Dodaj do ulubionych

Nic nie rozumiem :-)

24.06.21, 22:45
Wczoraj swiat obiegla informacja, ze brytyjski okret wlazl w rosyjskie terytorialne wody, skad byl pogoniony przez rosyjskie lotnictwo i straz graniczna. Okret ten nazywa sie, jak oficjalnie podaje Rosja i Wielka Brytania, "HMS Defender".
Od samego poczatku zaczelo sie cos niezrozumialego:
- Rosja podala, ze brytyjski okret przekroczyl granice rosyjska, i byl wypedzony, przy pomocy ostrzalu ostrzegawczego z dzialek okretowych, jak i zrzuconych kilku bomb po kursu, ktorym poruszal sie "HMS Defender. Od razu po tym okret opusciil rosyjskie wody.
- Wielka Brytania najpierw oswiadczyla, ze ich okret nie wchodzil w rosyjskie wody terytorialne, a co za tym idzie, nie bylo zadnego ostrzalu, jak i zrzucania bomb. Pozniej przypomnialo sie jej, ze Krym jest "ukrainski", a co za tym idzie, zadnej rosyjskiej granicy jej okret nie mogl przekroczyc, ale nadal zaprzeczala, ze byl jakis ostrzal.

Taka rozbieznosc nie jest czyms niezwyklym, jednak Brytyjczykom trudno przyznac sie do tego, ze wystraszyli sie, i musieli uciekac.
Dzis postanowilem zobaczyc gdzie znajduje sie ten slynny okret brytyjski, i ze zdziwieniem "znalazlem" go w Zatoce Pierskiej, gdzie on przebywa od ponad 14 godzin:

www.marinetraffic.com/en/ais/details/ships/shipid:6423013/mmsi:232002833/imo:4907878/vessel:HMS_DEFENDER
Position Received: 2021-06-24 05:47 UTC
14 hours, 35 minutes ago

Vessel's Local Time:
2021-06-24 08:47 LT (UTC +3)

Area: AG - Persian Gulf

Current Port: -

Latitude / Longitude: 26.23617° / 50.78322°

Status: Underway using Engine

Speed/Course: 10.2 kn / 178 °

AIS Source: Terrestrial AIS

Warto dodac, ze w linii prostej, czyli ladem, ten okret mial do pokonania ca 2 500 km, a droga wodna o wiele wiecej.
I teraz mam zagwozdke- albo Bryjczycy posiadaja takie technologii, ktore pozwolaja jej okretom poruszac sie z predkoscia, jaka osiagaja samoloty. Albo mamy doczynienie z jakims przedstawieniem politycznym, ktore rozygrali Rosja i Wielka Brytania przed oczami calego swiata.
Co ciekawe.
Na to co wydarzylo sie w poblizu Krymu zareagowali tylko Ukraina i Polska, reszta panstw jakas nie specjalnie ten temat draza.

Czy ktos moze mnie wytlumaczyc o co chodzi?
Obserwuj wątek
    • mongolszuudan Re: Nic nie rozumiem :-) 24.06.21, 22:55
      Наглы так усрались и такого пинка под сраку получили, что летели от Крыма со скоростью ракеты. Это им не Крым времён Крымской войны. Трошки попутали.
        • rosjaiswiat1 Re: Nic nie rozumiem :-) 25.06.21, 00:22
          elka-sulzerowa2 napisała:

          > To co my widzimy na Vessel Finder czy Marine Traffic nie zawsze odzwierciedla a
          > ktualna pozycje jednostki.

          Zgadza sie, ale zawsze zaznaczano ile minelo czasu od ostatniej pozycji, pokazywanej na mapie, o ile nie jest znana, z roznych powodow, aktualna pozycja.

          Gdy zakladalem watek, to na stronie byla taka notatka:
          Position Received: 2021-06-24 05:47 UTC
          14 hours, 35 minutes ago.
          Obecnie jest taka:

          Position Received: 2021-06-24 05:47 UTC
          16 hours, 33 minutes ago
    • berek_p Re: Nic nie rozumiem :-) 25.06.21, 01:04
      Robią test czy możliwa jest druga wojna krymska.
      Co do możliwości zmiany lokalizacji, można sprawdzić jaką odległość może pokonać okręt z prędkością 30 węzłów. I niekoniecznie dla wszystkich ludzi jest podana lokalizacja jednostki w trybie rzeczywistym.
    • lubat Re: Nic nie rozumiem :-) 25.06.21, 17:26
      To była zaplanowana i przeprowadzona zgodnie z tym planem prowokacja brytoli. Nie wiem tylko, co chcieli nią osiągnąć, ewentualnie co przykryć. Takie "obmacywanie" systemów reagowania Rosji są dosyć częste. Odbywa się to tak, że samolot czy okręt natowski zbliża się wprost do granic Rosji, ta musi ze swojej strony uruchomić systemy obronne, a samoloty wywiadu elektronicznego i jakie tam jeszcze istnieją, rejestrują wszelkie działania obrony, a także czas reakcji. Do tej pory NATO wyciszało takie akcje, a skargi Rosjan zbywano sloganami o "ruskiej dezinformacji". Tym razem na okręt brytole zabrali ekipę TV BBC i z tuzin dziennikarzy. Ewidentnie był więc zamiar nagłośnienia incydentu.
      Może kiedyś wyjdzie na jaw, o co chodziło, bo na razie to sami brytole plączą się w relacjach.
      • mongolszuudan Re: Nic nie rozumiem :-) 25.06.21, 18:16
        Что тут понимать? Вторглись специально в территориальные воды России, чтобы поднять очередной скандал и проверить готовы ли русские применить оружие. Им показали, что готовы. И наверняка послу на словах передали, что в следующую попытку повторить подобное, будут топить.
      • rosjaiswiat1 Re: Nic nie rozumiem :-) 26.06.21, 12:29
        lubat napisał:

        > To była zaplanowana i przeprowadzona zgodnie z tym planem prowokacja brytoli.

        Watpie, ze to byla zaplanowana prowokacja. To ze celowo przeprowadzona, to fakt.

        > Nie wiem tylko, co chcieli nią osiągnąć, ewentualnie co przykryć.

        Zeby zrozumiec o co chodzi, trzeba przypomnic sobe co bylo przed tym. A bylo nic innego, jak tylko propozycja Niemiec i Francji przeprowadzic spotkanie na najwyzszym poziomie Rosja - EU, czyli z udzialem Putina i liderow krajow UE. Wiec to jest wspolna prowokacja UK i USA, ktorym zalezy na tym, zeby stosunki rosyjsko-unijne byli jak najgorsze. W tym bardzo pomogaja anglosasom ich kundelki z Polski i trzech krajow nadbaltyjskich, ktore zachowuja sie jak pasozyci, szkodzace tym, dzieki komu sie zywia.

        >Takie "obmacywanie" systemów reagowania Rosji są dosyć częste. Odbywa się to tak, że samolot
        > czy okręt natowski zbliża się wprost do granic Rosji, ta musi ze swojej strony
        > uruchomić systemy obronne, a samoloty wywiadu elektronicznego i jakie tam jeszc
        > ze istnieją, rejestrują wszelkie działania obrony, a także czas reakcji.

        Zeby takie dzialania przeprowadzac nie potrzebno jest przekroczenie granicy. Wystarcze zblizac siie do niej. Wiec nie chodzi o "obmacywanie".

        > Może kiedyś wyjdzie na jaw, o co chodziło, bo na razie to sami brytole plączą s
        > ię w relacjach.

        W sumie nie wiele moze wyjsc na jaw, poniewaz intencje brytole sa jasne jak dzien, a placza sie, poniewaz nie moga przyznac sie do rzeczywistych powodow, ktore doprowadzili do incydentu.
        • lubat Re: Nic nie rozumiem :-) 26.06.21, 13:47
          rosjaiswiat1 napisał:

          > Watpie, ze to byla zaplanowana prowokacja. To ze celowo przeprowadzona, to fakt

          Żaden dowódca okrętu wojennego, a szczególnie brytyjski, nie podjął by się takiego zadania bez rozkazu na piśmie. Takie są regulaminy wojskowe w państwach NATO, także w Rosji. Bez takiego rozkazu dowódca ryzykuje sąd wojenny.
          Więc to nie przypadkowe zdarzenie, tylko zawczasu zaplanowane.
          • rosjaiswiat1 Re: Nic nie rozumiem :-) 26.06.21, 16:32
            lubat napisał:

            > Żaden dowódca okrętu wojennego, a szczególnie brytyjski, nie podjął by się taki
            > ego zadania bez rozkazu na piśmie.

            Bardzo sie mylisz, dowodcy nie musza miec rozkazy na pismie. Przy wspolczesnych srodkach komunikacji rozkazy oddaja sie w inny sposob, a gdy prowadzi sie jakas prowokacja, to na wszelki wypadek rozkazy oddaja sie wylacznie w formie ustnej, zeby nie pozostawiac sladu.

            > Takie są regulaminy wojskowe w państwach NAT
            > O, także w Rosji.


            Dowodca w kazdej chwile moze dostac rozkaz, ze musi zmienic kurs.

            >Bez takiego rozkazu dowódca ryzykuje sąd wojenny.

            Gdyby kazdy rozkaz byl koniecznie przekazywany na pismie, to w warunkach bojowych wszyscy czekaliby na listy.

            > Więc to nie przypadkowe zdarzenie, tylko zawczasu zaplanowane.


            A czy ja twierdze, ze to zdarzenie jest przypadkowe? Ja twierdze, ze ono bylo celowo przeprowadzone, ale nie bylo wczesniej zaplanowane. I cela bylo pokazac Niemcom i Francuzom, ze nie warto ufac Putinowi.
            Gdyby bylo wczesniej zaplanowane, to Brytyjczycy nie plataliby sie tak w swoich wyjasnieniach tego co stalo sie. Oni zawczas przygotowaliby spojna i logiczna wersje, a nie ten belkot, z ktorego smieja sie sami Brytyjczycy.
            • lubat Re: Nic nie rozumiem :-) 26.06.21, 18:21
              Igor, ja wiem, że Ty wiesz wszystko lepiej, ale ja streściłem tylko wywody byłego oficera sztabu generalnego RF.
              Prowokacja na Morzu Czarnym była wcześniej, niż propozycja Merkel/Macron, więc nie mogła mieć za zadanie utrącić ją.
              Rozkaz na piśmie nie oznacza wysłania listu za pośrednictwem listonosza. Wystarczy elektronicznie. Pisemna forma rozkazu nie jest jakąś fanaberią, lecz obowiązkowym dokumentem, który chroni dowódcę przed ewentualną odpowiedzialnością karną.
              Taka prowokacja, grożąca międzynarodowym konfliktem, musi być zaakceptowana przez ministra wojny i premiera, a fakt, że zabrano na "misję" ekipę TV BBC świadczy, że plan nie powstał z godziny na godzinę. To, że angole się plączą w swoich wypowiedziach, nie świadczy o tym, że to była akcja ad hoc, tylko o nieudolności organizacyjnej i braku uzgodnień.
              • rosjaiswiat1 Re: Nic nie rozumiem :-) 26.06.21, 20:32
                lubat napisał:

                > ja streściłem tylko wywody byłego oficera sztabu generalnego RF.

                A co on moze wiedziec wiecej niz my? On jest bylym oficerem, wiec informacje czerpie z tych samych zrodel co i my.

                > Prowokacja na Morzu Czarnym była wcześniej, niż propozycja Merkel/Macron, więc
                > nie mogła mieć za zadanie utrącić ją.

                A to juz jest pisanie historii od nowa. Pomysl na zaproszenie Putina na szczyt UE padl od Merkel w przemowieniu w Bundestagu, wiec jeszcze przed tym jak odbylo sie w srode spotkanie ambasadorow krajow UE. Wiec stanowisko i Merkel i Macrona bylo powszechnie znane juz we wtrek, czyli dzien przed prowokacja..

                > Rozkaz na piśmie nie oznacza wysłania listu za pośrednictwem listonosza. Wystar
                > czy elektronicznie.

                Czyli moze byc wyslana w dowolnym momencie w dowolny punkt naszej planety. O co mnie i chodzilo. Dzieki, ze potwoerdziles to co napisalem wczesniej smile

                >Pisemna forma rozkazu nie jest jakąś fanaberią, lecz obowią
                > zkowym dokumentem, który chroni dowódcę przed ewentualną odpowiedzialnością kar
                > ną.

                Lubat, ja powtorze tylko to, co napisalem wczesniej - w warunkach bojowych dowodcy nie czekaja na rozkazy.Ale akurat w tym przypadku to nie ma zadnego znaczenia.

                > Taka prowokacja, grożąca międzynarodowym konfliktem, musi być zaakceptowana prz
                > ez ministra wojny i premiera,

                W ideale tak moze i powinno byc, ale historia nas uczy temu, ze na zachodzie sluzby specjalne dzialaja wedlug wlasnych zasad, a minister wojny i premier pozniej tylko cos belkocza przed kamerami TV, tlumaczac sie za dzialania swoich sluzb specjalnych.. Tak bylo juz wiele razy.


                > a fakt, że zabrano na "misję" ekipę TV BBC świadc
                > zy, że plan nie powstał z godziny na godzinę.

                Wlasnie obecnosc ekipy BBC wszystko zepsulo, co podtwierdza fakt, ze prowokacja nie byla przygotowana zawczas. Bo to wlasnie ta ekipa zmusila brytole platac sie w wyjasnieniach tego, co stalo sie. Bo oficjalna wersja od poczatku brzmiala, ze nie bylo zadnego ostrzalu, ale ta ekipa pokazala co innego.

                >To, że angole się plączą w swoich
                > wypowiedziach, nie świadczy o tym, że to była akcja ad hoc, tylko o nieudolnoś
                > ci organizacyjnej i braku uzgodnień.


                Jesli sam piszesz o braku uzgodnien, to o jakiej planowanej prowokacji moze isc mowa?
                • lubat Re: Igor, dalej jesteś pewien, że to przypadkowa. 27.06.21, 18:21
                  ...prowokacja?

                  "Tajne dokumenty brytyjskiego Ministerstwa Obrony zostały znalezione na przystanku autobusowym w hrabstwie - podaje BBC. (...) Dokumenty m.in. omawiają, jaka byłaby prawdopodobna reakcja Rosji na przepłynięcie okrętu przez ukraińskie u wybrzeży Krymu,
                  .
                  Znalezione na przystanku dokumenty pokazują, że misja Defendera, opisywana jako "niewinne przepłynięcie przez ukraińskie wody terytorialne", z zakrytymi działami i śmigłowcami w hangarach, została przeprowadzona ze świadomością, że Rosja "może zareagować agresywnie".
                  W opisie misji przygotowano dwa scenariusze kursu dla okrętu, jeden przez obszar uznawany przez Wielką Brytanię za ukraińskie wody terytorialne, ze świadomością, że wywoła to reakcję Rosji. Druga trasa omijałaby ten obszar, co jednak miałoby grozić pokazaniem, że Wielka Brytania obawia się Rosji i de facto uznaje jej zwierzchnictwo nad Krymem. Zawarto także trzy scenariusze reakcji Rosjan, od "bezpiecznego i profesjonalnego" po "ani bezpieczny, ani profesjonalny".

                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,27257886,tajne-dokumenty-brytyjskiego-wojska-znalezione-na-przystanku.html

                  rosjaiswiat1 napisał:


                  > >To, że angole się plączą w swoich
                  > > wypowiedziach, nie świadczy o tym, że to była akcja ad hoc, tylko o nieu
                  > dolnoś
                  > > ci organizacyjnej i braku uzgodnień.
                  >
                  >
                  > Jesli sam piszesz o braku uzgodnien, to o jakiej planowanej prowokacji moze isc
                  > mowa?


                  Wyjaśnię o na fikcyjnym przykładzie, jednak spotykanym w rzeczywistości:
                  Szajka bandytów tygodniami opracowuje plan skoku na bank. Omawiają wszystkie szczegóły. Skok się nie udał, uczestnicy zostali schwytani i okazało się, że uzgodnli wszystko, tylko nie współną i jedną wersję zdarzeń.
                  • rosjaiswiat1 Jak najbardziej.... 27.06.21, 18:47
                    Bo tajne dokumenty, znalezone na przystanku autobusowym, moga przekonac tylko tych, kto wierzy w duch swiety. Ja, niestety, jestem ateista smile

                    Lubat, to c.d. tego przedstawienia, i im wiecej podobnych informacje, tym bardziej bede przekonany w tym, ze mialo miejsce jakies przedstawienie, ktore urzadzili Rosja i UK.
                    • mongolszuudan Re: Jak najbardziej.... 27.06.21, 19:10
                      Это что. Фрицы тоже что-то замышляют:

                      Командующий Военно-морскими силами Германии вице-адмирал Кай-Ахим Шенбах 25 июня пожаловался, что союзники по Альянсу воспринимают немецкие войска лишь как "беззубых тигров". Аналитики Neues Deutschland убеждены, что подобное заявление свидетельствует о намерениях ВМС Германии отправить корабли к Крымскому полуострову вслед за эсминцем Defender.
                      • mongolszuudan Re: Jak najbardziej.... 27.06.21, 19:15
                        Если это не шутка, то пограничники, летчики и ракетчики сперва подерутся между собой за право потопить фрицевские корыта и отомстить за прадедушек. А потом въебут все вместе.
                      • rosjaiswiat1 Aleksandr, plun i zapomni :-) 27.06.21, 21:21
                        mongolszuudan napisał:

                        > Это что. Фрицы тоже что-то замышляют:

                        Jestem bardzo dociekliwym, i dlatego postanowilem znalezc zrodlo tej informacji, poniewaz nie ufam pismakom, ani rosyjskim, ani zadnym innym. Bo pismaki robia dla kasy, a nie dla tego, zeby informowac mnie rzetelnie.
                        W przestrzen rosyjsko-jezyczna ta informacje wrzucil nijaki Blochin z "PolitRossia",
                        politros.com/213090-nd-germaniya-mozhet-otpravit-svoi-fregaty-k-krymu
                        powolujac sie na " Neues Deutschland"
                        Wiec za zrodlo sluzy wlasnie to niemieckie wydanie. Poszukalem i znalazlem ten tekst:
                        Bald deutsche Fregatten vor der Krim?

                        www.nd-aktuell.de/artikel/1153772.russland-und-ukraine-bald-deutsche-fregatten-vor-der-krim.html
                        Z tekstu nie wynika to, co sugeruje Blochin z "PolitRossia". Analitycy z ND nie maja zadnej pewnosci w tym, ze niemieckie okrety beda na Krymie, a pytaja, czy to znaczy, ze jest tylko kwestia czasu, ze tak moze stac sie. Przy tym dokonuja najzwyklejsza spekulacji. Poniewaz niemiecki admirak mowil o tym, zeby niemieckie okrety uczestniczyli w skladzie grupy z brytyjskim lotniskowcem na czele. A jest wiadamo, ze zadne lotniskowce nie moga wplywac do morza Czarnego
                        "Schönbach setzt auf Konzentration der Kräfte und hat den Generalinspekteur jüngst gebeten, Kampfschiffe von bisherigen Operationen abzuziehen. »Zugunsten einer engeren Kooperation mit den großen Marinenationen«. Dabei denkt der Admiral daran, deutsche Kriegsschiffe in Flugzeugträgergruppen zu integrieren. Er habe darüber schon mit dem Chef der britischen Royal Navy gesprochen und der würde eine »enge Kooperation mit uns sehr begrüßen«. Ist es also nur eine Frage der Zeit, bis deutsche Fregatten vor der Krim auftauchen?"
                        • mongolszuudan Re: Aleksandr, plun i zapomni :-) 27.06.21, 22:09
                          Я в курсе. Но, видимо, эти аналитики от слова "анал" о том не знают. И радуют своих соотечественников догадками, что возможность появления германских фрегатов у берегов Крыма всего лишь "вопрос времени".
                          • rosjaiswiat1 Re: Aleksandr, plun i zapomni :-) 27.06.21, 22:18
                            mongolszuudan napisał:

                            > Я в курсе. Но, видимо, эти аналитики от слова "анал" о том не знают. И радуют с
                            > воих соотечественников догадками, что возможность появления германских фрегатов
                            > у берегов Крыма всего лишь "вопрос времени".

                            To znaczy wszystko jest OK.
    • rosjaiswiat1 I co dalej? 26.06.21, 12:39
      Jak wiadomo, Rosja poinformowala, ze przy nastepnej probie wtargniecie w rosyjskie wody terytorialne obce okrety beda zatopione, a Brytyjczycy na to oglosili, ze nadal beda poruszac sie w poblizu Krymu tak, jak im podoba sie, nie zwracajac uwagi na Rosje, poniewaz nie uznaja Krym za rosyjski.

      Wiec ktos musi stracic twarz. Albo Rosja, nie zatapiajac brytyjski okret, albo Wielka Brytania, nie wysylajac swoich okretow w rosyjskie wody terytorialne w poblizu Krymu.

      Jestem w 100% pewien tego, ze Brytyjczycy wiecej nie beda przeprowadzac podobnych prowokacje, a co do zachowania twarzy, to dla nich ten problem nie istnieje. Poniewaz, niestety, twarz dawno stracili, i jakas im to nie przeszkadza w codziennym zyciu. Tak dzieje sie z kazdym panstwem, ktore podporzadkowuje sie Ameryce, bo twarz musi byc jedna - amerykanska smile
      • eva15 Re: I co dalej? 26.06.21, 12:49
        Obyś miał rację. Ale co jeśli nie ? Jeśli Angole znów zrobią prowokację, Rosja rzeczywiście zatopi ich okręt? A może właśnie o to im chodzi, bo to da podstawy do kompletnego odcięcia Rosji od Zachodu, czyli do ostatecznych, całkowitych sankcji .
        • rosjaiswiat1 Re: I co dalej? 26.06.21, 13:00
          eva15 napisała:

          > A może właśnie o to im chodzi, bo to da podstawy
          > do kompletnego odcięcia Rosji od Zachodu, czyli do ostatecznych, całkowitych s
          > ankcji .


          Ewa, co o Brytyjczykach nie mowiloby sie, ale swoich marynarze oni nie wysla na smierc dla prowokacji. Co innego, jesli zamiast brytyjskiego okretu ta prowokacje porzeprowadzi, naprzyklad, okret polski.
          • rosjaiswiat1 Istnieje jeszcze inna mozliwosc 26.06.21, 13:17
            Zgodnie z prawem morskim, okrety obcych panstw maja prawo poruszac sie w wodach terytorialnych w przypadku, gdy to skraca droge. To tak zwane pokojowe przejscie, o ktorym wspominaja Brytyjczycy. Ale jest jedno ale.
            Otoz, zasady pokojowego przejscia podlegaja prawu tych panstw, przez terytorium ktorych obce okrety poruszaja sie. Wiec moga zawierac pewne ograniczenia. I w tym przypadku rosyjskie ustawodawstwo wymaga wczesniejszego uzyskania zgody wladz rosyjskich na takie przejscie. I jestem pewien, ze nastepnym razem Wielka Brytania uzyska taka zgode, i bez zadnych problemow skorzysta z prawa pokojowego przejscia, nie afiszujac tego, ze wczesniej wystapila o uzyskanie zgody u Rosji.
              • mongolszuudan Re: I co dalej? 28.06.21, 19:50
                Russia urgently withdraws all ships and submarines from the naval base in Tartus to the Mediterranean Sea.

                All ships and submarines of the Russian Navy, based in Tartus, were sent to intercept the NATO aircraft carrier strike group.

                After the UK went to a very serious escalation of the situation in relations with Russia, sending its warship into the territorial waters of Russia, it became known that Russia had prepared much bigger problems for the UK - a few hours ago from the Russian naval base in Syrian Tartus, in Absolutely all warships and submarines were withdrawn from the Mediterranean Sea and allegedly headed to the area of ​​the carrier strike group, led by the British aircraft carrier Queen Elizabeth.

                Despite the absence of official comments from the Russian Ministry of Defense, the satellite image presented shows that there is not a single warship on the territory of the Russian naval base in Syria. This fact is also due to the beginning military exercises, in which, in addition to the fleet, long-range Tu-22M3 bombers, called in the West "killers of aircraft carriers", and MiG-31K fighter-interceptors armed with hypersonic Dagger missiles, also capable of destroying one direct hitting an enemy aircraft carrier.

                According to experts, Russia is preparing a powerful response to the actions of the UK, in particular, a full-scale training of strikes against the NATO aircraft carrier strike group and the demonstrative destruction of the ship by the Dagger hypersonic missile system are not ruled out.

                avia-pro.net/news/rossiya-ekstrenno-vyvela-v-sredizemnoe-more-vse-korabli-i-submariny-s-bazy-vms-v-tartuse

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka