Dodaj do ulubionych

wielki postep w medycynie!

01.11.21, 08:18
Nerka genetycznie zmodyfikowanej świni została po raz pierwszy implantowana człowiekowi z Nowego Jorku.
Ciekawi mnie możliwość przeszczepu w druga stronę, ludzkiej nerki świni.
Następnym krokiem będzie przeszczep świńskiego mózgu człowiekowi, wtedy organizacje genderowskie będą musiały dodać do swojej nazwy literkę "Ś"
Obserwuj wątek
      • mlody774 Re: wielki postep w medycynie! 04.11.21, 00:57
        Begin forwarded message:




        Abp Viganò: „pandemiczny Sanhedryn” buduje „labirynt” kłamstw w sprawie COVID

        Zebraliście się dziś w Rzymie, na Piazza del Popolo i na wielu innych placach we Włoszech, tak jak setki tysięcy ludzi na całym świecie manifestujących swój sprzeciw wobec globalnej tyranii.
        Miliony obywateli każdego narodu, przy głuchym milczeniu mediów, wykrzykują swoje własne „Nie!” od miesięcy:
        Nie dla pandemicznego szaleństwa!
        Nie dla lokdałnów, godzin policyjnych, narzucania szczepień, nie dla paszportów zdrowotnych, dla szantażu totalitarnej władzy zniewolonej przez elity!

        Od początku tego ogólnoświatowego koszmaru minęły prawie dwa lata.
        Krok po kroku wkraczaliśmy do labiryntu.
        Na początku były to maski w pomieszczeniach; potem przyszły lokdałny; następnie godzina policyjna … pamiętacie?
        Za każdym razem, w obliczu nadużycia, które mogłoby się wydawać uzasadnione sytuacją kryzysową, godziliśmy się na pozbawienie nas odrobiny wolności. Krok po kroku.
        Nie pozwalali nam chodzić do kościoła, wychodzić z domu, pracować, chodzić do szkoły, odwiedzać bliskich, a nawet umierających krewnych w szpitalu. Krok po kroku.
        W pewnym momencie o wieczornej porze na naszych ulicach widzieliśmy już tylko jeźdźców Amazona i JustEat dostarczających potrzebne towary i żywność.
        To nowe ofiary Wielkiego Resetu, nowi niewolnicy Systemu, wraz z wieloma drobnymi przedsiębiorcami, właścicielami sklepów, barów i restauracji, zmuszonymi do bankructwa przez absurdalne, bezprawne i kontr-skuteczne przepisy.

        Nie wspominając już o załamaniu psychicznym, które dotknęło wielu z nas, od najmłodszych do najstarszych.
        Niektórzy pozbawieni zostali wszelkich kontaktów międzyludzkich, inni zamknięci w „domach opieki” bez leczenia, skazani na śmierć na mocy ministerialnego rozporządzenia.
        Krok po kroku oswajaliśmy się z myślą, że Komitet Techniczno-Naukowy może zadecydować – tak przynajmniej nam mówiono – że wirus krąży tylko po godzinie 18.00, albo że atakuje stojących, a nie siedzących klientów barów, że zaraża w kościołach lub muzeach, ale nie w pociągach podmiejskich lub autobusach pełnych studentów.

        Krok po kroku kazali nam wierzyć, że grypa sezonowa, jak każdy inny koronawirus, może zabić tysiące ludzi, nie mówiąc nam jednak, że lekarzom ogólnym i oddziałom szpitalnym zakazano leczenia, czekając na pogłębienie się choroby.
        Nie powiedzieli nam, że COVID, zgodnie z zaleceniem służby zdrowia, musiał być traktowany jako choroba płuc, podczas gdy był pochodzenia krążeniowego; nie powiedzieli nam, że autopsje zostały zakazane, a zwłoki skremowane, aby uniemożliwić odkrycie przyczyn choroby i zrozumienie, jak ją leczyć.

        W międzyczasie pokazywali nam ciężarówki wojskowe generała Figliuolo, załadowane trupami; i nie wyjaśniali, że te ciężarówki zawierały kilka trumien, zgromadzonych w Bergamo po okresie, w którym zakłady pogrzebowe miały zakaz odbierania ciał i organizowania pogrzebów.
        Ale jaki to miało wpływ na całą ludność, zamkniętą w domu przed telewizorem, zahipnotyzowaną terroryzmem medialnym, zaplanowanym naukowo według najbardziej cynicznych zasad propagandy!

        Pomyślmy o ludziach starszych, odseparowanych od swoich bliskich, pozbawionych jakiejkolwiek pociechy, również duchowej – nawet kapłani mieli zakaz wstępu, by udzielać ostatniego namaszczenia.
        Ludzie ci zmuszeni zostali do znoszenia codziennej udręki, do patrzenia jak umiera ich sąsiad z łóżka obok, do bycia świadkami rozpaczy ludzi jeszcze bardziej samotnych niż oni.
        Dziś odkrywamy, że podawanie Propofolu, anestetyku używanego do wywoływania śpiączki farmakologicznej, było praktykowane nie tylko przez ordynatora szpitala z Montichiari aresztowanego za rozmyślne morderstwo, ale było powszechną praktyką we wszystkich szpitalach, co potwierdzili w wywiadzie przewodniczący stowarzyszenia ordynatorów oraz dr Rock.

        W praktyce mówią nam z najwyższym spokojem, że w zeszłym roku ciężko chorzy z Covid, przed intubacją, byli uspokajani Propofolem, wiedząc doskonale, że mogło spowodować to ich śmierć.
        Mówią nam to tak bezczelnie, ponieważ są najwyraźniej przekonani, że nikt z nas nie będzie miał nic przeciwko temu, że żaden sędzia nie otworzy akt, że żaden dziennikarz nie potępi tego skandalu, że żaden polityk nie odważy się skrytykować premiera lub ministra zdrowia.

        Krok po kroku przekonano nas, że aby nie stracić pracy i móc wykonywać normalne czynności, jesteśmy zmuszeni do przedstawienia dokumentu – zielonej przepustki – poświadczającego stan zdrowia zaszczepionych oraz noszenia nieskutecznych masek.
        Jak wiecie, szczepionka nie chroni przed zakażeniem, a maski nie gwarantują ochrony przed wirusem. Zakażeniem czym? Grypą, którą można wyleczyć – i która w wielu przypadkach została wyleczona z udokumentowanym sukcesem – ale która musiała być uznana za nieuleczalną, aby usankcjonować testowanie szczepionek w odstępstwie od zwykłych zasad.

        W tych dniach – dniach, w których prawda wydaje się coraz bardziej wychodzić na światło dzienne.
        Dowiadujemy się z wypowiedzi niektórych lekarzy, że wymazy, na podstawie których zamykali nas w domach lub zmuszali do absurdalnych i wyczerpujących kwarantann; wymazy, które nam narzucali, aby wykryć pozytywne przypadki do wykorzystania w słynnych statystykach ekspertów, są niewiarygodne.

        Mówią nam to dzisiaj, bezkarnie, po zrujnowaniu gospodarki, tkanki społecznej, równowagi psychofizycznej całego narodu.
        Ale jeśli te wymazy nie są potrzebne dziś, to nie były też potrzebne wczoraj; mówili to nie tylko „teoretycy spiskowi”, ale i sami wynalazcy tych wymazów, twierdząc, że nie mają one żadnego zastosowania diagnostycznego.

        Ale skoro dziś maski trzeba delegitymizować, bo są jedyną alternatywą – choć kosztowną – dla zaszczepienia eksperymentalną surowicą genową, to w magiczny sposób przestały być wiarygodne, podczas gdy wcześniej takie były z mocy prawa. Trochę jak COVID po 18.00.

        Jakiś czas temu wspomniałem o labiryncie, w który weszliśmy. A dokładniej, o labiryncie, w którym się znaleźliśmy podążając za tymi, którzy obiecali nam wyjście, wiedząc dobrze, że nie ma z niego wyjścia.

        Z każdym krokiem, który robiliśmy, wchodząc w korytarze tego labiryntu, błądziliśmy i gubiliśmy się.
        Bo to JEST labirynt. Plątanina pseudonaukowych zapewnień, logicznych sprzeczności, apodyktycznych deklaracji, dogmatów głoszonych przez nowych kapłanów COVID, przez pandemiczny Sanhedryn.

        W tym, co nam się opowiada, nie ma nic konsekwentnego i racjonalnego, a właśnie wierząc, że to, co nam mówią, ma sens, brniemy coraz dalej w labirynt.

        „Szczepmy się, aby ratować osoby słabe i starsze, które nie mogą być zaszczepione” – mówili nam, szczepiąc jednocześnie osoby słabe i starsze.

        „Zaszczepmy się, aby móc zdjąć maski i zacząć żyć na nowo”, a wkrótce potem odkryliśmy, że nie tylko musimy nosić maski, ale że jedna dawka surowicy już nie wystarczy, ani nawet dwie, a może nawet trzy.

        Tymczasem osoby słabe i starsze umierają na COVID nawet po podwójnej dawce, a jeśli przeżywają, to dlatego, że w szpitalach – zaprzeczcie mi, jeśli możecie – od pewnego czasu pacjentom z COVID podaje się azytromycynę, upozorowując ją na lek przeciwko pasożytom jelitowym, ale doskonale wiedząc, że stosuje się ją przeciwko wirusowi.
        Robi się tak, aby nie podważać wiarygodności szczepionek, a już na pewno nie w trosce o zdrowie pacjentów.

        Musimy wydostać się z tego labiryntu, drodzy przyjaciele. Ale nie możemy się z niego wydostać po prostu protestując przeciwko zielonej przepustce, która jest tylko najnowszym narzędziem represji, i z pewnością nie ostatnim.
        Oczywiście: Zielona przepustka jest aberracją prawną, nienawistnym szantażem, wyłącznie pretekstem do tego całego alarmu pandemicznego.
        Ale gdyby również wycofać zieloną przepustkę, pozostałby absurd śmiertelnego wirusa, który przecież można wyleczyć, a który nie spowodował więcej zgonów niż te z ostatnich kilku lat.
        Pozostałby absurd noszenia masek, które nie tylko są bezużyteczne – co przyznają sami „eksperci” – ale które wręcz przeciwnie, powodują poważne
        • boavista4 Re: wielki postep w medycynie! 04.11.21, 04:25
          Covid Plus
          Podwariant COVID-19 Delta znany jako „Delta Plus” – co jest nieoficjalną nazwą – jest badany, gdy dociera do Kanady z Wielkiej Brytanii

          Chociaż Światowa Organizacja Zdrowia nie określa go jako wariantu zainteresowania , eksperci twierdzą, że jest to wariant zainteresowania, ale nie wiedzą, czy jest bardziej niebezpieczny, biorąc pod uwagę, jak nowy jest.

          „Och, tak zaraźliwy”
          • boavista4 Re: wielki postep w medycynie! 04.11.21, 04:41
            Pogotowie ratunkowe w całych Stanach Zjednoczonych zapełnia się ludźmi cierpiącymi na poważne problemy zdrowotne . Inaczej niż w szczytowym okresie „pandemii”, kiedy szpitale były puste i pozbawione ludzkiego życia.

            Szpital polowy COVID-19 w Nowym Jorku został zlikwidowany po leczeniu ZERO pacjentów

            Kobiecie zabroniono wstepu do WSZYSTKICH SZPITALi W WIELKIEJ BRYTANII za udowodnienie, że szpitale są PUSTE

            Malowana scena wyraźnie kontrastuje z miejscem, w którym na początku pandemii znajdowały się oddziały ratunkowe. Z wyjątkiem początkowych gorących miejsc, takich jak Nowy Jork, wiosną 2020 r. wiele ER w całym kraju było często niesamowicie pustych. I nawet w Nowym Jorku, mimo KHN roszczeń „s, że szpitale były puste .

            COVID również nie przytłacza systemu opieki zdrowotnej. Pacjenci zgłaszają się na SOR bardziej chorzy niż przed pandemią, ich choroby są bardziej zaawansowane i wymagają bardziej skomplikowanej opieki. Media głównego nurtu obwiniają za to ludzi, którzy odkładają opiekę podczas oszustwa oszustwa, aby uniknąć przeziębienia, które przemianowali na COVID-19.

            Czy może to być jednak coś innego? Czy to możliwe:

            Więcej zgonów z powodu wirusa COIVD-19: Myślisz, że obwinią to za COVID-21?

            Raport NRP stwierdził nawet, że problemem nie są pacjenci z COVID. Bloomberg Quint poinformował, że chociaż 80% mieszkańców Kolorado zostało „zaszczepionych”, szpitale wciąż są przepełnione. Ale gubernator twierdzi, że to ci nieznośni „nieszczepieni” ludzie wypełniają szpitale.

            Gubernator stanu Kolorado Jared Polis powiedział, że jedynym sposobem na ponowne przeżycie szpitali jest oczywiście to, że 20 proc. operacyjny, jeśli wszyscy zostali zaszczepieni. „Teraz jest to szczególnie tragiczne, ponieważ zasadniczo można temu całkowicie zapobiec” – powiedział Polis. Dodał, że stan może wkrótce poprosić Federalną Agencję Zarządzania Kryzysowego o zwiększenie obsady personelu szpitalnego, oprócz zastosowania standardów kryzysowych, które określają wytyczne dotyczące racjonowania opieki, powiedział. Kolorado ma jeden z najwyższych wskaźników szczepień w kraju, ponieważ gubernator zaczyna mówić o racjonowaniu opieki.

            Czy to tylko zbieg okoliczności?
            www.shtfplan.com/headline-news/ers-are-overrun-with-people-suffering-from-sudden-cardiac-arrest

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka