Gość: Mateusz
IP: *.elblag.dialog.net.pl
18.04.05, 23:29
Dzis zdawalem ustna z polaka.
- Moje faktyczne przygotowania zaczely sie rowno 2 tygodnie temu.
- Pierwszy tydzien to spisywanie z opracowan potrzebnych sformulowan i
wnioskow dotyczacych omawianych lektur.
- Koncowka tygodnia i weekend tydzien temu to pisanie pracy.
- Ostatni tydzien do czwartku to wkuwanie. Tak, wkulem prawie na blache.
- Tylko trzeba tak wkuc zeby sie nie zaciac na prezentacji.
- Przez ostatnie 4 dni to ciagle mowienie z zegarkiem wreku calej
prezentacji. Jesli zapomni sie jakiegos zwrotu to trzeba wlasnymi slowami
sporbowac go sobie zastapic (nie zagladac do pracy!) Z czasem sam sie
wyklaruje prawidlowy tekst.
Dzis powiedzialem bez zajaknienia. Dostalem trzy pytania. Nie byly
najlatwiejsze w porownaniu z innymi. Odpowiedzialem jako tako. Nie bylem z
tych odpowiedzi zadowolony ale to co chcialem przekazac udalo sie.
Dostalem 100 procent. Jestem szczesliwy bo na moj kierunek studiow procenty z
ustnej z polaka beda mialy taka sama wage jak pisemna rozszerzona z angola i
polaka.
Pozdrawiam i zycze powodzenia!