Gość: Tomson
IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl
25.05.04, 23:39
pomiędzy szkołami. Moje oceny z matury, to aż wsty powiedzieć...
Z matmy i fizy nie dostałem powyżej 3 (już Polski mi lepiej poszedł). I to w
technikum, podobno niższy poziom trudności matur niż w ogólniakach!!
Pomijając już fakt że nawet w obrębie szkoły ocenianie było zdeczka dziwne
(gościu który ode mnie spisał 2 zadania dostał 5), skupmy się jak wygląda
porównanie między szkołami.
Po pierwsze w niecałe 2 miesiące po mojej kompromitacji maturalnej zdałem
egzaminy na Politechniką Gdańską, gdzie na palcach jednej ręki można było
policzyć absolwentów z ocenami poniżej 4. Potem zdałem tamtejsze egzaminy z
matmy i fizy, na których wykładają się nawet tzw. konkursowicze (ci co mając
z matury 5 lub 6 dostali się na uczelnię z konkursu świadectw).
Więc jeśli, podobnie jak ja, spartoliliście swoją maturę i dostaliście 3, a
nawet 2, to niema się co załamywać, żadne drzwi się przed wami nie zamykają i
w rywalizacji o miejsca na uczelni wcale nie jesteście bez szans wobec tych
którzy mieli 5 i 6.