Bezdomni w Rzymie - kurs na Wydz. Arch. w Rzymie

22.06.07, 23:29
Jesteśmy studentkami Wydziału Architektury Politechniki Gdańskiej
przebywającymi obecnie na stypendium Erasmus Socrates na Universita’ degli
Studi Roma Tre w Rzymie.
Podczas kursu „Arte Civica” prowadzonego przez dr Francesco Careri
zorganizowaliśmy wspaniałą akcję mającą na celu zwrócenie uwagi na
najbiedniejszych, żyjących w tragicznych warunkach przy rzekach największych
europejskich miast.

W związku z tym projektem, w każdy czwartek wraz z całą grupą studentów,
profesorami oraz członkami Stalker-Osservatorionomade, zainteresowanymi cała
akcją, przebywaliśmy niewielki odcinek lądu przy granicy z Tybrem (w sumie 120
km, od Ostia – Fiumicino aż do Settebagni). To co odkryliśmy wstrząsnęło nami!
Na swojej drodze spotkaliśmy ok.1800osób w ok. 50 obozach, żyjących tam całymi
rodzinami, w barakach zrobionych z kartonów, blach, w warunkach niewyobrażalnych…
Ta sytuacja nie jest niestety tylko problemem Rzymu. Podobne „obozy” znajdują
się we wszystkich większych miastach Europy.
Nie pozostańmy obojętni na losy uchodźców, którzy uciekając ze swoich krajów
znaleźli się w jeszcze gorszych warunkach… to przerażające, że „Trzeci Świat”
znajduje się tak blisko metropolii.

Po zorganizowanej konferencji prasowej nasz projekt spotkał się z szerokim
zainteresowaniem wśród włoskich reporterów, tak więc problem został
nagłośniony dzięki publikacji artykułów na ten temat w wielu włoskich gazetach.

Dnia 21 czerwca 2007 cała nasza zaangażowana grupa wraz z dziennikarzami
włoskimi oraz francuskimi zorganizowała manifestację w centrum Rzymu mającą na
celu zwrócenie uwagi na problem imigrantów żyjących w „obozach” przy Tybrze.
W jej ramach wszyscy zdecydowaliśmy się podzielić los tych ludzi i choć przez
jedną noc spać w podobnych warunkach w jakich mieszkają oni na co dzień. Akcja
miała miejsce w samym sercu miasta na brzegu Tybru przy słynnej Wyspa
Tiberina, pod mostem Garibaldi. Oprócz nas w proteście wzięli udział
przedstawiciele prasy oraz zwykli przechodnie jak i licznie przybyli Romowie i
inni mieszkańcy obozów dla uchodźców, z którymi zdążyliśmy wcześniej zawrzeć
znajomości. Dla wielu cudzoziemców, szczególnie Romów muzyka jest często
sposobem na życie i stanowi jedyne źródło dochodów. Tak więc i tym razem dali
oni popis swoich umiejętności muzycznych. W całonocnych dyskusjach poruszone
były problemy imigrantów, rozmawialiśmy także o poruszających historiach
wybranych osób.
Dla nas, cudzoziemek przebywających w tej wielkiej metropolii, jest to
szczególnie poruszające, gdyż także wielu naszych rodaków znajduje się w
równie beznadziejnej sytuacji w różnych miejscach na całym świecie! Dotyczy to
też wielu cudzoziemców przybyłych do Polski. Nie można przechodzić obok tej
sprawy obojętnie! Jako architekci wiemy, że na całym świecie powstają projekty
i ekonomiczne rozwiązania problemów takich osób, które mieliśmy okazje spotkać
podczas naszych wędrówek wzdłuż rzeki. Niestety rzadko kiedy są one
wprowadzane w życie.
Podczas tego kursu miałyśmy niezwykłą okazję namacalnego zapoznania się z tą
sytuacją. Wywarła ona na nas niesamowite wrażenie. Dlatego nie chciałybyśmy po
prostu zapomnieć. Publikując ten artykuł mamy nadzieję na nagłośnienie
problemu także w naszym kraju, tak jak ma to miejsce we Włoszech czy we
Francji. Nie bądźmy obojętni!

Wiecej informacji na stronie suilettidelfiume.wordpress.com/

roma.repubblica.it/dettaglio/Campi-rom-individuate-le-aree/130678
Kalina Dziubczyńska
Katarzyna Urbanowicz
    • Gość: autor bezdomni w Polsce to co ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 14:10
      • Gość: autor Re: bezdomni w Polsce to co ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 14:18
        dla osób które sobie jezdzą na stypendium Erasmus Socrates na Universita’ degli
        Studi Roma Tre w Rzymie, pojecie biedy jest znane z niedzielnych spacerów
        nad Tybrem

        a trjkąt bermudzki we Wrocławiu
        a praga w Warszawie
        a wiekszośc dworców kolejowych ze sczególnym uwzględnieniem centralnego i
        wschodniego ?

        trzeba byc kosmita i jechać kilka tysięcy kilometrów zeby to zobaczyć ?
        łatwiej oglada się slamsy w USA lecąc na 2 tygodniowa wycieczke
        albo kartonowe osiebla w Buenos

        ale zamiast świrowac wrazliwego swiatowca ,moze warto sie wziać za ogladanie
        miejscowej biedy ?
        tylko bardziej tendy jest protest w Rzymie niz w Pierdzikiszkach pod Poznaniem

        wiec moze mniej świrowania na wrazliwca a moze wiecej pomocy dla biednych

        moze kazdemu z nich zrobic projekt indywidualny domu ?
        jak na architekta przystało
        z nadzorem

        wiecej powagi mniej swirowania



        • Gość: Ara Re: bezdomni w Polsce to co ? IP: 89.100.146.* 23.06.07, 21:05
          Tak, trzeba tam pojechac. Trzeba przezyc niesamowita noc z muzykujacymi Romami
          i grupa osob, ktore mysla podobnie i postanowily razem zaprotestowac w ten
          symboliczny sposob (bo tu nie o bezposrednia pomoc chodzilo). Zeby przekonac
          sie, czym tak naprawde jest bieda trzeba nabrac do niej dystansu i czesto
          umozliwia to dopiero odleglosc - geograficzna czy kulturowa. Latwo przywolac
          Prage czy wroclawski Trojkat (ktore swoja droga urzekaja malowniczoscia - to
          nie przypadek, ze tak czesto krecone sa tam filmy), ale widok praskich
          pijaczkow nie jest tak wstrzasajacy jak uchodzcow mieszkajacych w
          kartonowych 'domach'. A na stypendium nie jezdzimy tylko po to, zeby sie dobrze
          bawic za unijne pieniadze, prosze Pana/Pani - poszerzenie horyzontow przydaje
          sie kazdemu (przyszlemu) architektowi, ktory tak latwo moze wpasc w rutyne
          trzaskania projektow indywidualnych domkow. Z nadzorem. Dziewczyny, niech Was
          nie zrazaja posty z tego forum - ilosc jadu, jaka sie tu pojawia, jest
          przerazajaca. Pozdrawiam (wszystkich z PG przy okazji)!
          • Gość: autor Re: bezdomni w Polsce to co ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 07:52
            pewnie że nic chodziło o bezposrednia pomoc
            to nie o to chodzi
            chodzi o protest ,sam w sobie ,niczemu nie słuzący
            bo przeciez bieda samo w sobie nie wymaga pomocy
            to samo w sobie jest ,,romantyczne i malownicze "
            niech takie zostanie
            kazdy powinien to zobaczyć ,pojechać
            cyknąc sobie fotkę nową cyfrówką
            potem mozna przy szampanie pokazywac sobie fotki z wakacji w rzymie
            jakie to malownicze

            do biedy trzeba dystansu ,a nie faktycznej pomocy
            tu chodzi o poszerzenie horyzonów

            ilośc naiwnosci jakassie tu pojawia jest przerazająca

            acha ,polecam do zdjec malowniczego kalekę na rogu płowieckiej i marsa w wawa
            świetny do zdjęć
            jaki folklor ,jak poszerza horyzonty

            powinniśmy pomysleć jak zachowac ten piekny obrazek ,muzykujacych całe noce
            romów i mieszkajacych w kartonach

            jak ktos wpadnie na pomysł zeby ich umiescić w normalnych domach z gotowców
            to gdzie bedziemy jezdzic na wakacje
            spędzac romatyczne wieczory na muzyce i spiewach ?
            przeciwko czemu bedziemy protesowac


            tez pozdrawiam wielkie naiwne

    • Gość: Vince Re: Bezdomni w Rzymie - kurs na Wydz. Arch. w Rzy IP: 219.134.159.* 28.06.07, 03:13
      Masz racje - nie powinnismy byc obojetni. Ja mam juz tez dosc tej choloty z
      trzeciego swiata co nam zasmieca europejskie miasta. Dlatego rzad powinien ich
      nie wpuszczac. W Polsce pelno Wietnamczykow i Chinczykow - totalny syf,
      zupelnie sie nie asymiluja, jedyny cel to wykorzystac kraj osiedlenia i ich
      ludzi. Tak, nie powinnismy byc obojetni...
      • czarny_kocoor Re: Bezdomni w Rzymie - kurs na Wydz. Arch. w Rzy 03.07.07, 22:03
        Vince - no comments, zalosne to bylo i tyle.

        Autor - ciesz sie ze zabieraja sie za to studenci architektury i wbrew pozorom
        nie jest to tylko i wylacznie zabawa dla studentow Erasmusa/Sokratesa. Wymienie
        tylko takie inicjatywy jak 'Architecture for Humanity', 'Habitat for Humanity'
        czy polska 'Barka'. nawet na PG pamietam dyplomy ktore traktowaly podobna
        tematyke - kumpel z pokoju w DSie projektowal szkole w Sudanie (zrealizowana,
        jego znajomi byli misjonarzami), znam ludzi u ktorych nie tylko skonczylo sie
        na studenckich poszukiwaniach.

        A problem faktycznie istnieje i ciesze sie ze staje sie jednym z projektow
        kursowych na studiach. Zwlaszcza we Wloszech, w ktorych nie ma 'polityki
        imigracyjnej'i wladze wprost przyznaja ze nie maja pomyslu na rozwiazanie
        problemu. Wlochy to takze docelowy punkt dla nielegalnych imigrantow z Afryki
        czy Azji - wedlug szacunkow to prawie 300,000 osob. W Polsce problem integracji
        i imgracji jest takze obecny i bedzie sie nasilal.

        www.cafebabel.com/pl/article.asp?T=T&Id=9523
        Ciesze sie ze nasi studenci zabieraja glos w tej sprawie i licze na to ze nie
        skonczy sie na jednym projekcie.

        Slowem - forumowi kontestatorzy - d**a w troki i brac przyklad z
        mlodzierzy :))))))
        • Gość: autor do kocoora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 10:13
          ja nie mam tez nic przeciwko faktycznej pomocy
          niech to bedzie nawet projekt bez realizacji ( bo to tez jakies działanie )
          ale dziłanie
          a nie tance i spiewy przy ognisku i zdjecia z biedotą
          a potem bankiet w Ritzu
          • Gość: autor Re: do kocoora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 12:02
            własnie wróciłem z italii
            byłem miedzy innymi i w ostii i fiumiczino
            moze jestem slepy ale jakos tych obozów nie znalazłem
            akurat ostia jest takim miejscem gdzie raczej rozbijaja sie mercami
            niz mieszkają w kartonach
            chociaz było tak goraco ze mieszkanie w kartonach nie byłoby
            problemem

            a najładniej było w marina di pisa
            miodzio
Pełna wersja