Dodaj do ulubionych

Jak przetrwac dni wolne, zeby nie miec kaca :-)

20.11.20, 21:14
Czyli co lepiej pic - bimber wlasnej roboty, czy czysta wodke ze sklepu, zeby nazajutrz nie meczyl kac?
Dawno temu mial okazje rozmawiac z profesorem -toksykologom, ktory fachowo wyjasnil, co jest zdrowsze -samogon, czy wodka ze skelpu.
Kazdy slyszal setki razy, ze najwieksza trucizna w alkoholu jest niedogon (produkt uboczny fermentacji alkoholowej, zbierany w końcowych etapach destylacji zacieru podczas produkcji spirytusu surowego).Z tego prostego postulatu zawsze wyciagano jednoznaczny wniosek - ponieważ wodka jest produktem znacznie glebszego oczyszczenia niz bimber, odpowiednio bimber jest znacznie bardziej szkodliwy dla zdrowia.Takie jest oficjalne stanowisko rzadowe, jesli tak mozna powiedziec. Ale czy tak naprawde jest? Aby nam mowia cala prawde?
Zaczniemy od tego,ze wodka jest produktem rektyfikacji, a ten proces chemiczny przeprowadza znacznie lepsze oczyszczanie surowcow niz destylacja, ktora jest tradycyjna metoda przygotowania bimbru. I to prawda, w bimberu jest o wiele wiecej niedogonu.
Ale co o tym sadza toksykolodzy?
Zatruc sie bimbrem nie mozna z tego prostego powodu, ze po prostu nie moze normalny czlowiek wypic tyle napoju, zawierajacego taka ilosc niedogonu, ktora jest niezbedna do zatrucia (chociaz Polacy i Rosjanie udowodnili nie raz, ze nic nie jest niemozliwe).
Badania wykazali, ze niedogon jest rodzajem inhibitora utleniania czystego alkoholu. W wyniku utleniania powstaje aldehyd octowy, to on ma szkodliwy wplyw na organizm. Im czystszy alkohol, tym szybciej sie utlenia; watroba nie ma czasu, aby poradzic sobie z powstajaca iloscia aldehydu octowego – w rezultacie dochodzi do zatrucia. Niedogon spowalnia ten proces, a alkohol utlenia sie wolniej. W rezultacie czysty alkohol pozostaje dluzej we krwi, a dzialanie odurzajace staje sie bardziej wyrazne. Ale kac nie bedzie tak ciezki jak po wypiciu dobrze oczyszczonej wodki. Poniewaz po wypiciu bimbru aldehyd octowy powstaje wolniej, to watroba ma czas, aby sobie z nim poradzic.
Wiec musiscie pamietac - badania, przeprowadzone przez toksykologow ustalily fakt, ze wodka o wiekszym stopniu oczyszczania dziala gorzej na organizm niz bimber, oczywiscie przygotowany zgodnie ze wszystkimi zasadami sztuki pedzenia.

Wiec - na zdrowie!
https://delo.ua/files/news/images/3600/12/picture2_slugi-naroda-hotj_360012_p0.jpg
Obserwuj wątek
      • rosjaiswiat1 Re: Jak przetrwac dni wolne, zeby nie miec kaca 21.11.20, 00:39
        elka-sulzerowa2 napisała:

        > Najlepiej nie pic ... ani bimbru ani wodki.

        Zgadza sie, sam stosuje sie do tego.. Ale sa ludzi, ktore lubia sobie strzelic pare setek.Oni maja do tego prawo.

        > Czy ktos produkujacy bimber jest w stanie ocenic, czy jego produkt nie zawiera
        > alkoholu metylowego?

        Elka, prawdopodobnie nie masz pojecia o tym, w jaki sposob produkuje sie metanol. To bardzo trudny technologicznie proces, i w warunkach domowych nie jest mozliwy.
        • mlody774 Re: Jak przetrwac dni wolne, zeby nie miec kaca 21.11.20, 04:26
          Alkohol metylowy jest lżejszy i paruje szybciej niż przy 82'C, wiec na początku destylacji(jakieś 25mg) powinno się wyrzucić. Aby wątroba dobrze radziła sobie , należy brać przed i po piciu A. po 50mg/dzień cynku. Najlepszy bimber wychodzi jak destyluje się go destylarka kolumnowa, gdzie za jednym zamachem jest on destylowany kilka razy. Jest to na dole zbiornik z zacierem, który jest podgrzewany, a do góry jest rura, która służy za kolumnę. Na gorze tej kolumny jest odprowadzenie do chłodzenia woda, gdzie uzyskujemy płynny A. Na jakieś 1/3 wysokości kolumny o średnicy przynajmniej 35mm w środku umieszcza się ten metalowy skrobak do naczyń aby wywołać kilkukrotne skraplanie się przed końcową destylacja. Im wolniejsze podgrzewanie tym więcej powtórnych skropleń w kolumnie. W rezultacie uzyskany A. jest czysty jak woda. Ten sposób na większa skale, gdzie kolumna może być nawet o wysokości 10metrow a średnicy 1 metra, jest używany w przemyśle spirytusowym.
          • mlody774 Re: Jak przetrwac dni wolne, zeby nie miec kaca 21.11.20, 04:51
            Tu jest taka destylarka kolumnowa domowej roboty: www.pinterest.de/pin/223491200232254713/

            Jak wydziwmy na zdjęciu, kolumna jest zrobiona z rurki o średnicy 3/4in(19mm) i może 18in wysokości. Dalej do góry jest umieszczony termometr i na dół odprowadzenie do z chadzania. Wiec ta kolumna powinna być średnicy jakieś 35mm przynajmniej(nie 3/4in) i wysokości przynajmniej 1 metra. na dole zbiornik powinien być z beczki od piwa z stali nierdzewnej. W tej samej destylarce można destylować rożne oliwki zapachowe. Np. Lawendę, eukaliptus, różne kwiaty itd. na perfumy.
              • rosjaiswiat1 Mlody, Tobie wszystko popieprzylo sie :-) 21.11.20, 09:16
                Zacznimy od tego, ze metanal przy prostej dystylacji produktow spozywczych nigdy nie powstanie, ani na poczatku procesu dystylacji, ani w trakcie ani na koncu. Gdyby ty w szkole byles bardziej uwazny na lekcjach chemii, to pamietalbys, ze metanol powstaje w trakcie tak zwanej suchej dystylacji drewna przy temperaturze nie mniej niz 400 stopnie po Celsiusze, wiec nie ma najmniejszych szans, zeby w wyniku prostej dystylacji zacieru powstal chociazby 1 mililitr metanola. Oczywiscie ja wiem, ze powstalo wiele bajek, dzieki ktorym ci, kto pedzie bimber,zachwalajac swoj produkt, opowiadaja o jakichs super technologiach przy produkcji, zeby w ich samogonie nie bylo metanolu. To bzdura, poniewaz metanol w bimbrze moze okazac sie tylko w jeden sposob - dolanie spiritusa metylowego, zeby zwiekszyc moc gotowego produktu. Tak robia ci, kto za pare grosze sa gotowi zabic czlowieka.
                Co do sposobu przygotowania samogonu, przedstawionym przez ciebie.
                To co ty piszesz, to nic innego, jak tylko proba produkcji rektyfikowanego spiritusa w warunkach domowych, ktory polega na wielostopniowym oczyszczeniu alkoholu, skutkiem czego powstanie alkohol, zblizony w swoich charakterystykach do alkoholu sklepowego.Czyli pozbawionego tych zalet, ktore posiada bimber, czyli produkt prostej dystylacji i ktoremu zostal poswiecony ten watek.
                • elka-sulzerowa2 Re: Mlody, Tobie wszystko popieprzylo sie :-) 21.11.20, 15:19
                  rosjaiswiat1 napisał:

                  > Zacznimy od tego, ze metanal przy prostej dystylacji produktow spozywczych nigd
                  > y nie powstanie, ani na poczatku procesu dystylacji, ani w trakcie ani na koncu

                  Igor, czy ty aby na lekcji chemii sam nie spales?
                  Jakiej temperatury potrzeba by parowac/skroplic metanol a jakiej by parowac/skroplic etanol?


                  > . Gdyby ty w szkole byles bardziej uwazny na lekcjach chemii, to pamietalbys,
                  > ze metanol powstaje w trakcie tak zwanej suchej dystylacji drewna przy tempera
                  > turze nie mniej niz 400 stopnie po Celsiusze, wiec nie ma najmniejszych szans,
                  > zeby w wyniku prostej dystylacji zacieru powstal chociazby 1 mililitr metanola

                  Igor, cos ci zacytuje bys dalej nie bladzil w blogiej niewiedzy:

                  Źródła metanolu

                  Podstawowym potencjalnym źródłem występowania metanolu w produktach spożywczych są pektyny w surowcach roślinnych. Konsumpcja tych surowców tylko w niewielkim stopniu przyczynia się do uwalniania alkoholu metylowego, ponieważ pektyny należą do trudno przyswajalnych polisacharydów.



                  Co z tego wiec wynika?
                  Ano to, ze fermentujacy zacier jak najbardziej jest zrodlem metanolu jak i etanolu. Fajna sprawa, ze metanol ma nizsza temperature parowania/skraplania od etanolu.

                  I to by bylo na tyle.


                  • rosjaiswiat1 Elka, i Tobie wszystko popieprzylo sie :-) 21.11.20, 16:34
                    elka-sulzerowa2 napisała:

                    > Igor, czy ty aby na lekcji chemii sam nie spales?
                    > Jakiej temperatury potrzeba by parowac/skroplic metanol a jakiej by parowac/skr
                    > oplic etanol?

                    Elka, co ma do rzeczy to, w jakiej temoeraturze patuje czy skropla sie metanol, jako produkt gotowy? Zanim Ty zaczniesz go skraplac, najpierw go trzeba wyprodukowac.

                    > Igor, cos ci zacytuje bys dalej nie bladzil w blogiej niewiedzy

                    Elka, uwierz mi na slowo, ze bladzisz Ty, a to tylko dlatego, ze nie zdajesz sobie sprawe z tego, w jaki sposob powstaje metanol.
                    To co Ty napisala, nie ma nic do powstania tego produktu.

                    > Co z tego wiec wynika?

                    Nic nie wynika. Poniewaz powstanie pektynow w zacieru cukrowym w ogole nie ma miejsca.Natomiast niewielkie ilosci pektyny moga powstac w trakcie fermentacji, gdy za surowiec bierze sie powiedzmy jablka, czy wisnia, lub inne owoce i jagody. Ale to sa tak male ilosci, ze nie warto nimi zawracac sobie glowe. gdyby bylo inaczej, to ludzi zatruwaliby sie na potege, pijac wino.

                    > I to by bylo na tyle.

                    Nie, Elka.
                    Musimy jednak powrocic do szkoly.

                    www.szkolnictwo.pl/szukaj,Metanol
                    Otrzymywanie:

                    Metanol otrzymuje się jako uboczny produkt suchej destylacji drewna – stąd nazwa „spirytus drzewny” Można go też otrzymać z tlenku węgla(II) i wodoru (tzw. gazu do syntez) stwarzając odpowiednie warunki procesu. Reakcję zachodzącą podczas tego procesu przedstawia równanie: kat.
                    CO + 2H2 -> CH3OH
                    Katalizatorami w tej reakcji są: ZnO, CrO, MnO.
                    • elka-sulzerowa2 Re: Elka, i Tobie wszystko popieprzylo sie :-) 21.11.20, 18:14
                      rosjaiswiat1 napisal:
                      >
                      > Elka, co ma do rzeczy to, w jakiej temoeraturze patuje czy skropla sie metanol,
                      > jako produkt gotowy? Zanim Ty zaczniesz go skraplac, najpierw go trzeba wypro
                      > dukowac.

                      Igor, z czym ty do ludzi?
                      Jak myslisz po co sie zacier podgrzewa i opary puszcza przez rurke do pojemnika z zimna woda?
                      Zeby dobrze pachnial? 😂
                      To tu wlasnie odgrywa role temperatura parowania/skraplania bo poprzez parowanie/skraplanie oddzielasz alkohol od reszty.
                      Proste?

                      >

                      >
                      > Elka, uwierz mi na slowo, ze bladzisz Ty, a to tylko dlatego, ze nie zdajesz s
                      > obie sprawe z tego, w jaki sposob powstaje metanol.

                      Moze wiecej wiem niz ty ale licytowac sie nie bede.

                      > To co Ty napisala, nie ma nic do powstania tego produktu.
                      >

                      Proces fermentacj wszelkich produktow pochodzenia roslinnego jest potencjalnym zrodlem metanolu. Nie tylko owoce ... ale i ziarna wszelkie, drewno. Tam gdzie zwiazki ligninowo-celulozowe tam i potencjal na metanol - np. zboze, pieprz czy drzewo debowe.

                      >
                      > Nic nie wynika. Poniewaz powstanie pektynow w zacieru cukrowym w ogole nie ma
                      > miejsca.

                      Na biologi tez spales 😂
                      Pektyny ...

                      Natomiast niewielkie ilosci pektyny moga powstac w trakcie fermentacji,
                      > gdy za surowiec bierze sie powiedzmy jablka, czy wisnia, lub inne owoce i jag
                      > ody.

                      Znow biologia, botanika sie klania ...
                      Pektyny nie powstaja w czasie fermentacji.
                      Pektymy sa integralna czescia roslinnosci i to ich fermentacja staje sie zrodlem metanolu.


                      >
                      > Nie, Elka.
                      > Musimy jednak powrocic do szkoly.
                      >
                      > www.szkolnictwo.pl/szukaj,Metanol
                      > Otrzymywanie:
                      >
                      > Metanol otrzymuje się jako uboczny produkt suchej destylacji drewna – stąd nazw
                      > a „spirytus drzewny” Można go też otrzymać z tlenku węgla(II) i wodoru (tzw. ga
                      > zu do syntez) stwarzając odpowiednie warunki procesu. Reakcję zachodzącą podcza
                      > s tego procesu przedstawia równanie: kat.
                      > CO + 2H2 -> CH3OH
                      > Katalizatorami w tej reakcji są: ZnO, CrO, MnO.
                      >
                      >

                      Na przemyslowa skale, Igor.
                      Mozna tez z gazu ziemnego.
                      Ale co z tego?
                      My tu o bimbrze mowimy.
                        • rosjaiswiat1 Re: Moj SP. ojciec 21.11.20, 18:42
                          elka-sulzerowa2 napisała:

                          > ... swietny bimber pedzil.

                          Nie watpie, i jestem pewien, ze nic nie musial robic, zeby bimber byl bezpieczny. On po prostu robil to tak, jak to robili ludzi od setek lat, nie majac pojecia o tym, ze istnieje metanol.
                          Bimber jest bardziej szkodliwy dla monopolu panstwa, niz dla ludzi
                          • mlody774 Re: Moj SP. ojciec 21.11.20, 19:11
                            Igor średnio jak długo musisz pracować na 1 litr wódki w UK I FR? Tak w komunizmie bimber był bardzo groźny dla systemu państwa. A ze używano cukru jako surowiec to i on był drogi i na kartki. Po prostu należało się cieszyć komunizmem i wspaniałym życie z wieloma możliwościami rozwoju a nie upijaniem i zapominaniem o wspaniałym systemie, jaki stworzyła partia robotniczo chłopska, czyli komunistyczna.
                            • rosjaiswiat1 Re: Moj SP. ojciec 21.11.20, 19:33
                              mlody774 napisał:

                              > Igor średnio jak długo musisz pracować na 1 litr wódki w UK I FR?

                              Jesli ja podam te liczby, o ktore prosisz, to kazdy bedzie wiedziec ile zarabiam obecnie.
                              Ale nie widze problemu napisac, ile mi=usialbym pracowac, zeby kupic litr wodki na poczatku swojej kariery w ZSRR.
                              otoz, jak poczatkujacy inzynier-technolog mialem jak i wszyscy poczatkujace inzenierowie 120 ruble na miesiac minuc 13 % podatku. Mialem juz wtedy rodzine, wiec nie musialem placic kawalerski. Czyli na reke dostawalem 104 ruble i 4 kopieki. Pol litra najbardziej popularnej wodki wtedy kosztowalo 3 ruble 62 kopiejki, czyli litr 7.24 rubla. Wiec za miesieczna wyplate moglem kupic 14 i pol litra wodki.

                              >Tak w komunizmie bimber był bardzo groźny dla systemu państwa.

                              Tak samo, jak i w kapitalizmie, jak i w kazdym innym ustroju. Poniewaz panstwo, niezaleznie od ustroju, szuka kasy.
                              Roznica polega na tym, gdzie ta kasa pozniej lokowana.
                              Wiec jak pisalem wyzej, za swoja miesieczna wyplate, jako poczatkujacego inzyniera, moglem kupic zaledwie 14 i pol litra wodki, ale za ta sama wyplate moglem oplacic czynsz za mieszkanie z gory za ca 35 miesiecy. Czyli mojego miesiecznego zarobku starczalo na oplacenie czynszu za trzy lata.
                              Aha, to musisz wiedziec. 120 ruble to byla podstawowa wyplata. Do tego dochodzili premie miesieczne, jak i kwartalne. I oczywiscie juz po pol roku moja wyplata byla duzo wieksza.
                              Twoich dalszych slow, w ktorych Ty opluwasz system, ktory , jak podejrzewam, dal Tobie start w zycie, komentowac nie bede.
                            • elka-sulzerowa2 Re: Moj SP. ojciec 21.11.20, 19:51
                              mlody774 napisał:

                              > Igor średnio jak długo musisz pracować na 1 litr wódki w UK I FR? Tak w komuniz
                              > mie bimber był bardzo groźny dla systemu państwa. A ze używano cukru jako surow
                              > iec to i on był drogi i na kartki. Po prostu należało się cieszyć komunizmem i
                              > wspaniałym życie z wieloma możliwościami rozwoju a nie upijaniem i zapominaniem
                              > o wspaniałym systemie, jaki stworzyła partia robotniczo chłopska, czyli komuni
                              > styczna.

                              Mlody, a blokadzie ekonomicznej przez wspanialomyslny zachod to ty pamietasz?

                              Polska za czasow komumy to jak teraz Wenezuela albo Kuba ...
                              Pomysl troche z czym to sie wiaze.
                              • mlody774 Re: Moj SP. ojciec 21.11.20, 20:54
                                Tak coś mi tam mówili, ale jeszcze do dzisiaj nie rozumiem. Blokadę robiły Polsce kraje zachodnie, to dlaczego się to odbijało na polski społeczeństwie? Np. taka wódka była produkowana w Polsce a cenili ja jak by pochodziła z zachodu, gdzie zarobki były wysokie.
                                • elka-sulzerowa2 Re: Moj SP. ojciec 21.11.20, 23:29
                                  mlody774 napisał:

                                  > Tak coś mi tam mówili, ale jeszcze do dzisiaj nie rozumiem. Blokadę robiły Pols
                                  > ce kraje zachodnie, to dlaczego się to odbijało na polski społeczeństwie?

                                  Wszelkie sankcje, wszelkie blokady odbijaja sie przede wszystkim na spoleczenstwie, nigdy na glowach panstwa. Zycie pkeinno byli cie tego nauczyc.

                                  Np. t
                                  > aka wódka była produkowana w Polsce a cenili ja jak by pochodziła z zachodu, gd
                                  > zie zarobki były wysokie.

                                  Problem w tym, ze zachodowi tej wodki nie moglismy sprzedac ...
                        • mlody774 Re: Moj SP. ojciec 21.11.20, 18:46
                          Dzieki Elka za poparcie. Od metanolu oczywiście tracimy wzrok, wiec nie wiem dlaczego 25gramow z początkowej fazy dal bezpieczeństwa i dla przeczyszczenia rurek nie można wyrzucić? W rożnych Stanach wolno produkować bimber i po zapłaceniu podatku nawet sprzedawać w sklepach monopolowych. Ale każdy tutaj właśnie odrobinę alkoholu wyrzuca dla bezpieczeństwa. Oczywiście jest to nie problem bo surowca na zacier jest tu pełno.
                          • rosjaiswiat1 Mlody... 21.11.20, 19:03
                            mlody774 napisał:

                            > wiec nie wiem dla czego 25gramow z początkowej fazy dal bezpieczeństwa i dla przeczyszczenia rur
                            > ek nie można wyrzucić?

                            Alez nikt nie zaabraania Tobie wyrzucic nawet pol litram zwlaszcza jesli Ty uzywasz brudnych rur smile
                            • mlody774 Re: Mlody... 21.11.20, 19:19
                              JA nie pędzę bimbru. Ale jak ty czyścisz rurki? Zwykle przepłukanie woda rurek które były nie używane przez jakiś czas nie wystarczy.
                              • rosjaiswiat1 Re: Mlody... 21.11.20, 19:43
                                mlody774 napisał:

                                > JA nie pędzę bimbru.

                                Ty wykazales sie taka znajomoscia tematu, ze bylem pewien tego, ze pedzenie bimbru jest twoim glownym zrodlem utrzymania :-

                                > Ale jak ty czyścisz rurki? Zwykle przepłukanie woda rurek
                                > które były nie używane przez jakiś czas nie wystarczy.

                                Ja rowniez nie pedze bimbru, chociaz ze wzgledu na to, ze moja siostra jest ekspertem w tej dziedzinie, wiem sporo, tym bardziej ze bardzo czesto jej pomagalem przy uruchomianiu calego procesu.
                                otoz, jak ja zauwazylem, siostra moja zawsze przed rozpoczeciem produkcji plukala wszystko, a gdy zacier zaczynal gotowac sie, i z rurki zaczynala wydostowac sie para, to ona przez jakis czas nie odkrecala zimna wode, sluzaca do schladzania, wlasnie z cela oczyszczenia para rurek. I dopiero pozniej odkrecala zimna wode, i rozpoczynal sie proces skraplania.
                                Pierwszy kiliszek, tak zwany z rosyjskiego "pierwacz", ona zawsze daje swojemu mezowi (on jest inwalida,ale bardzo lubi sobie strzelic pare setek), i dlatego Twoje pisanie o tym, ze pierwsze 25 gramow trzeba wylac, dla mnie bylo jako profanacja smile
                                • mlody774 Re: Mlody... 21.11.20, 20:37
                                  Kawa, Naboje, Bimber itd. to jest waluta wymienna w każdych trudnych casiach. I na pewno one nas spotkają kiedyś, wiec trzeba się uczyć i przygotować. Nie pędzę bimbru ale mam dwa uradzenia. Jedno duże a jedno małe do łatwego przewożenia. Ale nigdy nawet nie spróbowałem czy chodzą. Jak siostra nie z chadza pierwszych oparów, to jest to to samo co wylewanie 25 gramów bimbru. Bo to niema znaczenia jaka jest jego forma ciekła czy lotna, jak długo jest poza systemem.
                                  • mlody774 Re: Mlody... 21.11.20, 20:49
                                    Miałeś super tanie mieszkanie Igor a strasznie drogi alkohol jednym słowem. Ale ja nie pytałem o twoje zarobki tylko o średnią krajowa. Wniosek z tego ze się opłacało to robić, W Stanach 1.75litra polskie luksusowej wódki kosztuje mniej niz $20(rosyjska jest nawet tańsza), wiec kto by się tym teraz zajmował, jak gospodarka funkcjonuje dobrze? Ludzie pędza bimber tutaj, jak wspominałem ale na masowa skale, bo jest uznawany za zdrowszy i bez domieszek chemicznych. A wiesz ile kosztuje 28gramow(ioz.) olejku lawendowego? Wiec jak juz to różne olejki destylować się opłaca.
                                    • rosjaiswiat1 Re: Mlody... 21.11.20, 21:25
                                      mlody774 napisał:

                                      > Miałeś super tanie mieszkanie Igor a strasznie drogi alkohol jednym słowem.

                                      Zgadza sie, alkohol byl strasznie drogi, ale dla mnie to nie bylo zadnym problemem. Poniewaz alkoholu uzywac nie musialem, ale dach nad glowa musial byc. I ja go mialem, czekajac na niego nie calych dwa lata.


                                      Ale ja nie pytałem o twoje zarobki tylko o średnią krajowa.

                                      W ZSRR w 1982 roku srednia krajowa wynosila 163 ruble po uplacie podatku, i mozna byla za ta wyplate nabyc 22 i pol litra wodki.
                                      W UK srednia krajowa obecnie wynosi 2210 funto, a jesli odjac podatek i miejscowy ZUS, to na reke dostaje sie ca 1800 funtow. Litr wodki w UK kosztuje ca 20 funtow, wiec za miesieczna wyplate mozna nabyc 90 litrow wodki, lub oplacic mieszkanie za dwa, trzy miesiaca, w zaleznosci od jego wielkosci.
                                      • mlody774 Re: Mlody... 21.11.20, 22:11
                                        Igor jak by takie warunki do życia były w PRL-u (w komunistycznej Polsce) to moi rodzice na pewno by jej nie opuścili. W PRL-u czekało się za mieszkaniem w blokach 20+lat i nawet to nie gwarantowało otrzymania mieszkania. A Afrykanin student dostawał je od razu. Na wynajm poświęcało się jakieś 40% zarobków itd. Wiesz ze jak byś wypił te 14litrow wódki od razu, to byś już nie przyszedł do domu. A w Polsce faceci potrafili przepić cala wypłatę w jeden dzień. Robili to z "radości życia w Polsce" oczywiście. Ale to nie miało znaczenia. Okrzykiwało się ich pijakami z wielkimi śpiewkami jak to biedna zona niema co jeść razem z dziećmi itd. Teraz niby Polska jest wolna, ale z tego co muszą płacić to im nie wiele zostaje jak i w UK. W Stanach tez nie jest lepiej, bo właściciele domów podnoszą wynajem dzień wcześniej zanim wzrosną zarobki. Hahaha. Wiec musisz kupić dom żeby się uwolnić od wyzyskiwaczy. W ogóle musisz robić dużo uników. Taki nowy emigrant tutaj teraz to się może zapłakać ze tu w ogóle przyjechał. Jak jesteś dłużej to wszystko sobie uregulujesz i możesz prowadzić spokojne i dostatnie życie. Puki demokraci nie dorwą się do władzy, bo oni ob podatkuja wszytko co się rusza i ma objawy życia.
                      • rosjaiswiat1 Re: Elka, i Tobie wszystko popieprzylo sie :-) 21.11.20, 18:36
                        elka-sulzerowa2 napisała:


                        > Igor, z czym ty do ludzi?

                        Z wiedza.

                        > Jak myslisz po co sie zacier podgrzewa i opary puszcza przez rurke do pojemnika
                        > z zimna woda?

                        Nie, Elka, opary nie puszczaja sie przez rurke do pojemnika z zimna woda. Rurka, z oparami w srodku, po prostu schladza sie na rozne sposoby, zeby doszlo do skroplania pary.

                        > Zeby dobrze pachnial?

                        Oczywiscie, ze nie.

                        > To tu wlasnie odgrywa role temperatura parowania/skraplania bo poprzez parowani
                        > e/skraplanie oddzielasz alkohol od reszty.
                        > Proste?

                        Bardzo proste.

                        > Moze wiecej wiem niz ty ale licytowac sie nie bede.

                        Jak na razie Twoja wiedza w tym temacie mnie nie zmiusila do zmiany zdania.

                        > Proces fermentacj wszelkich produktow pochodzenia roslinnego jest potencjalnym
                        > zrodlem metanolu. Nie tylko owoce ... ale i ziarna wszelkie, drewno.

                        Przeciz z tym nie spieram sie. Sam o tym wspominalem.


                        > Na przemyslowa skale, Igor.

                        Alez tymi ilosciami, ktore hipotetycznie znajduja sie w bimbrze, zatruc sie nie mozna. I o tym ja napisalem, a Ty o tym nic nie wspomnialas.
                        Elka, przy kazdym procesie powstaja rozne substancje, jako produkty uboczne. Poczytaj ile spiritusa metylowego znajduje sie w winie. Czy masz obawe zatruc sie metanolem, pijac wino?
                        Tak samo nie ma obawy zatruc sie metanolem, pijac bimber. I ja nie pisalem, ze metanol w bimbrze nie istnieje, ja tylko napisalem do mlodego, ze nie ma szans, zeby powstal w trakcie prostej destylacji chociazby 1 mililitr metanolu, nie wglebiajac sie w sedno sprawy.
                        • elka-sulzerowa2 Re: Elka, i Tobie wszystko popieprzylo sie :-) 21.11.20, 18:58
                          rosjaiswiat1 napisał:
                          >

                          >
                          > Alez tymi ilosciami, ktore hipotetycznie znajduja sie w bimbrze, zatruc sie nie
                          > mozna. I o tym ja napisalem, a Ty o tym nic nie wspomnialas.
                          > Elka, przy kazdym procesie powstaja rozne substancje, jako produkty uboczne. P
                          > oczytaj ile spiritusa metylowego znajduje sie w winie. Czy masz obawe zatruc si
                          > e metanolem, pijac wino?
                          > Tak samo nie ma obawy zatruc sie metanolem, pijac bimber. I ja nie pisalem, ze
                          > metanol w bimbrze nie istnieje, ja tylko napisalem do mlodego, ze nie ma szans,
                          > zeby powstal w trakcie prostej destylacji chociazby 1 mililitr metanolu, nie
                          > wglebiajac sie w sedno sprawy.

                          Teoretycznie jest szansa, Igor ... wystarczy nie dopatrzec temperatury. Jak sam teraz dzieki nam wiesz, metanol skrapla sie w nizszej temperaturze tak wiec twoj produkt moze byc tylko czystym metanolem.
                          • rosjaiswiat1 Re: Elka, i Tobie wszystko popieprzylo sie :-) 21.11.20, 19:05
                            elka-sulzerowa2 napisała:

                            > Teoretycznie jest szansa, Igor ... wystarczy nie dopatrzec temperatury.

                            Teoretycznie jak i praktycznie nie ma zadnej szansy


                            > Jak sam teraz dzieki nam wiesz,

                            Elka nie zartuj.

                            > metanol skrapla sie w nizszej temperaturze tak wiec t
                            > woj produkt moze byc tylko czystym metanolem.

                            Ty to powaznie?
                            • rosjaiswiat1 Elka, a co powiesz na to? 21.11.20, 20:03
                              Ja od dawno wiedzialem o tym, ze przy produkcji samogonu, z wykorzystywaniem cukru, jako podstawowego skladnika, nie powstaje metanol. I nawet nie probowalem sprawdzic swoja wiedze w necie. Po prostu pisalem caly czas jak to sie mowi z glowy.
                              Obecnie postanowilem sprawdzic to, co moim zdaniem bylo pewnym. Czy aby przypadkiem nie mylilem sie.
                              Wiec sprawdzilem, i co odkrylem?
                              Tak pisze sie w wikipedii:"Podczas fermentacji alkoholowej cukrów nie powstaje natomiast toksyczny metanol (którego źródłem w destylatach owocowych mogą być np. pektyny, ulegające degradacji podczas fermentacji alkoholowej)".
                              pl.wikipedia.org/wiki/Bimber
                              Czyli moja pamiec mnie nie zawiodla, chociaz szkole skonczylem bardzo wiele lat temu. Natomiast jestem wdzieczny Tobie za to, ze pedzenie bimbru z owocow, czy innych roslin, w ktorych pektyna naturalnie wystepuje, moze okazac sie niebezpieczne, wlasnie ze wzgledu na metanol.
                              • elka-sulzerowa2 Re: Elka, a co powiesz na to? 21.11.20, 20:13
                                rosjaiswiat1 napisał:

                                > Ja od dawno wiedzialem o tym, ze przy produkcji samogonu, z wykorzystywaniem c
                                > ukru, jako podstawowego skladnika, nie powstaje metanol. I nawet nie probowalem
                                > sprawdzic swoja wiedze w necie. Po prostu pisalem caly czas jak to sie mowi z
                                > glowy.
                                > Obecnie postanowilem sprawdzic to, co moim zdaniem bylo pewnym. Czy aby przypad
                                > kiem nie mylilem sie.
                                > Wiec sprawdzilem, i co odkrylem?
                                > Tak pisze sie w wikipedii:"Podczas fermentacji alkoholowej cukrów nie powst
                                > aje natomiast toksyczny metanol (którego źródłem w destylatach owocowych mogą b
                                > yć np. pektyny, ulegające degradacji podczas fermentacji alkoholowej
                                )".
                                > pl.wikipedia.org/wiki/Bimber
                                > Czyli moja pamiec mnie nie zawiodla, chociaz szkole skonczylem bardzo wiele lat
                                > temu. Natomiast jestem wdzieczny Tobie za to, ze pedzenie bimbru z owocow, cz
                                > y innych roslin, w ktorych pektyna naturalnie wystepuje, moze okazac sie niebez
                                > pieczne, wlasnie ze wzgledu na metanol.

                                Bimber z samego cukru?
    • swiblowo Re: Jak przetrwac dni wolne, zeby nie miec kaca 21.11.20, 01:41
      smile
      Bombowy temat!
      Jestem fanka talentu mojego znajomego Slawomira, robiacego doooskonaly samogon/bimber jako podstawe do roznych trunkow tez swojej produkcji, np. cytrynowki, nalewki na lisciach laurowych, i czegos na podobie whisky.
      Вообщем, kiedy juz doprowadzilismy sie do stanu, kiedy wszystkie czakry sie otworzyly, po wykonaniu serii skokow przez ognisko, na nastepny dzien nikt nie mial kaca, za wyjatkiem moralniaka smile
        • boavista4 Re: Jak przetrwac dni wolne, zeby nie miec kaca 21.11.20, 05:21
          Wódeczki nigdy nie chciał pić
          Zamierzał w abstynencji żyć
          O o miłości ciągle śnił
          By jakaś piękna dama usta dała, całowała
          Lecz każda z tych uroczych dam
          Odrzekła mu- innego znam
          Bo taki franc co nie wypije
          Niepotrzebnie żyje I takiego tu nie trzeba nam
          Najpierw wódeczka, a potem usteczka
          A potem troszkę didu-didu-dam
          Bo bez wypicia dziś nie ma życia
          Gdy każdy zmartwień pod dostatkiem ma
          Najpierw wódeczka, a potem usteczka
          A wreszcie małe didu-didu-dam Każdy zrozumie, kiedy chce to umie Gdy odrobinkę życia sobie ma Najpierw wódeczka, a potem usteczka
          A potem małe didu-didu-dam
          Czym prędzej sznapsa dajcie mi Tak krzyknął franc nasz wściekły, zły A gdy skosztował jeden łyk Wnet kazał wciąż dolewać, pił noc całą ze swą małą
          A ona tuli się już doń I pieści czule jego dłoń I mówi lubię cię kochany, lubię gdyś pijany
          Teraz ciągle z tobą pragnę być
          Najpierw wódeczka, a potem usteczka
          A potem troszkę didu-didu-dam
          Bo bez wypicia dziś nie ma życia
          Gdy każdy zmartwień pod dostatkiem ma
          Najpierw wódeczka, a potem usteczka
          A wreszcie małe didu-didu-dam
          Każdy zrozumie, kiedy chce to umie
          Gdy odrobinkę życia sobie ma
          Najpierw wódeczka, a potem usteczka
          A potem małe didu-didu-dam

          Tekst pochodzi z www.tekstowo.pl/piosenka,tadeusz_faliszewski,najpierw_wodeczka.html
    • rosjaiswiat1 Czym zabic alkoholowy odor z ust? 22.11.20, 20:11
      Smrod z japy jest powaznym problemem, poza kacem oczywiscie, w kontaktach dnia nastepnego.Jak nie dopuscic do kaca my juz wiemy, wiec najwyzsza pora znalezc sposob na alkoholowy odor z ust.
      Chyba kazdy przyzna, ze wyziewy gebowe oparow alkoholowych sa malo przyjemne. Czy zna ktos sposob na ten problem? Ja, osobiscie, nie mam wiedzy w tym temacie, wiec licze na kogos z was.
      • elka-sulzerowa2 Re: Czym zabic alkoholowy odor z ust? 22.11.20, 21:49
        rosjaiswiat1 napisał:

        > Smrod z japy jest powaznym problemem, poza kacem oczywiscie, w kontaktach dnia
        > nastepnego.Jak nie dopuscic do kaca my juz wiemy, wiec najwyzsza pora znalezc s
        > posob na alkoholowy odor z ust.
        > Chyba kazdy przyzna, ze wyziewy gebowe oparow alkoholowych sa malo przyjemne. C
        > zy zna ktos sposob na ten problem? Ja, osobiscie, nie mam wiedzy w tym temacie,
        > wiec licze na kogos z was.

        Nastepnego dnia zwykle sie odsypia a wiec narazanie innych na ustne wyziewy nie jest az tak problematyczne.

        W sumie tu nie powinnam zabierac glosu bo kaca powodujacych ilosci alkoholu nigdy nie konsumuje.
        • rosjaiswiat1 Re: Czym zabic alkoholowy odor z ust? 22.11.20, 21:54
          elka-sulzerowa2 napisała:

          > Nastepnego dnia zwykle sie odsypia a wiec narazanie innych na ustne wyziewy nie
          > jest az tak problematyczne.

          Elka, gdyby Ty mialas przyjemnosc pracowac w takim kolektywie, w jakim pracuje ja obecnie, to wiedzialabys, ze ci zarazy nie odsypiaja poniedzialku, a ida do pracy, gdzie ja musze z nimi pracowac.Czasami przydalaby sie maska przeciwgazowa.

          > W sumie tu nie powinnam zabierac glosu bo kaca powodujacych ilosci alkoholu nig
          > dy nie konsumuje.

          Ale jako osoba zwiazana z medycyna byc moze wiesz cos o tym, jak z tym problemem walczyc smile
          • mlody774 Re: Czym zabic alkoholowy odor z ust? 23.11.20, 03:05
            Igor są miętowe herbatki ale to może być za słabe. Następne to miętowe kapsułki z oliwa z mięty, kupione w sklepach z suplementami, które są tez używane na bule żołądka. No i następne to oliwka z męty w kropelkach pod język, której się nie połyka jak nie trzeba. Działa od razu, jedyny dzianiem ubocznym jest ze ludzie po tym prowadza pojazdy, bo kompletnie zabija zapach alkoholu. Jak zauważyłeś, wszytko co jest miętowe, jest to twoje na kaca. Jak przychodzą do pracy z kacem i musisz mieć maseczkę, to kropelka oleju lawendowego na środku maski może być przydatna. Zabija zapach/bakterie i ułatwia oddychanie. Na razie tyle(jest jeszcze parę sposobów) powinno wystarczyć.
            • boavista4 Re: Czym zabic alkoholowy odor z ust? 23.11.20, 06:41
              olej eukaliptusowy jest dobry na wszystko. Zwlaszcza jak musisz nosic maske w sklepie, daj kropelke na maske i zaraz lepiej oddychac.
              Jka sie reagowac na smrod z cudzej geby? nos spray taki jak do toalety i rozpyl to na stolku i biurku swojego sasiada, a jak to nie pomorze to powiedz przelozonemy ze oni maja COVIDa i powinni zbadac sie na wirusa zaraz.
              • elka-sulzerowa2 Re: Czym zabic alkoholowy odor z ust? 23.11.20, 18:44
                boavista4 napisał(a):

                > olej eukaliptusowy jest dobry na wszystko. Zwlaszcza jak musisz nosic maske w s
                > klepie, daj kropelke na maske i zaraz lepiej oddychac.
                > Jka sie reagowac na smrod z cudzej geby? nos spray taki jak do toalety i rozpy
                > l to na stolku i biurku swojego sasiada, a jak to nie pomorze to powiedz przelo
                > zonemy ze oni maja COVIDa i powinni zbadac sie na wirusa zaraz.

                Usmialam sie ale i cie tu tez popieram 😂👍

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka