR i Niemcech Zach. w 19 07.01.19, 01:12
                                                  eva15 napisała:

                                                  > No przynajmniej tu się wreszcie zgadzamy, bo swego czasu sugerowałeś, że to ZSR
                                                  > R wymyślił system kształcenia dualnego (szkoła, zakład pracy). No i siłą rzeczy
                                                  > NRD musiałaby, w domyśle, to od ZSRR przejąć.

                                                  Mialem racje,przypuszczajac, ze my nie rozumiemy sie, i kazdy z nas pisze o czyms innym. Ale dzieki Bogu, juz porozumieli sie smile
                                                  • rosjaiswiat1 Re: Liczba studentów w ZSRR i Niemcech Zach. w 19 07.01.19, 02:17
                                                    eva15 napisała:

                                                    > Igor, w gruncie rzeczy chodzi o to, że ZSRR nie przyniósł Niemcom Wsch. żadnego
                                                    > postępu. Nie mógł, nawet jakby chciał.

                                                    To jest oczywiste. Przeciez nie beda dziki azjaci uczyc nadludzi:
                                                    www.youtube.com/watch?v=YxW_DPPgawI
                                                    Juz samo to, ze ZSRR zniszczyl nazizm, dalo olbrzymi postep cywilizacyjny dla Niemiec. Oni dostali szanse byc ludzmi.
                                                  • rosjaiswiat1 Re: Liczba studentów w ZSRR i Niemcech Zach. w 19 07.01.19, 02:42
                                                    brat_kryzysa napisał:

                                                    > Ludźmi czyli równymi z głupszymi?

                                                    A chcialbys, zeby oni nadal byli nadludzmi? Czy wiesz jak wygladali Niemcy w 1945 roku? To byla wystraszona dzicz, ktora nieo czym innym nie myslala, zeby tylko przezyc. Jest mnostwo wspomnien radzieckich zolnierze, ktore opowiadaja o tym, co z tymi nadludzmi stalo sie po tym, gdy do nich dotarlo, ze nadszedl czas zaplaty.

                                                    > Kazdy niech będzie sobą, Niemcy też które zdobywały przewagi swoją wyższa skute
                                                    > cznością

                                                    Okazalo sie, ze az tak skuteczni nie byli. Oni mieli za soba cala Europe, z jej resursami, jak ludzkimi tak i materialnymi, a jednak to ZSRR wygral ta wojne. Pamietaj,brat_kryzysu, ze w 1941 roku na ZSRR napadli nie sami Niemcy, a cala zjednoczona przez Hitlera Europa.
                                                  • boavista4 Re: Watek byl o Putinie 07.01.19, 04:07
                                                    a tu gadamy tylko o wyzszej edukacji. moze by watek skonczyc i zaczac nowy, przeciez piszemy teraz o sprawach nie z tego swiata, o wyzszej edukacji,
                                                    Tak jest wychowankowie socjalistycznych uniwersytetow poszukiwani sa na calym swiecie! Taki pefcia wychowywal Macrona, W Niemcy przeksztalcil Jasiu Doktorek, a calym Teksasem trzesie Felus. Jest wiele ukrytych talentow marnujacych sie na zabitych wioskach , tak jak ta panienka z powiesci Czechowa, ktora grala przepieknie na fortepianie, ale na wiosce nikt jej nie chcial sluchac. Cus w tym jest , kazdy kraj daje szanse malej grupie wybrancow, niekoniecznie najlepszych , a ta reszta jest bez znaczenia, obojetnie czy ma wyksztalcenie czy nie. Wydaje mi sie ze Niemcy daja wiecej szans , stad jest postep. Ameryka wie ze talentow u nich nie ma , wiec kupuja talenty zagraniczne i masowo zarzuca caly swiat ich intelektualna produkcja. Rosja takich pieniedzy nie ma, ale wielu Rosjan jest genialnych. Rasja tez ma wielowiekowa tradycje intelektualna , ktora pochodzi z pokrewienstwa Rosyjskich elit z Europa, to Rosja wybudowala uniwersytet Warszawski, Politechnike Warszawska, Teatr Wielki, to Rosja przygarnella wielu polskich naukowcow.
                                                  • rosjaiswiat1 Tak czesto bywa 07.01.19, 12:39
                                                    Zaczynamy gadac o jednym, a dyskusja szybko zbacza z drogi, i zaczynamy gadac o czyms innym. Ale ten watek, o dziwo, generalnie trzyma sie glownego watku, ktory ja zadalem. Bo ja chcialem pogadac o roznicach systemu nauczania u tak zwanych demoludow i na zachodzie. Jedynie co szkoda, ze tylko Ewa postanowila ciagnac ten watek, a biorac pod uwage to, ze ona jest germanocentrystka, to dysktujemy wylacznie o wyzszosci niemieckiego systemu nauczania. A przeciez kazdy z nas mieszka w roznych krajach, i moglby cos opowiedziec o tym, jak dziala system oswiaty w tych krajach, gdzie mieszka. I w zwiazku z tym pytanie do Ciebie, Bracie - a jak w Brazylii wyglada oswiata? Czy dostep do wiedzy wszyscy maja jednakowy? Czy programy nauczania roznia sie dla roznych grup spolecznych?
                                                  • eva15 Re: Tak czesto bywa 07.01.19, 23:53
                                                    Eva wypowiada się tylko w tematach, na których się zna, w tym wątku naturalnie, siłą rzeczy o Niemczech. Jeśli to jest germanocetryzm, to sorry, że zabrałam głos.
                                                  • rosjaiswiat1 Re: Tak czesto bywa 08.01.19, 00:23
                                                    eva15 napisała:

                                                    > Eva wypowiada się tylko w tematach, na których się zna,

                                                    Nie tylko, mam doskonala pamiec i bardzo dobrze pamietam, jak Ty mnie pouczala w wielu sprawach, o ktorych mialas dosc mgliste pojecie. Ale nie to jest wazne, przeciez my wszyscy tutaj sa najmadrzejsze smile

                                                    >w tym wątku naturalnie,
                                                    > siłą rzeczy o Niemczech. Jeśli to jest germanocetryzm, to sorry, że zabrałam głos.

                                                    Ewa, nie potrzebne sa takie teksty. Ty jestes germanocentrystka, ja juz dawno to zauwazylem, przy okazji roznych omawianych tematow, w ktorych szla mowa o Niemczech. I ja nie zarzucam Tobie tego, a tylko stwierdzam. Przeciez z tego co sama o sobie piszesz wychodzi, ze w Niemczech zyjesz od bardzo dawna, i w sumie zawdzieczasz temu krajowi bardzo wiele, w tym i wyksztalcenie. Wiec sila rzeczy dla Ciebie centrum swiata znajduje sie w Niemczech.
                                                  • eva15 Boavista, 08.01.19, 00:05
                                                    boavista4 napisał(a):

                                                    >Ameryka wie ze talentow u nich nie ma , wiec kupuja talenty zagraniczne i masowo zarzuca caly swiat ich intelektualna produkcja.

                                                    Nieprawda, nie ma takiej możliwości, by w kraju o ponad 320 mln ludzi nie było talentów. Jest tylko chory system szkolnictwa, który stawia na ludzi z kasą a nie z talentami.
                                                    Niemcy odchodzą od swej dawnej, bardzo dobrej tradycji dobych, darmowych, państwowych szkół i uczelni dla wszystkich i pozwalają na anglosaską prywatyzację nauki i robienie z niej towaru za kasę tylko dla zamożnych.
                                                    Dla Niemiec takie podejście to początek końca. Bo Niemcy nie mają poza human kapital NIC- dosłownie NIC. Ani złóż, ani wyzyskiwanych kolonii, ani nie kontrolują rynków finansowych, który panują nad światem. Anglosasi mogą sobie (jak na razie) pozwolić na olewanie własnych talentów, bo mają inne narzędzia w ręku. Ale Niemcy nie.
                                                  • rosjaiswiat1 Re: Liczba studentów w ZSRR i Niemcech Zach. w 19 08.01.19, 11:14
                                                    brat_kryzysa napisał:

                                                    > Nie zrozumiales ,

                                                    Nie rozumiem nadal, czytajac twoj dalszy tekst. Piszesz, jakies hasla, ktore ja slyszalem, mieszkajac jeszcze w ZSRR, od 1988 roku, co i doporowadzilo do upadku panstwa. Slysze to samo i tu, w UK, i co najsmieszniej, ja nie widze tu zadnej konkurencji, a tylko korporatywna zmowe, dzieki ktorej ceny na te same towary sa identyczne we wszystkich supermarketach, niezaleznie od tego, przez kogo sa produkowane.
                                                  • eva15 Zwycięstwo Azjatów na ciemnymi Niemcami 07.01.19, 23:50
                                                    Argument nie do pobicia. Ha, ha, ZSRR, jawiący się w podbitych Niemczech pod postacią gwałcących i mordujących prymitywnych azjatyckich dzikusów (z Uzbekistanu, Tadżykistanu i innego "stanu" ZSRR), ucywilizywał wreszcie Niemców, niestety tylko wschodnich. No i równie niestety ci już "ludzcy"po azjatyckim szkoleniu Niemcy Wsch. nie docenili zaszczytu i uciekli do Niemców Zachodnich. Podziękowali ZSRR za te cenne dary. Taki pech.
                                                  • rosjaiswiat1 Re: Zwycięstwo Azjatów na ciemnymi Niemcami 08.01.19, 00:17
                                                    eva15 napisała:

                                                    > Ha, ha, ZSRR, jawiący się w podbitych Niemczech pod po
                                                    > stacią gwałcących i mordujących prymitywnych azjatyckich dzikusów


                                                    Ewa, a czy Ty nie zapomniala co robili ci Niemcy na terytorium ZSRR? Oni zachowywali sie tam jak dzicz, ktora dorwala sie do bogactw. Niemcy nawet czarnoziom wywozili. O ludziach, nie wspomne. A kto im nie byl potrzebny, to zabijali bez zostanowienia. A co im bylo niepotrzebne, to niszczyli.
                                                    Ewa, od kogo jak od kogo, ale od Ciebie nie spodziewalem sie takiego teksu.
                                                  • eva15 Re: Zwycięstwo Azjatów na ciemnymi Niemcami 08.01.19, 00:44
                                                    Zgadzam się, niemieckie zachowania w ZSRR były straszliwe. Ale nie wynikały one z bycia kulturową dziczą, lecz niestety z poczucia wyższości cywilizacyjnej i wielkiej, chorej pychy. Głębokie zacofanie cywlizacyjne podbijanej rosyjskiej głubinki potwierdzał w "zdobywcach" ich wyższość.
                                                    Natomiast azjatyccy gwałciciele i mordercy w szeregach Armii Czerwonej mieli zupełnie inną motywację. Ja rozumiem, czemu Stalin wysyłał ich na 1. linię frontu: już sam widok Azjatów siał w Europie (tu: Niemczech) popłoch, ponadto ci ludzie nie mieli żadnych hamulców, to naprawdę była bezmyślna dzicz i o to chodziło, by całkiem zszokować wroga.

                                                    Jakiś czas temu był w niemieckiej tv bardzo ciekawy film na motywach bezimiennego pamiętnika młodej kobiety opisującej sytuację w podbitym przez A. Czerwoną Berlinie. Ta kobieta, wielokrotnie gwałcona przez dzikich Uzbeków czy innych Tadżyków znalazła wreszcie pomoc w osobie rosyjskiego etnicznie oficera, który ją zaczął chronić przed własną zdziczałą armią. W skutek tej pomocy rozwinęła się między nimi miłość, którą władza radziecka szybko przerwała, usuwając tego oficera z Berlina.
                                                    Pamiętnik jest autentyczny i wstrząsający, ta kobieta naprawdę głęboko pokochała tego Rosjanina i odwrotnie było to samo.
                                                  • rosjaiswiat1 Re: Zwycięstwo Azjatów na ciemnymi Niemcami 08.01.19, 01:17
                                                    eva15 napisała:

                                                    > Zgadzam się, niemieckie zachowania w ZSRR były straszliwe. Ale nie wynikały one
                                                    > z bycia kulturową dziczą, lecz niestety z poczucia wyższości cywilizacyjnej i
                                                    > wielkiej, chorej pychy. Głębokie zacofanie cywlizacyjne podbijanej rosyjskiej g
                                                    > łubinki potwierdzał w "zdobywcach" ich wyższość.

                                                    Ewa, mnie goowno obchodzi to, co nimi kierowalo. Niemcy w ZSRR zachowywali sie jak dzicz, pozbawiona morali. Zreszta powinnac wiedziec co powiedzial Goebbels o Polakach:Bardziej zwierzęta niż ludzie, całkiem tępi, bez wyrazu. Obok nich warstwa rządząca będąca przynajmniej produktem mieszaniny klas niższych z aryjską rasą panów. Brud Polaków jest wprost niewyobrażalny. Również ich zdolność dokonywania ocen jest równa zeru.
                                                    Opis: 10 października 1939.

                                                    > Natomiast azjatyccy gwałciciele i mordercy w szeregach Armii Czerwonej .....

                                                    Ewa, ja wiem, ze na zachodzie staraja sie z Niemcow zrobic ofiary. Jesli Ty zaczynasz temu wierzyc, to wybacz, mnie nie przekonasz do tego, ze istnial jakis specjalny plan Stalina. Wiec daruj mnie takie teksty.
                                                  • eva15 Re: Zwycięstwo Azjatów na ciemnymi Niemcami 08.01.19, 01:37
                                                    Każdy przytomny i sprytny przywódca wysyła na 1. ogień tych, którzy mogą najbardziej zastraszyć przeciwnika i najszybciej złamać jego morale. To normalna, powszechnie stosowana psychologia wojny. Stalin musiałby być idiotą, by tego nie użyć. A idiotą, jak wiadomo nie był. Dzikie hordy skośnookich Azjatów od wieków były postrachem Europy.

                                                    Moja mama pochodziła z terenów Polski wsch. Jako dziecko przeżyła okupację niemiecką i radziecką. Nigdy nie była proniemiecka, ale jedno widziała: gdy Niemcy wchodzili na teren jej miejscowości, nikt nie musiał ukrywać córek, matek i żon. Gdy potem wpadali radzieccy, skośnoocy sołdaci popłoch był kompletny. Jej starszą siostrę, moją ciocię, wówczas nastolatkę nie zgwałcili Niemcy, lecz radzieccy Azjaci. Daj sobie spokój, Igor, ja wiem, o czym mówię, to część historii nie tylko Polski, Niemiec, czy innych krajów, ale mojej własnej rodziny.
                                                  • rosjaiswiat1 Re: Zwycięstwo Azjatów na ciemnymi Niemcami 08.01.19, 02:00
                                                    eva15 napisała:

                                                    > Każdy przytomny i sprytny przywódca wysyła na 1. ogień tych, którzy mogą najbar
                                                    > dziej zastraszyć przeciwnika

                                                    Ewa, litosci. To co Ty piszesz jest kompletna bzdura. Zanim "azjatyckie gwalciciele i morderce" mogli dorwac sie do biednych niemieckich kobiet, ktos musial przelomac linie frontu, czyli najpierw szli jednostki bojowe, ktore walczyli z dobrze uzbrojonymi niemieckimi zolnierzami. A gdy czytam to, co Ty napisala, to przed oczami mam taki obrazek:
                                                    Linie frontu bronia niemieckie kobiety, a atakuja azjaci z penisami na wzwodzie. A niemieckie zolnierze. ktore to wszystko widza, zaczynaja bac sie i demoralizowac sie.
                                                  • monalisa2016 Re: Zwycięstwo Azjatów na ciemnymi Niemcami 08.01.19, 02:13
                                                    Historie odkrywa sie obecnie na nowo kiedy udostepniono wiele akt przez ministerstwa spraw zagranicznych jak i wewnetrznych do uzytku publicznego w roznych krajach, niektorzy historycy domagaja sie skorygowania historii co trafia na gluche uszy z wiadomych wzgledow. Wiec na ocene jest jej za wczesnie a co mowic o wskazywaniu win tej czy tamtej zawieruchy. smile Jak widzimy do wielu to jeszcze nie dotarlo wiec powtarzaja to co im wlozono z premedytacja do glow. smile, smile
                                                  • rosjaiswiat1 Ha,ha 08.01.19, 11:29
                                                    eva15 napisała:

                                                    > Twoje pajacowanie historii i faktów nie zmieni.

                                                    Ewa, przeciez to nie ja pajacuje, a tylko Ty. Ty napisala cos, co jest pozbawiono sensu, i uwazasz, ze taka byla prawda. A prawda byla inna. Gdyby ZSRR zachowywal sie w stosunku do Niemcow, jak oni zachowywali sie w stosunku do narodow slowianskich, miedzy innymi i do Polakow, to Ty dzis nie chwalilaby wspanialy niemiecki narod, poniewaz go juz nie byloby. Chyba wiesz jaki los dla nas wszystkich Niemcy szykowali.
                                                    A Twoje pajacowanie, Ewa, byc moze nie swiadomie, jest czescia propagandy zachodniej, ktora ma celu calkowicie zawaluowac osisgniecia ZSRR w walce z nazizmem.
                                                    Niemki byli gwalcone przez wszystkich, i Anglicy ich gwalcili, i Amerykanie (ci w ogole uwazali to za jeden z trofeum), a i nawet Francuzi, ktore tez okazali sie wsrod zwyciezcow. Nie mam watpliwosci, ze i Polacy tym samym zajmowali sie. Bo tak jest, bylo i bedzie - zolnierze potrzebuja seksu, i nie zmarnuja okazje, jesli trafi sie jakas kobieta z podbitego kraju. Radzieckie zolnierze, oprocz zwyklej checi seksu, potrzebowali jeszcze zemsty. Tym nie mniej twierdzenie, ze Stalin celowo wysylall dzikich Tadzykow i Uzbekow, zeby ci gwalcili Niemki, i w ten sposob siac strach wsrod niemieckich zolnierze, jest bzdura piramidalna. zadzieckie zolnierze, gdy widzieli to, co przyniesli cywilizowani Niemcy na ich ziemi, mieli tylko dodatkowy bodzec,zeby bic ta nazistowska swolocz jeszcze mocniej.
                                                  • rosjaiswiat1 Re: Ha,ha 08.01.19, 14:49
                                                    Ewa, to Ty nie zrozumialas tego, co ja napisalem wczesniej. Ja nie negowalem tego, ze radzieckie zolnierze gwalcili kobiet. Powiem wiecej, ja nie bede zaprzeczac temu, ze i w obecnych czasach sporo Rosjan dokonuja gwaltu na kobietach roznych narodowosci. Tylko bede zaprzeczac temu, co piszesz TY, ze to jesbylo czescia oficjalnej polityki bylego ZSRR, lub obecnej Rosji.