Nowa matura - lament baranów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 09:58
Czytam te Wasze lamentujące posty i flaki mi się przewracają! Przecież nikt
Wam nie każe zdawać matury. Skończyło się sranie po ścianie - ogólne
ściąganie na maturze i narodowe oszukiwanie. Nie będzie już parodii z
kanapkami i piciem czy wychodzeniem do WC, rzucaniem ściąg. Nie pomogą Wam
ściągi, gotowce czy portal www.sciaga.pl, który propaguje oszukiwanie. Nic
Wam nie pozostało jak tylko się uczyć, moi drodzy. I to jest główny cel
reformy.
    • Gość: zbulwersowana Re: Nowa matura - lament baranów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.04, 13:54
      Jestem zaskoczona taka wypowiedzią-nikt kto wie jaka ma być ta nowa matura nie
      mógłby tak napisać.Przecież ona nie ma nic wspólnego z osiągnietą wiedzą w
      szkole średniej i na tym polega ten bezsens.Piszesz:"nic Wam nie pozostało
      tylko sie uczyć"czy Ty wiesz co piszesz???Nawet gdyby ktoś znał cały materiał w
      100 %/co nie jest zbyt możliwe/to by tej nowej maturze nie sprostał,bo jak sie
      ma wyniesona wiedza ze szkolnych ksiażek do np.podania nazwy ulicy Warszawy ze
      zdjęcia z dawnych lat albo innych zdjęć zupełnie nieznanych albo napisania
      rozprawki o terroryżmie z niemieckiego po 2,5 latach nauki itd.-TO PARANOJA a
      Ty uważasz ze to w porzadku???To co napisałas w swoim poście,wybacz ale jest
      śmieszne.
      • Gość: ja jak sie patrzy Re: Nowa matura - lament baranów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 14:35
        Jota myślisz że nie będzie ściągania ??? będzie i to jeszcze większe !!! Wspomnisz moje słowa...
      • Gość: M Re: Nowa matura - lament baranów IP: *.elk.mm.pl 09.12.04, 18:02
        Przesadzasz,że NM nie ma nic wspólnego z osiągnietą wiedzą w szkole
        średniej.Jeżeli moi uczniowie na wszystkich sprawdzianach z polskiego od
        pierwszej klasy piszą TYLKO nowe wypracowania maturalne (takie na "wypisanie"
        dostaja do domu),są oceniani wg identycznych kryteriów jak na maturze,raz w
        miesiącu mają test czytania ze zrozumieniem, to jak mogą nie zdać tej matury?
        Przecież to schemat,sztampa.A wszystko,co piszą oryginalnego,twórczego
        nagradzam punktami za walor i maksymaną liczbą punktów za kmpozycję i
        styl.Tylko jedna uwaga:tę maturę zdać trudno uczniowi,który lektury zna tylko z
        bryka lub www.sciaga,wtedy matura w takiej postaci jest prawdziwym
        problemem.Opracowania można poczytać sobie w ramach powtórek,ale nie ZAMIAST
        tekstów,bo to ich fragmenty macie dołączone na maturze do analizy i
        interpretacji.Pozdrawiam i życzę maturalnego sukcesu.
    • another_story Re: Nowa matura - lament baranów 09.12.04, 14:51
      A mnie, Jota, irytują wypowiedzi takie jak Twoja. Nauczyciele pracujący w
      liceum, do którego mam nieszczęście chodzić, posługują się równie nonsensownymi
      argumentami: "szkoła średnia nie jest obowiązkowa", "jeśli nie chcecie, nie
      musicie zdawać matury", itd. Czy w tym kraju naprawdę zawsze trzeba sięgać do
      takiej retoryki? Nie byłoby lepiej publicznie przyznać, że nowy egzamin
      dojrzałości ma sporo wad (co widzą wszyscy z wyjątkiem ministerstwa)? Przecieżź
      na naprawienie usterek nie jest za późno. Pod tym wszakże warunkiem, że
      potraktuje się uczniów i nauczycieli jak partnerów, a nie bandę oszołomów,
      która nie wie co mówi i pisze.

      Ale czego ja w ogóle wymagam...
      • Gość: zbulwersowana Re: Nowa matura - lament baranów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.04, 16:30
        Popieram w 100%
        • Gość: ;] Re: Nowa matura - lament baranów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 17:03
          buhaahaha zamiast pisać takie brednie lepiej idz sie powieś
    • Gość: at Re: Nowa matura - lament baranów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 19:29
      sprawdzając próbne nareszcie nie musiałem czytać fragmentów ściąg!!!
      nowa matura to zbawienie!!! wystarczy się uczyć, czytać i ze zdaniem nie będzie
      problemów. rzeczywiście, nie wszyscy muszą mieć maturę, bo to jest egzamin
      dojrzałości a nie sprawdzian z kombinatorstwa!
      • Gość: tricky Re: Nowa matura - lament baranów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 21:53
        "Wystarczy się uczyć"... to zdanie na pewno napisała osoba, która z ową nauką
        NIE miała problemów... A więc po sobie, że takim właśnie osobom jest bardzo
        trudno przyjąc do wiadomości, ze jednak są na świecie osoby poważne, rozważne,
        odpowiedzialne (i masa innych pozytywnych epitetów), ale ich poziom nie wzrasta
        wprost proporcjonalnie do przerabianego materiału. I to trzeba nie tylko sobie
        uświadomić, ale i wszystkich, ze śa osoby z ambicjami, chcące coś osiągnąc,
        dokonac, ale jednoczesnie ich predyspozycje "naukowe" im nie dowrównują...
        Czasami więc sama nauka nie wystracza, bo może to potrwac nieco za długo... To
        po pierwsze, także można śmiało powiedzieć, że jeżeli ktoś sobie radzi w
        szkolnym materiłem, to bardzo trudno mu pojąć, że są ludzie, którzy bardzo
        powoli chłoną wiedzę, oczywiście nie z ich winy... I czy to nie jest już w
        pewnie sposób typowa dyskryminacja??? Bo czy każdy uczeń, któremu coś nie idze,
        musi kopać rowy lub byc robotnikiem fizycznym...?
        Może potrzebuje tylko troszkę więcej czasu na przyswojenie pewnych rzeczy..? Z
        myślą o takich uczniach stworzono maturę...? Nie sądzę. Ale czy zrobione w
        ogóle cokolwiek?!
    • ozyrys_wawa Re: Nowa matura - lament baranów 09.12.04, 21:53
      Po części zgadzam się z autorem wątku. Nowa matura nie jest idealna ale
      jechanie po niej na każdym kroku to zdecydowana przesada. Ja dla odmiany podam
      jej kilka zalet ;-] (w mojej opinii rzecz jasna)

      1. W mniejszym stopniu promuje cwaniactwo i kombinowanie niż stara - bardzo
      dobrze się stało, że ze stołów znikną bardzo często powypychane ściągami
      kanapki, napoje czy maskotki oraz że skończy się wychodzenie do WC które
      również często miało jedynie na celu dokładniejsze przejrzenie ściągi tudzież
      pozbycie się jej. Przepisy te zresztą nie uderzą w osoby uczciwe - nowa matura
      trwa znacznie krócej niż stara więc każdy powinien wytrzymać te 2/3 godziny bez
      jedzenia, picia czy odwiedzania WC - potrzeby te będzie mógł spokojnie
      zaspokoić po egzaminie lub w przerwie pomiędzy poziomem podstawowym a
      rozszerzonym (starczy nawet czasu na szybki numerek jak ktoś będzie miał
      ochotę ;-] ).

      2. Bardziej obiektywne ocenianie. Jeżeli chodzi o pisemne to egzaminatorzy
      nikogo nie skrzywdzą i nikomu nie naciągną oceny - natomiast z nauczycielami
      sprawdzającymi prace własnych uczniów na starej maturze bywało różnie. Z kolei
      na ustnych bardzo dobrym rozwiązaniem jest wprowadzenie miejsca w komisji dla
      obserwatora zewnętrznego - napewno zmniejszy to ilość sytuacji w której
      egzaminujący otrzymuje zbyt daleko idące podpowiedzi od członka/członków
      komisji lub dostaje oceną nieadekwatną (czytaj: naciąganą) w stosunku do tego,
      co zaprezentował na egzaminie (na starej maturze ustny egzamin
      dzięki "wspaniałomyślności" komisji zdawały nawet osoby o IQ orangutana).

      3. Jednolitość zadań i porównywalnośc wyników - nie będzie już gadek w stylu "w
      moim województwie były zdecydowanie trudniejsze tematy niż w śląskim czy
      pomorskim" itp.

      4. Eliminacja "lania wody" na maturze z polskiego zmuszająca uczniów do
      podawania naprawdę istotnych i konkretnych informacji (pewnie, że ocenianie
      pracy na podstawie schematu odpowiedzi nie jest rozwiązaniem pozbawionym wad
      ale jest to napewno lepsze i bardziej obiektywne kryterium niż "widzimisie"
      nauczyciela, poza tym lwia część z informacji punktowanych w kluczu sama się
      nasuwa - wystarczy tylko trochę wysilić intelekt).

      5. Mniej użerania się z egzaminami na studia - co prawda sporo uczelni
      przeprowadzi jakąś wewnętrzną weryfikacją kandydatów ale to wyniki z matur będą
      miały znacznie większy wpływ na naszą przyszłą edukację (w starym systemie było
      odwrotnie).


      Na koniec odniosę się jeszcze do zarzutów osoby o nicku "zbulwersowana":

      > Nawet gdyby ktoś znał cały materiał w
      > 100 %/co nie jest zbyt możliwe/to by tej nowej maturze nie sprostał

      Nie będe komentował tej feralnej matury z wosu, na którą tyle osób tu psioczy,
      bo jej nie pisałem ale w przypadku takiej matury z historii (którą też zdawałaś
      jak wynika z dalszej części twojego wpisu) nie wystarczy być wielkim geniuszem
      żeby jej, jak to ujełaś, "sprostać" tzn. uzyskać wynik około 80% który powinien
      ułatwić dostanie się na dobre studia. Pytania dość trudne były ze dwa, góra
      trzy za które w sumie można było uzyskać tylko z 7 czy 8 punktów - zresztą nie
      były to jakieś "pytania z kosmosu". Poza tym można było zawsze strzelać jeżeli
      było to zadanie zamknięte - zawsze można było ten punkt czy dwa trafić.

      > bo jak sie ma wyniesona wiedza ze szkolnych ksiażek do np.podania nazwy ulicy
      > Warszawy ze zdjęcia z dawnych lat"

      Nie nazwy ulic (od razu kłania się czytanie pytań ze zrozumieniem ;-]) tylko
      epoki z których pochodziły zdjęcia ulicy Marszałkowskiej (nie trzeba ich
      zresztą było pisać z głowy - wystarczyły tylko przyporządkować odpowiedzi
      podane na dole). To pytanie zresztą najlepiej potwierdza, że do nauki historii
      nie wystarczy ryć na pamięć podręczników szkolnych ale trzeba również MYŚLEĆ
      czyli umieć korzystać z wiedzy zawartej w tych podręcznikach. Na każdym ze
      zdjęć można było bowiem dostrzec BARDZO WYRAŹNY szczegół który osobie myślącej
      logicznie i orientującej się w historii od razu nasuwał właściwą odpowiedź.
      No bo z jakim okresem może kojarzyć się zdjęcie z barykadami na
      Marszałkowskiej? Chyba raczej z powstaniem warszawskim bo pozostałe opcje nic
      na nic nie pasowały do tego obrazka.
      A zdjęcie z samochodami? No cóż, na zbyt nowoczesne te samochody raczej nie
      wyglądały więc raczej lata 90-te 20 wieku odpadają - od razu więc się nasuwa 20-
      lecie międzywojenne bo wcześniej nikt nie słyszał o tego typu pojazdach.
      Z kolei zdjęcia Marszałkowskiej po której spacerują szlachcice (widać to było
      po ubiorze) trudno nie skojarzyć z końcówką 18 wieku. Jeżeli dla ciebie to
      zadanie było trudne to naprawdę nie wiem jakich pytań oczekujesz.

      > albo napisania rozprawki o terroryżmie z niemieckiego po 2,5 latach nauki itd

      Po co więc porywasz się na poziom roszerzony z niemieckiego po 2,5 latach
      nauki? Jak dla mnie takiego wyboru mogła dokonać tylko osoba, która zaczeła się
      uczyć tego języka jeszcze kilka lat przed pójściem do liceum (w gimnazjum lub
      na prywatnych lekcjach) lub dopiero w szkole średniej ale za to uczyła się go
      bardzo intensywnie.
      • Gość: Zbulwersowany Re: Nowa matura - lament baranów IP: *.chello.pl 09.12.04, 22:22
        1) Jasne - jestem za. Może poza korzystaniem z picia/chuteczek do nosa itd.
        2) Nie - klucz odpowiedzi przy wypracowaniu i przy tekstach "każda merytorycznie
        poprawna odpowiedź" jest w dużym stopniu uznaniowe".
        3) Nie ma jednolitości i porównywalności wyników, szczególnie biorąc pod uwagę
        wyrpacowania. Wypisać z tekstu każdy głupi potrafi, ale klucz odpowiedzi przy
        rozprawce z polskiego, to jest krzywdzenie zdolnych uczniów, którzy starają się
        zgłębić temat i często pomijają oczywiste rzeczy, bo nie są przyzwyczajeni do
        ścisłego schematu.
        4) Wypracowanie i rozprawka chyba nie polega na wypisaniu w punktach wiadomości
        zawartych w bryku? Bo do tego się ten klucz odpowiedzi sprowadza.

        Matura z historii była akurat prosta, przynajmniej dla mnie - wszystko zależeć
        będzie teraz od rozprawki i szczęścia. Jeśli dostanę temat o XX wiecznych
        totalitaryzmach, czy działaniu republiki w starożytnym Rzymie, to nie będę miał
        problemu.
        Jeśli dostanę kolonializm XIX wieczny, to już gorzej, nie lubię tej epoki.

        Zadanie ze zdjęciami nie było trudne. Gorzej w arkuszu rozszerzonym - jestem
        warszawiakiem i wiem jak wygląda pomnik Mickiewicza, czytałem też kiedyś o tej
        manifestacji, ale co ma napisać ktoś z małego miasteczka? Teoretycznie nowa
        matura ma wyrównywać szanse (między innymi dlatego wycofano certyfikaty), a
        tutaj takie pytanie.
        Matura z historii była jednak jedną z lepiej przygotowanych i sprawdzonych - nie
        było strasznych byków jak przy WOSie, może była troszkę za prosta.


        Faktycznie - nie można psioczyć na całą maturę. Jestem zdenerwowany z trzech
        powodów - matura z WOSu była strasznie źle przygotowana. CKE nie chce
        zweryfikować pytań bez podania logicznej przyczyny. Klucz odpowiedzi do
        rozprawki z polskiego się NIE SPRAWDZA. Wszyscy w mojej klasie są w stanie
        napisać rozprawkę, która będzie prefekcyjna, będzie dogłębnie analizować temat,
        a nie dostaną nawet 15 punktów za rozwinięcie tematu, bo nie napiszą rzeczy
        oczywistych, albo ujmą ję zbyt ogólnikowo.
        Za napisanie od myślników:

        -Izabela Łęcka była arystokratką
        -podświadomie pragnęła idealnej miłości (posąg apollina)
        -wierzyła, że miłość przyjdzie po ślubie
        -romansowała z imponującymi jej osobami
        -Stanisław Wokulski to człowiek o burzliwej przeszłości
        -pół romantyczne- pół pozytywistczyne podejście do miłości (stwierdzenie żwycem
        wyciągnięte z bryka)
        -ożenił się dla pieniędzy
        -wierzył w idealną miłość
        -Szuman - doktor
        -miał przez pewien okres biologiczne podejście do miłości
        -nieszczęśliwe wspomnienia dotyczące śmierci żony
        -Starski - łowca posagów
        -cyniczny uśmieszek przy głoszeniu poglądów
        -Prezesowa - wierząca w idealną miłość arystokratka
        -małżeństwo obowiązkiem

        mam 17 punktów za rozwinięcie tematu. Do tego pare cytatów i znowu mam kilka
        więcej. Tymczasem jestem w stanie do tematu podejść troszkę inaczej i nie pokryć
        punktów z klucza - mój polonista sprawdził surowo wg klucza i nie interpretował
        zdań na korzyść ucznia - najgorszy scenariusz z możliwych - praca sprawdzana
        przez "ciotki rewolucji". Tutaj ładny charakter pisam i szlaczki są - pewnie
        dobry uczeń. Tutaj wygląda jak niestarannie - obetniemy parę punktów.
        Były osoby, które piszą bardzo dobre prace, a dostały po 6-10 punktów za
        rozwiniecie tematu.

        Na szczęście na mój kierunek nie jest potrzebna matura z polskiego.

        Dodam może fakt, że jeden z moich kolegów, olimpijczyk z polskiego, napisał
        kiedyś znajomej pracę, w której powołał się na autora nieznanego pewnej
        polonistce (z jednego z lepszych warszawskich liceów). Zacytuję komentarz do
        pracy: "Taki autor nie istnieje". To chyba oddaje poziom polskiej oświaty.
    • Gość: QQRQ Re: Nowa matura - lament baranów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 22:02
      TRZEBA ZACZĄĆ SIĘ UCZYĆ ???? LUDZIE !! MUSZĘ WAS ROZCZAROWAĆ, ALE DO ZDANIA
      NOWEJ MATURY NAPRAWDĘ NIE POTRZEBA WIELE WIEDZY. WYSTARCZY SAMA INTELIGENCJA.
      OCZYWIŚCIE MAM NA MYŚLI JĘZYK POLSKI. WYSTARCZY DOKŁADNIE PRZEANALIZOWAĆ TEXT I
      NAPISAĆ DOBRE WYPRACOWANIE...
      • Gość: tricky Re: Nowa matura - lament baranów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 22:10
        Ojoj. widze, że popadamy w totalne skrajoności!!! jak to NIE trzeba się
        uczyc... No raczej nie urodziłam si,ę z inteligencją na tyle rozwinieta by np.
        w wieku 15 lat wierdzieckto to był Wokulski albo chociazby Margaret Tacher...
        Myslę, ze trzeba wypośrodkowaci postyawić na du,zo wiedzi i odrobinę własnejj,
        czystej inteligencji, która w chweilach nie znania pewnycj odpowiedzi, podpowie
        coś... Nie wiem zrsezta jak inni, ale ja nie jestem Alfą i Omega i czesto
        popełniam błędy... A ci co psiocza?? Niech psioczą, to ICH matura.
        • Gość: Zbulwersowany Re: Nowa matura - lament baranów IP: *.chello.pl 09.12.04, 22:24
          Punkty na nowej maturze można dostać za przepisanie słowo w słowo zdań z tekstu
          źródłowego.
          Można nawet pokusić się o komentarz, albo napisać bzudry w stylu: "Wokulski
          ożenił się z 15 letnią Izabelą" - moze się trafi w coś, co jest w kluczu i
          dostanie dodatkowe punkty...
          • Gość: kasia Re: Nowa matura - lament baranów IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.12.04, 17:33
            a czytałes moze polecenie? "nie cytuj" ot co ;-) wymądrzają się tu ludzie jak
            nie wiem, a sami tego nie potrafia.
            • Gość: Zbulwersowany Re: Nowa matura - lament baranów IP: *.chello.pl 10.12.04, 18:08
              Pamięć bywa zawodna.
    • Gość: latinus Re: Nowa matura - lament baranów IP: *.udn.pl 13.12.04, 22:44
      Łatwo komu pierdzieć jak ma w d...e pełno
Pełna wersja