Dodaj do ulubionych

gdyby ktoś miał wątpliwosci

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 07:33
gdyby ktoś miał wątpliwosci ,dlaczego traktuję to forum oglednie
mówiąc ,,luzacko"
raider55.blox.pl/html - strona głowna gazety

a mam jescze inne powody
np : ostatnio spotkałem się z z takimi kwiatkami jak adnotacja na projekcie
,,wymiary sprawdzic w naturze"
a kto niby ma sprawdzic jak nie projektant?
to z czapy brał wymiary jak robił projekt?
kto ma po nim sprawdzać w ,,naturze"?

dlatego jest to troche smieszny zawód ( nie zaskarbiłem sobie sympatii
architektów? chyba nie )
troche smieszne forum
próbuje sie dostoswoać : trescią i formą
nie wymagajcie odemnie zebym był powazny o przepraszam ,,powarzny "

Obserwuj wątek
    • Gość: zar Re: gdyby ktoś miał wątpliwosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 21:37
      > ,,wymiary sprawdzic w naturze"

      W przypadku wykonywania projektów w obrębie obiektów istniejcych, tego typu
      zdanie w projekcie odnosi się do elementów, co do których - ich wymiarów - nie
      ma całkowitej pewności. Odnosi się to np. do głębokości posadowienia.
      Przykładowo przy wykonywaniu izolacji fundamentów, projektant zakłada położenie
      ław np. 150 cm poniżej terenu, ale dopiero w trakcie robót ziemnych można
      stwierdzić czy tak jest naprawdę. Tym samym projektant mając na uwadze
      ewentualne komplikacje, zobowiązuje wykonawcę, do sprawdzenia wymiarów lub
      zawezwania projektanta na budowę by dokonał tych pomiarów i ustalił ewentualne
      dalsze kroki.
      • Gość: € Re: gdyby ktoś miał wątpliwosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 00:17
        Na rysunkach szczegółowych projektów wykonawczych zamieszcza się też tego
        rodzaju uwagi ( np. na dokł. rys. balustrad, świetlików, przeszklonych fasad i
        innych detali ). Zwłaszcza wówczas, kiedy elementy te wykonywane będą przez
        innego wykonawcę.
        Chodzi o to, aby dany wykonawca, przed ich wykonaniem ( zgodnie z projektem )
        sprawdził najpierw, czy inne elementy, wykonane przez innego wykonawcę zostały
        także wykonane zgodnie z projektem.

        Co z tego, że np. balustrada ( np. ze stali szlachetnej ) będzie wykonana
        dokładnie i zgodnie z projektem, jeżeli po jej dostarczeniu na budowę okaże
        się, że schody zostały jednak wykonane ( nieco ) inaczej ?

        " Zaufanie, zaufaniem, ale kontrola jest lepsza. "

        Ci architekci, którzy są jednocześnie późniejszymi kierownikami budowy, wiedzą
        dokładnie o co chodzi.

        Ty jednak autor masz blade pojęcie o czymkolwiek.
        Niestety.
        • Gość: autor Re: gdyby ktoś miał wątpliwosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 10:10
          Gość portalu: € napisał(a):

          Ty jednak autor masz blade pojęcie o czymkolwiek.
          > Niestety.

          a własnie ze stety
          mnie chodziło o dokładnie ,nie teoretyczny przypadek ,a fakt który miał miejsce
          na budowie
          architekt ,który robił projekt wnetrza ,a pózniej nadzór nad ekipą
          zrobił projekt mebli łazienkowych
          i adnotacje ,,sprawdzic w naturze"

          jeśli robił nadzór ,to sam nie mógł sprawdzic w tej naturze?
          a jak nadzoroawł ekipe ze mu szafki( jego własne ) o 10 cm nie pasiły?
          teoretycznie zrobił projekt ,wział kasę na realu
          a któ pózniej takie gó.. ma sprzątać ?


          mnie nie chodzi o teorię ,która sie wciska klientom ,zeby po zrobieniu projektu
          przez ,,fachowca"
          sam sobie sprawdził ,zeby nie ponosic odpowiedzialnosc za fuchę

          mnie chodzi o rzetelną inżynierka robotę ,
          co to za dokładność ,,10 cm "
          to jak się projektuje dinozaury ,to mozna sobie pozwolic na taka tolerancje
          a nie wnętrza
          spał na nadzorze?
          jak mógł dopuscic odbiór takiego szitu

          moze lekarz w czasie operacji napisze ,,sprawdzic w naturze " czy to lewa czy
          prawa noga nie działała

          moze mniej samozoadowolenia z pracy ,,arystyczej" a wiecej
          inzynierskiej ,profesjonalenj roboty

          mniej zdjeć jakie to ładne rzeczy robia na zachodzie
          a moze łatwiej obejzeć sobie to g... które robicie na co dzień

          ostatnio szlak mnie tafia ,bo do mojej firmy zgłasza sie przewaznie klient ze
          swoim architektem
          i ja musze przerabiac całe to gó.. ,na normalne

          a artysci rysuja sobie ,jak zin ,piórkiem i weglem blaty wiszące w powietrzu
          do których pozniej trzeba montowac łańcuhy ,zeby wisaiły i na łby im nie
          pospadały

          takze nie wciskajcie mi tu teoretycznej ciemnoty co to znaczy ,
          bo to znaczy ze zabezpieczacie własne tyłki przed wpadkami

      • Gość: autor a jak myślisz ,co robię codziennie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 12:35
        a jak myślisz ,co robię codziennie?
        poprawiając po artystach ?
        oprócz wypisywania głupot na forum i obienia sobie jaj z architektów
        własnie sie tym zajmuje
        projektowaniem
        a od wykonania mam ludzi ,ale ktoś w koncu musi odpowiadac za robotę
        sama adnotacja ,,sprawdz sobie ,zeby nie było na mnie jak skonciłem" nie
        wystarcza

        troche wpienia mnie jednak to zadufanie artystyczne ,bo na codziennie mam
        raczej do czynienia z partaczami -architektami
        • Gość: gostek Re: a jak myślisz ,co robię codziennie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 14:10
          wiesz, autor, jakiś sfrustrowany jesteś, mam wrażenie , ze pracujesz w studiu
          mebli kuchennych i zazdrośc cię zżera, że to nie ty projektujesz wnętrza
          klientom, że jesteś tylko od wykonawstwa, chociaż ambicje i aspiracje masz
          duze ....zresztą, dzisiaj każdy projektant szafek aspiruje do miana "projektant
          wnętrz"...a architekt, ktory przy projektowaniu uznaje tolerancję 10 cm, to nie
          jest inzynier, tylko kolejny "projektant wnętrz". I tacy niestety kształtują
          ogolny obraz tej profesji w społeczeństwie...
      • Gość: autor do gostka ,co sie wstydzi podpisać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 16:23
        widzisz gostek w jakim jestes błedzie?
        wiele razy pisałem ze pracuję dla kilku firm ( nie studiów mebli ,ale firm)
        które maja swoje studia iale i własną produkcję

        jak myslisz , dlaczego mysza zatrudniac kogoś do ,,tłumaczenia " projektów
        architektów na jezyk techniczny ,czyli rysunki wykonawcze?

        moze własnie dlatego ze sie to kupy nie trzyma ?

        a projekty robie i tak ,ponieważ nie kazdy klient ma ,,własnego architekta"
        wiec robie wnetrza dla firmm z górnej półki
        miedzy innymi ostatnio złote tarasy
        jesli wiesz o czym pisze ,i jeśli wogóle cie tam wpuszczą,nawet popatrzeć

        a teraz do heh
        a swoją droga to macie jakiegos pietra zeby sie logowac tym samym nickiem?
        na kazdym rysunku była ta adnotacja
        własnie po to zeby jak sie da ciała ,mozna było powiedziec ,,trzeba było
        sprawdzić "
        tylko pytam : kto ma to sprawdzic ,jak architekt ma nadzór ,bierze za to kase
        i za projakt i za nadzór
        to kto ma po nim sprawdzac ? klient ?
        • Gość: ramonka27 Re: do gostka ,co sie wstydzi podpisać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 16:35
          Pozwolę sobie i ja zabrać głos.
          Proszę nie mieszać architektów od wnetrz z architektami obiektów inzynierskich.
          Wnetrza można projektować bez jakichkolwiek uprawnień i odpowiedniego
          przeszkolenia. Natomiast obiekty inżynierskie to już inna bajka. Ja np je
          projektuję i jeszcze nie spotkałem się z wpisem typu WYMIAR SPRAWDZIĆ W
          NATURZE. Zawsze jeśli jest jakaś nieścisłość co do rys wykonawczego to dzwonimy
          do architekta, aby to wyjaśnił - takie jest jego zadanie. Poza tym nie wiem czy
          się orientujesz, że istnieją tzw tolerancje montażowe (oczywiście wg Normy są
          rózna dla róznych konstrukcji). Zelbetowy podciąg bedzie miał inne tolerancje
          niż no pwymian stalowy lub belka drewniana.
          Ja myslę, że to raczej nie był architekt - tylko szewc. Dzisiaj szewcy zamianst
          naprawiać buty - projektują tez meble :P.
          Na całe szczęście my konstruktorzy jesteśmy dość szczelną grupą zawodową i
          szewc zdarza się bardzo żadko (ale czasami się zdarza :-( ).
          Pozdrawiam serdecznie
          • Gość: autor Re: do gostka ,co sie wstydzi podpisać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 16:47
            wnetrza mozna projektowac bez uprawnień ,ale nie bez umiejętności
            juz kiedys pisałem ze silnki samolotowe tez mozna bez uprawnieć
            ale trzeba umieć
            przeciez jak sie samolot ,,zawali " to nie tylko te 300 osób ale moze i ci na
            dole,poniosa konsekwencje,braku ,,uprawnień"

            a co do tolerancji
            jak robi sie mebel do łazienki np
            i sciana ma 180cm
            a szafka jest wieksza o 10 cm
            to nie mówimy o tolerancji a o błędzie w sztuce
            a błedów klient nie ,,toleruje " bo mu nie wejdą do łazienki
            • Gość: heh Re: do gostka ,co sie wstydzi podpisać IP: 212.191.170.* 23.11.06, 23:12
              do autora, nominalnie architekt robi projekty budynków. może ci, z którymi masz
              do czynienia, a którzy robią projekty szafek, nie powinni się tak nazywać i stąd
              całe nieporozumienie. bądźmy szczerzy, ktoś kto robił wykonawczy złotych tarasów
              nie zajmuje się pierdołami typu meble - od tego są projektanci wnętrz.

              ramonka27, gdyby nie wy, dawno byśmy zginęli:) ale mojej konstruktorce tego nie
              powiem, bo sobie jeszcze coś tam pomyśli:P
              • Gość: autor do heh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 08:24
                widzisz ,dobrze kombinujesz ,ja mówie to samo ,tylko inaczej
                jak architekt robi projekt domu ,to niech robi ,od tego jest
                po co sie wcina we wnetrza ,na które nie ma czasu ( bo przeciez to sa pieroły)
                i jescze do tego nie ma o tym zielonego pojecia ?

                do tego własnie zmierzam ,niech kazdy robi swoje ,nie chcę sprzatac po kimś kto
                ocenia moja prace jako pierdoły

                a tak na marginesie :
                robimy teraz z drugim projektantem z naszej firmy projekt kuchni i gareroby
                całość koztyje ok 120 000zł
                jesli dla ciebie taka robota to pierdoły ,to chyba zajmujesz sie projektowaniem
                Pałaców Kultury
                poczytaj sobie np forum budowlane
                za te pieniadze to ludzie główkuja jak wybudowac cały dom ,a nie tylko kuchnie

                reprezentujesz typowe podejscie do tematu ,podobnie jak
                wiekszosc ,,specjalistów " z tego forum

                architekt ,to arysta - specjalista
                a wnetrza to pieroły

                spójz na to z punktu wiedzenia klienta ,czy on tez tak to ocenia ,
                po co na rynku sa : po co na rynku sa meble typu : Ryś ,Rust ,Kondor
                które robia meble po 50 000?
                po co jest sprzęt np kawiarki po 10 000zł
                zeby napić sie lury która osłabia serce?

                skąd to zadufanie w artyzm architektów -arytstów?
                własnie po to pokazuje ich niekompetencje ,moze nawet podam nazwiska ,albo
                skany projektów-giotów?

                jesli architekt wcina się wnętrzarzowi ,to tak jakby lekarz proktolog chciał
                zastąpic dentystę
                chciałbyś zeby proktolog ,ogladająć czyjąś dupę 5 minut wczesniej
                zagladał ci w zęby za chwilę?

                jak kogos cos boli ,to wazny jest i jeden i drugi
                zaleznie co kogo boli

                spytaj swoich klientów ,czy budując dom za kupe kasy ,chcą miec w srodku BRW
                albo inna amatorkę
                • Gość: gość portalu Re: do heh IP: *.acn.waw.pl 24.11.06, 09:16
                  Gość portalu: autor napisał(a):
                  > robimy teraz z drugim projektantem z naszej firmy projekt kuchni i gareroby
                  > całość koztyje ok 120 000zł

                  minimum 5% prowizji od 120k to 6k. musisz być strasznie pogmatwany wewnętrznie
                  jeżeli inwentaryzacja i przygotowanie rysunków wykonawczych do cudzych projektów
                  za taką forsę cię irytuje.
                  pracujesz w firmie r. na pl. piłsudskiego 1, czy może w firmie p. w al.
                  jerozolimskich 185?
                • Gość: heh Re: do heh IP: 212.160.252.* 24.11.06, 10:57
                  man, nie onanizuj się swoimi zarobkami. to, że dekoratorzy wnętrz zarabiają
                  więcej od "normalnych" architektów jest faktem znanym wszem i wobec. ale sam
                  przyznasz że projektowanie budynków to trochę bardziej skomplikowana sprawa niż
                  zrobienie wnętrza. problem w tym, że teraz dosłownie wszyscy znają się na
                  projektowaniu wnętrz, bo taki jest rynek. może ze 30% absolwentów polibudy
                  pracuje w branży a reszta próbuje jakoś przetrwać albo zmieniając zawód albo
                  chałturzą właśnie wnętrzami. ja np nie mam zielonego pojęcia jak wykonać
                  prawidłowo rysunek wykonawczy mebla i się za to nie biorę. ale nie pozwolę ci
                  dezawuować moich umiejętności (jak i innych "normalnych" architektów), które
                  oceniasz przez pryzmat swojej działki.

                  a artysta-specjalista zdarza się zarówno wśród architektów jak i projektantów
                  wnętrz i chyba jednak z przewagą na tą drugą grupę zawodową.
            • domgalaxy Re: do gostka ,co sie wstydzi podpisać 23.11.06, 20:11
              aleks....pan za przeproszeniem "kautor" pisze co mu slina na jezyk przyniesie
              byle duzo i bez sensu. jak kazdy projektant zawalony projektami ma od cholery
              czasu zeby siedziedz dzsien w dzien na tym forum i rznac autorytet. mitoman
              wciskajacy innym bajeczki o swojej wielkosci. baran liczacy na to ze zawsze
              znajdzie sie ofiara ktora mu odpisze. z takim plebsem po prostu nie ma o czym
              rozmawiac - olac i tyle.
      • Gość: autor wyjasnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 17:36
        do pianazludzen:
        dzięki za uznanie mojego bloga,postaram sie na nie zasłuzyc ( jak zaczę go
        pisać )
        na razie jest w sferze projektów ,ale DIZĘKI!

        do heh
        własnie dlatego uwielbiam to forum ,mogę sie stykać z artystami sam bedąc
        hałturnikiem
        mówiłem juz o zadufaniu na tym forum?
        nie ?
        niemozliwe ,na pewno mówiłem

        a moze sam sie weż za hałtury ,zamiast robic za artystę i kiepsko zarabiać ?
        kompinuj,kompinuj,( jak mawił Kobuszewski )

        do goscia( pstryk)
        ani na r ani w alejach ,ale jescze jedna runda i wymienisz
        bartycką ,cybernetyki i domaniewska i juz jesteś
        juz chyba nic innego nie zostało
        a jescze wrocławska
        to juz mnie masz
        wszystkie miejsca wyłowione
        teraz na którym??

        na zadnym
        mówiłem ze robie dla kilku firm?
        więc nie mam stałego miejsca pobytu
        no chyba ze Dworzec Centralny
        • Gość: heh Re: wyjasnienia IP: 212.160.252.* 24.11.06, 17:52
          stary, nigdzie nie pisałem że jesteś CHałturnikiem a ja artystą. masz jakiś
          kompleksy? kup sobie stepper to się wyładujesz, jak będziesz czekał na zlecenie
          od dyplomaty o 3 w nocy. cały czas próbujesz udowodnić, że to ty jesteś
          zajebongo koleś a architekci to banda matołów nie potrafiąca prawidłowo
          zwymiarować rysunku. opanuj się. ty masz do czynienia z niedouczonymi
          architektami a ja co rusz spotykam się z artystami-plastykami "projektującymi"
          wnętrza jak po lsd. happy?
          • Gość: autor Re: wyjasnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 18:25
            ale ja głowe bym dał obciąc jakiems sołtysowi ,że post wyżej napisałes
            takie cóś:
            ,, a reszta próbuje jakoś przetrwać albo zmieniając zawód albo
            chałturzą właśnie wnętrzami

            dlatego możesz sołtysowi obciąc głowę
            ja własnie HAŁ-TURZE wnetrzami i i nawet jestem po polibudzie
            dlatego wziałem to do siebie
            a ze nie robie ,,za artyste " to nie mam nic przeciwko
            nie robie kolorowych obrazków ( chociaż pracuję w maxie i wizualizacje nie sa
            mi obce)
            robie konstrukcje mebli i rozkroje ,przygotowanie do produkcji
            typowo inzynierska robota ,niech bedzie hałtóta,co mi tam
            jak ktos świruje artystę mu z tym lepiej ,to okij z nim
            ja robie swoje
            bo i tak wiem ze kazdy artysta i tak przyjdzie do mnie ,bo z kolorowych
            obrazków nikt mu nie zrobi wnetrza,mebla ,kuchni czy stołu
            a robiłem ostatnio stoły wg mojego własnego projektu

            diplomato prawie sie zsikał ze szczęscia , jak zobaczył w naturze własne stoły
            i ciesze sie ze zapamietałes tę 3 w nocy
            czesto tak nie robie ,ale bywa
            • domgalaxy Re: wyjasnienia 24.11.06, 19:53
              wsatje sobie jak co dzien, zagladam przy sniadanku na forum i co widze?

              ...jestem po polibudzie, pracuje w maxsie, robie stoly, wnetrza, zlote
              barierki, deski do miesa, nity, buty, gwozdzie, druty! a wszystko dla diplomto,
              elito, kaso furo i komoro! co za egomaniak. koles, jest taka ksiazka "Feeling
              Good", jak sie domyslam jezyki obce nie sa ci obce no bo po "polibudzie" he he
              i diplomato. poczytaj sobie moze pomoze ci na twoje kompleksy - polecam.
              wylewanie pomyj na forum nie pomoze ci na pewno. mozesz sobie tez kupic takie
              lustro jak w cyrku w ktorym zrobisz sie taki bardzo bardzo duzy a wszyscy inni
              bardzo mali.

              wylewanie gnoju na goscia za ktorego mnie bierzesz a ktorym nie jestem na dluga
              mete nic ci nie da. powinien ci postrawic flaszke za rozreklamowanie jego
              strony, chociaz ja na jego miejscu skopal bym ci odbyt. nawiasem mowiac jak
              ktos bedzie potrzebowal reklamy swojej website w kraju to polecam ciebie w
              ciemno!

              baw sie dobrze, i nie pracuj po nocach nawet za niebotyczne pare stowek. nie
              zapominaj o skladni i ortografi, elitom jak ty nie przystoi kroic tyle bledow.

              YT galaxy, czy jak tam bys chcial.

            • Gość: heh Re: wyjasnienia IP: 212.191.170.* 25.11.06, 00:34
              w kawałku o chałturze chodziło mi o to, że duża grupa osób po architekturze nie
              mogła (teraz mamy boom więc jest o wiele łatwiej) złapać pracy w biurach
              architektonicznych więc zaczęła "projektować" wnętrza na własną rękę. obaj
              wiemy, że laik (a za takich mam ludzi świeżo po szkole) dobrze tego nie zrobi.
              stąd może twoje negatywne doświadczenia. zresztą nie wierzę, że ty od razu byłeś
              super fachowiec i robiłeś wszystko perfekt. a generalnie to masz jakąś traumę do
              architektów? czy może syndrom adasia miauczyńskiego - zawsze drugi? no bo na
              początku to budynek musi być zaprojektowany i zbudowany, żeby wnętrzarz mógł
              potem wkroczyć do akcji... :P
              • Gość: autor Re: wyjasnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.06, 09:17
                nie mam traumy ani nawet miałczyńskiego
                i nie twierdze nawet że teras jestem super

                od architektów wymagam ( tak samo zreszta jak od szewca ,krawca ,glazurnika czy
                lekarza ) wymagam fachowości ,profesjonalizmu

                świrowanie na artystę ,który błądzi w obłokach ,stawia krzywe kreski na kartce
                papieru ,a od wnetrzarza ,czy galzurnika wymaga żeby wykonać rzeczy bzdurne i
                niewykonalne
                i nie rozwazam tego tylko czysto teoretycznie ,ale odnosze sie jedynie do
                przykładów ,z którymi spotykam sie codziennie
                z brakiem wiedzy ,kompetencji ,pojecia

                i zeby było jasne NIE MAM KOMPLEKSÓW przynajmniej na tym punkcie

                a moze teraz dlaczego o tym pisze ?
                jesli klient płaci kase architektowi za projekt domu
                i ten architekt uważa że skasował gostka na zbyt małą kasę ( sam o tym
                pisałeś /łaś ,że architekci zarabaja za mało i klepia biedę )

                wiec taki architekt bierze sie za wnetrza ,mimo braku doswiadczenia
                ( zresztą to chałtura i nie trzeba wiele ómić)
                kasuje goscia dodatkowo ,
                ale klient pózniej musi to zrealizować
                szuka wnetrzarza -chałturnika ,który wiele nie umie ,wiec jego zdanie sie
                niewiele liczy - MA ZROBIC TAK JAK KARZELI ARTYSTY

                i zaczyna sie polka ,przciez pan architekt tak ładnie zaprojektował ,a pan mówi
                ze pan nie umie tego zrobić ,ze nie mozna ?
                to pan nie ómi widac!

                o tym własnie pisze i mówie
                jak toś leczy ludzi ,to niech leczy
                jak umie , a jak nie umie leczyc to niech sie nie bierze za projekty domów
                dlatego zeby pochałturzyć

                tak samo dobrze trzeba naprawic samochód ,telewizor czy zaprojektowac wnetrze

                IM DROŻSZE TYM LEPIEJ TRZEBA TO ZROBIĆ
                i wcale nie gorzej niz zaprojektowac dom
                ani naprawic hamulce w samochodzie
                nie chcaiłbys zeby twoje hamulce naprawiał gość który wpadł do warstatu
                pochałturzyć

                przeciez naprawic hamulce to rzadna flozofia -ALE DLA KOGOS KTO JEST FACHOWCEM


                DLATEGO WPIENIA MNIE PODEJSCIE NIEKTÓRYCH Z TEGO FORUM ODNOSNIE OCENY
                WNETRZARZY I ICH PRACY

                DLATEGO ( JAK NAPISAŁEŚ ) ONANIZUJĘ SIE PROWIZJAMI ,TYM CO ROBIE ,
                LECZE KOMPLEKSY
                MOZE PRZY OKAZJI WYLECZE KOMPLEKSY ARCHITEKTÓW ,
                WYLECZYC KOGOS TO TAKIE ŁATWE ,NIE ZNAM SIE NA TYM ALE POCHAŁTURZE

                WYLECZE ARCHITEKTÓW Z KOMPLEKSU ,,ARYTCHY"

                i na koniec do boba
                roman ,ty mi mówisz ,,na temat ?" hyba rzartójesz
                to ty nigdy na temat nie piszesz
                • Gość: heh Re: wyjasnienia IP: 212.160.252.* 25.11.06, 14:40
                  łoj, toć przecież wojna między wykonawcą a projektantem trwa od zawsze. pogódź
                  się z tym. i nie wymagaj, żeby architekt znał się dosłownie na każdym elemencie
                  budynku (włącznie z zawiasami w meblach) bo to po prostu niemożliwe. i dlatego
                  jak widzisz dopisek na rysunku, żeby wymiary sprawdzić w naturze grzecznie to
                  zrób, bo jak skisisz to będzie twoja wina - projektant się zabezpieczył.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka