Gość: rybek
IP: 82.177.16.*
19.05.05, 13:30
Nie twierdze ze byla latwa, jak ktos szedl "na jana" to pewnie wszystkiego nie
zrobil, ale dla tych co choc troche sie przylozyli matura byla do napisania.
Sam do fizyki przygotowywalem sie tylko tydzien, w przerwie miedzy fiza i
matematyka i musze przyznac ze bardzo latwa nie byla, ale zdolalem wszystko
zrobic. Zauwazcie ze nie byly potrzebne zadne wzory oprocz tych podanych,
wystarczylo wiec tylko nauczyc sie je wykorzystywac. To prawda ze na maturze
bylo troche za duzo teorii, ale nie przesadzajcie przeciez wystarczylo
odrobinke pomyslec i wszystko stawalo sie jasne. Rozumiem ze ktos mogl sie
zestresowac, ale pamietajcie, ze to egzamin byl, a nie majowka.