Dodaj do ulubionych

Pamietam jak dzis ten dzien

25.07.21, 23:06
25 lipca 1980 roku praktycznie kazda napotkana przez mnie osoba pytala: slyszales, Wysocki nie zyje?
Wlasnie w ten lipcowy dzien odszedl Wladimir Wysocki, odszedl nie pozegawszy z tymi wszystkimi, kto go kochal. On byl dla nas wszystkich swoim. Jego lubili sluchac nawet na kremlu, nie mowiac juz o zwylklych ludziach. Ogromny autorytet on mial u wojskowych, zwlaszcza tych, kto wojowal.

Obserwuj wątek
    • eva15 To był bardzo smutny dzień, też pamiętam 25.07.21, 23:21

      To był bardzo smutny dzień, też pamiętam. Ja go bardzo lubiłam, był dla mnie obok Okudżawy ważną zachętą do nauki rosyjskiego, to był mój świat muzyki. W Polsce był bardzo popularny i lubiany..

      Pięknie oddał mu muzyczny hołd Okudżawa:

      www.youtube.com/watch?v=lTeU4b8FDIw




      Ненадолго разлука, всего лишь на миг, а потом
      Отправляться и нам по следам по его по горячим.


      Пусть кружит над Москвою орхипший его
      Баритон,
      Ну а мы вместе с ним посмеемся и вместе
      Поплачем.
      • rosjaiswiat1 Re: Płonące gitary 26.07.21, 01:12
        eva15 napisała:

        > Czy to prawda, że ludzie masowo palili gitary i czerwona łuna unosiła się nad M
        > oskwą?


        Nie mam pojecia. Bylem wtedy bardzo daleko od Moskwy. Ale wiem co bylo u mnie w jednostce, W dniu nastepnym przez caly dzien z glosnikow lecieli piosenki Wysockiego. Afgancy, chyba, byli zdziwieni, co to ruszawi tam wyprawiaja.
        • eva15 Re: Płonące gitary 27.07.21, 00:31
          Jedyne, co znalazłam a propos tych płonących gitar:

          Jego życie było swoistym ucieleśnieniem angielskiej maksymy "live fast, die young". Odszedł młodo, w wieku zaledwie 42 lat, kiedy w Moskwie odbywały się XXII Letnie Igrzyska Olimpijskie. Kilkusettysięczny tłum zgromadził się w Teatrze na Tagance, by pożegnać swojego idola. Na jego mogile palono połamane gitary. Tak licznego pożegnania nie widziano w ZSRR od czasu śmierci Stalina.

          gloswielkopolski.pl/wladimir-wysocki-na-jego-grobie-mlodzi-palili-polamane-gitary/ar/1065654
            • walter622 Re: Płonące gitary 28.07.21, 12:27
              rosjaiswiat1 napisał
              >
              > Ja rowniz nic nie znalazlem odnosnie tego, ze ludzi palili swoje gitary.

              To jakaś kompletnie absurdalna plotka.
              Żadnych gitar nie palono – mogiłę zasypano kwiatami.
              Sytuacja była i bez tego bardzo napieta.

              Filmy:
              - z placu Taganki
              www.youtube.com/watch?v=CHkLCevX2bQ
              - Wagankieskogo cmentarza
              www.youtube.com/watch?v=5CCpkBAghpU
              www.youtube.com/watch?v=3fNo8jhdFCs
              www.gazeta.ru/culture/2018/07/25/a_11869549.shtml
    • walter622 Я несла свою Беду... 26.07.21, 11:23
      rosjaiswiat1 napisał:

      > 25 lipca 1980 roku praktycznie kazda napotkana przez mnie osoba pytala: slysza
      > les, Wysocki nie zyje?

      www.youtube.com/watch?v=rqrgngv-T-0
      www.youtube.com/watch?v=oJISRJCfROE
      "Я несла свою Беду
      По весеннему по льду
      Обломился лед – душа оборвалася
      Камнем под воду пошла
      А Беда – хоть тяжела
      А за острые края задержалася
    • mongolszuudan Re: Pamietam jak dzis ten dzien 26.07.21, 11:49
      Sadzac po filmie "Druga Strona Ksiezyca", on byl rowniez bardzo szanowany przez przestepcow. Tak samo uwazali, ze on jest jednym z nich - zlodziejem. W imieniu kogo, jakich profesji, charakterow i diagnozow, on tylko nie spiewal. Dla wszystkich byl swoj, z wyjatkiem byc moze Pugaczowej. Nawet dla szalencow.
      • mongolszuudan Re: Pamietam jak dzis ten dzien 26.07.21, 12:14
        Ja wogole nie znalem o jego smierci. Mialem wtedy 10 lat i bylem w lagerzu pionierskim. Nie fakt, ze nawet slychalem o nim podczas jego zyciu. Natomiast juz w nastepny rok jego imie grzmialo w calym kraju, a piosenki brzmialy z kazdego zelazka.
      • mongolszuudan Re: Pamietam jak dzis ten dzien 26.07.21, 12:23
        Z lepszego:



        Wlodzimierz Wysocki.

        Ballada o walce

        Marlena Zimna. Tłumaczenie, 1994

        W zgiełku modlitw wieczornych, gdzie kłębił się dym
        Nie z wojennej pożogi, lecz z ognisk i świec,
        Żyły dzieci, co w bitwach pragnęły wieść prym
        I tajemnic z ksiąg starych nie zdradzać i strzec.

        Dzieciom zawsze się marzy
        Dorosłość i fart.
        Nasze bójki, urazy
        Przesłaniały nam świat.
        Potem mamy zszywały
        Płaszcz, co w bójkach się darł,
        A nas książek regały
        W nową zwały już dal.

        Chłonęliśmy lekturę łapczywie, bark w bark,
        W dołku kłuło nas słodko od magii tych zdań,
        I kręciło się w głowie od przygód i walk,
        Co na stronach pożółkłych opisał ktoś nam.

        Nie znał wojen nikt z nas,
        Ale wciąż nam się śnił
        Trębacz grzmiący: „Już czas!"
        Dzwonnik, co trwogę bił.
        Krok rycerzy, gdy szyk
        Ich wyruszał na szlak,
        Zgiełk natarcia i zgrzyt
        Kół armatnich i szpad.

        A w dymiących się kotłach dawnych wojen i burz
        Tyle strawy dla mózgów dziecięcych i dróg.
        Takie role, jak zdrajca, i Judasz, i tchórz
        W świecie zabaw niewinnych odtwarzać miał wróg.

        A co do nas, to nam
        Nakazano wziąć miecz,
        I honoru strzec dam,
        I miłować je też.
        Każdy z nas święcie wierzył,
        I zapewniał co rusz:
        Role dzielnych rycerzy
        Będą nasze. I już!

        Nie uciekniesz na dobre w świat marzeń i snów,
        Krótko trwają zabawy, więc nisko się skłoń,
        Gdy na polu bitewnym się znajdziesz, bez słów
        Z martwych dłoni rycerza do ręki chwyć broń.

        Jeszcze ciepły weź miecz
        I przekonaj się sam,
        Czy pokonasz nim śmierć,
        I czy chroni od ran.
        Czyś bohater, czy tchórz,
        I czy sprzyja ci los,
        Czy gdy dobył ktoś nóż,
        W gardle uwiązł ci głos...

        Gdy przyjaciel twój padnie, a ty, tłumiąc łzy,
        Tak z rozpaczy zapragniesz jak wilk ranny wyć,
        Kiedy uznasz, że byłoby lepiej, byś ty
        Leżał w boju zabity, by druh twój mógł żyć.

        Wnet zrozumiesz, że chcą,
        By przyłbicy ich strzec
        Kłamstwo, podłość i zło,
        Spustoszenie i śmierć.
        Kłamstwo, podłość i zło
        Wyszczerzyły swe kły,
        A za nimi już są
        Tylko groby i łzy.

        Jeśli miecz twego ojca torował ci szlak,
        Ten, coś wziął z jego ręki, gdy on w boju padł,
        Jeśli w boju zwycięstwa poznałeś już smak,
        To na dobre ci wyszła lektura sprzed lat.

        Gdy z talerza żeś jadł,
        A nie z noża. Gdyś stał
        Z boku, kiedy druh padł,
        Brat do boju się rwał.
        Gdy bezkarnie cię lżył,
        Łotr i zdrajca co sił,
        Próżny żywot twój był,
        Próżno żywot twój był.
      • walter622 Re: Pamietam jak dzis ten dzien 26.07.21, 13:10
        mongolszuudan napisał:

        > Dla wszystkich byl swoj,

        Bynajmniej. Stał się "swój" po śmierci - za zycia bardzo różnie bywało.
        Nawet w domu, w którym mieszkał na B.Gruzinkie, zamieszkałym przez
        twórców kultury, głównie malarzy i grafików, nie brakowało wrogich jemu
        osób - wyjątkowo złośliwych i zawistnych. Pewnego razu ci sąsiedzi
        zdemolowali jego samochód (podarek M.Vładi ) zrzucając sporawe
        kowadło na dach samochodu.
          • rosjaiswiat1 Re: Pamietam jak dzis ten dzien 26.07.21, 19:01
            mongolszuudan napisał:

            > Naprawde w bytu on sam byl bardzo nieprzyjemna osoba. I to jeszcze delikatnie p
            > owiedziano.

            W roku bodajze 1988 bylem na weczorze , poswieconym pamieci Wysockiego. Wystepowali jego bliscy, w tym syn Nikita. Mowili o Wysockim, ze pomimo tego, ze chociaz i nie byl prezentem losy, ale byl on czlowiekiem o niezwyklym uroku. I chyba mowili prawde, poniewaz ten niezwykly urok Wysockiego jest wyczuwalny nawet z ekranu telewizora, a co dopiero przy osobistym spotkaniu. Wiec mozna mowic, ze Wysocki byl trudnym czlowiekiem, ale ze nieprzyjemnym chyba to nie o nim.
            Chociaz na pewno byl bardzo niemily w trakcje запоя, poniewaz alkoholizm byl duzym problemem Wysockiego. Ale wszysci podchodzili do tego ze zrozumieniem.
            • mongolszuudan Re: Pamietam jak dzis ten dzien 26.07.21, 19:09
              А что ещё рассказали бы публично его сын, друзья или собутыльники? Для них он был именно таким. Или по принципу: De mortuis aut bene aut nihil. Но соседи от него наверняка вешались. Ежедневные пьянки-гулянки, толпы народа, шум-гам круглую ночь, дикие выходки то хозяина, то гостей - ну, сам что ли не знаешь как творческая интеллигенция гуляет и развлекается.
              • rosjaiswiat1 Re: Pamietam jak dzis ten dzien 26.07.21, 20:53
                mongolszuudan napisał:

                > Ежедневные пьянки-гулянки, толпы народа, шум-гам круглу
                > ю ночь, дикие выходки то хозяина, то гостей - ну, сам что ли не знаешь как твор
                > ческая интеллигенция гуляет и развлекается.

                Tak oni nie bawia sie, nie znasz zbyt dobrze to, jak oni zyja. Oni w domu bywaja tylko po to zeby spac. Tak bylo i z Wysockim. Sasiedzi poznali koszmar dopiero po jego smierci, bo jego fani stali organizowywac tam schadzki, ze spiewami do rana. Moze cos o tym slyszales?
                  • rosjaiswiat1 Re: Pamietam jak dzis ten dzien 27.07.21, 10:15
                    mongolszuudan napisał:

                    > Ну-ну. Ты, видно, лучше знаешь как они развлекалися, чем его вдова.

                    Nie, na pewno nie znam lepiej od Mariny Vlady jak lubil bawic sie jej niezyjacy maz. Ty, wspomonajac o niej, prawdopodobnie masz na uwadze jej ksiazke "Владимир, или Прерванный полет", ktorej Ty prawdopodobnie nie czytales, ale slyszales cos o tym, ze Wysocki mial problemy z alkoholem i narkotykami ( ja o ty wspominalem) i w ktorej ona obwinila jego bliskich o to, ze on stal alkoholikiem. Ale ona nic nie pisala o tym, ze Wysocki na okragla urzadzal jakies balangi w ich mieszkaniu. Ona ich obwiniala za to, ze oni nie walczyli z nalogiem Wysockiego, a nawet bardzo ochoczo z nim pili. Z kolei Marina Vlady w tej ksiazce pisala o tym, jak Wysocki nie dawal jej po nocach spac, wracajac bardzo pozno z wystepow, a pozniej siadal do stolu i piszal wierszy, ktore od razu czytal jej. Byc moze myle sie, i nie o ta ksiazke Tobie chodzi, to w takim razie bylbym Tobie bardzo wdzieczny, gdyby podales zrodlo, z ktorego wynikaloby, ze Vlady mowila o tym, jak Wysocki bawil sie, czyli tak jak to Ty opisales "Ежедневные пьянки-гулянки, толпы народа, шум-гам круглую ночь, дикие выходки то хозяина, то гостей"

                    A znasz taka ciekawostke?
                    Po tym jak Wysocki ozenil sie z Vlady, na poczatku oni nie mieli gdzie mieszkac, i dopiero wtedy, gdy Marina zwrocila sie bezposrednio do Brezniewa, oni dostali mieszkanie. O tym rowniez ona pisala w swojej ksiazce. Radze przeczytac. To krzyk duszy rosyjskiej kobiety, ktora w niczym nie roznila sie od zon Dekabrystow.
                    • mongolszuudan Re: Pamietam jak dzis ten dzien 27.07.21, 11:05
                      Читал именно ее книгу, но очень давно. Возможно, наложились после впечатления от всяких жёлтых публикаций и воспоминаний липовых друзей, которых когда-то публиковалось немеренно - где ж теперь найдешь ссылки на такие. И как проверишь на истинность. Если кто-то был знаком с ним именно с этой стороны - сам же спаивал Высоцкого и наркотики ему втюхивал - то, понятно, какие будут его воспоминания. Но и от чтения книги Влади к меня сложилось неприятное впечатление. Причем, к обоим. Именно она первой его показала с некрасивых сторон, как безвольного человека и одновременно способного на идиотские и дикие поступки, которого она бесконечно спасала, чуть ли не содержала (потому что свои огромные заработки он выкидывал в задницу), возила с собой по миру как собачку. Неприятно такое читать было про него. И ещё неприятнее после таких воспоминаний восприниматься стала она сама. Перечитывать когда-либо эту грязь желания не возникало. Даже если Высоцкий был такой, мы его любим не за это. А Влади, представлявшая в этой книге себя таким бесконечно заботливым и терпеливым ангелом-хранителем на фоне больного и опускающегося мужа неприятна во всем.
                      • mongolszuudan Re: Pamietam jak dzis ten dzien 27.07.21, 11:31
                        То, что он был шумным и неспокойным соседом - это безусловно. И какая разница где гулянки с ним доставали соседей - у него дома или в гостях у бесконечного числа приятелей, в ресторанах, на курортах и в санаториях. Любому другой с таким образом жизни жил бы, преимущественно, в отделениях милиции и в вытрезвителях. Ему все сходило за талант. Мог позволить себе иметь мерсы, которые в Москве были лишь у Чурбанова, гонять, плюя на правила, и устраивать на них аварии с тяжёлыми последствиями. Сам разбил по пьяной гонке, по воспоминаниям той же Влади, два Мерса, после чего его, вылетавшего через доброе стекло, собирали по частям, а что было с теми, кто пострадал от него - история умалчивает. Вероятно, повезло, что никого не убил, а от прочих последствий влиятельные покровители его отмыли или сама Влади откупила. Ему даже прав не отбирали за такие вещи. Нынче хрен бы получилось отмащаться. Общественное мнение потребовало бы его засадить или лечить в дурке. Ибо достали уже народ всякие гении, творящие исключительно под парами алкоголя и в наркотическом угаре, потерявшие берега и большую часть мозгов, ведущие себя так, как царям не дозволено. То, что ты гений, вовсе не значит, что большинство народа, кроме твоих друзей, никчемный мусор, который можно давить не замечая.
                          • mongolszuudan Re: Pamietam jak dzis ten dzien 27.07.21, 11:52
                            Прекрасно себе представляю его круг общения. Сам и мой круг приятелей лет до 30 вели подобный образ жизни. И как нас, таких талантливых студентов и подающих надежды молодых учёных и специалистов (исключительно креативных со своей точки зрения, которым было наплевать на всякое старичье и прочих обывателей), все окружающие ненавидели, помню прекрасно. Сами и бухали по-черному в интеллигентных и совершенно наоборот компаниях, гоняли без прав пьяные, набившись в тачку чуть ли не по двадцать человек. Только мы знаменитостями не были, а нас успокаивать приезжала не персональная бригада скорой из наших поклонников, а злые менты с дубинками, которые п.сдили всех и развозили по трезвакам. Но потом мы поженились или поумнели. Сами стали раздражительными старикашками, ненавидящими уродов, которые целую ночь базлают, поют и бьют друг другу морды за окном или за стенкой. А гении не взрослеют - они и в 40 и в 60 ведут себя как малолетние мудаки.
        • rosjaiswiat1 Walter, nie o to chodzi 26.07.21, 19:04
          walter622 napisał:

          > Bynajmniej. Stał się "swój" po śmierci - za zycia bardzo różnie bywało.

          On byl swoj dla geologow, dla weteranow wojny, dla budowlancow. O to chodzi, gdy mowili sie, ze Wysocki byl swoj dla wszystkich. I takim on stal za zycie. A zazdrosniki, jacy zawsze otaczaja geniusze, nie licza sie. Dla nich Wysocki i po smierci nie stal swoim, chcoiaz kazdy z nich chcial cos zarobic na znajomosci z geniuszem, po jego smierci.
          • mongolszuudan Re: Walter, nie o to chodzi 27.07.21, 12:14
            Да, наши археологические шефы торчали от Высоцкого, Градского, Окуджавы, Визбора. Нас это уже не вставляло. "Солнышко лесное" у костра в тайге или в тундре было самое ненавистное для нас убожество. Мы сами были поколением хеви-метал, панк-рока, а наиболее уместно звучал, по нашему мнению, под ночным таежным небом, в сотнях километрах от ближайших очагов цивилизации, "Сектор Газа".
            • mongolszuudan Re: Walter, nie o to chodzi 27.07.21, 12:21
              И жизненно. Медведи не приходили к нашим палаткам нас слушать и кушать. Они в ужасе разбегались от таких отмороженных базлающих буйных матершенников на добрый десяток километров.
    • walter622 Re: Pamietam jak dzis ten dzien 26.07.21, 11:57
      rosjaiswiat1 napisał:

      > 25 lipca 1980 roku praktycznie kazda napotkana przez mnie osoba pytala: slysza
      > les, Wysocki nie zyje?

      Jego ostatni wiersz

      ***
      И снизу лёд и сверху — маюсь между, —
      Пробить ли верх иль пробуравить низ?
      Конечно — всплыть и не терять надежду,
      А там — за дело в ожиданье виз.

      Лёд надо мною, надломись и тресни!
      Я весь в поту, как пахарь от сохи.
      Вернусь к тебе, как корабли из песни,
      Всё помня, даже старые стихи.

      Мне меньше полувека — сорок с лишним, —
      Я жив, тобой и Господом храним.
      Мне есть что спеть, представ перед Всевышним,
      Мне есть чем оправдаться перед Ним.
    • eva15 Kto widział film "Высоцкий–спасибо, что живой" ? 27.07.21, 13:13
      Istnieje wersja dla mnie idealna - po rosyjsku, ale z niemieckimi napisami (na wszelki wypadeksmile ).

      www.amazon.de/Wyssozki-Danke-mein-Leben-Kinofilm/dp/B006WPNR2A/ref=pd_sim_2/259-7708830-8905745?pd_rd_w=gwk1y&pf_rd_p=904108be-63c8-423f-8039-eaaf91407844&pf_rd_r=9GJVZYH8M4SVNC2SPCTG&pd_rd_r=aa0c3c6a-374e-4c8e-9b8d-164b57b98dfd&pd_rd_wg=5nLQc&pd_rd_i=B006WPNR2A&psc=1


      Czy to dobry film?
      • rosjaiswiat1 Re: Kto widział film "Высоцкий–спасибо, что живо 27.07.21, 13:29
        eva15 napisała:

        > Istnieje wersja dla mnie idealna - po rosyjsku, ale z niemieckimi napisami (na
        > wszelki wypadeksmile ).

        Generalnie Ty kazdy film na You Tube mozesz obejrzec z napisami praktycznie w dowolnym jezyku, wystarcze wejsc w ustawienia i odpowiednio tam sobie to ustawic.

        > Czy to dobry film?

        Zdecydowanie tak, ale musisz wiedziec, ze to tylko jeden fragment z zycia Wysockiego.
        • eva15 Re: Kto widział film "Высоцкий–спасибо, что живо 27.07.21, 15:34
          rosjaiswiat1 napisał:

          > Generalnie Ty kazdy film na You Tube mozesz obejrzec z napisami praktycznie w d
          > owolnym jezyku, wystarcze wejsc w ustawienia i odpowiednio tam sobie to ustawic

          Próbowałam to zrobić przy Место встречи изменить нельзя ale jakość tłumaczenia jest marna.

          > > Czy to dobry film?
          >
          > Zdecydowanie tak, ale musisz wiedziec, ze to tylko jeden fragment z zycia Wysoc
          > kiego.

          To wiem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka