MATURA - pierwsze podsumowanie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 17:49
wlasnie dzisiaj skonczylem mature piszac egzamin z fizyki... w prawdzie
matury jeszcze trwaja ale postanowilem pokusic sie o pewne podsumowania:

USTNA

1. Jezyk polski
no chyba wszyscy sie zgodza ze to tylko formalnosc, nie trzeba sie wiele
napracowac (a niektorzy to prawie w ogole ;)) opowiedziec na jakis temat a
potem odpowiedziec na ten sam temat to raczej nie powinno dla nikogo byc
wielkim wyznaniem... co innego jak ktos chce miec 20/20 wtedy trzeba
troszeczke wiecej porobic, zrobic jakies pomoce dodatkowe ale to tez nie jest
trudne

2. Jezyk angielski
Zdawalem podstawowy i mysle ze naprawde jest latwo... jedyne co musisz umiec
zeby zdac to slowka. to wystarczy aby przekazac pewne informacje a najwyzej
stracisz punkty za gramatyke (chyba 5) to i tak zostaje 15/20 :) co jest
calkiem przyzwoitym wynikiem

PISEMNA

1. Jezyk polski
podstawowy: jesli chodzi o zdanie to chyba nikt nie powinien miec z tym
problemu, moim zdaniem wystarczy umiec czytac, wszystko jest podane w
przytoczonych tekstach... a zeby zdac na sporo punktow to juz trzeba troche
sie wykazac znajomoscia lektur
rozszerzony: nie zdawalem

2. Jezyk angielski:
podstawowy: przede wszystkim potrzebna jest znajomosc slowek, gramatyki tak
naprawde nie ma duzo i nie ma jakis trudnych form gramatycznych... co do
rozumienia ze sluchu to smiesza mnie opinie ze gostek gadal nie wyraznie, bo
wlasnie anglicy gadaja niewyraznie... jakby ktos byl osluchany z jezykiem to
by zrozumial... ja nie bylem i tez mialem problemy ale to nie powod zeby
mowic ze jakosc byla beznadziejna
rozszerzony: tutaj tez znajomosc wielu slowek pozwala zdobyc wiele punktow,
za gramatyke jest niewiele... a znajomosc slowek (+ podstawy gramatyki)
wystarcza zeby rozumiec ze sluchu, rozumiec tekst czytany czy tworzyc wlasny
tekst

3. Matematyka
podstawowy: zadania nie byly strasznie skomplikowane, moze poza zadaniem z
serwetka ktore wymagalo troche wiecej sprytu. jednak wielu osobom moglo
zabraknac czasu na rozwiazanie wszystkich zadan
rozszerzony: niewiele roznil sie poziomem od podstawowego i tez uwazam ze
dalo sie go zdac na duzo punktow chociaz tutaj tez problemem dla niektorych
mogl byc czas

4. Informatyka
arkusz I: problemy troche bardziej skomplikowane niz sie mozna bylo
spodziewac ale zdecydowanie dalo sie to napisac ale nie w ciagu 90 minut.
tutaj najbardziej doskwieral mi brak czasu ktorego nie tylko moim zdaniem
bylo zdecydowanie za malo
arkusz II: zadania jak najbardziej do zrobienia ale czasu potwornie malo, nie
wiem czy ktos sie wyrobil z tym wszystkim w czasie. razi tez ogromna roznica
dzielaca egzamin probny z prawdziwym

5. Fizyka
podstawowy: wydaje sie byc nawet prosty, duzo zadan na myslenie, ale moim
zdaniem za duzo teorii a za malo zadan. na probnej wygladalo to tak jakby
matura z fizyki byla nastawiona glownie na zadania a tu taka kupa.
rozszerzony: duzo trudniejsza niz podstawowy i rowniez masa teorii a malo
zadan... jednak z dobrze opanaowana teoria spokojnie mozna bylo zdac na sporo
punktow... moim problemem bylo to ze wlasnie bardziej nastawilem sie na
zadania a teorie znam troche slabiej (choc wiem ze to blad bo zeby
rozwiazywac zadania trzeba przeciez znac teorie :/)

to tyle ode mnie :)
czekam na wasze opinie i podsumowanie na temat tej matury... i pozdrowienia
dla tych ktorzy ciagle sie zmagaja! powodzenia :)
    • Gość: kajzer Re: MATURA - pierwsze podsumowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 18:27
      nikt nie chce sie podzielic synteza swoich przemyslen? :D
      • Gość: llus Re: MATURA - pierwsze podsumowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 18:33
        Poczekamy na winiki i wtedy można analizy przedmiotów robić. Już na forum
        czytałem oficjalne wyniki co do ilości oblanych matur ustnych: polski 3 % a
        jezyki 4-6%. To duże liczby. Czyli różny poziom w różnych szkołach... Z
        pisemnymi będzie gorzej...
        • Gość: kajzer Re: MATURA - pierwsze podsumowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 18:35
          na ustnych w zasadzie wszystko zalezy od komisji, jak ktos mial u komisji
          przewalone to pewnie uwalili...
          • b.rend.y Re: MATURA - pierwsze podsumowanie 18.05.05, 18:39
            to moze dodam cos skromnie : pisałem polski ten i ten .Podstawowy poszedł mi
            słabo...sam nie wiem raczej nie za dobrze wrecz zły wyszedłem . Pisałem
            geografie była prosta dało rade zrobic mało czasu ale luz , na niemieckim
            proste ale tez mozna było sie przewalic na wielu zadaniach knabrnych...
            ogólnie matura w moich oczach to stres, szok dla rodziców i niepewnosc wsród
            młodych nie dokonca pilnych,nie nauczonych ,nie przystosowanych do tej reformy
            uczniów.Nas.
            • b.rend.y Re: MATURA - pierwsze podsumowanie 18.05.05, 18:41
              a propo ustnych to polski wykułem na pamięc poleciałem im zpamieciówką 19/20
              niemiecki nieco gorzej ale nie jestem z tym jezykiem obyty ...moze nie napisze
              pozdr.
            • Gość: * Re: MATURA - pierwsze podsumowanie IP: *.devs.futuro.pl 18.05.05, 21:53
              popieram
    • ankaone Re: Podsumowanie 18.05.05, 19:08
      No to ja też podsumuję chociaż jeszcze nie skończyła mi sie matura (w piątek
      chemia):
      USTNA:
      1) Polak - łatwe poł roku na przygotowanie to dużo za dużo czasu, ja sie
      przygotowałam na jeden dzień przed zaliczeniem i zdobyłam 17ptk.

      2) Angiel - zdawałam podstawowy, nie był trudny, jak sie przekazało informacje
      z podpunktów, nawet calkowicie niegramatycznie to i tak sie zdało. Mi udalo sie
      zdobuć 19 ptk. Za to rozszerzony był trudniejszy, liczyło sie na nim przede
      wszystkim słownictwo i to w szerokim zakresie, bo nigdy nie wiadomo jaki temat
      można dostać, a były bardzo różne. No i tu chyba bardziej liczyła sie gramatyka,
      nie wiem nie zdawałam.

      PISEMNA:
      1) Polak:
      - Podstawowy: Zadania do tekstu, bardzo proste,można powiedzieć banalne,
      zupełnie inny poziom niż na maturze próbnej. Wypracowanie - hmmm tu już troche
      gorzej trzeba było czytać lektury (oj trzeba było....). Ja osobiśnie ani nie
      przeczytałam ani nie obejrzałam żadnej z lektur podanych w tematach, wybrałam
      Potop bo pamiętałam sporo o nim z lekcji. Myślę że jakieś punkty za wypracowanie
      mi wpadną (chociaż za formę), oby tylko było to 30%.
      - Rozszerzony: Tematy nie były strasznie trudne, jak ktoś miał w szkole
      interpretacje i analizy porównawcze to powinien napisać dobrze. Z tego co mi
      wiadomo niektórzy wyłożyli sie na pierwszym temacie w drugim wierszu - nie
      wzieli pod uwagę kontekstu historycznego:komunizmu i calkowicie zmieniła im sie
      interpretacja. Ale nigdy nic nie wiadomo może też im to zaliczą.

      2) Angiel:
      - Podstawowy: Nie był straszny, właściwie to nawet prosty. Tematu listu można
      było sie spodziewać, krótka wiadomość też nie była skomplikowana. Pierwsze
      słuchanie prościutkie, drugie trudniejsze, no ale tak musi być to w koncu nie
      jest egzamin do podstawówki. Czytanie nie wbiło mi sie jakoś w pamięć ale chyba
      nie było trudne.
      - Rozszerzony: Też nie byl bardzo trudny. Słuchanie było do zrobienia, najgorsze
      dla mnie było czytanie tekst o spaniu. Ale jak sie pomęczyłam to i to zrobilam
      jak sie potem okazało dobrze. Tematy wypracowań też do przewidzenia, recenzji to
      można było sie na pamięć nauczyć wcześniej, a jak nie to zawsze czekał temat z
      urządzeniami (prawie we wszyskich testach przygotowawczych ten temat sie
      przewijał wiec chyba każdy dałby rade coś o tym napisać)

      3) Biola:
      - Podstawowy: no trudny to on nie był, ale wole sie nie wypowiadać, bo powiem że
      strasznie prosty i dostane 30%. Wię powiem dyplomatycznie - nie było na tym
      egzaminie niczego czego byśmy sie nie uczyli w szkole.
      - Rozszerzony: Więej logicznego myślenia, jak ktoś pokombinował to na pewno
      napisze dobrze.

      4)Fiza:
      - Podstawowy: wszystko to co w szkole, oczywiście musiałam zrobić w różnych
      zadaniach głupie błędy. Dziwne zadanie z CERNem, to już takiej teorii od nas
      wymagają?
      - Rozszerzony jak dla mnie masakra (jestem z biol-chem), fakt jakbym sie moze
      bardziej przyłożyła do nauki i jednak powtórzyła tą głupią fotokomórke a nie
      tylko o niej myślałaa to bym lepiej napisała. Ale ja mam jeszcze biole i chemię
      i wydaje mi sie że fiza na dokładke to chyba troche za dużo. Zadania były
      ogólnie na pierwszy rzut oka łatwe,potem jak się za nie wzięło to wydawały się
      nie do obliczenia, a na 15 minut przed końcem matury nagle większość stawała się
      prosta i zrozumiała :/. No ale tak bywa. Dużo było teorii, ja tam teorii nie
      lubie wiec na tym też pewnie nieźle poleciałam. I ta fotokomórka grrr... Ja tam
      na wszelki wypadek liczę na 5-10%.

      5) Chemia: zobaczymy w piątek, mam nadzieje, że pójdzie mi lepiej niż na fizie.
      • Gość: Tintale Re: Podsumowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 19:33
        Ja nie będę duzo dodawać. Najważniejsze było już powiedziane.

        Polski podstawowy: Dla tych, któzy liczyli na wiersz, nie było łatwo. Jednak
        lejąc wode i mówiąc o rzeczach oczywistych (np. ze Kordian jest smutny a Mąz
        pewny siebie) zdobywało się dużo punktów.

        Polski rozszerzony: Tematy były trudne, nie rozumiałam drugiego wiersza,
        dlatego pisałam wszystko co mi na myśl przyszło (znaczenie środków
        stylistycznych itd...). Okazało się że właśnie o to chodziło i znów będę miała
        dużo punktów za (moim zdaniem) lanie wody.

        Matma podstawowa: Zadanie z serwetką było łatwe - jak dla mnie. Trudne było z
        tym spadkiem. Widocznie to zależy kto co lubi. ;)

        Matma rozszerzona: Trzeba było mocno myśleć, a to nie było takie łatwe po dwoch
        godzinach podstawy. Zadania miały haczyki, ale trzeba pamiętać, że można dostać
        np. 3 punkty w zadaniu za 7!

        Biologia: Oba poziomy były dośc łatwe, chociaż wiele osób zawiodło się tym, że
        nie była sprawdzana wiedza, a umiejetnosc kombinowania. Zwłaszcza na
        rozszerzeniu, gdzie - zdawałoby się - powinny być głównie pytania z teorii i
        wiedzy... Z całego wielkiego działu BEZKRĘGOWCE pamiętam tylko jedno pytanie o
        pijawce.
        • Gość: .... Re: Podsumowanie IP: *.elk.mm.pl 19.05.05, 16:33
          Tintale, dziecko drogie,za lanie wody o lekturach, o których piszesz z pewnością nie dostaniesz sporo punktów,nieczytanie lektury widać już po kilkunastu zdaniach Nie znasz,więc nie odwołasz się do całości, nie odwołasz się-tracisz punkty za kompozycję).Na rozszerzonym rygorystycznie punktuje się język i styl, no i większość punktów zdobywasz za model:ale ten poziom ma być dla humanistów.To wcale nie jest takie oczyswiste i proste.
    • Gość: agnieszka Re: MATURA - pierwsze podsumowanie IP: *.daminet.pl / *.daminet.pl 18.05.05, 19:50
      teraz moje :P mimo że mi się jeszcze matury nie skończyły bo jeszcze jutro wos
      zdaję :D

      w kolejności zdawania :)
      ustne:
      1. angielski: temat do speecha super :P (szukanie pracy w USA i UK przez
      młodych Polaków) za to materiał stymulujący taki sobie :/ no i stres zrobił
      swoje, dostałam 16 pkt, ale stać mnie na więcej :)

      2. polski: zabrałam się za niego jak zdałam amture z anglika (tydzien przerwy),
      uczyłam się z 3 dni (łacznie z dniem egzaminu, bo miałam maturke wieczorem ;/)
      i nie poszło źle! 18 pkt :)

      pisemne:
      1. polski: tekst łatwiejszy niż na próbnej, tematy wypracowań całkiem spoko :P
      nie czytałam potopu więc wolałam się nie narażać :P i wzięłam Kordiana, jak juz
      ktos wczesniej zauważył wystarczyło napisać to co 'się widzi' w przedstawionej
      scenie i były punkty (wg klucza). Rozszerzonej nie pisałam, a szkoda, bo lubie
      Różewicza :)

      2. angielski: hmm trudno mi oceniać, ogólne odczucie to takie że był łatwiejsyz
      niz próbny, a zrobiłam błedy, ktorych na probnym nie mialam :( listening w
      czesci rozszerzonej, tylko o tych rozwodach mi nie poszedl :( na probnej mialam
      caly listening dobrze, ale co tam! :P no i nie wiem co z rozprawką, chyba
      dobrze :)

      3. historia: podstawowy - nie moge powiedzieć, że był trudny... był po prostu
      inny niż nasze zadania na próbnej (woj. dolnośląskie), ale jakos przebrnęłam,
      podliczyłam punkty i najgorsza wersja to 71%
      rozszerzony: jeszcze klucza nie widziałam, ale moje odczucia są takie że tez za
      bardzo nie był trudny, bardziej to przypominało czytanie ze zrozumieniem z
      polskiego niz sprawdzenie wiedzy historycznej, za to wypracowania takie jak na
      wos :P przemiany w psołeczeństwie, lałam wodę, nie wiem czy dobrze napisałam,
      się okaże w czerwcu :>

      4. geografia: dla mnie liczy sie tylko wynik z rozszerzonego :P ale nie wiem
      czy mi go wpiszą bo najpierw muszę zdobyć te 30% z podstawy... porobiłam głupie
      błędy, rozszerzony poszedł lepiej, ale wynik nie bedzie zbyt wysoki bo ine
      mialam czasu na nauke gegry, po prostu poszlam bez przygotowania.

      5. no i jutro wos... boję się wypracowania (nigdy nie lubiłam ich pisać - klasa
      matematyczna :P) niech dadzą coś o czym mam chociaż pojęcie! i tylko nie UE :D

      to by było na tyle
      • Gość: bungli Re: MATURA - pierwsze podsumowanie IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 23.05.05, 20:40
        niewazne czy masz 30% z podstawy, i tak ci go wpisza
    • n_nicky Re: MATURA - pierwsze podsumowanie 18.05.05, 22:08
      > co do
      > rozumienia ze sluchu to smiesza mnie opinie ze gostek gadal nie wyraznie, bo
      > wlasnie anglicy gadaja niewyraznie... jakby ktos byl osluchany z jezykiem to
      > by zrozumial... ja nie bylem i tez mialem problemy ale to nie powod zeby
      > mowic ze jakosc byla beznadziejna

      Nie zgodzę się.Mam rodzinę w Anglii,jestem bardzo osłuchana z prawdziwym
      angielskim w Anglii,z tzw.żywym językiem.Ta prognoza pogody nie sprawiła mi
      kłopotu,ale to nie zaprzecza temu,że lektor był fatalny.Lektorka zresztą
      też-była lepsza od lektora,ale nie mogła się zdecydować czy mówić angielszczyzną
      brytyjską czy amerykańską.Lektor seplenił,mówił niewyraźnie.Tak,Anglicy na co
      dzień też mówią niewyraźnie,ale nie w sposób jaki zrobił to lektor.Jak dla mnie
      żenujące było zatrudnienie do czytania tekstów na maturze Polaków i wciskanie
      kitu,że to jest czytane przez "rodzimych użytkowników języka angielskiego".Mało
      Anglików w Polsce mieszka?A może CKE uznała to za jakiś stopień utrudnienia i
      celowo zatrudniła fatalnych Polaków?Reasumując-gostek mówił niewyraźnie,Anglicy
      mówią niewyraźnie.Ale za to z odpowiednim,poprawnym akcentem.
      • Gość: ehh Re: MATURA - pierwsze podsumowanie IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 18.05.05, 22:40
        USTNE :
        Uważam, że istniała niepisana zasada: staw się na egzamin, powiedz cokolwiek w miarę na temat a na pewno zdasz ;) Według mnie ustne to większy stres niż matury pisemne...stres, którego efekty ( wyniki) dla większości z nas nie są potrzebne. Nie chciałabym się głębiej wypowiadać o tym więcej

        PISEMNE:
        *Język polski: Powiem tylko o podstawowym: Przed maturą modliłam się,aby nie było nic z romantyzmu bo po prostu nie mogę strawić tej epoki... ;/ a tu ZONK!! Kordiad i Mąż z "Nie-boskiej komedii".Całe szczęście ze był chociaż ten "Potop" bo tutaj należało inaczej streścic to,co zostało umieszczone w tych fragmentach. Punkty za formę, język itp zawsze się dostanie , nawet jeśli czyjaś praca była nie na temat ;)) Moim zdaniem j.polski był do zdania :))

        *Historia: No cóż, tak szczerze to gdy zobaczyłam pytanie o godłach to zgniłam...zresztą nie tylko ja ;) Po prostu jedno wielkie zaskoczenie...do tej pory nie wiem co mam o tym egzaminie myslec.Niby nie poszło mi zle , ale jednak pewne rozgoryczenie pozostaje. Co do rozszerzonej : za śmieszny uważam klucz odpowiedzi i pytania. Naprawdę miałam problem ze sfromułowaniem dobrej odpowiedzi...bo w głowie wiedziałam , co chcę przekazać ale gorzej było z przekazaniem tego tym "historycznym" językiem ( i zeby oczywiscie podpasowało egzaminatorom) ;) Wypracowanie uważam za udane (1 temat).

        *język niemiecki: poziom podstawowy, szczególnie formy pisemne były proste, chociaż pierwszy tekst do odsłuchu był nieco za "cięzki" jak na początek.
        rozszerzony: według mnie teksty do odsłuchu na tym poziomie były zdecydowanie łatwiejsze od tych z podstawowego, byłam naparwde zaskoczona. Dłuzsze formy pisemne tez uważam za łatwe do napisania...Jestem bardzo zadowolona, że zdawałam akurat ten język i na tym poziomie ( o zdawaniu na poziomie rozszerzonym zdecydowałam dzien przed).
        i UWAGA : Udzielam pochwały dla osób przygotowujących egzamin za dobre przygotowanie tekstów do słuchania. Na próbnej maturze były one czytane za szybko, niewyraźnie i cięzko było cokolwiek zrozumieć. Teraz w maju teksty były czytane wolniej, zdecydowanie wyraźniej i profesjonalnie ( Steffan Muller :D ). Naprawdę za to należy się duży plus. :))


        Ogolne podsumowanie: Wszystkie arkusze i przedmioty były do zdania, ogolnie mam stosunek obojętny bo widziałam duzo plusów ( matura z niemieckiego, tekst na j.polskim) ale takze minusy ( biologię podstawową zdałabym bez zadnego przygotowania) historia podstawowa dla niektórych ( mzoe nawet dla większosci) była duzym wyzwaniem. Nikt się czegoś takiego po prostu nie spodziewał i nie nastawił się na to. ( to w przyrównaniu do próbnej z historii)


        Dziękuję za uwagę ;)
      • Gość: kajzer Re: MATURA - pierwsze podsumowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 16:23
        bycmoze rzeczywiscie masz racje. ja nie mam stycznosci na co dzien z angielskim
        wiec moze sie nie znam... jednak częsc osob zrozumiala co ten gosc mowil wiec
        na pewno bylo to mozliwe do zrobienia...
    • Gość: xxxx Re: MATURA - pierwsze podsumowanie IP: 62.148.81.* 19.05.05, 16:31
      tak szczerze , to ta matura byla poprostu jednym wielkim zaskoczeniem. zupelnie
      do czego innego sie przygotowywalismy , a matma ??? tragedia! malo czasu i
      zupelnie inne zadania niz w arkuszach , ktore przerabialismy
      • Gość: ka Re: MATURA - pierwsze podsumowanie IP: *.acn.waw.pl 19.05.05, 16:35
        moim zdaniem poziom byl odpowiedni. no coz-zeby miec 100% trzeba juz naprawde
        dobrze znac sie na temacie.
        ale fakt,ze pytania w duuzej mierze nie sprawdzaly wiedzy,tylko byl to albo
        quiz, albo kojarzenie z telewizji, gazet itp.
        dla mnie kazdy arkusz był totalnym zaskoczeniem. ze wszystkiego byly pytania
        ktorych nie obstawialam,a obstawialam raczej wlasnie inne. mysle, ze
        najbardziej myląca była tu próbna matura-byla albo za latwa(na niektore
        przedmioty), albo za trudna na inne, ale przede wszystkim były znaczące inne
        pytania na niej.
        ale ogolnie jest ok.
        • Gość: trokaty Re: MATURA - pierwsze podsumowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 13:44
          no wlasnie, matury probne nijak mialy sie do prawdziwych... wiec po co bylo je
          robic w takiej formie?
    • Gość: anka Re: MATURA - pierwsze podsumowanie IP: *.speed / 217.153.237.* 23.05.05, 18:56
      Ja chce cos powiedziec odnosnie USTNYCH. Mianowicie ustne to nie były matury...
      to kpina poprostu Na początek POLSKI: wystarczyło trafic na gorszą komisje tzn
      taka która czepiała sie wszystkiego i to dobitnie albo ktora byla juz znudzona
      i nie miala ochoty cie sluchac albo i takiej u ktorej z gory miales
      przechlapane bo cie znali i cos przeskrobales...Teraz JEZYK w moim przypadku
      niemieci, znowu porazka najgorsza komisja ktora tępiła... nie wystarczy
      powiedziec po 3-4 zdania...trezba bylo dluza wypowiedz i to na podst
      beznadzieja poza tym w komisji mialam nauczycielkie swoja od niemca ktora nie
      byla obiektywna i jak kogos lubila to wiadomo...a jak za toba nie przepadala to
      tez wiadomo...komisja w sali obok oceniala prawie wszystkich na maksa a ludzie
      wychodzili i mowili ze malo mowili sami i egzaminatorzy pomagali im...u nas
      mnie nikt nie dostal maksa...NO I GDZIE TU SPRAWIEDLIWOSC?????? DOPIERO PISEMNE
      WYKAZA PRAWDZIWY POZIOM NASZEJ WIEDZY CHYBA ZE TO TEZ JU JEST USTAWIONE U
      EGZAMINATOROW...? OGOLNIE PODSUMOWUJAC TO DLA MNIE USTNE BYLY BEZNADZIEJNE I TO
      STRATA CZASU Z TAKIMI EGZAMINATORAMI!!
      • rosza Re: MATURA - pierwsze podsumowanie 23.05.05, 19:03
        Też jestem tego zdania. Na j.polskim 1/3 klasy dostała tylko 6 pkt. Komisje
        mieliśmy najgorszą w całym mieście. Ja jeszcze wyszłam obronną ręką, bo
        dostałam 16 pkt (tylko jedna osoba zdała lepiej ode mnie), a o reszcie to
        lepiej nie wspominać. Rówieśnicy z innych szkół mówią, że zazwyczaj nie zdażały
        się osoby poniżej 15 pkt... sprawiedliwość???
Pełna wersja