NOWA matura a STARE zasady nauczania

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 02:54
Duzo sie mowi o tym, iz nowa matura ma byc walka z kujonstwem. Jaki jest efekt tej walki? Zapraszam do tematow poswieconych historii. Mam jednak drobne pytanie do tworcow tego balaganu: jak ktos, kto od podstawowki zmuszany byl do wkuwania historii na pamiec (daty, wydarzenia, nazwiska) ma teraz radzic sobie z jakimis durnymi quizami?? Zdziwieni, ze nie potrafimy poradzic sobie z niby-banalnym zdaniem z tramwajami? Ma byc inaczej, skoro w ogole nie bylismy przygotowani do nowej matury? Przypuszczam, ze malo ktory nauczyciel faktycznie omowil przykladowe arkusze na lekcjach - zwlaszcza, jesli na cala klase przypada jedynie kilka osob deklarujacych zdawanie historii na maturze. Zdecydowana wiekszosc idzie na latwizne: zmuszanie do wkuwania na pamiec calych fragmentow podrecznika ("na nastepna lekcje nauczcie sie od str. ... do str. ...") i egzekwowanie wiedzy w sposob zupelnie nieprzystajacy do wymogow stawianych przez nowa mature. Nic dziwnego, ze uczniowie dostaja do reki arkusz, i ogarnia ich zdziwienie, ze zamiast spodziewanych zagadnien a'la liceum ("omow przyczyny i przebieg...") dostaja jakies zagadki o kartoflach. I, pomimo iz maja odpowiednia wiedze (lata wkuwania) to nie potrafia jej w praktyce wykorzystac. Moze zamiast zmieniac strukture matury, ktos pomyslalby najpierw o zmianach w systemie nauczania w szkolach? Uczen nauczony kucia na pamiec nie bedzie umial kojarzyc faktow - przykro mi. Sad but true.
    • Gość: Joachim von Struce Re: NOWA matura a STARE zasady nauczania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 03:01
      a jednak sa tacy ktorzy sobie radza... i nie jest ich malo. Sek w tym ze
      (powiedzmy) 30% ktorzy dzis chodza do liceow, w starym systemie chodzilo by do
      technikum badz innej szkoly niz LO.
      • Gość: Tycia Re: NOWA matura a STARE zasady nauczania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 11:00
        Można długo dyskutować czy matura była trudna, czy nie. Nie to jednak jest dla
        mnie problemem - albo przynajmniej nie największym - jasne, że osoby
        posiadające pewne zdolności, bądź interesujące sie historią moga traktować tą
        maturę jako cos ciekawego, nowego itp. Tak pewnie jest, a forma matury samej w
        sobie wydaje mi sie na prawdę Ciekawa. Tylko gdzie w tym wszystkim jest
        szkoła?? Wydaje mi sie, jakby celem tej matury, było pokazanie nauczycielom ich
        niedociągnięć, uzmysłowienie w jak beznadziejny sposób nas uczą - bo tak
        normalnie do większości nie mozna mówić. Cała reforma polega na zmianie
        podręczników na nowe - z których i tak co starsi historycy ( i nie tylko
        historycy) w cale nie kożystają. - Tylko czemu naszym kosztem?
    • Gość: bungli Re: NOWA matura a STARE zasady nauczania IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 14.05.05, 12:16
      przeciez to bylo wiadomo ze takiej reformy sie z roku na rok przeprowadzic nie da. zaloze sie ze czesc historykow wogle nie patrzyla co jest na maturze (arkuszach) tylko jechali z programem nowego podrecznika, zeby wykuc fakty. bo oni sobie nie zdawali sprawy ze one moga okazac sie niepotrzebne. matura moze i wymaga myslenia i mi sie nawet podoba, ale 86 chodzilo do starej podstawowki, pozniej chyba bylo gimnazjum (taka mam dziure w pamieci kiedy do sie nic nie robilo bo nikt nie kumal o co chodzi), no i liceum, gdzie niby powinnismy sie nauczyc myslec tylko ze oprocz przedmiotow maturalnych mielismy duzo innych (nawet w ostatnim semestrze) a ze wszystkich wymagano "wiedzy"
      • Gość: sonka Re: NOWA matura a STARE zasady nauczania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 12:53
        Ta reforma w ogole zostala wprowadzona za szybko, bez niezbednych przygotowan. Efektem pospiechu jest masa niedociagniec i mnostwo ludzi placzacych za 30 procentami. IMHO PRZED wprowadzeniem zmian w maturze, powinno sie bylo zmienic zasady nauczania. Odejsc od wkuwania na pamiec i sprawdzianow zdartych z podrecznika. Nauczyciele powinni byli juz od poczatku liceum zapoznawac nas z zasadami nowej matury i uczyc pod jej katem. A nie tak, ze szkola "swoje", matura "swoje".
        Wiem, ze duzo osob poradzilo sobie bez problemow - fajnie, ze sa jeszcze tacy ludzie. Ale moim zdaniem dotyczy to raczej tych zdolniejszych. A ci mniej zdolni? Zdolnosci kojarzenia trzeba rozwijac, i od tego moim zdaniem powinna byc szkola. Powinno sie w niej zmuszac do myslenia, a nie do kucia.
        • gdabski Re: NOWA matura a STARE zasady nauczania 14.05.05, 13:18
          >Nauczyciele powinni byli juz od poczatku
          >liceum zapoznawac nas z zasadami nowej matury i uczyc pod jej katem.

          No powinni. A czy to robili, zależy głównie od szkoły, do której się trafiło.
          Dobrzy nauczyciele przygotowywali pod kątem matury.
          Nie zdaję historii, ale mogę się dziwić narzekaniu na takie zadanie z
          tramwajami. Na próbnej, jeśli dobrze pamiętam, należało rozpoznać na zdjęciu
          demonstację pod pomnikiem Mickiewicza w setną rocznicę jego urodzin. To już
          powinno niektórym dać trochę do myślenia...

          /Gdabski
          • Gość: sonka Re: NOWA matura a STARE zasady nauczania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 13:28
            Dobrzy nauczyciele - tak. Ale - ilu ich jest...? Moja klasa byla swietnie przygotowana do egzaminu z polskiego. Zdazylismy DOKLADNIE omowic wszystkie lektury z programu, i do tego napisac kilka matur probnych. Mozliwe to bylo TYLKO DLATEGO, ze nasz nauczyciel dwa razy w tygodniu organizowal nam dwugodzinne fakultety - NIE BIORAC ZA TO ANI GROSZA! Pokaz mi - ILU takich nauczycieli jest na skale kraju? Dwoch?? Pomijajac juz, ze to chore, by nauczyciel, aby zrealizowac program, musial zostawac z uczniami po lekcjach.
            Ale, tak jak mowie - nasz polonista to wyjatek. A reszta nauczycieli? A reszta od X lat wymaga bezmyslnego kucia, a jeszcze sie cieszy slyszac przy odpowiedzi fragmenty ksiazki - ze uczniowie tak dokladnie sie ucza... Zupelnie nie przygotowuja uczniow do nowej matury.
Pełna wersja