Dodaj do ulubionych

zarobki asystenta projektanta...

17.07.07, 12:44
Drodzy koledzy prosze o informacje ile zarabia aktualnie srednio asystent
projektanta sam mam okazje na zmiane pracy tutaj jest ok ale ''tam ''
proponuja mi 30 % wiecej.
prosze o krotkie odpowiedzi ile doswiadczenia, ile na ręke, jaka tematyka prac

mysle ze takie zestawienie pomoze niejednej osobie czesto bywa tak iz nikt
nikomu prawdy w realu nie chce powiedziec , a nie wiedzac jakie sa realia
czesto dajemy sie robic w balonika :)
Obserwuj wątek
          • Gość: komo Re: zarobki asystenta projektanta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 13:53
            2 lata doswiedczenia
            U nas zalezy od wielu rzeczy miedzy innymi od projektów.Ja mam placone w
            zaleznosci jaki projekt.
            Stała pensja to okolo 1500 zl ale przez ostatnie 3 miesiące zarabiam 3,5 tys. na
            miesiąc , na rękę. Wszystko zalezy jakie mamy projekty.
            Zarobki powinny pojsc w gory co za tym idzie ceny projektów.
            Ludzie nie chca placic za papierki i nie mają pojecia ile czasu zajmuje
            zrobienie porządnego projektu...
            Mamy maaase zleceń a i tak kasa średnia bo czas trwania projektu w stosunku do
            pieniedzy za niego jest źle dopasowany.
            Nasza pracownia mieisci sie w malyum miescie ok 70 tys mieszkancow dlatego
            trzeba polować na duże,konkretne zlecenia ;), wtedy pieniądze mozna zarobic
            pzdr
    • Gość: gyt Re: zarobki asystenta projektanta... IP: *.devs.futuro.pl 25.09.07, 19:01
      Odpływ architektow jest wciąż bo niskie zarobki nadal się utrzymują.
      ALe sytuacja jest o niebo lepsza niz jeszcze jakies 2-5 l temu. Był
      taki kryzys ,ze do biura za darmo nie chcieli brać. Studiowalam
      wtedy i osoby , ktore mialy na 4-5 roku prace w biurze to
      szczęsciarze, albo naprawde zdolni. Teraz jest zupelnie na odwrót.
      Biura z tego co słyszalam biorą studentow nawet 3go roku (za
      pensję). Z zarobkami jest roznie. Sa firmy ktore placą 800-1000zl i
      mimo ,ze wszystcy brechtają z nich to zawsze jakis "frajer" do pracy
      się znajdzie. Np taki jak ja:)Genralnie dla czlowieka po studiach
      zarobki od 1100-1200 na reke-Szczecin
    • Gość: szef projektu zeby zarobic trzeba robić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 17:52
      a iluz z was młodych ludzi powaznie traktuje swoją pracę ?
      ostatnio kolejno 3 potencjalnych asystentów- studentów wyłozyło się
      i zniknęło z pola wwidzenia ( a mogli sie sporo nauczyc i nie za
      darmo bynajmniej, byłby pozytek - byłaby dłuższa współpraca), w
      końcu ślęcząc po nocach sami zrobiliśmy , my staruchy i pieniądze
      zostały przy nas
      • Gość: Kychu Re: zarobki asystenta projektanta... IP: 89.191.155.* 15.10.08, 23:19
        Witam! Tak wg was konstruktor z uprawnieniami projektowymi i
        wykonawczymi pełnymi ile powinien zarabiać jako projektant w dużej
        firmie produkcyjnej wytwarzającej elementy dla budownictwa???
        (ogólne doświadczenie 5 lat) Pozdro! A i jeszce dlaczego architekt
        zarabia więcej od projektanta (konstruktora)? Wymiatam w cadzie i
        nie tylko, znam PN, PB i warunki tech., nie chce pisać o sztuce,
        świetle, kształtach itp., architekture zrobie też i uzgodnie, nie
        chce się w sumie wpieprzać komuś w branże, ale kur.. dlaczego
        architekt asystent 5000 a projektant asystent 2000. Krew zalewa ale
        to po części wina samych nas projektantów. Dalej róbcie za 1000,2000
        to daleko zajdziecie. Pozdrawiam.
      • Gość: Kychu Re: zarobki asystenta projektanta... IP: 89.191.155.* 15.10.08, 23:21
        Witam! Tak wg was konstruktor z uprawnieniami projektowymi i
        wykonawczymi pełnymi ile powinien zarabiać jako projektant w dużej
        firmie produkcyjnej wytwarzającej elementy dla budownictwa???
        (ogólne doświadczenie 5 lat) Pozdro! A i jeszce dlaczego architekt
        zarabia więcej od projektanta (konstruktora)? Wymiatam w cadzie i
        nie tylko, znam PN, PB i warunki tech., nie chce pisać o sztuce,
        świetle, kształtach itp., architekture zrobie też i uzgodnie, nie
        chce się w sumie wpieprzać komuś w branże, ale kur.. dlaczego
        architekt asystent 5000 a projektant asystent 2000. Krew zalewa ale
        to po części wina samych nas projektantów. Dalej róbcie za 1000,2000
        to daleko zajdziecie. Pozdrawiam.
              • Gość: max Re: zarobki asystenta projektanta... IP: *.tp.unicity.pl 01.02.11, 14:56
                głupiś dekoratorze - bo tak nazywam architektów.
                twoje bazgroły na papierku zwane "wizjami" czy marnymi rzutami - 3,4 rzuty, parę elewacji, plan zagospodarowania terenu - nie jest niczym "twórczym" i bez pomocy konstruktora pozostaje niczym.
                takie gówna uczyłem sie w technikum budowlanym, potem zrobiłem studia - konstruktor.
                robię projekty i konstrukcyjne - od 12lat i architektoniczne - od 12lat do tego z nudów robię tzw (po waszemu) "wizki" w archicadz-ie, którego wielu z was dekoratorów nie potrafi zrozumieć i opanować do końca lub wogóle - posługujecie sie marnymi skeczpami czy innymi badzieiwiami. jakoś świetnie sobie daję radę jako konstruktor i architekt - co w moim przypadku - człowiek ze zrozumieniem mechaniki budowli wychodzi na plus jeśli chodzi o projektowanie architektoniczne - jak mniemam z własnego doświadczenia z burakami architektami - też nie potrafisz dobrać rozstawu krokwi, czy ustroju wieźby dachowej nie mówiac juz o doborze izolacji - prawidłowym, czy rozstawie słupów - o ile o nich wogóle pamietasz i wiesz kiedy "projektujesz", czy podciagów etc.
                architekci - jesteście burakami totalnymi - obrażacie się jak sie z wami rozmawia technicznie bo nawet nie rozumiecie co sie do was mówi, banda matołów. nawety warunków technicznych nie znacie - choć to dla was biblia, nie mówiac juz o prawie budowlanym i innych przepisach i ustawach. (ale wkrótce was załatwią - juz w izbach inzynierskich nad tym debatują. po prostu bedziecie formalnie tym kim jesteście - dekoratorami).
                dobrze że nie musze korzystać z waszych "usług" bo bym was lał w głupi łeb na każdym kroku - dziadowskie nieuki, malarze i tapeciarze!!!!!!
                • Gość: annternative Re: zarobki asystenta projektanta... IP: *.home.aster.pl 07.01.12, 18:38
                  Widze, że Ci się zamozachwyt włączył. Chciałabym zobaczyć te Twoje konstrukcyjne wyczucie do proporcji bryły, rozmieszczenia funkcji w obiekcie czy nietuzinkowych rozwiązań oczywiście w pełni zgodnych z warunkami i pb, nie wspominając już o opracowaniu grafcznym czyt. sprzedaniu pomysłów w zaawansowanym programie graficznym jakim jest ( na kolana chamy) Archicad.
                  Pozostaje tylko zapytać jak to jest, że o takim Człowieku Oświecenia jak Ty wielki świat się jeszcze nie dowiedział ? Coż,może dlatego ,że najmniej groźny jest ten co najgłośniej szczeka... Pozdrawiam- dekorator
        • Gość: mjs80 Re: zarobki asystenta projektanta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 09:57
          Osobiście mam dużą dozę szacunku dla pracy konstruktorów i tego
          samego oczekiwałbym i w druga stronę.


          To architekt koordynuje prace wszystkich branż... a branże to nie
          tylko konstrukcja. Oprócz Ciebie musimy jeszcze współpracować z
          banżami Wod-Kan, CO, Elektryka,... (to te najbardziej podstawowe),
          są jeszcze sprawy przyłączy, uzgodnień, przygotowanie materiałów
          prezentacyjnych...
          Zapominasz chyba, że to od architekta dostajesz materiał, na którym
          pracujesz. Ktoś musiał uzgodnić wygląd, funkcję,... z klientem, ktoś
          musiał swoimi dokonaniami zachęcić klienta do podjęcia współpracy;
          no chyba,że bedziemy zachęciać klienta do współpracy zdjęciami kilku
          żelbetowych słupów (na ogół konstryktorzy stronią niestety od
          bardziej zaawansowanych konstrukcji - zrobić wspornik na 3 metry -
          co to to nie:/)
          Dostajesz pewną pracę, a jest jeszcze ktoś kto musi zabiegać o to
          byś miał na czym pracować...

          "Wymiatam w cadzie" - proponuję zatrudnić się na stanowisku
          kreślarza - jest bardzo popłatne...
          • kolega_murzynka Re: zarobki asystenta projektanta... 16.10.08, 19:04
            > To architekt koordynuje prace wszystkich branż... a branże to nie
            > tylko konstrukcja. Oprócz Ciebie musimy jeszcze współpracować z
            > banżami Wod-Kan, CO, Elektryka,... (to te najbardziej podstawowe),

            Koordynuje - to slowo, w oczach i mniemaniu architektow urasta niemal do magii czy boskiej zdolnosci. Architekt dzwoni do instalatora,konstruktora,elektryka i zamawia projekty branżowe i to jest ta koordynacja,za ktorą bierze pieniadze. Poziom wiedzy architekta nt. instalacji czy konstrukcji jest podstawowy (osmiele sie dodać nawet BARDZO podstawowy). Tyle,ze przecienty inwestor o tym nie wie,zleca projekt architektowi - ten robote przekazuje branżystom przy okazji przycinajac ile sie da za posrednictwo.

            > są jeszcze sprawy przyłączy, uzgodnień, przygotowanie materiałów
            > prezentacyjnych...

            Zeby zrobic wizualizacje nie trzeba konczyc obecnie zadnych studiow to raz. Po drugie sprawa przylaczy,uzgodnien.. - trudno mi uwierzyc,ze nie czujesz roznicy i wartosci pomiedzy sprawami formalnymi a sprawa bezpieczenstwa zycia,zdrowia etc, jaka ma zapewnic poprawna wyliczona i zaprojektowana konstrukcja obiektu czy instalacja.

            > Zapominasz chyba, że to od architekta dostajesz materiał, na którym
            > pracujesz. Ktoś musiał uzgodnić wygląd, funkcję,... z klientem, ktoś
            > musiał swoimi dokonaniami zachęcić klienta do podjęcia współpracy;

            Wygląd i funkcje użytkowe w obliczu problemu bezpieczenstwa i nośności konstrukcji to sprawa drugorzędna. Jesli jestes inteligentny wniosek wysnujesz sam.

            > no chyba,że bedziemy zachęciać klienta do współpracy zdjęciami kilku
            > żelbetowych słupów (na ogół konstryktorzy stronią niestety od
            > bardziej zaawansowanych konstrukcji - zrobić wspornik na 3 metry -
            > co to to nie:/)

            Widzisz,to jest obecnie problem architektow - nie rozumieja jak pracuje konstrukcja. Na Twojej wizualizacji ten 3 metrowy wspornik wygladalby pewnie niezle,ale rzeczywistosc jest bardziej brutalna - zdajesz sobie jak wielkie przekroje musialby sie pojawic w miejscach utwierdzenia (stosownie do materialu i obciazen)? Niestety juz tak pieknie to nie wyglada to raz,a dwa dochodzi sprawa ekonomii, kto za to zaplaci? Konstruktorzy wybieraja najbardziej ROZSADNE i RACJONALNE rozwiazania. W przypadku pomylki w obliczeniach i katastrofy projektant konstrukcji idzie siedziec,nie mowiac juz o tym,ze zawodowo jest juz skonczony.

            > Dostajesz pewną pracę, a jest jeszcze ktoś kto musi zabiegać o to
            > byś miał na czym pracować...

            Ty nie musisz zabiegac,zeby mi dawac prace. Ty zabiegasz po to,zebys Ty mogl cokolwiek zarobic - jak marketingowiec. Wizualizacja tu,projekcik tam,a sprawy techniczne zlecasz ludziom,ktorzy sie na tym znaja.
            Osobiscie sam zrobie cala ta robote o ktorej Ty mowisz plus konstrukcje - jak widac wcale nie jestem zalezny od Ciebie.
            • Gość: mjs Re: zarobki asystenta projektanta... IP: 77.252.227.* 16.10.08, 21:23
              Właśnie o to chodzi. Projekt powstaje przy udziale zespołu ludzi. Nie jest tak,
              że jesteś samowystarczalny. Nie jest tak, że architekt bierze wszystko. Nie
              wmawiaj takich rzeczy!!
              Za wykonanie projektu sufitu podwieszanego o powierzchni 10m2 wykonawca bierze
              1500pln, za ułożenie 1m2 płytek tyle co koszt płytek więc i 200pln... a jakie
              przy tym są koszty projektu?

              Są sytuacje, w których bez tego wspornika postawić budynku się nie da.
              konstruktor powie, że technicznie nie możliwe do wykonania, a to nie prawda.
              Poniżej zobaczysz, że takie rzeczy jednak się da zrobić, nawet w budynkach
              socjalnych...

              www.mvrdv.nl/_v2/projects/098_parkrand/index.html
              Da się, czy się nie da??

              www.mvrdv.nl/_v2/projects/178_mirador/index.html
              Da się czy się nie da??

              www.mvrdv.nl/_v2/projects/129_frosilos/index.html
              www.saplei.eesc.usp.br/sap645_repositorio/2006/simone/arquitetoinsight/arquitetos/holl-col-05%5B1%5D.jpg
              To jak daje się wykonać takie wsporniki, czy też nie??

              A skoro jeszcze masz jakieś wątpliwości to zapraszam do zapoznania sie z
              twórczością Calatravy.

              Protestuje przeciwko wąskiemu spojrzeniu które prezentujesz. Te budynki stoją
              mają sie dobrze.
              Nie każdy konstruktor mówi "nie da się", nie każdy architekt nie ma świadomości
              konstrukcyjnej. Nie przeczę, że często na wydziałach architektury projekty
              kursowe są oceniane za to jak są zwizualizowane, ale nie jest to prawda o
              wszystkich architektach.

              Problem finansów nie upoważnia Cię do rzucania oskarżeń pod adresem innych.
              Jeśli mało zarabiasz może czas to zmienić...
              Nająłeś się do roboty jako konstruktor, a nie pośrednik nieruchomości, czy
              pośrednik w obrocie kredytami więc inna też płaca.
              Też za zazdrością patrzę na płace w innych sektorach, ale to co robię mnie kręci
              i przy tym trwam. Masz odpowiedzialną pracę to fakt, ale trochę szacunku dla
              pracy innych!!!
              • kolega_murzynka Re: zarobki asystenta projektanta... 17.10.08, 09:52
                > Są sytuacje, w których bez tego wspornika postawić budynku się nie da.
                > konstruktor powie, że technicznie nie możliwe do wykonania, a to nie prawda.
                > Poniżej zobaczysz, że takie rzeczy jednak się da zrobić, nawet w budynkach
                > socjalnych...

                Kolego kto napisal,ze czegos nie mozna wykonac? Problem z czytaniem? Wykonac i zaprojektowac konstrukcyjnie mozna w zasadzie wszystko. Sęk w tym,ze nie zawsze inwestora stać na na tego rodzaju rozwiazania. Co Ci po projekcie,ktory jest nie mozliwy do sfinansowania przez inwestora? Mozesz polozyc sobie go na polke czy schowac do szafy. To czy cos mozna czy nie mozna wykonac to bardzo indywidualna sprawa. Kazdy projekt jest weryfikowany osobno,kazdy czesto posiada inne rozwiazania konstrukcyjne,ktore moga wykluczac zaprojektowanie czy doprojektowanie kolejnego elementu. Ew. istnieje mozliwosc,ktora z kolei koliduje z warunkami uzytkowymi. Sęk w tym,ze trzeba czasami pojsc na kompromis.

                www.mvrdv.nl/_v2/projects/098_parkrand/index.html
                Kolego jesli ogladamy to samo to tu nie ma konstrukcji wspornikowej:)

                www.mvrdv.nl/_v2/projects/178_mirador/index.html
                Podobniez tu,z obu stron wystepuje podpora ciagla.


                > To jak daje się wykonać takie wsporniki, czy też nie??
                > Protestuje przeciwko wąskiemu spojrzeniu które prezentujesz. Te budynki stoją
                > mają sie dobrze.

                Nie watpie,ze maja sie dobrze. W koncu konstrukcje zaprojektowal i policzyl konstruktor. Jeszcze raz - nigdzie nie napisalem,ze cos jest niewykonalne. Zyjemy w swiecie ekonomii i konstruktor decyduje takze czy ze statycznego i ekonomicznego punktu widzenia dane rozwiazanie jest RACJONALNE. Inwestor nie posiada nieskonczenie wielkiego worka z pieniedzmi. Bawic sie w roznego rodzaju fanaberie owszem mozna,gdy nie bierzemy pod uwage finansów.

                > Nie każdy konstruktor mówi "nie da się", nie każdy architekt nie ma świadomości
                > konstrukcyjnej. Nie przeczę, że często na wydziałach architektury projekty
                > kursowe są oceniane za to jak są zwizualizowane, ale nie jest to prawda o
                > wszystkich architektach.

                Odnosnie swiadomosci konstrukcyjnej architektow to sprowadza sie ona do wiedzy,ze jest belka,slup,wspornik - ze takie twory istnieja. To tak jak laryngolog twierdzilby ze ma swiadomosc w temacie chirurgii i chcial przeprowadzac operacje na otwartym sercu.
                To,ze znajduja sie konstruktorzy,ktorzy podpisza wszystko i zaprojektuja konstrukcje na 99 czy 100 proc. wytężenia to inna sprawa. Dla mnie to szaleńcy,ktorzy w imie optymalizacji ryzykuja zycie ludzi.

                > Problem finansów nie upoważnia Cię do rzucania oskarżeń pod adresem innych.
                > Jeśli mało zarabiasz może czas to zmienić...
                > Nająłeś się do roboty jako konstruktor, a nie pośrednik nieruchomości, czy
                > pośrednik w obrocie kredytami więc inna też płaca.
                > Też za zazdrością patrzę na płace w innych sektorach, ale to co robię mnie kręc
                > i
                > i przy tym trwam. Masz odpowiedzialną pracę to fakt, ale trochę szacunku dla
                > pracy innych!!!

                Drogi kolego nikt tu nie rzuca oskarżeniami,inwektywami itp. Opisuje zwyczajnie rzeczywistość,ktora funkcjonuje na tym rynku. To,ze architektow cechuje megalomania i czesto przerost ambicji to juz inna sprawa.
                Jesli chodzi o zarobki nie narzekam,ale porownujac zakres odpowiedzialnosci w projekcie sa nieadekwatne do konsekwencji,ktore projektant moze poniesc z tytulu pomyłki oblczeniowej. To,ze SARP na swoich stronach publikuje informacje i lobbuje nt. tego ile nalezy sie komu za projekt to juz wasza sprawa i we wlasnym gronie mozecie sie madrowac. Chcialbym dodać,ze wkrotce powstanie Stowarzyszenie Konstruktorów i sytuacja diamentralnie sie odwroci.
                Na koniec - nie imputuj mi braku szacunku do jakiejkolwiek pracy. To co napisalem,to opis sytuacji,ktory pokazuje raczej,ze realnego braku szacunku raczej brakuje po stronie architektow.
                • Gość: okon Re: zarobki asystenta projektanta... IP: 91.84.152.* 17.10.08, 14:54
                  Ajjj ale bezsensowne przegadywanki na poziomie 1 roku studiow :)
                  Pozwole sobie jednak jeszcze bardziej zamieszac w tym kociolku.
                  Ok- na chlopski rozume jest tak, ze architekt projektuje forme i
                  funkcje, uzgadnia, spina branze itp itd.
                  Inzynier budownictwa projektuje natomiast konstrukcje.
                  I teraz pytanko. A co z projektowaniem tzw. budownictwa ogolnego
                  czyli tego wszystkiego co lezy pomiedzy ladnym wygladem
                  (architektura) a konstrukcja. Kto moze (kto powinien) projektowac
                  szczegoly posadzek, stropow, dachow, izolacji, polaczen tych i
                  innych elementow?
                  Moze teraz architekci sie obrusza lecz na pewno nie beda mogli
                  zarzucic inzynierom budownictwa, ze tego to oni zaprojektowac nie
                  potrafia.
                  Nikt nie powie mi, ze przecietna osoba wybierajaca sie na studia
                  architektoniczne kieruje sie zainteresowaniem materialami
                  budowlanymi, izolacjami, wylewkami, stropami, wiezbami itp. i nie
                  mowie tego absolutnie przez zlosliwosc lecz z wlasnych obserwacji.
                  Dlatego tak sobie mysle, ze mozliwosci (uprawnienia) projektowe
                  inzynierow budownictwa nie powinny ograniczac sie jedynie do
                  konstrukcji samej w sobie. Tzw. czesc ogolno-budowlana powinna byc
                  mozliwa do opracowywania zarowno przez architektow jak i inzynierow
                  budownictwa. Byc moze przydalaby sie dodatkowa specjalnosc uprawnien
                  obok architektonicznej i konstrukcyjno-budowlanej wlasnie ogolno-
                  budowlana lub dokladne sprecyzowanie w prawie budowlanym co kryje
                  sie za stwierdzeniem: projektowanie architektury / konstrukcji.
                  • kolega_murzynka Re: zarobki asystenta projektanta... 17.10.08, 15:07
                    Kolego spokojnie,dyskutujemy sobie;)
                    Zgadzam sie odnosnie wprowadzenia uprawnien ogolnobudowlanych w zakresie rozwiazan technologicznych ew. klarownego rozgraniczenia co wchodzi w zakres konstrukcji a co architektury. W tym temacie inzynierowie budownictwa projektanci bija na glowe architektow - chocby nawet patrzac na to z punktu widzenia programu studiow na obu kierunkach. Osobiscie watpie,zeby to przeszlo - lobby architektow dziala prężnie.
                • Gość: mjs Re: zarobki asystenta projektanta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 16:07
                  W załączonych linkach były i konstrukcje wspornikowe. Wspornik nie
                  jest tutaj klu programu. Chodzi o to, że nie można na budynek
                  patrzeć w ten sposób, że jak jest podpory co 750 tu już 'olaboga'.
                  Niestety tak to nieraz wygląda.
                  Są inwestorzy, którzy zapłacą, są działki na których bez odważnej
                  konstrukcji się nie da zaprojektować - od działka o szerokości
                  mniejszej niż szerokość traktu garażowego. Trzeba parkingi nadwiesić
                  nad skrajnie drogi. I Ty i ja wiemy, że jest to w pełni wykonywalne,
                  ale gro Twoich kolegów zgłosi spreciw przed nadwieszeniem 4m.
                  Kolejna sprawa, że odważny pomysł przyciąga klientów, jest wizytówką
                  miasta. Tak się ma sprawa z Millenium Bridge w Londynie. Kładka robi
                  furorę, a z uwagi na błąd konstrukcyjny została zakmnięta kilka
                  godzin pod otwarciu - bujała się jak huśtawka. Ove Arup przygotował
                  specjalne badania analizując konstrukcje i nadmierne wychylenia.

                  Moje doświadczenia są niestety odmienne od Twoich. Chcąc pogłębić
                  moją wiedzę konstrukcyjną chciałem swego czasu rozpocząć studia na
                  wydziale Inżynierii Lądowej na Politechnice Warszawskiej. Ówczesny
                  Rektor uznał moje starania za nieetyczne. Nie można być specjalistom
                  z dwu branż. Może jemu i jemu podobnym jest tak wygodniej, gdy moga
                  przekonać architekta do najprostrzych konstrukcji. To nie ja mam Was
                  za półgłówką, a wówczas przez Twojego kolegę po fachu zostałem tak
                  potraktowany.
                  Budynek, budowla powstają we współpracy a nie tylko ze starań
                  jednego projektanta.
                  Architekt też jest projektantem.
                  • kolega_murzynka Re: zarobki asystenta projektanta... 18.10.08, 10:25
                    > Są inwestorzy, którzy zapłacą, są działki na których bez odważnej
                    > konstrukcji się nie da zaprojektować - od działka o szerokości
                    > mniejszej niż szerokość traktu garażowego. Trzeba parkingi nadwiesić
                    > nad skrajnie drogi. I Ty i ja wiemy, że jest to w pełni wykonywalne,
                    > ale gro Twoich kolegów zgłosi spreciw przed nadwieszeniem 4m.
                    > Kolejna sprawa, że odważny pomysł przyciąga klientów, jest wizytówką
                    > miasta. Tak się ma sprawa z Millenium Bridge w Londynie. Kładka robi
                    > furorę, a z uwagi na błąd konstrukcyjny została zakmnięta kilka
                    > godzin pod otwarciu - bujała się jak huśtawka. Ove Arup przygotował
                    > specjalne badania analizując konstrukcje i nadmierne wychylenia.

                    Jak napisalem wczesniej wszystko rozbija sie o pieniadze i ryzyko zawodowe.
                    Stopien skomplikowania konstrukcji determinuje powazniejsze obliczenia,ktorych rezultaty czasami sa ciezkie a czasem wrecz niemozliwe do przewidzenia. Sa programy komp,ktore dzieki MESowi umozliwiaja liczenie wymyslnych konstrukcji,ale program to zwykly kalkulator, ktory wypluwa suchy wynik. Nie wiem czy wiesz,ale zaden producent oprogramowania zwiazanego z ta branza nie ponosi odpowiedzialnosci za poprawnosc programu:) Zadaniem konstruktora jest oszacowanie czy to co "wypluła" maszyna jest prawdziwe poprzez czesto reczne obliczenia sprowadzajac konstrukcje do prostszych ukladow statycznych. Konstruktor sprowadza Twoj projekt do modelu,układów statycznych,dynamicznych etc etc lecz układy chocby nie wiem jakbys chcial sa idealizacja rzeczywistej konstrukcji -->> kolejne ryzyko! Idac dalej, wykonano projekt,w oparciu o pewne zalozenia obliczeniowe,przychodzi etap wykonawstwa i pojawiaja sie kolejne imperfekcje i odchyłki od zalozen. Sprawa tak prozaiczna jak beton i jego parametry przyjete do obliczen - czy zawsze bedziesz mial pewnosc,ze ktos na budowie go dobrze zawibruje? Czy bedzie wylewany warstwami? Czy bedzie pielegnowany woda? Wszystko to ma istotne znaczenie dla uzyskania parametrow wytrzymalosciowych wczesniej zalozonych do obliczen. I tak mozna wytykac szereg niepewnosci,ktore ktore sie kumuluja i powoduja ryzyko. Cala sprawa sprawa zahacza o probabilistyke,niezawodnosc etc,ale nie chce mi sie tu juz rozpisywac :)
                    Co do obiektow podwieszanych - jak dla mnie bardzo ciekawe konstrukcje. Co prawda nie mialem okazji projektowac budynku podwieszonego na konstrukcji,sporadycznie byly to prace zwiazane z mostownictwem (mosty wantowe, wiszące),ale ten pomysl generalnie mi sie podoba. Wpadly mi kiedys nawet zdjecia,bodajże z NY biurowca podwieszonego nad stacja metra. Osobiscie,jesli mialbym takie zlecenie,z checia bym sie tym zajał.
                    Sprawa kładki w Londynie pokazuje jakie znaczenie ma praca konstruktora i jakie wiaze sie z nia ryzyko,z tego co pamietam problem wytłumienia drgań rozwiazano przez układ podpor teleskopowych.
                    Reasumujac: wszystko o rozbija sie o ryzyko i pieniadze. Tak dla przykladu jeszcze: ostanio glosna hala w Trojmiescie i jej konstrukcja dachu. Projektant tak zoptymalizowal stalowa konstrukcje dachu,ze teraz pęka. Zleceniowaca czy menadżer zapewne udowadnial,ze jak sie nie da zaprojektowac? Jak to mozliwe,ze nie da sie jeszcze odchudzic konstrukcji? Wedle norm pewnie sie i dalo,projektujac konstrukcje do granic mozliwosci wytężenia,ale o skutkach mozemy teraz czytać w necie. Projektant jest juz skonczony zawodowo.

                    > Moje doświadczenia są niestety odmienne od Twoich. Chcąc pogłębić
                    > moją wiedzę konstrukcyjną chciałem swego czasu rozpocząć studia na
                    > wydziale Inżynierii Lądowej na Politechnice Warszawskiej. Ówczesny
                    > Rektor uznał moje starania za nieetyczne. Nie można być specjalistom
                    > z dwu branż. Może jemu i jemu podobnym jest tak wygodniej, gdy moga
                    > przekonać architekta do najprostrzych konstrukcji. To nie ja mam Was
                    > za półgłówką, a wówczas przez Twojego kolegę po fachu zostałem tak
                    > potraktowany.
                    > Budynek, budowla powstają we współpracy a nie tylko ze starań
                    > jednego projektanta.
                    > Architekt też jest projektantem.

                    Osobiscie uważam,ze rektor troche przesadzil. To jaki pomysl ma czlowiek na zycie to indywidualna sprawa kazdego.To on generalnie zachowal sie nieetetycznie,ale generalnie to samo mozna powiedziec o architektach lobyystach z SARP'u,ktorzy uniemozliwiaja konstruktorom zdobycie nieograniczonych uprawnien architektonicznych czy nawet projektowania detali z zakresu budownictwa ogolnego,co juz w ogole uwazam za kpinę i parodię:) Konflikt interesów?

                    Pzdr.
                    • Gość: mjs Re: zarobki asystenta projektanta... IP: 77.252.227.* 18.10.08, 17:27
                      Koniec końców - jak to pokazuje przykład z rektorem - uważam, że miast wzbudzać
                      wzajemną życzliwość i poszanowanie wzajemnej pracy ogół architektów i
                      konstruktorów rzuca sobie wzajemnie kłody pod nogi...

                      Nasza tutaj dysputa pokazuje - mym skromnym zdaniem - ze jest pomimo naporu
                      atmosfery środowiska można dojść do podobnych wniosków.

                      Masz słuszność z kładką w Londynie. Pod trapem jest zamontowany szereg
                      teleskopów tłumiących drgania. Swoją drogą Ove Arup ciekawy film nakręcił ze
                      swoich badań.

                      Pozdrawiam
                  • Gość: max Re: zarobki asystenta projektanta... IP: *.tp.unicity.pl 01.02.11, 20:58
                    architekt jest dekoratorem - nie jest "projektsntem"
                    zgodzę sie na "projektanta" ale zieleni w ogródku, "projektanta" wnętrz czy doboru kolorów na elewacji. a tak to... won od projektowania bo potem są kłótnie i płacze architektów, potem tacy jak ty mdleją na budowie jak im się karze przyjechać - niejednego artystę sobie wzywałem na budowę i niejeden mi biadolił i jeczał jak stara baba przy porodzie.
                    aktualnie nie rozmawiam z tapeciarzami bo i nie ma o czym - po prostu ich ignoruję a na budowy nie wpuszczam - chociaż projektuję i buduję duze osiedla domów jednorodzinnych i wielorodzinnych.
            • Gość: Tolo Re: zarobki asystenta projektanta... IP: 79.191.31.* 27.01.09, 22:57
              No cóż, przykro, że masz tak płytką wiedzę na temat architektury.
              Jeśli uważasz, że wszyscy architekci mogliby zostać zastapieni przez
              budowlańców i konstruktorów, to właśnie dlatego nasza polska
              współczesna architektura wygląda jak wygląda. Nie rozumiesz zupełnie
              czym jest zawód architekta. Nie wiem skąd to zgorzknienie, czy
              zostałeś oszukany przez jakieś biuro, czy wkurza Cię to, że to
              architekt mimo wszystko jest Twoim zwierzchnikiem, czy może po
              prostu nie dostałeś się na wydział architektury, bo: a) nie umiałeś
              rysować, b) nie miałeś wyobraźni, c) nie miałeś zmysłu estetyki i
              teraz masz kompleksy. Jeśli uważasz, że możesz być architektem, to
              bądź! Załatw sobie kogoś z uprawnieniami do zatwierdzania projektów
              i jedź ze swoją twórczością. Na pewno dobrze policzysz konstrukcje,
              a resztę zweryfikuje rynek i użytkownicy.

              Powodzenia!
              • Gość: max Re: zarobki asystenta projektanta... IP: *.tp.unicity.pl 01.02.11, 21:01
                aleś ty głupi...
                nasza "stara" architektura wyglada tak a nie inaczej bo był kiedyś prikaz - za komuny i tak się budowało i nie skowycz bo bys nie miał gdzie mieszkć tapeciarzu.
                za to dzisiaj takie bzdury się projektuje że człowiek może zapomnieć o tzw strefowaniu czy choćby aneksy kuchenne w np. kawalerkach - nie macie wyobraźni jak sie potem w czymś takim buce mieszka - jak w kuchni z balkonem. jesteście żenujący.
                "architekci"... "projektanci"... śmiechu warte :)
              • Gość: as Re: zarobki asystenta projektanta... IP: *.146.219.111.ip.abpl.pl 30.01.12, 21:13
                "Jeśli uważasz, że wszyscy architekci mogliby zostać zastapieni przez
                > budowlańców i konstruktorów, to właśnie dlatego nasza polska
                > współczesna architektura wygląda jak wygląda."
                przecież i za komuny architekturę "robił" architekt a budowlankę + konstrukcję budowlaniec (do dzisiaj tak jest, bez zmian). Moda była taka (domki kostki, budynki wielka płyta, wielki blok itp) u nas, w niemczech czy czechach. nie wiem czemu narzekasz skoro wychowałeś się w tych "brzydkich" domach budowanych w latach 60,70,80,90 - bo nie wiem jaki jest twój wiek, i co do tych domów - one jeszcze długo postoją (o wykonczeniu nie pisze bo robiło się wtedy na akord itp a to co innego - tynki) w porównaniu z tymi które projektuje się i buduje od lat 2000 w wzwyż - wielokrotnie chały i koszmarki architektoniczne niespełnionych architektów (nie wspominam tu o braku strefowania pomieszczeń, braku funkcjonalności itp - aneksy kuchenne w pokojach w małych nieustawnych mieszkaniach, wąskie sypialnie, wąskie korytarze itp, braku przewidywania ze wstawisz mebel i zagracisz cały pokój, zły dobór warstw izolacyjnych itp itd - mógłbym wymieniac kupę takich przykładów bo od 1997 do 2007roku przepracowałem na wielu budowach w różnych miastach w polsce a od 2007 do dziś projektuje budynki wielorodzinne między innymi i sprawdzam projekty - głowny projektant w pracowni zatrudniającej około 30osób - 5architektów, 3 konstruktorów, 3 instalatorów - san. i elektr. ,reszta to asystenci - architekci beztalencie ze stażem po 3-7lat, których poprawiam na co dzień - warunki techniczne itp - robią śmieszne i podstawowe błędy, nawet nie potrafią siebie samemu sprawdzić, nie mówię już tutaj o braku chęci z ich strony żeby zaglądac chocby do ksiażek itp - tylko nie pisz mi tu przypadkiem o małym wynagrodzeniu bo nie mają małego wynagrodzenia a jak wspomnę swoje czasy to wstyd by mi było kiedyś sie przyznać że czegoś nie umiem czy nie potrafię albo nie sprawdzac się samemu z ksiazek itp). Po prostu jesteście leniwi i zarozumiali a do tego nadęci i puści jak balon - na każdej budowie to widziałem (smiech przez łzy w waszych oczach.... "architekci" - od projektowania budowlanego hahahahaha, nieporozumienie).
            • Gość: max Re: zarobki asystenta projektanta... IP: *.tp.unicity.pl 01.02.11, 15:15
              cześć
              jestem konstruktorem budowlanym - uprawnionym z 12letnim stażem.
              głupkom - architektom (malarzom, twóracą, wizjonerom, czy jakie jeszcze inne słowa słyszałem od starszych budowlanców...hmmm. niech pomyślę... szkoda ich obrażać :)
              nic nie wytłumaczysz - ja próbowałem bo robiłem doktorat i uczyłem baranów podstaw mechaniki - ciency są jak polsilwer w podstawowym choćby rozumowaniu.
              dlatego wielu budowlanców z głąbami nie rozmawia (bo nie ma oczym) a jebie ich aż miło :)
              pozdro.
              • Gość: joe Re: zarobki asystenta projektanta... IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.11, 20:41
                myślę,że powinieneś skupić się na doskonaleniu własnej osobowości, bo jak widzę, masz z nią poważne problemy, że nie wspomnę o psychicznych defektach, które widać w każdej Twojej wypowiedzi....;) Jestem architektem z uprawnieniami, wraz z dobrym konstruktorem radzimy sobie z każdym tematem, zarówno zakładem produkcyjnym o pow. 10tys.m2, jak i domkiem o pow. 150m2. Najważniejsze to się szanowac w tej pracy i współpracować, rozmawiać i zarabiać, tworząc obiekty, które spełnią wszystkie warunki o których mowa w prawie budowlanym....a ponadto a może przedewszystkim będą FUNKCJONALNE, WYKONALNE, NIE DROGIE W UŻYTKOWANIU, DOSTOSOWANE DO MOŻLIWOŚCI FINANSOWYCH I ASPIRACJI INWESTORA..... Powinieneś drogi kolego ...konstruktorze......zająć się swoją robotą i spróbuj szanować ludzi... nie każdy jest "gównem", ty zapewne też "gównem" nie jesteś. pozdrawiam. joe.
          • Gość: Kychu Re: zarobki asystenta projektanta... IP: 89.191.155.* 21.10.08, 12:20
            Skoro wiesz, że praca kreślarza jest taka popłatna to chyba nim
            jesteś. A po drugie jeżeli np. zrobiłem upr. architektoniczne ale w
            ograniczonym zakresie bo można nawet obecnie, to nie mogę: zajmować
            się architekturą, pozyskiwaniem klientów, koordynacją prac
            wszystkich branż itp? Piszesz, że masz dużą dozę szacunku dla
            konstruktorów a za chwile piszesz: (na ogół konstryktorzy stronią
            niestety od bardziej zaawansowanych konstrukcji - zrobić wspornik na
            3 metry - co to to nie):). To samo mogę powiedzieć o architektach,
            gdzie już na studiach wykładowcy wpajają im już nienawiść do
            konstruktorów. A tobie proponuje żebyś sam sobie policzył ten
            wspornik nie obrażę się. HaHaHa
              • Gość: inz drogowy Re: zarobki asystenta projektanta... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.08, 10:27
                Panowie tematem forum są zarobki asystentów proj. a nie
                nadwieszenia, czy 3m wsporniki...A co do nadwieszeń to jak chcecie
                coś nadwiesic nad drogą to w zależności od jej klasy min skrajnia to
                4,5 m dla L lub D do 4,7 A,S z wyjatkiem zmniejszenia na przebudowy
                i inne wyjatki czy odstepstwa.Wprawdzie sa obiekty mostowe o
                zaniżonej skrajni pionowej ale to wyjatki.A co do zarobków to 2
                prace w urzedzie 2200zł netto, projektowanie w zaleznosci od skali i
                wielkości projektu i oczekiwania na pieniądze różnie do tej pory
                min3000-max26000 mies(wypłata za pare projektów w sumie)
                • Gość: erast Re: zarobki asystenta projektanta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.08, 22:06
                  Chyba dużo zależy też od rodzaju umowy- 2800 netto to może być około 3066zł na
                  umowę o dzieło (1/2 razy podatek 19%) lub 3967zł o prace (różnica 900zł na zus
                  itp).
                  Dlatego nie dziwię się że pracodawcy uciekają od takich opłat!!
                  Co do emerytur to: 1. głupawo w wieku lat dwudziestu paru myśleć o
                  emeryturze-nie o to chodzi w pracowaniu!
                  2.Za nami (urodzonymi w latach'80) już tylko niż więc najlepiej samemu odkładać
                  i inwestować.
                  Co do konkretnych zarobków jako asystenci architekta moi znajomi i ja:
                  w Warszawie z 1-2letnim stażem od 2500 do 3000zł na rękę, często z najniższą
                  składką ubezpieczeniową i w w 80% umowa o dzieło.
            • Gość: max Re: zarobki asystenta projektanta... IP: *.tp.unicity.pl 01.02.11, 21:04
              "To samo mogę powiedzieć o architektach,
              > gdzie już na studiach wykładowcy wpajają im już nienawiść do
              > konstruktorów...." to nie jest tylko na studiach ale już i w liceum - gro tapeciarzy chodziło kiedys do liceum gdzie uczyli się dalej gry na flecie i lewych dopływów wisły kiedy w technikum normalini ludzie uczyli się już zawodu, żeby poszerzać go na uczelni technicznej - potem masz z baranami tapeciarzami problemy żeby technicznie porozmawiać bo cie nie rozumią i mówią żebyś ich zostawił w spokoju i co ty wogóle od nich chcesz?
      • Gość: gość Re: zarobki asystenta projektanta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.10, 20:33
        ja mam 1007zł asystent na rękę system zaliczkowy +n premia której nie widać już
        od roku wszystko co zarobimy jest obłożone wsp. 60% na administrację a pozostałe
        na pracownię
        asystent po technikum 2.5 roku stażu i jeszcze raz tyle do ukończenia praktyki
        na UB elektryczne niestety ograniczone
        działam przy liniach kablowych SN nn przyłącza, staje trafo itp.
        byle przetrwać i iść na swoje i być sobie panem
        może ktoś podałby ile się kasuje za projekt instalacji budynku o kubaturze do
        1000m^3 i przyłącze ja wyceniam to na ok 3000 do 5000zł
        w zależności ile będzie różnych instalacji

        dziś zwolnił się mój szef po 35 latach pracy nie wytrzymał
        mam dość tego wyzysku i szukam jakiejś normalnej firmy

        jak by ktoś potrzebował samodzielnego asystenta
        zostawiam namiar piotrc335@o2.pl


    • Gość: Elektryk Re: zarobki asystenta projektanta... IP: 195.248.88.* 22.02.09, 15:49
      - wykształcenie: mgr inż. elektrotechnik
      - stanowisko: asystent projektanta instalacji elektrycznych
      miasto: Szczecin
      - doświadczenie: 2 lata przy projektowaniu obiektów mieszkalnych, linii
      kablowych n.n. i obiektów przemysłowych - wszystkie prace udokumentowane wpisami
      do zeszytu praktyk
      - wymiar pracy w biurze: 220 godz./mc
      - wynagrodzenie: 1500zł na rękę

    • Gość: Elektryk Re: zarobki asystenta projektanta... IP: 195.248.88.* 22.02.09, 15:51
      - wykształcenie: mgr inż. elektrotechnik
      - stanowisko: asystent projektanta instalacji elektrycznych
      - miasto: Szczecin
      - doświadczenie: 2 lata przy projektowaniu obiektów mieszkalnych, linii
      kablowych n.n. i obiektów przemysłowych - wszystkie prace udokumentowane wpisami
      do zeszytu praktyk
      - wymiar pracy w biurze: 220 godz./mc
      - wynagrodzenie: 1500zł na rękę

      Elektrycy - a jak u was wygląda sytuacja ?
    • Gość: Elektryk Re: zarobki asystenta projektanta... IP: 195.248.88.* 22.02.09, 15:57

      - wykształcenie: mgr inż. elektrotechnik
      - stanowisko: asystent projektanta instalacji elektrycznych
      - miasto: Szczecin
      - doświadczenie: 2 lata przy projektowaniu obiektów mieszkalnych, linii
      kablowych n.n. i obiektów przemysłowych - wszystkie prace udokumentowane wpisami
      do zeszytu praktyk
      - wymiar pracy w biurze: 220 godz./mc
      - wynagrodzenie: 1500zł na rękę

      Elektrycy - a jak u was wygląda sytuacja ?
    • Gość: rurkarz Re: zarobki asystenta projektanta... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.09, 12:57
      asystent projektanta instalacji sanitarnych, 2,5 roku doświadczenia,
      1800 na rękę + premie + dodatkowe "fuszki" (tak średnio miesięcznie
      wychodzi 4000 netto), bez uprawnień, mała pracownia projektowa,
      Warszawa, inna sprawa, że zaczynałem od 500zł na miesiąc na umowę o
      dzieło, ale swoje trzeba odcierpieć, studia tak naprawdę nic nie
      dają, to tylko papierek, wszystkiego człowiek uczy się od nowa w
      pracy, więc na początek nie ma co wydziwiać, pzdr
        • Gość: makowski Re: zarobki asystenta projektanta... IP: *.171.102.172.static.crowley.pl 23.07.09, 14:38
          ja szukam pracy jako asystent projektanta konstrukcji albo cokolwiek
          bardzo mi zalezy zeby zaczac prace w branzy jesli chodzi o
          doswiadczenie znikome ale wiem ze wszystkiego jestem w stanie sie
          nauczyc. w pazdzierniku zaczne 3 rok budownictwa. jesli ktos wie
          gdzie moge dostac prace( tak apropo juz pracuje od 2 lat ponad tylko
          ze najpierw jako stolarz rok, aktualnie w wojskowej agencji
          mieszkaniowej ale nie daja szans mlodym polityczne stolki) to bardzo
          prosilbym o kontakt maciekmakowski@o2.pl albo tu o odpowiedz nie
          chce duzo zarabiac tak tylko zebym mogl w miare przezyc bo place za
          szkole zaocznie.. jakies podpowiedzi??
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka