Młodzi = Zawistni?

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.02, 01:25
Architekci Młodzi = Zawistni?

-Czy zazdroszczą ~sukcesu~ „architektonicznym prostytutkom”?
Prawda, że w tym rozpowszechnionym fachu pieniądze są duże, ale nie jest to
profesja o której się marzy.
-Czy zazdroszczą wybitnym twórcom?
Nie, bo Wielkich się podziwia i pragnie naśladować.
-Czy mogą zaistnieć samodzielnie i uczciwie poprzez konkursy?
Pomijając przekręty w jury ( o których nawet przygłusi już nie raz słyszeli)
to trudne do pokonania i sfinansowania są coraz bardziej rozbudowane wymogi
konkursowe. Konkursy nie są niestety bazarami pomysłów lecz coraz częściej
jednoetapowymi bitwami dużych i bogatych firm.
Czyż mogą zatem, Szanowna Publiczności, stanowić jakiekolwiek zagrożenie dla
Kogokolwiek?
A może błędnie oceniam sytuację?

........................

Kto z Was, Młodzi Architekci wziął udział w tegorocznej loterii wizowej?
    • Gość: piotrek Re: Młodzi = Zawistni? IP: buprx* / 172.24.169.* 09.10.02, 08:54
      Gość portalu: vit napisał(a):

      > Architekci Młodzi = Zawistni?
      >
      > -Czy zazdroszczą ~sukcesu~ „architektonicznym prostytutkom”?

      Glosno to oczywiscie nie, ale rachunki trzeba placic, prawda?

      > -Czy zazdroszczą wybitnym twórcom?
      > Nie, bo Wielkich się podziwia i pragnie naśladować.

      Raczysz zartowac, prawda? Rozumiem ze dla ciebie szczytem marzen jest byc
      porownywanym do jakiegos znanego architekta? No coz takie marzenia jak poziom
      widzenia.

      > Czyż mogą zatem, Szanowna Publiczności, stanowić jakiekolwiek zagrożenie dla
      > Kogokolwiek?

      Tak, dla nieswiadomych inwestorow. Mistrzowie renderingu bez znajomosci
      przepisow i konstrukcji na przyklad.

      > A może błędnie oceniam sytuację?

      Za malo zmiennych oceniasz. Na studiach jeszcze jests, prawda? Na jakims 1-2
      roku pewnie.

      >
      > ........................
      >
      > Kto z Was, Młodzi Architekci wziął udział w tegorocznej loterii wizowej?

      Zeby pracowac w sluzbach porzadkowych? W nowym lepszym swiecie za ktorym
      wyraznie teskniesz masz o wiele wiecej barier do pokonania niz w naszym Polskim
      grajdolku jezeli chcesz pracowac w swoim wyuczonym zawodzie. Zapytaj na forum
      Polonia a skutecznie Cie wylecza. Zreszta tutaj masz wieksze szanse bycia
      skutecznym niz 'tam' chocby z tego powodu ze wiesz juz jakie sa reguly tego
      rynku i mowisz tym samym jezykiem.


      ps. nie jestem architektem.
      • Gość: belfer Re: Młodzi = Zawistni? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 11:18

        > Glosno to oczywiscie nie, ale rachunki trzeba placic, prawda?
        po przeczytaniu paru watkow- wcale nie tak cicho, tylko raczej skrycie
        >
        > > -Czy zazdroszczą wybitnym twórcom?
        > > Nie, bo Wielkich się podziwia i pragnie naśladować.
        >
        > Raczysz zartowac, prawda? Rozumiem ze dla ciebie szczytem marzen jest byc
        > porownywanym do jakiegos znanego architekta? No coz takie marzenia jak poziom
        > widzenia.

        no comment ;-)
        > Tak, dla nieswiadomych inwestorow. Mistrzowie renderingu bez znajomosci
        > przepisow i konstrukcji na przyklad.

        ojjj tak!!!!!!! Kto wymaga od nich umiejetnosci chocby rozwiazywania prostych detali, obrobek, mocowan balustrad, warstw tarasowych i podlogowych, wiedzy o fizyce i mechanice budowli...mozna by dlugo wymieniac. Przecietny absolwent uwaza, ze ta wiedza przeszkadza w "tworczosci".
        Swoja droga jak wam sie podobaja studia wieczorowe na architekturze? Moze jeszcze powinny byc korespondencyjne?
        > ps. nie jestem architektem.

        "papiery na rozum" rozumu jeszcze nikomu nie daly
        pozdro !
      • Gość: belfer Re: Młodzi = Zawistni? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 11:21

        > Glosno to oczywiscie nie, ale rachunki trzeba placic, prawda?
        po przeczytaniu paru watkow- wcale nie tak cicho, tylko raczej skrycie
        >
        > > -Czy zazdroszczą wybitnym twórcom?
        > > Nie, bo Wielkich się podziwia i pragnie naśladować.
        >
        > Raczysz zartowac, prawda? Rozumiem ze dla ciebie szczytem marzen jest byc
        > porownywanym do jakiegos znanego architekta? No coz takie marzenia jak poziom
        > widzenia.

        no comment ;-)
        > Tak, dla nieswiadomych inwestorow. Mistrzowie renderingu bez znajomosci
        > przepisow i konstrukcji na przyklad.

        ojjj tak!!!!!!! Kto wymaga od nich umiejetnosci chocby rozwiazywania prostych detali, obrobek, mocowan balustrad, warstw tarasowych i podlogowych, wiedzy o fizyce i mechanice budowli...mozna by dlugo wymieniac. Przecietny absolwent uwaza, ze ta wiedza przeszkadza w "tworczosci".
        Swoja droga jak wam sie podobaja studia wieczorowe na architekturze? Moze jeszcze powinny byc korespondencyjne?
        > ps. nie jestem architektem.

        "papiery na rozum" rozumu jeszcze nikomu nie daly
        pozdro !
        • damona Re: Młodzi = Zawistni? 09.10.02, 12:28
          Gość portalu: belfer napisał(a):

          > Swoja droga jak wam sie podobaja studia wieczorowe na architekturze? Moze
          jeszc
          > ze powinny byc korespondencyjne?

          sa dokladnie takie same jak dzienne, zajecia sa w tych samych godzinach, grupy
          wieczorowe sa przemieszane ze studentami studiow dziennych, sa Ci sami
          wykladowcy, roznica jest taka, ze sie placi czesne, oraz ze po 4 roku jest
          egzamin inzynierski - wieloetapowy egzamin, konczacy sie obrona 2 projektow.
          Potem sie idzie na studia magisterskie.

          Wiec nie rozumiem o co Ci chodzi?
          • Gość: RPO Re: Młodzi = Zawistni? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 17:52
            damona napisała:

            > Gość portalu: belfer napisał(a):
            >
            > > Swoja droga jak wam sie podobaja studia wieczorowe na architekturze? Moze
            > jeszc
            > > ze powinny byc korespondencyjne?
            >
            > sa dokladnie takie same jak dzienne, zajecia sa w tych samych godzinach,
            grupy
            > wieczorowe sa przemieszane ze studentami studiow dziennych, sa Ci sami
            > wykladowcy, roznica jest taka, ze sie placi czesne, oraz ze po 4 roku jest
            > egzamin inzynierski - wieloetapowy egzamin, konczacy sie obrona 2 projektow.
            > Potem sie idzie na studia magisterskie.
            >
            > Wiec nie rozumiem o co Ci chodzi?
            Chodzi o egzamin wstępny. Przed 20 laty trzeba było zdać egzamin z matematyki
            na 5 -4,5 i rysynek na 5 -4,5
            Na wieczorowych wystarczy płacić i można już studiować
            • damona Re: Młodzi = Zawistni? 09.10.02, 19:22

              > Chodzi o egzamin wstępny. Przed 20 laty trzeba było zdać egzamin z matematyki
              > na 5 -4,5 i rysynek na 5 -4,5
              > Na wieczorowych wystarczy płacić i można już studiować


              to Tobie sie tak wydaje, prawda wyglada nieco inaczej.
              O przyjecie na wieczorowe studia moga ubiegac sie TYLKO osoby zdajace egzamin
              wstepny. Pierwszych 60 osob jest przyjmowanych na studia dziennie, pozostale,
              ktore zdaly egzamin powyzej ilus tam punktow, moga ubiegac sie o przyjecie na
              wieczorowe. Wiec to nie jest takie proste, ze sie placi i studiuje. Z tymi
              ocenami tez przesadzilas, bo w tym roku najlepsza osoba, ktora sie dostala na
              studia dzienne dostala 250 pkt. na 400.
              Na wieczorowe studia decyduje sie duzo osob, ktore juz rozpoczely prace
              zawodowa, lub wznowily studia po kilku latach.
            • runciter Re: Młodzi = Zawistni? 10.10.02, 00:31
              Niestety nie jest tak ze placisz i juz studiujesz. Wszystkich czeka ten sam
              egzamin, z tym ze czolowka (jakies 50-60 osob) idzie na dzienne studia a reszta
              (okolo 150 osob) na wieczorowe. Zdaje jakies 800-900 osob. Wiec nie mozna
              powiedziec ze wieczorowi to debile. Proporcje przyjmowania byly odwrotne jakies
              4 lata temu...Kied powstaly studia wieczorowe.
              Inna sprawa ze studenci wieczorowi maja zajecia rano, wiec wieczorowi sa tylko
              z nazwy..
              pozdrawiam
              runciter
              • Gość: RPO Re: Młodzi = Zawistni? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 17:11
                runciter napisał:

                > Niestety nie jest tak ze placisz i juz studiujesz. Wszystkich czeka ten sam
                > egzamin, z tym ze czolowka (jakies 50-60 osob) idzie na dzienne studia a
                reszta
                >
                > (okolo 150 osob) na wieczorowe. Zdaje jakies 800-900 osob. Wiec nie mozna
                > powiedziec ze wieczorowi to debile. Proporcje przyjmowania byly odwrotne
                jakies
                >
                > 4 lata temu...Kied powstaly studia wieczorowe.
                > Inna sprawa ze studenci wieczorowi maja zajecia rano, wiec wieczorowi sa
                tylko
                > z nazwy..
                > pozdrawiam
                > runciter
                To już wiem ty Runciter jesteś studentem wieczorowych studiów, dlatego tak masz
                kompleksy wobec architektów po dziennych.

          • Gość: azoo Re: Młodzi = Zawistni? IP: 213.76.140.* 11.03.03, 13:21
            mniej czasu do porządnego kształcenia i dziennych i zaocznych...jak to sie
            przekłada nie trzeba mówić:(
        • runciter Re: Młodzi = Zawistni? 10.10.02, 00:50
          Gość portalu: belfer napisał(a):
          >> Przecietny absolwent uwaza
          >> , ze ta wiedza przeszkadza w "tworczosci".

          Ale chyba nie zamartwiasz sie o przecietnych ? :)))
          • Gość: Aguś Re: Młodzi = Zawistni? IP: nat:* / 192.168.2.* 10.10.02, 00:58
            Sprawa ze studiami "wieczorowymi" bardzo brzydko pachnie - to wiadomo. A co
            powiecie na opłaty za tzw. powtarzanie semestru? W Krakowie jest to suma 3000
            zł. Na dziewiątym semestrze powinęła mi się noga (do piątego roku zaliczałam
            wszystko w terminach)i już od trzech lat jestem na liście skreślonych.
            Teoretycznie zostały mi dwa egzaminy, jednak nie zaliczą mi semestru (nawet po
            zdaniu tych egzaminów) bez wpłaty 3000 zł. Zastanawiam się, czy tym wszystkim
            nie p...nąć, bo mimo podjęcia pracy nie stać mnie na dokończenie studiów.
            • damona Re: Młodzi = Zawistni? 10.10.02, 10:43
              Gość portalu: Aguś napisał(a):

              > Sprawa ze studiami "wieczorowymi" bardzo brzydko pachnie - to wiadomo. A co
              > powiecie na opłaty za tzw. powtarzanie semestru? W Krakowie jest to suma 3000
              > zł. Na dziewiątym semestrze powinęła mi się noga (do piątego roku zaliczałam
              > wszystko w terminach)i już od trzech lat jestem na liście skreślonych.
              > Teoretycznie zostały mi dwa egzaminy, jednak nie zaliczą mi semestru (nawet
              po
              > zdaniu tych egzaminów) bez wpłaty 3000 zł. Zastanawiam się, czy tym wszystkim
              > nie p...nąć, bo mimo podjęcia pracy nie stać mnie na dokończenie studiów.

              to zdzieraja w Krakowie strasznie;(
              przenies sie do Warszawy, w Warszawie jesli powtarzasz rok, to placisz tylko za
              to, co masz nie zaliczone - a egzaminy sa nieplatne.

              p.s. chociaz glupio namawiac Cie do wyjazdu z pieknego Krakowa...;)


              • Gość: Aguś Re: Młodzi = Zawistni? IP: nat:* / 192.168.2.* 10.10.02, 12:10
                Bardzo chętnie wyprowadziłabym się z tego grajdołka. Jeśli nie jest się artystą
                (krakowskim artystą), nie ma się Nobla, układów i 5 architektów w rodzinie nie
                ma tu czego szukać. To tylko trochę większa prowincja - wszystkie żłoby są
                obstawione.
                Od początku pobytu w Krakowie potykam się o specyfczną mentalność Krakusów,
                którą można by scharakteryzować powiedzeniem "krakowski targ". Poza tym to
                eldorado dla zanjomych królika. Przez pewien czas dziwiłam się, jakim cudem
                udało mi się dostać na te elitarne studia bez pleców... Niedługo po egzaminach
                dowiedziałam się, że facet, u którego brałam lekcje rysunku dysponował tzw.
                listą rektorską. Dzięki jego sympatii do mnie i sympatii prof. Zina do niego
                egzaminy miałam zdane na długo przed terminem. Można w siebie zwątpić, no nie?
                Z drugiej strony, bez wstawiennictwa nie miałabym szans, nawet będąc doskonałym
                rysownikiem. Kółko się zamyka. Chcesz czy nie - uczestniczysz w tym.
                Myślę, że wszędzie są przekręty, ale tutaj przechodzi to wszelkie granice.
                Wspomniane studia wieczorowe to przecież jakiś ponury żart. Co więcej - dziekan
                ma prawo wysłać niepokornego studenta np. trzeciego roku na studia wieczorowe.
                Nic się nie zmienia poza koniecznością wpłaty, bodajże 4500 zł. na semstr.
                Ja się pytam - czy ta "inwestycja" się opłaca? Przecież człowiek nie studiuje,
                żeby żyć samą satysfakcją, a wiadomo jakie są perspektywy dla młodego człowieka
                po tych studiach. Boże, ile ja zainwestowałam w tę naukę... Dzisiaj miałabym na
                koncie jakieś 100 000 zł.
                Do Pani RPO - a propos dyskusji o renderingach i stołach kuchennych. Może być
                zły rendering i zła akwarela - jedno i drugie łatwo spartaczyć. Klientom
                zasadniczo wisi, jaką drogą dochodzimy do komunikacji z nim - byleby rozumiał
                nsz zamysł (chociaż rysunki robią na nich więkrze wrażenie: panuje przekonanie,
                że rendreing zrobił komputer, a my tylko wciskaliśmy enter w kluczowych
                momentach). Problem dotyczy czegoś innego - nie sposób wejść dziś na rynek bez
                znajomości technik komputerowych. To po prostu konieczność, chce się tego czy
                nie. Można oczywiście stanąć okoniem i robić wizualizacje przy pomocy długopisu
                z kiosku i linijki (oj, robiło się różne rzeczy...), ale potem można już tylko
                podyskutować sobie o projektowaniu, a nie projektować.
                Pozdrawiam wszystkich młodych zawistnych.
          • Gość: RPO Re: Młodzi = Zawistni? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 17:20
            runciter napisał:

            > Gość portalu: belfer napisał(a):
            > >> Przecietny absolwent uwaza
            > >> , ze ta wiedza przeszkadza w "tworczosci".
            >
            > Ale chyba nie zamartwiasz sie o przecietnych ? :)))
            I co ładnie tak sam na studia dzienne się nie dostałeś a oblałeś pomyjami
            starszego, doświadzconego architekta Andyko. W tym zawodzie sam fakt, że
            prowadzi się własną firmą i ma się realizacje to dużo znaczy. Wielu nawet tyle
            nie osiągnęło. Taki nawet minimalny sukces jest tylko dla pokornych. Jest wielu
            zdolnych architektów, ale jeżeli grzeszysz pychą i nie jesteś pokorny to
            poziostaje tylko służalczość władzy, ale to tyle co podać rękę diabłu.
            • runciter Re: Młodzi = Zawistni? 10.10.02, 19:50
              Gość portalu: RPO napisał(a):

              > I co ładnie tak sam na studia dzienne się nie dostałeś a oblałeś pomyjami
              > starszego, doświadzconego architekta Andyko. W tym zawodzie sam fakt, że
              > prowadzi się własną firmą i ma się realizacje to dużo znaczy. Wielu nawet
              tyle
              > nie osiągnęło. Taki nawet minimalny sukces jest tylko dla pokornych. Jest
              wielu
              >
              > zdolnych architektów, ale jeżeli grzeszysz pychą i nie jesteś pokorny to
              > poziostaje tylko służalczość władzy, ale to tyle co podać rękę diabłu.

              Powiedz mi, bo doprawdy jestem zszokowany, z czego wnosisz ze jestem na
              studiach wieczorowych ???:)))Nawet gdybym byl, nie czulbym sie gorszy od
              innych...a to z powodow ktore opisalem w poscie wyzej. Przez jakis czas
              poprostu bylem w samorzadzie i sprawy wszystkich studentow interesowaly mnie
              jednakowo. No ale przynajmniej probowalas byc zgrysliwa ! :))
              Co do wylewania pomyj na pana andyko - to jak widac na tym forum tylko ty
              bronisz jego realizacji (bo on sam juz nawet przestal-i dobrze) i to raczej z
              kiepskim efektem. Chodzi o ogolne poczucie estetyki i niepotrzebne sa tego
              studia, ani dzienne ani wieczorowe.
              pozdrawiam\runciter
              • Gość: piotrek Re: Młodzi = Zawistni? IP: buprx* / 172.24.169.* 10.10.02, 21:21
                runciter napisał:

                > bronisz jego realizacji (bo on sam juz nawet przestal-i dobrze) i to raczej z
                > kiepskim efektem. Chodzi o ogolne poczucie estetyki i niepotrzebne sa tego

                przepraszam ze sie wtrace, poza poczuciem estetyki nalezy wykazac czasami
                troche taktu, czego jak zauwazylem czasami ci brakuje :-P
              • Gość: RPO Re: Młodzi = Zawistni? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 22:00
                runciter napisał:

                > Gość portalu: RPO napisał(a):
                >
                > > I co ładnie tak sam na studia dzienne się nie dostałeś a oblałeś pomyjami
                > > starszego, doświadzconego architekta Andyko. W tym zawodzie sam fakt, że
                > > prowadzi się własną firmą i ma się realizacje to dużo znaczy. Wielu nawet
                > tyle
                > > nie osiągnęło. Taki nawet minimalny sukces jest tylko dla pokornych. Jest
                > wielu
                > >
                > > zdolnych architektów, ale jeżeli grzeszysz pychą i nie jesteś pokorny to
                > > poziostaje tylko służalczość władzy, ale to tyle co podać rękę diabłu.
                >
                > Powiedz mi, bo doprawdy jestem zszokowany, z czego wnosisz ze jestem na
                > studiach wieczorowych ???:)))Nawet gdybym byl, nie czulbym sie gorszy od
                > innych...a to z powodow ktore opisalem w poscie wyzej. Przez jakis czas
                > poprostu bylem w samorzadzie i sprawy wszystkich studentow interesowaly mnie
                > jednakowo. No ale przynajmniej probowalas byc zgrysliwa ! :))
                > Co do wylewania pomyj na pana andyko - to jak widac na tym forum tylko ty
                > bronisz jego realizacji (bo on sam juz nawet przestal-i dobrze) i to raczej z
                > kiepskim efektem. Chodzi o ogolne poczucie estetyki i niepotrzebne sa tego
                > studia, ani dzienne ani wieczorowe.
                > pozdrawiam\runciter
                Twoja pycha polega na tym, że wydaje ci się, że masz monopol na włąsciwy gust.
                Więcej pokory.
                • runciter Re: Młodzi = Zawistni? 10.10.02, 23:10

                  > Twoja pycha polega na tym, że wydaje ci się, że masz monopol na włąsciwy gust.
                  > Więcej pokory.

                  Ilez to trzeba miec pokory zeby przytakiwac ze wnetrze z firanami projektu
                  andyko ma jakikolwiek styl????? Nie podoba mi sie to ! Zeby powiedziec cos
                  takiego nie trzeba miec monopolu na gust. Wyrazam swoja opinie.koniec. Prosilem
                  i ciebie i andyko o powiedzenie pare slow o tym projekcie, idei, zalozeniu,
                  czegokolwiek...cisza. Jedyna odpowiedz - wiecej pokory. To jest forum o
                  architekturze a nie o wnetrzach typu wczesny gierek !

                  pozdrawiam
                  runciter
            • Gość: piotrek Re: Młodzi = Zawistni? IP: buprx* / 172.24.169.* 10.10.02, 21:29
              Gość portalu: RPO napisał(a):

              > > Ale chyba nie zamartwiasz sie o przecietnych ? :)))
              > I co ładnie tak sam na studia dzienne się nie dostałeś a oblałeś pomyjami

              Jakos nikt chyba nie zadal sobie trudu zeby sie przyjrzec rzeczonej stronie, z
              tego co ja zrozumialem to przygotowala ja pociecha pana architekta na
              zabytkowym komputrze wiec rzeczyiscie jest lekko przecietna :>

              Ale z drugiej strony to poza tym forum (calkiem fajnym, flejmy leca zostane tu
              na dluzej! :-) to sledze jeszcze pl.misc.budowanie oraz pl.rec.dom gdzie
              rzeczony pan sie rowniez udziela i calkiem dobrze mu to wychodzi. Jakos nie
              widzialem nikogo stad zeby byl w stanie udzielic _jakichkolwiek_ rzeczowych
              informacji na _jakikolwiek_ ontopic.

              ok, nie bede ciagnal dalej bo mi sie spac chce.

              ps. jesli czyta to kolega (kolezanka?) ktory zalozyl ten watek to jestem
              ciekaw co sadzi o mojej opinii wyrazonej w odpowiedzi.

      • Gość: vit Re: Młodzi = Zawistni? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.02, 22:04
        Gość portalu: piotrek napisał(a):

        >„Rozumiem ze dla ciebie szczytem marzen jest byc porownywanym do jakiegos
        znanego architekta? „<

        1.„Znany” nie znaczy „Wielki”. To niuans na którym rzeczywiście nie każdy
        potrafi się poznać.

        „Wielki” niekoniecznie zarabia miliony, ”wielki” nie musi mieć
        kilkusetosobowego kołchozu kreślarzy.
        Jest na świecie wielu wielkich, inspirujących architektów, mają skromne
        pracownie. Jeden z nich własnie będzie miał wykład w krakowskim„Bunkrze
        sztuki”, bodajże 11.listopada. Zachęcam do uczestnictwa wszystkich dociekliwych.
        Wobec powyższego ciebie, piotrek, nie zachęcam
        2. „porównywanym do”???? :)))))))))))))))))))))))! Każdy rozumi jak
        umi :))))))))))))))))))))

        >”Tak, dla nieswiadomych inwestorow. Mistrzowie renderingu bez znajomosci
        przepisow i konstrukcji na przyklad.”<


        Zagrożeniem dla inwestorów jest każdy- bez względu na wiek- partacz budowlany.

        A tak przy okazji, czy uważasz że do wznoszenia pięknych budowli wystarczy
        jedynie doskonała znajomość przepisów budowlanych i zasad konstrukcji, bo jak
        już wiadomo renderingi (tfu!) nie wystarczą ?


        >”Na studiach jeszcze jests, prawda? Na jakims 1-2 roku pewnie.”<

        Bez obaw...
        Jestem zgrzybiałym pierdołą bez ośmiu klas. Jestem więc zapewne odpowiednim
        rozmówcą dla ciebie.


        Odpowiadam z opóźnieniem, bo obecnie nie mogę śledzić dyskusji na biężąco.
        Dlatego jeśli chcesz porozmawiać w konwencji którą zaproponowałeś, musisz
        uzbroić się w cierpliwość.
      • Gość: vit Re: Młodzi = Zawistni? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.02, 22:07
        Gość portalu: piotrek napisał(a):

        >„Rozumiem ze dla ciebie szczytem marzen jest byc porownywanym do jakiegos
        znanego architekta? „<

        1.„Znany” nie znaczy „Wielki”. To niuans na którym rzeczywiście nie każdy
        potrafi się poznać.

        „Wielki” niekoniecznie zarabia miliony, ”wielki” nie musi mieć
        kilkusetosobowego kołchozu kreślarzy.
        Jest na świecie wielu wielkich, inspirujących architektów, mają skromne
        pracownie. Jeden z nich własnie będzie miał wykład w krakowskim„Bunkrze
        sztuki”, bodajże 11.listopada. Zachęcam do uczestnictwa wszystkich dociekliwych.
        Wobec powyższego ciebie, piotrek, nie zachęcam
        2. „porównywanym do”???? :)))))))))))))))))))))))! Każdy rozumi jak
        umi :))))))))))))))))))))

        >”Tak, dla nieswiadomych inwestorow. Mistrzowie renderingu bez znajomosci
        przepisow i konstrukcji na przyklad.”<

        Zagrożeniem dla inwestorów jest każdy- bez względu na wiek- partacz budowlany.

        A tak przy okazji, czy uważasz że do wznoszenia pięknych budowli wystarczy
        jedynie doskonała znajomość przepisów budowlanych i zasad konstrukcji, bo jak
        już wiadomo renderingi (tfu!) nie wystarczą ?


        >”Na studiach jeszcze jests, prawda? Na jakims 1-2 roku pewnie.”<

        Bez obaw...
        Jestem zgrzybiałym pierdołą bez ośmiu klas. Jestem więc zapewne odpowiednim
        rozmówcą dla ciebie.


        Odpowiadam z opóźnieniem, bo obecnie nie mogę śledzić dyskusji na biężąco.
        Dlatego jeśli chcesz porozmawiać w konwencji którą zaproponowałeś, musisz
        uzbroić się w cierpliwość.
        • Gość: piotrek Re: Młodzi = Zawistni? IP: buprx* / 172.24.169.* 15.10.02, 09:30
          Gość portalu: vit napisał(a):

          > Gość portalu: piotrek napisał(a):
          >
          > >„Rozumiem ze dla ciebie szczytem marzen jest byc porownywanym do jaki
          > egos
          > znanego architekta? „<
          >
          > 1.„Znany” nie znaczy „Wielki”. To niuans na którym rze
          > czywiście nie każdy
          > potrafi się poznać.

          Niemniej jednak wynika z tego ze chcialbys byc _porownywany_ do 'wielkich'.
          Nacisk jestr polozony na slowo _porownywany_. Jak dla mnie porownywany jest
          niebezpiecznie blisko slowa _nasladowca_ . Zaraz sprawdze. O, "Wielkich się
          podziwia i pragnie naśladować. ". => Wiec ciezar mojego komentarza prosze
          odniesc wlasnie do nasladownictwa.
          Jednak moze jest to niuans na ktorym rzeczywiscie nie kazdy potrafi sie
          poznac. Przy okazji zdefiniuj co rozumiesz przez 'wielki' i podaj kilka
          przykladow.

          >
          > „Wielki” niekoniecznie zarabia miliony, ”wielki” nie m
          > usi mieć
          > kilkusetosobowego kołchozu kreślarzy.
          > Jest na świecie wielu wielkich, inspirujących architektów, mają skromne
          > pracownie. Jeden z nich własnie będzie miał wykład w krakowskim„Bunkrze
          > sztuki”, bodajże 11.listopada. Zachęcam do uczestnictwa wszystkich dociek
          > liwych.
          > Wobec powyższego ciebie, piotrek, nie zachęcam

          Dziekuje za nie zaproszenie mimo wszystko. Rozumiem ze Ciebie tez tam nie
          bedzie?

          > 2. „porównywanym do”???? :)))))))))))))))))))))))! Każdy rozumi jak
          >
          > umi :))))))))))))))))))))
          >
          > >”Tak, dla nieswiadomych inwestorow. Mistrzowie renderingu bez znajomo
          > sci
          > przepisow i konstrukcji na przyklad.”<
          >
          > Zagrożeniem dla inwestorów jest każdy- bez względu na wiek- partacz
          budowlany.

          Tutaj o dziwo sie zgodze z Twoim _ostatnim_ zdaniem. Poniewaz jednak
          zakonczyles zdanie o 'zagrazaniu komukolwiek' znakiem zapytania, odpowiedzialem
          jak ja to widze.

          >
          > A tak przy okazji, czy uważasz że do wznoszenia pięknych budowli wystarczy
          > jedynie doskonała znajomość przepisów budowlanych i zasad konstrukcji, bo jak
          > już wiadomo renderingi (tfu!) nie wystarczą ?

          Nie, ale Ty pytales czy mlodzi architekci sa zagrozeniem. Bardzo wielu z nich
          moze byc. Uwaga: bardzo wielu nie znacza _wszyscy_. Musze to podkrelic gdyz byc
          moze ciezko jest wylapac te niewielka roznice...

          >
          >
          > >”Na studiach jeszcze jests, prawda? Na jakims 1-2 roku pewnie.”
          > <
          >
          > Bez obaw...
          > Jestem zgrzybiałym pierdołą bez ośmiu klas. Jestem więc zapewne odpowiednim
          > rozmówcą dla ciebie.

          Jezeli tylko czujesz sie na silach. Brak wyksztalcenia nigdy i nikogo nie
          dyskwalifikowal. Tylko moze ty znow 'blednie oceniasz' sytuacje?

          >
          >
          > Odpowiadam z opóźnieniem, bo obecnie nie mogę śledzić dyskusji na biężąco.
          > Dlatego jeśli chcesz porozmawiać w konwencji którą zaproponowałeś, musisz
          > uzbroić się w cierpliwość.

          chetnie, tym bardziej ze rowniez mam utrudniony dostep do sieci. A co z loteria
          wizowa?



          • Gość: vit Re: Młodzi = Zawistni? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.02, 12:02

            Jeśli chodzi o „naśladowanie”- Jesteś bardzo jednotorowy (bez obrazy):
            To, że ktoś pragnie podążać tą samą drogą co jego MISTRZ nie oznacza, że ślady
            jego stóp będą identyczne i dokładnie w tym samym miejscu. Wybacz to
            skomplikowane porównanie. Trochę dobrej woli a po-woli zrozumiesz.

            Wspomniany architekt będzie w Krakowie - 4.11. Nawet nie zauważyłeś mojej
            pomyłki.
            Taka szansa na celny prawy sierpowy ci odpadła...
            Jeśli zabierasz głos w dyskusji o architektach, mimo że jak przyznałeś nie
            jesteś architektem, to jednak powinieneś wiedzieć kogo mam na myśli. Poszukaj,
            poszperaj, podociekaj- może wzbogacisz słownictwo i rozszerzysz horyzonty.

            Jeśli chodzi o „wykształcenie”:
            Nie bądź nagle taki poprawny! To przecież ty w swoim pierwszym poscie zwracałeś
            uwagę że student 1-2 roku nie jest partnerem do POWAŻNEJ rozmowy.
            Ot, lekko przybrudzona cnota ...

            Jeśli zaś chodzi o loterię wizową:
            To jest POWAŻNY temat, czyżby ciekawiło cię moje zdanie?
            Wątpię.

            Ale możemy sobie poprzywalać - nawet na odlew. Jezeli tylko czujesz sie na
            silach ...

            Twoje komenatrze są rzeczywiście ciężkie
    • Gość: RPO Re: Młodzi = Zawistni? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 18:00
      Wielki bo projektuje duże kubatury, czy wielki duchem, bo to dwie różne sprawy.
      Przy propagowaniu mega kubatur z elewacjami kilku światowych producentów to na
      dopchanie się do żłoba masz małe szanse. Znane wielkie zagraniczne biura
      łączą się w mega biura, gdzie będziesz co najwyżej murzynem. Dzisiaj wielka
      sztuka w architekturze to mała gabarytowo. Musisz więc wybrać.
      • Gość: Aguś Re: Młodzi = Zawistni? IP: nat:* / 192.168.2.* 10.10.02, 01:10
        Proponuję zbojkotowanie koleżanki RPO. Coś jej nieźle grzeje z tym
        postmodernizmem (modernizmem, może? A może jednym i drugim?). Mam wrażenie, że
        cytuje losowo wybrane fragmenty z książek o architekturze dla licealistek. Poza
        tym odnoszę wrażenie (to przez Freuda), że w dzieciństwie ktoś ją musiał
        wyrzucić z dziesiątego piętra bloku z wielkiej płyty. Nie miała miękkiego
        lądowania... (brak ogródka na dole?). Jej oszołomstwo przypomina mi pewną panią
        profesor, która na egzaminie kazała wszystkim studentom wyliczać zalety
        mieszkania w bloku.
        • miltonia Re: Młodzi = Zawistni? 10.10.02, 09:27
          Gość portalu: Aguś napisał(a):

          > Proponuję zbojkotowanie koleżanki RPO. Coś jej nieźle grzeje z tym
          > postmodernizmem (modernizmem, może? A może jednym i drugim?). Mam wrażenie,
          że
          > cytuje losowo wybrane fragmenty z książek o architekturze dla licealistek.
          Poza
          >
          > tym odnoszę wrażenie (to przez Freuda), że w dzieciństwie ktoś ją musiał
          > wyrzucić z dziesiątego piętra bloku z wielkiej płyty. Nie miała miękkiego
          > lądowania... (brak ogródka na dole?). Jej oszołomstwo przypomina mi pewną
          panią

          Już zbojkotowałam. Próbowałam podjąć merytoryczną dyskusję, ale to strata
          czasu. RPO powtarza ciągle te same androny wykazując przy tym kompromitującą
          niewiedzę, a tych co usiłują dowiedzieć się o co jej chodzi nazywa
          zawistnikami. O sobie opowiada dobrze i dużo, chwali się dokonaniami, tyle że
          ujawnić tych dzieł nie chce. Pewnie w trosce o nasze zdrowie, bo jeszcze byśmy
          pomdleli z wrażenia. Pogrzało biedaczkę nie tylko na okoliczność postmodernizmu
          [jej ulubionego słowa, szkoda że nie wie co ono znaczy] ale kompleksowo.
          M

          • Gość: Aguś Re: Młodzi = Zawistni? IP: nat:* / 192.168.2.* 10.10.02, 13:25
            Bardzo żałuję, że Pani RPO jest taka tajemnicza. Chętnie obejrzałabym skany
            rysunków - rzeczy raczej niespotykanej w sieci. Coś na zasadzie - zdjęcie
            biurowca przypominającego np. oko, a obok szkic typu "trzy kreski" świecówkami
            przedstawiający tęczówkę i rzęsy i podpis: ludzkie ciało inspiracją dla
            architektury.
            Nie wymyśliłam tego, bodajże niejaki Calatrava zrobił dworzec w kształcie oka.
            Jednakże oprócz szkicu oka w albumia znalazłam także doskonały rendering.
            Calatrava nie jest bez winy - szkic zrobił sam, a renderig jego murzyni.
            Zdaję sobie sprawę, że przykład jest nietrafiony. RPO nigdy nie
            zaprojektowałaby czegoś tak obrzydliwie postmodernistycznego jak budynek
            inspirowany kształtem czegokolwiek.
            Przypomniały mi się wczesne lata studenckie... Wszystkie moje wysiłki
            projektowe kończyły się formami w kształcie parowców. Jak wiadomo, wszystko co
            nie jest przekręconym prostopadłościanem oraz wbitym w niego walcem jest be.
            Dlatego też byłam bardzo sfrustrowana. (Właśnie zdałam sobie sprawę, że
            powyższa kompozycja też przypomina parowiec). Postmodernizm musiał się więc
            narodzić, aby dać upust naszym młodzieńczym frustracjom. Osobiście czuję dziwną
            satysfakcję patrząc na budynek w kształcie lornetki.
            Jeszcze coś... Wyobrażam sobie rozmowę Pani RPO i jej Klienta. Spotkanie. Brak
            renderingu. Pani RPO wyciąga z teczki katrki A-4. Rzuty, widoki, przekroje
            wykonane analogowo przez jej murzynów. Klient nie bardzo kuma, ale cieszy się,
            że chociaż na rzucie rozróżnia parkiet od płytek.
            Na temat kolorów jeszcze jakoś się dogadują. Na temat materiałów - też,
            chociaż klient ma wątpliwości (Wie pani, ciężko mi sobie to wyobrazić). Pani
            RPO wykonuje więc telefon do swojej ostatniej klientki (Basiu, jedziemy do
            ciebie, posprzątaj). Gdy są na miejscu, Pani RPO pokazuje wnętrze i mówi do
            klienta - widzi pan? Tak to będzie wyglądać. Tylko trochę inaczej.
            Wiem, że jestem trochę złośliwa i czepiam się baby. Osobiście nie mam nic do
            Pani RPO, ale podobnie jak ją uciska postmodernizm, mnie uciska brak
            profesjonalizmu w pracy. Powtarzam po kimś - nie ważne, rysunek czy rendering -
            klient musi widzieć 3D. Zasadniczo tylko to mu wystarczy - projekt techniczny
            jest dla wykonawcy. Klient akceptuje wizualizację i ma prawo oczekiwać wiernej
            realizacji. Ma prawo do jak najrzadszych kontaktów z nami - im lepiej się z nim
            rozumiemy, tym bardziej to jest możliwe.
            Co zrobić z pytaniem o firanki? Po prostu narysować. Tutaj ma pani okno z
            długą firanką, tutaj z krótką, a tutaj bez. Nie trzeba zahaczać o historię
            architektury... Tym bardziej o postmodernizm.
            Nie chcę, aby moja wypowiedź zabrzmiała autorytatywnie. Może ktoś ma inne
            doświadczenia, chętnie posłucham. Pracuję dopiero od 2 lat i gówno wiem.
            Chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej. Tylko nie od Pani RPO.
            • Gość: RPO Re: Młodzi = Zawistni? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 17:49
              To dlaczego ja mam klientów, a wiekszość na tyn forum ich szuka?.80% moich
              zleceń pochodzi od mich klientów, którzy mnie polecają. Nie muszę brać udziału
              w przetargach ani komkursach. Dzięki mnie mają zatrudnieni inni. Dlaczego ?
              • Gość: Aguś Re: Młodzi = Zawistni? IP: nat:* / 192.168.2.* 10.10.02, 18:23
                Gość portalu: RPO napisał(a):

                > To dlaczego ja mam klientów, a wiekszość na tyn forum ich szuka?.80% moich
                > zleceń pochodzi od mich klientów, którzy mnie polecają. Nie muszę brać
                udziału
                > w przetargach ani komkursach. Dzięki mnie mają zatrudnieni inni. Dlaczego ?

                To śmieszne - dlaczego Pani uważa, że większość z nas narzeka na brak klientów?
                Myśli i urojenia nie mają siły sprawczej. W Pani sytuacji to chyba dobrze.
                Jeśli rzeczywiście dzięki Pani inni mają pracę, to ja się cieszę. Nie wiem jak
                ci inni.

                • damona Re: Młodzi = Zawistni? 10.10.02, 18:46
                  Gość portalu: RPO napisał(a):
                  >
                  > > To dlaczego ja mam klientów, a wiekszość na tyn forum ich szuka?.80% moich
                  >
                  > > zleceń pochodzi od mich klientów, którzy mnie polecają. Nie muszę brać
                  > udziału
                  > > w przetargach ani komkursach. Dzięki mnie mają zatrudnieni inni. Dlaczego
                  > ?
                  >
                  Dlatego, ze w miejscu zamieszkania RPO jest 5 pracowni architektonicznych. Wiec
                  konkurencja jest niewielka. Gdyby bylo ich 20 - klient mialby wiekszy wybor i
                  na pewno (zwlaszcza ten, ktory oberwal dlugopisem) drugi raz by nie przyszedl,
                  ani tym bardziej nie polacal.

                  Kto tu z forumowiczow szuka klientow?

                  • Gość: RPO Re: Młodzi = Zawistni? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 22:07
                    damona napisała:

                    > Gość portalu: RPO napisał(a):
                    > >
                    > > > To dlaczego ja mam klientów, a wiekszość na tyn forum ich szuka?.80%
                    > moich
                    > >
                    > > > zleceń pochodzi od mich klientów, którzy mnie polecają. Nie muszę bra
                    > ć
                    > > udziału
                    > > > w przetargach ani komkursach. Dzięki mnie mają zatrudnieni inni. Dlac
                    > zego
                    > > ?
                    > >
                    > Dlatego, ze w miejscu zamieszkania RPO jest 5 pracowni architektonicznych.
                    Wiec
                    >
                    > konkurencja jest niewielka. Gdyby bylo ich 20 - klient mialby wiekszy wybor i
                    > na pewno (zwlaszcza ten, ktory oberwal dlugopisem) drugi raz by nie
                    przyszedl,
                    > ani tym bardziej nie polacal.
                    >
                    > Kto tu z forumowiczow szuka klientow?
                    >
                    Klientów mam w kilku województawch, zupełnie nie trafiłeś. Mam pracownie w 2
                    miastach wszędzie tak samo 1 architekt na 1000 mieszkańców.
                • Gość: piotrek Re: Młodzi = Zawistni? IP: buprx* / 172.24.169.* 10.10.02, 21:31
                  Gość portalu: Aguś napisał(a):
                  >
                  > To śmieszne - dlaczego Pani uważa, że większość z nas narzeka na brak
                  klientów?

                  A co ma myslec po takich postach jak ten otwierajacy niniejszy watek???
            • Gość: RPO Re: Młodzi = Zawistni? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 17:56
              Dlaczego trzech architektów i jeden artysta plasyk posuneli się do kradzieży
              autorstwa moich realizacji?. Wydawało mi się, że jeżeli zdradzę rąbka tajemnicy
              jak pracuję to pomoże to tym, którzy nie czują takiego spełnienia w pracy jak
              ja. W zamian spotakały mnie tylko obelgi i zniewagi.
              Bardziej właściwa nazwa dla postmodernizmu to "Styl międzynarodowy" .
              • miltonia Re: Młodzi = Zawistni? 10.10.02, 19:16
                Postmodernizm = styl miedzynarodowy, ha, ha, ha.....Czy to babsko przestanie
                pleść te niestworzone brednie? Jeśli jej projekty dorównują wiedzy to dopiero
                muszą być cuda.
                M.
                • Gość: piotrek Re: Młodzi = Zawistni? IP: buprx* / 172.24.169.* 10.10.02, 21:35
                  miltonia napisała:

                  > Postmodernizm = styl miedzynarodowy, ha, ha, ha.....Czy to babsko przestanie
                  ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
                  kewl, naprawde niektore rzeczy mnie porazaja w twoich wypowiedziach... Rozumiem
                  ze gdybyscie sie spotkaly na zywo to bys ja chlasnela bo sie nie mozecie
                  dogadac i sie denerwujesz przez to???

                  No tak, kobiety lubie miec zawsze ostatnie slowo. Moze to i dobrze bo byloby
                  nudno :>


                  • Gość: Aguś Re: Młodzi = Zawistni? IP: nat:* / 192.168.2.* 10.10.02, 22:09
                    Gość portalu: piotrek napisał(a):

                    > miltonia napisała:
                    >
                    > > Postmodernizm = styl miedzynarodowy, ha, ha, ha.....Czy to babsko przestan
                    > ie
                    >
                    ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
                    > kewl, naprawde niektore rzeczy mnie porazaja w twoich wypowiedziach...
                    Rozumiem
                    >
                    > ze gdybyscie sie spotkaly na zywo to bys ja chlasnela bo sie nie mozecie
                    > dogadac i sie denerwujesz przez to???
                    >
                    > No tak, kobiety lubie miec zawsze ostatnie slowo. Moze to i dobrze bo byloby
                    > nudno :>
                    >
                    >


                    Drogi Piotrku, Ty chyba nie czytałeś wszystkich wypowiedzi RPO. Ja się nie
                    dziwię miltonii, że jej nerwy puszczają. W tym przypadku logiczne argumenty,
                    persfazja i takt zupełnie nie działają. Mimo to człowiek chce jakoś reagować na
                    to, co o naszym zawodzie się wypisuje.
                    • Gość: piotrek Re: Młodzi = Zawistni? IP: buprx* / 172.24.169.* 10.10.02, 22:47
                      Gość portalu: Aguś napisał(a):


                      > Drogi Piotrku, Ty chyba nie czytałeś wszystkich wypowiedzi RPO. Ja się nie
                      > dziwię miltonii, że jej nerwy puszczają. W tym przypadku logiczne argumenty,
                      > persfazja i takt zupełnie nie działają. Mimo to człowiek chce jakoś reagować
                      na
                      >
                      > to, co o naszym zawodzie się wypisuje.

                      Pewnie te co dluzsze wywody przeoczylem, nie zmienia to faktu ze czasami warto
                      sie zastanowic co sie pisze odnoszac sie do drugiej osoby. Naprawde jestem
                      ciekaw jakby wygladala taka dyskusja na zywo: RPO prowadzi monolog nie
                      sluchajac innych a miltonia podskakuje z lewej albo prawej probujac dokopac
                      (akurat mi sie przypomniala jakas kreskowka gdzie jeden z dluzszymi rekami
                      trzymal za glowe drugiego z krotkimi). Czy to tak nie wyglada?

                      Czy nie lepiej wyjsc z zalozenia ze jesli nie mozesz kogos przekonac do swoich
                      racji to przestan bo to nudne i zajmij sie czym bardziej pozytecznym albo
                      zastanow sie i zweryfikuj to co uslyszales bo moze ty nie masz racji albo
                      przytaknij i rob swoje. Opcji jest wiele i to niekoniecznie 'rozwiazania
                      silowe' (vide '... czy to babsko sie nie nauczy...' albo cos w tym stylu).


                  • runciter Re: Młodzi = Zawistni? 10.10.02, 22:48
                    Gość portalu: piotrek napisał(a):
                    > kewl, naprawde niektore rzeczy mnie porazaja w twoich wypowiedziach...
                    Rozumiem
                    >
                    > ze gdybyscie sie spotkaly na zywo to bys ja chlasnela bo sie nie mozecie
                    > dogadac i sie denerwujesz przez to???

                    Stroz porzadku czy nauczyciel savoire-vivre ? Moze poczytaj reszte postow i
                    wroc?
              • runciter Re: Młodzi = Zawistni? 10.10.02, 21:38
                Gość portalu: RPO napisał(a):

                > Dlaczego trzech architektów i jeden artysta plasyk posuneli się do kradzieży
                > autorstwa moich realizacji?.
                Bo jestes z pcimia dolnego i ci kretyni mysleli ze jak przywlaszcza sobie prace
                kogos, kogo nikt nie zna to portfolio beda mieli grubsze! Proste.


                > Wydawało mi się, że jeżeli zdradzę rąbka tajemnicy
                >
                > jak pracuję to pomoże to tym, którzy nie czują takiego spełnienia w pracy jak
                > ja. W zamian spotakały mnie tylko obelgi i zniewagi.

                Propaganda sukcesu - znamy, znamy. Zmien plyte.
                Przypomne ci ze to ty pierwsza wyzwalas miltonie od zacofanych itd. A potem
                lamentujesz ze nikt ci nie przyklaskuje. Twoja technike pracy przedstawilas na
                zasadzie ostrego kontrastu - na komputerze to projektuja kretyni a ja to sobie
                szkicuje (potem wektoryzuje - swoja droga ciekawa technika) i jestem najlepsza
                bo juz tysiac lat temu tak projektowali. I to jest ten niby rabek tajemnicy co
                mial mi, ciemnemu czlowiekowi ze studiow wieczorowych ponoc, oczy otworzyc???

                > Bardziej właściwa nazwa dla postmodernizmu to "Styl międzynarodowy" .

                Moze idz, poczytaj jeszcze raz, przemysl co piszesz i dopiero siadaj do
                komputera.

                pozdrawiam/runciter
                • Gość: RPO Re: Młodzi = Zawistni? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 22:14
                  runciter napisał:

                  > Gość portalu: RPO napisał(a):
                  >
                  > > Dlaczego trzech architektów i jeden artysta plasyk posuneli się do kradzie
                  > ży
                  > > autorstwa moich realizacji?.
                  > Bo jestes z pcimia dolnego i ci kretyni mysleli ze jak przywlaszcza sobie
                  prace
                  >
                  > kogos, kogo nikt nie zna to portfolio beda mieli grubsze! Proste.
                  >
                  >
                  > > Wydawało mi się, że jeżeli zdradzę rąbka tajemnicy
                  > >
                  > > jak pracuję to pomoże to tym, którzy nie czują takiego spełnienia w pracy
                  > jak
                  > > ja. W zamian spotakały mnie tylko obelgi i zniewagi.
                  >
                  > Propaganda sukcesu - znamy, znamy. Zmien plyte.
                  > Przypomne ci ze to ty pierwsza wyzwalas miltonie od zacofanych itd. A potem
                  > lamentujesz ze nikt ci nie przyklaskuje. Twoja technike pracy przedstawilas
                  na
                  > zasadzie ostrego kontrastu - na komputerze to projektuja kretyni a ja to
                  sobie
                  > szkicuje (potem wektoryzuje - swoja droga ciekawa technika) i jestem
                  najlepsza
                  > bo juz tysiac lat temu tak projektowali. I to jest ten niby rabek tajemnicy
                  co
                  > mial mi, ciemnemu czlowiekowi ze studiow wieczorowych ponoc, oczy otworzyc???
                  >
                  > > Bardziej właściwa nazwa dla postmodernizmu to "Styl międzynarodowy" .
                  >
                  > Moze idz, poczytaj jeszcze raz, przemysl co piszesz i dopiero siadaj do
                  > komputera.
                  >
                  > pozdrawiam/runciter
                  Runciter jesteś odporny na wiedzę, słabo rokujesz.
                  • runciter Re: Młodzi = Zawistni? 10.10.02, 22:51
                    Gość portalu: RPO napisał(a):

                    > Runciter jesteś odporny na wiedzę, słabo rokujesz.

                    :)))Z twoich ust to komplement.
                    To jak jest z tym stylem miedzynarodowym wg ciebie ?:))
                    pozdrawiam goraco
                    runciter
                • Gość: Aguś Re: Młodzi = Zawistni? IP: nat:* / 192.168.2.* 10.10.02, 22:20
                  Nie wiem o co chodzi z tym skanowaniem i wektoryzowaniem. Wyobrażam sobie
                  importowanie skanów z CAD-a, ale co potem? Samo wektoryzowanie jeszcze jakoś
                  kumam - chociaż na dzwięk tego słowa więdną mi uszy.
                  Serio-nie oczekuję odpowiedzi.
        • Gość: Łysy Re: Młodzi = Zawistni? IP: *.bskomp.pl 01.11.02, 21:13
          Gość portalu: Aguś napisał(a):

          Jej oszołomstwo przypomina mi pewną panią
          >
          > profesor, która na egzaminie kazała wszystkim studentom wyliczać zalety
          > mieszkania w bloku.

          ktora to? i nie mow ze na naszym fantastycznym wydziale. pozdro dla wszystkich
          kredkujacych mapy u pani b. ja robie zator...
      • Gość: vit Re: Młodzi = Zawistni? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.02, 22:13
        Zgadzam sie z Toba,RPO
        Nie każdy sławny jest Wielki i na odwrót.

    • Gość: RPO Re: Młodzi = Zawistni? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 18:15
      Runcintr a czego was na tych studiach wieczorowych uczą i kim, że jesteście
      tacy zakompleksieni.
    • Gość: RPO Re: Młodzi = Zawistni? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 18:16
      Runcintr a czego was na tych studiach wieczorowych uczą i kim, że jesteście
      tacy zakompleksieni.
      • damona Re: Młodzi = Zawistni? 03.11.02, 18:26
        Gość portalu: RPO napisał(a):

        > Runcintr a czego was na tych studiach wieczorowych uczą i kim, że jesteście
        > tacy zakompleksieni.

        runciter nigdy nie pisal, ze jest na studiach wieczorowych,
        rowniez nie wydaje mi sie osoba zakompleksiona, raczej pewnym siebie, mlodym
        facetem, ktory potrafi m.in. ze ZROZUMIENIEM czytac cudze posty, w
        przeciwienstwie do Ciebie RPO.
        Natomiast na studiach wieczorowych jestem ja, i nie jestem zakompleksiona, bo
        pracuje od kilku lat w architekturze i mam sie dobrze, w przeciwienstwie
        do niektorych studentow dziennych i swiezo upieczonych magistrow szukajacych
        wlasnie pracy.
      • runciter Re: Młodzi = Zawistni? 05.11.02, 01:53
        Gość portalu: RPO napisał(a):

        > Runcintr a czego was na tych studiach wieczorowych uczą i kim, że jesteście
        > tacy zakompleksieni.


        A tak wogole to o co ci chodzi ?? Apropos studiow wieczorowych juz
        odpowiedzialem, wydawalo mi sie ze raczej jasno...ale coz, widac nie dla
        wszystkich.
        Zakompleksieni - kto? z czego to wywnioskowalas ? oswiec mnie.

        Czy jesli ktos ma odmienne zdanie od twojego to znaczy ze jest zakompleksionym
        studentem wieczorowym ??? :))) Chcesz sie dalej pograzac - probuj ! :)

        pozdrawiam
        runciter
Inne wątki na temat:
Pełna wersja