Dodaj do ulubionych

Polski architekt poza Polska

IP: *.dsl.pipex.com 11.12.05, 16:11
Chcialabym sie dowiedziec czy istnieje mozliwosc wspolpracy z polskim
architektem poza granicami naszego kraju. Czy taki archtekt musi miec jakis
certyfikat wyrobiony czy cos w tym stylu? Chodzi oczywiscie zeby jego
projekty byly honorowane przez prawo danego kraju.Moze to jest prawo
europejskie... nie mam o tym pojecia. Prosze o jakies inf. jesli ktos wie cos
na ten temat
Obserwuj wątek
    • Gość: ggg Re: Polski architekt poza Polska IP: *.net81-65-165.noos.fr 12.12.05, 14:58
      generalnie polski architekt chcacy samodzielnie praktykowac za granica, musi byc
      wpisany do lokalnej izby architektow i wtedy posiada takie same prawa i
      obowiazki jak miejscowi architekci. Aby moc wpisac sie do izby architektow za
      granica nalezy albo skonczyc studia na uczelni w danym kraju i uzyskac dyplom
      tam honorowany albo byc wpisanym w polskiej izbie architektow i wtedy mozna
      rowniez zapisac sie do izby w innym kraju unii europejskiej. generalnie impreza
      nieopacalna na pojedyncze projekty, latwiej wejsc we wspolprace z lokalnym
      architektem majacym uprawnienia w danym kraju
      • Gość: G__D Re: Polski architekt poza Polska IP: *.generacja.pl 16.12.05, 08:59
        generalnie to zależy od kraju i trzeba sprawdzać lokalnie w niektórych honorują
        to że skończyło się studia w innych nie a w innych trzeba należeć do lokalnej
        izby lub współpracować z lokalnym architektem. To tak po krótce gdy chce się
        robić samemu tam projekt gdy pracować to pewnie nikogo to nie obchodzi tylko co
        kto umie.
        • Gość: arch.ms Polski architekt poza Polską ( ... jest "kaleką" ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 15:19
          To wszystko nie jest takie proste, jak Państwo piszecie.
          Coś wiem na ten temat, bo ponad 10 lat pracowałem w Niemczech, gdzie "zrobiłem"
          łącznie ponad 90 projektów. Mniejszych i większych ( łącznie z realizacjami ).
          Najogólniej mówiąc, aby zostać członkiem izby trzeba spełniać warunki stawiane
          przez daną izbę. "Architekci polscy" bez praktyki ( odpowiednio
          udokumentowanej ) na rynku niemieckim oraz uznanego w Niemczech wykształcenia
          mają zerowe szanse, aby zostać wpisanym na listę członków jednej z "landowych"
          izb architektów niemieckich.
          Wcale się temu zresztą nie dziwię !
          Wynika to także, z innych kilku przyczyn, oprócz ww., ale nie będę się na ten
          temat rozpisywał.
          Czy wiecie Państwo np. że zawód architekta w Polsce i np. w Niemczech to -
          wbrew pozorom - dwa różne zawody ?(!)
          Czym się zajmują architekci w Polsce ? - Projektowaniem ! ... i koniec !
          - Czyli najogólniej ( i trochę potocznie mówiąc ) "produkowaniem kupy papieru",
          którą przekazują Inwestorowi ... niech się On martwi, co dalej "robić z tym
          fantem" (...).
          W Niemczech natomiast, architekt nie tylko musi zaprojektować obiekt, ale
          jeszcze ... go wybudować ! - Jest to zasadnicza różnica !

          Ilu architektów w Posce potrafi ( i może ) wybudować zaprojektowane przez
          siebie obiekty ? Wie, jak to się robi ? Ma "w tym" odpowiednią praktykę i
          doświadczenie ? - Bardzo, bardzo niewielu .

          Aby w ogóle MÓC to robić (!!!), trzeba ( w PL ) być członkiem nie tylko izby
          architektów, ale także jednocześnie izby inżynierów budownictwa ! ( Mieć
          odpowiednie uprawnienia nie tylko do projektowania, ale i do kierowania
          robotami budowlanymi ).
          Architekt w Polsce jest tylko projektantem ... i koniec !
          Architekt w Niemczech jest nie tylko projektantem, ale także jednocześnie
          przyszłym kierownikiem budowy , projektuje ze świadomością , że zaprojektowany
          obiekt będzie musiał jeszcze zrealizować .

          W Polsce Inwestor zamawia u architekta PROJEKT ( i dostaje od niego "kupę
          papieru" ) - w Niemczech zamawia on OBIEKT ( i dostaje "klucze od
          zrealizowanego obiektu" ) !!!
          - To zasadnicza różnica .

          • Gość: budowniczy Re: Polski architekt poza Polską ( ... jest "kale IP: *.stk.net.pl 17.12.05, 16:03
            hmm co do Polski to nie do konca architekt moze kierowac budowa. Nawet jesli
            jest czlonkiem Izby Inzynierow Budownictwa i ma uprawnienia wykonawcze to
            obejmuja one swoim zakresem jedynie architekture obiektu. Co sie za tym kryje
            to inna rzecz.... Moze tez aby zwiekszys swoje mozliwosci zrobic uprawnienia
            wykonawcze (i projektowe) konstrukcyjne ale w ograniczonym zakresie.
            Natomiast inzynier budownictwa majacy uprawnienia wykonawcze otrzymuje je
            zarowno w zakresie architektury i konstrukcji.
            Prawda jest taka ze projekty w duzej wiekszosci sa od strony technologicznej i
            technicznej kiepsciutkie. Wyjsciem jest albo rozwiazanie niemieckie - trzeba by
            wtedy jednak jakos scalic zawod architekta i inzyniera budownictwa albo
            pozostawic architektom tylko i wylacznie strone wizualna projektu, przekazujac
            inzynierom budownictwa dobranie do tej wizji odpowiedniej technologii i
            rozwiazan, ktore w projektach architektonicznych czesto wolaja o pomste do
            nieba.
            • Gość: arch.ms Re: Polski architekt poza Polską ( ... jest "kale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 19:45
              Owszem , polski architekt ( posiadający upr. do kier.rob.bud. w specj.
              architektonicznej ) może kierować ( każdą ) budową !
              Może być zarówno kierownikiem budowy, jak i inspektorem nadzoru inwestorskiego
              ( jeżeli jego ustanowienie jest prawnie wymagane ) - na każdej budowie !
              Ważne ( i wymagane )jest wtedy tylko, aby kierownikami robót byli inż. bud.
              posiadający uprawnienia do kierowania robotami budolanymi w 3 następujących
              specjalnosciach : 1. specj. konstr.-bud., 2. specj. inst. sanit. + 3. w specj.
              inst. elektr.
              ( Podobnie zresztą jeżeli kier. bud. jest osoba posiadająca upr. w
              specj.konstr.-bud. musi posiadać jeszcze kierowników robót : w specj. inst.
              sanit. i specj. inst. elektr. - bo te 3 rodzaje robót wykonywane są na prawie
              każdej budowie ).
              Dopiero kilka miesięcy temu "pojawiło się" nowe ( kuriozalne ) rozp. min.
              infrastruktury w sprawie samodz. funkcji tech. w budownictwie , które
              wprowadziło nie wiadomo co znaczący "zakres architektury"... oraz to
              że "uprawnienia konstrukcyjne obejmują także architekturę" (...).
              Jest to ewenement zapewne w skali światowej !
              Np. poprzednie rozporządzenie , z 30.12.1994 roku ( a więc obowiązujące
              ostatnie 10 lat ), a konkretnie jego par.4ust.1, tylko "urawnieniom do
              kierowania robotami budowlanymi w specjalności architektonicznej" nadawał
              prawo do "kierowania całością budowy obiektu budowlanego" ! Tylko w tej
              specjalności , w żadnej innej ! - Ani w specjalności konstrukcyjno-budowlanej,
              ani w specjalności instalacji sanitarnych...itd., ani w specjalności instalacji
              elektrycznych,...itd. !!!
              I podobnie jest w całym cywilizowanym świecie.
              Ostatnio jednak najwidoczniej Polska stała się wyjątkiem, chociaż podobno
              jesteśmy w UE. - Zepewne dzięki urzędasom, którzy nie bardzo wiedzą co to jest
              i na czym polega cały proces inwestycyjny ( od projektowania ... do zakończenia
              budowy ).
              Owszem, zgodzę się, że "polskie projekty są zazwyczaj kiepściutkie pod względem
              technicznym", właśnie dlatego, że polscy architekci ( w ok. 98 % ) nie są
              późniejszymi kierownikami budowy !
              Gdyby nimi byli, to inaczej by wyglądać musiały ich projekty, bo tylko oni
              byliby jedynie odpowiedzialni za wszystko ( zarówno za projekt, jak i za
              późniejszą budowę ). ... A tak, w razie problemów, kier.bud. "spycha winę" na
              projektanta , ... projektant na ..., - a winnego nie ma !
              Pomijam już to, że całkiem inaczej się projektuje, jeżeli się ma doświadczenie
              realizacyjne oraz świadomość, że " narysowany projekt trzeba jeszcze ... tylko
              wybudować"!
                • opiniodawca Re: Polski architekt poza Polską ( ... jest "kale 17.12.05, 21:29
                  Heh, Arcadis nalezy do jednej z wiekszych firm prowadzacych projekty budowlane,
                  nadzory, projket managment, risiko managment, plan managment itp., itd.
                  Szef, inz. Homola, z pochodzenia Czech, jest architektem. :-)

                  Prosim, prosim- architekt tez moze.

                  www.arcadis.de/web/arcadis.de.nsf/web/index.html
                  Wasz opiniodawca- linkodawca.
                • Gość: arch.ms Polski architekt poza Polską ( ... jest "kaleką") IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 21:42
                  Nie , nie chodzi mi "o małe domki" !!! Ale o WSZYSTKIE obiekty , które
                  projektuje architekt !!! Wszystkie !!!
                  Widzi Pani . To nie takie proste !
                  Całego "przygotownia inwestycyjnego", a więc fazy pomiędzy projektowaniem a
                  budową , tego jak to się robi, ...itd.,itd.,itd., kierowania budowami,...itd.
                  trzeba się nauczyć ! W praktyce !
                  A od kogo mają się uczyć tego polscy architekci ? ( W komuniźmie był
                  przecież "socjalistyczny podział pracy", achitekt, inż.bud.,itd. ... który w
                  tej materii nadal funkcjonuje,... i będzie wiele lat jeszcze
                  funkcjonował ,itd. )
                  ... W Polsce prawie od nikogo, bo takich architektów, którzy to potrafią ( i
                  mogą ) jest ... bardzo, bardzo niewielu . - A więc tylko za granicą !
                  (...)
                  Widzi Pani ! Pani jako architekt, nie wyobraża sobie nawet kierowania budową o
                  pow. 50 tyś mkw. !!! To wcale na takie znowu duże obiekty :))) Bywają przecież
                  większe . Wbrew pozorom to nie takie trudne ... ale trzeba wiedzieć, jak to się
                  robi ;))) Co to jest przygotowanie inwestycyjne,...itd.,itd. - Są od tego np.
                  kierownicy robót , itd.,itd.
                  (...)
                  Natomiast np. architekci w Niemczech nie bardzo potrafią sobie wyobrazić, że
                  np. architekci w Polsce nie potrafią ( i zazwyczaj nawet nie mogą ) budować
                  własnych , zaprojektowanych orzez siebie obiektów ! Uważając ich najwidoczniej
                  za skończonych ...
                  (...)
                  Proszę się zastanowić, to przecież proste, zawsze tak było przecież w historii
                  ( oprócz PRL-u ), że architekci budowali piramidy, ....itd.,itd. :
                  Po co Inwestorowi PROJEKT ( kupa papieru ) ? Inwestor chce mieć ( w
                  ostatecznym rezultacie ) OBIEKT !
                  Chce w nim żyć, mieszkać, pracować,...itd.
    • Gość: Ania Re: Polski architekt poza Polska IP: *.dsl.pipex.com 17.12.05, 21:09
      Witam. Pytalam o to poniewaz zastanawiam sie nad podjeciem wspolpracy z polskim
      architektem. Poradzcie mi czy to ma sens? Mysle ze kosztowaloby to mniej niz
      wpolpraca z archtektem angielskim. Ale nie wiem- jak myslicie? Moze
      przedstawcie taki scenariusz jakby to mialo wygladac. Ode mnie: jest inwestor i
      ekipa budowlana. i co dalej...? kto rusza pierwszy, kto z kim rozmawia?
      • Gość: arch.ms Polski architekt jest kaleką !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 22:17
        Przyjęła Pani złe założenia na wstępie !
        To inaczej ... ale o tym trzeba wiedzieć ... i tego właśnie się nauczyć ... jak
        to się robi ... ( w cywilizownym świecie ) ... ale nie w Polsce .

        Myślę, że w Polsce będzie się to też robiło, tak jak tam, ale za jakieś 20 lat.

        W Polsce nawet sami architekci nie wiedzą, że tak powinno być , że jest to
        normalne !!!
        • Gość: do arch ms. Re: Polski architekt jest kaleką !!! IP: *.stk.net.pl 18.12.05, 00:33
          Ja w swojej wypowiedzi odnosilem sie wlasnie do nowych przepisow o
          Samodzielnych Funkacjach Technicznych w Budownictwie. Zgodnie z nimi architekt
          zarejestrowany w Izbie Inzynierow Budownictwa i posiadajacy uprawnienia
          wykonawcze moze kierowac budowa w zakresie architektury. Inzynier budownictwa
          posiadajacy uprawnienia wykonawcze moze kierowac budowa zarowno w zakresie
          architektury jak i konstrukcji. Z mojego (inzyniera budownictwa) punktu
          widzenia jest to calkiem logiczne. Sam zreszta przyznajesz ze wiedza
          architektow z zakresu technologi, realiow budowy czy ogolnie mowiac inzynierii
          jest delikatnie mowiac czesto co najwyzej ogolna. Dlatego tez zawezenie ich
          uprawnien jedynie do architektury jest calkiem zasadne. Natomiast ogromna
          wiekszosc kierownikow budow to inzynierowie budownictwa. I prawidlowo ze moga
          kierowac budowa zarowno w zakresie architektury jak i konstrkukcji. Nie moge
          zreszta wyobrazic sobie tego podzialu. Jesli by taki wprowadzono to inz. bud.
          wykonywalby powiedzmy fundamenty, sciany, slupy i stropy a potem porzucalby
          budowe i malowaniem scian kierowalby architekt. Bo jakie roboty zakwalifikowac
          do uprawnien wykonawczych w zakresie architketury. A co np. z ulozeniem plytek
          czy polozeniem papy? Powiezyc nadzor nad ich wykonaniem inz bud czy
          architektowi? Absurd! Pamietac tez trzeba o calej ekonomicznej stronie budowy
          ktora wykonuje najczesciej kierownik budowy. Dlatego wg mnie naturalne jest to
          ze kierownik budowy ktorym jest zwykle inzynier budownictwa kieruje caloscia
          procesu budowlanego.
          A co do poziomu inzynierskiego projektow architektonicznych a i konstrukcyjnych
          tez. Po prostu polozyc nacisk na praktyke. Ale nie taka teoretyczna typu -
          znajduje sobie znajomego kierownika budowy i podbija mi ladnie zeszyt praktyk.
          Wzorcowym rozwiazaniem bylby powrot do przeszlosci. W zamierzchlych czasach
          budowniczy byl zarowno architektem, konstruktorem jak i wykonawca.
          • axx61 Re:Nieznane sa realia w innych krajach. 18.12.05, 02:06
            Konkretnie w USA. Wiekszosc i to zdecydowana kupuje typowy projekt przez
            Internet. Zwlaszcza z biur kanadyjskich. Projekt podlega adaptacji. Projekt
            jest wyjatkowo ubogi. Wymaga uzupelnien w zaleznosci od lokalnych wymogow. Nie
            sa podane obliczenia statyczne i musi to byc dorobione zwylke lokalnie. Przed
            odbiorem budynku wykonawca musi to przedstawic lokalnym wladzom. Caly ciezar
            budowy spoczywa na kontraktorze. W ogole nie widzi ani nie potrzebuje on
            zadnego architekta. Robi to co chce inwestor zgodnie z dokumentacja. Dodam ze
            dokumentacja nie zawiera rowniez wszystkich wymiarow. Wymiary sie uzupelnia w
            trakcie budowy lub jezeli projekt jest wykonany w skali (czesto nie jest) to
            uzywa sie skalowki.Domy rosna jak gdzyby po deszczu. Bez zadnej mitregi
            biurokracyjnej. Szybko i sprawnie. Co zatem robia architekci. Architekci
            zajmuja sie duzymi projektami lub pracuja dla tych co buduja i sprzedaja.
            Zwykle sa to projekty zespolow budynkow powiedzmy male osiedla czy bardzo
            drogie budynki jak szpitale,wiezienia i inne tego typu. Tam wymagane sa
            dokladne warunki tego co ma byc. Projekty a szczegolnie tych co robia
            wnetrza sa naprawde super. Sa niesamowicie dokladne. Projekty sa dopracowane
            w szczegolach. W ogole to w USA jest prosze panstwa luzik w tym budownictwie.
            Kazdy moze byc kierownikiem budowy czy architektem. Doslownie kazdy. Inzynierem
            sie jest lub nie. Bardzo dokladnie sa natomiast pilnowane sprawy pozwolen na
            budowe,samowoli budowlanych no i podatkowe. No i te uprawnienia. W Polsce to
            jest chyba jakies generalne nieporozumienie i dzielenie wlosa. Inzynier
            amerykanski jezeli posiada uprawnienia budowlane a nazywaja sie tutaj
            Professional ....Engineer pozwalaja mu na pelnienie wszystkich funkcji w
            budownictwie. Wszystkich od projektowania do budowy. Robi to w czym czuje sie
            najlepiej.Tego dlugo a moze wcale nie bedzie w Polsce bo i poziom produkcji
            budowlanej jest tak naprawde niski. Nie osiagnal jeszcze 50 % z czasow komuny
            i dlugo jeszcze nie osiagnie. A totalne bezrobocie istnieje o czym architekci
            wiedza chyba najlepiej. Najlepiej jest zostawic ten syf i przeniesc sie na
            zachod. Tym bardziej ze sa dobre polaczenia komunikacyjne. Jest praca i sa
            pieniadze. Zostawic tych cwaniakow w tych tzw. Izbach i niech sobie uchwalaja
            w tych Dziennikach co moze architekt a co inzynier. Niech dziela ten syf na
            podsyfy. Widac ze to wszystko tak naprawde nie pracuje.Szkoda czasu prosze
            panstwa.
          • Gość: arch.ms Polski architekt jest kaleką (zazwyczaj ;)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 00:24
            Nie będę się odnosił do wszystkich wątków, które Pan porusza, bo zajęłoby to
            zbyt wiele czasu...

            Myli Pan pewne pojęcia, sprawy ... i podchodzi do nich z typowo "polskiego,
            inżynierskiego punktu widzenia".
            Architektura to nie "wykończeniówka" ! (...)! - Proszę to zrozumieć .
            Upraszczając trochę, architektura to : funkcja + forma + konstrukcja +
            instalacje + "wykończeniówka" - całość to jest architektura !
            (...)
            Zapewne Pan wie, że koszty przeciętnej budowy, procentowo, wyglądają mniej
            więcej następująco :
            40% - stan surowy otwarty,
            20% - instalacje ( sant.,itd.,elektr.),
            40% - "wykończeniówka"
            -------------------
            • Gość: Ania Re: Polski architekt jest kaleką (zazwyczaj ;)) IP: *.dsl.pipex.com 20.12.05, 01:26
              Moja koncepcja jest stworzenie grupy przy pomocy ktorej 'budowalibysmy'
              obiekty.Na ta grupe skladalby sie architekt, ktos kto te dana budowe by
              poprowadzil oraz sami budowniczy.Dlatego wlasnie rozpoczelam te dyskusje(ktora
              potem zeszla na inne nieco tory) aby dowiedziec sie czegos od panstwa, jakoze
              jestem jeszcze niedoswiadczona na tyle.Rzecz dziala by sie w UK.I teraz z
              jednych postow wynika ze architekt jest potrzebny jak najbardziej, z innych- ze
              wcale go byc nie musi(kupuje sie tylko projekt gotowy).Ja bym jednak zostala
              przy wersji ze architekt jest.
              Z racji tego ze zdania sa podzielone nie wiem w koncu kto mialby mi te budowe
              przeprowadzic. Wszyscy bylibysmy zwiazani jakas umowa, kontraktem wiec dobrzeby
              bylo zebym jednak wiedziala co do kogo nalezy- czy architekt prowadzi czy kto...
              Pytalam rowniez jak to wyglada od strony prawnej. Z postow dowiedzialam sie ze
              architekt musi byc zarejestrowany w izbach danego kraju(czyli w tym przypadku w
              UK)z czego wynika ze lepiej go sobie znalezc juz tu na miejcu, niz szukac kogos
              w Polsce z takimi uprawnieniami.hmmmmm Bo ja sie zastanawialam czy ten
              architekt musi byc obecny caly czas, czy tez moze tylko przylatywac co jakis
              czas(co jest oczywiscie uzaleznione od tego czy to on te budowe prowadzi czy
              tez nie). Prosze napiszcie jak wy to widzicie, jakie macie w tym doswiadczenie?
              Inwesrorow mam ale nie wiem co dalej...Jesli cos jest niejasne (a napewno jest
              bo jest 12 w nocy i pisze haotycznie)to zadawajcie mi pytania. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka