Dodaj do ulubionych

kto układał pytania z wos-u????

IP: *.bilgoraj.sdi.tpnet.pl 30.11.04, 16:06
nie wiem jak wy ale ja wos zawaliłam pytania okropne i jak dla mnie za mało
czasu napiszcie co sądzicie i co było na rozszerzonym bo z tego załamania juz
nie poszłam
Obserwuj wątek
    • Gość: Aneczka Re: kto układał pytania z wos-u???? IP: *.herc.net.pl 30.11.04, 16:13
      Mam podobne wrażenia do Twoich ;( Niestety dla mnie wos okazał sie porażką,
      myślałąm, że mam wiedzę o wspołczesnym świecie, a tu sie okazało, ze jednak
      jest spore braki. Czułam sie tym bardziej komfortowqo, ze moja szkołą dopiero w
      3 klasie ma wos- 2 h tygodniowo i zdazu\ylismy przerobic tylko jeden banalny
      dzuiał- społeczeństwo. A odnośnie matury, wiekszosc wyszła zrezeygnowana, bo
      pytania rzeczywiscie było trudne i w wiekszosci dotyczace przeszłosci, zero
      bieżących wiadomości!! z tego wszystkiego nie zostałąm na rozszerzonym, bo nie
      chciałąm sie kompromitowac ;( pozdrowka i 3majcie sie mimo wszystko , mamy
      chociaz mobilizacje na maj:P
    • Gość: justyna Re: kto układał pytania z wos-u???? IP: *.net.pl / *.unipol.net.pl 30.11.04, 16:26
      pisalam tylko podstawowy i wyszlam zalamana. Mam wos od 1 klasy po 2 h
      tygodniowo i naprawde solidnie ucze sie z tego przedmiotu ale niestety nie wiem
      czego tak naprawde trzeba sie uczyc. z dzialow takich jak prawo,
      spoleczenstwo,czy konstutucji wiedza sie przydala ale swiat wspolczesny....czy
      ci ludze nie wiedza ze my tego nie zdazylismy przerobic!!! U mnie polowa klasy
      rezygnuje z matury z wosu. A osobe ktora ukladala pytania z wosu udusilabym
      golymi rekoma.!!!!
    • Gość: Zbulwersowany Re: kto układał pytania z wos-u???? IP: *.chello.pl 30.11.04, 17:43
      To, co zaserwowała nam CKE i ministerstwo, jest po prostu straszne. Pomijam
      zawyżenie poziomu matury niemalże do poziomu olimpiady (matura w informatorze i
      drukowane w gazetach były miejscami banalne) - życiorysy posłów i senatorów -
      tego nawet na olimpiadzie nie było. Pomijam już fakt, że na maturze było pełno
      idiotycznych zadań, w dodatku niezwiazanych z WOSem.

      Poziom podstawowy był trudny i zawierał mnóstwo błędów językowych.
      "Sprawdź czy arkusz zawiera 20 strony", "Ruhollah Chomeini", to nieliczne z
      literówek.

      Poziom rozszerzony zawierał błąd na pierwszej stronie - w samej instrukcji -
      arkusz teoretycznie miał zawierać 20 stron, zawierał tyko 16. Drugie zdziwienie
      było już po otworzeniu arkusza - typ zadań. Zadania do punktu 30-tego były
      ściśle związane z geografią. Szczyt głupoty pobiło zadanie na liczenie
      procentowej różnicy zaludnienia w europie z poczatku i końca XX wieku - liczby
      nie skracały się zbyt łatwo, a miejsca na obliczenia było bardzo mało.
      Zadanie o szkodliwości rożnych rodzajów elektrowni niewiele ma wspólnego z
      wiedzą o społeczeństwie.

      Dodatkowego smaczku dodawało prawie rasistowskie podejście do tematu - szczyt
      ironi jest w stwierdzeniu "arabska bomba demograficzna". Do tego polecenie
      wypisania krajów arabskich z wykresu (czemu to ma służyć?) i uzasadnienie
      problemu przeludnienia w państwach arabskich, którego się nie da zrobić inaczej,
      niż uzasadniajac go prawem szariatu. W dodatku wymagano 5 przyczyn, co
      graniczyło z naciąganiem odpowiedzi. Podobne naciagane odpowiedzi i usiłowanie
      wstrzelenia się w klucz było w pozostałych pytaniach.
      Do tego wszystkiego dochodzą niejasno zadane pytania - "Nazwij problem pokazany
      w źródle B i podaj 3 jego przyczyny" - albo przeludnienie w krajach
      rozwijajacych się, albo starzenie się społeczeństwa w rozwinietych - na dwoje
      babka wróżyła.
      Do tego czarno-białe wykresy i mapki, gdzie jeden kolor szary się niewiele
      różnił od drugiego szarego.

      Jestem oburzony traktowaniem nas przez CKE. Wszyscy zachwycają się nową maturą,
      nieomal doznają maturalnego orgazmu, a nowa matura jest po prostu źle
      przemyślana od początku do końca. Sprawdzanie rozprawki z polskiego z kluczem
      odpowiedzi - w moim liceum, średnia punktów za rozprawkę wyniosła 12/25, a jest
      to jedno z lepszych liceów w Warszawie. Po porstu - prace były dobre, ale nei
      wstrzeliliśmy się w klucz. Poziom angielskiego? Śmiech na sali - miałem 100% z
      podstawowej, z rozszerzonej 88% - pomyłki głównie z powodu mojego złego
      samopoczucia i późnej pory matury.
      Pora matury to osobna sprawa. Próbne matury mogą trwać od 12:00 do 17:00, ok -
      inni też muszą mieć lekcję, ale nie od dziś wiadomo i nie raz, nie dwa naukowcy
      udowadniali, że człowiek po godzinie 15tej przestaje myśleć logicznie. Tylko
      czemu, do ciężkiej cholery, mamy pisać zwykłe matury o 12tej? Bo szanowne
      "derekcje" szkół nie mają co zrobić z uczniami i nie starczy nauczycieli?
      Przepraszam bardzo, od tego egzaminu zależy moje przyszłe 3/4 życia, a tydzień
      skróconych lekcji i zmienionego planu, nie zaszkodzi drugim i trzecim klasom.
      Dać im wolne. Niech odpoczną, przed nimi taki sam stres jak przed nami.

      Cała ta matura jest psu na budę. Nasi kochani reformatorzy mówią, że teraz
      będzie porównanie, bo matura sprawdzana centraleni. Kochani! Teraz, aby wystawić
      ocenę, trzeba stworzyć klucz odpowiedzi, co oznacza, że uczniowie nie mogą się
      wykazać kreatywnością, tylko muszą ograniczać myślenie i starać się zgadnąć co
      jest w kluczu. Klucz do rozprawki? To samo. I wcale to nie jest obiektywny
      sposób oceniania pracy - jeden nauczyciel i drugi mogą dać różną ilość punktów
      za to samo, bo inaczej zinterpretują klucz! Co ma zrobić biedny uczeń? Odwoływać
      się? Zdawać jeszcze raz? Isc do wojska?

      Psujecie nam życie, proszę państwa. Cała ta zgraja, która głosowała za reformą,
      może być pewna, że nie uzyska mojego głosu. Z minister Łybacką na czele
      (dziękujemy za zniesienie certyfikatów - musimy pisać te głupoty na poziomie
      niższym niż FC, a niektórzy z nas mają CPE zdane na A, gdzie tu wyrównywanie
      szans? Firmy nie będą patrzeć, czy ktoś ma maturę z angielskiego czy nie, tu się
      liczy poważny papier, a takie sztuczne narzucanie ograniczeń to zwyczajne
      równanie poziomu w dół.

      Pomijam już fakt, że w jednej z audycji radiowych, gdy moi koledzy na spotkaniu
      CKE-uczniowie zadawali niewygodne pytania, to po prostu ich wyłączono. To jest
      wolność słowa? Brak cenzury?
      Ludzie się dziwią, że społeczeństwo chcą emgirować z tego kraju. Po tym co
      zrobili państwo z systemem edukacji (i innymi), to emigracja to najniższy wymiar
      kary. Należałoby tu zrobić drugą Ukrainę, albo wprowadzić weto ludowe, lub
      inicjatywę odwoływania rządu przez obywateli.
    • Gość: Zbulwersowany Re: kto układał pytania z wos-u???? IP: *.chello.pl 30.11.04, 17:44
      To, co zaserwowała nam CKE i ministerstwo, jest po prostu straszne. Pomijam
      zawyżenie poziomu matury niemalże do poziomu olimpiady (matura w informatorze i
      drukowane w gazetach były miejscami banalne) - życiorysy posłów i senatorów -
      tego nawet na olimpiadzie nie było. Pomijam już fakt, że na maturze było pełno
      idiotycznych zadań, w dodatku niezwiazanych z WOSem.

      Poziom podstawowy był trudny i zawierał mnóstwo błędów językowych.
      "Sprawdź czy arkusz zawiera 20 strony", "Ruhollah Chomeini", to nieliczne z
      literówek.

      Poziom rozszerzony zawierał błąd na pierwszej stronie - w samej instrukcji -
      arkusz teoretycznie miał zawierać 20 stron, zawierał tyko 16. Drugie zdziwienie
      było już po otworzeniu arkusza - typ zadań. Zadania do punktu 30-tego były
      ściśle związane z geografią. Szczyt głupoty pobiło zadanie na liczenie
      procentowej różnicy zaludnienia w europie z poczatku i końca XX wieku - liczby
      nie skracały się zbyt łatwo, a miejsca na obliczenia było bardzo mało.
      Zadanie o szkodliwości rożnych rodzajów elektrowni niewiele ma wspólnego z
      wiedzą o społeczeństwie.

      Dodatkowego smaczku dodawało prawie rasistowskie podejście do tematu - szczyt
      ironi jest w stwierdzeniu "arabska bomba demograficzna". Do tego polecenie
      wypisania krajów arabskich z wykresu (czemu to ma służyć?) i uzasadnienie
      problemu przeludnienia w państwach arabskich, którego się nie da zrobić inaczej,
      niż uzasadniajac go prawem szariatu. W dodatku wymagano 5 przyczyn, co
      graniczyło z naciąganiem odpowiedzi. Podobne naciagane odpowiedzi i usiłowanie
      wstrzelenia się w klucz było w pozostałych pytaniach.
      Do tego wszystkiego dochodzą niejasno zadane pytania - "Nazwij problem pokazany
      w źródle B i podaj 3 jego przyczyny" - albo przeludnienie w krajach
      rozwijajacych się, albo starzenie się społeczeństwa w rozwinietych - na dwoje
      babka wróżyła.
      Do tego czarno-białe wykresy i mapki, gdzie jeden kolor szary się niewiele
      różnił od drugiego szarego.

      Ta matura była makabryczna. Tutaj nawet kursy przygotowawcze na studia nie pomogą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka