Dodaj do ulubionych

Dlaczego stolica Polski nie imponuje obcokrajowcom

24.09.05, 08:33
Slyszalem ciekawa opinie jednego Nigeryjczyka mieszkajacego w USA dlaczego
nie uwaza Polski (terazniejszej, ani tej z preszlosci)za kraj z bogata
historia i kultura. Sugerowal ze w srodkowej Europie to Wegry czy Rumunia sa
lub byly bogatszymi krajami z imperialna historia.

Na moje pytanie: "dlaczego wydaje Ci sie ze Polska to kraj biedniejszy od
Wegier i Rumuni?"..Odpowiedzial ze "ogladajac National Geographic lub inne
turystyczne programy jasno widac bogactwo Imperialnego Budapesztu nawet
Bukaresztu w postaci monumentalnych siedzib Parlamentu, natomiast Warszawa
nie ma zadnych monumentalnych budowli ktore pokazywaly by dawna Polske jako
mocny i bogaty kraj"....

Nie kazdy obcokrajowiec wysili sie na studjowanie histori Polski wiec jego
opinie sa powierzchowne, zeby wiedzial ze Warszawa byla w 90%
zniszczona "dzieki" nieugietosci Polakow do zaakceptowania okupacji. Warszawa
rzeczywiscie wyglada jak duze miasto ktore w przeszlosci bylo prowincjonalna
miescina.


Obserwuj wątek
      • waldek1610 Pozory nie myla...... 24.09.05, 11:44
        Zebys wiedzial, oprocz Luku Trumfialnego widzalbym w Warszawie Slavland na
        nadwislanskim brzegu gdzies kolo Warszawy z grodem drewnianym, Waligora i
        Wyrwidembem, Smokiem Wawelskim, Syrenka, Bazyliszkiem, miodem z ula itd. Byla
        by bomba na skale Swiatowa!!!
        • arhe1 Re: Pozory nie myla...... 24.09.05, 23:13
          :) Bomba moze i by była....

          1 - ale wracając do Budapesztu i monumentalności jego architektury, to moim
          zdaniem ich zamek to jest kicz - przeskalowany. a poza tym : każdy europejczyk
          spojrzawszy na niego powinien dostrzec, ze to nie Węgrzy mieli imperium tylko
          imperium miało Węgry :) . Nigeryjczyk może tego nie dostrzegać (nie jestem
          rasistą , a może i jestem ) ale ja patrząc na szałas naczelnego bambusa
          Nigerii też nie dostrzegł bym wpływów imperialnych bambusów z południa...

          2 - Co do Warszawy to warto zwrócić uwagę, pominąwszy skarpę, jest to miasto
          płaskie - przez co mniej atrakcyjne widokowo. W takiej Pradze czy Budapeszcie,
          siedząc w Peszu, podziwiamy widok na Budę, a siedząc w Budzie na Peszt. W
          Warszawie siedząc na skarpie podziwiamy widok na krzaki po prawej stronie
          rzeki , a siedząc w krzakach, podziwiać możemy jedynie zabke i muchomorka oraz
          zielonego ekologa oszołoma broniącego krzaków i zabki jak niepodległości. Po
          prostu dopóki po prawej stronie rzeki nie wybuduje się Architektury z
          prawdziwego zdarzenia (a nie bloków ze szkła i betonów w zieleni)oraz tarasów
          widokowych na Warszawę, dopóty bedzie to zapyziałe miasto.
          • arhe1 Re: Pozory nie myla...... 24.09.05, 23:36
            acha i jeszcze:
            3 - Warszawa naprawdę była miastem prowincjonalnym - przez cały wiek XIX była
            zamieniana na prowincjonalną carską twierdzę, stanowiącą tylko kolejny punkt
            obronny na mapie imperium. W części miasta ze względów militarnych istniały
            ograniczenia dotyczące zabudowy. I choć każdy król elekcyjny ( z wyjątkiem Wazy
            i Stasia , ale ten to miał kosztowną kochanke) budował sobie własną rezydencję,
            to niewiele z tego przetrwało - pałac królewski jednego z najbogatszych królów
            Polski - Augusta Sasa - został zburzony przez carskiego kupca Skworcowa, w
            miejsce którego ów burak wybudował kolumnadę. (tak tę samą jaką teraz chcą
            odbudować , nazywając ją pałacem saskim - jak by król Polski pod kolumną
            mieszkał).
            • waldek1610 w Warszawie nie ma monumentalnych budowli ale.... 25.09.05, 07:56
              moga byc!!!

              Przeciez nikt, ani UE ani Rosja ani Niemcy nie mowia Polakom; "nie nie mozecie
              wybudowac niczego monumentalnego, bo bedziecie wygladac lepiej od nas"

              W Japoni to Kyoto, Kobe i Osaka zawsze byly poteznymi siedzibami Japonskich
              Shogunow, a dzisiejsze Tokyo w cigu zaledwie 100 lat zmienilo sie z
              prowincjonalnego miasteczka w jedna ze stolic swiata. Dlaczego w Polsce nie
              mozna wybudowac wreszcie cos dwa razy wiekszego on Palacu Kultury i Nauki??

              Przeciesz jeden taki drapacz nie kosztowal by wiecej niz dwa sredniej wielkosci
              wiezowce stojace obok PKIN-u, gdyby postawic jeden na drugim? Wiec to nie
              finanse, tylko co? Czy Polacy tak bardzo sie boja wywyzszyc sie troche
              chociazby budujac wyzej niz Moskwa lub Hamburg?
              • Gość: Andrzej Re: w Warszawie nie ma monumentalnych budowli ale IP: 84.205.190.* 01.10.05, 06:07
                waldek1610 napisał:
                Czy Polacy tak bardzo sie boja wywyzszyc sie troche
                > chociazby budujac wyzej niz Moskwa lub Hamburg?
                Gdzie Ty w Hamburgu masz wysokie budownictwo? Cheba nie myślisz o kosciele Św.
                Michała. A Hamburg jest piękny bo ma piękne zabytki jak wiele miast Hanzy
                (np.Gdańsk). Piekno miastu nadają takie zabytki jak ratuszu w Hamburgu. Hamburg
                w czasie drugiej wojny światowej został całkowicie zniszczony podobnie jak
                Warszawa. Można zobaczyć jak dzisiaj wygląda Hamburg a jak Warszawa i
                zastanowić się skąd ta różnica. Warszawa przypomina mi Kair, gdzie na ulicach
                jest pełno straganów (tylko ludności Warszawa ma dziesięć razy mniej). Nawet
                stadion sportowy zamienili na ohydne targowisko i nazwali je "Europa". Ja w
                szkole podstawowej płaciłem co tydzień 1zł na SFOS (Społeczny Fundusz Odbudowy
                Stolicy). Jak z końcem lat 50 pojechałem na wycieczkę zobaczyć moją piękną
                stolicę to pociąg zatrzymał się w rowie (miejsce obecnego dworca centralnego)a
                po wyjsciu zobaczyłem Pałac Kultury. Po zwiedzeniu Warszawy zastanowiłem się co
                się stało z moimi składkami SFOS i składkami wszystkich uczniów w całej Polsce.
                Natomiast na ulicach widywałem czasami tak luksusowe samochody, których nigdy
                wcześniej w życiu nie widziałem. Obecnie jak przyjadą do mnie znajomi z
                zagranicy to jadę pokazać im Kraków bo za Warszawe mnie wstyd. Powiem szczerze,
                że bardzo bym chciał mieć piękną stolicę ale to ode mnie nie zależy.
                • waldek1610 Warszawa stolica biznesu, Krakow stolica kultury 01.10.05, 10:57
                  Wiele w tym prawdy, ale czy USA moze byc dymna z malenkiej jak na pierwsza
                  potege swiata- stolicy? Warszawa jest stolica administracyjna oraz biznesowa
                  Polski, wcale nie musi byc piekna jak Krakow lub Gdansk.

                  Wydaje mi sie ze stolica kulturalna oraz turystyczna moze zostac w Krakowie.
                  • wiksadyba1 Kraków stolicą kultury:)? 01.10.05, 13:07
                    Nie to, żebym miał coś przeciw Krakowowi, ale określanie go "kulturalną"
                    stolicą Polski pochodzi na ogół od ludzi, którzy - powiedzmy oględnie- słabo
                    znają temat....Ktoś kto chodzi często do teatru, do kina na
                    filmy "niekomercyjne", lubi słchać na żywo ambitniejszych gatunków muzyki (czy
                    to szeroko rozumiana "poważna", czy to jazz, czy to np. eksperymentalna
                    elektronika itd.), czy chodzi na wystawy plastyczne itd. i ma porównanie oferty
                    w Krakowie i w Warszawie tak nie powie. Co więcej, wydaje mi się, że dystans
                    między Krakowem a Warszawą rośnie, a niektóre miasta (np. Wrocław) robią się
                    bardziej prężne od Krakowa. Kiedyś, w wielu dziedzinach kultury, Kraków
                    rzeczywiście przodował. Np. jeszce z 10-15 lat temu często wiekszość
                    najciekawszych premier teatralnych danego roku była w Krakowie. Teraz już
                    raczej nie. Chyba mniejszy jest dystans między trzecim pod względem oferty
                    kulturalnej miastem (chyba byłby to Wrocław, w grę wchodzą jeszcze Poznań i
                    aglomeracja śląska liczona razem) a mimo wwszystko drugim nadal Krakowem, niż
                    między K. a W-wą.

                    Aha stolica kulturalna to nie miasto, które ma najładniejszą starówkę. Decyduje
                    stan współczesny. Norymberga jest ładniejsza od Berlina, Granada od Madrytu,
                    Florencja od Mediolanu, Salvador da Bahia od Sao Paolo, a jednak życie
                    kulturalne jest o wiele bardziej atrakcyjne w tych drugich miastach...

                    Co do stolicy turystycznej, to powinien ustalić rynek,. Ostatnio Kraków jest
                    bardzo modny, ale znacznie wzrasta też liczba zachodnich turystów w Warszawie.
                    Dla "mainstreamowego" turysty ciekawszy, a w każdym razie "łatwiejszy do
                    zwiedzenia" jest Kraków. Warszawę raczej wybierze ktoś kto lubi większe szybko
                    rozwiajające się miasta, a dodatkowo interesuje się historią najnowszą. Na +
                    Krakowa dodatkowo przemiawia położenie (możliwość wycieczek np. w Tatry czy
                    też - z drugiej strony - do Auschwitz). Generalnie o tyle się z tobą zgodzę, że
                    gdybym mial polecić turyście zagranicznemu tylko jedno miasto w Polsce + jego
                    okolice, to byłby to chyba jednak Kraków, chyba że znałbym jego preferencje
                    wskazujące, że bardziej interesująca była by Warszawa (np. jeśli ktoś lubi
                    parki, nowoczesną architekturę itd) albo ewentualnie jakieś inne miasto.
                    Generalnie obydwa mają ostatnio b. dobry PR w zachodniej prasie turystycznej.

                    Trzeba też promować inne ośrodki, bo czasem w publikacjac turystycznych
                    dominują właśnie Krak. i W-wa z pominięciem innych miast (nawet Wrocławia i
                    Gdańska nie mówiąc już np. o Lublinie czy Toruniu).
                    • waldek1610 Dlaczego tylko architektura sakralna??? 03.10.05, 10:28
                      40xv33 napisała:

                      > no ale jest szansa że będziemy mieć wkrótce w Warszawie najnowocześniejszy
                      > kościół Europie, najniższego prezydenta, bo najwięcej emerytów i rencistów to
                      > już mamy, tak że nie bedzie się czego wstydzić

                      Kosciolow to mamy jak zaden inny kraj w Europie oraz duzo z nich jest
                      wspolczesnymi budynkami. Ale dlaczego ograniczac sie tylko do wodzenia prymu w
                      architekturze sakralnej. Dlaczego nie mozna zbudowac w Polsce
                      najnowoczesniejszego stadionu, czy katolik nie moze pojsc na mecz ktory odbywa
                      sie na swiatowej klasy stadionie???
                • Gość: Konrad Korzeniowsk Re: Warszawa nie potrzebuje monumentalizmu, ... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 01.10.05, 17:45
                  ... bo nie on stanowi o urodzie i wartości miasta (vide Kraków). Jadący do
                  Warszawy, niech nie szuka imponujących wieżowców, w tym celu niech jedzie do
                  Nowego Jorku lub Chicago. Ja będąc w Warszawie wybieram się zawsze tam, gdzie
                  czuję jej historię (bohaterską), a więc na Starówkę, Śródmieście, Powiśle,
                  szukam miejsc, gdzie zginęli Andrzej Morro, kapral Warszawiak, Generał
                  (Broniewski), K.K. Baczyński. Oczywiście nie każdego to bierze - zwłaszcza
                  obcokrajowca, ale można pójść jeszcze do Łazienek, Ogrodu Saskiego, do
                  Wilanowa, na Powązki. Naprawdę warto. Nie musimy się cudem odbudowanej Stolicy
                  wstydzić.
                • Gość: zwierzak Re: w Warszawie nie ma monumentalnych budowli ale IP: *.chello.pl 03.10.05, 16:04
                  chłopie to ty chyba nie wiele wiesz o hamburgu. większość tamtejszych budynków
                  pochodzi z okresu wieku 19 i 20 a zabytków za wiele nie ma. co do nowoczesnej
                  architektury to cie rozczaruje na środku rzeki znajduje się dzielnica hafencity
                  cała ze szkła ze strzelającym w górę 20kilku piętrowcem, dziełem architektury a
                  nie kiczu jak to jest w wawie. poza tym na terenie miasta jest wiele
                  wysokościowców a nawet wieża telewizyjna, więc jeśli sie wypowiadasz to
                  przynajmniej uzupełnij swoją wiedzę
          • waldek1610 Czy w Paryzu sa jakies pagorki...i co Ty na to??? 25.09.05, 07:46
            Po to jest sprzet ciezki, spychy, i koparki zeby teren moznabylo nieco
            urozmaicic, od dawna robi sie to na plaskim, stepowym Amerykanskim "mid-west",
            mozna zrobic pagorki, jeziorka i posadzic rozne gatunki drzew i zrobic z tego
            cos w stylu hrabstwa angielskiego, albo parku krajobrazowego.

            Nie wydaje mi sie zeby w Paryzu byla jakies pagorki...i co Ty na to??? A jednak
            mozna................
      • idiota_polski czarny ma racje 02.10.05, 01:46
        sam bylem w tej waszej stolicy, no nie powiem parowki i koka kola, nawpie..l
        sie czlowiek, a bekal, tylko za duzo tych kurew, no na kazdym kroku, odpedzic
        sie nie miglem, a przystojniak to jestem, a baby czuja parowe w spodniach
    • Gość: DO AUTORA NO I CO Z TEGO ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 13:32
      Do autora;
      Z tego co napisałeś zupełnie nic nie wynika, no chyba, że ów afrykańczyk to wybitny znawca historii Europy ;)
      Nie rozumiem co w tym temacie tak frapującego, że aż pokusiłeś się o przedstawienie opinii nie mającej wiele wspólnego z rzeczywistością jakiegoś anonimowego człowieka?
      Równie dobrze mogę twierdzić, że w USA są głupsi ludzie bo wygadują takie farmazony.
      Na podstawie mysli jednostki tworzysz ideologię.
      BEZSENSU.
    • Gość: Kinga 242545342 Bezsensowny wątek WALDKA i jego inne durne posty ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 15:27
      Nie wiem o czym ten koleś prawi ale jest niezmiernie dumny ze swojego postu:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=520&w=29812941&a=29817211
      Człowiek ten ma zaburzenia emocjonalne związane z sexem - (NIE)polecam jego wywodów nt. d..., ci... itp na forum NA LUZIE.

      Jak kilka osób tu już wspomniało temat nie ma sensu i jest niemiarodajny bo wypowiedziany przez 1 osobę nie mającą pojęcia o świecie.
      • waldek1610 "Liberum veto" Kingi, i juz! 02.10.05, 06:20
        Gość portalu: Kinga 242545342 napisał(a):

        > > Jak kilka osób tu już wspomniało temat nie ma sensu i jest niemiarodajny bo
        > wypowiedziany przez 1 osobę nie mającą pojęcia o świecie.


        A Twoim zdaniem jedna osoba do tego...z Afryki to sie nie liczy? Nie wiem czy
        Twoj watek jest bardziej arogancki czy ingorancki....Zamiast oceniac ludzi
        proponuje ocenianie wypowiedzi.

        Twoja propozycja jest jedna; nie przedstawiasz alternatywnej tezy tylko
        uniteralnie namawiasz do "zniszczenia" Waldka. Nie dziwne ze w Polsce jest tak
        zle skoro ludzie zamiast sprobowac byc lepszym wola pozbyc sie niewygodnej
        konkurencji.
      • Gość: allegro23 Re: Dlaczego stolica Polski nie imponuje obcokraj IP: *.aster.pl 01.10.05, 22:07
        Kiedy chodzę ulicami Warszawy, prozaiczne schody, szyldy, murki, wszystko sie
        wali,jest odapane, obsikane, obmalowane, popękane, pomijając fakt brzydkich
        ścian domów-które w niczym nie ustępują śląskim brudnym osiedlom, jakby czas
        sie zatrzymał.Panuje taki chaos, takie bezguście. Dlaczego nie mozna wyburzyć
        tych straszących ruin budynków fabrycznych, choćby na Woli, zmienic tych
        obskórnych ogrodzeń. Ostatnio widziałm szyld, że ktoś odda w wynajem.Podobnie
        na Targówku. Po co takie postrachy z powybijanymi oknami? Po co komu spichlerz
        w centrum Warszawy!?-to było pytanie retoryczne, bo wiem,że nikt mi na nie nie
        odpowie. Biznes jest biznes, nikt nie pozbędzie się łatwo spichlerza w centrum
        prawie, bo to przecież biznes, a że straszy?co tam. Wszędzie takie paskudne
        budki jak na stadionie X-lecia.Czasem wydaje mi się, że nie zmienia się tu nic
        z czasów powojennych. Powstaje trochę nowych budynków. A co najdziwniejsze w
        Warszawie kursuje najwięcej powozów konnych! Nie tych ze starego miasta
        bynajmniej. Wydaje mi się, że czasem, a nawet częściej niż by można
        przypuszczać dostrzec można rzeczywistość z filmów Barei, niestety...Ja też się
        wstydzę, że mamy taką stolicę.
        • a.morro Podziękujmy polskim architektom 01.10.05, 23:38
          Warszawa nie jest ładnym miastem i faktycznie ciężko pokazać w niej cokolwiek
          interesujacego obcokrajowcom. Ostatnio miałem problem, bo prawie wszystko co
          ciekawe można pokazac tu w 1 dzień (Starówka, Krakowskie. Przedm., Nowy Świat
          [ulica jak w Kielcach], Wilanów, Łazienki, Cm. Żydowski, do getta ich nie
          prowadziłem bo tam nic nie ma). Paryż lub Pragę zwiedza się przez minimum
          tydzień. Mimo że się starałem, mam wrażenie, że nic im specjalnie nie zapadło w
          pamięć poza niestety:

          - stojącymi wszędzie łóżkami polowymi (Rotunda, Novotel, Plac Bankowy, Stare
          Miasto, ...)
          - kieszonkowcami w jadącym z lotniska autobusie nr 175 (wszędzie się zdarza ale
          oni natknęli się na tych samych "doliniarzy" gdy jechali z lotniska jak i na
          lotnisko i mieli wątpliwą atrakcję widzieć dwa rozboje)
          - słabe Muzeum Narodowe (zwiedziliśmy je w niecałe 2 godziny)
          - nieatrakcyjne Muzeum Wojska Polskiego z ekspozycją z lat 70-ych
          - osypujące się, szare od brudu kamienice w samym centrum (w Czechach
          właściciele mają obowiązek odnawiać fasadę co jakiś czas- jeśli tego nie robią
          to miasto obciąża im hipotekę i samo remontuje)
          - bloki w centrum miasta (wydawało im się to bardzo oryginalne - zresztą mieli
          rację)
          - najradośniejszy był dla nich żółty słoń stojący na Cepelii koło Rotundy
          - Reklamy, Bilboardy, ulotkarze zagradzający z premedytacją drogę, sznurowadła,
          porno ulotki i płyty CD na ulicach
          - wykorzystywanie kamienic jako wieszaki na gigantyczne reklamy. Od dworca do
          ronda z palmą naliczyliśmy w Al. Jerozolimskich około 10.


          Opowieści o zrównaniu z ziemią Warszawy podczas wojny to nie jest do końca
          prawda. Warszawę zniszczono poprzez wyburzanie całych kwartałów po 1945 roku i
          niszczona jest do tej pory. Zgodnie z zasadą, że im mniej estetycznie tym
          lepiej. Przecież nikt Polakowi nie będzie narzucał jak ma wyglądac fasada jego
          domu bo przecież jest u siebie a jak się sąsiadowi nie podoba to niech się nie
          patrzy. Poza tym za brud, chaos przestrzenny i marną architekturę (wieża
          turecka w stylu ToiToia, TPSA, Hotel Sobieski, odnowiony Hotel Forum-Novotel w
          stylu jaki widziałem zazwyczaj w okolicach lotnisk, Hotel Victoria, osiedle za
          Żelazną Bramą) jest odpowiedzialne pokolenie powojenne i w dużym stopniu my
          sami. Nowej dobrej architektury u nas nie ma (wyjątek to giełda). W Berlinie
          jest cała nowa wspaniała dzielnica rządowa i nowy Potsdamer Platz.
          Architektura pokazuje jacy jesteśmy, jakie mamy cele i aspiracje.
          Warszawska architektura przede wszystkim pokazuje jacy jesteśmy.


    • Gość: lu Re: Dlaczego stolica Polski nie imponuje obcokraj IP: *.dsl.scarlet.be 02.10.05, 11:44
      Warszawa wyglada jak wyglada, bo BRAK JEJ PLANU rozbudowy. Nie ma co rwac szat
      nad wojna i komunizmem. Mamy za soba kilkanascie lat wolnosci, ktora - pod
      wplywem decyzji glownego architekta miasta - sprowadza sie do samowolki i
      chaosu, zamiast to systematycznego naprawiania tego biednego miasta.
      Kiedy pare lat temu Berlin dostal swoja szanse, Niemcy zabrali sie za
      konsekwentne tworzenie planu rozbudowy miasta. W ten sposob tworza europejska
      metropolie. A co robia warszawscy wlodarze?!
      Planu nie ma, drog nie ma, obwodnicy brak, jedyne lotnisko niemal w
      Srodmiesciu - alternatywy nadal "niet". Mamy za to "szklane domy" w sasiedztwie
      ruder, gargamele oraz wielkie i male reklamy wszedzie (zgodnie z
      prawem "wolnoc Tomku na swoim domku"). Slowem: po kilkunastu straconych latach
      Warszawa bardziej przypomina miasto trzeciego swiata niz europejska stolice.
      Brakuje centrum, po ktorym chodza ludzie! Robia zakupy, siadaja w kafejkach,
      spotykaja sie i spaeruja. Dlaczego? Bo wielkie centra handlowe wyludnily
      ulice. Wiec pod tym wzgeldem nawet nie jestesmy bylejakim, ale tetniacym zyciem
      miastem trzeciego swiata, tylko amerykanska prowincja z kiczowatymi szyldami i
      reklamami.
    • Gość: xxx80 syf i brud, taxi i złodzieje IP: *.ima.pl / *.ima.pl 02.10.05, 17:09
      Pomijając straszn architekturę. Pomyślcie co czuje pasażer wysiadając na dworcach.
      To dotyczy prawie każdego miasta w Polsce ( w Częstochowie jest całkiem całkiem).
      Po za tym handel w Warszawie - w samym centrum łóżka polowe, śmieci rozganiane
      przez wiatr, zimą pełno soli na butach.
      Brak większej ilości reprezentacyjnych miejsc wartych zwiedzania. Samochodem
      można objechać wszystko w jeden dzień ...
      Druga sprawa taksówki i złodzieje. Nie wiem, którzy gorsi. Kumpel wracał z
      lotniska i nawijał przez telefon po angielsku. Gdy wysiadał taksówkarz
      bełkotliwym angielskim życzył sobie tego co było na liczniku w euro ;-).
      Złodzieje w lini autobusowej na lotnisko. Przecież policja w tydzień czasu
      mogłaby ich wszystkich wyłapać (prowokacja).
      • saikokila Re: syf i brud, taxi i złodzieje 02.10.05, 19:55
        Gość portalu: xxx80 napisał(a):

        > Przecież policja w tydzień czasu
        > mogłaby ich wszystkich wyłapać (prowokacja).

        Już ponad 7 lat temu (później nie śledziłem) wyłapała i to nie raz. Zawsze się
        potem tłumaczyli że prokuratura wypuszcza.
    • Gość: Warszawianka Re: Dlaczego stolica Polski nie imponuje obcokraj IP: *.devs.futuro.pl 03.10.05, 12:41
      Cóż , może to zabrzmi jak lokalny patriotyzm (jestem Warszawianka z dziada
      pradziada), ale Warszawa ma czym zaimponować obcokrajowcom.
      Na przyklad swoja kilkusetletnią historią (już ponad 400 lat jest stolicą
      Polski a istnieje już dużo dłużej).
      Na przykład swoimi zabytkami, choć niektórzy mowią że jest tego niewiele.
      Wymienię tylko najbardziej znane.Wilanow , Łazienki, Zamek Królewski, Cytadela,
      twierdza Modlin (to pod Warszawa)Starówka, Nowe Miasto i cały Trakt
      KrólewskiBelweder, Teatr Narodowy. Są też miejsca zwiazane z historią miasta
      takie jak al. Szucha, ogród Saski, czy stara Praga (w tej chwili zaczynają ja
      odnawiac). Jest pełno muzeów (Narodowe, Wojska Polskiego, Powstania
      Warszawskiego, historii stolicy, karykatury, Centrum sztuki wspolczesnej). Jest
      Uniwersytet Warszawski, którego głowna siedziba również mieści się w
      zabytkowych budynkach. Są zabytkowe kościoły.
      Można zobaczyć również pomnik komunizmu czyli Pałac Kultury, można wybrac się w
      rejs po Wiśle.
      Nie sądzę, żeby obejzenie tych atrakcji zajęło tylko 1 dzień, nawet jeśli
      chcielibyśmy zobaczyć je tylko z zewnątrz.
      Jeśli chodzi o centrum Warszawy, to owszem, panuje tu swego rodzaju bałagan,
      ale trzeba pamiętać, że to miasto dopiero niedawno uzyskało możliwość rozwoju.
      Poza tym chyba nie ma drugiego miasta w Polsce, które tak intensywnie pięłoby
      się w górę.
      Oczywiście mnie też razi sławetny Stadion 10-lecia z budami, ale to już
      niedługo. Rażą mnie też hale pod Pałacem Kultury i lóżka polowe w centrum. Ale
      taki handel kwitnie nie tylko u nas. Przy odrobinie dobrych chęci dałoby się
      temu zaradzić, to prawda.
      To miasto pełne możliwości. trochę dobrej woli i dostrzeżecie w nim piekne
      miejsca, trzeba się tylko wykazać dobrymi chęciami.
      Pozdrawiam wszystkie marudy i czarnowidzów. Głowa do góry i znajdźcie w sobie
      trochę optymizmu zamiast ciagle biadolić, że gdzieś jest lepiej niż u nas.
      • a.morro Re: Dlaczego stolica Polski nie imponuje obcokraj 03.10.05, 13:20
        Komu chcesz zaimponować historią? Inne stolice europejskie mają historię
        sięgającą czasów Cesarstwa Rzymskiego (Wiedeń, Budapeszt, Paryż, Londyn itd.).

        Chcesz im imponować Powstaniem Warszawskim? Może jako symbolem głupoty? A
        naszymi bohaterami się nikt nie przejmuje bo każdy ma swoich.

        Cytadela? To ją można zwiedzać mimo ze to teren wojska? Bo chyba nie masz na
        myśli mało atrakcyjnej wystawy w X Pawilonie, która nic nie powie turyście o
        Polsce?
        O Muzeum Narodowym i Wojska Polskiego już pisałem. Wstyd tam kogoś zaprowadzić
        (poza świetną galerią sztuki gotyckiej która składa sie z dzieł sztuki
        zrabowanych na Śląsku i Pomorzu - tylko że ta galeria jest tylko dla osób które
        cokolwiek wiedzą o sztuce)
        Kosćioły w Warszawie? Masz na myśli może kościół Wizytek z drzewiskiem które je
        w całosci zasłania tak że nie można zrobić zdjęcia?
        A może kościół Franciszkanów na Nowym Mieście z anteną telefonii komórkowej na
        dachu?

        Jak chcesz zobaczyć piękne kościoły to pojedź sobie do Wilna albo Wrocławia.

        Jedyne co widać interesujacego w Warszawie to ilość reklam na metr kwadratowy i
        brak estetyki charakteryzujący Polaków.

        Nie chcesz żebyśmy biadolili? Ok to niech będzie tak brudno jak jest teraz i
        wieszajmy dalej wszędzie reklamy wykazując tym samym dobrą wolę ubarwiania
        szarej rzeczywistosci.
        • Gość: Warszawianka Re: do a.morro IP: *.devs.futuro.pl 03.10.05, 14:49
          Nie pisałam, że Warszawa ma historię ciekawszą niż inne państwa ale nie uważam
          żebyśmy mieli sie czego wstydzić. Z tym miastem jest zwiazanych wiele
          historycznych momentów, nie tylko dla nas Polaków (a nawet gdyby to chyba też
          ma jakieś znaczenie- uważam że nie musimy się wstydzić swojej historii, która,
          jak wszędzie zreszta, miała swoje wzloty i upadki).
          Twierdząc, że Powstanie Warszawskie jest symbolem głupoty sam dajesz wyraz
          własnej inteligencji i braku poszanowania dla ludzi dla których walka o wolność
          miasta i nie tylko miała ogromny sens i była aktem heroizmu. Oczywiście lepiej
          żeby siedzieli cicho i wykazywali sie biernością jak na przykład "waleczni"
          mieszkańcy wymienionego przez ciebie Paryża.
          Cytadelę wymieniłam jako jeden z zabytkow Warszawy, nic nie mowiłam o
          zwiedzaniu konkretnie tej budowli.
          Nie tylko Warszawa, ale cała Polska została pozbawiona wielu dzieł sztuki
          podczas II wojny św. (i nie tylko). Więc w muzeum Narodowom znajdziesz to co
          łaskawie pozostawili nam inni. ale m.in. sporą kolekcję dziełartystów polskich
          lub z Polską zwiazanych (Chełmoński, Matejko, Brand, Boznańska, Wyczołkowski,
          Wyspiański, Malczewski, Brodowski, Gottlieb, Kossak - rzeczywiście nie ma się
          czym chwalić)
          Poza tym w Warszawie jest jeszcze kilka kościołow , które warto obejrzeć, na
          samym Nowym i Starym Mieście ponad 10. Poza tym nie bądźmy drobiazgowi w końcu
          kościół to nie tylko fasada ale i wnętrze.
          Oczywiście , mnie też denerwuje liczba reklam, ale nie będę z tego powodu rwała
          sobie włosów z głowy.
          Czy my zawsze musimy tylko narzekać? Człowieku czy ty zawsze jesteś takim
          pesymistą? Jeśli tak to życzę szczęścia i jedź sobie oglądać te zabytki za
          granicę zamiast siedzieć tu i marudzić.
          • a.morro Re: do a.morro 03.10.05, 15:47
            Tak. Będę marudził dopóki do tych durnych łbów w końcu nie dojdzie że nienależy
            reklam wieszać na kamienicach, że nienależy lekceważyć handel chodnikowy, że
            nienalzeży burzyć lub nadbudowywać warszawskich kamienic, że należy dbać o
            estetykę miejsca w którym się żyje. Nikt mi tego nie będzie zabraniał bo ja nie
            będę należał do olewającej takie rzeczy większości.

            Owszem Powstanie Warszawskie było największą głupotą w dziejach Polski. Tak
            twierdzę. Twierdzę też że powstańcy byli bohaterami i są dla mnie wzorem.
            Twierdzę też że Bór i Monter powinni zostać postawieni przed sąd wojenni i
            rozstrzelani za to, że wysłali do walki dzieci z butelkami benzyny. Za to że
            wcześniej nie skapitulowali. Za to że przez ich decyzję w konsekwencji spalono
            miasto, spalono Bibliotekę Narodową, bibliotekę na Okólniku, Archiwum Koronne,
            pałace, kościoły i Zamek Królewski, itd. Za to że zginęło 200 000 ludzi. Nie
            zamierzam ulegać głupim mitom, w imię których mam bezrefleksynie czcić
            Powstanie, które było błędem. Zresztą poczytaj więcej tutaj,
            powstanie.pl/ np to "Do dowódców Łubieński ma zresztą wiele zastrzeżeń,
            poczynając od wyboru momentu rozpoczęcia walki, czyli pamiętnej godziny W.
            Dlaczego nie wybrano nocy, lecz porę, kiedy na ulicach była ludność cywilna? „I
            tym sposobem udzielono wrogowi przyzwolenia (jakby takiego potrzebował), aby
            strzelać do wszystkiego, co się rusza”. Dlaczego pozwolono walczyć dzieciom,
            których heroizm przypomina pomnik przedstawiający Małego Powstańca, w hełmie
            spadającym na oczy. („Dzieci bowiem z pewnością nie powinny walczyć”). Wreszcie
            największe upokorzenie, jakie spotkało powstańców – kanały: „...cuchnąca droga
            do śmierci i do życia, gdzie ludzie uczyli się od szczurów, jak się ratować
            albo topić”.
            Zdaniem Łubieńskiego, wyżsi dowódcy, z których zresztą nikt nie zginął
            („choć wszyscy byli gotowi, tak się złożyło”), skorzystali z polskiej
            tradycji. „Tradycji, która właściwie nie rozlicza popełnionych błędów,
            niepowodzenie łatwo usprawiedliwi obcą zmową i przemocą, potrafi wzruszyć się
            brakiem szczęścia w wojnie czy w polityce, a w klęsce chętnie dopatrzy się
            dowodu moralnej przewagi nad wrogiem”. "

            Co z tego że na Starym Mieście jest 10 kościołów? Byłaś w którymś? Chyba nie bo
            gdybyś do któregoś weszła to zobaczyłabyś gołe ściany. Zgadnij dlaczego? Czy
            chcesz, że mam być dumny z tego że to co w tym mieście zotało zamienione w pył?
            Mogę być dumny ale to przysłowiowemu nigrowatemu Nigrowi nie zaimponuje.

            --
            Powiśle i Solec
            • Gość: Warszawianka Re: do a.morro IP: *.devs.futuro.pl 03.10.05, 16:11
              Owszem chodzi mi o to żeby być dumnym z tego co nam zostało, choć jest tego tak
              niewiele. A nie kłaniać się w pas okolicznym sąsiadom i nie tylko, i włazić im
              po palcu w d...tylko dlatego, że udało im się zachować o wiele więcej z
              dziedzictwa narodowego. I nie zwalam tu winy tylko na wojny i inne
              nieszczęścia. My też się do tego przyłożyliśmy własnoręcznie.
              I owszem to właśnie może im zaimponować, że potrafisz dostrzec coś pozytywnego
              w tym co masz a nie biadolić nad tym co straciłeś i czego nie da się już
              odzyskać.
              Historii nie da się cofnąć, i nie ma co gadać co by było gdyby. Też uważam, że
              dzieci nie powinny brać udziału w wojnie, gdziekolwiek by to było. Ale czy
              uważasz, że tak łatwo zrezygnowałyby z możliwości uczestnictwa w Powstaniu? Nie
              sądzę. Ciekawi mnie co my byśmy zrobili w takiej chwili.
              Aha , i byłam we wszystkich tych kościołach, a w jednym z nich nawet ślub
              brałam. Poza tym nie każdy kościoł musi mieć "ołtarz Wita Stwosza"
              czy "wizerunek Matki Boskiej" żeby przyciągać uwagę. Niektóre, jak kościół św.
              Marka są surowe z natury, inne przyciągają swoją historią zapisaną w murach.
                • a.morro Re: do a.morro 05.10.05, 16:41
                  Pewnie że mam, a głównie polegają na tym, że widzę ten brud, reklamy i
                  nieporządek, którego niedostrzegają Ci "dumni z historii". Nie mam przeciwko
                  ich dumie (niech sobie ją mają chociaż uważam za idiotyzm dumę że ktoś kogoś w
                  jakimś miejscu zasiekł szablą - równie dobrze moge być dumny z tego że w
                  Brwinowie były dymarki) ale niech będą dumni "oprócz" dbania o estetykę naszego
                  miasta a nie "zamiast".
      • Gość: Andrzej Re: Dlaczego stolica Polski nie imponuje obcokraj IP: 84.205.190.* 03.10.05, 20:26
        Jako osoba z prowincji chcę ustosunkowac się do pewnych tematów w dyskusji
        miedzy Warszawianką a a.morro.

        Gość portalu: Warszawianka napisał(a):
        > Cóż , może to zabrzmi jak lokalny patriotyzm (jestem Warszawianka z dziada
        > pradziada), ale Warszawa ma czym zaimponować obcokrajowcom.

        Uważam, że lokalny patriotyzm nie jest złą cechą ale pozytywną i nie należy się
        go wstydzić. Ale bardzo istotne jest w jaki sposób się on objawia. Według mnie
        powinien się on objawiać dbaniem o ładny wygłąd, rozwój i dobry wizerunek
        miasta. Można powiedzieć, że przeciętny mieszkaniec Warszawy nie ma na to
        wpływu. Ale czyje dzieci maluja po elewacjach, czyje dzieci kradną, kto
        handluje na łóżkach polowych, co robi policja warszawska itd. Czy Kaczyński
        jest lokalnym patriotą pozwalając na utratę dotacji z UE i kto go wybrał na
        włodarza miasta. To, że Warszawa tak wygląda jest zasługą samych mieszkanców
        Warszawy, wszystkich razem i każdego z osobna. Nie jest natomiast dla mnie
        patriotą lokalnym osoba, która broni werbalnie Warszawy mówiąć jaka ona piękna,
        choć sam widzi, że kłamie. Dla mnie patriotyzm oznzcza działane dla dobra
        swojego miasta, regionu, państwa a nie gadanie i nic nie znaczące gesty ale
        ciężka praca.
        Powstanie warszawskie było moim zdaniem mówiąc delikatnie błędem politycznym
        (a mówiąc dosadnie głupotą)i w tym względzie całkowicie podzielam zdanie
        a.morro. Warszawiacy chcieli wyzwolić swoje miasto bez pomocy sowietów i
        pokazać, że nic im nie zawdzięczają. Z drugiej strony mają pretensje do
        sowietów, że im w tym nie pomogli. Powstanie zakończyło sie całkowitą klęską
        zniszczeniem miasta i śmiercią 200tys. ludzi w tym praktycznie całej
        inteligencji warszawskiej. Winę za to ponosi głownie rząd londynski, który
        siedział sobie w ciepłych fotelach gdy Warszawa umierała. Dlatego uważam, że
        Warszawiacy powinni być szczególnie wyczuleni na przejawy fałszywego
        patriotyzmu. Wiele osób wyśmiewa Francje czy Czechy za rzekomy brak
        patriotyzmu. Ale dzisiaj turyści jeżdżą do Paryża lub Pragi i się zachwycają
        tymi stolicami a nie Warszawą. Zagranicznemu turyście można opowiedzieć o
        patriotycznym zrywie Warszawiaków powiedzieć, że 200tys. ludzi zginęło ale
        padnie następne pytanie "co wam to dało" i tu odpowiedź nie jest prosta.
        Trzecia sprawa to chaos architektoniczny obecnej Warszawy. Moim zdaniem
        budownictwo w Warszawie można podzielić na zabytkowe, komunistyczne i
        modernistyczne. Wszystkie te obszary powinny być według mnie rozdzielone i
        stanowic odrebne obszary zwiedzania Warszawy. Napewno w pewnej odległości od
        centrum można było znaleźć słabo zurbanizowany teren i tam po wyburzeniu
        zbudować "City", gdzie mieściły by się banki hotele i przedstawicielstwa
        handlowe wszystko w wieżowcach. Wkładanie wieżówców w istniejącą infrastrukturę
        wygląda śmiesznie. To tak jakby w bezpośrednim sąsiedztwie wieży Eifla lub przy
        Tower Bridge postawić niebieski wieżowiec. Śmiesznie wyglądają zdjęcia Warszawy
        gdzie przy nowoczesnym wieżowcu stoi mały odrapany domek z dużą ilością anten
        satelitarnych. Albo wieżowce otaczające pałac kultury zza których wystaje
        iglica budynku z innej epoki. Jest chyba coś takiego jak architekt główny
        Warszawy, który powinien mieć plan zagospodarowania pszestrzennego czy nie?. Ja
        mam wrażenie, że go nie ma albo jest całkowicie niekompetentny.
        Chciałbym przyjechać do pięknej Warszawy samochodem bez obawy, że mi go nie
        ukradną, i pokazać mojemu koledze z zagranicy piękną stolicę mojego kraju. Ale
        czy to będzie kiedyś możliwe. Narazie jeżdżę pociągiem a kolega z zagranicy
        trąca mnie na Centralnym i pokazuje jak kieszonkowcy obrabiają wsiadających do
        pociągu. Narazie będę jednak jeździł do Krakowa i Wrocławia.
        • Gość: 638 Re: Dlaczego stolica Polski nie imponuje obcokraj IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.10.05, 04:06
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Narazie jeżdżę pociągiem a kolega z zagranicy
          > trąca mnie na Centralnym i pokazuje jak kieszonkowcy obrabiają wsiadających do
          >
          > pociągu. Narazie będę jednak jeździł do Krakowa i Wrocławia.

          Ta koncowka po prostu powala... Faktycznie, poza Centralnym nie ma w Polsce
          kieszonkowcow. Facet, lepiej przeczytaj co pisze o Warszawie "NY Times" zanim
          sie znowu skompromitujesz (ktos zalaczyl linki powyzej). A jak bedziesz
          znajomym pokazywal tylko Krakow i Wroclaw to nie dziw sie potem, ze wyjezdzajac
          beda traktowac nasz kraj jak prowincje.
          • Gość: Andrzej Re: Dlaczego stolica Polski nie imponuje obcokraj IP: 84.205.190.* 04.10.05, 17:25
            Gość portalu: 638 napisał(a):
            A jak bedziesz
            > znajomym pokazywal tylko Krakow i Wroclaw to nie dziw sie potem, ze
            wyjezdzajac
            > beda traktowac nasz kraj jak prowincje.

            Całkowity brak logiki w Twoim rozumowaniu. Jeżeli ktoś chce się pochwalić swoim
            krajem to pokazuje to co najładniejsze (chyba logiczne). Pokazując
            prowincjonalne miasta Kraków i Wrocław mogą sobie pomyśleć jaka piękna musi być
            stolica. Jeżeli zabiorę ich do Warszawy to zadają mi pytania dlaczego
            przeniesiono stolicę z tak ładnego miasta jakim jest Kraków do Warszawy. I co
            im mam powiedzieć, żeby "sobie przeczytali co piszą o Warszawie w NY Times".
            Rozumiem, że Ty jak chcesz pokazać jak Polonia żyje w USA zabierasz ich do
            Jackowa.
      • waldek1610 Re: Dlaczego stolica Polski nie imponuje obcokraj 06.10.05, 06:55
        A ja Warszawe kocham dlatego ze jest symbolem Polski, pomimo tego ze pochodze w
        Malopolski. Wiem ze jako Warszawianka jestes dumna ze swojego miasta ale nie
        chodzi o liczbe zabytkow czy atrakcji turystycznych, raczej o ich kaliber. Co z
        tego ze jest w stolicy muzeum narodowe skoro nim sztuki Swiatowej prawie nie
        ma. Na przylkad muzeum Art Institute of Chicago ma w swoich zbiorach wiecej
        arcydziel Swiatowych mistrzow malarstwa niz cala Polska razem wzieta.....
    • Gość: zwierzak Re: Dlaczego stolica Polski nie imponuje obcokraj IP: *.chello.pl 03.10.05, 15:57
      i nie będzie imponoiwać. Co najwyżej pałac kuyltury, którego lepsze wersje
      znajdują się w Moskwie. Co do budowli historycznych to nigdy warszawa nie
      posiadała okazałych gmachów. No moze niektóre i były okazałe ale zbyt mało
      orginalne. Moim zdaniem jest to sztuczny twór, chory wymysł Zygusia Wazona z
      kolumny. Pomimo tego iż urodziłem się w warszawie to i tak uważam,że to Kraków
      powinien być stolicą Polski. Nawet dzisiaj największą skarbnicą kultury, nauki
      i sztuki jest kraków. pod tym względem nawet Gdańsk wyżej stoi. No cóż....
    • h2so43 Re: Dlaczego stolica Polski mi imponuje 03.10.05, 19:19
      Imponuje mi Warszawa, bo ją pamiętam sprzed lat. Jako dziecko widywałam
      Puławską i Marszałkowską jako ulice przejezdne, ale w oddali, na drugim i
      trzecim planie kikuty zniszczonych wojną domów. Do dziś są w Warszawie domy
      przestrzelone seriami karabinów maszynowych. Do dziś żywa jest historia.
      Jednoczesnie tu ściągają ludzie z całej Polski, tu pracują, uczą sie,
      rozwijają. Tu ściągają już ludzie z całego świata i robią biznesy. Warszawa się
      rozbudowuje w tempie hiper. Warszawa ma swój klimat - inny w Kabatach, inny na
      Starówce, inny pod PKiN. Warszawa daje szansę ludziom i za to ją podziwiam. Nie
      ujmuję przymiotów innym miastom. Warszawa wzbudza emocje - to normalne dla
      dużych miast. Że ktoś przyjezdny jej nie docenia? No cóż, to kwestia kultury. A
      Nigeryjczyk...jaką ma stolicę?
    • zlotoslanos Re: Dlaczego stolica Polski nie imponuje obcokraj 03.10.05, 22:38
      Odpowiadam - popieram Nigeryjczyka.Ma rację, Warszawa straszy.Natomiast co do
      zniszczenia Ty masz rację ,ale KTO U LICHA KAZAŁ ODBUDOWAĆ W TEN SPOSÓB?
      Dlaczego odbudowa nie poszła w kierunku przywrócenia świetności starej
      Warszawy?Co robi prezydent dziś by tę noclegownię i pracownię prominentów i
      Maliniaków zamienić w deptak po historii? Co ? Nowe biurowce ze szkła?Rozkopane
      ulice? Przejedż się do mojego miasteczka zobaczysz powyciąganą piękność
      starych kamienic, odrestaurowany ratusz zdobył w rankingu I
      miejsce,Starówka,arkana i stara fontanna,teatr i stara fontanna po 55
      latach,kocie łby,oświetlenie przez philipsa zamku Sułkowskich, katedry,
      wspomnianego ratusza i szereg,szereg innych inwestycji mających na celu
      przywrócić zapach historii.A to nawet nie miasto wojewódzkie.
      --
      :*
    • Gość: 633 Re: Dlaczego stolica Polski nie imponuje obcokraj IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.10.05, 03:28
      Facet ktory uwaza, ze Rumunia i Wegry maja za soba imperialna historie chyba
      raczej nie powinien byc wykladnikiem tego co sadza o nas inni... Jest wiele
      bardzo fajnych krajow w ktorych architektura jest na troche mniejsza skale a za
      to zyje sie tam jakby sympatyczniej. Gdybym mial wybor to zawsze bede wolal
      mieszkac w "niskiej" Szwecji niz w "monumentalnej" Rumunii. A co mysla abnegaci
      mnie jakos nie interesuje. :)
    • camel_3d nigeryjczyka.... 04.10.05, 14:47
      > Slyszalem ciekawa opinie jednego Nigeryjczyka mieszkajacego w USA dlaczego

      Kuzwa no rzeczywiscie trzeba sobie brac do serca opinie Nigeryjczyka z USA...


      Ale z drugiej strony to nietyty ma racje..Warszawa jest syfiastym miastem.
      Brudne i niebezpieczne. Choc i tak niejest najgorsze.. Gorszego miasty od Aten
      to nie widzialem.

      Trzeba bylo sie tego Nigeryjczyka spytac co Nigeria osiaglnela pod wzgledem
      kulturalnych, ekonomicznym itp...



      --
      BERLIN BERLIN!!!
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
        • Gość: bleeeeeee Re: nigeryjczyka.... IP: *.aster.pl 04.10.05, 22:36
          nie wazne co pisze wiekszosc na forum, warszawa to wielowies (nie ma to jak
          kalac wlasne smieci:)) pomijam oczywiste fakty historyczne, zniszczenia i
          fatalna odbudowe. warszawa jest wielowsia do kwadratu. jest nieporownywalnie
          gorsza od prawie wszystkich okolicznych stolic, ba, nie ma co porownywac do
          innych duzych miast w polsce. wies wies i jeszce raz wies.....starowka na
          uboczu, nieistniejace zycie nocne, przemieszczanie sie miedzy knajpkami
          wieczorem to prawie pielgrzymka...nie mowiac o tym jak wygladaja marszalkowska,
          jana pawla i aleje....scieki komunikacyjne gdzie kazdy z za krotkim siurkiem
          udowadnia jadac ile wycisnie ze jednak tego siurka nie ma tak bardzo
          krotkiego....i co z tego ze mamy zabytki, co z tego ze co piecsetny turysta sie
          nami zachwyci, wciaz jestesmy na marginesie, bez stadionu, atrakcyjnych muzeow,
          prawdziwej hali sportowej, zywego centrum, obwodnic, niskopodlogowych tramwajow
          i setki innych atrybutow wielkomiejskosci. pojedzcie barany dalej niz do
          gizycka czy szczyrku to zobaczycie jak swiat wyglada.....
      • waldek1610 Re: nigeryjczyka.... 06.10.05, 07:23
        jesli chodzi o tego biednego murzyna na ktorego kazdy tutaj napada, to nie jest
        dokladnie tak. To ja raczej zawsze mowilem pozytywnie i z duma o Polsce, a On
        byl zdziwiony dlatego konfrontujac moja dume z tym co on widzial czy slyszal
        Polska wygladala zdecydowanie gorzej.

        Pogobnie ktos z Macedonia moze mowic z duma o Aleksandrze Wielkim Macedonskim
        albo ktos z Mongoli z duma moze prawic o Dzingis Khanie ale tak naprawde dzisaj
        te dwa kraje sa daleko nawet za trzecim swiatem.
    • Gość: Warszawianka Re: Dlaczego stolica Polski nie imponuje obcokraj IP: *.devs.futuro.pl 09.11.05, 13:48
      Rany , a już myślałam, że skończyliście ten temat. Ale jesteście uparci.
      Mam pytanie, o jaką aktywną walkę w sprawie zwiększenia atrakcyjności i urody
      Warszawy wam chodzi? Chodzenie po ulicach ze szczotką i zamiatanie? Pikiety pod
      siedzibą Głownego Architekta Warszawy? Wykopywanie z ziemi stojakow z reklamami?
      Jakoś nie widzę, żeby ktoś to robił. Więc chyba wszyscy potrafimy tylko
      marudzić (w mniejszym lub większym stopniu).
      Ciekawi mnie tylko jedno. Co w takim razie ciągnie was do tej "wsiowej
      Warszawki" jak to niektórzy mowią? Jeśli tylko pogoń za pracą to nie dziwcie
      się, że Warszawa wygląda tak a nie inaczej.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka