Gość: archi_joa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.02.05, 23:21
nie wiem czy to tylko moje odczucia, ale przeglądając tematy maturalne
stwierdzam, że większość z was się nie przesiliła...temaciki sztampowe, takie
tendencyjne: samotność, przemiana bohatera literackiego, holokaust, kobieta,
patriotyzm, tragizm żołnierza, itp....itd... ludzie po to dostaliście
możliwość wyboru tematu, aby wykazać się, że coś jednak Was interesuje...(
popieram ten temat z Tolkienem:-)), a Wy macie to wszystko w d***e
sami siebie zamęczacie :-) przecież na fajny temat, bliższy Wam pisze się z
przyjemnością...
można by się np. zastanowić nad tym, jak postmodernizm korzysta z dawnych
mistrzów..i poszukać nawiązań chociażby w Lolicie......
albo nad współczesnymi mitami-fantazy i skonfrontować je z antykiem, rozważyć
funkcje, cele
albo...zająć się fenomenem książek-skandali np. powieścią Masłowskiej i
napisać, co szokowało kiedyś, jak zmieniły się strefy tabu
tego typu przykładów można wymyślić tysiące...ale Wy, nikogo nie obrażając od
książek i myślenia jak najdalej...
p.s. ja już zdałam maturę (rok temu), postawiłam na oryginalność przywołując
kino niezależne, własne lektury, cytaty z poezji śpiewanej...i wygrałam!!
czego wam też życzę ...pozdrowionka :-)