może zapomnijmy na chwię o maturze...

02.04.05, 23:10
bo papież umarł...

<'>
    • Gość: Kaja Re: może zapomnijmy na chwię o maturze... IP: *.ssnet.pl 02.04.05, 23:13
      Smutno sie zrobiło, dziwnie, bo On był zawsze, a teraz Go nie ma. Ja nigdy nie
      byłam bardzo wierzaca, ale teraz gdy to piszę mam łzy w oczach.
      Niech spoczywa w pokoju...
      • gronostaj85 Re: może zapomnijmy na chwię o maturze... 02.04.05, 23:15
        ja tak samo... nie wierzę, w kościele byłem ostatnio kilka lat temu... ale przykro się robi, bo On był DOBRY... naprawdę dobry, i zrobił wiele...
    • Gość: b Re: może zapomnijmy na chwię o maturze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 23:16
      a co ma jedno do drugiego? sory nie chce byc niemila, ale czy to musie sie
      przewijac przez wszystkie fora?
      • gronostaj85 Re: może zapomnijmy na chwię o maturze... 02.04.05, 23:25
        jak widac musi :(
    • Gość: Alek Re: może zapomnijmy na chwię o maturze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 23:27
      Właśnie nie rozumiem dlaczego mam zapomnieć na chwilę o maturze. Tak to jest my
      Polacy poza sobą nikogo więcej nie słuchamy, nawet Papieża, umieliśmy tylko
      skandować " Niech żyje Papież" w najbardziej niesprzyjających ku temu momentach.
      Teraz to my się lepiej zastanówmy kim my jesteśmy w dzisiejszym świecie,
      dzisiaj kiedy nikt nas już nie prowadzi na Ziemi...

      Papież z pewnością nie chciałby widzieć tego smutku, swoją skromnością i
      kulturą namawiałby nas do przejścia do porządku dziennego z pewnymi
      wiadomościami...

      P.s.
      Wiara moja nie ma tu żadnego znaczenia.
      • Gość: ddddddddddd zgadzam się z Alkiem IP: *.stoszowice.sdi.tpnet.pl 03.04.05, 07:52
      • Gość: Aga Re: może zapomnijmy na chwię o maturze... IP: 81.15.254.* 03.04.05, 14:08
        > Właśnie nie rozumiem dlaczego mam zapomnieć na chwilę o maturze.

        Bo są sprawy od matury ważniejsze. Dlatego. I nie ma nic do tego moja wiara...
        • Gość: Pablo Kimono Re: może zapomnijmy na chwię o maturze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 19:05
          Twój kretynizm bije mnie na głowę od pewnego czasu!
          • Gość: Alek Re: może zapomnijmy na chwię o maturze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 19:11
            Cicho może Aga ma rację, powinniśmy zapomnieć o Bożym świecie, bo umarł Papież.
            Tylko dlaczego my? Wiecie jak wczoraj wieczorem świetnie się młodzież bawiła w
            klubach? Nawet forum humorum pracuje pełną parą. A ja mam położyć na ołtarzu
            wiary całe swoje życie(bo od matury ono teraz zależy)? Nawet papież mówił, że
            wiara to tylko część życia. Tylko ludzie znowu nie słuchali....

            Nie mam zamiaru więcej się wypowiadać w tym wątku.
    • Gość: jaaa Re: może zapomnijmy na chwię o maturze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 12:55
      [']
      • Gość: nika Re: może zapomnijmy na chwię o maturze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 17:46
        "Papież z pewnością nie chciałby widzieć tego smutku, swoją skromnością i
        kulturą namawiałby nas do przejścia do porządku dziennego z pewnymi
        wiadomościami..." zgadzam sie...

        [']['][']['][']
    • Gość: myszka Do A. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.05, 16:05
      to Twoja sprawa czy obchodzi Cię śmierć Papieża.......jednak jeśli coś dla
      Ciebie znaczył to nie rozumiem jak możesz myśleć o maturze...to jest wydarzenie
      ważniejsze niż wyścig szczurów, a młodzież w pubach - to ich sprawa ja mieszkam
      w centrum Poznania i naprawdę nie widziałam tłumów w lokalach i głośnej muzyki
      dla mnie to była ważna postać i bardziej wartościowa lekcja niż wkuwanie do
      matury szkoda, że Ciebie to ominęło
      • Gość: Alek Re: Od A. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 18:49
        Jak ja tego nie lubię. Zwracanie komuś uwagi. Rodzice zawsze powtarzali, żeby
        nie zwracać uwagi, bo ludzie tego nie lubią. Te ideologiczne kłótnie nie majś
        żadnego sensu. Co my sobie możemy jeszcze udowodnić? Zakończmy temat...
    • Gość: Motylek Re: może zapomnijmy na chwię o maturze... IP: *.244.144.249.ip.tnp.pl 04.04.05, 16:35
      Alku zawsze szanowałam Twoej wypowiedzi i z reguły sie z nimi zgadzałam. Tą
      dotyczącą Jana Pawła II tez uszanuje jednak nie zgadzam sie z nią. Są momenty w
      naszym życiu gdy wszystko przestaje być ważne, gdy trzeba przystanąć i zastawić
      sie nad swoi życiem i nad sensem swojego zycia. Nie moge myślec o nauce teraz,
      nawet nie chce, bo za 20 lat bedę sobie wyrzucac że w takiej chwili gdy
      powinnam być duchem z Nim siedziałam nad ksiażkami.... Zarzucasz ludziom ze nie
      słuchali Go. A Ty Go słuchaleś gdy mówił "Macie iśc pod prąd" albo gdy pisał w
      pięknym wierszu "Źródło" że aby dojść do żródła trzeba płynąć pod prąd? Jeśli
      tak to czemu psizesz: dlaczego ja mam nie myśleć o maturze gdy inni dobrze się
      bawią? Własnie dlatego...
      • letigire Re: może zapomnijmy na chwilę o maturze... 04.04.05, 18:41
        dajmy Mu chwilę ciszy i zadumy,po co ten caly publiczny wrzask kto ma rację?
        ech,ludzie,szkoda słów.
      • Gość: Alek Re: może zapomnijmy na chwię o maturze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 18:44
        Miałem już tu nic nie pisać, ale jednak widzę, że się nie da.

        Siłą rzeczy odczuwam to co się stało. Wiem i doskonale czuję to, że świat
        stracił autorytet, mamy cały piątek na to, aby jeszcze raz pomyśleć. Nie wiem
        jak u Was, ale u mnie od dwóch dni w Warszawie o 12 wyje syrena i jakoś tak się
        składa, że się zatrzymuję i myślę. Dzisiaj to prawie na każdej lekcji (oprócz
        etyki - i to przez przypadek) staliśmy krótka chwilę i czcilismy pamięć
        Wielkiego Polaka.

        Wiem, wiem już nigdy nie spojrzę na to co robią inni.

        A teraz sprawy przyziemne i całkiem normalne, u mnie jeszcze nie są wystawione
        oceny, po dwa sprawdziany dziennie, na 6 mam oddać konspekt, moi dobrzy koledzy
        prawdopodobnie nie zdadzą w tym roku, wszyscy są przygaszeni, a i jutro idziemy
        na mszę na plac Piłsudskigo. Czyli co? Można myśleć o kilku rzeczach naraz jak
        widać.
        • coco_jambo Re: może zapomnijmy na chwię o maturze... 04.04.05, 22:25
          > na 6 mam oddać konspekt

          Ktoś chyba zrobił cię w konia - konspektu nie trzeba nigdzie oddawać, bo jest
          on tylko dla naszej własnej dyspozycji.

          No chyba, że jesteś jednym z tych idiotów, którzy mylą konspekt z planem
          ramowym, którego oddanie jest obowiązkowe. ;-]
          • Gość: Alek Re: może zapomnijmy na chwię o maturze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 22:56
            To wytłumacz mi sznowny debilu co to jest konspekt?
            • Gość: myszka Re: może zapomnijmy na chwię o maturze... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.05, 10:14
              cóż za miły sposób zwracania się do siebie plan ramowy to to co oddajesz masz
              tam napisane hasłami co mówisz(jest teza, kolejne tresci i wnioski) ma to byc
              na jednej str A4, a konspekt to cos co sobie piszesz, żeby było Ci łatwiej się
              uczyć szczerze mówiąc nie wiem czy możesz go mieć ze sobą potem ale oddajesz
              komisji tylko plan napisanie tego nie zajmuje zbyt dużo czasu, bo to tylko
              hasła a wracając do poprzedniego postu, nie zwróciłam Ci uwagi tylko, że Twoja
              pierwsza opinia była bardzo emocjonalna nie pisałeś tam o łączeniu dwóch spraw
              tylko o o jedynej, słusznej racji; jeśli chodzi o umiejętne godzenie to sama
              robie to od niedzieli,ten wątek był rozpoczęty tuż PO i wydaje mi się, że wtedy
              zapomnienie o maturze na krótką chwilę było ważne, żeby potem móc do tej matury
              wrócić (choć przyznaję,że nie jest mi łatwo zabrać się teraz za wkuwanie)
              • coco_jambo Re: może zapomnijmy na chwię o maturze... 05.04.05, 13:35
                > cóż za miły sposób zwracania się do siebie

                Zwykle nie używam takich epitetów jak wyżej, ale dla mnie każdy, kto na dwa
                tygodnie przed maturą nie odróżnia planu ramowego od konspektu jest po prostu
                idiotą, dlatego nie rozumiem dlaczego kolega Alek obraża się za nazwanie rzeczy
                po imieniu. To tak jakby panienka lekkich obyczajów obraziła się za nazwanie
                jej kurwą.

                Człowiekowi, który ma do matury rok czy dwa mógłbym grzecznie i spokojnie
                objasnić co to jest konspekt, czym różni się od planu ramowego itp, ale
                tłumaczenie tego tegorocznemu maturzyście na 2 tygodnie przed ustnym egzaminem
                jest chyba niepoważne (równie dobrze mógłbym mu tłumaczyć, że niebo jest
                niebieskie).
                • Gość: b Re: może zapomnijmy na chwię o maturze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 14:05
                  jaki ty madry jestes, jak rzeczowa argumentujesz.......jakie istotne kwestie
                  podnoscisz.... a wzorem kultury i obycia sa dla ciebie politycy, nie?
                • Gość: Alek Re: może zapomnijmy na chwię o maturze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 14:54
                  To na początek przeczytaj sobie.

                  forum.gazeta.pl/forum/1,59000,2637787.html
                  Nie będę się zniżał do twojego poziomu, nie przystoi.

                  Szczerze to nie ma dla mnie to żadnego znaczenia. Liczy się cel, zdać maturę.
                  Jak zwykle znajdzie się ktoś, kto niczego nie rozumie. Z taką agresją to
                  powiedziałeś, jakbyś sam był dopiero od niedawna uświadomiony (mozna jeszcze
                  wysnuś inne wnioski, ale po co?). U mnie można oddać KONSPEKT do sprawdzenia. A
                  plan ramowy na tydzień przed egzaminem.
                  Szkoda, że nie zauważyłeś o czym jest ten wątek. Są ludzie i parapety. cóż
Inne wątki na temat:
Pełna wersja