Dodaj do ulubionych

Recenzja Gideon Falls #1: Czarna Stodoła

15.05.21, 11:08
Gideon Falls #1: Czarna Stodoła to jeden z tych tytułów komiksowych, które mocno przyciągają uwagę potencjalnego czytelnika. Nie tylko za sprawą ciekawej grafiki na okładce, ale również widniejących na niej dwóch wielkich nazwisk (Lemire, Sorrentino). Obaj panowie od bardzo dawna są dla miłośników dobrych powieści graficznych synonimem wysokiej jakości oferowanego dzieła. Czy tak też jest w przypadku tej pozycji?

Akcja komiksu skupia się na dwóch bohaterach, których teoretycznie nie łączy ze sobą dosłownie nic. Pierwszym z nim jest ksiądz Wilfred, który przeżywa kryzys swojego powołania i nie jest pewien czy powinien nadal pełnić posługę kapłańską pośród wiernych. Na razie skupia się on na nauczaniu swoich następców, nieustannie rozmyślając o swojej przyszłości. Sytuacja w jego życiu dość mocno się zmienia, kiedy zostaje on wysłany do tytułowego małego miasteczka Gideon Falls, gdzie ma przejąć parafię po tragicznie zmarłym księdzu. Drugą postacią jest dziwak i samotnik Tom, który zmaga się z poważnymi problemami psychicznymi i cały swój czas poświęca na przeszukiwanie śmietników w wielkiej metropolii, wyraźnie czegoś szukając. Jego umysł ogarnięty jest obsesją na temat tajemniczej „czarnej stodoły”, która skrywa wiele mrocznych tajemnic, które będą mieć wpływ na życie obu postaci.

Jeff Lemire słynie z kreowania naprawdę dobrze prezentujących się postaci i jest to wyczuwalne w tym albumie od samego początku. Opowiadana przez niego historia toczy się dwutorowo, pozwalając mu na poświęcenie każdemu z bohaterów odpowiedniej ilości miejsca. Początkowo można traktować oba wątki jako osobne byty, po pewnym czasie zaczynają się one jednak powoli przeplatać, stając się z czasem spójną historią. Mroczną opowieścią, która wciąga i fascynuje, powoli odkrywając przed czytelnikiem sekrety miasteczka Gideon Falls i mocno mistycznej „czarnej stodoły”.

Lemire łączy tutaj pewne elementy horroru, dramatu czy thrillera, starając się stworzyć mocno intrygujący początek serii (co mu się zdecydowanie udaje). Pierwszy tom należy więc traktować jako wstęp, który ma wprowadzić w realia wykreowanego świata i przedstawić ważnych bohaterów. Powolne odsłanianie przed odbiorcą kolejnych faktów, pozwala mu na samodzielne składanie pojawiających się wskazówek i doszukiwanie się ukrytej prawdy. Nadaje to tytułowi niesamowitego klimatu, który dodatkowo wypełniony jest nieustającym „napięciem”, które towarzyszy czytelnikowi dosłownie na każdej stronie. Ogólnie fabuła jest więc bardzo wciągająca i głęboko satysfakcjonująca. Coś dla siebie powinni tutaj znaleźć zarówno fani „mrocznych tajemnic”, jak i ci lubujący się w tytułach gdzie autor mocno zagłębia się w umysły stworzonych przez siebie bohaterów.

Cały tekst na:

popkulturowykociolek.pl/recenzja-komiksu-gideon-falls-1-czarna-stodola/
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka