Dodaj do ulubionych

Miczurin i Lysenko to renesans USA

29.07.21, 16:57
No kto by sie spodziewał ze nasza nauka i medycyna będzie nas pouczać ze nie biologicznego seksu!'
A jednak! Świrus atakuje na wszystkich frontach,
www.opindia.com/2021/07/pfizer-contract-with-albania-for-covid-19-vaccines-raises-eyebrows-details/
Obserwuj wątek
          • boavista4 Re: Miczurin i Lysenko to renesans USA 30.07.21, 02:21
            Jeszcze nikomu nie udało się wyizolować koronawirusa w jego podstawowej formie, a więc udowodnić, że istnieje – a już pojawiła się najnowsza jego wersja, „lambda”. Prawdopodobnie będzie bardzo niebezpieczna i niewrażliwa na tzw. szczepionki. Serio.
          • rosjaiswiat1 Bracie, daj juz spokoj z takimi glupotami 30.07.21, 19:49
            boavista4 napisał(a):

            > Trzeba doda Miczurin, Lysenko i ich amerykanscy nasteps
            > cy nie dzialali za wlasnej woli, dzialali z potega swoich stalinowskich, sjoni
            > stycznych i DEEP STATE mocodawcow.

            Miczurin swoja dzialalnosc rozpoczal jeszcza za cara, i dzialalnosc Go byla bardzo pozyteczna. Z kolei Lysienko to zwykly dziad, ktoremu bardzo chcialo sie byc naukowcom.

            Zanim cos napiszesz, wez i sprawdz kim byli Lysienko i Miczurin.
            • mongolszuudan Re: Bracie, daj juz spokoj z takimi glupotami 01.08.21, 17:26
              Zaraz. Juz biegnie do biblioteki. Mieszkales w Polsce, wiec musisz wiedziec, ze kazdy Polak ma cala wiedze o wszystkim bez jakiejkolwiek lektury. Od urodzienia juz wszystko wie co jest slusznie albo stale slyszy podpowiedzi od glosow w swojej katolickiej glowie. Jedyne, kto wiedzaja cale prawde, czuja nieprawde i nie ulegaja zombowaniu. To Bozy lud, oni potrafia, nie masz podstaw dla zadnych watpien.
        • rosjaiswiat1 Re: Miczurin i Lysenko to renesans USA 30.07.21, 19:46
          eva15 napisała:

          > Ale faktem jest, że Miczurin uznał, że to my mamy panować nad przyrodą! Niczym
          > to się nie różni od dzisiejszych szaleńców.


          To zaden fakt, poniewaz cos Tobie, moja droga Ewa, pomylilo sie.
          Miczurin nigdy nie twierdzil, ze my mamy panowac nad przyroda. On powiedzial dokladnie to: " Мы не можем ждать милостей от природы. Взять их у нее – наша задача". Nie czekac, gdy przyroda da, a wziac samemu, to nie panowanie nad przyroda. Generalnie dzialalnosc Miczurina byla bardzo pozyteczna dla ludzi.
      • brat_kryzysa Re: Miczurin i Lysenko to renesans USA 31.07.21, 11:39
        Ewo, Miczurin mimo przyklejanej mu czarnej łatki, wniósł istotny rozwój rolnictwa i stworzył podwaliny do dalszego rozwoju o Lysence się nie wypowiadam bo nie znam ale Miczurina trochę prac przerobiłem np dzięki niemu rozszerzono wiele upraw w zimniejszych warunkach
    • bywszy2 Re: Miczurin i Lysenko to renesans USA 29.07.21, 23:53
      boavista4
      Re: Miczurin i Lysenko to renesans USA
      29.07.21, 20:36
      Bywszy , nie martw się, Zona k. już cię robi świętym KK. Kanonizacje będzie celebrować Franiu.

      zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz
      To pan swoja zone mnie podsuwa?
      Ona tak wszystkich uswieca?
      I eszyscy oni juz sa skanonizowani?
      Czy tylko pan?
      A pan ile bierze za to ze ona w pocie czola uswiecaniem sie zajmuje.
      I dligo pan juz zawodem Alfonsa sie trudni?
      • eva15 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 30.07.21, 21:53
        Miczurin może faktycznie mniej, w końcu mimo że pracował innymi metodami niż ówcześnie przez naukę uznanymi, to jednak miał niezaprzeczalnie dobre wyniki.

        Propagandowo był jednak wykorzystywany przez "naukę" radziecką okresu stalinizmu. Symbolem jej osiągnięć stało się Łysenko, który był nawet jednym z dyrektorów w radzieckiej Akademii Nauk. Stalinizm odrzucał "burżuazyjną" naukę, czy to genetykę, czy nawet teorię względności Einsteina. Łysenko twierdzący, że organizmy żywe (czyli i ludzi) można zmieniać poprzez zmiany środowiska świetnie się w tę "naukę" wpisywał, bo głosił prymat człowieka nad prawami natury.

        To jest mniej więcej to samo, co teraz głoszą zachodni "uczeni". Człowiek nie jest produktem natury, lecz może być kształtowany przez środowisko. Dziś chodzi np. o to, że płeć nie jest czymś biologicznie wrodzonym lecz nabytym i dlatego można ją dowolnie zmieniać.
        Podstawy naukowe dla dzisiejszej "nauki" zachodniej dał niewątpliwie ZSRR okresu stalinizmu i tacy "uczeni" jak Łysenko.


        • rosjaiswiat1 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 30.07.21, 22:15
          eva15 napisała:

          > Miczurin może faktycznie mniej, w końcu mimo że pracował innymi metodami niż ów
          > cześnie przez naukę uznanymi, to jednak miał niezaprzeczalnie dobre wyniki.

          I chyba tylko to liczy sie.


          > Propagandowo był jednak wykorzystywany przez "naukę" radziecką okresu stalinizm
          > u. Symbolem jej osiągnięć stało się Łysenko, który był nawet jednym z dyrektoró
          > w w radzieckiej Akademii Nauk. Stalinizm odrzucał "burżuazyjną" naukę, czy to g
          > enetykę, czy nawet teorię względności Einsteina.

          Ha,ha. Ale dzis cos nikt nie chce zrec zarcie genetycznie modyfikowane. Wlasciwie to ta "burzuazyjna" nauka darowalka swiatu mutanotow, w postaci kur, wazacych powyzej 10 kg, i zbiory zboz na poziomie 5 - 7 ton z hektara, ale pod warunkiem, ze na ten hektar bedzie wysypane kilkaset kg nawozow sztucznych.
          Ja nie bronie Lysienko, bo on tego nie jest wart. To zwykly karierysta.

          > To jest mniej więcej to samo, co teraz głoszą zachodni "uczeni". Człowiek nie j
          > est produktem natury, lecz może być kształtowany przez środowisko. Dziś chodzi
          > np. o to, że płeć nie jest czymś biologicznie wrodzonym lecz nabytym i dlatego
          > można ją dowolnie zmieniać.
          > Podstawy naukowe dla dzisiejszej "nauki" zachodniej dał niewątpliwie ZSRR okres
          > u stalinizmu i tacy "uczeni" jak Łysenko.

          Ewa, to wszystko jest tak naciagane, ze ten kto cos wiecej wie o tym, co przedstawial soba Lysienko, po prostu usmiechnie sie.

          Krotko mowiac.
          Ani Lysienko, ani tym bardziej Miczurin , do tego co dzieje sie obecnie, zwlaszcza w kontekscie tego, co zalinkowal boavista, nie maja nic.
          Miczurin zajmowal sie naturalna selekjcja, krzyzujac rozne gatunki roslin wlasna metoda. Lysienko nie rozumiac tego, czym jest genetyka,i do konca nie wiedzac co robil Miczurin, zrobil z siebie glupka, i jeszcze za czasow ZSRR byl zdegradowany.
          Jestem pewien, ze krotki artykul w Wikipedii nie jest wstanie dac pelny obraz Lysienko, i tym bardziej Miczurina.
          • eva15 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 30.07.21, 22:37
            rosjaiswiat1 napisał:

            > Ha,ha. Ale dzis cos nikt nie chce zrec zarcie genetycznie modyfikowane.


            Mylisz pojęcia z braku wiedzy. Czym innym jest naturalna krzyżówka genetyczna w ramach tego samego gatunku, a czym innym wstrzykiwanie tak np. DNA świni do komórek małpy (w przyszłości człowieka). To. co dziś wyprawia genetyka to obce gatunkow mieszanki.
            > a metoda. Lysienko nie rozumiac tego, czym jest genetyka,i do konca nie wiedza
            > c co robil Miczurin, zrobil z siebie glupka, i jeszcze za czasow ZSRR byl zdeg
            > radowany.

            Łysenko za czasów Stalina był czołowym nauowcem walczącym z burżuazyjną nauką, był dyrektorem w Akademii Nauk, więc daj spokój, nie umniejszaj jego zasług. Jego kariera podupadła znacznie później, gdy nauka radziecka już tak się ośmieszyła, że zaczęła się z poprzednich pozycji wycofywać. Powrót do norma'lności zaczął się bodaj w połowie lat 60. ub.w. Ja wiem od rodziców, że nawet w PRL na pocz. lat 50. "burżuazyjna " nauka była wyklęta.

            Stalinowskie zaprzeczanie osiągnięciom nauki niczym się nie różni od dzisiejszego zaprzeczania. To ma to samo źródło - pychę, przekonanie o własnej wszechmocy.


            > Jestem pewien, ze krotki artykul w Wikipedii nie jest wstanie dac pelny obraz L
            > ysienko, i tym bardziej Miczurina.
            >
            >
            >
            >
            • eva15 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 30.07.21, 22:40

              > > Jestem pewien, ze krotki artykul w Wikipedii nie jest wstanie dac pelny o
              > braz Lysienko, i tym bardziej Miczurina.


              Tu masz rację, ale kogo to dotyczy? Ty pewnie zaglądasz do starych źródeł radziecki, a ja o Miczurinie i Łysence słyszałam już dawno temu, wtedy nie było jeszcze WiKi.
              • rosjaiswiat1 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 30.07.21, 23:16
                eva15 napisała:

                > ja o Miczurinie i Łysence słyszałam już dawno temu, wtedy nie było jeszcze WiKi.

                Ty cos slyszala, ale zadnej powaznej wiedzy nie posiadasz, to widac z tego, co Ty tu piszesz. I jestem pewien, ze odswiezyla swoja pamiec, zagladajac do polskiej Wiki. Bo jakas dziwnie sklada sie, ze Twoje tezy bardzo dobrze pokrywaja sie z tym co piszesz tu:
                pl.wikipedia.org/wiki/Łysenkizm
                Juz samo to, ze jakas bardzo szybko Ty przestala pisac o Miczurinie wskazuje na to, ze ten temat Tobie nie jest dobrze znany.
                Ewa, ten Twoj post jest calkowicie mylny:
                "Porównanie dość celne z Miczurinem i Łysenką, różnica tylko taka, że oni to robili opętani tylko ideą, a ich dzisiejsi następcy mają opętanie podwójne - ideą i kasą !"


                Bo gdyby Ty naprawde wiedziala wiecej o Miczurinie, to nigdy nie polaczylaby go z Lysienko. A gdyby cos wiecej wiedzila o Lysienko, to nic nie pisalaby o tym, ze Lysienko byl opetany idea.
            • rosjaiswiat1 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 30.07.21, 23:04
              eva15 napisała:

              > Mylisz pojęcia z braku wiedzy.

              Ja wiem, ze zadnej wiedzy w kazdym temacie nie posiadam.

              >Czym innym jest naturalna krzyżówka genetyczna w
              > ramach tego samego gatunku,

              I wlasnie tym zajmowal sie Miczurin.

              > a czym innym wstrzykiwanie tak np. DNA świni do ko
              > mórek małpy (w przyszłości człowieka).

              A z tym walczyl Lysienko, nie rozimiac do konca, czym sa geny.

              > To. co dziś wyprawia genetyka to obce ga
              > tunkow mieszanki.
              I co do tego maja Miczurin i Lysienko.

              > Łysenko za czasów Stalina był czołowym nauowcem walczącym z burżuazyjną nauką,
              > był dyrektorem w Akademii Nauk,

              Poczytaj troche wiecej o Lysienko, i wtedy zrozumiesz dlaczego byl lubiany przez Stalina. Do tego nie miala nic jego walka z burzuazyjna nauka.

              > więc daj spokój, nie umniejszaj jego zasług.

              Bardzo lubie, gdy pouczaja mnie ci, kto o ZSRR wiedxza wylacznie z tego, co przeczytali w wikipedii.

              > Jego kariera podupadła znacznie później, gdy nauka radziecka już tak się ośmieszyła,

              Ty to powaznie? Jaka to radziecka nauka osmieszyla sie? W czyich oczach?

              > że zaczęła się z poprzednich pozycji wycofywać. Powrót do norma'lności zac
              > zął się bodaj w połowie lat 60. ub.w. Ja wiem od rodziców, że nawet w PRL na p
              > ocz. lat 50. "burżuazyjna " nauka była wyklęta.

              Ewa, daj naprawde spokoj z podobnymi teksami. Ty nie masz pojecia o tym, co robil Lysienko.


              > Stalinowskie zaprzeczanie osiągnięciom nauki niczym się nie różni od dzisiejsze
              > go zaprzeczania. To ma to samo źródło - pychę, przekonanie o własnej wszechmocy

              Ewa, czyli co, za Stalina w ZSRR nie bylo zadnej nauki? Nie bylo duzych osiagbiec w fizyce, chemii i w innych dziedzinach? I Twoim zdaniem nauka, to wylacznie rolnictwo?
              • rosjaiswiat1 Ewa.... 30.07.21, 23:27
                To Tobie pomoze zrozumiec kim byl Lysienko, i dlaczego ja go nazywam karierowiczem, a nie naukowcem:

                Бить наверняка. Сталин против генетики
                elementy.ru/nauchno-populyarnaya_biblioteka/434194/Bit_navernyaka_Stalin_protiv_genetiki
                идеи ламаркизма заворожили Иосифа Джугашвили еще в начале XX века: автор настаивал, что Ламарк более правильно обрисовал принципы эволюции, чем Дарвин. Этому тезису Сталин следовал всю свою жизнь.

                I dalej:
                " Слушавшие Сталина Митин и др. поделились его взглядами с Трофимом Лысенко, который уже в следующем году перешел от прежнего благоговейного отношения к генетике к резкому ее отрицанию. В СССР развернулась затяжная и драматичная борьба ученых с ламаркистами-сталинистами."
                • boavista4 Re: Ewa.... 31.07.21, 03:06
                  Nikt by nie słyszał o <Miczurinie i Lysence gdyby byli tylko naukowcami. Znaliśmy ich dzięki przodującej propagandzie komuny, A jakie osiągnięcia? Rosja była głodna. Pamiętam mój przejazd pociągiem przez Ukrainę , rolnictwo zupełnie upadłe, puste sklepy itd. Podobnie dziś., zachodnia nauka wymyśla szczepionki covidowe, ogromna służba zdrowia, a narody są chore na cokolwiek, Medycyna leży na obie łopatki i wykonuje rozkazy DEEP STATE. Osobiście Miczurin może miał jakieś osiągnięcia, ale również był przedmiotem dowcipów we wszystkich krajach komuny.

                  Kto wynalazł drut kolczasty? Michurin. Przekroczył rogi i jeż.
              • eva15 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 31.07.21, 13:02
                Taak, ZSRR znam wyłącznie z tego, co przeczytałam w wiki, no i podobno gdzieś wypisuję, że w ZSRR nie było dużych osiągnięć w fizyce, chemii i innych dziedzinach....

                No to sobie pogadałeś, dalej możesz już tylko monolog prowadzić, ja się wyłączam. .
                • rosjaiswiat1 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 31.07.21, 21:17
                  eva15 napisała:

                  > Taak, ZSRR znam wyłącznie z tego, co przeczytałam w wiki,

                  Ewa, Twoja wiedza o ZSRR jest bardzo powierszchniowa, i sklada sie w duzym stopniu z jakichs mitow, gloszacych na zachodzie.

                  >no i podobno gdzieś w
                  > ypisuję, że w ZSRR nie było dużych osiągnięć w fizyce, chemii i innych dziedzinach....

                  Ty wyzej napisala dokladnie to: "Stalinowskie zaprzeczanie osiągnięciom nauki ... gdy nauka radziecka już tak się ośmieszyła...", wiec ja Ciebie zapytalem:"Ty to powaznie? Jaka to radziecka nauka osmieszyla sie? W czyich oczach?", i na to pytanie nie dalas odpowiedzi. I zadalem Tobie kolejne pytania:" Ewa, czyli co, za Stalina w ZSRR nie bylo zadnej nauki? Nie bylo duzych osiagbiec w fizyce, chemii i w innych dziedzinach? I Twoim zdaniem nauka, to wylacznie rolnictwo?". I zamiast tego, zeby zostanowic sie nad tym, o czym ja pytalem, to Ty po prostu mnie zbyla: "No to sobie pogadałeś, dalej możesz już tylko monolog prowadzić, ja się wyłączam. . " , czyli postapila dokladnie tak, jak postepujesz zawsze, gdy Tobie brakuje argumentow.
                  • boavista4 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 31.07.21, 21:58
                    Igor, ty swoje, my swoje. Wydaje mi się, ze Zachód jest ośrodkiem polityki, kultury, ekonomi, nauki , który chce mieć wyłączność we wszystkich tych dziedzinach. Osiągnięciem ZSRR było to, ze nie stal się wasalem Zachodu, ale stworzył swoje własne elity, swoja władze , niezależna od City of London. Dla Polaków to centrum moskiewskie nie było na rękę , bo musieli uznać ze przyjaźń, przykład i pomoc ZSRR jest nadrzędną , ze człowiek radziecki jest wyjątkowym niemal wybranym. Niemniej jednak w tych czasach polski naukowiec miał większe szanse uznania w ZSRR niż obecnie na zachodzie. Ale nawet wtedy podróżowanie po Związku Radzieckim było trudniejsze niż wyjazd na Zachód. ZSRR stworzył granice na każdym odcinku życia. Dlatego Polacy z utęsknieniem wpadli w otwarte ręce zachodu , gdzie od razu znaleźli integrację i prace przy azbestach, ale nie dużo więcej..
                    Dawniej pisano na zachodzie o szarych i brzydkich miastach komuny, o Nowych Hutach, A przecież te blokowiska miast bloku sowieckiego są dziś piękne w porównaniu z prawdziwa brzydota Bronxow, Brooklynow itd.
                  • eva15 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 31.07.21, 23:59
                    Każdy z piszących tu forum jest w stanie spojrzeć krytycznie na swój własny kraj pochodzenia - Polskę, ale i zamieszkania - w moim przypadku to Niemcy. Każdy potrafi dyskutować nie tylko o zaletach, ale i o wadach i czasem ostro krytykować. Ja robię to często i bardzo otwarcie, tak w odniesieniu do Polski jak i do Niemiec.

                    To u Ciebie jest kompletnie niemożliwe. Ty niesiesz przed sobą ZSRR niczym katolicy monstrancję na procesjach Bożego Ciała, uroczyście, w pełnym uniesieniu, w przekonaniu o wyższości i nieomylności.

                    Tymczasem nauka radziecka okresu stalinowskiego ośmieszała się na polu nauk społecznych i przyrodniczych , bo podporządkowała te dziedziny wiedzy ideologii. Bogu dzięki nie robiła tego w naukach ścisłych, tam takie podporządkowanie było trudne, wręcz niemożliwe, bo to nauki empirycznie weryfikowalne. I Ty wyciągasz te nauki jako dowód na co? Na to, czemu ja nigdy nie przeczyłam? Ja nie twierdzę, że ZSRR była słaba w naukach ścisłych. Nie, tam szaleńcze przekonanie Stalina o mocy sprawczej władzy radzieckiej nie dotarło.

                    Dziś szaleńcy w USA idą dalej niż Stalin, bo rzeczywiście biorą się za nauki ścisłe i twierdzą, że matematyka to nauka białego człowiek i niekoniecznie słuszna i prawdziwa.


                    P.S. Twoje tezy, że moja "powierzchowna wiedza" o ZSRR "składa się w dużym stopniu z "jakiś mitów głoszonych na Zachodzie" degradują Cię jako poważnego dyskutanta. Dobrze wiesz, jakie mam korzenie, gdzie się urodziłam i dorastałam. Nie wiem - głupota to, amnezja czy chęć prowokacji?
                    Prawdę mówiąc wiedzieć nie chcę, jakoś mi ręce na takie argumenty opadły..
                    • rosjaiswiat1 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 01.08.21, 14:57
                      eva15 napisała:

                      > Każdy z piszących tu forum jest w stanie spojrzeć krytycznie na swój własny kra
                      > j pochodzenia - Polskę


                      Ha,ha. Wystarcze poczytac watek, w ktorym Aleksandr bez zlego umyslu uzyl wyrazu "polskie obozy", zeby przekonac sie, ze to nie tak.


                      > To u Ciebie jest kompletnie niemożliwe.


                      Ty nic nie zrozumiala z tego, co ja pisalem. Mnie chodzilo o konkretny przypadek, a moianowicie waszej nieznajomosci tego, co przedstawiali soba Miczurin i Lysienko. Przy tym ja sam okreslilem Lysienko, jak dziada, chcoiaz Ty bardzo chciala z niego zrobic "wybitnego naukowca".

                      > Ty niesiesz przed sobą ZSRR niczym katolicy monstrancję na procesjach Bożego Ciała, uroczyście, w pełnym > > uniesieniu, w przekonaniu o wyższości i nieomylności.

                      Guzik prawda. jJa tylko prostuje te glupawe mity, ktorymi was karmili przez lata i w ktore wy uwierzyli.
                      >
                      > Tymczasem nauka radziecka okresu stalinowskiego ośmieszała się na polu nauk spo
                      > łecznych i przyrodniczych , bo podporządkowała te dziedziny wiedzy ideologii.

                      Aha, to znaczy Tobie chodzilo jednak o jakies konkretne nauki, czyli spoleczne i porzyrodnicze. I tu rowniez nie mozna wszystkiego wrzucac do jednego kosza. Nauki przyrodniczee, to nie tylko genetyka w uprawie roslin, to cos o wiele bardziej wiekszego.Ty wybrala jeden jedyny fragment, i na podstawie tego osmieszyla cala nauke radziecka.

                      >Bogu dzięki nie robiła tego w naukach ścisłych

                      I wlasciwie na to zwrocilem twoja uwage, ale Ty zamiast tego, zeby poprawic sie, wstala w poze, dajac do zrozumienia, ze nie bedziesz z glupkiem gadac.


                      > Dziś szaleńcy w USA idą dalej niż Stalin, bo rzeczywiście biorą się za nauki śc
                      > isłe i twierdzą, że matematyka to nauka białego człowiek i niekoniecznie słuszn
                      > a i prawdziwa.


                      Zgadza sie, sam o tym zakladalem watek, ale co do tego ma Stalin? Przeciez Stalin byl zwolennikiem lamarkizmu, o czym Ty nie miala pojecia.I z tym nie ma nic ani ideologia bolszewicka, ani jego osobista. Przeciez wkleilem Tobie tekst, ktory to wszystko wyjasnia. Ty zignorowala to, a przez to tkwisz w swoim przekonaniu, ze Stalin wcos wymyslil, co osmieszalo radziecka nauke.

                      > P.S. Twoje tezy, że moja "powierzchowna wiedza" o ZSRR "składa się w dużym stop
                      > niu z "jakiś mitów głoszonych na Zachodzie" degradują Cię jako poważnego dyskut
                      > anta.

                      Ewa, Ty wiele razy dawala dowody temu, ze masz o ZSRR i ogolnie o Rosji bardzo powierszchniowa wiedze oparta o to, co Ty czytala w jakichs zachodnich zrodlach. PPrzeciez sama mnie wiel razy wklejalas linki do jakichs pseudonaukowych zrodel, z ktorych ja mialem, Twoim zdaniem, poznac prawdziwa historie mojego kraju. Wiec ja nic nie zmyslam, ja tylko bardzo uwaznie czytam to, co Ty piszesz.

                      > Dobrze wiesz, jakie mam korzenie, gdzie się urodziłam i dorastałam. Nie w
                      > iem - głupota to, amnezja czy chęć prowokacji?


                      Wlasnie, doskonale wiem gdzie Ty urodzila sie i gdzie dorastala. Ja mieszkalem bardzo dlugo w Polsce, zeby orzekonac sie w tym, ze wy o Rosji i ZSRR wiecie tylko to, co wam do glowy wkladaja ci, kto robil z Polakow caly czas rusofobow. A w Polsce zaczalem mieszkaac od 1989 roku, i bylem naprawde zdziwiony, to co slyszalem od Polakow w tam tym czasie. A gdy zabraleem jakas jednego bardzo bliskiego znajomego, gdy jechalem do swoje mamy, to mialem niesamowity ubaww, gdy on nie mogl uwierzyc, ze kolorowy teliwizor mojej mamy z pilotem, byl produkcji radzieckiej. Bo u niego za pilota sluzyla corka, a telewizor byl czarno-bialy. A on uwazal, ze w ZSRR nie moglo byc cos bardzie nowoczesnego od tego, co mial on, miezkajac na zachod od Buga. A juz gdy wsiadl do windy, ktora byla calkowiccie automatyczna, to juz w ogole nie mogl uwierzyc, ze to nie sen, a rzeczywistosc.

                      > Prawdę mówiąc wiedzieć nie chcę, jakoś mi ręce na takie argumenty opadły..

                      Jakie argumenty?
                      • boavista4 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 01.08.21, 16:04
                        Dziad swoje m baba swoje. ZSRR nie był rajem i wielu Rosjan o tym wie. Rajem byl dla tych, co prenumerowali Ogoniok i w to wierzyli, podobnie jak obecnie- wielu ludzi wierzy, ze w Ameryce jest demokracja. Wielu Polaków ma bliższe doświadczenia z Rosja i ZSRR niz wiele innych narodów, a te uprzedzenia maja swoja bazę, i są wykzystywane przez wrogów Rosji i Słowian. Podniecanie Rusofobi jest poważnym problemem w historii naszych narodów. Igor , ty nie staraj sie pokazaywac ze zawsze masz racje, pokaz to bez poniżania przeciwnika. W mojej rodzinie: moj ojciec byl na zeslaniu na Sybirze, dziadek na Sachalinie, dwie osoby zmarły w gułagach, jeden zmuszony przyjąć sowieckie obywatelstwo, 3 z Armia Andersa opuscilo Rosję, w naszym domu mieszkali oficerowie rosyjscy, A więc bnasze związki nie sa wymyslone. Moj wujek, ktory byl zmuszony do przyjecia sowieckiego obywatelstwa, zostal wcielony do Armii Czerwonej , a resyjski generał wlaczyl go do swojego sztabu, bral udzial w zdobyciu Berlina, a potem za pozwoleniem generala przyjechal do naszego domu. Ci co przeżyli sowiecki Gulag- nie maja urazu do Rosji, często ja odwiedzaja. Niestety jest wielu Polaków chorobliwie antyrosyjskich .
                        • mongolszuudan Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 01.08.21, 16:43
                          Twojego nieszczesnego polskiego wujka zmusili sluzyc w sztabie przy sowieckim generalu. A nasze sowieckie dziadkowie gineli (majac codzienne straty jak cala polska armia w 1939) w przeciagu 4 lat w atakach na linii fronta, w otoczeniu, w hitlerowskich stalagach. Dla twoich dziadkow i ojca Syberia niby jakies tam pieklo, a my tam mieszkamy od wiekow i uwazamy ten kraj za lepsze miejsce na Ziemi. Czy myslisz, ze Rosjanie sa zdolne zrozumiec wasze przyslowione wymyslone meczenia i cierpienia i miec jakies wspolczucie do was? Chrzanili oni wszystkie polskie bajki o smiesznych cierpieniach Polakow.
                        • mongolszuudan Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 01.08.21, 17:00
                          Ty nie uwierzysz. To tylko dla ciebie i twoich ziomkow ZSRR istnial w swiadowosci jak pieklo. A absolutna wiekszosc mieszkancow ZSRR uwazala jego za raj, wzor dla calego swiatu. Sowieckue ludzie wam proponowali nie niewole, ale to, ze oni sami uwazali za najlepsze. Nie wy ich karmili, oni wam oddawali ostatnie, gdy sami cierpieli od glodu i biednosci, zeby skrocic i zrobic mniej trudna wam droge do tego ustroju, ktory mieli. Owszem, absolutnie proznie to robili. Jak wilka nie karmi... Jesli nie wzdecznosc, to chocazby rozumienie? Niedoczekanie!
                          • eva15 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 01.08.21, 17:51
                            mongolszuudan napisał:

                            > dla calego swiatu. Sowieckue ludzie wam proponowali nie niewole, ale to, ze on
                            > i sami uwazali za najlepsze. Nie wy ich karmili, oni wam oddawali ostatnie, gdy
                            > sami cierpieli od glodu i biednosci, zeby skrocic i zrobic mniej trudna wam dr
                            > oge do tego ustroju, ktory mieli.

                            Problem w tym, że nikt nie chciał być uszczęśliwiany. Czemu więc mimo to ZSRR to robił? Trudno być wdzięcznym za coś, czego się nie chce.
                            W tamtych czasach Polacy w przeciwieństwie do was mogli relatywnie łatwo jeździć na Zachód, mieli więc porównanie. No i jakoś im się bardziej podobał zachodni dobrobyt.

                            • rosjaiswiat1 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 01.08.21, 18:14
                              eva15 napisała:

                              > Problem w tym, że nikt nie chciał być uszczęśliwiany.

                              To wlasnie ta bajka, w ktora Ty uwierzyla. Miliony ludzi w Polsce dostali mozliwosc awansu spolecznego, a gdy tylko dostali i skorzystali z tej mozliwosci, to bardzo szybko zapomnieli dzieki komu tak stalo sie. I dzis twierdza, ze jedna okupacja zmienila druga. Chociaz to wlasnie dzieki radzieckiemu zolnierzowi Polska stala tym, czym jest dzis.

                              > W tamtych czasach Polacy w przeciwieństwie do was mogli relatywnie łatwo jeździ
                              > ć na Zachód, mieli więc porównanie. No i jakoś im się bardziej podobał zachod
                              > ni dobrobyt.

                              Oni widzieli tylko to, co chcieli zobaczyc, czyli pelne polki w sklepach, i nic wiecej ich nie obchodzilo.
                              Ewa, ja mieszkam w UK juz bardzo duzo lat, i w przeciwienstwie do zdecydowanej wiekszosci Polakow, nie zyje w zamknietym swiecie, w ktorym Polacy obracaja sie wsrod Polakow, nie znajc nic o tym jak zyli i jak zyja mieszkancy kraju, do ktorego przyjechali. Wiec z opowiadan Anglikow ja doskonale wiem jak zylo sie w tam tych czasach w Wielkiej Brytanii. To nie ma nic wspolnego z tym, co nam wydawalo sie. I gdy ja opowiadam o zyciu zwyklego radzieckiego czlowieka, oni mnie nie wierza, poniewwaz dla nich to bylo cos, co nie moze byc prawdda. Wiec pelne polki w sklepach, to daleko nie wszystko. Trzeba liczyc wszystko -mozliwosc szkolenia sie, dostep do opieki zdrowotnej i jeszcze wiele innych rzeczy, ktore w tam tych czasach na zachodzie byli niedostepne dla zwyklego ludu, a tylko dla bogatych.
                              • eva15 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 01.08.21, 18:53
                                Czy Ty nie rozumiesz, o czym ja piszę? Polaka mało obchodziło, jak żyje Anglik, czy Niemiec, zresztą oni mieli także szkoły za darmo i opiekę zdrowotną, więc nie wypisuj głupstw, że to tylko było dla bogatych.
                                Ale - Polaka obchodziły głównie pełne sklepy i eleganckie auta - wcale nie tylko dla bogatych.
                                ZSRR przezornie nie wypuszazł swoich obywateli an Zachód, ba nawet do krajów socjalistycznych nien wypuszazł, no chyba, że w sposób zorganizowany.
                                • rosjaiswiat1 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 01.08.21, 20:16
                                  eva15 napisała:

                                  > Czy Ty nie rozumiesz, o czym ja piszę?

                                  Doskonale rozimiem o tym o czym Ty oiszesz. To raczej Ty, byc moze przez moj zly polski, nie rozumiesz to co pisze.

                                  > Polaka mało obchodziło, jak żyje Anglik,czy Niemiec,

                                  Przeciez wlasnie to i mialem na uwadze, gdy napisalem, ze Polacy zwracali uwage tylko na pelne polki.

                                  >zresztą oni mieli także szkoły za darmo i opiekę zdrowotną, więc
                                  > nie wypisuj głupstw, że to tylko było dla bogatych.


                                  Szkole przecietny Amnglik, urodzony w 1961 roku konczyl w 14 lat, a dalej zdecydowana wiekszosc z nich zaczynala prace. O darmowej sluzbie zdrrowia w UK mnie nie musisz opowiadac, ja doskonale wiem ile place co miesiac na ta "darmowa" medycynbe, i doskonale wiem co ona daje. Dostac sie do specjalisty graniczylo tu zawsze z cudem. GP (general practitioner) bedzie do ostatniej chwile wypisywac co raz mocniejsze leki przeciwbolowe, i gdy sytaucja chorego staje sie beznadziejna, kieruje do szpitala. Wiec jesli chcesz zyc, to korzystaj z prywatnej kliniki.

                                  > Ale - Polaka obchodziły głównie pełne sklepy i eleganckie auta - wcale nie tylk
                                  > o dla bogatych.
                                  Przeciez o tym i pisalem. Wiec o co Toobie chodzi?

                                  > ZSRR przezornie nie wypuszazł swoich obywateli an Zachód, ba nawet do krajów so
                                  > cjalistycznych nien wypuszazł, no chyba, że w sposób zorganizowany.

                                  To kolejny mit. Owszem bylo dosc trudno dostac sie na zachod, ale do krajow z naszego obozu wyjazd nie byl niczym nadzwyczajnym. Jest oczywistym, ze nie bylo masowych wyjazdow indywidualnych, ale takie byli, ale nie bylo zbyt duzo chetnych.
                      • eva15 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 01.08.21, 17:39
                        rosjaiswiat1 napisał:

                        > A w Polsce zaczalem mieszkaac od 1989 roku, i bylem naprawde zdziwiony, to co s
                        > lyszalem od Polakow w tam tym czasie. A gdy zabraleem jakas jednego bardzo blis
                        > kiego znajomego, gdy jechalem do swoje mamy, to mialem niesamowity ubaww, gdy o
                        > n nie mogl uwierzyc, ze kolorowy teliwizor mojej mamy z pilotem, byl produkcj
                        > i radzieckiej. Bo u niego za pilota sluzyla corka, a telewizor byl czarno-bial
                        > y. A on uwazal, ze w ZSRR nie moglo byc cos bardzie nowoczesnego od tego, co mi
                        > al on, miezkajac na zachod od Buga. A juz gdy wsiadl do windy, ktora byla calko
                        > wiccie automatyczna, to juz w ogole nie mogl uwierzyc, ze to nie sen, a rzeczyw
                        > istosc.

                        Igor, albo kłamiesz, albo trafiłeś na jakiegoś idiotę. Jak on mógł nie wiedzieć, że istnieją radzieckie kolorowe tv, skoro już bodaj od końca lat 70. sprzedawano w Polsce radzieckie "Rubiny" i były one powszechnie znane, zwłaszcza z tego, że kolory były straszne, no i że czasem wybuchały..
                        Ciekawe jaką on miał nieautomatyczną windę. Pewnie się na linie do góry wspinałsmile.
                        • boavista4 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 01.08.21, 18:28
                          nie warto dyskutować. jak dobrze było w ZSRR wiem kiedy do NYC przyjeżdżali Rosjanie i mówili co chcieli. Nosili krawatki z kremlowskimi kurantami, wspominali Stalina jak dobrodzieja , a Gorbaczowa jak nowego Hitlera, bo nie chciał wypuścić ich rodziny do rajskiej Ameryki. Po prostu w Rosji było im dobrze, bo byli żydami. a Gorbaczow obalił system, w którym oni byli uprzywilejowani, i dal większe szanse prawdziwym Rosjanom. Dopiero Putin otworzył Rosję na świat i widać teraz więcej rosyjskich turystów niz Amerykanów. Podobnie było w Polsce.
                          • monalisa2016 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 01.08.21, 18:38
                            W czasie kiedy swiat od Australii przez Japonie, Europe az po Kanade wychodzi na ulice demontratywnie broniac sie przed grozaca nam dyktatura tu, znaczy na tym forum sie ja propaguje licytuje automatycznymi windami i kolorowoymi telewizorami. Czy to nie smieszne i prymitywne?
                          • mongolszuudan Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 01.08.21, 18:40
                            Nie uwierzysz, ale i dzisiaj 70 odsetkow Rosjan ani razu nie bywali za granica. I wiekszosc nie dlatego, ze nie ma pieniadzi lub mozliwosci. Bo nie po co. Po prostu nie ciekawie. I nie ma potrzeby szukac tam pracy jak to robia wasze gastarbeiterze. Tak samo nie jezdza za granice wiekszosc Amerykanow.
                          • rosjaiswiat1 Bracie, ty jak zwykle piszesz cos nie od rzeczy 01.08.21, 18:49
                            boavista4 napisał(a):

                            > nie warto dyskutować. jak dobrze było w ZSRR wiem kiedy do NYC przyjeżdżali Ro
                            > sjanie i mówili co chcieli.

                            To ze to nie byli Rosjanie wiesz dobrze, o czym dalej sam piszesz. Ale glupota jest nazywac ich Rosjanami, chciac wiesz, ze nie jest to prawda.


                            > Nosili krawatki z kremlowskimi kurantami, wspomina
                            > li Stalina jak dobrodzieja , a Gorbaczowa jak nowego Hitlera, bo nie chciał wyp
                            > uścić ich rodziny do rajskiej Ameryki.

                            To kolejna glupota. Za Stalina zydkow nie wypuszczali z ZSRR, i im w tam mieszkalo sie nie zbyt komfortowo. Poczytaj o tych sankcjach, ktore wprowadzali twoje ukochane USA na ZSRR tylko za to, ze nie wypuszczali zydkow. Dopieo Gorbaczow otworzyl im granice, i oni zaczeli wyjezdzac.


                            > Po prostu w Rosji było im dobrze, bo byli żydami.

                            Nigdy zydkom w Rosji nie bylo dobrze. Dobrze im bylo w Polsce, a w Rosji i pozniej w ZSRR zydkow trzymali dosc krotko, i dlatego oni zmieniali swoje nazwiska i imiona na slowianskie, bo dobrze wiedzieli, ze z zydowskimi nazwiskami i imionami kariery nie zrobia.


                            >a Gorbaczow obalił system, w którym oni byli uprzywilejowani, i dal
                            > większe szanse prawdziwym Rosjanom.

                            Boze, jaki idiotyzm ty wypisujesz. Przez ta swolocz z plama na czole miliony Rosjan ucierpilao, a zydki z kolei, stali uprzewiliowani.

                            > Dopiero Putin otworzył Rosję na świat

                            Putin nic nie otwieral, a wrecz przeciwnie po woli zamyka, i bardzo dobrze, ze to robi.

                            > i widać teraz więcej rosyjskich turystów niz Amerykanów. Podobnie było w Polsce.


                            To tylko dlatego, ze przy Putinie mieszkancow Rosji stalo stac na takie wyjazdy.
                              • mongolszuudan Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 01.08.21, 19:59
                                Wiekszosc Rosjan nie lubi donikad jezdzic, tym bardziej , gdzie ich nikt nie czeka i nie mowi w ich jezyku, a ktorzy lubia podrozowac, takie rozumieja pod slowem turyzm nieco inne, niz lot na komfortnym samolocie w ciagu kilki godzin, zeby potem nachlac sie w tureckim hotelu lub zrobic zdjecie z soba na tle jakiegos tam europiejskiego gowna, ktore corocznie odwiedzaja miliony podobnych idiotow i robia tam swoi miliardy idiockich foto. Zeby pochwalic sie, ze byli tam, gdzie chyba co renifery nie bywali i ogladali to, co kazdy moze ogladac nie odrywajac dupy od kanapy. Jezeli juz tracic pieniandze, to robic to dla ciezkego i niebezpiecznego podroza w takie miejsca, gdzie nikt nie jezdzi i wogole malo kto tam bywal. A lepiej odszukac siebie taka prace, gdzie bedziesz podrozowac na kazionnyj koszt.
                                • rosjaiswiat1 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 01.08.21, 20:23
                                  mongolszuudan napisał:

                                  > Wiekszosc Rosjan nie lubi donikad jezdzic

                                  Zgadza sie, i w tym Rosjanie nie sa zadnym wyjatkiem. Tak samo dzieje sie w kazdym praktycznie kraju, gdzie wiekszosc ludzi nigdy nie wyjezdza ze swojego kraju nawet na tydzien w roku. Ale bardzo wiele Rosjan, oczywiscie mniejszosc, bardzo lubi podrozowac po swiatu (spotykam rodakow wszedzie i to w bardzo duzych ilosciach).

                                  > tym bardziej , gdzie ich nikt nie czeka i nie mowi w ich jezyku,

                                  Takich miejsc na swiecie co raz mniej. Czekaja i ucza rosyjski, bo kasa od Rosjan nie jest w niczym gorsza od kasy Polakow czy innych narodow. A biorac pod uwage to, ze Rosjanie na wczasach nie lubia oszczedzac, to wlasnie oni stali jednymi z najbardziej porzadanymi goscmi.
                            • rosjaiswiat1 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 01.08.21, 20:02
                              eva15 napisała:

                              > Do 2014 r. było pełno Rosjan na Zachodzie, pełno! Putin o tyle otworzył Rosję n
                              > a świat, że dzięki jego rządom Rosjanie stali się zamożniejsi mieli kasę na te
                              > wyjazdy. oni nie jeździli na roboty, jeździli wydawać pieniądze.

                              Jeszcze w 2019 roku Rosjan bylo wszedzie pelno, i tylko ograniczenia zwiazane z koronahisteria wstrzymali ich wyjazdy.
                                    • eva15 Głupie przepychanki 01.08.21, 21:18
                                      Znów zaczynasz swoje durne przepychanki. Ode mnie żądasz oficjalnych danych, a sam uważasz, że na dowód Twojej słuszności wystarczą Twoje obserwacje. Moje nie wystarczą. Ech, masz czupurną naturę.

                                      Gdy dyskutowaliśmy ze Swiblowo o tym, czemu klasa średnia w dużych miastach nie lubi Putina, przyznałeś, że mam rację pisząc, że ma do niego żal o spadek poziomu życia, a co za tym idzie również o to, że może mniej podróżować (brak kasy). Wtedy się zgadzałeś, teraz już nie.
                                      • rosjaiswiat1 Re: Głupie przepychanki 01.08.21, 21:45
                                        eva15 napisała:

                                        > Znów zaczynasz swoje durne przepychanki

                                        Ewa, tylko spokojnie. Ja naprawde nie mam pojecia dlaczego Ty tak denerwujesz sie, gdy ja nie zgadzam sie z Toba.

                                        > Gdy dyskutowaliśmy ze Swiblowo o tym, czemu klasa średnia w dużych miastach nie
                                        > lubi Putina, przyznałeś, że mam rację pisząc, że ma do niego żal o spadek pozi
                                        > omu życia,

                                        Alez ja temu nie zaprzeczam, poniewaz sam o tym pisalem, i Ty nic mnie wtedy nie odkryla.

                                        > a co za tym idzie również o to, że może mniej podróżować (brak kasy)
                                        > . Wtedy się zgadzałeś, teraz już nie.

                                        Alez zgadzam sie, i tylko dziwi mnie to, ze Ty nigdy nie czytasz tego co ja pisze uwaznie. A przeciez ja napisalem dokladnie to:"zgodnie z moimi obserwacjami nie bylo znaczacego spadku".
                                        Czyli ja nie zaprzeczylem temu, ze spadek byl, ale nie az tak znaczacy jak to Ty sugerrowala. Na moje oko gdzies tak z 15 -20 % do roku 2014, i chyba bylo wiecej Rosjan w roku 2019 niz powiedzmy w roku 2016.
                                        Po raz kolejny wyszlo nieporozumienie, a wszystko przez to, ze Ty nie przydajesz znaczenia zadnym szczegulom w moich postach. A przeciez czasami oni sa bardzo wazne, i nie zwracajac na nich uwage Ty calkowicie zmieniasz sens tego, co ja napisalem.
                        • rosjaiswiat1 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 01.08.21, 18:34
                          eva15 napisała:


                          > Igor, albo kłamiesz, albo trafiłeś na jakiegoś idiotę.

                          Nie klamie, a podobnych "idiotow" w Polsce jest wiekszosc.

                          >Jak on mógł nie wiedzieć
                          > , że istnieją radzieckie kolorowe tv, skoro już bodaj od końca lat 70. sprzedaw
                          > ano w Polsce radzieckie "Rubiny"

                          Ewa, Ty jak zwykle nie zwracasz uwage na szczegoly. Ja napisalem wyraznie o telewizorze z pilotem.A pozniej wspomnialem o tym, ze u niego za pilota sluzyla corka. A telewizory kolorowe wtedy produkowali sie w Polsce rowniez.


                          > i były one powszechnie znane, zwłaszcza z tego
                          > , że kolory były straszne, no i że czasem wybuchały..


                          To co pogrubilem jest najwazniejsze w tym co Ty chciala mnie przekazac. W tam tych czasach takie telewizory byli wszedzie na swiecie - oni byki strasznie ciezkie, nie mieli dobrych kolorow i czesto samoczynnie zaczynali palic sie. To kolejny mit o radzieckich telewizorach kolorowych, opowiadanych przez "przyjaciele" ZSRR. A wierzyli w te mity ci, kto nie mial mozliwosci taki telewizor kupic.
                          A rzeczywistosc byla calkiem inna. te "Rubiny" byli naprawde bardzo dobrymi:
                          "W 1956 r. otwarto pod Moskwą fabrykę telewizorów Rubin. Produkcja była tak intensywna, że Rubiny wręcz zalały kraje bloku wschodniego. Eksport odbywał się aż do 65 innych krajów! Rubin, ze względu na cenę, dość wysoką niezawodność i otwarcie fabryki w Polsce, gdzie produkowano model Rubin 714p, upowszechnił się w naszych domach.Telewizory odbierały sygnał w systemie SECAM i miały 24-calowy ekran. Unikalnym rozwiązaniem w nich stosowanym był wzmacniacz sygnału, który umożliwiał skuteczne odbieranie sygnału z oddalonych nadajników. Poniżej Rubin 714p z zewnątrz i wewnątrz.

                          gadzetomania.pl/4398,hity-sowieckiej-techniki-cz-1-telewizory-radia-elektronika,all



                          > Ciekawe jaką on miał nieautomatyczną windę. Pewnie się na linie do góry wspinał smile.

                          Ewa, w roku 1991 przez dwa miesiaca w Warszawie bylem czesciej niz w domu (trzeba bylo zaopiekowac sie siostra babci mojej zony), otoz wszedzie tam gdzie bylem, drzwi trzeba bylo otwierac recznie, a w ZSRR drzwi windy juz w latach 70-ch ubieglego wieku otwierali sie i zamykali sie automatycznie. Zreszta i w tej miejscowosci, w ktorej miezkalem, bylo dwa wiezowca z winadami, i rowniez drzwi trzeba bylo otwierac recznie.
                          Widze, ze Ty o tym nie masz pojecia. Ale zart docenilem smile
                              • eva15 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 01.08.21, 21:01
                                To te drzwi jeżdżą w górę i w dół razem z windą? Nie, te drzwi są częścią ściany i są tam na stałe, to są drzwi wejściowe do windy . Drzwi od windy to inne drzwi, te są jej częścią i razem z nią się poruszają. Czasem są windy otwarte bez drzwi.
                                • monalisa2016 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 01.08.21, 21:05
                                  eva15 napisała:

                                  > To te drzwi jeżdżą w górę i w dół razem z windą? Nie, te drzwi są częścią ścian
                                  > y i są tam na stałe, to są drzwi wejściowe do windy . Drzwi od wi
                                  > ndy to inne drzwi, te są jej częścią i razem z nią się poruszają. Czasem są win
                                  > dy otwarte bez drzwi.

                                  Tu posluze sie wiki by wyjasnic ze nie wszystkie windy maja drzwi.smile

                                  de.wikipedia.org/wiki/Paternosteraufzug
                                  • eva15 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 01.08.21, 22:06
                                    Ty możesz człowieka wykończyć bezsensowną czepliwością.

                                    Gdy stoisz i czekasz na windę, to stoisz przed czarną dziurą, czy przed drzwiami, które są tam cały czas i otworzą się gdy winda podjedzie?
                                    Gdyby tam nie było drzwi wejściowych, to ludzie wpadaliby do dziury czekając na windę.

                                    No i podjeżdża winda, drzwi wejściowe do niej się otwierają, wchodzisz i teraz:
                                    są 2 rodzaje wind - jedne mają jeszcze drugie własne drzwi, które po naciśnieciu guzika danego piętra się zamykają, są częścią windy i jadą razem z nią; inne są bez wlasnych drzwi, więc widzisz przesuwającą się przed oczyma ścianę budynku.

                                    Obojętne - z drzwiami czy bez winda odjeżdża, ale drzwi wejściowe do niej nadal pozostają tam, gdzie były. I tak jest na każdym piętrze.

                                    Na tym kończę wykład o windach. Basta smile
                                      • mongolszuudan Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 01.08.21, 22:41
                                        W 1970-ych w ZSRR byli windy - w kazdym budynku wyzej niz 4-pietrowym. A wkrotce po Chruszcze innych domow w miastach i nie budowali. Przed r. 1990 takich budynkow bylo juz napewno blisko miliona. Window w nich razy wieciej. A co tam bylo i jest na Zachodzie nikogo u nas naprawde nie obchodzi.
                                        • monalisa2016 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 01.08.21, 22:49
                                          Alexander technika zachodu szczegolnie Niemiec stala wyzej jak wlasnie w ZSRR, nikt nie przeczy ze byly windy po drugiej stronie Bugu ale zeby je podnosic do punktu wyzszosci techniki to jest juz smiesznosc. Zaden nie przeczy ze rosyjscy naukowcy, inzynierowie maja wielki potencjal czego boja sie wiadome elity (nie spoleczenstwo!!!) za wielka woda ze jak sie zlacza z europejskimi odpowiednikami beda zagrozeniem dla nich. Sprawa jest stara, znana od zaran ale dla niektorych jest nowoscia jak widzi sie tu na forum. Zachod potrzebuje Rosji, Rosja potrzebuje Zachodu i o to powinno nam wszystkim, znaczy spoleczenstwom chodzic.
                                          • mongolszuudan Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 02.08.21, 00:57
                                            Windy to cud techniki chyba dla 18 stulecia. Mowic o wyzszosci techniki jakiegos kraja na ich przykladzie - to jest smiechu warte. Igor chyba mowil o czyms innym. W Rosji masowe budownictwo wiele-pietrowych budynkow zaczelo sie troche pozniej niz na Zachodzie. Dlatego wiekszosc window w ZSRR byli bardziej nowoczesnej konstrukcji. Choc w stolicach byli i prawdziwe raritety. No i mowic ogolnie, ze technika Niemiec po 2 WS byla wyzej sowieckiej to bzdety. Czy naprawde Niemcy wyprzedzali ZSRR w kosmonautyce i nauce o rakietach, przemyslu lotniczym, budownictwie atomowych submarin i lodolamaczy, energetyce jadrowej i budowie poteznych elektrowni wodnych, jadrowych wojennych badaniach?
                                            • monalisa2016 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 02.08.21, 01:20
                                              NIe idealizuj osiagniec bylego ZSRR na przykladzie wind tak jak twoj ziomek to zrobil,to jest juz smieszne. Made in Germany bylo duzo wczesniej jak Made in ZSRR, roku juz nie bede szukac ale cos ociera sie o rok 186x co bylo wielka oscia dla anglosaskiego szczegolnie dla Winston'a Churchill w oku ze niemiecka innowacja, przemysl przewyzasza angielskie progi innowacji, przez to byl to powod do zniszczenia Niemiec mimo ze naiwny ten z wasikiem uwazal WB za przyjaciela Niemiec.

                                              Samo w sobie ze rosyjski przemysl samochodowy potrzebowal niemieckich wplywow np. Porsche by osiagnac obecna strukture jak i produkcje samochodow czego nawet sam Putin nie przyczyl i nie przeczy.
                                • rosjaiswiat1 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 01.08.21, 21:55
                                  eva15 napisała:

                                  > Drzwi od windy to inne drzwi, te są jej częścią i razem z nią się poruszają. Czasem są win
                                  > dy otwarte bez drzwi.

                                  I wlasnie te drzwi, co poruszaja sie razem z winda i stanowia jej czesc, byli otwierane recznie w tych blokach, o ktorych wspominalem, i te drzwi byli harmonijkowe. Wiec wsiadajac do takie windy najpierw otwieraja sie drzwi w scianie , a nastepnie drzwi w samej windzie. A w ZSRR juz w latach 70-ch takich wind ja nie spotykalem. Obydwie drzwi otwieraly sie automatycznie.
                                  I cos jeszcze bardzo istotnego (i na tym koniec) drzwi w scianie stanowia nieodlaczna czesc windy. Wiec jej otwieranie w sposob reczny juz uniemozliwia nazwac taka winde calkowicie automatyczna. Bo winda to nie tylko sama kabina, a calosc, wraz ze wszystkimi mechanizmami, w tym i drzwi w scianie.
                            • monalisa2016 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 01.08.21, 19:41
                              brat_kryzysa napisał:

                              > Igor, tylko czemu jest jak jest ?
                              > Wszystko trzeba odbudowywać, choć idzie to w całkiem dobrym tempie
                              > Trzeba wyeliminować czynniki prowadzące do zapaści, spieranie się który system
                              > lepszy nie ma sensu, nic nie jest czarno biale
                              >


                              Ah, brak slow, niektorzy nie pojeli jeszcze obecnego czasu, sadzac ze sa jeszcze w ZSRR, ida czasem propagandy ktora dzieli i zniewaza narody i to jest wlasnie bardzo smutne!!!
                              Zachod potrzebuje Rosji, Rosja potrzebuje Zachodu taka jest prawda ale czas propagandy wiadomych elit nie narodow, podkresle nie narodow wykorzystuje osoby bez charakteru, bez kregoslupa do porozniania ich!
                            • rosjaiswiat1 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 01.08.21, 19:58
                              brat_kryzysa napisał:

                              > Igor, tylko czemu jest jak jest ?

                              Jak jest?

                              > Wszystko trzeba odbudowywać, choć idzie to w całkiem dobrym tempie.

                              Poniewaz jak to mowia Rosjanie:"ломать не строить". To co w ZSRR budowalo sie przez dzisieciolecia, bylo zniszczono w ciagu pare lat.

                              > Trzeba wyeliminować czynniki prowadzące do zapaści, spieranie się który system
                              > lepszy nie ma sensu, nic nie jest czarno biale

                              Oczywiscie. Kazdy system ma swoje wady i zalety, wiec zamiast tego, zeby burzyc jeden i wchodzic w inny, trzeba zrobic cos trzecie.
                              Zauwazylem taka ciekawostke.
                              Ty, generalnie, krytykuujesz system ktory panowal w ZSRR, ale caly czas, zwlaszcza w kontekscie malych miejscowosci, piszesz o tym, ze dawniej tam bylo lepiej niz obecnie. A przeciez dawniej tam panowala komuna. jak to w Tobie uzywa sie? smile
                              Moze jednak nareszcie dotarlo do Ciebie to co ja pisze caly czas - kapitalizm nie jest systemem dobrym, a i socjalizm ma sporo wad, wiec trzeba cos innego, i byc moze Putin wlasnie to szuka.
                              • boavista4 Re: za komuny , a teraz. 01.08.21, 20:27

                                za komuny religia zeszła do podziemia, w Sowietach cerkwie burzono, kler mordowano. Potem kiedy kościół był potrzebny dla moralnego porządku , dopuszczono księży patriotów, i niektóre cerkwie działały. Kościół Katolicki działał w komunistycznej Polsce, ponieważ miał większe wpływy w społeczeństwie a, nawet wśród elity partyjnej. Księża patrioci stali się sługami systemu. Watykan był na zachodzie i miał wielki, niezależny wpływ na kościół globalnie i w krajach Europy Wschodniej.
                                Obecnie w Rosji odbudowano cerkwie, religia jest wolna, Putin szanuje religie, podobnie jak większość społeczeństwa.
                                Na zachodzie i w Polsce prowadzi się otwartą wojnę z religia, dowody są nie potrzebne, wystarcza pomówienia. Społeczeństwo traci wiarę, Watykan jest w centrum tej wojny i poddaje się w każdej dziedzinie. Musi to robić, bo jest pod panowaniem DEEP STATE. To jest jeszcze jeden dowód ze komuna zmieniła imperium, z sowieckiego przeniosła się do atlantyckiego. Papież został zmieniony, następuje degrengolada całego Kościoła, jedynej niezależnej siły globalnej kształtującej moralność zachodu. Moralność społeczeństwa to podstawa ekonomi i polityki. Więc mamy wojnę z rodzina, z nauka, z historia , kultura. Tworzy się nowy człowiek, człowiek robot.
                                Nawet Stalin nie osiągnął tego, co Zachód tworzy teraz.
                                Oczywiście wiem, ze moja ocena nie spotka sie z aprobata Igora.
                                • monalisa2016 Re: za komuny , a teraz. 01.08.21, 21:02
                                  boavista4 napisał(a):
                                  (...)
                                  > Więc mamy wojnę z rodzina, z nauka, z historia , kultura. Tworzy się nowy czł
                                  > owiek, człowiek robot.
                                  > Nawet Stalin nie osiągnął tego, co Zachód tworzy teraz.
                                  > Oczywiście wiem, ze moja ocena nie spotka sie z aprobata Igora.

                                  Wlasnie Boavista, dobry post z twojej strony zauwazasz to samo co normalie orientujacemu czlowiekowi razi w oczy tu na forum, co nie powinno byc tu dla dwoch osobnikow obcym a mim o tego jest. To co dokunuje sie teraz na spoleczenstwach swiata moze przycmic niechlubne czyny Stalina czy tego z wasikiem.
                                • mongolszuudan Re: za komuny , a teraz. 01.08.21, 22:29
                                  Wsrod Rosjan naprawde wocierkwlionych 0,5 procentow ludnosci. Nawet podczas konca ZSRR bylo na pare odsetkow wieciej. Ale te staruchy, co w ZSRR w Boga wierzyli, wymarli. A terazniejsze - to byle komsomolki i w Boga oni wierza dzisiaj tak jak kiedys wierzyli w komsomol i partie. 99 procentow Rosjan chodza do cierkwi raz-dwa w zyciu, nigdy nie czytali Biblii, nie znaja ani cierkiewnych regul, ani ograniczen, ani Symbola wierzy, ani Ojcze nasz, swieta cerkiewnie dla nich to po prostu weekend lub nic, ale polowa z nich, w wyniku jakiegos nieporozumienia nosza krzyzyk i imienuja siebie prawoslawnymi. W rzeczewistosci nigdy wczesniej Rosja nie bywala tak daleko od religii.
                                  • monalisa2016 Re: za komuny , a teraz. 01.08.21, 22:42
                                    Alekxander nie bede oceniac spirutalne zycie Rosjan i jej pokolen ale z tego co piszesz to pasuje tez do Zachodu ale wiesz dlaczego? Wytykan i jego dostojnicy tego urzedu zdystansowali się (haben Abstand genommen > widzisz musialam siegnac do transalatora) od wierzacych. Narody sie budza i to widza i sie buntuja przeciw temu do czego prowadza nas marionetkowe "elity" (ktore na miano elit nie zasluguja), narody coraz bardziej szukaja podpory bez urzedu kosciola i ich zdradliwych dostojnikow w spirytualne zycie, w obliczu tego co nam oni znaczy wiadome grupy szykuja.
                                  • brat_kryzysa Re: za komuny , a teraz. 01.08.21, 23:45
                                    Aleksandr bo systemy religijne są przestarzałe a z drugiej strony społeczeństwo dopadła obstrukcja moralna, ludzie skupiają się na tym jak sobie dogodzić , takie społeczeństwa upadają, bez wyższej idei . Najważniejszym dziś celem jest otwarcie oczu poprzez wypracowanie nowej idei , czegoś co spaja i motywuje społeczeństwo, jeszcze to nie nadeszlo
                                    • monalisa2016 Re: za komuny , a teraz. 01.08.21, 23:56
                                      brat_kryzysa napisał:

                                      > Aleksandr bo systemy religijne są przestarzałe a z drugiej strony społeczeństwo
                                      > dopadła obstrukcja moralna, ludzie skupiają się na tym jak sobie dogodzić , ta
                                      > kie społeczeństwa upadają, bez wyższej idei . Najważniejszym dziś celem jest ot
                                      > warcie oczu poprzez wypracowanie nowej idei , czegoś co spaja i motywuje społec
                                      > zeństwo, jeszcze to nie nadeszlo
                                      >

                                      Brat_kryzysa wiadome elity odwrocily sie od nauk Chrystusa i tu siedzi prablem.
                                • monalisa2016 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 01.08.21, 23:54
                                  brat_kryzysa napisał:

                                  > Tak, zgadzam się, tak samo myślę , po prostu szukam najefektywniejszego mechani
                                  > zmu, nic nie odrzucam, ideologizacja jest nieefektywna


                                  Nie napsales z czym sie zgadzasz, juz sama ewnagelia Johannesa (po polsku Jana) mowi sama za siebie przy odpowiedniej interpretacji czym sie to skonczy. Na pewno nie zwyciestwem obecnego, zaznaczam obecnego Watykanu.
                                  Pytanie czym jest obecny Watykan? Kto potrafi na te pytanie odpowiedziec? Wlasnie jest tp. jak sadze prawidlowe pytanie ktore nie bardzo zgadzaja sie z naukami Chrystusa.



                                  > Putina cały czas podziwiam ale czy dorobił się godnych następców ?
                                  >
                                  • monalisa2016 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 02.08.21, 00:13
                                    Sluchalam, czytalam wiele interpretacji Ewangeli Johannesa (po polsku Jana) wszystkie sprowadzaly sie do tej ktora tu linkuje.

                                    www.youtube.com/watch?v=z-fvlmYDvkk

                                    Taceles jest trudnym do interpretacji ale mimo tego mozna ja, znaczy te interpretacje Ewangeli przelozyc na dzisiejsze czasy. Szkoda ze wiekszosc tu nie zna jezyka niemieckiego.
                                    • monalisa2016 Re: A co maja do tego Miczurin i Lysienko? 02.08.21, 00:47
                                      Offenbarung nr. 2 / objawienie nr. 2

                                      www.youtube.com/watch?v=z-fvlmYDvkk

                                      Offenbarung nr. 3 / objawienie nr.3

                                      www.youtube.com/watch?v=6MhtMf26xyo&t=38s
                                      Na innym forum, znaczy na FS napisalam, poprorostu zacytowalam wypowiedz pewnej pop ikony z Niemiec ktora odwazyla sie powiedziec prawde (cytuje).

                                      monalisa2016
                                      Re: Przeklute balony
                                      26.07.21, 18:00
                                      Nena dala juz wczesniej na Instagramie do zrozumienia tlumaczony cytat)

                                      "Mam głęboką wiarę w Boga. Stąd bierze się moje zaufanie do życia. Mam też swój zdrowy rozsądek, który rozkłada na części składowe informacje i taktyki straszenia, które docierają do nas z zewnątrz. I tak jestem w stanie nie dać się zahipnotyzować przez strach i wciągnąć w ciemność. Idźmy w stronę światła i stańmy po stronie miłości, bo pomimo całego szaleństwa, którego tu doświadczamy, wierzę i wiem, że pozytywne zmiany są tu na wyciągnięcie ręki."

                                      Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)

                                      --
                                      Interesujace Info. www.youtube.com/watch?v=zMRkt1YIVlo
          • boavista4 Re: Cos dla Evy > wywiad z Gabriele Krone-Sch 02.08.21, 01:39
            Religia nie jest po to, żeby absolutnie ja przestrzegać , ale po to, żeby być jest moralnym standardem. W Religi katolickiej i u większości chrześcijan nie wierzymy w historie, ale w jej moralne odniesienie. Chrześcijaństwo jest wiara głupich, mądrych, bogatych, biednych, czarnych, białych. Jest uniwersalne. Władza w Kościele jest niezależna od państwa i tak jest tylko w Kościele katolickim i być może prawosławnym.. Religia nie jest doskonałą, ale i my jesteśmy niedoskonali. Nasza wiara powinna dac nam dumę z narodzin, życia i śmierci, powinna być pięknem i sztuka. Bogactwem naszych pokoleń. Można bez końca pisać o Bogu i ludzie to robili przez pokolenia. Niszczenie Religi jest niszczeniem humanizmu,. Naszej dyscypliny społecznej. Czy Judaizm jest taka religia- nie , ponieważ uważają się za wybranych i jedynych ludzi. Dlatego, choć nie wierzę , to jestem Katolikiem.
            • mongolszuudan Re: Cos dla Evy > wywiad z Gabriele Krone-Sch 02.08.21, 01:54
              Nie jestes katolikiem, jesli nie wierzysz. To co mowisz - absurd i glupota. Chrzescjanstwo, przynajmniej w Europie, juz martwe - bo praktycznie nie ma juz prawdziwych wierzacych. A Islam zyje i zwycieza, bo wierza. Nie bedziesz ty bronic wiery przodkow, jesli nie wierzysz sam. Jestes z gory przegranym, uwazajac podstawa swojej identycznosci to co martwe, bezsilne i nie ma juz wielkiej, pierwszeplanowej czy nawet jedynej wartosci.
    • bywszy2 Re: Miczurin i Lysenko to renesans USA 03.08.21, 13:46
      rosjaiswiat1
      Bracie, ty jak zwykle piszesz cos nie od rzeczy
      01.08.21, 18:49
      boavista4 napisał(a):

      > nie warto dyskutować. jak dobrze było w ZSRR wiem kiedy do NYC przyjeżdżali Ro
      > sjanie i mówili co chcieli.

      To ze to nie byli Rosjanie wiesz dobrze, o czym dalej sam piszesz. Ale glupota jest nazywac ich Rosjanami, chciac wiesz, ze nie jest to prawda.


      > Nosili krawatki z kremlowskimi kurantami, wspomina
      > li Stalina jak dobrodzieja , a Gorbaczowa jak nowego Hitlera, bo nie chciał wyp
      > uścić ich rodziny do rajskiej Ameryki.

      To kolejna glupota. Za Stalina zydkow nie wypuszczali z ZSRR, i im w tam mieszkalo sie nie zbyt komfortowo. Poczytaj o tych sankcjach, ktore wprowadzali twoje ukochane USA na ZSRR tylko za to, ze nie wypuszczali zydkow. Dopieo Gorbaczow otworzyl im granice, i oni zaczeli wyjezdzac.


      > Po prostu w Rosji było im dobrze, bo byli żydami.

      Nigdy zydkom w Rosji nie bylo dobrze. Dobrze im bylo w Polsce, a w Rosji i pozniej w ZSRR zydkow trzymali dosc krotko, i dlatego oni zmieniali swoje nazwiska i imiona na slowianskie, bo dobrze wiedzieli, ze z zydowskimi nazwiskami i imionami kariery nie zrobia.

      zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz
      Nu,a jak bylo z kacapkami?
      Kiedy zaczeli wyjezdzac?
      Pan,np?
      • boavista4 Re: Miczurin i Lysenko to renesans USA 03.08.21, 15:08
        Nie przypuszczałem ze watek ten będzie mieć aż tak wiele wpisów. Nawet Bywszy dostał czkawki o zonie katoliczce.
        Ja Pamiętam komunę jako żart ze zdrowego rozsądku. Dla wielu to nie był żart, ale tyrania.
        Pamiętam kiedy, w moim miasteczku partyjniacy donosili, kto chodzi do kościoła, a po zmianie systemu ufundowali kaplice świętego Franciszka z wielkim freskiem Świętego i postaciami poprzednich sekretarzy partii na kolanach. Pamiętam, jak w czasie stanu wojennego robiłem zdjęcia Nowej Huty z tramwaju i zostałem zatrzymany przez policje na parę godzin z podejrzeniem szpiegostwa, robienie zdjęć publicznych budynków było zabronione. Na szczęście wypuścili mnie, a konsul USA powiedział mi, że miałem szczęście, bo jeden z konsulów USA, w podobnej sytuacji został pobity i wywieziony daleko od Krakowa i musiał na piechotę wracać do konsulatu. Pamietam kiedy nie mogłem wyjechać nawet do Bułgarii.
        • bywszy2 Re: Miczurin i Lysenko to renesans USA 03.08.21, 17:42
          ja czkawki od zony katliczki dostalem?
          Wolne zarty.
          Przeciez to pan swoja tzw.zone k.(panska pisownia) podemnie podstawial by mnie uszlachetniala.
          Pozatym pamietam,jak za czasowpo poznejszym jaruzelskim komunizmie wyjechal pan za granice.
          I bral udzial w wiczorkach kawowych w roznych konsulatach PRLa.
          Do ktorych panow podobnych do pana zapraszali.
          Odbywaly sie tam mile meskie rozmowy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka