Dodaj do ulubionych

Wszystkiemu sa winni Polacy :-)

16.06.21, 00:32
Jak wiadomo Zydzi wyrzadzili wiele krzywd Europejczykom, zreszta nie tylko. Ale co nas maja obchodzic Amerykanie czy inni Arabowie?
Jak powszechnie jest wiadomo, w Europie panosza sie Zydzi aszkenazyjscy, ktore jako grupa etniczna (religijna) powstala wlasnie w Europie. Na poczatku oni mieszkali na terenach obecnie nalezace do Niemiec, a pozniej rozpelzli sie po calej Europie, i do czasu wypraw krzyzowych sasiedzi tolerowali obok siebie obce plemie, ale po rozpoczeciu wojen na wschodzie, zaczeli ich wyrzucac wszedzie. Spolecznosci zydowskie, ktore mieszkaly w roznych krajach w calej Europie stracily prawo do zycia. W koncu praktycznie zabraklo dla nich wolnego miejsca w Europie. Ale od czego sa Polacy, ktore nie straca okazje, zeby zaszkodzic sobie i innym? smile
W polowie 14 wieku na Zydkow nagle spadlo szczescie. Krol polski Kazimierz, nazywany przez potomkow Wielkim, podjal decyzje o odbudowie miast zniszczonych po kilku najazdach Mongolow. Wiec ten Wielki, ale nie zbyt przywidywalny wladca, zaprosil do swojego kraju wszystkich, ktorzy byli chetni: Niemcow, Wegrow, Ormian, Tatarow, no i oczywiscie przede wszystkim Zydow. Uwaza sie, ze na jego wybor wplynela Zydowka Esterka, kora byla jego kochanka.
W nastepnych stuleciach wielu zachodnich pisarzy nazywalo Polske "rajem dla Zydow". Zydki staly sie tam wykwalifikowana klasa srednia i okazaly sie warstwa, laczaca szlachte ze zwyklymi ludzmi. Sluzyli jako zarzadcy majatkow, dzierzawili grunty rolne, zajmowali sie przemyslem, handlowali, i przede wszystkim trudnili sie lichwiarstwem.
Wiec to Polacy dali mozliwosc Zydkom bogacic sie, i nabierac sie doswiadczenia w tym, jak robic w konia inne narody. Za co duzo pozniej oni Polakom odwdzieczyli sie.
Obserwuj wątek
    • eva15 Re: Wszystkiemu sa winni Polacy :-) 16.06.21, 00:41
      rosjaiswiat1 napisał:

      > Jak powszechnie jest wiadomo, w Europie panosza sie Zydzi aszkenazyjscy, ktore
      > jako grupa etniczna (religijna) powstala wlasnie w Europie. Na poczatku oni mie
      > szkali na terenach obecnie nalezace do Niemiec, a pozniej rozpelzli sie po ca
      > lej Europie,

      Taak. Najwyraźniej nic nie słyszałeś o Zydach sefardyjskich i o tym, jak oni "rozpełzli się po całej Europie".
      • rosjaiswiat1 Ech Ewa, Ewa ... :-) 16.06.21, 00:58
        eva15 napisała:

        > Taak. Najwyraźniej nic nie słyszałeś o Zydach sefardyjskich i o tym, jak oni "r
        > ozpełzli się po całej Europie".

        Ja slyszalem i wiem o nich o wiele wiecej, niz Ty, tak wynika z tego, co Ty napisala.
        Otoz, Ewa, ci Zydki nawet blisko nie byli tak liczni, jak zydki o ktorych ja pisze. I oni nie rozpelzli sie po calej Europie, a tylko w pare krajach europejslkich, i glownie na innych kontynentach. A w Polsce ich ilosc byla znikoma.
    • rosjaiswiat1 Trafilem w sedno :-) 16.06.21, 08:33
      Sadzac po temu, ze nikt nie zaczal przekonywac mnie w tym, ze nie mam racje, moje przypuszczenie, ze to Polacy sa winni w panoszeniu sie zydkow w Europie, okazalo sie zgodne z prawda, ktora Polacy wiedza i bez moich przypuszczen smile
      • brat_kryzysa Re: Trafilem w sedno :-) 16.06.21, 11:47
        Mam biwalentny stosunek do Żydów, szanuje i doceniam za pewne cechy ale i nie lubię za inne, generalnie mam to gdzieś, mój bardzo dobry kumpel jest Zydem, programista , ma łeb do biznesu ale śmieje się tzw żydowskości , o co ci chodzi wink
      • mongolszuudan Re: Trafilem w sedno :-) 16.06.21, 12:16
        А чего там обсуждать? Речь Посполитая и держалась на евреях. Экономически. И во многом культурно. Когда их зажимали, ей приходил пипец. Сами поляки только ржавыми саблями размахивать были горазды. Украинцы и белорусы от всей души желали ей сдохнуть.
          • rosjaiswiat1 Re: Trafilem w sedno :-) 16.06.21, 14:51
            swiblowo napisała:

            > Teraz przyjezdzaja pracowac.

            Pracowac to nie kochac smile

            > Pewnie tez z zyczeniem, zeby zdechla. Zazdrosc i nienawisc.


            Na pewno bardzo wiele tego Polsce i zyczyloby, i to wlasnie z zazdrosi i nienawisci.
                • mongolszuudan Re: Trafilem w sedno :-) 16.06.21, 16:09
                  Odrazu widac prawdziwego chrzescjanina.

                  (Mt, V, 43-44)
                  Słyszeliście, iż powiedziano: Będziesz miłował bliźniego twego, a będziesz miał w nienawiści nieprzyjaciela twego.
                  A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjacioły wasze, dobrze czyńcie tym, którzy was mają w nienawiści, a módlcie się za prześladujące i potwarzające was.
                      • mongolszuudan Re: Trafilem w sedno :-) 16.06.21, 18:18
                        Вряд ли ашкинази (арменоиды по расе) потомки хазар. Скоре, прямыми потомками хазар являются крымские караимы. Нет никаких исторических свидетельств о переселении хазар в Западную Европу и, вдобавок, объяснения откуда взялись сефарды. Нет никаких оснований считать, что европейские евреи переселились из Иудеи. Скорее всего, и предки ашкенази и сефардов были подхвачены с Кавказа за несколько веков до возникновения Хазарского каганата, в эпоху Великого переселения народов. Возможно, присутствовали в составе вторгнувшихся в Европу и прошедших до Испании и Северной Африки готов и аланов.
                          • mongolszuudan Re: Trafilem w sedno :-) 17.06.21, 03:33
                            Естественно, в основном, мешанина. Последний век смешивались с кем попало. Но все же и по сей остался типичный расовый европейский еврей с очень типичными признаками. Ибо предыдущие полтора тысячелетия это был народ исключительно ортодоксальный, который заключал браки исключительно в своей среде.
    • monalisa2016 Re: Wszystkiemu sa winni Polacy :-) 16.06.21, 17:33
      W tym punkcie vivatuje Polsce.

      de.rt.com/meinung/119151-bruessel-steht-vor-noch-mehr-aerger-polen-lehnt-vereinigte-staaten-von-europa-kategorisch-ab/

      automatyczne tlumaczenie:

      "Bruksela ma kolejne kłopoty: Polska kategorycznie odrzuca "Stany Zjednoczone Europy


      Upieranie się Polski, że nigdy nie zaakceptuje "Stanów Zjednoczonych Europy", stawia Warszawę na kursie kolizyjnym z UE. Polski premier Mateusz Morawiecki sprzeciwia się europejskiemu superpaństwu.

      W ostatnim wywiadzie dla Newsweeka polski premier Mateusz Morawiecki otwarcie przyznał, że nie jest fanem kierunku, w którym zmierza Unia Europejska. Podczas wywiadu jasno wyraził swoje poglądy, stwierdzając jednoznacznie: "Nie powinniśmy oczekiwać, że powstanie coś takiego jak Stany Zjednoczone Europy, bo nigdy takich nie będzie." Takie wypowiedzi nie będą dobrze widziane w Brukseli, gdyż dążenie do stworzenia Stanów Zjednoczonych Europy zawsze było i jest racją bytu projektu unijnego.
      Morawiecki jest jednym z kilku wschodnioeuropejskich przywódców, którzy są coraz bardziej zaniepokojeni ambicjami Brukseli, by zjednoczyć państwa członkowskie UE w pełnej integracji. W istocie, góry przepisów wzywających do harmonizacji przez wiele lat stanowiły podstawę dla Stanów Zjednoczonych Europy. Morawiecki wyraźnie nie jest pod wrażeniem takich wysiłków, twierdząc, że UE "nie może być supermocarstwem, bo jeśli tak, to będą tarcia i napięcia, które będą jeszcze większe, jeśli ci z Brukseli, Berlina czy Paryża próbowaliby wepchnąć wszystkie inne kraje członkowskie w supermocarstwo."

      Uwagi polskiego premiera podkreślają przepaść, jaka powstała między europejskimi stolicami. Z jednej strony przywódcy zachodnioeuropejscy, jak prezydent Francji Emmanuel Macron, którzy chcą większej integracji; z drugiej strony ci z Europy Wschodniej, którzy wolą luźniejsze więzi. Sytuacja ta jest nie do utrzymania i najprawdopodobniej dojdzie do niej w niedalekiej przyszłości.

      W chwili obecnej UE jest wyraźnie organizacją pękniętą. Trwa polityczna batalia o przyszły kształt UE. Oczywiście Bruksela wolałaby Europę, w której państwa narodowe są podporządkowane UE. Eurokraci marzą o dniu, w którym kontynent będzie zharmonizowanym blokiem o europejskiej tożsamości. W istocie "coraz ściślejsze więzi" są wpisane w DNA UE od samego początku jej istnienia.

      Z kolei Morawiecki chce Europy, która zachowuje kultury narodowe i tożsamości narodowe. W wywiadzie wyjaśnił: "W UE jest 27 krajów, plus kilka, które są ściśle z nią związane, ale nie są częścią Unii Europejskiej, ale wszystkie one mają silną tożsamość, dziedzictwo kulturowe, język i tradycję."

      Takie opinie są anatemą dla eurokratów, którzy widzą różnice narodowe jako przeszkodę w osiągnięciu ich ostatecznego celu, jakim są Stany Zjednoczone Europy. Aby osiągnąć swój ostateczny cel, eurokraci żądają, aby tożsamości narodowe podporządkowały się dominującej kulturze europejskiej. Morawiecki słusznie nie zgadza się z tą ideą, stwierdzając, że "Europa, która chce być silna, musi być Europą ojczyzn". Stwierdził również, że Europa może mieć swoje miejsce w czołówce spraw globalnych "bez konieczności stosowania filozofii 'wszystko pasuje do wszystkiego', w którą zdają się wierzyć niektórzy eurokraci z Brukseli".

      Co więcej, ambicja UE, by stać się Stanami Zjednoczonymi Europy, coraz bardziej wygląda obecnie jak mrzonka. Sondaże opublikowane niedawno przez Europejską Radę Stosunków Zagranicznych (ECFR) wykazały, że zaufanie do UE osiągnęło najniższy poziom w historii.

      Chociaż te dane stanowią ponurą lekturę dla eurokratów, nie przekonują ich one do zmiany kursu. Ich zwykłą odpowiedzią na tego rodzaju negatywne sondaże jest twierdzenie, że kontynent potrzebuje po prostu "więcej UE" - iluzja, że europejska opinia publiczna musi po prostu dowiedzieć się więcej o osiągnięciach UE, a następnie nauczy się je kochać. Eurokraci będą więc nadal forsować swój ostateczny cel, jakim jest pełna integracja, nawet jeśli niektóre państwa członkowskie, takie jak Polska, będą się temu sprzeciwiać. Ponadto, skoro Wielka Brytania została wykluczona z tego równania, wreszcie przestaje działać hamulec na drodze do europejskiego superpaństwa."

      Jeśli słowa Morawieckiego odzwierciedlają poglądy jego kraju, to nadchodzi dzień, w którym Polska będzie musiała zdecydować o swoim członkostwie w UE. Podejrzewam, że jeszcze przed upływem dekady Polska będzie musiała zdecydować, czy chce pozostać w pociągu UE, którego ostatecznym celem są Stany Zjednoczone Europy, czy też nie. Albo pójdzie za przykładem brytyjskim i wysiądzie, zanim będzie za późno. Ale jedno jest już pewne: Bruksela nie pójdzie na kompromis.

      Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka