Dodaj do ulubionych

Zbliza sie kolejna okragla rocznica :-)

22.10.20, 20:40
Jak powszechnie jest wiadomo, rewolucja pazdziernikow nazywa sie pazdziernikowa dlatego, ze odbyla sie w pazdzierniku, chociaz obchodzona jest w listopadzie. I to jest nie jedyna dziwna rzecz, zwiazana z tym wydarzeniem w Rosji, ktore mialo wplyw na dzieje calego swiatu. I chociaz o tym wydarzeniu my juz dyskutowali wiele razy, tym nie mniej chcialbym przeczytac cos oryginalnego, dotyczacego tego co sie wydarzylo 25 pazdziernika 1917 roku w Rosji.
Od razu uprzedzam, szykuje sie do zalozenia watku, ktory okaze sie 7 listopada, w ktorym napisze wszystko co wiem o przewrocie pazdzienikowym, dzieki ktoremu do wladzy w Rosji doszli Bolszewicy. Wiec ten watek ma sluzyc dla mnie pomoca, byc moze cos nowego ktos napisze, co bedzie mialo wplyw na moj kolejny watek.
Obserwuj wątek
        • rosjaiswiat1 Na pewno o tym wiem wiecej od was 23.10.20, 23:18
          eva15 napisała:

          > Ty wszystkich, a mne zwłaszcza, pouczasz, że nie powinni się wypowiadać na tem
          > at Rosji(ZSRR), bo nic z tego nie rozumieją.

          Bo skad wy mozecie c kolwiek wiedziec o historii ZSRR i zwalszcza "Wielkiej Rewolucji pazdiernikowej"? Tylko z tego, co znajdziecie w necie, lub z antyrosyjskich publikacje w zachodniej prasie. Malo tego, i radziecka propaganda calkowicie zaklamala to, co wydarzylo sie w pazdzierniku 1917 roku. I ja mam zamiar zalozyc watek, w ktorym napisze to, co ja uslyszalem w 1988 roku, bedac w Moskwie w delegacji, w ramach ktorej odwiedzilem muzeum lenina w dosc waskiej grupie. Juz dawno nosilem sie z zamiarem napisac to. Nawet wiele razy cos probowalem wam powiedziec, ale za kazdym razem wasze zachowanie calkowicie mnie zniechecalo - przeciez kazdy z was wie o wiele lepiej ode mnie, jaka jest "prawdziwa" historia mojej ojczyzny.
          I nareszcie Ewa, Ty musisz zrozumiec, ze jezeli Ty mnie wysmiewasz za kazdym razem, gdy ja cos napisze o Niemczech, ktore nie sa twoja Ojczyzna, i w ktorych Ty jestes emigrantka, to tym bardziej ja mam prawo wskazywac Tobie na to, ze Ty nic nie wiesz o historii MOJEJ Ojczyzny.
          • eva15 Re: Na pewno o tym wiem wiecej od was 23.10.20, 23:31
            Gdyby było prawdą, co piszesz, nie mogliby istnieć inni historycy piszący o ZSRRi, niż tylko historycy radzieccy. O historii nazistowskich Niemiec mogliby pisać tylko niemieccy naziści, a o historii komuny w Polsce tylko polscy komuniści.
            O historii Europy w X w., czy XVw. lub jeszcze innym, nikt nie mógłby ze współczesnych pisać, bo przecież sam jej nie przeżył.
            • rosjaiswiat1 Re: Na pewno o tym wiem wiecej od was 23.10.20, 23:44
              eva15 napisała:

              > Gdyby było prawdą, co piszesz, nie mogliby istnieć inni historycy piszący o ZSR
              > Ri, niż tylko historycy radzieccy.

              Historycy piszace o ZSRR opieraja sie tylko o te dokumenty, ktore byli udostepnione, lub ktore zostal sfalszowane. A najczesciej historycy pisza to, co im podoba sie, wlasnie dlatego ile jest historykow, tyle jest i "prawdziwych" historie.

              > O historii nazistowskich Niemiec mogliby pis
              > ać tylko niemieccy naziści,

              To calkiem inna sprawa, poniewaz nazistowskie Niemcy zostalo pokonani, i historie nazistowskich Niemiec pisali zwyciezcy.

              > a o historii komuny w Polsce tylko polscy komuniści

              Oczywiscie, bo tylko oni znaja cala prawde, jak to bylo. Ale prawdy o komunie w Polsce dzis nikt nie potrzebuje, bo historie PRL, we wspolczesnym wydaniu, napisali co, kto obalil komune.> .

              > O historii Europy w X w., czy XVw. lub jeszcze innym, nikt nie mógłby ze współc
              > zesnych pisać, bo przecież sam jej nie przeżył.

              A zdajesz sobie sprawe z tego, ile roznych wersje tego, co w Europie wydarzylo sie na przestrzeni wiekow mozna przeczytac?
              I byc moze, Ewa, Ty mialabys racje, w przypadku "mojej prawdy", gdyby nie fakt, ze ja bylem tam, i slyszalem opowiadanie tych, kto mial bezposredni dostep do wszystkich dokumentow radzieckich, i ktore poswiecili cale swoje zycie, pracujac z nimi.
                • rosjaiswiat1 Re: Na pewno o tym wiem wiecej od was 23.10.20, 23:58
                  eva15 napisała:

                  > Nie ma w historii czegoś takiego jak jedna prawda.

                  A czy ja pisze o jednej prawdzie? Ja pisze o tym, co wydarzylo sie.

                  >Ja żyłam w Polsce za komuny i WIEM dziś

                  W innym watku okazalo sie, ze wszystkiego o tym, jak bylo za komuny Ty nie wiesz. Bo zgodnie z Twoja wiedza, 10 mln Polakow nie zmarlo z glodu tylko dzieki pomocy zachodu via kosciol. Ty, jak okazalo sie, nie zdawala sobie sprawe z tego, ze strajkujace pracownicy dostawali wyplaty za czas strakow, i placila im komuna, a nie zachod. W sumie bylo zabawnie czytac o tym, jak zachod karmil 10 mln Polakow.

                  >Ty najwyraźniej jeszcze nie dojrzałeś.

                  I widzisz, Ewa, przeciez to Ty wykorzystujesz kazda okazje, zeby mnie kopnac. Ale nie daj bog gdy ja cos do Ciebie napisze podobnego, od razu obraza na calego.
                • monalisa2016 Re: Na pewno o tym wiem wiecej od was 24.10.20, 00:04
                  eva15 napisała:

                  > Nie ma w historii czegoś takiego jak jedna prawda. Ja żyłam w Polsce za komuny
                  > i WIEM dziś jako osoba dojrzała, że czegoś takiego nie ma. Ty najwyraźniej jesz
                  > cze nie dojrzałeś.

                  Doch jest jedna jedyna prawda, prawda Igora, wszyscy inni nie znaja sie na niczym, nic nie rozumieja i nie maja pojecia o czymkolwiek. smile, smile, smile
    • eva15 Paradoks władzy komunistycznej w Rosji 23.10.20, 23:26
      OK, jednak wygłoszę swą opinię, bo mnie świerzbismile:

      Ostatnio sporo się nad tym zastanawiałam, jak bardzo skomplikowany jest siłą rzeczy stosunek Rosjan do komuny i zwłaszcza Stalina.

      W mojej ocenie jest mniej więcej tak:

      Bolszewicy przejmując władzę w carskiej Rosji, szybko zamordowali cara z rodziną, by ostatecznie odebrać jemu i jego potomstwu/dzieciom możliwość powrotu do władzy.

      Bolszewicy nie ufali Rosjanom, nie wpuszczali ich prawie wcale do władz naczelnych, nie stworzyli w etnicznej Rosji jako jedynej republice ZSRR partii komunistycznej Rosji, podczas gdy w każdej innej republice taka partia istniała. Najbardziej chyba prześladowanym przez bolszewików był naród etnicznie rosyjski, sądząc po ilości zamordowanych i uwięzionych w imię ideologii. Ziemie etnicznie rosyjskie bolszwewicy rozdawali nowoutworzonym republikom na prawo i lewo, jakby to był ich prywatny folwark. Rosja po dziś dzień ma na karku skutki tych kradzieży jej własnej ziemi.

      Jednocześnie jednak bolszewicy zadbali o to, by Rosja się nie rozpadła, bo oni chcieli wskoczyć w wielkie buty wielkiego imperium a nie być szefami jakiejś pojedynczej, małej republiki powstałej po rozpadzie Rosji carskiej. Bardzo szybko zaczęli więc zwalczać separatyzmy, skutecznie zresztą.

      Ideą bolszewików była na następnym etapie rewolucja światowa (vide choćby Trocki z jego ideą permanentnej
      rewolucji), ale taką rewolucję można było tylko wywołać z pozycji potęgi mocarstwowej Rosji/ZSRR. I tu, z tej chorej motywacji podbicia innych narodów, pojawia się jednak pozytywny wpływ bolszewików na rozwój Rosji:

      - rozpoczęte przez Stołypina za cara projekty modernizacyjne Rosji, ZSRR rozwinął do niebywałego sukcesu i w ciągu 2-3 pięciolatek katapultował ZSRR z kraju rolniczego i zacofanego do kraju rozwiniętego (na tamte czasy) przemysłu,

      - II WS przyniosła podboje terytorialne o jakich się carom nie śniło,

      -przemysł militarny stał się światową czołówką,

      - ZSRR jako pierwszy poleciał w kosmos,

      - no i, co NAJWAZNIEJSZE, ZSRR zdobył bombę atomową, co po dziś dzień stanowi o pozycji Rosji w świecie.

      Stalin jak mało kto wskoczył w imperialne buty rosyjskich carów, robił to niezwykle sprawnie pomnażając sukcesy swego imperium, czym chciał nie chciał umocnił pozycję Rosji. Dla niego zresztą komunizm był chyba tylko wehikułem do władzy absolutnej. Jego rządy to dla Rosjan nie tylko prześladowania, zwłaszcza właśnie Rosjan, ale także ogromny wzrost potęgi, zwłaszcza właśnie Rosji/Rosjan.

      Ot, paradoksy władzy komunistycznej w Rosji.


      • rosjaiswiat1 Re: Paradoks władzy komunistycznej w Rosji 23.10.20, 23:49
        eva15 napisała:

        > OK, jednak wygłoszę swą opinię, bo mnie świerzbismile:

        I bardzo Tobie dziekuje za to "swierzbienie". Generaalnie zgadzam sie z tym co Ty napisala, ale mnie chodzi nie o to, co nastapilo po przewrocie pazdziernikowym, a tylko o to, jak do tego przerotu doszlo, jakie sily stali za nim, i jak tak stalo sie, ze Czerwona Armia, dowodzona przez wczorajaszych rolnikow i robotnikow, zwyciezylla Biala Armie, dowodzona przez carski korpus oficerski, i wspierana przez zachod na wszelkie sposoby. Czy Ty kiedykoliek zostanawiala sie nad tym - jak to bylo mozliwe?
        • eva15 Re: Paradoks władzy komunistycznej w Rosji 24.10.20, 00:05
          Na ten temat mam mniej przemyśleń. To był krótki moment historii, więc pewnie dlatego mniej mnie zastanawiał.
          Tak " na oko" sądząc podejrzewam, że skłonności mieńszewików do rozwalenia państwa rosyjskiego nie znajdowały zrozumienia wśród ludu (tych właśnie robotników i chłopów) nastawionego patriotycznie do "Matuszki Rasiji", mimo wszelkich cierpień, jakich w niej doznawali. Ponadto, ten pierwszy przewrót nie miał żadnego doniesienia do mas, był niejako "elitarny", bez oparcia w narodzie.
          • rosjaiswiat1 Re: Paradoks władzy komunistycznej w Rosji 24.10.20, 00:41
            eva15 napisała:

            > Na ten temat mam mniej przemyśleń. To był krótki moment historii, więc pewnie d
            > latego mniej mnie zastanawiał.

            Nie az tak krotki, Wojna Domowa na terytorium Rosji trwala ca 5 lat.

            > Tak " na oko" sądząc podejrzewam, że skłonności mieńszewików do rozwalenia pań
            > stwa rosyjskiego nie znajdowały zrozumienia wśród ludu (tych właśnie robotników
            > i chłopów) nastawionego patriotycznie do "Matuszki Rasiji", mimo wszelkich ci
            > erpień, jakich w niej doznawali.

            Ewa, a co mienszewiki mieli do tego?

            > Ponadto, ten pierwszy przewrót nie miał żadneg
            > o doniesienia do mas, był niejako "elitarny", bez oparcia w narodzie.

            Nie, Ewa, to co wydarzylo sie w lutym 1917 roku nie byl zadnym przewrotem, to byla rewolucja, i warto dodac, ze ta rewolucja byla zydowska ( o tym ja napisze w nastepnym watku). I nie jest prawda, ze nie miala oparcie w narodzie.Ja sporo czytalem o tym co dzialalo sie w Rosji po rewolucji lutowej. To bylo tym samym, co Rosjanie przezyli po rozpadzie ZSRR. Bo to co bylo przed lutowa rewolucja, i to co bylo przed rozpadem ZSRR mialo wiele wspolnego. Zycie zwyklych ludzi nagle pogorszylo sie i to znacznie. Wiec gdy nadeszlo cos nowego, to pojawila sie nadzieja. I nawet to co bylo pozniej, jak w 1917 roku, tak i po rozpadzie ZSRR, bylo podobne. W Rosji 1917 roku nadszedl czas na pazdziernikowy przewrot, ktory tak naprawde zdecydowana wiekszosc Rosjan nawet na poczatku nie zauwazyla, a w Rosji postradzieckiej doszlo do innego przewrotu, dzieki ktoremu Jelcyn odzyskal pelna wladze, a parlament rosyjski zostal rozstrzelany. Bolszewicy tak samo postapili z rosyjskim parlamentem po pazdiernikowym przewrocie.Ale byli wiekszymi humanistami, i po prostu rozpedzili tam ten "parlament".
            I tak jak po przewrocie pazdziernikowym zadnego optymizmu w masach nie bylo, tak samo nie bylo zadnego optymizmu i radosci u Rosjan po przewrocie jelcynowskim. Wiec zadnego "oparcia" w narodzie nie mial ani pazdziernikowy przewrot, ani jelcynowski. Bo przewrot z zasady nie ma oparcja w narodzie, bo przeprowadza sie przez waska grupe osob..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka