Dodaj do ulubionych

Czy naprawde Ukraincy nie chca byc z Rosjanami?

16.04.21, 12:56
Z tego co pisze sie w polskiej prasie, wychodzi, ze zdecydowana wiekszosc Ukraincow sa przeciwni Rosji, i marza w to, zeby ich kraj jak najszybciej dolaczyl sie do krajow demokratycznych. I niby to wszystko jest oparte o solidne badania roznych instytucje. I rzeczywiscie tak jest.Na Ukrainie regularnie przeprowadzaja roznego rodzaju ankiety, badania statystyczne i temu podobne. Wiekszosc z nich jest korygowana, i dopiero potem podawana publicznosci.Ale sa naprawde powazne badania, ktore sa przeprowadzane na prosbe wywiadu wojskowego lub SBU. I wyniki tych badan sa przeciwne do tych, ktore wydaje ukrainska propaganda. Niedawno przeprowadzono kilka takich badan,a zamowila ich SBU (Sluzba Bezpeczenstwa Ukrainy) i armia. Wyniki potwierdzili, ze kazda wieksza operacja wojskowa przeciwko Rosj skonczy sie przejsciem zdecydowanej wiekszosci Ukraincow na strone "wroga", a w armii tylko nieiwelka czesc wojskowych jest gotowa walczyc z Rosja.
Wiec przechodze do konkretow:
Za przylaczenie do Rosji wypowiedzieli sie:
- 85% mieszkacow obwodow Charkowski,Nikolajewski i Odeski;
- 94% mieszkancow obwodow Chersonski i Zaporozski;
- 72% mieszkancow obwodu Kijowskiego i blisko 75% mieszkancow centralych regionow Ukrainy.
I ciekawostka. Okazalo sie, ze i na zachodniej Ukrainie wiekszosc mieszkancow wystepuje za sojusz z Rosja, i nawet we lwowie takowych okazalo sie 54%, a 41% wyrazila chec przylaczyc sie do Polski. I tylko 6% uwaza, ze Ukraina "ponad use" (przede wszystkim). Reszta wyrazila chec polaczyc sie z UE (taka jest swiadomosc mieszkancow lwowa, ktore nie zdaja sobie sprawe z tego, ze Polska jest czescia UE).

I pare liczb dotyczacych nastorjow w wojsku:
- 64% wojskowych kategorycznie sa przeciwni wojnie z Rosja, i w razie takowej przejda od razu na strone Rosji;
- 22% sa gotowi wojowac z Rosja, i warto dodac, ze praktycznie 100% z nich, to mieszkancy wsi.
- Reszta nie miala wlasnego zdania.
Sadze, ze o tych nastrojach, wsrod Ukraincow, doskonale wwiedza na Kremlu, i byc moze stad ten spokoj Putina. On dobrze wie, ze czas gra na niego.


p.s. polecam ciekawa wypowiedz Chazina:

www.youtube.com/watch?v=9hl4KTjRmJo
Obserwuj wątek
    • eva15 Re: Czy naprawde Ukraincy nie chca byc z Rosjanam 16.04.21, 13:36
      Bardzo możliwe, że znaczna część Ukraińców jest za zbliżeniem z Rosją, przecież ca 30% Ukraińców do Rosjanie, a poza tym jest bardzo wiele rodzin mieszanych, rozrywanie takich więzi jest trudne i nawet Amerykanom może się nie udaćsmile. .

      Trochę dziwi mnie jednak, że aż tak wysoki procent chce przyłączenia do Rosji, czyli praktycznie likwidacji własnego państwa. W to trudniej mi uwierzyć.
      • boavista4 Re: Czy naprawde Ukraincy nie chca byc z Rosjanam 16.04.21, 15:40
        Ja to tam nie wierze takim badaniom podawanym prze ukraińska propagandę złowrogiego Putina! Wedlu moich informacji pochodzących z najbardziej wiarygodnego źródła, od kaczora, 100 procent Ukraińców chce pobić rusków, Niemcowa i wyrazić zgodę na żarliwe pragnienie Polaków przyłączenia się do Ukrainy na zasadzie narodu podrzędnego! Taka jest prawda i już! Dobrze Igor ze podałeś ta informacje bo wierze ze media światowe ja zaraz sprostują zgodnie z sekretem który tu napisałem!
      • rosjaiswiat1 Re: Czy naprawde Ukraincy nie chca byc z Rosjanam 16.04.21, 16:01
        eva15 napisała:

        > Bardzo możliwe, że znaczna część Ukraińców jest za zbliżeniem z Rosją, przecież
        > ca 30% Ukraińców to Rosjanie

        Z tymi 30% Rosjan nie jest tak oczywiste, ich tak naprawde jest duzo wiecej, poniewaz od polowy lat 20-ch ubieglego wieku byla przeprowadzona ukrainizacja, w trakcie ktorej nowopowstalej Republice radzieckiej przekazywali sie ziemi rosyjskie wraz z mieszkancami, i oni wszyscy automatycznie byli zapisywani jako Ukraincy, ale Ukraincami oni nie czuli sie, a pozniej juz szlo w automacie: kazdy, rodzice ktorego byli zaliczone do Ukraincow, byli zapisawani jako Ukraincy, ale oni nadal czuli sie Rosjanami, a w czasach ZSRR to nie mialo wiekszego znaczenia.

        > Trochę dziwi mnie jednak, że aż tak wysoki procent chce przyłączenia do Rosji,
        > czyli praktycznie likwidacji własnego państwa. W to trudniej mi uwierzyć.

        Ludzi intuitywnie czuja sztucznosc panstwa ukrainskiego, i dlatego tak chetnie opuszczaja swoj kraj przy kazdej okazji, a co co pozostaja sie, marza uciec wraz z terytorium na ktoorym mieszkaja, wlasnie tak zrobili mieszkancy Krymu, i zeby to zmienic pracuje bardzo wiele ludzi, ktore od zera pisza historie Ukrainy. Z czasem to zaowocuje, ale jeszcze nie teraz. Wiec tak naprawde Rosja az tak duzo czasu nie ma.
        • eva15 Re: Czy naprawde Ukraincy nie chca byc z Rosjanam 16.04.21, 17:32
          Tak, zapewne Rosjan jest więcej niż 30 %, ale masz rację pisząc:

          (...) zeby to zmienic pracuje bardzo wiele ludzi, ktore od zera pisza historie Ukrainy. Z czasem to zaowocuje, ale jeszcze nie teraz. Wiec tak naprawde Rosja az tak duzo czasu nie ma.

          Z reguły potrzebne są maksymalnie 2 pokolenia, by zmienić mentalność narodu poprzez szkołę, wychowanie i propagandę medialną.
          Najlepiej widać to na przykładzie Niemiec Zachodnichsmile. W Niemczech Wsch. ten proces dopiero jest w toku, ale dzięki młodym ludziom napływającym z zachodniej części posuwa się dość szybko do przodu. Duże miasta już są prawie opanowane.


      • sam_uni Re: Czy naprawde Ukraincy nie chca byc z Rosjanam 19.04.21, 13:24
        eva15 napisała:


        > Trochę dziwi mnie jednak, że aż tak wysoki procent chce przyłączenia do Rosji,
        > czyli praktycznie likwidacji własnego państwa. W to trudniej mi uwierzyć.


        "Samostanowienie" Ukrainy zawsze było rozerwane między Wielką kiedyś Polskę (powiedzmy Zachód) a Rosję.
        Do dziś jedni pracują w Rosji - a inny przez Polskę szukają Zachodu. Z tego co wiem osobiście - a wiem niewiele - to większości wcale nie zależy na posiadaniu odrębnego państwa. W sumie na przykład ja nie wiem, czy mi jest lepiej pod zwierzchnictwem Warszawy - czy może by było lepiej pod Berlinem z zachowaniem lokalnej kultury?....

        A w takich badaniach też z pewnością wynika to, co chcesz i kogo zapytasz.

        Moim zdaniem Ukraina po rozpadzie ZSRR ma ten problem, że nie znalazł się nikt, kto by potrafił lawirować jak na Białorusi. Potem robią na Ukrainie rewolucje, które prawdopodobnie w sporej mierze były sterowane nie tylko z USA - ale także Moskwy.
        • rosjaiswiat1 Re: Czy naprawde Ukraincy nie chca byc z Rosjanam 19.04.21, 16:03
          sam_uni napisał:

          > Moim zdaniem Ukraina po rozpadzie ZSRR ma ten problem, że nie znalazł się nikt,
          > kto by potrafił lawirować jak na Białorusi.

          Trudno powiedziec, ze Bialorus lawirowala, ona caly czas trzymala sie swojej historii, ktora ropoczela sie wraz z powstanie Bialoruskiej Republiki Radzieckiej, i Rosji. To ze czasami Lukaszenko, gdy chcial cos wiecej wyciagnac z Moskwy, demonstratywnie zwracal sie na zachod, bylo tylko gra, bo rozumu Lukaszenko zawsze starczalo, zeby pamietac o tym, ze Rosja jest matka, i zawsze swoje dziecko nakarmi, a zachod jest obcy, i potrafi tylko zabrac ostatnie.
          W sumie masz racje, na Ukrainie zabraklo swojego Lukaszenko.
            • rosjaiswiat1 Re: Czy naprawde Ukraincy nie chca byc z Rosjanam 20.04.21, 09:04
              sam_uni napisał:

              > Wybacz, ale nie lubię takiej retoryki.

              A co Tobie przeszkadza w takiej retoryce?

              > Zaraz mi się chce pisać o dzieciach ukraińskich i sprzedaży zboża usańcom...

              I dobrze robisz, gdy wspomnisz o dzieciach ukrainskich, ktorych matka Rosja nadal dokarmia, odrozniajac w ten sposob okupacyjna banderowska wladze od narodu Ukrainy. O zbozu, ktore niewaiadomo kto sprzedaje usancom wspominac nie bede, bo nie mam pojecia o co Tobie chodzi

              > A po co do tego wracać.

              Zeby bylo lepiej.

              > Dzisiaj jest jak jest i trzeba sobie to jak najlepiej poukładać.

              Z kim poukladac? Z tymi kto chodzi z portretami Szuchiewaicza i Bandery?
              kresy24.pl/marsz-na-czesc-upa-w-centrum-kijowa-foto-wideo/
                • rosjaiswiat1 Re: Czy naprawde Ukraincy nie chca byc z Rosjanam 20.04.21, 09:40
                  sam_uni napisał:

                  > To wracaj. Miłego.

                  Wlasnie w ten sposob i na sile odrywa sie ukrainski narod od Rosji, wymyslajac historie od nowa.
                  Glod wtedy panowal w wielu regionach ZSRR, najgorzej z tym bylo w Rosji,nie lepiej bylo w Kazachstanie ale komus bardzo zalezalo na tym, zeby pokazac, ze szlo celowe usmiercenie Ukraincow, i oczywiscie wine za to ponosi Rosja.
                  A pro-po, czy cos wiesz o strasznym glodzie, ktoru panowal w tym samym czasie naa zachodniej Ukrainie, ktora w tym samym czasie nalezala do Polski? A o glodzie w USA w czasie Wiekiego Kryzysu tez nic nie slyszales?

                  Jesli chcialbyc wiecej dowiedziec sie o tym, jaki glod panowal w Polsce miedzywojennej, to polecam ksiazke pod tytulem "Dwudziestolecie od kuchni" autorstwa Aleksandry Zaprutko - Janickiej.
                    • rosjaiswiat1 Re: Czy naprawde Ukraincy nie chca byc z Rosjanam 20.04.21, 15:04
                      sam_uni napisał:

                      > Nie rozumiem tego podejścia "szkoły moskiewskiej":
                      > to się nie wydarzyło


                      Nie, biedaczek, to nie chodzi o szkole moskiewska, a tylko o celowe napuszczenie jednego narodu na drugi. Ja nie zaporzeczam temu, i nikt w Rosji temu nie zaprzecza, ze glod na Ukrainie byl, a tylko twierdzimy, ze glod panowal w wielu regionach owczesnego ZSRR, i nie bylo to dzialanie , majace na celu usmiercic Ukraincow, Kazachow, Rosjan, a tylko bezmyslna polityka owczesnych wladz.

                      > Fakty są faktami i albo można o nich dyskutować w sumie nie wiadomo po co - bo
                      > Rosja to nie ZSRR - albo przejść do myślenia o obecnych czasach.

                      I to ty mnie piszesz o tym, zeby przejsc do obecnych czasacch, nie wspominajac o przeslosci! To wlasnie ty zaczal dyskusje o przeszlosci.Masz naprawde tupet.


                      > odpowiem co tm pisałeś niżej i pewnie się pożegnamy.

                      W sumie bez zalu pozegnam ciebie, bo doskonale wiem o tym, ze wrocisz pod innym nickiem. Bo wszystko wskazuje na to, ze jestes etatowym rusofobem.
    • lubat Re: Dla przypomnienia 16.04.21, 16:56
      „Nie ma siły ludzkiej, zdolnej przeszkodzić temu, ażeby oderwana od Rosji i przekształcona na niezawisłe państwo Ukraina stała się zbiegowiskiem aferzystów całego świata, którym dziś bardzo ciasno jest we własnych krajach, kapitalistów i poszukiwaczy kapitału, organizatorów przemysłu, techników i kupców, spekulantów i intrygantów, rzezimieszków i organizatorów wszelkiego gatunku prostytucji: Niemcom, Francuzom, Belgom, Włochom, Anglikom i Amerykanom pośpieszyliby z pomocą miejscowi lub pobliscy Rosjanie, Polacy, Ormianie, Grecy, wreszcie najliczniejsi i najważniejsi ze wszystkich Żydzi. Zebrałaby się tu cała swoista Liga Narodów…

      Te wszystkie żywioły przy udziale sprytniejszych, bardziej biegłych w interesach Ukraińców, wytworzyłyby przewodnią warstwę, elitę kraju. Byłaby to wszakże szczególna elita, bo chyba żaden kraj nie mógłby poszczycić się tak bogatą kolekcją międzynarodowych kanalii.

      Ukraina stałaby się wrzodem na ciele Europy; ludzie zaś marzący o wytworzeniu kulturalnego, zdrowego i silnego narodu ukraińskiego, dojrzewającego we własnym państwie, przekonaliby się, że zamiast własnego państwa, mają międzynarodowe przedsiębiorstwo, a zamiast zdrowego rozwoju, szybki postęp rozkładu i zgnilizny."

      www.mysl-polska.pl/node/164
      • eva15 Re: Dla przypomnienia 16.04.21, 17:27
        Tak, też go już kilkakrotnie cytowałam na forum, bo nie ma mądrzejszej, lepszej i bardziej przenikliwej analizy losu Ukrainy niż ta. Jeśli pomyśleć, że on to napisał ca 80 lat temu, to można tylko Dmowskiego podziwiać.

        zamiast własnego państwa, mają międzynarodowe przedsiębiorstwo

        Ech, czemu mądrych ludzi jest tak mało....
        • rosjaiswiat1 Re: Dla przypomnienia 19.04.21, 16:07
          sam_uni napisał:

          > Co? ha ha - może Polska też siłą oderwana? smile

          Polska ma bardzo dlugie tradycje panstwowosci, a Ukraina, tak naprawde, jako panstwo zostala stworzona przez Bolszewikow, i od dnia powstania byla czescia ZSRR, a przed tym w ogole Ukrainy nie bylo. Wiec porownanie z Polska jest bledne.
          • sam_uni Re: Dla przypomnienia 20.04.21, 08:26
            Oczywiście, Ukrainy jako "osobnego" państwa to nie było do lat 90-tych.
            Jednak, jak mnie uczono, konstytucja ZSRR zapewniała republikom radzieckim prawo do odłączenia się.
            Więc mówienie o siłowym oderwaniu jest tak samo uprawnione, jak mówienie, że Polska siłowo wyszła z Układu warszawskiego itp itd.

            I tu mamy szerszą perspektywę - Polska poszła 'na zachód", Białoruś trzyma się głównie Rosji - a Ukraina stoi w rozkroku. Ciągle.
            • rosjaiswiat1 Re: Dla przypomnienia 20.04.21, 09:24
              sam_uni napisał:

              > Jednak, jak mnie uczono, konstytucja ZSRR zapewniała republikom radzieckim praw
              > o do odłączenia się.

              I odlaczyla sie, a dalej rozpoczela sie operacja silowego oderwania mieszkancow bylej Ukrainskiej Republiki Radzieckiej od mieszkancow Rosji. Bialorus rowniez wyszla ze skladu ZSRR, ale nikt im nie wmawial, ze Rosja jest wrogiem. A na Ukrainie wlasnie tak zaczelo dziac sie praktycznie od razu od rozpadu ZSRR. I ja to wiem nie z gazet, a z wlasnej obserwacji.

              > Więc mówienie o siłowym oderwaniu jest tak samo uprawnione, jak mówienie, że Po
              > lska siłowo wyszła z Układu warszawskiego itp itd.

              Ty po prostu nie rozumiesz, albo celowo zamulasz, o co chodzi z tym oderwaniem. Rozpad sojusznego panstwa nie musial robic nowopowstale panstwa wrogie sobie. Ale komus bardzo zalezalo na tym, zeby tak stalo sie. Nieprzypadkowo tyle konfliktow zbrojnych bylo na terytorium bylego ZSRR od razu po jego rozpadzie. To bylo silowe oderwanie jednych narodow od drugich. I porownywac to z wyjsciem Polski z Ukladu Warszawskiego jest wielkim nieporozumieniem.

              > I tu mamy szerszą perspektywę - Polska poszła 'na zachód",

              Mogla pojsc nie robiac z siebie glownego rusofoba swiatu, i dzis na pewno mialaby z tego spore korysci finansowe.

              > Białoruś trzyma się głównie Rosji

              I w tym madrosc wladz Bialorusji. Trzyma sie glownie Rosji, ale nie robi z zachodu wroga.

              > a Ukraina stoi w rozkroku. Ciągle.

              W jakim rozkroku? Ukraina lezy w pozie prostytutki, nie znajac komu sprzedac swoje klejnoty jak najdrozej. I glownym problemem tego kraju jest to, ze klejnoty zostali juz dawno lub sprzedane, lub zniszczone, wiec specjalnie ona, jako panstwo, juz nikogo nie interesuje.
              Jako przyczolek ataku na Rosje,przedstawia interes dla USA.
              Jako miejsce, gdzie mieszkaja Rosjanie, przedstawia interes dla Rosji.
              Jako miejsce, gdzie mieszka tania sila robocza, przedstawia dla UE.
              I nareszcie jako miejsce, gdzie mozna wybudowac mur, oddzielajacy od Rosji, przedstawiaa interes dla Polski.
              Ale jako panstwo, Ukraina nie jest potrzebna nikomu, rowniez i jej mieszkancom.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka