Dodaj do ulubionych

Lucky Luke: Belle Starr

16.06.21, 11:14
Tytułowa Belle Starr wraz ze swoim mężem mogła wieść spokojny „żywot” miasteczku Fort Smith, gdzie nikt nie odważył się podważyć jej autorytetu. Dzięki przekupionemu sędziemu dosyć często ratowała ona z „opresji” lokalnych bandytów, którzy stawali się wobec niej bardzo lojalni. Dzięki temu szacowna „dama” miała pod swoją opieką prawie całe miasto i mogła pozwolić sobie na wszystko. Przynajmniej do czasu kiedy to miasta przybył sam Lucky Luke. Nie trzeba raczej dodawać, że dzielny kowboj nie miał zamiaru przymknąć oczu na łamanie prawa i postanowił zaprowadzić ład i porządek. Nie będzie to jednak nazbyt łatwe i będzie czekać go sporo wyzwań.
Xavier Fauche (scenarzysta) skupia się tutaj na Luke’u, który w swoim stylu radzi sobie z każdym pojawiającym się problemem nie zawsze musząc sięgać po broń. Do tego dochodzi jeszcze spora dawka humoru, która jest przecież znakiem rozpoznawczym całego cyklu. Nie zapomniano tutaj również o sporej wartości edukacyjnej. Dotyczy ona nie tylko tytułowej „Królowej Bandytów”, ale również kilku innych historycznych postaci, które pojawiają się na łamach tego komiksu (chociażby „wieszający sędzia” czy „książę katów”). Jest to naprawdę miły „dodatek”, którego niekoniecznie oczekuje się od tego rodzaju komiksów. Plusem jest również umieszczenie na końcu albumu krótkiej notki biograficznej dotyczącej wspomnianych osób.


Cały tekst na:

popkulturowykociolek.pl/recenzja-komiksu-lucky-luke-belle-starr/
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka