Dodaj do ulubionych

Opowiesci dziwnej tresci

25.10.21, 19:13
W ostatnim dniu swego życia Zemari Ahmadi, pracownik organizacji pozarządowej z siedzibą w USA, był obserwowany przez zdalną załogę pilotującą drona Predator nad niebem Kabulu w Afganistanie. Kiedy Ahmadi zajmował się swoją pracą, zalatwiajac szereg spraw w mieście, operatorzy dronów, choć nie znali jego tożsamości, planowali jego zabojstwo.

Szereg nieszkodliwych działań, takich jak ładowanie zbiorników z wodą do samochodu przez Ahmadiego, zostały zinterpretowane w umysłach operatorów obserwujących jako złowrogie przygotowania do samobójczego zamachu bombowego. Po kilkugodzinnej inwigilacji Ahmadiego operatorzy dronów wydali wyrok śmierci, wystrzeliwując pocisk Hellfire w jego samochód, gdy jechał do jego domu, w chwili, gdy trójka dzieci wybiegła, by go powitać. Łącznie 10 osób, wszyscy cywile, zginęło w ataku, który, jak początkowo twierdziła armia USA, był skierowany na terrorystę współpracującego z Państwem Islamskim.

Śmierć Ahmadiego i członków jego rodziny była wyjątkowa pod względem uwagi, jaką otrzymali. Było to jednak niestety nijakie w kontekście większej wojny dronów w USA, która toczyła się w ciągu ostatnich 20 lat.

Uzbrojone drony stały się podstawą współczesnej amerykańskiej wojny, stawiając operatorów na historycznie bezprecedensową odległość od niebezpieczeństwa. Jednocześnie narażają osoby będące celem, zarówno bojowników, jak i osoby cywilne, na formę przemocy, przed którą nie mogą się ani bronić, ani której nie mogą się poddać. Uwolnieni od tradycyjnej wzajemności wojennej, w której obie strony narażają swoje życie, operatorzy dronów stali się bardziej jak sądowi egzekutorzy: osądzanie ludzi po drugiej stronie planety bez należytego procesu i wymierzanie wyroków śmierci za pomocą pilota .

Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka