Gość: Arek Re: szukam Pana Architekta... IP: *.acn.waw.pl 26.02.08, 21:43 Czemu akurat architekta szukasz na męża? Odpowiedz Link Zgłoś
aurora1982 Re: szukam Pana Architekta... 26.02.08, 21:49 Gość portalu: Arek napisał(a): > Czemu akurat architekta szukasz na męża? a trzeba tlumaczyc?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: szukam Pana Architekta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 23:07 No mnie to również interesuje;p Odpowiedz Link Zgłoś
aurora1982 Re: szukam Pana Architekta... 27.02.08, 13:16 powiedzmy, że to przeczucie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żona Re: szukam Pana Architekta... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.08, 19:50 tak polecam męża ARCHITEKTA długo nie ma go w domu.... dużo rozmawia....przez telefon z inwestorem ma mase pomysłów jak zrobić dom.....innym ale nic to trzeba byc żoną ARCHITEKTA I JEDNOCZEŚNIE ARCHITEKTEM polecam.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ara Re: szukam Pana Architekta... IP: 89.100.131.* 27.02.08, 21:05 O tak, wtedy wszystkie wakacje spedza sie ogladajac wspolczesna architekture, przy sniadaniu rozmawia o pracy, a w szafie wisza same czarne rzeczy... Odpowiedz Link Zgłoś
aurora1982 Re: szukam Pana Architekta... 28.02.08, 09:23 Gość portalu: żona napisał(a): > tak polecam męża ARCHITEKTA > długo nie ma go w domu.... > dużo rozmawia....przez telefon z inwestorem > ma mase pomysłów jak zrobić dom.....innym > > ale nic to trzeba byc żoną > ARCHITEKTA I JEDNOCZEŚNIE ARCHITEKTEM > polecam.... hmmm, wydaje mi się, że to nie jest specyfika branży. w wielu zwodach to się zdarza i nie wierzę, żeby bycie architektem było równoznaczne z byciem pracoholikiem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kar Re: szukam Pana Architekta... IP: 217.98.12.* 28.02.08, 16:54 niestety jest. taki zawod. nawet jak nie pracuje to mysli o jednym lub drugim projekcie. architekci bardzo czesto popadają w nałóg pijanstwa, lub inny tego typu, bo w prace nie moga uciec jak inni ludzie, kiedy mają problemy. oni pracuja non stop. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noneofthis Re: szukam Pana Architekta... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.08, 17:41 wypraszam sobie z tym pijaństwem, phi pod tym względem zawód jak kazdy inni kto sobie nie radzi ten chleje, pali albo ć pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żona ;) Re: szukam Pana Architekta... IP: *.echostar.pl 18.02.09, 01:15 Mój mąż jest chyba nieco odmiennym przykładem. Jest domatorem - pracownie ma w domu. Pracuje wtedy gdy ma wenę albo "siekierę" nad głową. Generalnie ma dużo czasu dla nas i dla swojego hobby którym jest malarstwo. Polecam naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mąż Re: szukam Pana Architekta... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.09, 08:58 Jako mąż pani architekt ,pragnę się podzielić swoimi spostrzeżeniami. Poznałem żonę w trakcie jej studiów-mądra,fajnie ubrana dziewczyna,oczywiście w ukochaną czerń,zakręconei trochę dziwne koleżanki,taka suptelna...Po kilku latach w zawodzie-no cóż,z mojeje delikatnej małżonki niewiele zostało :).Teraz mam tzw. "babę z jajami"-nie ma rzeczy niemożliwych do załatwienia,pracę zaczyna o 5 rano,nie boi się rozmowy ani z żadnym klientem,ani panem Kaziem na budowie-to raczej pan Kazio boi się wizyt mojej żony.Zgadzam się z przedmówczynią,że kasy narazie nie ma z tego zbyt wiele-jest zdecydownie przed 40stką-wszystko pakujemy w sprzęt,programy,których ceny przyprawiają mnie o ból głowy. Dlatego jak słyszę czyjeś ohy i ahy w zwiążku z tym,że mam żonę architekta-uśmiecham się tylko..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tektur Re: szukam Pana Architekta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 18:26 To, ze wielu architektów popada w nałogi jest prawda ale to nie musi byc nałóg alkoholowy:) odskocznia od pracy moze byc jakies hobby które zajmuje nam cały wolny czas;).....o ile mamy troszke tego czasu poniewaz naprawde duza wiekszosc czasu pochłania praca; Zawód jest zwiazany z długa i czasta nieobecnoscia w domu i nie mozna go porównac z zadnym innym; wiec zastanów sie nad ta propozycja...;p Odpowiedz Link Zgłoś
aurora1982 Re: szukam Pana Architekta... 28.02.08, 20:23 no i kto by pomyslał, że taki niewinny wątek przemieni się w zdradzanie brudnych sekretów specyfiki tej profesji... po pierwsze, mówienie, że architekci popadają w niebezpieczne nałogi jest, moim zdaniem, propagowaniem dosyć kontrowersyjnej opinii wygenerowanej być może przez jakiegoś sfrustrowanego/zazdrosnego informatyka (bez urazy;) niestety mnie to akurat nie przekonuje, bo ludzie są rózni i popadanie w nałogi jest kwestią bardzo indywidualną, zależną od różnych uwarunkowań, raczej niezwiązanych z wykonywanym zawodem. po drugie, gdyby Panowie Architekci byli naprawdę tak zajęci, to raczej szkoda by im było czasu na odpisywanie na tak trywialne zaczepki:) ale czekam na kolejne argumenty przeciwko:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: architekt Re: szukam Pana Architekta... IP: *.adsl.inetia.pl 29.02.08, 23:41 A ladna jestes chociaz? bo wiesz... Ty szukasz... ale moze my nie chcemy Cie znalezc.. bez urazy... no wiesz... zareklamuj sie... hehe Odpowiedz Link Zgłoś
maciek.777 Re: szukam Pana Architekta... 01.03.08, 14:25 jestem 26 letnim architektem z kilkuletnim doświadczeniem w zawodzie i już zdradzam przejawy pracoholizmu. Innych nałogów brak : ) Osobiście znając tajniki naszego zawodu nigdy bym nie wybrał pani architekt za żone. Mój poprzednik ma racje. Może podeślij nam Aurorko jakieś swoje zdjęcia bo musisz wiedzieć, że architekci to wzrokowcy :))) Odpowiedz Link Zgłoś
aurora1982 Re: szukam Pana Architekta... 01.03.08, 14:57 wzrokowcy...to też nie specyfika profesji;) zdjęcie powinno być w wizytówce:) Odpowiedz Link Zgłoś
maciek.777 Re: szukam Pana Architekta... 01.03.08, 15:30 no właśnie....też myśle że powinno być :) ale gdzies się zawieruszyło pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
aurora1982 Re: szukam Pana Architekta... 01.03.08, 16:37 hmm, coś pewnie narozrabiałam, ale już powinno być:) Odpowiedz Link Zgłoś
maciek.777 Re: szukam Pana Architekta... 02.03.08, 16:37 czarujesz i rozrabiasz a wizytówki wciąż nie ma pewnie już znalazłaś męża... Odpowiedz Link Zgłoś
aurora1982 Re: szukam Pana Architekta... 02.03.08, 18:22 złośliwość rzeczy martwych... co do męża - to wcale nie takie łatwe:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żona architekta Re: szukam Pana Architekta... IP: *.gprs.plus.pl 02.03.08, 20:28 Świetny wątek :-) jako żona architekta chętnie się wypowiem. Mąż architekt jest: - faktycznie wiecznie wiszący na telefonie (szczególnie wkurzające, rano, gdy nie ma nawet okazji pogadać, bo wiadomo... klient dzwoni), - wszystkie wakacje spędzamy uganiając się za perełkami współczesnej architektury (po takich wakacjach potrzebuję dodatkowego urlopu, żeby odpocząć) ;-) jedynym wyjątkiem była nasza podróż poślubna :-) - w empiku znika na "chwilę" w dziale z architekturą (o cenach tych książek i gazet nie wspomnę), - wszystkie najdrobniejsze pierdoły w domu muszą być uzgodnione z mężem (żeby nie zakłóciły koncepcji), - pies ma smycz pod kolor dodatków w naszym mieszkaniu(!), - moje meble nie miały prawa wjechać do mieszkania mojego męża (i mam przestać myśleć o nich z sentymentem - może nasze dzieci będą miały inne zdanie), - całe wieczory i noce spędza w necie oglądając nowe osiągnięcia najlepszych architektów (oczywiście najlepsze muszę oglądać i komentować, a raczej wzdychać - jakie są piękne), - mąż najchętniej ogląda mnie ubraną w kolorach - jakie są w naszym mieszkaniu (czyt. czerwień, czerń, ew. grafit i biel), każde odstępstwo jest źle widziane, - już teraz są zgrzyty na temat projektu naszego przyszłego domu (a jesteśmy jeszcze w lesie z działką), Ale tak naprawdę jako małolata byłam przekonana, że spędzę życie z architektem :D no i mam... a to wszystko, to i tak nieźle w porównaniu z... całą resztą ;-) Acha, i jeszcze jedno - wykreowany wizerunek architektów przez polskie kino i tv jest zupełnie nieprawdziwy. Architekci niestety nie pławią się w luksusie (przynajmniej przed 40-tką) ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
aurora1982 Re: szukam Pana Architekta... 02.03.08, 20:57 > Acha, i jeszcze jedno - wykreowany wizerunek architektów przez > polskie kino i tv jest zupełnie nieprawdziwy. Architekci niestety > nie pławią się w luksusie (przynajmniej przed 40-tką) ;-) jeżeli chodzi o mnie, to sentyment nie jest związany z fikcyjnymi postaciami, bo takie rzeczy mnie nie kręcą;) mam dobre wspomnienia, ot i cała prawda:) Odpowiedz Link Zgłoś