Jestem załamana- ustny angielski

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 00:21
Niepotrzebie zdecydowałam się zdawać na rozszerzonym. Uczę się, robie te
arkusze maturalne, ale im więcej się ucze, tym mam wrażenie że mnie umiem :(
A nie spodziewam się że mnie jakos na siłę wyciągną na te 30%, inaczej się
chyba traktuje tego co przyszedł zdawac na podstawowym i nic nie może
wykrztusić, a inaczej jak ktoś przychodzi na rozszerzony i nic nie wie.
Najbardziej się boje że odstane tematy, na które będę znała zdecydowanie za
mało słownictwa, albo taką moją paranoją jest że nie będę rozumiała o co oni
mnie pytają. Czy wogóle mogę prosić o powtarzanie pytania, moge powiedziec że
nie rozumiem??? Doradźcie mi coś mądrego.
    • Gość: maturzysta Re: Jestem załamana- ustny angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 00:36
      Wydaje mi sie, że możesz poprosić o powtórzenie pytania, byle po angielsku. Nie
      będzie tak źle, zawsze coś się powie, najwyżej dadzą te 30%. Chyba nie będą
      chcieli oblewać swoich uczniów. Jak już to głowy polecą na pisemnym. Radzę się
      uczyć, ćwiczyć, rozwijać słownictwo np z repetytorium Oxfordu. Na każdy temat
      można coś powiedzieć, nawet nie znając słownictwa fachowego! Np środowisko-
      możesz nie wiedzieć jak są nawozy sztuczne, kwaśne deszcze itp, ale jak Ci każą
      opisać obrazki, możesz mówić, że coś jest natural or not itp. Sztuka to
      zastępowanie nieznanych wyrazów. Nie można pokazać komisji, że się nie zna
      słownictwa. Po prostu nie używasz słów wyszukanych, ale za to za bardzo nie
      obniżą, jeśli ładnie i w miarę płynnie powiesz prostym językiem.Lepiej
      powiedzieć prosto niż przez pół minuty mówić yyyyyeeeeyyyyy, a potem wyskoczyć
      z 1 wyszukanym słowem.
    • Gość: Kaja Re: Jestem załamana- ustny angielski IP: *.ssnet.pl 11.04.05, 00:45
      Ja zdaje podstawowy, ale o rozszerzonym wiem bardzo dużo , bo na lekcjach ciągle
      robimy te materiały stymulujące i opracowujemy tematy. W ogóle dziwie się tym,
      co to zdają, bo to tylko na filologie se przydaje a i to niezawsze.
      Jak nie rozumiesz pytania to mozesz powiedziec
      Could you repet the question albo
      Could you rephrase the question (wtedy Ci je powiedza innymi slowami i nie ma
      problemu)
      A tak w ogole to najlepiej uczyc się działami np środowisko, rodzina, panstwo i
      społeczeństwo, najlepiej z jakiegos repetytorium, tam jest słownictwo do każdego
      działu.
      Jeżeli chodzi o te tematy do omówienia, to jest duż o takich bardzo typowych,
      czyli np supermarkety, samochody, telwizja, inzynieria genetyczna i to powinnas
      miec przygotowane wcześniej. Oczywiście są tez tematy mniej typowe, ale wiadomo,
      ze nie do wszystkiego mozna sie przygotować
    • Gość: b Re: Jestem załamana- ustny angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 00:48
      jw, kolezanki maja racje.poza tym masz duzo czasu na przygotowanie-zarowno
      teraz jak i bezposrednio przed egzaminem:) poradzisz sobie, trzymam kciuki :))
      • Gość: maturzysta Re: Jestem załamana- ustny angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 00:49
        jestem kolegą, nie koleżanką;p
        • Gość: b Re: Jestem załamana- ustny angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 00:52
          uuuuuups sory, i haven't noticed
          ale fopa
          je suis tres fatigee, have mercy on me please
          • Gość: maturzysta Re: Jestem załamana- ustny angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 01:03
            Je suis fatigue aussi et je fais cet erreur de temps en temps aussi. Jak ja
            dawno frencza nie używałem. Turning to English would be much easier and
            wouldn't require so much thinking, which is dangerous to me. Anyway, nic nie
            szkodzi. Zaczynam bzdury pisać. Musze iść spać, bo rano na 8 do szkoły. Ale to
            już ostatni tydzień;p
            • Gość: b Re: Jestem załamana- ustny angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 01:06
              ja tez na osma, i tez inglisz macz izjer, it was the reason i chose this
              language: i do, i will do, she will do, he did, a niejakies je faissais albo i
              co innego, juz nie pamietam
              • Gość: maturzysta Re: Jestem załamana- ustny angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 01:15
                Francuski sma w sobie nie jest zły, ale jak nie zdaje z niego matury, to tak go
                zaniedbałem, że szok. A nawet myślałem o lingwistyce stosowanej. Tylko gdzie ja
                na taki kierunej z moim łamanym francuskim? Chociaż odmienić to ja jeszcze
                chyba coś umiem-je faissais, tu faissais, il/elle faissait, ns faissions, vs
                faissiez, ils/elles faissaient, no nie, jestem z siebie dumny. A w innych
                czasach też umiem odmienić. Lepiej się nie chwalę, bo jeszcze ktoś tu błąd
                zauważy i dopiero będzie wstyd:D Co ja za bzdury wypisuję. Rety. I co ja tu
                robię o tej porze? Znowu będę rano jak zombi wyglądał:( Dobranoc:)
                • Gość: b Re: Jestem załamana- ustny angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 01:24
                  dokladnie to samo!! fr byl moja miloscia przez pierwsze lata nauki. i chcialam
                  sie go uczyc, tylko nauczycielka nas w liceum olala[po 5 latach nauki i
                  trafieniu do grupy najbardziej zazwansowanej, robimy ksiazke dla
                  poczatkujacych!!]. nie milam tyle motywacji by uczuc sie sama. chociaz
                  wczesniej i owszem, nawet rozwazalam zdawanie na maturze, ale jako ze nie zdaje
                  to olalam kompletnie-w maju biore sie za niego ostro!
                  p.s. przeciez na lingwistyke trza matury R z dwwoch jezykow, w tym zwykle
                  niemca, n'est-ce pas?
                  • Gość: maturzysta Re: Jestem załamana- ustny angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 13:44
                    do :b - idziesz na lingwistykę stosowaną? Ojej. To moje marzenie, ale niestety
                    nie sądzę, żeby mi się udało i chyba zdaję na anglistykę. Zresztą nie jestem
                    pewien, czy się na wymarzoną anglistykę dostanę, ale lingw stos to zawsze 2
                    języki. Zazdroszczę Ci, też bym chciał ILS
    • Gość: mała mi Re: Jestem załamana- ustny angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 12:41
      Dziękuje wam strasznie za wszystkie sugestie :*
      Arkusze rozwiązuje z Longmana, a słownictwa się uczę z repetytorium Oxford i
      chyba z tego sobie zrobię ściąge, bo tam jest najsensowniej to poukładane.
      Dziś w szkole dowiedziałam się ciekawostki, że dyrektor w jednej klasie wprost
      powiedział, że ustną w tym roku zdadzą wszyscy, można mówić nie na temat, oby
      tylko mówić. Strasznie chciałabym, żeby się nie mylił i faktycznie tak było! :D
      • Gość: maturzysta Re: Jestem załamana- ustny angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 13:47
        Naprawdę wszyscy? Serio? A polski też? Strasznie się boję, że polski ustny
        zawalę i matury nie zdam. Jeśli Wam tak mówili w szkołach to napiszcie i
        wyciągnijcie biednego maturzyste ze stresu, please
      • Gość: Annie Re: Jestem załamana- ustny angielski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 13:47
        na poczatku roku myslałam o zdawaniu ustnego rozsz. ale mój nauczyciel odradzał
        tego, bo powiedział, ż esłownictwo (zwłaszcza do dyskusji na temat) musi byc
        ogromne.
        Może i nie miałabym z tym problemu, ale nie chciałabym zdac rozsz. na jakieś
        50% bo to dla mnie za mało. Więc wolę sie skupić na podstawowym i tam dostać
        max ;)
        Ale to jest tylko moje zdanie i moje podejście, każdy rozumie to inaczej ;)
    • Gość: b Re: Jestem załamana- ustny angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 15:00
      sluchaj, naprawde sie nie boj!! pierwsza czesc jest latwa, to rozmowa na
      podstawie materialu symulujacego, nawet jak poczatkowo sie zatniejsz to
      nauczyciel przeciez bedzie zadawal ci pytania, nie jestes zdana tylko na wlasna
      inwencje!! w drugiej czesci muszsz sie bardziej wykazac, ale potem znowu sa
      pytania- a przeciez dialog to o wiele przyjemniejsza forma niz monolog, nie?;)
      poza tym pocwicz sobie takie typowe zwroty, jakies frazy-wytrychy, ktore mozna
      wszedzie zastosowac, nawet takie banaliczne, w stylu : some people think that
      tv/advertisments/computers/mobile phones ;) are curse, while other consider it
      a blesing ple ple ple... but whether we like them or not they will never
      disappear from our lives ,
      to my mind, as far as im concerned, in my opinion, czyli wszystkie zasady jak
      budowac wypowiedz, zeby bylo in addition, furthermore, on the other hand , a na
      koniec to sum up itp
      napewno cos umiesz skoro zdecydowalas sie na rozszerzona, wiec nic sie nie boj!
      aha, a slowka radzilabym sie uczyc z calymi zdaniami badz wyrazeniami -jesli
      nie jestes dosc plynna w jezyku. zebys potem nie musiala sie na zywca
      zastanawiac jak tego slowa uzyc w zdaniu itp
      i jeszcze co do slownictwa-czytaj! jesli nie jestes na poziomie czytanie
      klasyki lit ang w orginale , to chociaz jakies artykuly z gazet dla uczacych
      sie, teksty w necie
      sory ze to takie chaotyczne, nie wyspalam sie ;) bedzie dobrze!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja