Dodaj do ulubionych

Biden prywatyzuje wojnę w Afganistanie

16.05.21, 10:58
Ciekawy artykuł o "wycofaniu" wojsk USA z Afganistanu. Poczciwina Biduś wycofuje 2 czy 3 tys. żołnierzy, ale zostawia ca 18 tys. najemników cywilnych, "doradców" i innych "fachowców" opłacanych przez CIA.
Artykuł wyjaśnia, dlaczego USA nigdy nie opuszczą Afganistanu.

strajk.eu/biden-nie-konczy-wojny-w-afganistanie-on-ja-prywatyzuje/
Obserwuj wątek
    • rosjaiswiat1 18 tysiecy w Afganistanie to tyle, co nic 16.05.21, 11:15
      O zadnym kontrole panstwa przy tak mizernych silach nie ma mowy. USA nie potrafili opanowac Afganistan, majac tam, wraz z przydupasami, ca 50 000 wojska z najnowoczesniejszym ciezkim sprzetem. Lekko liczac 90% terytorium Afganistanu bylo pod kontrolem Talibanu, a kontrola Amerykanow obejmowala wylacznie terytorium ich baz, z za murow ktorych oni wysuwali nos tylko w duzej grupie i przy uzycie wozow opancerzonych.
      • lubat Re: 18 tysiecy w Afganistanie to tyle, co nic 16.05.21, 16:26
        rosjaiswiat1 napisał:

        > O zadnym kontrole panstwa przy tak mizernych silach nie ma mowy. USA nie potraf
        > ili opanowac Afganistan, majac tam, wraz z przydupasami, ca 50 000 wojska z na
        > jnowoczesniejszym ciezkim sprzetem.

        Nie ma żadnej potrzeby kontroli całego terytorium państwa. Wystarczy opanować i kontrolować wybrane, ważne strategicznie czy gospodarczo tereny. Do tego umiejętnie podpuszczać przeciwko sobie różne grupy narodowe lub/i odłamy islamu i mają sytuację opanowaną. No a w razie jakichś wiekszych problemów, to będą ciągle jeszcze mieli w pobliżu duże siły, które będą mogły doraźnie interweniować.
          • lubat Re: 18 tysiecy w Afganistanie to tyle, co nic 16.05.21, 17:04
            rosjaiswiat1 napisał:

            > Lubat, mialbys racje w przypadku kazdego innego panstwa, ale nie Afganistanu.

            Obawiam się, że jesteś "w mylnym błędzie". W Afganistanie byłoby to nawet łatwiej, niż w innych państwach. Bo oprócz dwóch głownych narodów - Pasztunów i Tadżyków, które nie pałają do siebie miłością, jest jeszcze wiele pomniejszych, też mocno skłóconych i tylko fakt, że są od siebie oddzieleni górami, sprawia, że panuje jakaś równowaga. Ale ją łatwo zakłócić, a Amerykanie to umieją.
            Do tego sama struktura geograficzna kraju pozwala opanować tylko strategiczne doliny, by reszta była "nieszkodliwa".
              • lubat Re: 18 tysiecy w Afganistanie to tyle, co nic 16.05.21, 20:37
                rosjaiswiat1 napisał:

                > Historia pokazuje, ze to Ty, lubat, jestes w bledzie. Nikomu nie udalo sie zapa
                > nowac nad tym panstwem.

                "Niezwyciężoność" Afganistanu jest mocno przereklamowana. Anglicy w dwóch wojnach z Afganistanem w 19. wieku byli na tamtym terenie równorzędnym, a nawet słabszym graczem od miejscowych "pastuchów". Pamiętać trzeba, że jedynym środkiem transportu były konie. A znajomość terenu i sprawność wojenna była atutem Afgańczyków.
                Powszechna opinia, że ZSRR został w Afganistanie pokonany, jest też naciągana, by nie powiedzieć fałszywa. Po pierwsze - wojska radzieckie nie zostały pokonane, lecz zostały wycofane decyzją polityczną. Po drugie - ZSRR walczył z Afgańczykami, których wspierał chyba cały świat islamski, cały Zachód i Chiny. Dzisiaj taka koalicja do walki z Amerykanami jest niemożliwa.

                A poza tym Amerykanie naprawdę nie potrzebują opanowywać całego kraju, by nad nim panować.
                • rosjaiswiat1 Re: 18 tysiecy w Afganistanie to tyle, co nic 16.05.21, 20:58
                  lubat napisał:


                  > "Niezwyciężoność" Afganistanu jest mocno przereklamowana.


                  Ja caly czas pisze - sila Afganczykow polega na ich zacofaniu, oni nie potrafili stworzyc normalnie dzialajacego panstwa, wiec nie ma mozliwosci pokanac panstwo, w ktorym centralnej wladzy faktycznie nie istnieje. Wiec jesli nawet uda sie zdobyc stolice, co robi sie bez zadnych problemow, to i tak nic nie znaczy, poniewaz 5 km od stolicy wladze sprawuja miejscoi kacyki, liczba ktorych na km2 jest najwieksza na swiecie.


                  > Powszechna opinia, że ZSRR został w Afganistanie pokonany, jest też naciągana,


                  Ona nie jest naciagana, a calkowicie klamliwa. My tam weszli kiey dostali rozkaz, i wyszli zgodnie z rozkazem, przy tym kontrolowali bardzo duzy terytorium. I my nie mieli zamiaru podbic (okupowac) ten kraj, a po prostu chcieli stworzyc tam normane panstwo, wiec liczba cywilnych pracownikow, przede wszystkim budowlancow, byla znacznie wieksza,niz radzieckich wojskowych. To Afganczycy wiedzieli i wiekszosc z nich doceniali. I afganska wladza, wspierana przez ZSRR, miala duze poparcie wsrod ludzi. I gdy ta swolocz z plama na czole wyprowadzila wojska, a nastepny alkoholik odmowil pomocy afganskiej wladze, ona jeszcze dulgo utrzymywala porzadek w kraju. Obecna wladza, bez pomocy USA, nie przetrwa i miesiac. Lubat. naprawde nie musisz mnie cokolwiek tlumaczyc o Afdganistanie. Dla Ciebie to miejsce na mapie i ciekawostka, dla mnie epizod mojego zycia.

                  > A poza tym Amerykanie naprawdę nie potrzebują opanowywać całego kraju, by nad n
                  > im panować.

                  I o to chodzi, ze nikt nie jest wstanie panowac nad Afganistanem, i tylko dlatego, ze liczba miejscowych kacykow na km2 jest najwieksza na swiecie, ale ja o tym juz napisalem wczesniej.
                  To co pisze Ewa o obecnosci Amerykanow po ich "wyjsciu", jest tym, co Amerykanie naprawde maja w planach. Wiec o zadne panowanie nad Afganistanem Amerykanom nie chodzi. Oni to juz probowali zrobic, i im to nie udalo sie.
                  • eva15 Re: 18 tysiecy w Afganistanie to tyle, co nic 16.05.21, 23:52
                    Przecież Amis nigdy o Afgańczyków nie chodziło i nie chodzi. Obecność USA w Afganistanie to próba kontroli nad złożami naturalnymi (nie bardzo się udaje, to fakt) i przede wszystkim trzymanie swojego buta u drzwi Chin i Rosji. Zwłaszcza jeśli chodzi o Chiny i muzułmańskich Ujgurów ich islamscy bracia-talibowie mogą być bardzo przydatni.
                • eva15 Ech, Lubacie 16.05.21, 23:47
                  lubat napisał:

                  > Powszechna opinia, że ZSRR został w Afganistanie pokonany, jest też naciągana,
                  > by nie powiedzieć fałszywa. Po pierwsze - wojska radzieckie nie zostały pokonan e, lecz zostały wycofane decyzją polityczną.


                  Wie man es nimmt - jak mówią Germańcy.
                  W ten sposób rozumując to i US-armia nie przegrała w Wietnamie, tylko się skutkiem decyzji politycznej wycofała z tego kraju.

                  Ale - czemu zapadają takie decyzje polityczne? No chyba nie dlatego, że zwyciężono....
                  • rosjaiswiat1 Re: Ech, Lubacie 17.05.21, 00:27
                    eva15 napisała:

                    > W ten sposób rozumując to i US-armia nie przegrała w Wietnamie, tylko się skutk
                    > iem decyzji politycznej wycofała z tego kraju.

                    Nie ma zadnego podobienstwa wycofania wojsk radzieckich z Afganistanu, a Amerykanskich z Wietnamu.
                    Amerykanie wycofali swoje wojska na podstawie porozumienia Polnocnego Wietnamu i USA w Paryzu, i to byla szansa dla USA wyjsc z zachowaniem twarzy. Duza role w tym odegral ZSRR, i osobiscie Brezniew, ktory sympatyzowal Nixonowi, ktory potrzebowal tego, poniewaz straty amertkanskie rosli, a Polnocny Wietnam caly czas atakowal, a armia Poludniowego Wietnamu nie byla zdolna do niczego, i jej zolnierze przy najmniejszej okazji uciekali.
                    Z kolei ZSRR wyszedl z Afganistanu wylacznie z wlasnej woli, bez podpisania zadnych umow z kimkolwiek.
                    Warto dodac, ze straty ZSRR w Afganistanie byli nieporownywalnie mniejsze, niz Amerykanow we Wietnamie.

                    > Ale - czemu zapadają takie decyzje polityczne? No chyba nie dlatego, że zwycięż
                    > ono....

                    Roznie to bywa. Rola licznosci w polityce nie jest bajka, i gdyby nie doszedl do wladzy Gorbaczow, to nie wiadomo jak potoczyli sie sprawy dalej
                  • lubat Re: Ech, Lubacie 17.05.21, 10:40
                    eva15 napisała:

                    > lubat napisał:
                    > Po pierwsze - wojska radzieckie nie zostały p
                    > okonan e, lecz zostały wycofane decyzją polityczną.
                    >
                    >
                    > Wie man es nimmt - jak mówią Germańcy.
                    > W ten sposób rozumując to i US-armia nie przegrała w Wietnamie, tylko się skutk
                    > iem decyzji politycznej wycofała z tego kraju.
                    >
                    > Ale - czemu zapadają takie decyzje polityczne? No chyba nie dlatego, że zwyciężono....


                    Nie ma sytuacji czarno-białych i trochę racji masz. Ale jak się porówna sposób wyjścia "okupantów" z Wietnamu i Afganistanu, to widać różnicę. Z Wietnamu to była paniczna ucieczka przed nacierającym na stolicę państwa Wietkongiem, podczas gdy z Afganistanu wyjeżdżali w zorganizowanych kolumnach. Armia radziecka została wycofana ze względów wewnątrzpolitycznych, a nie dlatego, że została pokonana.
                    • eva15 Re: Ech, Lubacie 17.05.21, 11:14
                      A pamiętasz jaka była sytuacja wewnątrzpolityczna w USA? Ogrom antywojennych demonstracji i ich uporczywe trwanie postawił rząd niejako pod ścianę. Mało tego - te demos rozlały się na cały świat zachodni i bardzo szkodziły opinii USA.

                      Ale faktem jest - Rosjanie wycofywali się w sposób spokojny i uporządkowany, Amis uciekali w popłochu.

                      A Niemcy oberwali odłamkami z jednej i z drugiej strony:
                      - w Niemczech pojawili się pierwsi uchodźcy z Afganistanu
                      - uchodźców z Wietnamu - boat people - Niemcy zorganizowali sobie sami, via Cap Anamur .

                      Tak więc - ZSRR i Amis narobili szkód w Niemczechsmile. Obie te wojny były prekursorem niemieckiej polityki przyjmowania uchodźców.
    • eva15 Re: Biden prywatyzuje wojnę w Afganistanie 16.05.21, 14:55
      Oczywiście, że nie wyjdą z Afganistanu, teraz zmieniają tylko strategię. Niejako wraca stare, czyli koncepcja Brzezińskiego polegająca na rozwijaniu i wspićeraniu talibów (zwanych wówczas mudżahedinami) w walce przeciw ZSRR. Myślę, że prywatna armia USA zaprzyjaźni się z talibami, a na celowniku będą głównie Chiny, Rosja też.
      • rosjaiswiat1 Re: Biden prywatyzuje wojnę w Afganistanie 16.05.21, 16:34
        eva15 napisała:

        > Myślę, że prywatna armia USA zaprzyjaźni się z talibami, a na celowniku będą głównie Chiny,
        > Rosja też.

        To bardzo prawdopodobna wersja tego, co Amerykanie chcieliby zrobici, ale nic im nie uda sie zrobic. Afganczycy nie sa sklonni do wtracania sie w sprawy obcych panstw, i nie cierpia tego, zeby ktos wtracal sie w ich sprawy.
        W swoim czasie Amerykanie bardzo dobtrze rozegrali karte Afganistanu przeciwko ZSRR, ale ZSRR wkroczyl wtedy zbrojnie na terytorium tego panstwa. Obecnie to Amerykanie sa intruzami.
        • eva15 Re: Biden prywatyzuje wojnę w Afganistanie 16.05.21, 23:58
          ZSRR chciał w Afganistenie stworzyć nowe, niejako bardziej nowoczesne państwo, dbał o szkoły, prawa dziewcząt do nauki , o infrastrukturę etc. Twój błąd polega na tym, że sądzisz, iż Amis też tego chcieli i im nie wyszło.
          Nie - im jest zupełnie obojętne, jakie to będzie państwo lub jaka zbieranina klanów, skłóconych ze sobą rodów. Całe te trudne do przeniknięcia, archaiczne społeczności mają być zadrą na pupie Chin i Rosji i niczym więcej. Tak więc kasa będzie płynąć od klanu do klanu...
            • eva15 Re: Biden prywatyzuje wojnę w Afganistanie 17.05.21, 00:48
              Pisałeś, że Rosja (ZSRR) dbała w Afganistanie o rozwój nieco bardziej nowoczesnego państwa (szkoły, infrastruktura etc). USA to nigdy nie interesowało, więc niczego USA nie przegrały. Jedynym celem było postawienie na trwałe nogi w Afganistanie i ten cel osiągnięto, USA tam nadal będą. Reszta to medialne opowieści dla ludu.
              • rosjaiswiat1 Re: Biden prywatyzuje wojnę w Afganistanie 17.05.21, 09:32
                eva15 napisała:

                > Pisałeś, że Rosja (ZSRR) dbała w Afganistanie o rozwój nieco bardziej nowoczesn
                > ego państwa (szkoły, infrastruktura etc).

                Zgadza sie, ale co to ma do rzeczy?

                >USA to nigdy nie interesowało, więc niczego USA nie przegrały.

                Jesli w ten sposob patrzec, to USA nigdy nie przegrywaly, poniewaz ich nihdzie nie intersowala budowa nowoczesnych panstw na podbitych terytoriach.

                >Jedynym celem było postawienie na trwałe nogi w Afga
                > nistanie i ten cel osiągnięto,

                Ewa, o jakiej trwalosci Ty piszesz? Minelo zaledwie kilkanascie lat, co w historii jest mgnienie, a Ty juz piszesz o tym, jak o fakcie dokananym. Obecnosc USA w Afganistanie moze skonczyc sie bardzo szybko, o ile Rosja tego zapragnie, wystarcze, ze zacznie wspierac sily, kore walcza z Amis. I jesli tego Rosja nie rrobi, to tylko dlatego, ze o wiele lepiej rozumie od Amerykanow mentalnosc Afganczykow, i dlatego widzi sami korzysci z ich obecnosci w tym panstwie.

                >USA tam nadal będą. Reszta to medialne opowieści dla ludu.

                I beda skupiac na sobie zlosc Afganczykow, a reszta jest niewazna.
      • walter622 Wakhan 17.05.21, 13:16
        eva15 napisała:

        > zaprzyjaźni się z talibami, a na celowniku będą głównie Chiny,


        Ujghurski czynnik jest bardzo istotny, uwzględniając sytucję we wschodnim Turkiestanie.
        We wschodnim Afganistanie (Badakhshan) już od wielu lat istnieją ujghurskie obozy szkoleniowe islamistów.
        Co rzecz jasna powoduje reakcję Chin – ich działalność wojskowa w Wakhańskim kprytarzu.


        www.youtube.com/watch?v=VNzqfH0cUn8
          • walter622 Re: Wakhan 17.05.21, 13:44
            eva15 napisała:

            > Dokładnie o to chodzi.

            W rejonie pustyni Takla Makan w Turkiestanie odkryto kilka lat temu
            duże złoża ropy naftowej.To się przyczyniło do zaostrzenia konfliktu.
            • rosjaiswiat1 Walter, mam prosbe 17.05.21, 14:36
              walter622 napisał:


              > W rejonie pustyni Takla Makan w Turkiestanie odkryto kilka lat temu
              > duże złoża ropy naftowej.

              Z tego co mnie jest wiadomo, ropa tam byla znaleziona ca 20 lat temu, i dosc aktywnie wydobywala sie, az do wyczerpania zapasow.
              O jakie nowe zloze chodzi Tobie? Czy mozesz wiecej o tym cos napisac?
              • walter622 Takla Makan 17.05.21, 15:08
                rosjaiswiat1 napisał:

                > O jakie nowe zloze chodzi Tobie?

                To całkiem nowa sprawa z przed kilu tat. Jakoby bardzo duże złoża.
                Sprawę znam dość pobieżnie w kontekście eskalacji ujghurskieo konfliktu.
                Rzekomo jego gwałtowna eskalacja była bezpośrednio związana z tym odkryciem.

                • rosjaiswiat1 Re: Takla Makan 17.05.21, 16:30
                  walter622 napisał:

                  > To całkiem nowa sprawa z przed kilu tat. Jakoby bardzo duże złoża.

                  To bardzo dziwna sprawa, bo w swoim czasie bylo bardzo glosno o tym, ze pod ta pystynia zostalo znalezione podziemne morze, i niby to bardzo niebezpieczna sprawa.
                  Poszukam cos na ten temat i wkleje link do tego materialu.

                  >Sprawę znam dość pobieżnie w kontekście eskalacji ujghurskieo konfliktu.
                  >Rzekomo jego gwałtowna eskalacja była bezpośrednio związana z tym odkryciem.

                  Zawsze, gdy nagle rozpoczyna sie jakis konflikt, sa wiele wersje dlaczego tak stalo sie. A zawsze jest tak, ze powodow jest wiele.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka