kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego?????

28.11.04, 15:13
szukam ludzi ktorzy na swoja studniowke nie ida, z roznych wzgledow,
chcialabym poznac powody innych Moj jest taki: nie ide bo mi szkoda kasy, nie
mam sumienia od staruszkow wyciagac kasy, bo wiem ze im i tak ciezko Nie
obchodzi mnie juz to ze ludzie mowia ze studniowka to wielkie przezycie,
bzdety i tyle Mialabym z kim isc bo mam połowke, która powiedziala mi ze
zrobimy sobie sami tak 2osobowa studniowke:) a jak to jest z innymi, kto
podziela moje zdanie ze szkoda na jedna noc wydac nie wiem ok 60ozl, bo
przeciez sma studniowka kosztuje ok 300+sukienka+buty+dodatki łoj duzo by
wyszło....
    • Gość: kana Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 15:49
      Hej! Ja mialam studniowke rok temu, kilka osob ode mnie nie poszlo. Jesli
      naprawde to zalezy od kasy to pewnie, nie masz przeciez obowiazku isc i miec
      jakies wyzeczenia tylko z tego wzgledu aby zdobyc kase na studniowke. Ale
      ludzie ode mnie nie szli np. mowic po co mam isc na cos takiego, bawic sie w to
      cale przebieranie, itd..Teraz zaluja;) Moze nie jest to jakies najwazniejsze
      przezycie ale naprawde jest milo! Ja z calej 4 klasy wlansie studniowke
      wspominam najmilej. Bylo smiesznie, a zarazem tak powaznie;))
    • Gość: Brat Marthy Stuart Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 19:53
      Ja właśnie nie chcę iść. Wszyscy mówią, żebym poszedł, albo że powinienem iść.
      Nie jest to sprawa finansów, wprawdzie w domu sie nie przelewa, ale na takie
      rzeczy zawsze by się znalazło. Nie czuję się jakoś tak związany ze swoją klasą,
      abym musiał iść. Tradycje zwłaszcza takie, omijam. A i jeszcze bardziej mi się
      odechciało, kiedy moja wychowawczyni powiedziała, że nie wyobraża sobie, aby
      kogoś z klasy nie było na studniówce. No i ja sobie wyobraziłem, narazie
      odwlekam decyzję i myślę. Jestem singlem, więc przynajmniej nikt mi nie truje
      na ten temat.
      Żadnego fajnego powodu nie mam, bo jak komuś braknie kasy, rodzice na zebraniu
      powiedzieli, że się złożą.
      • Gość: SongoTen Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 23:13
        Ja nie ide na studniowke bo nie czuje sie zwiazany w zaden sposub z moja klasa
        poza tym nie chodze na dyskoteki nie chodze do barow glownie dla tego ze nie
        lubie tego ze ludzie pija poprostu... nie bylem na polmetku bo wszyscy byli tam
        pijani w trupa na studniowce tez nie chce byc jedynym trzezwym... poprostu tego
        nie lubie... ciekawe czy mnie ktos zrozumie
        • Gość: izorek Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.aster.pl 17.12.04, 17:38
          ja Cię rozumiem w 100% - nie jesteś sam...
        • Gość: ciemnamamba Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.wlb.vectranet.pl / 195.116.150.* 20.12.04, 21:50
          Robisz wielki błąd, bedziesz tego załował. Nie sądzisz że fajnie by było
          wyjśść z kumplami na piwko kiedyś? Nawet jakbys sie czasem upił, to przeciez
          nic złego jest. Wolisz siedzieć sam przed kompem i sie zamulać? Pomyśl nad tym,
          bo zostaniesz sam i bedzie juz za późno....
          • Gość: ktos Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: 80.50.49.* 22.05.05, 14:52
            racja tez taki bylem....i nie jestem...
          • Gość: pizzastyczny PIWO?! IP: *.szczecin.mm.pl 22.05.05, 16:46
            Bez piwa mozna zyc.

            A skoro argument przedmowcy brzmial: nie chce byc jedynym trzezwym, to ja go w 100% rozumiem (i nie chodzi tu o TE procenty!!) :>:>:>:> :) Pozdrowienia.
            • Gość: tiki Re: PIWO?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 20:09
              nie chodzi o piwo tylko o to ze zostanie sam. mozna przeciez isc sie bawic a
              odmowic picia alkoholu, napic sie troszke czy wrecz udawac... ale nie warto
              zostawac tak samemu
      • Gość: Satrok Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 11:55
        Ja nie idę.Moja klasa ma dzisiaj.Szkoda mi kasy.U nas w szkole tez mówili ze
        moga dopłacic,ale ja nie chce isc. Po drugie to mam dziwną klasę. Ja i moje
        kumpele nie idziemy (w sumie 5 osób) i robimy swój wieczór. Kolezanki nam
        mówily ze bedziemy zalowac, i ze szkoda ze nie idziemy i ze im bedzie smutno
        bez nas...ale prawda jest taka ze w szkole i tak z nami nie rozmawiają,wiec to
        jest tylko takie gadanie.
    • malgoskaa Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego 29.11.04, 08:19
      Ja nie ide,bo po pierwsze nie ma osoby,z ktora chcialabym pojsc. Owszem,sa
      osoby,z ktorymi moglabym pojsc,ale nie chce brac ludzi,z ktorymi nie bede sie
      dobrze bawic. :-/ Po drugie,szkoda mi kasy wywalac. Dostalabym,gdybym chciala.
      Ale za te 600zl moge miec calkiem fajne ferie. A po trzecie,moja klasa nie jest
      za bardzo zgrana,wiec nawet gdybym poszla bez osoby towarzyszacej,to i tak
      kazdy zajmowalby sie swoim partnerem,wiec ja zostalabym sama,a bawic sie samemu
      nie jest wcale przyjemnie. :-/ No. Takie sa moje powody. :-)
      Pozdrawiam wszystkich tych,ktorzy nie ida na swoja studniowke. ;-)
      • another_story Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego 29.11.04, 13:54
        Cóż... Mogłabym wysnuć różne fantastyczne powody, dla których nie zamierzam się
        stawić na studniówce. Prawda jest jednak taka, że - używając miękkiego
        eufemizmu - nie należę do najpiękniejszych. Patrzenie na te wszystkie
        wymalowane laski mogłoby źle wpłynąć na moją delikatną psychikę. Postanowiłam
        więc sobie tego oszczędzić.

        Tak się zresztą szczęśliwie składa, że nienawidzę wszelkich "imprez". Czyli nie
        będę mieć poczucia, że straciłam coś wartościowego.
        • karodzaj Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego 29.11.04, 17:20
          Lepiej bym tego nie ujęła :)

          =poza tym:
          ze mnie jest trochę taki Wilk Stepowy w depresji. ludzie owszem, ale małymi
          porcjami i do tego nie w hałasie.
          A czy ja wiem, że zdam maturę? może nie zdam...


          Moim zdaniem bal maturalny miałby większy sens


          another_story napisała:

          > Cóż... Mogłabym wysnuć różne fantastyczne powody, dla których nie zamierzam
          się
          >
          > stawić na studniówce. Prawda jest jednak taka, że - używając miękkiego
          > eufemizmu - nie należę do najpiękniejszych. Patrzenie na te wszystkie
          > wymalowane laski mogłoby źle wpłynąć na moją delikatną psychikę. Postanowiłam
          > więc sobie tego oszczędzić.
          >
          > Tak się zresztą szczęśliwie składa, że nienawidzę wszelkich "imprez". Czyli
          nie
          >
          > będę mieć poczucia, że straciłam coś wartościowego.
        • Gość: b Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.aster.pl 09.12.04, 11:08
          dziewczyno nie patrz na laski i nie wpedzaj sie w kompleksy.Nie namawiam cie do
          pojscia ale ty zapewne tez jestes piekna i NIE WOLNO CI MYSLEC ze jestes
          brzudsza od innych. mam juz ok. 40 i wiem ,ze te najpiekniejsze szybko sie
          starzeja i ...co zostaje ??/kazdy młody człowiek jest piekny:))Pozdrawiam
    • Gość: Alek Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 18:02
      Dobra dajcie mi jakis dobry powód, aby nie iść...mam bardzo podobną sytuację,
      jak Brat Marthy Stuart powyżej.


      Właśnie z jakiej ty jesteś szkoły?
    • suppasattwa Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego 29.11.04, 19:29
      Ja tez sie nie wybieram.
      A powodow jest kilka:
      - nie cierpie takich konwencjonalnych imprez, gdzie trzeba sie
      np. 'odpowiednio' ubrac i udawac, ze zabawa jest przednia
      - studniowka stala sie impreza, na ktora- przynajmniej dziewczyny- ida tylko po
      to, zeby sie popisac przed kolezankami boyfriendem/sukienka/makijazem/fryzura,
      a ja nie zamierzam w czyms takim uczestniczyc
      - brak boyfrienda
      - brak checi do biegania po sklepach w poszukiwaniu sukienki/butow etc
      - uwazam, ze wydawanie 600 zlotych na jeden wieczor sie kompletnie nie oplaca
      - po prostu mi sie nie chce;P:P
      • Gość: bUjaH Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.compower.pl 02.12.04, 17:49
        hmm......
        Z tego co widze to wypowiadają się tu praktycznie same panienki :)
        Troche uogólniam no, ale to nic :P

        Czemu przejmujecie się , że idziecie same na studniówke ??
        Przecież będzie na niej peło facetów z waszej szkoły, którzy przyszli sami :]
        aha i nie sądze, żeby ktoś udawał, że dobrze się bawi na studniówce jak to ktoś
        wyżej napisał :|
        Myśle, że stódniówka będzie fajną imprezka, na któej wszyscy się wyszaleją :P

      • Gość: z Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.04, 21:32
        poprostu jestes brzydka...
    • Gość: Js Ja nie idę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 18:15
      Bo kosztuje zbyt dużo.
    • Gość: Savo Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.cyberbajt.pl / 82.160.98.* 03.12.04, 16:31
      ja sobie niewyobrażam ,że można niepojść na własna studniowke,to chore!
      Studniowka to impreza ktora pamieta sie do konca zycia i a niebyć na własnej
      studniowce to cos nienormalnego!Potrafie zrozumiec tych ktorzy niemaja kasy
      chociaz jakbym ja niemial to bym robil wszystko zeby ja zdobyc....
      Dla mnie studniowka to ukronowanie liceum ,zabawa z moja zajebista klasa ,z
      ludzmi ktorych kocham i niewyobrazam sobie zbey mnie tam zabraklo!
      Więc wszyscy na studniowke bo pozniej bedziecie zalowac!!!
      • another_story Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego 03.12.04, 17:52
        > ja sobie nie wyobrażam ,że można nie pojść na własna studniowke,to chore!

        Śmiem twierdzić, że "chore" jest zmuszanie się do pójścia tam w imię tradycji
        czy szkolnego konwenansu. Dla mnie studniówka byłaby koszmarem - a ja mam
        koszmarów po dziurki w nosie. Wolę wypić w spokoju lampkę wina i poczytać
        książkę.

        > nie wyobrazam sobie zeby mnie tam zabraklo!

        Więc idź i baw się dobrze! Ale uszanuj inny punkt widzenia.
        • Gość: z Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.04, 18:39
          wszystko przez to ze nie jestes najpiękniejsza... a wystarczyło o siebie zadbać
          • another_story Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego 03.12.04, 20:05
            > wszystko przez to ze nie jestes najpiękniejsza... a wystarczyło o siebie
            zadbać

            Jeśli rzeczywiście aż tak Cię to interesuje, zdradzę Ci, że w grę wchodzą
            czynniki ode mnie niezależne. "Dbanie o siebie" niczego tutaj nie zmienia.

            Nawiasem pisząc, szalenie podobają mi się ludzie wykorzystujący net do leczenia
            własnych frustracji.
            • Gość: kasia Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.12.04, 14:52
              Ja tez najpierw miałam nie isc. szkoda mi bylo kasy (u nas studniowka od jednej
              osoby kosztuje 160 zł + sukienka, buty i te duperele - za to kase to bym mogła
              na 3 tygodnie w Bieszczady spokojnie pojechac) oraz ze nie mam z kim. ale w
              sumie stwierdziłam ze pojde. z mojej klasy osobe towarzyszaca zabieraja moze 2
              osoby. u kumpeli z innej klasy (klasy z ktora jestesmy bardzo zaprzyjaznieni)
              tez moze 2. reszta idzie "z klasa" po prostu się pobawic. partner nie jest
              obowiazkiem do dobrej zabawy. z reszta moim zdaniem partner moglby nawet
              ograniczac, jesli by innych nie znał, trzeba by było się nim ciagle zajmowac.
              a co do przydoty i urody to nie ma nic tu do znaczenia. u mnie w szkole
              dziewczyny z klas humanistycznych czy biol-chem przyjda pewnie odstrzelone jak
              nie wiem, na codzien tak chodza. a tak sie złozyło ze u mnie i w tej klasie
              zaprzyjaznionej (oba mat-inf) nie ma zadnych laluś. nawet sie zastanawiałysmy
              czy nie przebrac sie za jakies pajace, albo cos. byloby smiesznie przynajmniej
              • Gość: Racho Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: 80.51.234.* 08.01.05, 00:33
                Co? 2 osoby z klasy idą z osoba towarzyszącą? Toż to jakieś chore? U mnie w
                klasie są 33 osoby i 32 idą z osobą towarzyszącą, bo jedna osoba nie idzie
                wcale!
          • Gość: Alek Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 20:36
            > wszystko przez to ze nie jestes najpiękniejsza... a wystarczyło o siebie
            zadbać

            Dobra, a co to ma do rzeczy? Jesteś taki piękny, piękna to się ciesz.
            czasami się zastanawiam po co niektórzy wchodzą na wątki, które ich zupełnie
            nie interesują. I od razu mam odpowiedź: po to aby poobrażać innych. Jeszcze Ci
            to kiedyś wyjdzie bokiem z.

            A co do zabawy na studniówce, to chyba powinniśmy przynajmniej próbować
            zrozumieć innych. Ja czasami nie potrafię zrozumiec ludzi po co chodzą tak
            często na jakieś imprezy. Jest w tym jakaś przyjemność?
            U mnie w klasie prostaki juz zaczęły gadać ile to przyniosą alkoholu i w jakiej
            butelce, jaki sens ma ta zabawa? I jaki sens ma mówienie, że idziesz na imprezę
            ze swoją klasą, skoro moja klasa będzie stanowiła na tej imprezie mniejszość. I
            tak spora część klasy przychodzi z osobami towarzyszącymi, są to osoby których
            nie znam, czyli grono osób wcale nie będzie takie wyborowe i zabawne. Tak
            trochę się pewnie będę czuł jak na wieczorku zapoznawczym klubu samotnych serc,
            a może mitingu dla alkoholików. Pytam jaki sens ma dzisiejsza studniówka? Bo
            moim zdaniem wszystkie argumenty upadły!
            • Gość: Savo Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.cyberbajt.pl / 82.160.98.* 08.12.04, 20:14
              stary ty jestes poprostu jakis dziwny , pytasz co jest przyjemnego w imprezach?
              Człowieku imprezy to najlepsza rzecz jaka może byc ,ja chodze co tydzien
              zazwyczaj na dyske , ewentualnie czasem na jakas domowke albo po prostu ide sie
              gdzies napic.Nierozumiem ludzi którzy siedza na łikendzie w domu przed kompem
              albo przed telewizorem.Impreza to świetna zabawa w gronie
              przyjaciół ,znajomych,napijesz ,masz zajebisty humor ,potanczysz
              sobie ,zabawisz z dziewczynam sa roze fajne sytuacje ktore potem długo
              wspominasz....
              Prostakiem to chyba sam jesteś a takimi wypowiedziami leczysz swoje kompleksy..
              Alkohol na studniowce?Chyba normalne bo bez niego niema takiej dobrej zabawy
              chociaz tez nielubie jak ktos pieprzy ciagle o jednym bo krowa ktora duzo
              ryczy....
              Odemnie na studniowke idzie cala klasa, ja ide z osoba towarzyszaca ktora jest
              moja kumpelka ,bede sie bawic zarowno z nia jak i z klasa ktora mam zajebista...
              Piszesz ze znajomi ida z osobami ktorych nieznasz.No to w czym problem,poznasz!
              Alkohol i klimat na imprezie likwiduje wszelkie bariery.
              Jaki sens ma studniówka?Jest to jedna z najlepszych imprez w zyciu zabawa z
              ludzimi ktorych lubisz i ktorzy sa dla ciebie wazni ,pozatym zadko sie zdarza
              zeby wiekszosc twoich znajomych byla akurat na imprezie wiec zabawa jest tym
              lepsza,studniowke zapamietasz na bardzo dlugo...
              Pozatym napewno swoje robi tradycja z ktorej akurat ja jestem zadwolony bo
              niechcialbym zeby studniowka wygladala jak sobotni clubbing...
              Polonez i cala tradycja robi swoje i gwarantuje ci ze jest to super przezycie...
              • Gość: Nothingman Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.lubin.dialog.net.pl 08.12.04, 22:54
                Kto siedzi w domu w weekendy???? Ludzie ktorzy chca siedziec??? Czy moze ludzie
                niesmiali, zakompleksieni, samotni i ktorzy juz nie wierza w szczescie... NIE Z
                WYBORU!!! Nie mowie, zebym ja siedzial tylko w domu w weekendy, ale 90% zycia
                mam totalna depresje...
                NIe chce isc na studniowke - dlaczego??? BO jestem beznadziejny, nie poprosze
                jakies fajnej dziewczyny, bo jestem niesmialy... nie pojde z kims z kim bede
                sie przeciez meczyl... a samemu isc - to jest dziwne, przeciez to taka pierwsza
                impreza "parowana" w zyciu!!! Moze ktos mnie nazwie brzydalem, nieudacznikiem i
                niedorobem, ale taki juz jestem... Nie moge juz tego zmienic - i sam siebie
                specjalnie takiego nie zrobilem... to zycie ze mnie sprawilo takiego czlowieka..
                • Gość: amoże Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.chello.pl 10.12.04, 15:37
                  Rozumiem Cię, ale... może jednak spróbuj? Zapytaj jakąś, czy nie chce z Tobą
                  tańczyć poloneza. DZiewczyny też nie mają z kim iść
                  • Gość: gabi Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 14:22
                    Nie rozumiem ludzi,ktorzy nie ida na studniowke,bo nie maja z kim ...Wg mnie to
                    totalny bezsens. Ja tez nie mam faceta,ale co z tego ? W ostatecznosci poloneza
                    zatancze z kumplem,a potem i tak bedziemy sie bawic w klasowym gronie.
                • Gość: radosna Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.sowilo.pl / *.sowilo.pl 19.12.04, 15:10
                  życie?!?!?! nie bądź śmieszny!!! nasze życie jest w naszych rękach i jeżeli sam
                  uwarzasz sie za "niedoroba" to nie dziw sie że inni też tak uwarzają i jest to
                  tylko twoja wina, a nie życia!!! życie to pojęcie abstrakcyjne i dla każdego
                  znaczy co innego. jeżeli widzisz tylko jego negatywne strony, a nie umiesz
                  dostrzec pozytywnych to już nie jest wina życia. a co do fajnych dziewczyn -
                  jeżeli dla ciebie fajne są tylko laleczki barbi to nie dziw sie że żadna cie
                  nie chce-postaraj sie poprosić do tańca kogoś, kogo na codzień nie zauważasz-
                  osobę równie nieśmiałą co ty!!!
                  • Gość: Nothingman Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.lubin.dialog.net.pl 20.12.04, 23:37
                    Dzieki za odpowiedz... Co do laleczek barbi, to to sa dziewczyny do tzw.
                    zaliczenia, a wierzcie mi czy nie, ja bardzo lubie kobiety i nie chodzi mi o
                    seks, bardzo szanuje dziewczyny, wrecz podziwiam, a chlopakom zadajacym sie z
                    pannami z kilogramowa tapeta na twarzy tylko chodzi o "numerek"... Ja do takich
                    osob nie naleze i dla mnie dziewczyna powinna miec takze piekne wnetrze...
                    Pozdrawiam
                • Gość: blondi Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.elb.vectranet.pl / 81.15.226.* 29.12.04, 00:29
                  pomysl ze jak sam nic nie zrobisz ze swoim zycie to zawsze bedziesz niesmialy,
                  nieszcezsliwy i bedziesz patrzyl z zazdroscia na to jak bawia sie inni. Nikt
                  nie zmieni twojego zycia za siebie. uwierz w siebie i....na studniowke :D
                • Gość: Racho Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: 80.51.246.* 08.01.05, 00:39
                  Proste poproś kogoś żeby Ci załatwił jakąś jego znajomą. Ja już załatwiłem parę
                  dziewczyn kumplom, poprostu szedłem przez szkołę i szukałem jakihś textur,
                  które by satysfakcjonowały mojego kolegę, podchodziłem do nich, chwilę
                  pogadałem, jak była fajna to pytałem czy chce iść na studniówkę, nie mam
                  problemu z dziewczynami więc się zgadzały, a później mówiłem że jak chcą to z
                  moim kolegą, a tak zmieniać zdanie to już lipa nie?
              • Gość: izorek Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.12.04, 21:46
                to co piszesz jest po prostu żałosne... Alkohol lekarstwem na wszystko? Jeśli
                się uchlamy to będzie dobra zabawa? Napijesz się, zabawisz się z panienkami,
                potańczysz i wszystko będzie fajnie?? Człowieku, na jakim świecie ty żyjesz??
                Nie wszyscy ludzie są tak prostaccy żeby iść na studniówke tylko dla wypicia...
                A jeśli ty masz takie imprezy - to współczuję ci bardzo szczerze. Może dorśnij
                wreszcie, co?
                • Gość: Nothingman Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.12.04, 16:00
                  Co do alkoholu, moze miec na ten temat wlasne zdanie... Ja nie uwazam, ze
                  impreza bez alkoholu jest bardzo kiepska, ale tez wole zakrapiane :) ... W
                  mojej klasie chlopacy zazwyczaj mowia do mnie, ze ida na studniowke sie napic i
                  robia WIELKIE oczy, gdy mowie, ze nie wiem czy ide. dziwia sie, bo wiedza, ze
                  alkoholu nigdy nie odmawiam i zawsze mozna sie ze mna napic, czy to w pubie,
                  czy osiemnstkach czy innych imprezach... (nie myslcie sobie, ze pije nie wiem
                  ile i laduje glowa w klozecie bo to NIGDY mi sie nie zdarzylo, w odroznieniu od
                  kumpli, ktorym czesto musialem "pomagac")... Hmm... to jest interesujace, jesli
                  ktos lubi wypic i SUPER sie zabawic, to ja kiedys i nie raz mialem taka
                  impreze... tzn. kazdy skladal sie po 25 zl!!!!!!!!!!!!! Wynajelismy sobie
                  tzw. "dom dzialkowca" - taka sala oddalona od miasta w dzialkach.... Impreza
                  byla super - BRAK garniturow, BRAK nauczycieli, ktorzy sa jacy sa... BRAK
                  kamer, ktore przynajmniej mnie stresuja, BRAK jakiegokolwiek picia pod stolem -
                  legalnie, ludzie zaproszeni TYLKO tacy, ktorych lubisz, impreza do ktorej sie
                  chce, ALKOHOLU az za duzo i jedzenia (wszystko wliczone w te 25 zl), muzyka
                  taka jaka cchesz, robisz co chcesz... Moglbym tutaj przez godzine wymieniac
                  zalety... Wiec zeby sie napic i wybawic, nie trzeba isc na droga i pewnie
                  gorsza studniowke... Imprezowicze, powinni sami sobie cos kombinowac, jak sie
                  zaprosi sporo osb, to sala jest za "pol-darmo"...
              • Gość: Alek Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 22:33
                Savo czy Ty jeszcze masz coś w głowie? Czy żadnej odmienności nie umiesz
                zaakceptować? To Twoje na pozór "zajebiste" życie jest puste jak Twoja głowa.
                Imprezuj sobie do woli, mnie to nie bawi, co nie znaczy, że muszę siedzieć,
                przed komputerem, telewizorem, czy się uczyć, trenuję wyczynowo sport i to mnie
                bardziej pochłania niż te Twoje imprezowanie, jak jestem zaproszony, rzadko
                odmawiam, ale nie czuję się najlepiej w takim towarzystwie. A ludzie, którzy
                nie czują się w czymś najlepiej, starają zaoszczędzić sobie rozczarowań.
                • Gość: Savo Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.cyberbajt.pl / 82.160.98.* 12.12.04, 18:02
                  sory Alek ale z tego co napisales wczesniej wywnioskowalem ze tak wlasnie
                  jest.Jesli trenujesz wyczynowo sport to szacunek dla ciebie bo wiem ile do tego
                  trzeba poswiecen , wyrzeczen i samozapału ,ale niemożna też unikac
                  ludzi.Potrafie zrozumiec że nieprzepadasz za czestym imprezowaniem ale jednak
                  na wlasna studniowke wypadalo by sie wybrac.U mnie nieidza 3 zakompleksione
                  dziewczyny ,pozatym ida wszyscy.Rob jak chcesz ,ja do nieczego niemanawiam na
                  sile ,wyrazam tylko swoje zdanie ze warto a nawet trzeba.I niemow ze jestem
                  pusty bo mnie czlowieku nieznasz osobiscie wiec raczej ciezko ci to
                  stwierdzic.I nieide na studniowke po to zeby sie napic ,ale po to zeby sie
                  dobrze bawic i miec co wspominac a alkohol - wiadomo ze bedzie w koncu bez tego
                  niema dobrej imprezy , nieoszukujmy sie.I nienapisalem nigdzie ze moje zycie
                  jest zajebiste,jest jakie jest ,staram sie w nie wnosic jak najwiecej dobrej
                  zabawy, rozrywki i milych chwil.Pozdro
                  • Gość: izorek Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.aster.pl 17.12.04, 17:41
                    no właśnie, Savo, tu jest problem.
                    Nie rozumiesz tego, co mądrzy ludzie próbują ci uświadomoć - to, czy impreza
                    jest dobra czy nie wcale nie zależy od tego czy jest alkohol czy nie. Można
                    bawić się bez niego (nie jest to wcale trudne, a wręcz bardzo łatwe i
                    przyjemne) tylko trzeba dorosnąć do pewnego poziomu. Jak narazie to masz
                    postawę przyszłego (albo teraźniejszego) alkoholika...
                  • Gość: kasia Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.12.04, 18:08
                    Ja sie zgodzę z Izorkiem. Impreza bez alkoholu moze byc gorsza niz tak z
                    alkoholem. Dopóki człowiek pijący jest na tyle dorosły by znać swoje granice,
                    wiedzieć ile może wypić, aby nie przeszkadzać tym innym to jest ok, ale jak
                    ktoś idzie zeby sie zachlać i ma to własnie przekonanie ze bez alkoholu sie nie
                    da to juz dla mnie idiota. bezalkoholowe potrafią być o niebo lepsze, ale
                    sądzę, że nie mozna tego porównywać. dla jednych taka lepsza dla innych taka,
                    ale szanujmy zdanie innych, a nie probojmy im tego wyperswadowac.
                    swoja stroną mogłes oszczędzić sobie tego "zakopleksione", skad wiesz, moze
                    mają powody.
                    ja tez najpierw miałam nie isc. studniówka to koszt okołó 400-500 zł od osoby
                    tak naprawde, zwłaszcza od dziewczyny, bo raczej dziewczyna wieczorowej
                    sukienki nie nosi tak "na codzien" jak facet garnitur.
                    ja za te 400-500 zł mogłabym pojechać pod namiot na conajmniej 2 tygodnie w
                    Bieszczady. Innymi słowy, dużo atrakcyjniej spożytkować tą kase...
              • Gość: blondi Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.elb.vectranet.pl / 81.15.226.* 29.12.04, 00:26
                zgadzam sie z toba co do tego ze studniowka jest niepowtarzalna impreza i
                naprawde warto na nia isc. Tez chodze co wekeend na dyskoteki, imprezy (czesto
                na takie gdzie znam jedna dwie osoby), nie mam problemow z poznawaniem nowych
                ludzi i uwielbiam sie bawic, ale nie rozAlkohol na studniowce?Chyba normalne bo
                >bez niego niema takiej dobrej zabawy umiem jednego
                naprawde nie potrafisz sie bawic bez alkoholu?? ja nigdy nie pilam duzo i
                zawsze sie swietnie bawie i nie uzalezniam dobrej imprezy od tego ile jest na
                niej alkoholu.
                a ty tak jak wiekszosc osob masz chyba problem.
                pozdrawiam i udanej studniowki :D
              • Gość: Greiver Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.echostar.pl 18.01.05, 21:57
                „Stary” z tego, co tutaj wypisujesz można wywnioskować, że to Ty jesteś, co najmniej dziwny. Sory, ale pisanie, że bez alkoholu nie ma klimatu, czy też dobrej zabawy jest zabawne. Chodzisz na impry – świetnie! Nie znaczy to jednak, że wszyscy musza robić tak samo. Ja szczerze mówiąc nienawidzę żadnych imprez. Dlaczego? Proste – denna muzyka(chyba ze w rock klubach), porypana wiara i beznadziejny klimat. Rozumiem wyjść z grupą przyjaciół do jakiegoś zwykłego(tj. nie dyskotekowo-hausowego) pub`u. Zapewne pomyślisz, że w takim razie siedzę non stop w domu przed kompem/telewizorem. A jednak nie! Mam dziewczynę i jakoś nigdy nie czuliśmy potrzeby pójścia do jakieś dyskoteki. Do czego zmierzam? A no do tego, żebyś narzucał swoich poglądów innym. Co do studniówki to idę, choć poloneza nie tańczę(wg mnie jest to głupia tradycja ;P)
    • Gość: zielony_groszek Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 20:32
      gdyby nie mój facet, ktory nawiasem mówiąc chodzi ze mną do klasy też bym nie poszła borzygać mi się chcę jak widze moje koleżanki z klasy i patrzeć nie mogę na szacowne grono pedagogiczne. Na szczęscie mama uszyje mi sukienke więc troche taniej mnie to wyniesie no i płace tylko za siebie. U mnie ponad połowa klasy idzie bez partnerów.
    • Gość: aman Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 04.12.04, 21:29
      ja uważam tak: byłam na własnej studniówce....kilka lat temu, byłam sama jak i
      kilka innych moich koleżanek, jedna zabrała swojego kuzyna, którego
      znałyśmy, "obskakiwał nas wszystkie" :D było sympatycznie... chyba, bo w sumie
      nie bardzo pamiętam i nie dlatego, że sie upiłam.nie, poprostu impreza jakich
      mnóstwo przechodziłam w trakcie liceum i na studiach......nic specjalnego,
      jeżeli nie masz ochoty albo kasy - nie idź, ale niech powodem nie bedzie tylko
      podkreślam TYLKO to, że nie masz swojego bojfrienda/gerlfrienda, albo że
      uważasz się za "brzydala" (ja jestem grubaskiem i bojfrienda mam fantastycznego
      191 cm wysokości:D ) przede wszystkim chodzi o to żeby DOBRZE SIE BAWIC -
      banalne?? ale prawdziwe i zgadzam sie z tym że studniówka to impreza, a nie
      przeżycie stulecia, papa pozdrówki 6 lo radom:)rocznik 79....kto tam chodził do
      mojej klasy?? ang-fr.
    • Gość: krabik Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.udn.pl 04.12.04, 21:49
      Ja nie ide bo mam olimpiade z histori wtedy ;/
    • Gość: ona malopolska Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.pl / 83.17.19.* 05.12.04, 14:56
      moja studniowka wykosztuje mnie : 250 wejscie, sukienka 300, buty 150, fryzura
      ok 60, czyli prawie 900 zl !!!!!!!!! ale ja ide :)
    • kadlubek07 Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego 05.12.04, 21:03
      Pieniedzy ostatnio coraz mniej, ale na studniówke ide..
      Nie mam partnera, nie mam sukienki, wygladam jak wyglądam...
      Ale...
      sukienka sie znajdzie, choćby na przecenie w styczniu :), chłopaka nie wyczaruję, ale od czego ma sie dobrych kolegów :), choc w szkole jest mnóstwo ładnejszych dziewczyn, to ja i tak lubie siebie..

      Banały...moze...ale co z tego?:)
      • Gość: Nothingman Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.lubin.dialog.net.pl 08.12.04, 22:58
        Lubisz siebie??? TO wspaniale i nigdy nie zmien tego zdania o sobie, a
        zobaczysz, ze zawsze bedziesz szczesliwa... zobaczysz!!! Powodzenia
    • Gość: Brat Marthy Stuart Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 22:25
      Ja chyba też idę, wpisałem się na listę...dziewczyny w mojej klasie przychodzą
      w większości ze swoimi chłopakami, ciekawe co będą robili ci z mojej klasy,
      siedzieli?
    • Gość: Zbulwersowany Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.chello.pl 08.12.04, 20:20
      Znam parę takich osób, ewentualnie takich, które wyjdą z niej szybko -
      niefortunnie się złożyło, że następnego dnia po naszej studniówce jest II etap
      olimpiady z angielskiego. :P
    • Gość: nikoś Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.udn.pl 08.12.04, 22:16
      A ja nie ide bo mam 2 etap olimpiady historycznej i potem w neidziele ustny :
      (((( no ale jak bede miał indeks jeśłi sie uda to zaszaleje że hej
    • Gość: ja Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.04, 23:48
      Ja nie idę bo:
      - nie mam z kim
      - prawie nikt z klasy mnie nie lubi i ja prawie nikogo nie lubię
      - szkoda kasy
      - nie lubię takich napuszonych imprez w hotelach
      - tego dnia w operze jest Oniegin i wolę na to iść:)
      pozdrawiam Was wszystkich, trzymajcie się i nie przejmujcie się tymi, co Wam
      mówią że "nie będziecie mieli o czym wnukom opowiadać" - to nieprawda!
      • Gość: danakah Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.wisla.chomont.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 13:30
        Ja w sumie to nie mam az tak drogiej studniowki (120zl.) sukienke moge
        porzyczyć bo juz gadalam z kolezanka poza tym nie przewiduj innych wydatkow i
        mam takie kochane stworzonko z ktorym warto isc ale NIE IDE!!!!!!!!!!!! bo:
        -szkoda kasy (to jak chyba kazdy)
        -moja studniowka jest w Hotelu Gołębiewski, bleee
        -nie nawidze masowek
        -idzie cala szkola
        -jest 'tradycja, ze nie ma osob toważyszących (z reszta nie mialabym sumieia
        ciagac mojego malego Kochanie za taka kwote (pozdrawiam Cie =)
        -mam placic za impre, ktora w ogole mi sie nie bedzie podobac, a nie bede sie
        do czegos zmuszac jak nie mam ochoty
        -nienawidze mojej klasy (z jednym wyjatkiem) i nie mam ochoty ich mord ogladac
        cala noc
        -bede musiala odsypiac nastepnego dnia
        -grrrrr.........
        -nie nawidze udawania, ze jest wszystko ok. bo pewnie wiekszosc osob bedzie
        udawac, szczegolnie nauczyciele...
        -jest jeden zonk, jeszcze moja wychowawczyni nie wie ze nie ide i mam zamiar
        jej to powiedziec w poniedzialek. Pozdrawiam ja baaardzo...:)


        ma ktos pomysl co jej powiedziec. ostatecznie moge to, co napisalam. Ale bedzie
        wojna...:) kupcie mi karabin...
    • Gość: michaŁ Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 12:07
      Nie idę, bo nie mam ochoty. Z kasą u mnie w domu nie najlepiej, ale na
      studniówkę by się znalazło. Ja jednak nie mam ochoty - wolę w ten wieczór
      posiedzieć nad książką ulubionego pisarza albo obejrzeć ciekawy film. Taką już
      mam naturę, że nie lubię robić tego, co wszyscy wokół.
      • Gość: :) Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.olsztyn.mm.pl 09.12.04, 22:52
        Ja też nie idę.Po prostu nie mam ochoty.Tak się składa,że klasę mam niezbyt
        udaną(jakoś charaktery się nie dopasowały).Nie czułabym się dobrze w ich
        towarzystwie,ciężko nam znaleźć wspólne tematy.Dlatego szkoda kasy.Poza tym
        jeszcze to całe zamieszanie z wyborem sukienki,butów itd..Nie cierpię tego,bo
        zawsze łażę po setkach sklepów i nic mi się nie podoba.Nie jestem też typem
        imprezowiczki-wolę spokojny wieczór z dobrym filmem lub w gronie najbliższych
        przyjaciół(a nie z moją "ukochaną" klasą).
    • mootya Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego 09.12.04, 23:44
      od zawsze mialam nie isc, bo w ogole nie pociagaja mnie takie imprezy i szkoda
      kasy. twarde postanowienie, ktore w pewnej chwili zostalo ze zdwojona mocą
      zbombardowane paplaniem kolezanek i domownikow o tym, ze studniowka jest raz w
      zyciu, ze tylko outsiderzy nie chodza, ze bede zalować etc. no i w tym-jakże
      złym- momencie przyplatał się ze swoja propozycja pojscia z nim na studniowke
      kolega... no i sie zgodzilam, a teraz zaluję. ale nic juz nie moge zrobic. no
      bo chyba nie zostawie teraz kolesia na lodzie...? najgorsza jest cala
      kwintesencja tej durnej imprezy-muzyka... PRZECIEZ JA NIE ZMUSZE SIE DO TANCA W
      RYTM IVANA I DELFINA CZY INNEGO UMCA UMCA SIA-LA-LA-LA!
      • habitus Do wszystkich, którzy nie idą. 10.12.04, 09:29
        Byłam na swojej studnówce wiele lat temu. Przereklamowana sprawa. Są osoby dla
        których jest to najważniejsza impreza w życiu oprócz wesela :))) ale są naprawdę
        ważniejsze sprawy. Uważam, że II etap olimpiady - zwłaszcza jeżeli się powiedzie
        - może być większym przeżyciem. Studniówka to: popisy kto ma ładniejszy i
        kosztowniejszy strój (z reguły wszystkie panie mają podobny, aktualnie modny typ
        sukienki - w ostatnich latach była to szeroka spódnica z gorsetem :)), zleżałe
        po kilku godzinach jedzenie i widok lekko podchmielonych nauczycieli w
        aksamitach i atłasach. Co kto lubi. Pozdrawiam wszystkich, którzy mają serce i
        pomyśleli o rodzicach - oni by Wam sfinansowali tę studniówkę, jeżeli chcecie
        pójść, a boicie się powiedzieć z powodu finansów - dajcie rodzicom szansę. Bo
        będzie im przykro.
        • Gość: Savo Re: Do wszystkich, którzy nie idą. IP: *.cyberbajt.pl / 82.160.98.* 15.12.04, 19:27
          widze ,że tu sie robi kółko wzamemnej adoracji ludzi zakompleksionych....
          Dobrze wam radze,porzuccie swe kompleksy i idzcie na studniowke,wyjdzcie do
          ludzi.Jesteście chyba w najelpszym w zyciu wieku ,trzeba się bawić,szaleć a nie
          dołować i zamartwiać bo za pare lat sobie uświadomicie,że niemacie czego
          wspominać i zmarnowaliście najlepsze lata życia!Metal na studniowce?Przeciez
          wiadomo ,że na studnowce grane sa znane polskie piosenki ,głownie disco polo...
          Ja bym mógł napisac ze bym chcial HH ale to studniowka a nie dyskoteka....A
          juz szczegolnie przy metalu by sie nikt niebawil a tak to juz jest ze na
          imprezach tego typu grane jest zazwyczaj discopolo i wcale niejest źle bo
          wlasnie przy takiej muzyce ludzie sie najlepiej bawia ,szczegolnie podpici bo
          każdy zna teksty piosenek moze se potanczyc,pospiewac...
          Wiadomo że nie kazdy jest piekny i co z tego ,idzcie na studniowke i
          niemarnojcie mlodosci ;)
          • Gość: izorek Re: Do wszystkich, którzy nie idą. IP: *.aster.pl 17.12.04, 17:44
            no właśnie - to jest sedno moich marzeń o studniówce: podpici durni ludzie z
            mojej szkoły śpiewający disco polo i żygający do pozłacanych kibli. Nie no,
            dzięki. A poza tym nikt nie mówi, że ma lecieć Metal. Chociaż u mnie połowa
            ludzi by się bardzo ucieszyła z jakiegoś lżejszego gotyckiego metalu, albo
            czegoś podobnego.
    • karodzaj Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego 10.12.04, 12:05
      a i jeszcze jeśli pzejdę, to w poniedziałek po mojej hipotetycznej studniówce
      będę mieć olimpiadę z historii sztuki.
    • Gość: Kaja Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.ssnet.pl 10.12.04, 19:07
      Miałam nie iść. Miałam nie iśc, bo nie lubię takich imprez9takich napuszonych,
      z tymi sukienkami i nauczycielami),bo nie mam z kim, bo nie umiem chodzić na
      obcasach, bo to jest strasznie drogie, bo coś tam jeszcze...
      Ale idę, chyba po prostu dlatego, że wszyscy idą i że na takie cos nie wypada
      nie iść. Nie wydaje mi się, aby to było jakieś szczególnie ważne wydarzeniew
      życiu, coć wiele moich koleżanek tak myśli. Jak się uda, to w ten sam dzień
      będę miała ustny etap matury z historii i to jest jednak dla mnie ważniejsze.
      Ale na studniówkę i dę, nie wiem po co, al idę.
      • Gość: Aneta Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 21:37
        Gość portalu: Kaja napisał(a):

        > Ale idę, chyba po prostu dlatego, że wszyscy idą i że na takie cos nie wypada
        > nie iść.

        Ja nie idę właśnie dlatego... Pozdrawiam
      • Gość: izorek Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.12.04, 22:02
        też bym najchętniej nie poszła... Wiele jest powodów
        1: drogo
        2: nie mam gdzie kupić sukienki, bo "coś" w rozmiarze 36 - 38 (a takie
        zazwyczaj są w sklepach) to mi się mieszczą na rękę... a szycie na miarę jest
        cholernie drogie
        3: nie mam butów bo nigdzie nie ma mojego rozmiaru (dużego)
        4: nie mam zamiaru męczyć się słuchając techno, ivana i delfina (jak już ktoś
        to wcześniej napisał) i innych tego typu "przebojów". A przecież Clostera na
        studniówce nie puszczą...
        5: Nie mam przyjemności oglądania tych wszystkich wymalowanych laleczek z mojej
        szkoły, które będą cały czas się przechwalały która sukienka jest droższa, i
        pytały się, u jakiej kosmetyczki robiły sobie makijaż...
        6: nie mam ochoty oglądać podnieconych facetów pijących pod stołem wódke...
        Zachowanie małych dzieci a nie dorosłych facetów (no ale jak ktoś potrafi się w
        3 klasie LO podniecać pistoletem zabawką z laserem to dziękuję...)
        7: nie chce mi się patrzeć na tych wszystkich nauczycieli, którzy będą się
        dobrze bawić za moje pieniądze (no bo przecież uczniowie ich "zapraszają"
        8: nie mam zamiaru patrzeć się na ludzi podniecających się windami i panoramą z
        Warszawy z ostatniego piętra mariottu
        9: nie chcę spędzać z moją "wychowawczynią" nawet minuty dłużej niż spędzam w
        czasie męczarni w szkole
        10: mam dziwną klasę, jedni się podniecają, inni mają wszystko w dupie, jeszcze
        inni to kujony a inni "clubberzy" (och, jakieś to modne słowo, bleee), więc nie
        chcę się z nimi męczyć
        11: na samą myśl o łażeniu po sklepach (nie wiem jakich) i szukaniu jakiejś
        sukienki, której pewnie i tak nie znajdę i butów, których nigdzie nie będzie
        przechodzą mnie ciarki
        12: nie wypada na studniówkę założyć glanów
        13: mam tą szkołe gdzieś
        14: po prostu mi się nie chce...

        trochę tego dużo ale idę. Niestety. Chyba tylko i wyłącznie po to, żeby potem
        nie słyszeć zdziwienia "coooo, nie byłaś na studniówce??" Wydam kilkaset
        złotych za jeden beznadziejny wieczór, w czasie którego będę miała okazję do
        podniecania się tym, że jestem w mariocie. Super, ale wolę się już podniecać
        oglądaniem Władcy Pierścieni na video - to przynajmniej na pewno sprawi mi
        wielką przyjemność...
        • Gość: studniówka2005 Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.xtra.pl 11.12.04, 13:44
          Z całym szacunkiem, ale moim zdaniem część Twoich powodów to jakaś głupota.
          Szczególnie, że jeszcze jakiś czas temu też byłam taką czarną, gotycką,
          zbuntowaną fanką glanów, Closterkellera (którego do tej pory czasem z
          przyjemnością posłuchać), Artrosis (jak czasem puszczam to wycie to uszy puchną
          od "głębokich" tekstów) i Władcy Pierścieni (i zakompleksiałą) i do tej pory
          nie mogę uwierzyć, jak mogłam w tak kretyński sposób(poprzez umartwianie się)
          zmarnować ładny kawałek mojego życia. A więc:

          1. drogo - fakt, w tej kwestii niewiele można zrobić. Ale wystarczy trochę
          pochodzić o sklepach, pomęczyć się w tym deszczu i w tych tłumach, a na okazji
          można wypatrzyć TEN ciuch i to po baaaardzo przyzwoitej cenie.
          2. bez przesady, patrz punkt 1
          3. jw.
          4. Podchodzisz do tego zbyt poważnie. Też nie lubię takiej muzyki, to zupełnie
          nie moje klimaty. Ale wyluzuj trochę, stań się bardziej otwarta na inne
          brzmienia i wierz mi, nikt Cię nie zabije za to, że poskakałaś trochę do ivana,
          czy jak to tam. Też kiedyś uznawałam, że 'Metal albo śmierć', ale mi przeszło,
          gdy zobaczyłam, że nie wszystkim to odpowiada. Czy tego chcesz, czy nie na
          takich imprezach zawsze będzie obowiązywała muzyka 'środka'. A to że inni do
          niej tańczą, nie oznacza od razu, że zawsze słuchają techno do poduszki. Luz i
          zabawa ;)
          5. Ech, dla każdej dziewczyny to wielkie przeżycie, bo wreszcie może się
          właśnie odstroić jak laleczka. Tolerancja kobieto. To, że ktoś się umalował,
          nie mówi od razu wszystkiego o jego poziomie IQ.
          6. Zawsze się znajdą takie przypadki. A poza tym, każdy facet ma w sobie coś z
          dziecka ;) Ja tam wolę bawić się ludźmi, którzy się wygłupiają, ale dobrze się
          bawią (raz są dziećmi, a kiedy trzeba zachowują się 100% samce ;), a nie z
          takimi, którzy na imprezie rozmawiają powiedzmy o wojnie w Iraku czy grają w
          brydża. Niereformowalne smutasy.
          7. Nauczyciel też człowiek. Mimo wszystko. Postaraj się czasem ich zrozumieć ;)
          8. Jak ktoś ma dobry humor, to wszystko mu się podoba. A choć nie jestem z
          Warszawy, mam wrażenie, że byłby to niezwykle romantyczny widok ;)
          9. Nie musisz się z nią bawić jeśli nie chcesz. Na studniówce będzie przecież
          tylu ludzi...
          10. Klasa jak klasa. Moja nie jest inna. Też są tam osoby, których nie mam
          przyjemności oglądać. Ale po pierwsze: więcej tolerancji (może oni też są
          ciekawymi osobami?), więcej otwartości, a po drugie: pozwolisz, żeby jacyś
          idioci zepsuli Ci zabawę? No przestań :P Szanuj siebie.
          11. Gadanie. Idź, sprawdź. Zawsze trzeba się pomęczyć, żeby znaleźć coś
          wyjątkowego. Od razu ustawiasz się na nie.
          12. Nie wypada. Nie zamykaj się w glanach. Nawet nie wiesz jak ślicznie będzie
          wyglądała Twoja noga w butach na obcasie. Staniesz się bardziej kobieca,
          bardziej wysmukła, nikt nie będzie w stanie Cię poznać (metamorfoza! ;) I może
          bardziej uwierzysz w siebie (każda dziewczyna jest piękna ;). A po studniówce
          możesz wrócić do glanów.
          13. Być może. Ale za dziesięć lat i tak będziesz do niej tęsknić ;) Tak jak do
          całej zwej młodości 'chmurnej i durnej' ;)
          14. Eeeeech, taki argument do nikogo nie przemawia. Nie chce mi się, nie mogę
          itp. Przełam się kobieto, to Twoja młodość, Twoje życie, chwytaj je póki
          możesz! Gadanie, że Ci się nie chce zostaw na inną okazję ;)

          A 'Władcę pierścieni' możesz zawsze obejrzeć. Rany!

          Ja idę. Choć nie mam chłopaka (ale mam boskiego kumpla, z którym przetańczymy
          całą noc), choć nie wyglądam jak super-duper modelka, choć nie umiem chodzić w
          szpilach (ale uczę się ;). Życie pełne jest nowych wyzwań. ;)
          Więcej optymizmu!!! ;)

          Mam nadzieję, że będziesz się super bawić na studniówce i że zapamiętasz ten
          dzień na zawsze. I będziesz miała o czym opowiadać swoim wnukom ;)
          Pozdrawiam ;D
        • Gość: bbb Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.12.04, 15:57
          :-)
          Ja na studniówkę też pierwotnie miałam nie iść. Klasy nie lubię, w szkole mam w
          sumie tylko pięcioosobową grupkę znajomych (w tym mój chłopak), jednak w końcu
          zdecydowaliśmyy, że pójdziemy, a co tam! Poskaczemy! Poloneza się zatańczy (jak
          narazie sią smiechy na próbach). Ja do towarzystwa zabieram jeszcze mojego
          przyjaciela, tak żeby milego towarzystwa było więcej.
          A co do kasy to u nas w budzie jest tak, że jesli sa osoby których nie stać to
          jest mozliwośc ze dla nich pieniądze "skadstam od dyrekcji" sie znajda.
          • Gość: Motylek Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.244.145.219.ip.tnp.pl 11.12.04, 18:25
            Też nie lubie takiej muzyki, nie słucham techna ani muzyki klubowej, tez
            cieszyłabym sie z metalu :)) Ale ide bo mam super klase i wspaniałą
            wychowczynie i Wy tez macie tylko tego nie zauwazacie :)) Ide bo to być moze
            jedyny bal w kopalni w moim życiu :)) Ide choć bede musiała teńczyć poloneza z
            dyrektorem i pewnie bede na kazdym ujęciu :(( Ide choć wiem ze mogłabym te
            piniądze ywdać na coś innego - jednak wspomnień nie kupię za zadne piniądze a
            to co przezyje zostanie na zawsze :)) Będzie super :))))
          • Gość: Nothingman Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.12.04, 15:34
            Hmmm.... masz dosyc malo bliskich znajomych? ALE MASZ CHLOPAKA!!! Ja bym sie
            ani troszeczke nie zastanawial, gdybym ja mial moja druga polowke (w moim
            przypadku dziewczyne...)... Mozesz nie znac nikomu, ale to impreza, gdzie jako
            para bedziesz sie bawila swietnie i nie zepsuje tego, ani kiepskie osoby, ani
            kiepska muzyka, ani kiepska sala... Tylko pozazdroscic... Zycze udanej
            imprezy... daje glowe, ze nie bedzie to zmarnowany czas...
          • Gość: cafee Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: 217.153.29.* 07.01.05, 20:05
            No a ja ide na studniowke, chociaz wcale nie wiem czy to dobra
            decyzja...Partnera nie przyprowadzam, ale to nie problem, bo naprawde sporo
            osob bedzie samych, ale niestety nawet kumpla " do poloneza " nie mam i nie mam
            tez pojecia kto mi do tanca " z przydziału" przypadnie i czy wogole ktos, skoro
            w naszej szkole proporcje dziewczyn i chlopakow wynosza jakies 7:3!
            Poza tym, tanczyc nie przepadam a persepktywa tej calej szopki mnie niezbyt
            entuzjazmuje!!! Ale w końcu to jedna szansa na pare lat zeby sie ubrac w cos
            extra i zobaczyc swoich znajomych w wersji extra ( i to wcale nie chodzi o
            szpan i cene ciuchów, ale po prostu o inny styl niz ten codzienny w szkole ) i
            przez chwile poczuc sie troche inaczej...Poza tym jedzonko ma byc pyszne...A
            choc z cala klasa moze nie jestem super zintegrowana to mam grupe przyjaciol, a
            poza tym wlasnie przy takich okazjach zwykle jest sie bardziej "razem" z
            klasa...No i w koncu studniowka jest raz w zyciu ( wiem ze wielu ten argument
            nie przekonuje ), ale nie chcialabym potem zalowac ze mnie tam nie bylo.
            Podobno lepiej zalowac ze sie cos zrobilo niz ze sie czegos nie zrobilo.
            TAk wiec ide, choc wcale nie czuje sie pewna i przekonana a wrecz przeciwnie.
            ale mam nadzieje ze bedzie ok....3majcie za mnie kciuki!!! Pozdrawiam
            wszystkich i tych co idą i tych co nie idą!!!
        • Gość: michaŁ Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 18:21
          Gość portalu: izorek napisał(a):

          >nie mam ochoty oglądać podnieconych facetów pijących pod stołem wódke...
          > Zachowanie małych dzieci a nie dorosłych facetów (no ale jak ktoś potrafi się
          >w 3 klasie LO podniecać pistoletem zabawką z laserem to dziękuję...)

          Skąd ja to znam:) Jestem w klasie maturalnej i dla wielu moich kolegów miganie
          laserkiem po ścianie podczas lekcji to jedna z najbardziej pożądanych
          rozrywek... Ja nie idę na studniówkę. Nie mam ochoty i nie zamierzam robić
          niczego wbrew sobie. Parę dni temu usłyszałem od jednej z osób z mojej
          klasy: "przez takich jak ty, co nie idą, my musimy więcej płacić!". Takie
          teksty tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że nie warto iść na studniówkę.
          Pozdrawiam
          • Gość: To Tylko ja Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 22:45
            U mnie cała klasa idzie, ja też wpisałem się na listę i w najbliższą środę się
            z tej listy wypiszę. Powód? Brak powodu, chyba nie czuję bluesa.
            I daję sobie uciąć obie nogi, że jak ja się wypiszę to przynajmniej jeszcze
            kilka osób zrezygnuje, taka lawina, zobaczycie...
          • Gość: Racho Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: 80.51.246.* 08.01.05, 01:18
            Ja nie wiem? Gdzie wy ludzie wogóle żyjecie? Nie zgrana klasa? Przecież to
            zależy tylko i wyłącznie od was czy jest zgrana! Jakie laserki? To liceum, czy
            przedszkole? Żartujecie sobie na tym forum? Ja nie wiem o co tu chodzi, albo
            poprostu środowisko w jakim się znajduję jest tak dojrzałe jak nigdzie indziej.
            Gdzie wy do szkoły chodzicie?
            • vilgevere Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego 16.01.05, 12:04
              wybacz, ale nie zależy ode mnie kto trafia do mojej szkoły. Jeśli wolisz ją
              nazywać przedszkolem to proszę bardzo, nawet cię poprę... A 2-metrowe
              chłopaczki latające z pistolecikami to tu normalka... :/
    • Gość: bidrona Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.telkab.pl 12.12.04, 10:11
      nie ide na stódniówke ponieważ dużo to kasy wynosi a moi rodzice też jej nie
      mają. a iśc po to żęby się upić i nic nie pamiętać to nie w moim stylu
    • leelith Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego 12.12.04, 20:12
      Nie idę, ponieważ nie chce mi się tracić kasy i zarywać nocy dla muzyki, ktorej
      nie lubię i ludzi, którzy mnie (w większości) nudzą.
      • Gość: Nothingman Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.12.04, 15:48
        I bardzo dobrze... Fajnie, ze chociaz Ty nie masz wiekszych problemow z "nie
        pojsciem"... Ja mam duzo problemow:
        1) Normalnie w mojej klasie jedna osoba powiedziala, ze nie idzie i
        wychowawczyni normalnie to przyjela... Ale ja mam gorzej, ta nauczycielka,
        powiedzmy darzy mnie jakas wieszka sympatia, z powodu bardzo dobrej znajomosci
        mojej siostry, ktora kiedys uczyla i moich rodzicow i poniewaz uczy matmy (a ja
        wg niej jestem z niej bardzo dobry - co nie jest prawda)... Gdy powiem: "nie
        ide na studniowke" nagle bedzie wielkie zdziwienie pytania w stylu: "Jak to nie
        idziesz?, Dlaczego? Idz!!!" A ja nie powiem chyba, ze nie mam z kim isc, a moim
        zdaniem zabawa samemu to troche glupie... Ze przeszkadza mi filmowanie
        studniowki. Nie bede sie wyzalal, ze jestem niesmaly i nie lubie tanczyc...
        itp... A bedzie mi bardzo przykro widzac pelno osob z parami i zlapie dola... A
        nie bede chyba odbijal pytania w stylu "No bo nie, nie mam ochoty, bo tak mi
        sie podoba"...

        2) Niestety, moi rodzice sa zdania typu: NA STUDNIOWKE PO PROSTU TRZEBA ISC...
        I nie ma gadania... Gdy kiedys probowalem im powiedziec, ze nie chce isc to
        bylo "Tys chyba zglupial!!!".. Rodzice mowia, ze to swietna sprawa i sam sobie
        zycie marnuje.. Nie zauwazyli, ze chyba jestem troche inny i nie taki jak
        oni... Nie moge np.: zrobic tak, ze ukryje przed nimi, ze ide, a w ten dzien w
        garniturku pojde sobie po miescie pochodzic, bo moga sie kiedys o tym
        dowiedziec, a za to chyba bym mial klopoty...

        Tak wiec widzicie... Ja chyba nie mam sie nad czym zastanawiac, zostalem
        postawiony, przed faktem dokonanym...

        Zycze wszystkim madrych decyzji w sprawie pojscia na studniowke... ale przede
        wszystkim WLASNYCH decyzji - oby okazaly sie sluszne...
        • mootya Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego 26.12.04, 14:19
          o tak! mi tez przeszkadza filmowanie studniowki! w ogole jak zaczelam czytac
          twoj post to zaczelam sie zastanawiac czy czasem nie ja to napisalam... moja
          wych. tez jest taka przejmująca się, a wczesniej byla wychowawczynia mojej
          siostry. na poczatku (jak juz gdzies wyzej napsialam) mialam nie isc i sie
          zastanawialam jak to ladnie powiedziec wychowawczyni (siostra mi mowila, ze jak
          kilku kolesi z jej bylej klasy nie chchialo isc na 100ke, jej wychowawczyni-
          teraz takze moja- kazala im zostac na przerwie w klasie. po 10-ciu minutach
          wszyscy juz szli na 100ke ;-). i tak sobie pomyslalam ze wolalabym uniknąc
          podobnej sytuacji.
          aha.. tez nie lubie tanczyc... w towarzystwie.. ;-).. na imprezy nie chodze,
          wiec pewnie jakos tak glupio bede sie czula pląsając przy ludziach z klasy.
          moi rodzice tez są zdania ze na studniowe trzeba isc i już. ale tutaj akurat
          mam wolną rekę, bo nawet jesli oni mają w kwestii 100ki takie zdanie,
          ostateczna decyzja nalezy do mnie.
          no, ale suma sumarum- ide, bo mnie kolega zaprosil, a ja bylam wtedy pod
          wrazeniem jego zaproszenia, sie pochopnie zgodzilam no i teraz nie ma juz
          odwrotu. zresztą ubranie tez juz kupilam. ale i tak wizja zblizajacej sie
          studniowki napawa mnie lękiem. brrr...
          coz, ostatecznie moge jeszcze przesiedziec wiekszosc czasu za stolem, a na
          parkiecie pojawic sie tylko kilka razy, no i jakos sprytnie starac sie unikac
          kamerzysty :-)
    • Gość: Zzzzzzz Re: kto nie idzie na własną STUDNIÓWKE i dlaczego IP: *.altec.pl / *.altec.pl 13.12.04, 20:35
      nie ide bo to dość dużo kasy i nieopłaca się tyle wydać na impreze która potrwa
      tylko kilka godzin zresztą impreza tego typu i muzyka na takich imprezach mnie
      absolutnie nie bawią
    • Gość: Leśmian Ja też nie ide :p IP: *.wola1.demo.net.pl / *.demo.net.pl 14.12.04, 15:16
      nie chodzi o kase bo z ta problemów nie mam ale chodzi o sam fakt szpanowanie na stódniówce ... moi starsi kase sypią i chcą żebym był księciem wieczoru... mnie to nie odpowada. nie jestem dresiarzem... ja wole se wziąc troszke kasy i kupić ksiazke... a na stódnówce niech sie dresy przy techno bawią... (bo w dyskotece mamy)
Pełna wersja