Dodaj do ulubionych

Fake news czy rzeczywistość?

25.01.20, 20:41
Wczoraj ukazał się w "Tages-Anzeiger" artykuł mówiący o tym, że Rosja stała się celem wielkiej serii ataków quasi-terrorystycznych. Nikt wprawdzie nie podkłada bomb, ale do władz i administracji wielu miast wysyłane są maile z informacjami o podłożeniu bomby w sądzie, szkole, szpitalu, dworcu kolejowym, lotnisku, metro, centrum handlowym, fabryce, budynku administracji a nawet w cerkwi czy meczecie. Ma to mocno demoralizujący wpływ na życie ludzi i gospodarkę. Po każdej takiej informacji "zagrożony" obiekt musi być możliwie szybko ewakuowany. A więc pociągi nie odjeżdżają, samoloty uziemione, dzieci ze szkoły czy przedszkola trzeba wyprowadzać, często w trzaskającym mrozie. To samo dotyczy szpitali.
Podobno wszystkie maile nadawane są z serwerów znajdujących się na Ukrainie, Holandii i innych krajach zachodnich.
Trochę powątpiewałem w te informacje, bo artykuł powołuje się na źródła mocno antyrządowe, a oficjalne media rosyjskie (które ja przeglądam) zupełnie milczą na ten temat. Ale milczenie może być taktyką, by nie podgrzewać paniki. Poza tym, taka fala fałszywych alarmów już się zdarzyła 2 czy 3 lata temu.

www.tagesanzeiger.ch/ausland/europa/Millionen-Russen-nach-Bombendrohungen-evakuiert/story/13960726
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka