Dodaj do ulubionych

Czy jestes u siebie?

11.07.20, 16:58
W jednej z dyskusje mnie bylo wskazano, ze nie jestem u siebie, chociaz mowa szla o tym, ze pisze na polskim forum, a nie na rosyjskim, i to mnie przypomnialo, ze mieszkajac przez kilkanascie lat w Polsce, majac juz obywatelstwo polskie, ja caly czas slyszalem w roznych miejscach - nie jestes u siebie. Tak mowili do mnie urzednicy, tak mowili w sklepie, gdzie zwracalem na cos uwage, tak mowili i sasiedzi, gdy dochodzilo do malej sprzeczki, chcociazby o miejsce dla samochodu. Obecnie mieszkam w Wielkiej Brytanii, i chociaz tu mieszkam tak samo dlugo, jak w Polsce, nigdy nie uslyszalem, zeby ktokolwiek, czy gdziekolwiek do mnie mowili - nie jestes u siebie.
Wiem, ze wielu z was rowniez nie mieszka w kraju ojczystym, i dlatego pytam: a czy wy sa u siebie, mieszkajac od wielu lat w kraju, ktory stal waszym nowym domem?
Obserwuj wątek
    • boavista4 Re: Czy jestes u siebie? 11.07.20, 17:26
      Igor , Polacy mowia to wprost, anglosasi nigdy ci tego nie powiedza, ale ich metody sa o wiele bardziej perfidne , robia to z angielska flegma. Zydzi natomiast okaza ci serdecznosc , a potem podadza cie do sadu. Brazylijczycy beda serdecznymi przyjaciolmi, ale tam gdzie chodzi o ich interesy, nie ustapia nawet o wlos., Oczywisci ludzi sa ludzmi, i wszedzie znajdziesz wrogow i przyjaciol. A wiec nie przejmuj sie co ci jakis Polak powie. Wazne jest ze myslisz jak slowianin , a ze akcent masz rosyjski to jest tak wazne jak slaski, krakowski, lwowski akcent.
      • rosjaiswiat1 Bracie, nie o to chodzi 11.07.20, 17:32
        Jak jest w Polsce, czy w Wielkiej Brytanii ja wiem doskonale, i wiem dlaczego jest tak, ani inaczej. Mnie bardziej interesuje, czy inni, mieszkajac w roznych krajach na swiecie, rowniez ciagle slysza, lub nie slyszam: nie jestes u siebie, wiec z tej racji, zdaniem mowiacych te slowa, ty masz mniej praw.


        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/pa/hf/j2ro/awnkSxzhPXyUPxp95X.jpg
        • boavista4 Re: Bracie, nie o to chodzi 11.07.20, 17:42
          Igor, nawet Krakus w warszawie nie jest u siebie, a Europa to mala prowincja. Co do Rosjan , w Polsce nie bylo sasiedzkiej wymiany miedzy naszymi nardodami. Potrzeba wysylac polskie dzieciaki na wakacje do Rosji, a rosyjskie do Polski. W Brazyli nie ma zadnych animozji miedzy naszymi ludzmi, ale kolorowi brazylijczycy nazywaja nas gringo. Znam Anglikow i Francuzow , ktorzy po latach przyjazni z brazyljczykami, sa przez nich sadzeni, traca majatki i wracaja do swoich ojczyzn. W Ameryce., na staraosc ludzie zaczynaja czuc obcosc Ameryki.
        • brat_kryzysa Re: Bracie, nie o to chodzi 11.07.20, 18:36
          U nas nawet bliźniacze miasta się nie lubią jak Gdynia i Gdańsk
          To nielubienie jest dość płytkie, sam byłem świadkiem jak jeden cwaniaczek zaczepił Ukraińca, nastawiał mu, ten go sprowadził na ziemię i poszli razem pić big_grin
    • j-k kwestia historii i obyczajow. 11.07.20, 18:01
      Zachod Europy jest obyty z imigrantami i nawet jesli ich sie tu nie lubi - to im sie pochodzenia nie wypomina.

      w bylych "Demoludach" jest inaczej - nei maja tradycji imigracji.

      w Niemczech Zachodnich (jak i w Anglii) zadnych uwag bys nie uslyszal.

      za to w Niemczech Wschodnich (bylej NRD) uslyszec je moglbys.
      • the-great-inuk Re: kwestia historii i obyczajow. 11.07.20, 19:00
        j-k napisał:

        >
        > w Niemczech Zachodnich (jak i w Anglii) zadnych uwag bys nie uslyszal.
        >
        ============================================

        Swego czasu wyraziłem się w pracy pochlebnie o architekturze portu szczecińskiego i ogólnie o architekturze miasta. Gwiazdowy układ ulic, podobnie jak w Paryżu. Francuski architekt... (Architektoniczne cacko - Wały Chrobrego)

        Jako kontrast opisałem architekturę portu Bremen jako wyłącznie przemysłową.
        "To po jakiego licha tu przyjeżdżałem, skoro Szczecin bardziej mi się podoba".
        Odszczekała "koleżanka"!
        • j-k apropo`s przebudowy Szczecina 11.07.20, 23:58
          the-great-inuk napisał:

          > Swego czasu wyraziłem się w pracy pochlebnie o architekturze portu szczeciński
          > ego i ogólnie o architekturze miasta. Gwiazdowy układ ulic, podobnie jak w Par
          > yżu. Francuski architekt... (Architektoniczne cacko - Wały Chrobrego)


          - bo przebudowe Szczecina pojektowal Szwajcar Hausmann - wczesniej projektowal przebudowe Paryza, a potem Berlina.
          • the-great-inuk Re: apropo`s przebudowy Szczecina 12.07.20, 10:42
            j-k napisał:

            > - bo przebudowe Szczecina pojektowal Szwajcar Hausmann - wczesniej projektowal
            > przebudowe Paryza, a potem Berlina.
            =========================================
            Dzięki...
            Widać, że jesteś oblatany w temacie.
            de.wikipedia.org/wiki/Hakenterrasse

            Od kilku lat grób burmistrza Hakena na Cmentarzu Centralnym jest znowu pielęgnowany.
            • obrotowy Re: apropo`s przebudowy Szczecina 12.07.20, 16:54
              the-great-inuk napisał:
              > Widać, że jesteś oblatany w temacie.


              nie w temacie, a w Szczecinie
              przyjezdzalem tam do siostry przez pare dekad, az w koncu tez wyladowala na Cmentarzu Centralnym

              - swoja droga jednym z piekniejszych w Polsce - bo w stylu czysto-niemieckim, czyli PARKOWYM.
              • the-great-inuk Re: apropo`s przebudowy Szczecina 12.07.20, 17:32
                obrotowy napisał:
                > przyjezdzalem tam do siostry przez pare dekad, az w koncu tez wyladowala na Cme
                > ntarzu Centralnym
                >
                > - swoja droga jednym z piekniejszych w Polsce - bo w stylu czysto-niemieckim, c
                > zyli PARKOWYM.
                ===========================================
                "A na co nam te drzewa" powiedziała stara baba z sąsiednich grobów. Podlewała drzewo koło naszego grobu kwasem, aby obumarło i nie trza by sprzątać liści!!!
    • the-great-inuk Re: Czy jestes u siebie? 11.07.20, 19:41
      rosjaiswiat1 napisał:

      gdy dochodzilo do malej sprzeczki,
      >
      =======================================>

      Za czasów PRL polska przeprowadzała w Iranie większe inwestycje.
      Rodacy tam chętnie jeździli, płace były dobre. Pożycie z Persami serdeczne.
      Tylko w razie wypadku słyszeli: "Gdybyś tu nie przyjeżdżał, tego wypadku by nie było"!

      Ot, co...
      • rosjaiswiat1 Re: Czy jestes u siebie? 11.07.20, 20:13
        the-great-inuk napisał:


        > Za czasów PRL polska przeprowadzała w Iranie większe inwestycje.
        > Rodacy tam chętnie jeździli, płace były dobre. Pożycie z Persami serdeczne.
        > Tylko w razie wypadku słyszeli: "Gdybyś tu nie przyjeżdżał, tego wypadku by
        > nie było"!


        To absolutnie inna sprawa. Polacy nie wybrali w tam tym czasie Iran (chociaz jestem pewien, ze Tobie chodzi o Irak) na swoj drugi dom, a tylko byli tam w delegacji. Wiec nie byli tam u siebie, bo ich domem byla Polska, a do Iraku pojechali, zeby cos zarobic.
          • rosjaiswiat1 Re: Czy jestes u siebie? 11.07.20, 20:46
            the-great-inuk napisał:


            > Chodzi mi o Persję!
            > Z Szachem Mohammadem Reza Pahlawi...

            Jesli jestes tego pewien, to nie mam zamiaru prostowac twoich slow. Wspolpraca gospodarcza PRL i Iranu nie byla zbyt ozywiona, w przeciwienstwie do wspolpracy z Irakiem, wiec myslalem, ze Tobie chodzi o Irak.
            • the-great-inuk Re: Czy jestes u siebie? 11.07.20, 21:13
              rosjaiswiat1 napisał:

              >
              > Jesli jestes tego pewien, to nie mam zamiaru prostowac twoich slow. Wspolpraca
              > gospodarcza PRL i Iranu nie byla zbyt ozywiona, w przeciwienstwie do wspolpracy
              > z Irakiem, wiec myslalem, ze Tobie chodzi o Irak.
              =======================================
              Swego czasu mieszkałem w akademiku z Persami. Ciekawe rzeczy opowiadali o rodakach w Persji.
              W recepcji każdy student musiał się wpisać w listę obecności. Między samymi perskimi wyczytałem jedno nazwisko: "Apfelbaum".
              Co z tego wynika?
              Ano, że i osoby bez korzeni perskich mieli okazję się dalej kształcić w Niemczech.
          • rosjaiswiat1 Re: Czy jestes u siebie? 11.07.20, 21:01
            berek_p napisał:

            > Też mieszkam na zachodzie. Ludzie fajni z wyjątkiem polaków. Taka ironia losu


            Zauwazyllem cos dziwnego w Polakach, mieszkajacych w Wielkiej Brytanii. Oni bardzo zle wypowiadaja sie o Anglikach, uwazaja ich za glupich i nierobow, a kraj, w ktorym mieszkaja, nienawidza z calego serca, ale do Polski wracac nie maja zamiaru. Rowniez Litwini maja podobny stosunek do Anglikow i Wielkiej Brytanii. Berek, czy Polacy w Kanadzie rowniez wypowiadaja sie zle o swoim nowym domie i o Kanadyjczykach, czy jednak, biorac pod uwage fakt, ze Kanada jest krajem emigrantow, zachowuja sie inaczej, niz w Wielkiej Brytanii?
            • boavista4 Re: Czy jestes u siebie? 11.07.20, 21:24
              moj sasiad niemiecki dyplomata, urodzony we Lwowie, przeszedl na emeryture, , wzial sobie za zone 3 brazylijke, kazda poprzednia zona zabierala mu fortune, do Niemiec nigdy nie wroci, w Brazyli ledwie go uratowali lekarze po postrzale w supermarkecie w Sao Paolu. Kocha Brazylie , ktora uwaza za kraj najbardziej skorupowany na swiecie, bez kultury, rozsyla codziennie tysiace e-maili przeciwko poprzeniemu rzadowi Luli, a o obecnym mowi zle.

            • the-great-inuk Re: Czy jestes u siebie? 11.07.20, 22:08
              rosjaiswiat1 napisał:

              >
              >
              > Zauwazyllem cos dziwnego w Polakach, mieszkajacych w Wielkiej Brytanii. Oni bar
              > dzo zle wypowiadaja sie o Anglikach, uwazaja ich za glupich i nierobow, a kraj,
              > w ktorym mieszkaja, nienawidza z calego serca,
              ==================================================
              To dlatego, że Angole nie są wystarczająco wdzięczni Polakom za ENIGMę i Polskich Pilotów w walce przeciw Hitlerowcom.

              Ot, co...

              A co było z samolotem Sikorskiego pod Gibraltarem także nie wiadomo.
              A że Churchill ze Stalinem się dogadali to inna sprawa...
              • rosjaiswiat1 Re: Czy jestes u siebie? 11.07.20, 22:16
                the-great-inuk napisał:

                > To dlatego, że Angole nie są wystarczająco wdzięczni Polakom za ENIGMę i Polski
                > ch Pilotów w walce przeciw Hitlerowcom.

                Ale to nie przeszkadza im mieszkac tu, i korzystac ze wszystkiego, co Wielka Brytania ma do zaoferowania.
                • rosjaiswiat1 the-great-inuk mam pytanie 11.07.20, 22:20
                  W poscie, ktorym otworzylem ten watek, zadalem pytanie:"Wiem, ze wielu z was rowniez nie mieszka w kraju ojczystym, i dlatego pytam: a czy wy sa u siebie, mieszkajac od wielu lat w kraju, ktory stal waszym nowym domem?"
                  Z tego co wiem, Ty miezkasz w Niemczech, i czy Ty jestes u siebie, w tym sensie, czy slyszales kiedys od Niemcow takie slowa, jakie ja czesto slyszalem, mieszkajac w Polsce:" nie jestes u siebie"
                  • the-great-inuk Re: the-great-inuk mam pytanie 11.07.20, 22:46
                    rosjaiswiat1 napisał:

                    > W poscie, ktorym otworzylem ten watek, zadalem pytanie:"Wiem, ze wielu z was ro
                    > wniez nie mieszka w kraju ojczystym, i dlatego pytam: a czy [b]wy sa u siebie[/
                    > b], mieszkajac od wielu lat w kraju, ktory stal waszym nowym domem?"

                    Większą część mego życia spędziłem w Niemczech, życia w Polsce sobie nie wyobrażam.

                    > Z tego co wiem, Ty miezkasz w Niemczech, i czy Ty jestes u siebie, w tym
                    > sensie, czy slyszales kiedys od Niemcow takie slowa, jakie ja czesto slyszalem
                    > , mieszkajac w Polsce:" nie jestes u siebie"


                    Patrz mój wpis o architekturze Szczecina i Bremen.
                    Mimo to jestem u siebie.
                    • rosjaiswiat1 Re: the-great-inuk mam pytanie 12.07.20, 20:15
                      the-great-inuk napisał:


                      > Patrz mój wpis o architekturze Szczecina i Bremen.

                      To jest calkiem co innego. Ja nie widze nic dziwnego w tym, ze ktos z "aborygenow" pyta przybysza: jesli tobie tu nie podoba sie, to co tu robisz?

                      > Mimo to jestem u siebie.

                      Wiec jestes w domu.
            • berek_p Re: Czy jestes u siebie? 12.07.20, 00:39
              Z tego co mi wiadomo, te osoby które kiedyś wyemigrowali do Kanady,nie chciały aby ich rodziny zamieszkały w Kanadzie. Surowy klimat i ciężar pracy, powoli tracili zdrowie.
              Nawet jeśli dorobili się ogromnych pieniędzy, często kosztem spokojnego źycia.
              To co odczuwasz mając kontakt z polakami, tkwi nie tylko z mentalnością ludzi,lecz także te problemy które towarzyszyły im w ojczystym kraju, zabierali ze sobą wyjeżdżając do innego kraju.
            • j-k raczej chyba nie, chociaz nie jestem pewien, bo... 12.07.20, 06:44
              > Berek, czy Polacy w Kanadzie rowniez wypowiadaja sie zle o swoim nowym domie i
              > o Kanadyjczykach, czy jednak, biorac pod uwage fakt, ze Kanada jest krajem emig
              > rantow, zachowuja sie inaczej, niz w Wielkiej Brytanii?


              tego nie wiem, bow Kanadzie nie bylem,
              ale przypuszczam, ze nie, bo :
              - bylem w USA i to zarowno na West End, jak i East End.

              wiekszosc Polakow tam mieszkajacych kocha Ameryke i niekiedy az do przesady.
              • mlody774 Re: raczej chyba nie, chociaz nie jestem pewien, 12.07.20, 16:25
                W południowych wschodnich Stanach USA jak twoje poglądy polityczne, moralne itd, zgadzają się z miejscowymi i po potwierdzeniu, ze się jest emigrantem i ze nie jest się z północy(chodzi o urodzenie a nie długi pobyt na północy), to potrafią podziękować za to ze się tutaj z nimi osiedliłeś. Nigdy nie spotkałem się z tym w innych częściach Stanów lub Europie.
                • j-k istotnie, 12.07.20, 17:01
                  mlody774 napisał:
                  Nigdy nie spotkałem się z tym w innych częściach Stanów lub Europie.


                  istotnie , slyszalem o tym.
                  nigdy na poludniu Stanow nie bylem , ale mam kumpla w Alabamie.
                  przeniosl sie tam z Californi i jest zadowolony.

                  polnoc USA - jest z otwarta na przybyszow, ale "anonimowa" - nikt sie Toba nie interesuje.

                  poludnie USA (jak mi kumpel wskazywal) jest takie troche "zasciankowe" i prowincjonalne, ale w pozytywnym znaczeniu tego slowa.

                  nadal istnieja tam kontakty miedzy-ludzkie i sasiedzi sie soba interesuja.

                    • j-k tosz jasne :) 12.07.20, 22:34
                      mlody774 napisał:
                      > Oczywiście, ze nie na Florydzie. Tam nawet jak jesteś Polakiem i spotkasz Polaka, to może nie mieć czasu dla ciebie.


                      Floryda - to nie "poludnie" USA (w jego politycznym i historycznym znaczeniu)

                      to takie Las Vegas + Bahama Beach smile
                • maksimum Re: raczej chyba nie, chociaz nie jestem pewien, 12.07.20, 17:07
                  mlody774 napisał:

                  > W południowych wschodnich Stanach USA jak twoje poglądy polityczne, moralne itd
                  > , zgadzają się z miejscowymi i po potwierdzeniu, ze się jest emigrantem i ze ni
                  > e jest się z północy
                  ---------------
                  Chyba nie piszesz o Florydzie,ktora zostala zaludniona przez NY/NJ/Penn.
    • eva15 Re: Czy jestes u siebie? 12.07.20, 00:05
      rosjaiswiat1 napisał:

      > W jednej z dyskusje mnie bylo wskazano, ze nie jestem u siebie, chociaz mowa sz
      > la o tym, ze pisze na polskim forum, a nie na rosyjskim, i to mnie przypomnialo
      > , ze mieszkajac przez kilkanascie lat w Polsce, majac juz obywatelstwo polskie,
      > ja caly czas slyszalem w roznych miejscach - nie jestes u siebie. Tak mowili d
      > o mnie urzednicy, tak mowili w sklepie, gdzie zwracalem na cos uwage, tak mowil
      > i i sasiedzi, gdy dochodzilo do malej sprzeczki, chcociazby o miejsce dla samoc
      > hodu. Obecnie mieszkam w Wielkiej Brytanii, i chociaz tu mieszkam tak samo dlu
      > go, jak w Polsce, nigdy nie uslyszalem, zeby ktokolwiek, czy gdziekolwiek do mn
      > ie mowili - nie jestes u siebie.
      > Wiem, ze wielu z was rowniez nie mieszka w kraju ojczystym, i dlatego pytam: a
      > czy wy sa u siebie, mieszkajac od wielu lat w kraju, ktory stal waszym nowym do
      > mem?
      >

      Zawracanie głowy. Bycie u siebie to wspólna historia, język, kultura, religia, groby przodków, piosenki i bajki dla dzieci, szkoła i lektury szkolne, literatura, film i szerzej sztuka, to wspólne rozumienie kodów kulturowych - np. dowcipów i porzekadeł.
      Zaden emigrant w 1. pokoleniu z powyższych względów nie jest u siebie i żaden Anglik/Niemiec/Francuz etc. za takiego go nie uznaje. Jedni - jak Polacy- mówią o tym swoim obcokrajowcom otwarcie, inni - jak obywatele państw zachodnich - stosują bardziej subtelne metody, bo otwartość już dawno wybito im z głowy.

      Tam, gdzie nie masz korzeni w ziemi, to nie jest twoja ziemia. To wymaga czasu, by przesadzone drzewo dobrze się na innej glebie zakorzeniło, trwa co najmniej 1 pokolenie. No i wymaga dobrej woli przybyszów/imigrantów - i tu jest problem, bo dalece nie wszyscy chcą zapuszczać korzenie tam, gdzie się osiedlili. Dla wielu współczesnych imigrantów to podbój terytorialny, a nie chęć zapuszczenia korzeni na cudzej ziemi. Wg nich ta ziemia ma być ich własną z ich kodem kulturowym.
      • rosjaiswiat1 Czyli co,Ewa... 12.07.20, 00:29
        Wyglada mnie na to, ze dla Ciebie jest czyms normalnym, ze powiedzmy Ty powinnas miec mniej praw, z racji tego, ze jestes emigrantem w 1 pokoleniu, a miejsce dla Twojego samochodu znajdzie sie dopiero wtedy,gdy ci kto sa u siebie zaparkuja swoje. A pracownik Urzedu Skarbowego moze olac Twoje prawo, bo Ty nie u siebie.
        Prawdopodobnie Ty nie zalapala o co mnie chodzi. Czy czlowiek jest u siebie, czy nie u siebie,to wylacznie jego sprawa i nic do tego nie ma sprzedawca, ktory probuje wcisnac mu smiedzacy kawal schabu.
        • the-great-inuk Re: Czyli co,Ewa... 12.07.20, 10:52
          rosjaiswiat1 napisał:

          > Wyglada mnie na to, ze dla Ciebie jest czyms normalnym, ze powiedzmy Ty powinna
          > s miec mniej praw, z racji tego, ze jestes emigrantem w 1 pokoleniu, a miejsce
          > dla Twojego samochodu znajdzie sie dopiero wtedy,gdy ci kto sa u siebie zaparku
          > ja swoje. A pracownik Urzedu Skarbowego moze olac Twoje prawo, bo Ty nie u sieb
          > ie.
          > Prawdopodobnie Ty nie zalapala o co mnie chodzi. Czy czlowiek jest u siebie, cz
          > y nie u siebie,to wylacznie jego sprawa i nic do tego nie ma sprzedawca, ktory
          > probuje wcisnac mu smiedzacy kawal schabu.
          ==========================================>
          Eva mówiła o Turkach, którzy mieszkają w demokratycznych Niemczech ale głosują na swego dyktatora.
          I co im zrobisz? Turcja nie należy do Zjednoczonej Europy a mimo to w Niemczech żyje kilka mil. Turków.
          • rosjaiswiat1 Re: Czyli co,Ewa... 12.07.20, 20:13
            the-great-inuk napisał:

            > Eva mówiła o Turkach,....

            Ale ja nie pytalem o to, jak Turcy czuja sie w Niemczech. Moje pytanie bylo calkiem inne, i mnie chodzilo o to, czy powiedzmy ona osobiscie slyszala od Niemcow slow, ze ona nie jest u siebie.
        • the-great-inuk Re: Czyli co,Ewa... 12.07.20, 11:49
          rosjaiswiat1 napisał:


          > Prawdopodobnie Ty nie zalapala o co mnie chodzi. Czy czlowiek jest u siebie, cz
          > y nie u siebie,to wylacznie jego sprawa i nic do tego nie ma sprzedawca, ktory
          > probuje wcisnac mu smiedzacy kawal schabu.
          ===========================================
          Niemieckie Turki głosujące na Erdogana, uważają, że są u siebie. A ja uważam, że nie są!
          To niedobitki armii tureckiej spod Wiednia.
          Na nowo się sortują.
        • boavista4 Re: Czy jestes u siebie? 12.07.20, 02:27
          Czy jestem u siebie,
          Zauwazylem ze w wielu krajach Ameryki Poludniowej jezeli jestem samotny na przystanku autobusowym, autobus nie zatrzyma sie bo jestem gringo. W Brazyli i USA kiedy krytykuje cos spotykam sie z komentarzem - to po co tu siedzisz. Kiedy odwiedzilem z synem Europe , europejczycy wiedzieli ze jestem z Europy , a syna od razu rozpoznawali jako Amerykanina.
          Najbardziej ubawil mnie Rosjanin na Brighton Beach ktory po paru minutach rozmowy skomentowal - jestes z Rosji, co ty tu robisz! Moj rosyjski jest zly, a wiec bardzo mnie to podnioslo na duchu.
          W Europie zawsze zdawalem sobie sprawe ze nie jestem jednym z nich, oni mieli inna tradycje, moj sluch jest zly, poprostu nie bede nigdy mowic jak Wiedenczyk, czy Berlinczyk, ale oni zawsze byli bardzo przyjazni i pomocni . Moja rodzina pochodzi ze Lwowa i po wojnie mieszka pod Krakowem, Choc minelo 85 od osiedlenia sie moich przodkow pod Krakowem, nasi sasiedzi traktuja nas jak obcych. A wiec ja czuje sie zadowolony tam gdzie nie ma klopotow, a dom to jest cos gdzie zgromadzilismy duzo starych gratow do ktorych lubimy wracac , gdzie znamy ludzi , ktorzy sa przyjazni, gdzie jest nasza rodzina. Przeciez nawet nasze dzieci w chwili zlosci moga nam nagadac i wtedy nasza zlosc nie ma granic ale w koncu sobie wybaczamy.
          Jeszcze jedno , kiedy jestem w Polsce albo w Rosyjskim otoczeniu to z daleka wypowiedziane slowo dociera do moich uszu. W Amerykanskim metrze nie rozumie zapowiedzi z glosnikow , wtedy pytam sie rodowitych Amerykanow o ich tresc. Oni tez nie rozumieja. W Ameryce kazdy mowi swoim akcentem. a zrozumiec murzynow z poludnia, Australijczykow, Afrykanow, Karaibow, Hindusow, a nawet Anglikow moze sprawic klopot dla amerykanskiego ucha,.
          • maksimum NYC-moje miasto. 12.07.20, 04:39
            Na poczatku jak mowilem z akcentem,to jakas baba sie odgrazala,ze wysle mnie spowrotem do Czech.
            Moj akcent nie jest polski,taki troche szorstki,moze niemiecki.Ludzie bardzo roznie zgaduja.
            Jestem wysoki blondyn o niebieskich oczach,dobrze zbudowany i porywczy troche,wiec ludzie powstrzymuja sie od uwag pod moim adresem.
            Nawet jak wracam do Polski na wakacje to ludzie od razu wyczuwaja,ze nie mieszkam na stale w Polsce,wlasnie po zachowaniu i akcencie.
            W Niemczech bylem bardzo dobrze traktowany,ale moj niemiecki byl slabiutki i wybralem USA.
            W NYC bardzo wielu ludzi mowi z akcentem i nikt nikomu na to nie zwraca uwagi,zreszta akcent nowojorski jest calkiem inny niz w innych rejonach kraju i latwo rozpoznawalny.
            Pojechalem pierwszy raz na poludnie i uslyszalem taki akcent albo jeszcze bardziej pokrecony.
            Owszem zrozumialem ich ale zdziwienie bylo potezne.

            www.youtube.com/watch?v=ZsrluT3xZ2I
            Teraz specjalnie takie filmiki lubie ogladac i staram sie zaciagac jak oni.

            PS. Pytanie dla tych co znaja angielski. Ile z tego zrozumiecie bez CC. Ci ktorzy dobrze znaja angielski pewno zauwaza ,ze CC tez czesto przeklamuje,bo ich akcent jest tak smieszny.
            • amg10 Re: NYC-moje miasto. 12.07.20, 17:09
              maksimum napisał:

              > Na poczatku jak mowilem z akcentem,to jakas baba sie odgrazala,ze wysle mnie sp
              > owrotem do Czech.

              Daj se spokoj, nie sluchaj kazdej baby bo zle na tym wyjdziesz.
              • maksimum Re: NYC-moje miasto. 12.07.20, 19:59
                amg10 napisał(a):

                > maksimum napisał:
                >
                > > Na poczatku jak mowilem z akcentem,to jakas baba sie odgrazala,ze wysle m
                > nie sp
                > > owrotem do Czech.
                >
                > Daj se spokoj, nie sluchaj kazdej baby bo zle na tym wyjdziesz.
                ------------
                Pracowalem w uslugach i musialem jej sluchac. Wiesz jak to jest klient nasz pan.
                Odgryzlem sie jej niezle i doniosla na mnie do kierownictwa. Zadnych konsekwencji nie bylo bo baba nie miala racji. Teraz nawet mysle,ze moze chciala mnie w ten sposob poderwac.

      • the-great-inuk Re: Czy jestes u siebie? 12.07.20, 11:00
        www.ostsee.de/fischland-darss-zingst/wo-de-ostseewellen.html
        eva15 napisała:

        >
        > Zawracanie głowy. Bycie u siebie to wspólna historia, język, kultura, religia,
        > groby przodków, piosenki i bajki dla dzieci, szkoła i lektury szkolne, literatu
        > ra, film i szerzej sztuka, to wspólne rozumienie kodów kulturowych - np. dowci
        > pów i porzekadeł.
        ==========================================
        https://www.ostsee.de/fischland-darss-zingst/wo-de-ostseewellen.html
      • the-great-inuk Tu jest pies pogrzebany! 12.07.20, 11:06
        eva15 napisała:
        No i wymaga dobrej woli przybyszów/imigrantów - i tu jest probl
        > em, bo dalece nie wszyscy chcą zapuszczać korzenie tam, gdzie się osiedlili. Dl
        > a wielu współczesnych imigrantów to podbój terytorialny, a nie chęć zapuszczen
        > ia korzeni na cudzej ziemi. Wg nich ta ziemia ma być ich własną z ich kodem ku
        > lturowym.
        ======================================
        Tu jest pies pogrzebany!
        • the-great-inuk Re: Tu jest pies pogrzebany! 12.07.20, 15:57

          Deutschlandfunk 12.07.2020, 13:30 Uhr pisze:
          Zwischentöne
          Musik und Fragen zur Person
          Die Schauspielerin Renan Demirkan im Gespräch mit Michael Langer
          =========================================
          Uskarża się, że ludzie nazywają ją: „Turecka aktorka”

          Mój Boże! W jakich czasach my żyjemy?

          Turków nie wolno nazywać Turkami.
          Murzynów nie wolno nazywać Murzynami.
          Jak jest z Polakami? Wolno Polaków nazywać Polakami?
          • the-great-inuk Re: Tu jest pies pogrzebany! 12.07.20, 16:19
            the-great-inuk napisał:

            > Mój Boże! W jakich czasach my żyjemy?
            >
            > Turków nie wolno nazywać Turkami.
            > Murzynów nie wolno nazywać Murzynami.
            > Jak jest z Polakami? Wolno Polaków nazywać Polakami?
            ========================================>
            Swego czasu Żydzi w Rosji Carskiej uskarżali się, że ludzie nazywają ich "Żydami".
            Niezwykle oświecona Caryca Rosyjska, z niemieckim korzeniami i polskim kochankiem, wydała dekret nakazujący nazywanie Żydów Jewrejami.
            • j-k istotnie :) 12.07.20, 17:04
              the-great-inuk napisał:
              > Niezwykle oświecona Caryca Rosyjska, z niemieckim korzeniami i polskim kochanki
              > em, wydała dekret nakazujący nazywanie Żydów Jewrejami.


              istotnie tak bylo, - ale okreslenie Żyd (jako obelga) - do dzis w Rosji pozostalo.
                • j-k Re: istotnie :) 12.07.20, 22:40
                  the-great-inuk napisał:
                  > Dzięki.


                  pamietam jak przy mnie jeden Rosjanin powiedzial mi o drugim Rosjaninie: - ale Zyd !

                  nie rozumialem o co mu chodzi - wiec spytalem o wyjasnienie

                  no Zyd - bo sku*wysyn i skapiec.

                  ERGO: - ukryte poklady antysemityzmu sa w Rosji takie same - jak w Polsce.
    • jorl Re: Czy jestes u siebie? 12.07.20, 19:18
      rosjaiswiat1 napisał:

      > Zauwazyllem cos dziwnego w Polakach, mieszkajacych w Wielkiej Brytanii. Oni bar
      > dzo zle wypowiadaja sie o Anglikach, uwazaja ich za glupich i nierobow, a kraj,
      > w ktorym mieszkaja, nienawidza z calego serca, ale do Polski wracac nie maja z
      > amiaru. Rowniez Litwini maja podobny stosunek do Anglikow i Wielkiej Brytanii.

      Acha? Igor, przeciez dokladnie to samo o Anglikach czytalem u Ciebie! Ze sa nierobami, leniami itd.
      Nagle zmieniles poglad? Zadziwiajace.
      I sie zgadza ze tak Polacy, Ostblokowcy ogolnie widza Anglikow. U mnie uwazaja Niemcow za hitlerowcow, slyszalem ze Anglikow za kolonizatorow ktorzy kiedys pokradli bogactwa z koloni i dlatego dobrze z tych zapasow i teraz jeszcze zyja.
      Oczywiscie dodam ze durnie uwazaja. Bo z samego PKB/glowe widac ze Anglicy sa mniej leniwie i glupi jak np. Polacy. Bo Polska ma duzo nizszy PKB/leb.
      I PKB w Angli tworza glownie wlasnie Anglicy. Bo zarabiaja wiecej jak naplywowi przez unijne mozliwosci Ostblokowcy bo Ostblkowcy jak juz pracuja to srednio rzecz biorac w prymitywnych zawodach, male zarobki maly ich PKB, i srednio rzecz biorac wiecej biora socjali, unijne prawa jak wiadomo, jak Anglicy
      A ci co wiecej zarabiaja tworza wiecej PKB przeciez.

      rosjaiswiat1 napisał:

      > Wyglada mnie na to, ze dla Ciebie jest czyms normalnym, ze powiedzmy Ty powinna
      > s miec mniej praw, z racji tego, ze jestes emigrantem w 1 pokoleniu, a miejsce
      > dla Twojego samochodu znajdzie sie dopiero wtedy,gdy ci kto sa u siebie zaparku
      > ja swoje.

      Z samochodem to u mnie Niemiec z Niemcem o miejsce za lby sie tez bierze. Widywalem.

      >A pracownik Urzedu Skarbowego moze olac Twoje prawo, bo Ty nie u sieb
      > ie.

      A to co innego. A wiec ja twierdze ze urzednicy w Anglii tak jak i w Niemczech stosuja dokladnie te same prawa do petentow jak tak wlasnie prawo jest skonstruowane.
      Tutaj bym odroznil
      1. imigrantow z juz obywatelstwem tego kraju,
      2. imigrantow do unijynch krajow jak Anglia na prawach unijnych czyli majacych (juz bo chyba troche czasu musi uplynac?) takie same prawa jak tubylcy
      3. Imigrantow do krajow gdzie nie sa jak w Unii zrownani z prawami kraju

      I teraz moga byc dla kazdy z tych grup inne prawa w stosunku do tubylcow z dziada pradziada za wyjatkiem ludzi z Pkt.1. Ci z Pkt.1 maja te same prawa jak tubylcy i napewno i w Urzedzie Skarbowym i np. w socjalu.

      Co do pkt2 juz moze byc roznie. Ogolnie ze wzgledu na Unie imigranci maja te same prawa ale moze byc ze nie od razu po przyjezdzie a np. po 5 latach tam pobytu.
      Co do Pk3 naturalnie maja rozne prawa, wlacznie z wyrzuceniem ich z kraju. Masz cos przeciw drogi Igorze do tego wlasnie? Ja np. nie.

      Ale ciekawe jest co innego. Jak wiadomo Brexit bedzie i to albo twardy albo zblizony do twardego. i Polacy, Ostblokowcy i OK wszyscy z krajow unijnych tez przesuna sie z Pkt.2 do Pkt.3. Tak slychac coraz bardziej. Co z Toba Igor bedzie? Chyba obywatelstwa angielskiego nie masz a wtedy w Pkt.3 wpadasz mysle.
      Stad ten Twoj problem z Urzedem Skarbowym? Juz tam Brexit zaczynaja nie czekajac do 31.12.20?
      • rosjaiswiat1 Jorl, cos Tobie pokrecilo 12.07.20, 20:06
        jorl napisał:

        > Acha? Igor, przeciez dokladnie to samo o Anglikach czytalem u Ciebie! Ze sa nie
        > robami, leniami itd.

        Wskaz mnie ten post, w ktorym ja tak pisalem. Jesli kiedykolwiek podobne slowa moje padli, to tylko jako przyklad, jak Polacy odzywaja sie o Anglikach.

        > Nagle zmieniles poglad?

        Czlowiek moze zawsze zmienic swoje zdanie, oczywiscie jesli nie jest oslem. Ale akurat w tym przypadku ja zdanie nie zmienialem - ja nie uwazam Anglikow za leni i nierobow, chcociaz na okraglo slysze to od Polakow.

        > Z samochodem to u mnie Niemiec z Niemcem o miejsce za lby sie tez bierze. Widy
        > walem.

        Czy padaja wtedy argumenty, ze nie jestes u siebie?

        > Stad ten Twoj problem z Urzedem Skarbowym? Juz tam Brexit zaczynaja nie czekaja
        > c do 31.12.20?

        Jorl, ja nie ma zadnych problemow z Urzedem Skarbowym w UK. Pisalem o tym, ze takie slowa padali nie raz do mnie w polskim urzedzie skarbowym, chociaz mialem juz obywatelstwo polskie.
        Cos mi sie wydaje, ze Ty dyskutujesz sam z soba, bo z tego co napisales, nie wynika, ze Ty cokolwiek zala[pales z tego, co ja napisalem.
        • jorl Re: Jorl, cos Tobie pokrecilo 12.07.20, 20:25
          rosjaiswiat1 napisał:


          > Wskaz mnie ten post, w ktorym ja tak pisalem. Jesli kiedykolwiek podobne slowa
          > moje padli, to tylko jako przyklad, jak Polacy odzywaja sie o Anglikach.

          Nie bede szukal przeciez, olewam, dyskusje zakonczylismy przed kilku laty tak naprawde. Ale tak twierdziles. Wlasnie jak masowo twierdza Polacy i inni Ostblokowcy. Inny nie jestes Igor, jestes dokladnie taki sam Ostblokowiec wiec i tak samo sadzisz. O Anglikach, to jasne.

          Ale pamietam jak pisales o premier May Tereska, o premierze Johnsonie Boryska, krolowej Elka, dosyc obrazliwie uwazam ale Ostblokowo, to wiem. To sie laczy z okresleniami glupi leniwi Anglicy itd.
          A moze juz nagle o premierze Johnson nie bedziesz pisal Boryska? A po nazwisku? No jak i tu zmieniles zdanie? Brexit na horyzoncie i zaczynasz Boryske, Elke, Tereske doceniac? Ze nie tacy glupi jak myslales do niedawna?

          > Jorl, ja nie ma zadnych problemow z Urzedem Skarbowym w UK. Pisalem o tym, ze t
          > akie slowa padali nie raz do mnie w polskim urzedzie skarbowym, chociaz mialem
          > juz obywatelstwo polskie.

          Acha? Przeciez wyjechales z Polski do Angli zaraz po wejsciu Polski do Unii w 2004r. Czyli jakiekolwiek problemy jakie miales w Polsce w Urzedzie Skarbowym to byly przed kilkunastu laty. A wiec w Polsce urzedy sie zmienily uwazam. Chociaz czort wie, nie interesuje mnie to.
          Przewidujesz problemy znowu bo do Polski ze wzgledu na Brexit wracasz niedlugo? To moze bedziesz je mial, tak naprawde nie wiem, fakt.
          Chociaz Ostblok immigrantow brac nie chce wiec moze i tak tam dalej jest, faktycznie. Mimo unijnego troche szlifu.

          > Cos mi sie wydaje, ze Ty dyskutujesz sam z soba, bo z tego co napisales, nie wy
          > nika, ze Ty cokolwiek zala[pales z tego, co ja napisalem.


          Zalapalem doskonale Igor. Tylko fakt skrecilem na Brexit bo to nasz ze tak powiem temat od tych 2 lata na ktory od czasu do czasu wymieniamy uwagi. Moze Tobie ten temat nie pasuje?
          • rosjaiswiat1 Re: Jorl, cos Tobie pokrecilo 12.07.20, 20:43
            jorl napisał:


            > Nie bede szukal przeciez, olewam, dyskusje zakonczylismy przed kilku laty tak n
            > aprawde. Ale tak twierdziles.

            Nigdy tak nie twierdzilem, i nie moglem twierdzic, wiec albo odszczekaj, albo przedstaw dowody.

            > Ale pamietam jak pisales o premier May Tereska, o premierze Johnsonie Boryska,
            > krolowej Elka, dosyc obrazliwie

            Ironia dla Ciebie jest zbyt trudna dla zrozumienia.


            > A moze juz nagle o premierze Johnson nie bedziesz pisal Boryska?

            Bede, bo ja go uwielbiam, i nazywajac go zdrobnialo z rosyjskiego Boryska, wyrazam w ten sposob swoja sympatie do niego.


            > No jak i tu zmieniles zdanie? Brexit na horyzoncie i zaczynasz Boryske, Elke,
            > Tereske doceniac? Ze nie tacy glupi jak myslales do niedawna?

            Ty naprawde masz jakies kompleksy na punkcie wlasnego pochodzenia, i dlatego swoje przenosisz na innych.
            >

            >A wiec w Polsce urzedy sie zmienily uwazam. Chocia
            > z czort wie, nie interesuje mnie to.

            Nie chodzi o Urzedy, a tylko o ludzi. To nie urzedy do mnie mowili, ze nie jest u siebie, a tylko kokretne osoby.

            > Przewidujesz problemy znowu bo do Polski ze wzgledu na Brexit wracasz niedlugo?

            Ty masz jakis problem z tym Brexitem. Ja juz od wielu lat mam swoj status w UK uregulowany, wiec Brexit dla mnie nie znaczy absolutnie nic.

            > tak naprawde nie wiem, fakt.

            Ty wiele czego nie wiesz, ale to nie moj problem.


            > Zalapalem doskonale Igor.

            Nie bardzo to widac.

            Tylko fakt skrecilem na Brexit bo to nasz ze tak powi
            > em temat od tych 2 lata na ktory od czasu do czasu wymieniamy uwagi. Moze Tobie
            > ten temat nie pasuje?

            Pasuje jak najbardziej, tylko naprawde nie wiem co Ty mozesz napisac na ten temat sensownego. Przeciez Ty nic o tym nie wiesz.
        • rosjaiswiat1 Tak juz Jorl ma :-) 14.07.20, 18:32
          brat_kryzysa napisał:

          > Ale ty pierdolisz ,

          Bo to jest taka stara pierdola smile

          > choć trzeba często przyznać ci rację

          A to tylko w tym przypadku, gdy on opisuje bron rosyjska, wiedze o ktorej czerpie z for rosyjskich. W sumie nic zlego w tym nie ma, ale Jorl za kazdym razem pisze tak, jakby on posiada wylacznosc na wiedze w tym temacie, chociaz ja za kazdym razem usmiecham sie do siebie, bo wszystko co on pisze, praktycznie slowo w slowo powtarzano za tym, co pisza rosyjskie forumowicze.
    • bywszy2 Re: Czy jestes u siebie???+ 12.07.20, 19:26
      rosjaiswiat1 napisał:

      > W jednej z dyskusje mnie bylo wskazano, ze nie jestem u siebie, chociaz mowa sz
      > la o tym, ze pisze na polskim forum, a nie na rosyjskim, i to mnie przypomnialo
      > , ze mieszkajac przez kilkanascie lat w Polsce, majac juz obywatelstwo polskie,
      > ja caly czas slyszalem w roznych miejscach - nie jestes u siebie.

      zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz
      Prosze pana,jestesmy obydwoje z tego samego gniazda.
      Ale nie z tej samej polki.
      Nie bede panu objasnial.
      pan to ma we krwi - antyjewriejkost`.
      To sie przejawia we wszystkich fibrach panskiego istniectwa.
      Kiedys ja jako pionier i komsomolec przezywalem to z bolem.
      Teraz jest inaczej:mam i pana i panskich wspoluczestnikow oraz panskie poglady gleboko w ...!
      Dowiedzialem sie wiele o jewriejstwie.Dowiedzialem sie wiele o naszej(jewriejskoj) i o waszej(min.panskiej) prawdziwej przeszlosci.
      I moge stwierdzic,ze absolutnie nie macie powodow by wykazywac wasza wyzszosc nad nami.
      A czesto bywalo i odwrotnie.
      Prawde powiedziawszy,jestem stronnikiem oceniania czlowieka wg,tego co on soba przedstawia,a nie wedlug tego jakim czlonkiem go robiono.
      Teraz czy sie jest u siebie czy nie:
      pan to doswiadczyl?
      To jest cenne doswiadczenie!
      Czesto prowadzi to do zrozumienia roznych losow.
      Ale jak widac,pan sie niczego nie nauczyl.
      W zwiazku z tym pragne przypomniec panu rzecz jedna:
      Kiedys zawzse konczac poslanie na forum swiat,oswiadczal pan bunczucznie:
      Tam gdzi Rosjanin,tam Rosja. - myslal pan o sobie i panskim kumplu archeologu,niekiem pijaku mongolczyku.
      Probowal pan rowniez te dewize uzyc na forum rosyjskim.
      Rosjanie krotko i zdecydecydowanie oswiadczyli panu:
      Tam,gdzie Rosja,tam Rosjanie.
      Madrzy ludzie zyja w tej Rosji.
      Dopieklo to pana.
      I pan przestal byc bunczuczny.I nie uzywa juz pan tego zawolania,godnego Ilji Muromca(chociaz jak juz historia niesie,on Rosjaninem nigddy nie byl)
      A pan zdaje sie z terenow bywszej Rusi Kijowskiej.
      Z panskim nastawieniem i tam teraz bylby nie u siebie.
      Wiele takich jak pan jest obecnie nie u siebie.
      I umieraja na obczyznie.
      Z przykroscia musze pana powiadomic:
      • bywszy2 Re: P.S+ 12.07.20, 19:37
        Przykro,ale tak sie to wszystko nieslawnie konczy:
        No i zbieg okolicznosci:
        Хрущев был обнаружен мертвым 18 июня в своем доме на Род-Айленде. О смерти сообщил его друг Гэри Пауэрс, сын того летчика, чей самолет в 1960 году был сбит над СССР.
        • bywszy2 Re: P.S2+ 12.07.20, 19:52
          W Polsce do pewnego czasu bylem u siebie.
          W 1967 okazalo sie,ze nie.
          A nie tak dawno dowiedzialem sie z polskich zrodel,ze amatorzy wyznania katolickiego takich jak ja wyprawili na tamten swiat' miedzy 200 000 a 300 000.
          Bo sie okazalo,ze nie byli u siebie.
          • brat_kryzysa Re: P.S2+ 13.07.20, 23:31
            "Twoi" przodkowie równo w tym uczestniczyli, z napletkiem zabrali ci rozum, przynosisz hańbę, i produkuj się dalej, do Aszkenazi ci daleko popluczyno
            • bywszy2 Re: braciszku idioty+ 14.07.20, 01:19
              brat_kryzysa napisał:

              > "Twoi" przodkowie równo w tym uczestniczyli, z napletkiem zabrali ci rozum, prz
              > ynosisz hańbę, i produkuj się dalej, do Aszkenazi ci daleko popluczyno
              >

              zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz
              widac,ze panu z lepeny napletek usuneli.
              I taki glupi ... swiatu sie objawil.
              Ze takich ... synow mordercow szmalcownikow na Wolyniu do konca nie ukatrupili?
              • bywszy2 Re: bratku+ 14.07.20, 08:09


                > brat_kryzysa napisał:
                >
                > > "Twoi" przodkowie równo w tym uczestniczyli, z napletkiem zabrali ci rozum, przynosisz hańbę, i produkuj się dalej, do Aszkenazi ci daleko popluczyno
                > >

                > zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz
                Ten mój napletek chyba ci na łeb nałożyli - całkiem żeś o...jal!
    • rosjaiswiat1 Sprecyzuje swoje pytanie 12.07.20, 19:56
      Widze, ze wiekszosc forumowicze sugeruje sie pytaniem, ktore widnieje sie w tytule watku.
      otoz, ja nie pytam was o to, czy wy osobiscie czujecie sie w waszym nowym domy jak u siebie. Ja pytam was o to, czy wasi sasiedzi, czy pracownicy roznych urzedow, sklepow nie mowia do was: "Nie jestes u siebie", gdy wy chcecie takich samych praw, jak i rdzenna ludnosc.
      Ja osobiscie slyszalem wiele razy takie slowa;
      - mowil tak do mnie sasiad, gdy chcial on probowal uniemozliwic zaparkowac samochod pod blokiem, twierdzac, ze wkrotce ma wrocic z zakupow jego zona, i on chce, zeby ona zaparkowala sie akurat tu. na moja uwage, ze to jest akurat naprzeciwko mojej kladki schodowej, a on mieszka w sasiedniej, gdzie sa rowniez wolne miejsca, on mnie odpowiedzial: "Nie jestes u siebie, wiec nie bedziesz wskazywac, gdzie mam zaparkowac swoj samochod".
      - mowil tak do mnie i sprzedawca w sklepu miesnym, gdy ja poprosilem o inny kawalek schabu, bo ten co on mnie zwazyl nie jest swiezy i smierdzi.
      - rowniez w Urzedzie Skarbowym zdarzylo sie mnie uslyszac, ze nie jestem u siebie, wiec nie mam prawa im wskazywac, jak oni powinni pracowac.
      • maksimum Re: Sprecyzuje swoje pytanie 12.07.20, 20:14
        rosjaiswiat1 napisał:

        > Widze, ze wiekszosc forumowicze sugeruje sie pytaniem, ktore widnieje sie w tytule watku.
        > otoz, ja nie pytam was o to, czy wy osobiscie czujecie sie w waszym nowym domy
        > jak u siebie. Ja pytam was o to, czy wasi sasiedzi, czy pracownicy roznych urze
        > dow, sklepow nie mowia do was: "Nie jestes u siebie", gdy wy chcecie takich sam
        > ych praw, jak i rdzenna ludnosc.
        > Ja osobiscie slyszalem wiele razy takie slowa;
        ----------------
        Ja spedzilem troche czasu w Anglii,Szwecji,Niemczech i USA i wszedzie bylem dobrze traktowany.
        To zalezy od postawy czlowieka. Ja nie dam sobie w kasze dmuchac i ludzie to wyczuwaja.
        Jak mnie w sklepie facet daje nie to co chce,to wychodze i ide do inego sklepu. Jak mnie sie mechanik samochodowy nie podoba,to tam juz wiecej nie jezdze.
        Jak mnie sie lekarz nie podoba,to juz do niego nie ide.
        Wyraznie mowie czego chce i nie akceptuje dziadostwa.
    • jorl Re: Czy jestes u siebie? 13.07.20, 13:24
      rosjaiswiat1 napisał:

      > jorl napisał:

      > > Ale pamietam jak pisales o premier May Tereska, o premierze Johnsonie Bo
      > ryska,
      > > krolowej Elka, dosyc obrazliwie
      >
      > Ironia dla Ciebie jest zbyt trudna dla zrozumienia.

      No to mamy Twoje wyrazanie sie o angielskim premierze:

      forum.gazeta.pl/forum/w,154812,169331787,169331787,Czy_brexit_show_dobiega_konca_.html#p169333878

      rosjaiswiat1 napisał:

      > lecavalier2 napisał:
      >
      > > Albo coś Ci się przesłyszało z tą May albo ona sama nie wie co mówiła (dr
      > ugi wa
      > > riant jest jak najbardziej
      > > możliwy bo ona nie wyglądała na kompetentną w jakimkolwiek zakresie).
      >
      > Zgadza sie, to drugi wariant jest prawidlowy, Tereska rzeczywiscie chciala zrow
      > nac migrantow z Unii z reszta swiata. Oczywiscie brytyjscy przedsiebiorcy uznal
      > i to za wielka glupote. I dzis, chyba, juz tylko jorl pamieta o tym, co gadala
      > May smile

      Tutaj z innym Ostblockowcem, leca2, bedacym tez w WB podbijales pileczke, szydzac z premiera Anglii. Jesli wedlug Ciebie nawet premier Anglii jest glupkowaty, a raczej premier musi byc jeden z madrzejszych Anglikow bo nie bylby premierem, a wiec cale stada Anglikow musi byc juz napewno glupowatych.

      rosjaiswiat1 napisał:


      > Wszystko zalezy od tego, w jakiej sytuacji bedzie znajdowac sie brytyjska gospo
      > darka. Mozliwosc przedluzenia Unia daje, a Jonson wiecej gada, niz robi.Jesli
      > ty rzeczywiscie sledzisz za tym, co gadal Boriska wczesniej, to on grozil sie
      > wyprowadzic Uk z Unii bez zadncyn umow, a jednak zgodzil sie potulnie na to, co
      > uzgodnila May z jewrokomisarami.

      Twoj Boriska naprawde wiecej gada jak robi? Znowu to Twoje Ostblockowe wywyzszanie sie nad premieram WB czyli na Anglikami. Czyli Anglicy w stosunku do Ciebie drogi Ostblockowcu glupsi od Ciebie.

      Dodam ze tak samo Twoja drogi Igorze wieksza madrosc czysto Ostblockowska jest i nad komisarzami Unijnymi. Juz nie tylko Anglicy sa od Ciebie, Ostblockowca glupsi ale tez europejscy politycy.


      Nastepny cytat drogi Igorze:
      rosjaiswiat1 napisał:

      > Jutro oficjalnie Wielka Brytania "opusci" Unie Europejska. Nie przypadkowo wzia
      > lem slowo "opusci" w cudzyslow, poniewaz w rzeeczywistosci UK do konca bieraceg
      > o roku pozostaje sie faktycznie w skladzie Unii, chociaz i nie bedzie uczestni
      > czyc w spektaklach tak zwanego Jewroparlamentu. Faktycznie wyjscie nastapi dopi
      > ero wtedy, gdy Uk wyjdzie z UE gospodarczo, a zeby tak stalo sie, przywodcy UK
      > i Unii musza uzgodnic wszystkie detali wyjscia, formalnie na to maja czas do ko
      > nca roku. Ale cos mi sie wydaje, ze brexit-show bedzie trwac o wiele dluzej. Bo
      > zgodnie z ustalonymi wczesniej porozumieniami okres przejsciowy moze byc przed
      > luzony o 12 lub 24 miesiecy, i tak bez konca smile

      W tym czasie jak te slowa pisales i uwazales, patrz Twoj cytat, uwazales ze Brexit ten faktyczny bedzie sie ciagnal w nieskonczonosc.
      Jak teraz drogi Igorze? Dalej tak uwazasz? Bo ja tu, w Niemczech, slysze ze od 1.1.21 WB w Unii juz nie bedzie. Juz sa budowane sluzby celne w Anglii, moja Unia juz mowi ze granica celna bedzie. Tak jakby nieodwolanie. Juz niedlugo, zobaczymy.


      Ale jest jeden powod ze Ostblockowcy moga uwazac sie za madrzejszych od Anglikow itd. Bo dzieki unijnym przepisom sie masowo podwieszaja na socjale, wykorzystujac ten system, a ze politycy zachodni na to pozwalaja wiec wlasciwie stad ta wasza Ostblockowa pogarda dla nich. To fakt, moge sie zgodzic na taka wasza analize psychologiczna i wasza pogarde do Brysek, Teresek, Elek.
      Bo w waszych Ostblockowych krajach takiego podwieszania sie na socjale sa niemozliwe i to wiecie doskonale.

      No ale cos wyglada ze WB to wam zabiera, te socjale. Bo Brexit. Moze dlatego nagle zmieniasz zdanie o angielskich politykach? Ze jednak potrafia te rozbuchane wykorzystwanie socjalow Ostblockowcow ukrocic?
      • rosjaiswiat1 Jorl, musisz jednak odszczekac 13.07.20, 19:31
        Z tego co ty cytujesz z moich wypowiedzi, w zaden sposob nie wynika, ze ja pisalem o Anglikach, ze sa lenie i glupki.
        Moi uwagi odnosnie tego, jak Wielka Brytania prowadzi rozmowy w sprawie Brexitu dla ciebie sa zbyt trudne dla zrozumienia, wiec daruj sobie ich cytowanie, bo Ty i tak nic z tego nie rozumiesz.
        Jorl, dopoki nie wkleisz moja wypowiedz, w ktorej ja nazwalem Anglikow glupkami i leniami, ja nie odpisze na zaden Twoj post. Albo odszczekuje, albo przedstawiasz dowod.
        • jorl Odszczekiwac to Ty Igorze powinienes... 14.07.20, 14:31
          rosjaiswiat1 napisał:
          > Jorl, dopoki nie wkleisz moja wypowiedz, w ktorej ja nazwalem Anglikow glupkami
          > i leniami, ja nie odpisze na zaden Twoj post. Albo odszczekuje, albo przedstaw
          > iasz dowod.

          Drogi Igorze, juz Tobie pisalem ze nie mam zamiaru szukac tego jak to wytluszczone napisales. To bylo przed paru laty, olewam szukanie.
          Nie odpiszesz? Olewam. Ale wiem ze swierzbi Tobie reka aby moje wpisy wyciac. Nie krepuj sie zrob to.

          > Z tego co ty cytujesz z moich wypowiedzi, w zaden sposob nie wynika, ze ja pisa
          > lem o Anglikach, ze sa lenie i glupki.

          Ten watek o dyskusji o Brexicie bylo latwo znalezsc wiec przytaczalem Twoje smieszne proroctwa.
          A to ze premierzy Angli, unijny komisarze sa glupi wg Ciebie, wyrazasz sie o nich z pogarda typowego Ostblockowca jest tam wyraznie przez Ciebie napisane. I Twoje bicie piany nie pomoze, taka jest prawda.

          > Moi uwagi odnosnie tego, jak Wielka Brytania prowadzi rozmowy w sprawie Brexit
          > u dla ciebie sa zbyt trudne dla zrozumienia, wiec daruj sobie ich cytowanie, bo
          > Ty i tak nic z tego nie rozumiesz.

          Ha.. Ha... nie napinaj sie tak.

          rosjaiswiat1 napisał:



          > lecavalier2 napisał:
          >
          > > Albo coś Ci się przesłyszało z tą May albo ona sama nie wie co mówiła (dr
          > ugi wa
          > > riant jest jak najbardziej
          > > możliwy bo ona nie wyglądała na kompetentną w jakimkolwiek zakresie).
          >
          > Zgadza sie, to drugi wariant jest prawidlowy, Tereska rzeczywiscie chciala zrow
          > nac migrantow z Unii z reszta swiata.
          Oczywiscie brytyjscy przedsiebiorcy uznal
          > i to za wielka glupote. I dzis, chyba, juz tylko jorl pamieta o tym, co gadala
          > May


          No prosze, akurat dzisiaj jak na zawolanie:

          tvn24.pl/biznes/ze-swiata/wielka-brytania-imigracyjny-system-punktowy-rzad-przedstawil-zasady-4637239
          I tam wlasnie:
          Punktowy system imigracyjny zrówna status obywateli Unii Europejskiej i pozostałych państw,


          Czyli dokladnie to co Ty zaprzeczyles nie tak dawno.
          Odszczekasz teraz co niedawno zaprzeczyles drogi Igorze? Bo wlasnie dokladnie to sie stalo co ja pisalem.

          rosjaiswiat1 napisał:


          > nca roku. Ale cos mi sie wydaje, ze brexit-show bedzie trwac o wiele dluzej. Bo
          > zgodnie z ustalonymi wczesniej porozumieniami okres przejsciowy moze byc przed
          > luzony o 12 lub 24 miesiecy, i tak bez konca

          Czy dalej sadzisz co ja wytluscilem? Ze Brexit, wg bardzo madrego inaczej Igora bedzie sie ciagnal i ciagnal? Bo wg mnie, to co ja slysze u mnie w Niemczech, Brexit skonczy sie 31.12.20 i zadnego przedluzania nie bedzie.

          Juz teraz odszczekasz co uwazales jeszcze niedawno ze Brexit bedzie sie ciagnal? A moze uwazasz ze sie bedzie ciagnal, ciagnal ciagnal? To poczekamy, pol roku. Wtedy juz odszczekasz co twierdziles?
    • mazzini890 Re: Czy jestes u siebie? 14.07.20, 21:47
      Pytanie czy będąc w obcym kraju jesteś wobec niego lojalny. Nikt ci wtedy nie każę zapomnieć o ojczyźnie i kochać jej. Ale masz być lojalny wobec kraju w którym jesteś. Jeżeli tak nie ma problemu.. Jeżeli nie, jest problem. Wtedy wracaj do ojczyzny.
    • jorl Re: Czy jestes u siebie? 15.07.20, 09:47
      rosjaiswiat1 napisał:
      > Klamiesz, Jorl. I dowodem jest to, co ty caly czas tu piszesz.
      > Wiec albo znajdz moj wpis, w ktorym ja pisze o Anglikach, ze oni sa leniwi i gl
      > upki, albo odszczekaj.

      Nie Igor, to Ty klamiesz. I wiesz o tym doskonale. Bo twierdziles ze Anglicy sa glupi i leniwi.
      I bede zawsze powtarzal ze klamiesz. A szukac nie bede, takiego wala, nie rob sie taki wazny.




      > I przestan zasierac watek swoimi dlugimi tekstami, ktore nie maja zadnego sens
      > u.

      Naprawde nie maja sensu? Jasne bo pokazuje co pisales przed kilku miesiacami a juz teraz wiadomo ze Twoje przepowiednie byly glupie bo wlasnie staje sie inaczej.
      A ja bede Tobie to pod nos podstawial i co drogi Igorze?

      Wiem ze tego nielubisz, masz wyjscie, skasuj, nie krepuj sie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka