Dodaj do ulubionych

Własny dom... się załamałam.

IP: *.paa.gov.pl 10.03.06, 10:54
Tak sobie czytam te wszystkie posty o indywidualnych projektach i się
załamuję. Niedługo zakupimy działkę o wielkości ok. 690 m2 (szer. 17 metrów)w
Warszawie. Mamy zamiar pobudować tam domek - dla 2 rodzin w sumie 5 osób,
garaż na 2 samochody, w przysłości moze więcej. Niestety po przejrzeniu wielu
projektów gotowych nie jestem znaleźć wstanie niczego co byłoby dla nas
odpowiednie. Myślałam projekcie indywidualnym, ale już sama nie wiem -
niestety budżet mamy bardzo ograniczony. Działka to koszt 150000 zł, na dom
chcemy wydać nie ukrywam jak najmniej, środek wykończymy własnymi rękami -
glazura, malowanie, boazeria, podłogi, elektryka, montaz zlewów i takich tam.
Jakiej ceny mogę się spodziewać za projekt w warunkach warszawskich.
Obserwuj wątek
    • Gość: Loan Re: Własny dom... się załamałam. IP: *.chello.pl 10.03.06, 11:26
      Tak sobie czytam te posty i zastanawiam się - co wyobrażają sobie ludzie ,
      którzy mają pieniądze na działkę, mają na dom z garazem ale biedni nie mają na
      architekta.
      Czy oczekują , że ktoś się się wzruszy i zrobi im projekt za darmo, bo moze im
      nie starczyć na glazurę ?
      Nie badźcie dziecinni! Za dobry projekt trzeba dobrze zapłacić, tu na forum
      wypowiada się wielu architektow, niektorzy bardzo sensownie, zwróć sie do nich o
      pomoc, poproś o nazwę strony internetowej, zobacz jakieś realizacje.
      Na pewno nie obedrą cię ze skóry . Dla architekta ciekawy temat to jego pasja.
      Powodzenia

      • Gość: psik Re: Własny dom... się załamałam. IP: *.paa.gov.pl 10.03.06, 12:41
        dla uściślenia. działkę kupują teściowie, to ich wkład - do nas (mnie i mojego
        chłopaka) bedzie należało wybudowanie domu w stanie surowym i wykończenia
        naszej części, a kasy naprawdę nie mamy - mogę jedynie liczyć na 50000 od moich
        rodziców i z 60000 kredytu. Więć 10000 czy wiecej na projet to naprawdę dla
        mnie dużo. A jakoś muszę jakiś dom znaleźć, żeby pasował na taką działkę.
            • 2bambosze Re: spojrzałam w cennik deweloperów , 27.03.06, 21:43
              to ile Oni sobie liczą za domy w Warszawie,
              Wszędzie będziesz mieć dalej


              Ceny mieszkań w stolicy są tak wysokie, że alternatywą może być dom pod
              miastem. Ale to opcja dla odważnych


              Nowe mieszkanie w dobrej dzielnicy kosztuje tyle, że za tę samą kwotę można
              mieć nowy dom na peryferiach. - Dobrze położone, 70 - 90-metrowe mieszkanie w
              centrum warte jest tyle co 160 - 200-metrowy dom pod miastem. Ale już nie
              rezydencja - mówi Julita Wojciechowska z Agencji Drągowski.

              Zanim dokonamy takiej zamiany, trzeba pamiętać, że nawet najpiękniejsza działka
              i najładniejszy dom mogą stracić urok, jeśli okaże się, że nie pasują do
              naszego trybu i stylu życia, potrzeb, nawyków.

              - W domu za miastem żyje się zupełnie inaczej niż w mieszkaniu. Rozważając taką
              zmianę, trzeba uwzględnić wszystko, co składa się na sytuację życiową: zawód,
              miejsce pracy, stan rodzinny, zamożność, osobowość, przyzwyczajenia,
              temperament, a nawet umiejętności manualne - podpowiada Julita Wojciechowska.

              Kogoś, kto dorastał w miejskim bloku, pociąga przestrzeń, cisza, bliskość
              natury, niezależność, własny garaż, ogródek... Ale dom to nie tylko wygody i
              przyjemności - także obowiązki, uciążliwości i wydatki.

              W domu, nawet wykonanym pod klucz, ciągle jest mnóstwo pracy, wciąż coś się
              poprawia. Spadnie śnieg, trzeba skoro świt chwycić szuflę i uprzątnąć wyjazd z
              garażu. Przyjdzie wiosna - szpadel i grabie w dłoń. Dobrze, gdy jest się złotą
              rączką i amatorem ogrodnictwa. Jeśli nie - pozostaje zdać się na fachowców,
              którzy wiedzą, za ile sprzedać mieszczuchowi swoje usługi. Dlatego z dnia na
              dzień wszystko, co było łatwe i bliskie, staje się trudne i dalekie: szkoła -
              dotychczas dziecko chodziło samo przez ulicę, a teraz trzeba je wozić kilka
              (oby tylko!) kilometrów; sklep - była ich pełna gama, a teraz musi wystarczyć
              jeden niewielki; praca - przedtem dotarcie na czas nie stanowiło problemu,
              teraz w rozkład dnia trzeba wpisać koszmar dojazdów i korków, które powodują,
              że wcześniej wychodzimy i później wracamy. O kinach, teatrach, kawiarniach na
              co dzień lepiej zapomnieć. Rodzina i przyjaciele - byli pod ręką, teraz ich
              wizyta to święto. Wreszcie urlop - chciałoby się wyjechać, ale jak tu zostawić
              ukochany dom? Bez ochrony, monitoringu - strach. To kosztuje. Więcej wydamy też
              na benzynę, prąd i opał.

              - Wielu z tych, którzy wynieśli się z miasta, jest zachwyconych przestrzenią,
              swobodą, bliskością natury. Ale są i tacy, którzy po kilku latach sprzedają dom
              i wracają do bloku w centrum, gdyż codzienne uciążliwości i obowiązki odbierają
              im siły i czas, by cieszyć się z uroków takiego życia - mówi Julita
              Wojciechowska.

              JERZY DOMAGAŁA

              --------------------------------------------------------------------------------

              GDZIE BUDUJĄ DOMY
              > Dworski Park - Lasy Osowieckie pod Grodziskiem Mazowieckim

              Okolica: lasy, wsie, zbiorniki wodne. 2 km od trasy katowickiej stanie osiedle
              ok. 30 domów o różnorodnej architekturze i powierzchni ok. 130 mkw., z
              działkami od kilkuset do ok. 1 tys. mkw. Cena 1 mkw. budynku - ok. 2,2 tys. zł,
              działki - 16 euro. Realizacja poszczególnych domów - po podpisaniu umowy.
              Inwestor: Roman Development

              > Słowikowy Gaj - Pęcice Małe w gm. Komorów

              Dawny teren Sapiehów, w zakątku parku krajobrazowego i rzeki Utraty. Powstające
              osiedle z własnym stawem obejmuje 9 domów typu bungalow o pow. 232 mkw., na
              działkach od 3,1 tys. do 4,5 tys. mkw. Ceny: ok. 1 mln 380 tys. - 1 mln 624
              tys. zł (całość). Realizacja budynku od podpisania umowy - ok. 7 miesięcy.
              Inwestor: Spółdzielnia Mieszkaniowa 3E

              > Młociny Park - ul. Królowej Jadwigi

              Osiedle willowe 10 km od centrum, 10 segmentów w bliźniakach po ok. 98 m +
              działka ok. 400 mkw. Ceny: 405 tys. - 425 tys. zł. Obecnie budynki w różnym
              stanie zaawansowania - od fundamentów po parter. Planowane zakończenie - III
              kwartał br. Inwestor: Młociny Estate

              > Rembertów - ul. Strycharska

              W centrum, blisko stacji PKP i ul. Marsa, powstają 4 bliźniaki dla 8 rodzin.
              Powierzchnia 170 mkw. plus strych do adaptacji, działka 400 mkw. Cena: 520 tys.
              zł. Zakończenie: od czerwca do października br. Inwestor: Przedsiębiorstwo
              Wielobranżowe Iglobud

              > Wawer - ul. Jeziorowa i Zwoleńska

              200 m od poszerzonego niedawno Wału Miedzeszyńskiego, wokół niska zabudowa.
              Przy Jeziorowej bliźniaki od 157 do 240 mkw., działki od 346 do 628 mkw. Ceny 1
              mkw. budynku: ok. 1,5 tys. - 1,8 tys. zł, działki - 260 zł za 1 mkw. Przy
              Zwoleńskiej będzie 8 bliźniaków po 115 mkw. + działka 234 mkw. 1 mkw. budynku
              kosztuje ok. 2,5 tys. zł, działki - 240 zł. Ukończenie: III - IV kwartał br.
              Inwestor: Developer House

              > Wilanów - osiedle Marysieńka

              W realizacji jest 6 domów III etapu większej inwestycji. Powierzchnie: 238 -
              286 mkw. Ceny: 930 tys. - 1 mln 150 tys. zł. Zakończenie: druga połowa br.
              Inwestor: Mak Dom

              > Konstancin-Jeziorna - osiedle Konstancja

              Uroki okolicy: uzdrowisko, Powsin, Las Kabacki. Korki przed Konstancinem
              wkrótce znikną, gdy dotrze tam dwupasmówka. W należącym do osiedla parku
              powstaną domy wolno stojące i bliźniaki od 170 do 299 mkw., na działkach od 650
              do 1,7 tys. mkw. Przykładowa cena: pół bliźniaka 197 mkw. i działka 680 mkw. -
              1 mln 440 tys. zł. Realizacja: wiosna br. - I kwartał 2008 r. Inwestor:
              Developer Globe Trade Centre

              > Magdalenka - Willa Magdalenka

              Wśród stuletniego lasu, 18 km od centrum, wyrośnie ponad 50 wolno stojących i
              bliźniaczych domów w stylu dworkowym i willowym, z możliwością dowolnej
              aranżacji wnętrz. Powierzchnie: 157 - 364 mkw., działki: 752 mkw. - 1,8 tys.
              mkw. Ceny: ok. 778 tys. - 1 mln 700 tys. zł. Realizacja: marzec - grudzień br.
              Inwestor: Zalesie Development

              > Lesznowola - Wille Łoziska

              Kilometr od Piaseczna, wśród wsi i pól, blisko Chojnowskiego Parku
              Krajobrazowego, w czterech etapach staną 22 bliźniaki po 160 mkw. i 200 mkw. na
              działkach 550 mkw. i 1 tys. mkw. Możliwość dowolnej aranżacji wnętrz i
              przebiegu instalacji. Ceny: 530 tys. i 710 tys. zł. Budynki pierwszego etapu
              wyszły z ziemi, całość - do grudnia br. Inwestor: Nieruchomości Inwestycje

              > Józefosław, gm. Piaseczno - Willa Nowa Julianowska

              24 domy szeregowe o pow. ok. 140 - 170 mkw. z działką ok. 200 mkw. Ceny pod
              klucz - 182 tys. dolarów. Możliwe indywidualne wykończenie. Oddawanie do
              użytku - II kwartał br. Inwestor: Kanada Polska Kabaty


              JAK WYBIERAĆ MIEJSCE POD DOM
              Radzi Marcin Jańczuk,
              Polanowscy Nieruchomości:

              > Lokalizacja - lepsze miejsce znane, z dobrym dojazdem, niż urokliwy zakątek,
              z którego trudno się wydostać.

              > Otoczenie - niech deweloper pokaże aktualny plan zagospodarowania
              przestrzennego (jeśli istnieje). Gdy w okolicy przewidziano tylko budownictwo
              mieszkaniowe, wtedy na pewno nie powstanie obok fabryka, hipermarket lub
              autostrada, które zniweczą atuty lokalizacji.

              > Infrastruktura - spenetrujmy okolicę pod kątem potrzeb codzienności:
              bliskości sklepów, przychodni, szkół, instytucji kultury.

              > Deweloper - sprawdźmy jego wiarygodność. Jeśli to spółka z o.o. lub SA,
              poprośmy o wyciąg z Krajowego Rejestru Sądowego. Zażądajmy zaświadczenia z
              urzędu skarbowego o niezaleganiu z podatkami. Obejrzyjmy domy, jakie zbudował.
              Spytajmy lokatorów o przebieg inwestycji, dotrzymywanie terminów i warunków
              umowy.

              Sprawdźmy, czy ma pozwolenie na budowę i czy jest właścicielem gruntu. Jeśli
              nie - nie angażujmy się w taką inwestycję!

              > Umowa - może zawierać mnóstwo pułapek. Żelazna zasada: nie podpisujmy umowy w
              ciemno! Przestudiujmy ją, a najlepiej zlećmy analizę prawnikowi. Plany
              architektoniczne pokażmy architektowi, inżynierowi budownictwa, rzeczoznawcy
              materiałowemu. Koszt takich konsultacji to kilkaset złotych - nic wobec skali
              wydatków, a może uchronić przed stratami i kłopotami.


              Jak wydać pieniądze
              1. Zwykle
        • Gość: zzz Re: Własny dom... się załamałam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 12:56
          oszczędności na projekcie to są najgorsze oszczędności któr mszczą się całe
          życie
          jeżeli zaoszczędzisz na płykach, oknach, drzwiach instalacjiach itd to wszystko
          to możesz wymienić na nowe kiedyś tam
          jeśli zaoszczędzisz na projekcie to już nic z tym później nie zrobisz (domku
          nie wyburzysz) będzisz się męczyć przez resztę życia
          to są prawdy tak oczywiste i tak banalne że mało kto bierze je serio
    • Gość: psik Re: Własny dom... się załamałam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 18:14
      a tak z ciekawości to ile wg Panów i Pań Architektów powinna kosztować
      300000????? i przeciętnego zjadacza chcleba z pensją 1200 netto albo i mniej
      ma na to stać?? Bo ja przeciętniakiem jestem niestety, gdybym mogła to
      zapłaciłabym i 50 tys. za wspaniały projekt, ale mnie nie stać. i tak sobie
      myślę czemu np. we wschodznich rejonach Polski, przeciętnym ludziom udaje sie
      wybudować domy bez specjalnie dużych kosztów.
    • Gość: M Re: Własny dom... się załamałam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 23:37
      nie bierzcie się za budowanie domu mając 110 tys. będziecie musieli kupować
      wszystko najtańsze -okna , drzwi, a to szybko się zemści; zanim spłacicie
      kredyt trzeba będzie robic remont) Budując dom, warto zainwestować w porządne
      instalacje i materiały, a indywidualny projekt -to nigdy nie są stracone
      pieniądze. Dobry architekt zaprojektuje wam dom na miarę waszych potrzeb (można
      np. zrobić projekt mniejszego domu z mozliwościa rozbudowy)Architekci potrafią
      doradzić w co warto zainwestować na etapie budowy, a co można zrobić z pare
      lat...np. inwestując w dobry piec i sensownie planując rozmieszczenie
      grzejników, płacisz mniej za ogrzewanie , po kilku latach inwestycja w
      instalacje się zwraca, a pózniej już tylko zyskujesz...lub robiąc elektrykę
      robisz w ścianie dodatkow kable, które po latach możesz wykorzystać, gdy
      zdecydujesz cię na "inteligentne" sterowanie urządzeniami w domu (myślę, że za
      kilka-kilkanaście lat to będzie standardem)....to tylko przykłady
      • Gość: soel Re: Własny dom... się załamałam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 23:54
        mąąąąąąąąądry tekst, jestem pełen podziwu, że ktoś jeszcze potrafi coś takiego
        napisać, naprawdę :-)
        Żeby jeszcze ci "nowonarodzeni" ludzie z tymi 110 tys. i inni tacy zrozumieli
        to;
        im więcej takich rad tym lepiej, bo może ktoś zacznie rozumieć, że to dobrze
        dla wszystkich.
        Pzdrawiam, zwłaszcza M :-) (M-jak Mądre słowa - pamiętajcie)
            • Gość: bob Re: Własny dom... się załamałam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 14:21
              Jako inwestor tez pozwalam sobie na myslenie.
              Jezeli mysle o tym co chce wybudować,
              to wiem co wybierać z tego co jest gotowe.
              Jezeli moj proces myslowy nie zostanie zaklocony,
              to naprawde nie będe płacił komus
              kto bedzie decydowal gdzie ma byc telewizor a gdzie lodowka.
              Malo tego, pozwole sobie na przesunięcie lub usunięcie scian.
              To takze będzie wynikiem MOJEGO procesu myslowego.
              • Gość: M Re: Własny dom... się załamałam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 16:27
                ale jeśli nie jesteś architektem i nie masz doświadczenia w tej dziedzinie to
                tylko WYDAJE CI SIĘ ŻE WIESZ, jesteś zadowolony z tego co masz, bo nie wiesz że
                za to same pieniądze można o wiele lepiej (nie wystarczy poczytać muratora,
                posiedzieć na forum i jeździc po składach budowlanych) Dom powinien pasować do
                otoczenia (gotowce to po prostu wstawienie klocka na działkę tak ,żeby się
                zmiaścił ) a pomijając kwestię estetyki , budując do z gotowca:
                -kilka błędów wyłapiesz jeszcze zanim zaczniesz budowę, ale te błędy jeszcze
                skorygujesz...
                - w trakcie budowy wyjdzie kilka kolejnych
                - przy urządzaniu wnętrza okaże się, że przestrzenie wychodzą nijakie i
                nieciekawe , niewygodne i niepraktycze, (bo po prostu nie dostosowae do twoich
                potrzeb...)

                  • andrzej.sawa Re: Własny dom... się załamałam. 12.03.06, 20:51
                    Powiedzcie mi dlaczego paru ludzi na tym wątku znęca się nad założycielem -
                    inwestorem.
                    Wiadomo,że pomijajęc standard,można wybudować m2 za sumę od 1200 zł.Napisałem
                    pomijając standard.
                    Jest kilka tysięcy gotowych projektów narysowanych przez architektów rozmaitej
                    jakości i wyobraźni.Projekty na zamówienie rysują tej samej jakości architekci i
                    napewno nie jest tak,że dwa razy droższy jest dwa razy lepszy.W cuda nie
                    uwierzę.A więc można za kilka razy więcej pieniędzy dostać tak samo gó..any
                    projekt jak zły gotowiec.Gotowe projekty dla zielonego inwestora mają podstawową
                    zaletę.Są kompletne i można je porównać.Natomiast przy projektowaniu na
                    zamówienie suma dobrych pomysłów nie musi być wspaniała.
                    Dlatego proszę Was,albo pomagajcie,albo wyłączcie liczydło.
                    • Gość: soel Re: Własny dom... się załamałam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 10:13
                      andrzej.sawa - jak już się coś mówi, czy pisze, to wskazane jest, żeby
                      wiedzieć, czy ma się o tym jakieś pojęcie.
                      odn. słów: "Jest kilka tysięcy gotowych projektów narysowanych przez
                      architektów rozmaitej jakości i wyobraźni.Projekty na zamówienie rysują tej
                      samej jakości architekci i napewno nie jest tak,że dwa razy droższy jest dwa
                      razy lepszy.W cuda nie uwierzę.A więc można za kilka razy więcej pieniędzy
                      dostać tak samo gó..any projekt jak zły gotowiec."

                      Gotowców NA PEWNO nie robią architekci tej samej jakości, co architekci
                      indywidualnych projektów - dowodem jest to, co widać w katalogach i
                      inwestycjach na bazie gotowców. Gotowce robią niedouczeni pseudo architekci,
                      którzy zatrzymali się na poziomie technikum budowlanego, gdzie mówi się tylko
                      o "sztuce budowlanej" a nie architekturze. Architekt, który projektuje
                      indywidualnie opiera się na swoim wykształceniu i doświadczeniu
                      (funkcjonalność, forma, zgodność z kanonami arch. współczesnej czy
                      historycznej - zrobienie klientowi przeglądu możliwosci projektowania - a potem
                      współpraca z klientem nad jego projektem; zasady techniczne, współczesne
                      podejście do systemów elektr., klim., oszcz.energii, oświetlenia,
                      zagospodarowanie otoczenia, itd).
                      Poza powyższym, w którymś momencie odbywa się współpraca architekta ze
                      zpecjalistami takimi jak: konstruktor, inż. instalacji sanit, inst. elektr,
                      grzewczych,.....i wykonawcami. Wszystko toczy się wokół jadnego, indywidualnego
                      projektu, który łączy kilka zasad, w oparciu o budżet inwestora: jak najlepsza
                      funkcjonalność i styl-estetyka (zewnętrz. i wnętrz), profesjonalne wykonawstwo,
                      zapewniające trwałość użytkowania i wyeliminowanie ew. błędów jeszcze w fazie
                      projektowej. Architekt, który posługuje się m.in.tym czego go uczono na
                      wydziale architektury, bierze na siebie odpowiedzialność za to, co wyjdzie z
                      jego pracowni (poza tym, taki drobny szczegół - potrafi ochronić inwestora
                      przed samym sobą - jeżeli trzeba). To wszystko ma dać profesjonalną i bardzo
                      dobrą jakość pod każdym względem - i musi kosztować, bo praca jest w zespole, i
                      trwa jakiś czas
                      (ile czasu pracujecie na cenę gotowca 1500? -tydzień, dwa tygodnie??? a chcecie
                      żeby architekt wziął od was tyle samo za pracę, którą wykonuje razem z zespołem
                      branżystów przez kilka miesięcy??? zastanowcie się...)

                      Jak chcecie budę dla psa - to proponuję gotowca;
                      po najlepszą jakość, trwałość, funkcjonalność i styl dostosowany do was, waszej
                      działki i budżetu - do architekta, bo tylko on zrozumie, że wydatek waszych
                      200-300 tys na samą budowę należy spożytkować tak, żeby nie spowodować strat;
                      • andrzej.sawa Re: Własny dom... się załamałam. 15.03.06, 12:48
                        Ja niestety nie jestem takim optymistą,co do jakości architektów wykonujących
                        projekty na zamówienie.Znam kilku,którzy prochu nie wymyślą,a indywidualne
                        robią,i ponieważ robią to praktycznie indywidualnie,to nie ma kto ich
                        poprawić.Tam gdzie powstają gotowce są szanse na poprawienie takich błędów.
                        Oczywiście są architekci super,ale oni wezmą znacznie powyżej 6000 zł.
                        • Gość: soel Re: Własny dom... się załamałam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 13:56
                          _________________
                          "Oczywiście są architekci super,ale oni wezmą znacznie powyżej 6000 zł.
                          _________________
                          Właśnie o takich architektach pisałem, jeżeli ktoś ma inne podejście do sprawy,
                          to po prostu pomija ważne elementy tego zawodu (tym samym etapy procesu
                          inwestycyjnego). Takich, jak piszesz "super" architektów jest wystarczająco
                          dużo, żeby nie mieć kłopotu się do nich dostać.
                          Śmieszy mnie ta wasza obawa przed nami (architektami), którzy chcą wam biednym
                          zabrać 25, 30tys za projekt, skoro każdy z was musi w którymś momencie zdać
                          sobie sprawę, że typowa inwestycja (pomijając koszty proj.) wynosi ok.260 tys.
                          (autorka tako wątku forum "Własny dom... się załamałam" akurat jest jeszcze w
                          lesie w tej kwestii), to policzcie sobie, czy nie warto dociółać jeszcze trochę
                          na projekt, który będzie powstawał na wasze zlecenie, wg waszych upodobań, itd
                          skoro chodzi o dom na długie lata, a nie przystanek autobusowy.

                          Nie chcę mi się już pisać o gotowcach dzisiaj, wyliczać wad, itd, ale tak na
                          marginesie Możesz mi zaufać, że student pierwszego roku architektury na każdej
                          polskiej politechnice, po pokazaniu się z takim projektem zostałby postawiony
                          pod ścianą i rozstrzelany, a projekt przedtem musiałby zjeść.
                          też na marginesie - jak sobie przypominam, sam coś na wzór gotowca zrobiłem
                          tylko raz w życiu, i to było podczas przygotowań do egzaminów wstępnych, tak
                          gdzieś rok przed dostaniem się na studia (druga poł. lat 90) - i służyło to
                          tylko nauce rysowania projektów budowlanych...
                          Wiem, że rynek wiele potrafi ukształtowac i narzucić, ale mimo to dziwi mnie,
                          że aż tylu jest entuzjastów potworowatej pseudo-architektury zarówno po stronie
                          architektów jak inwestorów. Na szczęście zdarzają się czasem (rzadko niestety)
                          tacy, którzy wiedzą, że projekt domu który ma spełnić ich oczekiwania kosztuje
                          70 tys, bo oprócz możliwości przeprowadzenia inwestycji w dobrym,
                          profesjonalnym zespole, ma szansę powstać trwały przykład dobrej architektury
                          jednorodzinnej, i tym samym powód do żalu, i zazdrości tych waścicieli różnych
                          potworków katalogowych, którym się tak bardzo udało "zaoczędzić" na projekcie.
        • Gość: larysa Re: Własny dom... się załamałam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 11:51
          Ludzie dobrzy!
          ja tam uważam, że źle myślicie - po co wam taki garb za mlodu jak własny dom i
          to jeszcze jeśli nie ma na niego wystarczająco dużo pieniędzy, żeby go
          bezstresowo wybudować. czy przypadkiem nie bierzecie się za realizację marzeń
          poprzedniego pokolenia? kupcie sobie mieszkanie, pożyjcie wesolo i na luzie
          ciesząc się życiem i przed remontem, po 5 latach bo już bez 10%podatku od
          wzbogacenia, sprzedajcie je i kupcie następne! i niech nikt wam nie wmówi, że
          cale życie mieszka się w tym samym miejscu i trzeba budować dom na wyrost i z
          dodatkowymi kablami na przyszlość, bo to bzdura.
          a projekty indywidualne to się teraz robi za od 6000 - 30%drożej od kompletnego
          gotowca
          • andrzej.sawa Re: Własny dom... się załamałam. 13.03.06, 11:58
            Larysa,czyli wg.piosenki-przepijemy naszej babci domek mały....
            A na poważnie.Napisałaś - na zamówienie od 6000,do ilu?
            I to jest właśnie problem.Dlatego zachęcam szukajcie gotowca,a jak nie
            znajdziecie odpowiedniego, to zamawiajcie/o ile oczywiście macie mało gotówki/.
            • pastucha Re: Własny dom... się załamałam. 13.03.06, 19:46
              witam
              Załóżmy, że domy na działkach obok stoją w nakazanej przepisami odległości od
              granicy działki. Wtedy pozostaje do zabudowania 7 z 17 metrów szerokości
              działki, zakładając, że okna w nowo budowanym domu mają być również na ścianach
              równoległych do granicy działki. Garaż na 2 samochody powinien mieć conajmniej
              5 metrów szerokości. Tak więc pozostaje 2 metry na ścianę frontową domu, z
              głównym wejściem. Życzę powodzenia w znalezieniu architekta, który rozwiąże ten
              rebus, bo na znalezienie projektu typowego nie ma szans.
              pozdrawiam
          • Gość: arch.1234 Re: Własny dom... się załamałam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 17:58
            Gość portalu: larysa napisał(a):
            "...a projekty indywidualne to się teraz robi za od 6000 ..."

            Bez przesady ! ( delikatnie mówiąc )
            Za taką cenę można zrobić najwyżej komplentną koncepcję + ewent. cz.arch.
            projektu architektoniczno-budowlanego .

            Bez :
            - cz.konstr. proj.arch.-bud.
            - cz.sanit. proj.arch.bud.
            - cz.elektr. proj.arch.-bud.
            oraz bez :
            Projektu wykonawczego ( wszystkich 4 branż (
            arch.,konstr.,inst.sanit.,instal.elekr.),
            + bez specyfikacji wszystkich rodz.rob., umów z wyk., kier.bud., ... itd.,itd.

            ... chyba, że się pracuje charytatywnie, np. "na czarno", robi się szybko i
            byle jak ... albo "dopłaca się do interesu" ( i to znacznie ).

            ok.7% kosztów realizacji zamierzenia budowlanego = ....... zł .
    • c_studio Re: Własny dom... się załamałam. 15.03.06, 10:34
      z podanych przez właścicielkę danych niewiele wynika, nie wiadomo jak
      usytuowana jest działka względem stron świata, rozumiem, ze do drogi dojazdowej
      te 17 m? wymiary działki 17x40? okna przynajmniej na 3 stronach, czyli -7,
      zostaje 10 m na szerokość zabudowy, garaż w bryle (samochody jeden za drugim -
      będą losować , kto jak staje, albo jeden objeżdża i garażuje od tyłu domu.
      40 m to sporo, moze nawet uda się to zrobić i ogródek zostanie.
      Jakby zrobic jakąś prostą bryłę, to do "muratora" nadałby się, ale żeby "wydac
      jak najmniej na dom" nie mozna wydac "jak najmniej na projekt" - zaplanujcie od
      razu na co wydacie te kilka tysięcy "zaoszczędzonych na projekcie ", moze na
      kino domowe ?
    • Gość: archit Re: Własny dom... się załamałam. IP: 195.187.251.* 15.03.06, 13:34
      Hmm no całkiem niezle sie dzieje:)Ale ddo rzeczy zwracam sie do inwestora jako
      architekt. nie da si9e operowac takimi stwierdzeniami jak co ma zrobic
      przecietnie zarabiajaący kowalski-odp dać sobie spokój albo wziąc wiekszy
      kredyt . padly tu baredzo mądre slowa wszytsko mozna wymienic (no prawie )ale
      jak projekt bedzie do dupy to nic nie zrobicie z tym, nie mam na mysli
      architekta za 300 pln /m2 ale weźcie pod uwage ze nie tylko architekt na tym
      zarabia. Jak idziecie do sklepu to kupujecie maslo to w cene wliczony jest
      sznureczek ludzi z ktorych kazdy cos dorzucil i z tego krztałtuje sie cene
      koncowa. tak samo z projektem, tu zarobi architekt, konstruktor instalatorzy
      itp. to nie architek zgarnia cala kase wiec nie mysslcie tak ze architekci to
      sk... ktorzy zgarniaja full kasy. ha dobzrze by bylo tylko nikt nie partrzy na
      to ile on czasu na to poswieci i niejednokrotnie ile stresu. a jak kto spowie ze
      architekt sie nienapracuje bo to takie proste tak sobie klikac i kreslic to
      zapraszam do kompa i niech sobie ktos pokresli tak 10h a czasmi 20h dziennie.
      powodzenia. to nie taki prosty zarobek ani łatwy jak sie komuś wydaje.
      zastanówcie sie dobrze nad wszytskim zrobcie biznes plan, a moim sktromnym
      zdaniem mowienie ze ktos cos zrobil za tyle to my tez mozemy jest bardzo mylne i
      błedne. Bo nie wiecie czy ktos wam mowil ile faktycznie go to
      kosztowalo.olicycie koszty utryzmania obecnego mieszkania do czsu kiedy
      zamiesykacie na swoim przelicycie wsyztsko i zastanowcie sie co zrobic. Napewno
      budowac bo to zawsze swoje tzlko czz jest sens osczedzac jak buduje sie DLA
      SIEBIE. Tani archit nie zawsze jest dobry i odwrotnie dobry nie zawsze jest
      tani.I zwracajcie uwage czy nie ma ukrytych gwiazdek w umowie.pozdro
      • Gość: literkam Re: Własny dom... się załamałam. IP: 217.6.80.* 15.03.06, 15:37
        Nie wiem czy zauwazyliscie ale mowicie o dwoch roznych sprawach. Inwestor
        (zalozycielka watku) chce za niewielkie pieniadze wybudowac swoj dom, czesc
        dyskutantow przekonuje, ze jesli to nie bedzie perfekcyjnie dopracowany projekt
        i 300 tys na realizacje, to nie ma sensu. To co ma sens ? Mieszkanie w wielkiej
        plycie ? Tam jest bez bledow i wygodnie ? :D

        Dyskusja przypomina troche dyskusje z forum "Auto" i temat "mam 10 tys jakie
        auto mam kupic". Jedni pisza "tylko nowe na gwarancji, wiec za 10 tys to kup
        rower" inni podaja przyklady aut do 10 tys ktore bezawaryjnie im sluza.

        Dla odmiany: wychowalem sie w domu budowanym w latach 60-tych. Materialy z
        tamtej epoki, projekt robil jakis przedwojenny technik budowlany (zeby bylo cos
        na papierze). Murarz trzymal sie projektow wg swojego "widzi mi sie".
        I co ? Ano dom stoi, na glowe nie leci, mieszkancy nie narzekaja. Oczywiscie,
        ma bledy. Wiele bledow ktore sa mniej lub bardziej dokuczliwe. Ale nigdy majac
        do wyboru miedzy tym starym domem z bledami a nowym "przemyslanym" mieszkaniem
        w domu wielorodzinnym, nie zdecydowalbym sie na mrowkowca.

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka