Dodaj do ulubionych

Zolto-pomaranczowa łazienka?-i chce i boję sie...

IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 24.07.03, 00:31
Miec jasna, cieplą łazienkę w pomieszczeniu 8 m2 bez okna- to było moje
marzenie / poprzednia jest " brazowa" oklejona płytkami z siermięznych
czasów, na dodatek kupionymi po znajomości. No i wymyśliłam. Lazienka musi
być żółto pomarańczowa. Ale ta żółc to jasny miodowy a pomarańcz orange.
Płytki 10x10 Opoczno z serii słoneczniki/ seria Jaś/ od razu wpadły mi w
oko.Kupiłam a teraz nie wiem czy zrobiłam dobrze.Wyobrażnia mi mowi, ze z
białymi fugami i ceramiką może wyglądać dość dobrze. Ale czy na dłuższa metę
nie będą to kolory w łazience męczące i czy nie za dobre do szybkiego
znudzenia? Wymyśliłam, że krótsze ściany mają być orange , dłuższe miodowe /
może jakieś pojedyncze żolte na pom i odwrotnie/. Wokól wanny, na blacie
umywalkowym skośna kratka z 2 kolorów. Może trzeba było zrobić miodowy z
seledynem, albo na stare lata już nie eksperymentować kolorami?Mogę jeszcze
wymienić płytki na inne.Proszę, pomóżcie mi podjąć decyzję.Może ktoś z was ma
już takie kolory w łazience i napisze jak wsrod nich sie czuje? Bede bardzo
wdzięczna za każdy odzew. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • gangren Re: Zolto-pomaranczowa łazienka?-i chce i boję si 24.07.03, 03:45
      Gość portalu: Dusia napisał(a):

      > Miec jasna, cieplą łazienkę w pomieszczeniu 8 m2 bez okna- to było moje
      > marzenie / poprzednia jest " brazowa" oklejona płytkami z siermięznych
      > czasów, na dodatek kupionymi po znajomości. No i wymyśliłam. Lazienka musi
      > być żółto pomarańczowa. Ale ta żółc to jasny miodowy a pomarańcz orange.
      > Płytki 10x10 Opoczno z serii słoneczniki/ seria Jaś/ od razu wpadły mi w
      > oko.Kupiłam a teraz nie wiem czy zrobiłam dobrze.Wyobrażnia mi mowi, ze z
      > białymi fugami i ceramiką może wyglądać dość dobrze. Ale czy na dłuższa metę
      > nie będą to kolory w łazience męczące i czy nie za dobre do szybkiego
      > znudzenia? Wymyśliłam, że krótsze ściany mają być orange , dłuższe miodowe /
      > może jakieś pojedyncze żolte na pom i odwrotnie/. Wokól wanny, na blacie
      > umywalkowym skośna kratka z 2 kolorów. Może trzeba było zrobić miodowy z
      > seledynem, albo na stare lata już nie eksperymentować kolorami?Mogę jeszcze
      > wymienić płytki na inne.Proszę, pomóżcie mi podjąć decyzję.Może ktoś z was ma
      > już takie kolory w łazience i napisze jak wsrod nich sie czuje? Bede bardzo
      > wdzięczna za każdy odzew. Pozdrawiam


      no to fajnie że sobie zmieniasz wygląd łazienki:) moim zdaniem to przede
      wszystkim jeżeli już masz te płytki a możesz je jeszcze ewentualnie wymienić to
      dobrze by było żebyś - jeśli to możliwe po prostu kilka albo kilkanście płytek
      z 1 i 2 koloru po prostu ze sobą zestawiła i zobaczyła czy dobrze ze sobą
      wyglądają, czy się przypadkiem "nie gryzą". ja osobiście wolę zestawienia
      bardziej kontrastowe, np. białe z czarnym, itd., nie wiem czy przypadkiem żółty
      z pomarańczowym nie są zbyt podobne i przez to nie będzie to trochę nijakie, no
      ale to sama musisz zobaczyć i zadecydować, może się mylę, może będzie subtelnie
      i właśnie ładnie. a pomysł z tym żeby 1 ściana była zółta a 2 pomarańczowa i
      obydwie z pojedyńczymi wstawkami tego sąsiedniego koloru bardziej mi się podoba
      niż żeby była 1 żółta ściana a 2 pomarańczowa bez tych wstawek. a najbardziej
      to by się podobało gdyby po prostu cała łazienka była albo żółta albo
      pomarańczowa:) a czy się znudzi to może zobacz czy te kolory jakoś mocno "walą"
      po oczach - jeśli tak to wtedy jest większa szansa że się te kolory znudzą. na
      pewno "bezpieczniejsze" są kolory delikatne, trochę niejednoznaczne, spokojne,
      jakieś beże itp; w każdym razie zrób tak żeby się Tobie podobało a nie innym;)
      powodzenia:)

      p.s. acha i 1 ważna rzecz - moim zdaniem zdecydowanie lepiej pasują fugi które
      są w kolorze możliwie podobnym do koloru płytek - tzn. że do zółtych płytek bez
      wahania dałbym zółtą fugę, a do pomarańczowych pomarańczową. kiedyś
      zresztą "robiłem" 1 łazienkę w której na sporym fragmencie jednej ściany były
      właśnie żółte płytki i najpierw dałem jasno-szarą fugę - wyglądało nieciekawie -
      więc zerwaliśmy tę fugę i daliśmy żółtą - wyglądało o wiele lepiej! porównania
      nie było! a no i jeszcze jeden argument przeciwko białym fugom to to że się po
      prostu łatwiej brudzą, szczególnie na podłodze moim zdaniem niedobrze to
      wygląda jeśli się nie szoruje tych fug co 2 dzień.. pozdr:)
    • Gość: Dusia Re: Zolto-pomaranczowa łazienka?-i chce i boję si IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 24.07.03, 12:36
      Dziękuję bardzo za rady. Leżą te płytki przede mną i podobają mi się, jakos nie
      wala po oczach, ale jednak kolory mają wyrażne czyli wyrażny miodowy i wyrażny
      orange , może zbyt wyrażne- jednak same ze sobą ładnie współgrają.Zostawię je
      i wezmę pod uwagę te żółte i pomarańczowe fugi. Moje niezdecydowanie bierze sie
      stąd, że ta teraz zrobiona łazienka prawdopodobnie zostanie taka na zawsze ,
      juz nie zdecyduje sie na wymiane plytek. Dlatego chyba troszkę mniej powinnam
      brać pod uwagę to co bardzo bym chciała niz zwyczajną praktyczność na długie
      lata. A nie zrobiłam blędu z płytkami 10x10 ? Tak duzo tych fug do brudzenia
      będzie, może trzeba było zostać przy 15x15?- wiekszych na 8 m@ sobie jakos nie
      wyobrażam. Jeszcze raz dziekuje.
      • Gość: inz. Mamon Re: Zolto-pomaranczowa łazienka?-i chce i boję si IP: 213.33.69.* 24.07.03, 16:04
        Gość portalu: Dusia napisał(a):

        > Dziękuję bardzo za rady. Leżą te płytki przede mną i podobają mi się, jakos
        nie
        >
        > wala po oczach, ale jednak kolory mają wyrażne czyli wyrażny miodowy i
        wyrażny
        > orange , może zbyt wyrażne- jednak same ze sobą ładnie współgrają.Zostawię
        je
        > i wezmę pod uwagę te żółte i pomarańczowe fugi. Moje niezdecydowanie bierze
        sie
        >
        > stąd, że ta teraz zrobiona łazienka prawdopodobnie zostanie taka na zawsze ,
        > juz nie zdecyduje sie na wymiane plytek. Dlatego chyba troszkę mniej powinnam
        > brać pod uwagę to co bardzo bym chciała niz zwyczajną praktyczność na długie
        > lata. A nie zrobiłam blędu z płytkami 10x10 ? Tak duzo tych fug do brudzenia
        > będzie, może trzeba było zostać przy 15x15?- wiekszych na 8 m@ sobie jakos
        nie
        > wyobrażam. Jeszcze raz dziekuje.


        *************

        "Chce i boje sie..."- Taka sentencje powtarzali juz sobie najstarsi Rosjanie w
        chwilach moralno- egzystencjonalnych rozterek, ale w nieco innej formie: " Kak
        tigra jebiot tak i smieszno i straszno".

        Wiecej odwagi.

        Uklony,

        inz. Mamon

        Pomaranczowy kolor kojarzy mi sie jakos z azjatycka fauna- wybaczcie.


      • gangren Re: Zolto-pomaranczowa łazienka?-i chce i boję si 24.07.03, 16:24
        Gość portalu: Dusia napisał(a):

        > Dziękuję bardzo za rady. Leżą te płytki przede mną i podobają mi się, jakos
        nie
        >
        > wala po oczach, ale jednak kolory mają wyrażne czyli wyrażny miodowy i
        wyrażny
        > orange , może zbyt wyrażne- jednak same ze sobą ładnie współgrają.Zostawię
        je
        > i wezmę pod uwagę te żółte i pomarańczowe fugi. Moje niezdecydowanie bierze
        sie
        >
        > stąd, że ta teraz zrobiona łazienka prawdopodobnie zostanie taka na
        zawsze ,
        > juz nie zdecyduje sie na wymiane plytek. Dlatego chyba troszkę mniej
        powinnam
        > brać pod uwagę to co bardzo bym chciała niz zwyczajną praktyczność na
        długie
        > lata. A nie zrobiłam blędu z płytkami 10x10 ? Tak duzo tych fug do brudzenia
        > będzie, może trzeba było zostać przy 15x15?- wiekszych na 8 m@ sobie jakos
        nie
        > wyobrażam. Jeszcze raz dziekuje.

        10x10 moim zdaniem są jak najbardziej ok, robi się w końcu często teraz
        rodzaj "mozaiczki" z płytek które mają jakieś 2x2cm i wygląda to często
        naprawdę bardzo fajnie. w każdym razie nie ma co "demonizować" fug. jedyną
        rzeczą którą bym tylko zrobił jeszcze na Twoim miejscu jeśli chodzi o te fugi
        to przypilnował żeby wykonawca zrobił je możliwie małe (tzn. wąskie) - moim
        zdaniem im mniejsze tym lepsze - widać wtedy przede wszystkim płytki a nie
        fugi (przy czym jeżeli np. robisz np. w posadzce ogrzewanie podłogowe to na
        posadzce nie mogą być znowu zbyt wąskie - ale jeśli nie masz ogrzewania podł.
        to nie ma problemu). pozdr.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka