Czy...? Podziały klas!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 18:45
Czy możliwy jest podział w trzeciej klasie LO podział na grupy, którego
kryterium jest poziom zaawansowania języka angielskiego? I nie ma to nic
wspólnego z maturą z tego wzgledu, że maturę z angielskiego piszą osoby z
jednaj jak i drugiej grupy. Ja nie piszę z angielskiego, ale mnie też to
dotyczy bo na ielu innych lekcjach będzie obowiązywał ten sam podział. Moim
zdaniem jest to właśnie ta DYSKRYMINACJA, o której Sawicki powiedział, że nie
może być miejsca. Napiszcie, czy się ze mną zgadzacie. No włóaśnie i co
zrobić z tym fantem, bo za miesiąc próbna, a za 7 normalna matura. Pomóżcie,
na co tu można się powołać?
    • gdabski Re: Czy...? Podziały klas! 21.10.04, 23:10
      Pytaniem jest na co ten podział miałby na innych lekcjach niż angielski
      wpływ... Bo chwilowo nie bardzo wiem :-?

      /Gdabski
      • chuda_w-w Re: Czy...? Podziały klas! 21.10.04, 23:37
        Wg mnie jest to sprawiedliwy podział i taki powinien obowiązywac juz od 1
        klasy. Chodzi o to ze przeciętna klasa liczy ponad 20 osob, których znajomosc
        danego języka plasuje sie na różnym poziomie, czesto pojawiają sie różnice o
        1,2 czy nawet wiecej(!!) poziomów. Tak wiec np. beginners musza uczyc sie z
        upper-intermediate i tu pojawiaja sie przysłowiowe schody... Bo jak tu
        zainteresowac uczniów tematem lekcji skoro część bedzie sie nudzic (bo juz to
        umie) badz część nie bedzie wiedziec o co chodzi (bo jeszcze tego "nie
        przerabiała" i poziom słownictwa, gramatyki jest zbyt wysoki)

        Podobnie jest z klasą maturalną - z częścią uczniów możnaby zacząc już powtórki
        bo określony materiał mają dobrze opanowany i teraz czekają ich tylko ćwiczenia
        ku szlifowaniu posiadanej wiedzy a przede wszystkim ku maturze. Natomiast z
        uczniami którzy gorzej radzą sobie z językiem trzeba jeszcze raz przerobic
        niektóre rzeczy np. tenses, conditionals etc., trzeba raz jeszcze im to
        dokladnie wytłumaczyc na najprostszych przykładach i powoli dochodzic do celu
        (co dla tych którzy juz to potrafią jest stratą czasu i nudą).
        I jak tu prowadzic lekcje skoro jedni potrafią wiecej i sie nudzą a tazke
        niecierpliwią a drudzy z kolei nie wiedza o co chodzi bo poziom jest jak dla
        nich za wysoki? Ani jedni ani drudzy nie wyniosą nic pożytecznego z takiej
        lekcji, a juz z pewnoscią NIE to co najwazniejsze czyli wiedzy. Poza tym na
        takich zajęciach panuje bałagan m.in ze względu na brak organizacji.
        Dlatego też wprowadzenie podziału na grupy to bardzo dobry pomysł tylko szkoda
        ze tak późno został wprowadzony w zycie ale jak to mowią "lepiej pozno niz
        wcale".
        • Gość: Alek Re: Czy...? Podziały klas! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 10:24
          Wcale nie lepiej późno niż wcale. U mnie w klasie jest mniej więcej wyrównany
          poziom i chodzi o to, że tym kryterium przydzielania do grup były oceny które
          uczeń zdążył uzyskać do tej pory, a jak sie komuś noga potknęła? To wylądował w
          gorszej grupie. Lepiej wcale niż późno!
          • chuda_w-w Re: Czy...? Podziały klas! 22.10.04, 12:08
            Gość portalu: Alek napisał(a):

            >Zgoda, t5en podział jest zasadny, ale w pierwszej klasie, a nie w maturalnej!
            Tak jak napisałam wyzej to ma sens bo jedna grupa bedzie mogła sie
            przygotowywac do matury, cwiczyc etc. a ta o nizszym poziomie bedzie musiala
            przerobic jeszcze raz część materiału którą ma słabo opanowaną i dlatego na
            niektóre sprawy jest dla niej za wczesnie.

            > kryterium przydzielania do grup były oceny które
            > uczeń zdążył uzyskać do tej pory
            Moim zdaniem ocena nie jest obiektywnym odzwierciedleniem faktycznego stanu
            wiedzy ucznia, ale to juz inna historia. Jednak stanowi kryterium podziału
            uczniów na tych lepszych i słabszych.

            >a jak sie komuś noga potknęła
            Wiesz, jesli ktos jest naprawde dobry to takie potknięcia mu sie nie zdażają,
            bo czy uczen naprawde _zdolny_ ,mądry, inteligentny, solidny moze miec same 4 i
            5 i jakas jedną 1?! Wiadomo kazdy ma swoje słabsze dni ale jesli ktos jest
            zdolny etc. napewno nie dostanie 1 czy 2, bedzie to conajmniej 3.

            >To wylądował w gorszej grupie. Lepiej wcale niż późno!
            Z tego co widze denerwujesz sie tak bo sam wylądowałes w słabszej grupie,
            czujesz sie pokrzywdzony i uwazasz to za wielką niesprawiedliwosc. Tak czasami
            bywa. Jak juz wczesniej napisałam oceny nie oddają stanu naszej wiedzy, są
            tylko marną informacją "naszych staran".

            Tak narzekasz na podział pod względem znajomosci jezyka, a co bys powiedział
            gdyby podzielili was według stanu majatkowego waszych rodziców?! Według ras,
            religii?! Wtedy to by była prawdziwa tragedia i byłoby o co walczyc. Moim
            zdaniem podział "językowy" nikomu nie zrobi krzywdy a moze przyniesc korzysc
            obu stronom.
            • Gość: Alek Re: Czy...? Podziały klas! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 12:31
              Ok. ALe tym kryterium stał się akurat angielski, czemu nie polski, francuski,
              historia czy inny przedmiot? Wylądowałe,m z osobami, które nie maja chęci do
              nauki.
              • chuda_w-w Re: Czy...? Podziały klas! 22.10.04, 13:41
                Bo podziały na grupy zaawansowania obowiązują na językach obcych, pozostałe
                przedmioty prowadzone są w języku ojczystym wiec nie zachodzi potrzeba
                dzielenia klasy. Przy językach obcych proces nauczania jest bardziej
                skomplikowany niz przy przedmiotach nauczanych po polsku. Na przykład umiejąc
                historie, polski czy geografie gorzej od swojej klasy nie bedziesz ciągnął
                ogolnego poziomu do dołu, odbije sie to jedynie na twojej wiedzy a co za tym
                idzie na ocenach jakie bedziesz osiągać. Natomiast kiedy bedziesz umiał gorzej
                jezyk obcy niz twoi koledzy z klasy to nie bedziesz rozumiał wielu rzeczy o
                których mowa jest na danej lekcji, nauczyciel wtedy bedzie musiał posługiwac
                sie bardzo prostym słownictwem aby byc zrozumianym ale to z drugiej strony
                bedzie złe dla osob które język mają bardziej zaawansowany od ciebie, bo w ten
                sposob nie beda mogli rozwijac swoich umiejetnosci jezykowych wczesniej juz
                osiagnietych...
                Moze bedzie mozliwosc przeniesienia sie do "wyzszej" grupy kiedy rzeczywiscie
                bedziesz wyrózniac sie wiedzą wsrod swojej grupy?
                A tak poza tym nie patrz na checi czy niecheci osob z twojej grupy, patrz na
                siebie, na to co dla ciebie jest dobre, odpowiednie i rob swoje nie zwracając
                na nich uwagi, bo inaczej daleko nie zajdziesz a juz na pewno nie z takim
                podejsciem jak dotychczas...
                • Gość: Alek Re: Czy...? Podziały klas! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 16:36
                  w mojej szkole jest podział na grupy z następujących przedmiotów:polski,
                  angielski, francuski, biologia, matematyka, historia. z każdego przedmiotu
                  obowiązują te same grupy.
      • Gość: Alek Re: Czy...? Podziały klas! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 10:21
        Że na innych przedmiotach też jest różny poziom. Dajmy na to na francuskim -
        czego w ogóle nie bierze się pod uwagę. Zgoda, t5en podział jest zasadny, ale w
        pierwszej klasie, a nie w maturalnej!
        • gdabski Re: Czy...? Podziały klas! 22.10.04, 18:47
          Ale na czym polega różny poziom na innych zajęciach? Ostatecznie program jest
          chyba ten sam, podstawa programowa jest na pewno jedna.
          Czy chodzi o innych uczniów, którzy zakwalifikowani zostali do twojej grupy
          i "nie przejawiają chęci do nauki"? Nie jest ich przecież więcej, niż gdyby te
          lekcje prowadzone były bez podziału na grupy. Z mojego doświadczenia wynika, że
          da się nauczyć i wtedy, kiedy 80% osób to olewusy.
          Z drugiej strony jednak zgadzam się, że podział zastosowany ze względu na, jak
          to zauważyła chuda_w-w, specyfikę procesu nauczania języka obcego nie powinien
          być przenoszonym na przedmioty pozbawione tej specyfiki. Tyle, że w teorii obie
          grupy realizują na tych zajęciach to samo, więc nie ma możliwości udowodnienia,
          że się jest dyskryminowanym.

          /Gdabski

          PS. A tak wogóle to ciekawe skąd szkoła ma tyle etatów :-?
          • chuda_w-w Re: Czy...? Podziały klas! 22.10.04, 19:33
            Alek chce ci cos napisac ale najpierw odpowiedz na pytanie, na jakiej podstawie
            (bo to jest bardzo wazne!) podzielono twoja klase na grupy na przedmiotach
            gdzie wykładowym jezykiem jest polski?
            • Gość: MYSLAK Re: Czy...? Podziały klas! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 20:41
              U mnie w szkole nastąpił w III klasie podział na grupy międzyklasowe na j.
              polskim. Kryterium był wybór poziomu matury.
            • Gość: Alek Re: Czy...? Podziały klas! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 23:03
              Na takiej podstawie, że szkoła jest na jak to ktoś nazwał w trakcie wygaszania,
              w tym roku nie miała naboru. Część nauczycieli odeszło, ale część została, a
              kuratorium obiecała tyle samo godzin co przed rokiem, w związku z czym jest
              podział na grupy na tak dziwnych lekcjach.
              • Gość: POLO ARTY Re: Czy...? Podziały klas! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 22:08
                Daj sobie z tym spokój, nic nie jesteś w stanie zrobić z tym betonem
                • chuda_w-w Re: Czy...? Podziały klas! 24.10.04, 08:57
                  Gość portalu: POLO ARTY napisał(a):

                  > Daj sobie z tym spokój, nic nie jesteś w stanie zrobić z tym betonem

                  POLO ARTY ma racje - nie jestes w stanie niczego zrobic, chyba ze postarasz sie
                  o przeniesienie do grupy o wyzszym poziomie....

                  A tak poza tym w moim liceum tez istniał podział na grupy na innych lekcjach
                  niz jezyki obce (chemia, informatyka, P.O) ale tylko z tego względu ze klasy
                  liczyły ponad 30 osob (moja akurat 34) i jako całosc nie miescilismy sie w
                  pracowniach chemicznyh czy informatycznych (a takze innych). Ale nie było
                  podziału pod względem "co kto umie", po prostu pierwsze 17 osob z dziennika
                  tworzyło 1 grupe a drugie 17- 2 grupe. W kazdej z grup byli "słabeusze" i
                  przysłowiowe "kujony".
                  • Gość: Alek Re: Czy...? Podziały klas! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 11:31
                    I właśnie tak było całe dwa lata(podział według listy) i dwa miesiące trzeciej
                    klasy, ja nie widzę powodu, aby w tej chwili to zmieniać.
Pełna wersja