Dodaj do ulubionych

Podroz w szkwalach

30.01.20, 17:27
Wczoraj, 29 stycznia poplynelismy 40 mil morskich na wysepke Carriacou, na polnoc od Grenady, w towarzystwie licznych szkwalow. Szkwaly trwaly kilka minut i nie byly az tak silne.
Aktualnie dodawaly nam przyslowiowych skrzydel, hehe.
Przyjemnym zaskoczeniem dla nas jest ... spokojne kotwicowisko, bez wiecznego bujania jak w Prickly Bay w Grenadzie.

Do zatoki i kotwicowiska w Carriacou wchodzilismy w czasie szkwalu, z obfitym deszczem z obowiazkowym silnym wiatrem na nos.

Dzis od rana mamy slonce i dosc silny wiatr, ktory bedzie sie jeszcze tylko nasilac dzis, jutro i w sobote ....
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka