Dodaj do ulubionych

Polska Ludowa wg maturzystow.

IP: *.slp.vectranet.pl / 195.136.35.* 22.05.05, 20:20
Strasznie bylo. Ciagle represje, zniszczona inteligencja, oglupienie
powszechne, kolejki, zamieszki, Michnik z Kuroniem wywiezieni w glab Rosji.
A potem przyjechal Papiez i razem z Walesa obalili komunizm.
The end
Ocena - 0-1 pkt.

Mam nieprzyjemnosc sprawdzac takie prace (wiekszosc).
Najczesciej nie na temat, sama polityka w endeckim sosie "Bo wszyscy Polacy
to jenda rodzina". Narod jak skala, jak bryla marmuru od wajdy - jednolity,
bez rys, podzialow i migracji. Caly narod walczyl z komuna lub znosil okrutne
przesladowania.
Ludzie! Tylko tyle wiecie o tym okresie?
Nie doczytaliscie, ze chodzi nie o narod tylko o spoleczenstwo?
Obserwuj wątek
    • Gość: nb Re: Polska Ludowa wg maturzystow. IP: 80.51.205.* 22.05.05, 20:45
      Nie chce nic sugerowac... Ale chyba istnieje takie cos jak klucz ... I klucz ten
      pozwala na dosyc szeroka interpretacje zjawiska... Wspolczuje osoba ktore traca
      punkty ze wzgledu na niezgodnosc pogladow z pogladami egzaminatora. Analizowalem
      klucz kilkakrotnie i naprawde jest duzo sposobow na osiagniecie dobrego wyniku ...
      Poza tym wydaje mi sie ze glownym felerem tych prac byla szablonowosc,
      monotonia, byc moze zbyt proste ujecie tematu.
    • Gość: pp Re: Polska Ludowa wg maturzystow. IP: *.g / *.g-net.pl 22.05.05, 22:22
      owszem zgadzam się ze obalenie komunizmu nie wyczerpuje tematu, ale jak tu
      wyczerpać temat przy tak krótkim czasie i przy takiej ilości miejsca? mi
      zabrakło tego pierwszego jak i tego drugiego :(((((((((
      nei miałam szans dojść do migracji, zdażyłam napisac o zmianach w podziale
      klasowym społeczeństwa - dostane ze to jakies punkty???????
        • Gość: jok Re: Polska Ludowa wg maturzystow. IP: 80.51.250.* 23.05.05, 00:42
          a ja przez 3 lata liceum nie przypominam sobie bym miał historię! Serio, taka baba nas uczyła, że nawet oficjalnie nic nie robiliśmy, a lekcje spędzaliśmy na omóweniu jakiś idiotycznych spraw albo jeszcze bardziej idiotycznych pracach "na rzecz szkoły" które zawsze olewałem i nigdy nic nie robiłem
            • Gość: ja Re: Polska Ludowa wg maturzystow. IP: *.xtra.pl 23.05.05, 11:41
              wszystko cacy z tym ujęciem socjologicznym, ale czy ktoś pomyślał nad tym, że,
              żeby napisać pracę choć w małym stopniu dotykającą cały temat, potrzeba było
              zdecydowanie więcej miejsca??? No bo jasne, mogłam pisać o przemianach
              społecznych, ale gdybym nie umieściła tam czynników, które na te przemiany
              wpływały (głównie politycznych i gospodarczych), to ta praca w ogóle nie
              miałaby sensu. I teraz zaczynam się bać, że nie napisałam tego, czego życzy
              sobie egzaminator... bo najzwyczajniej w świecie nie miałam miejsca! Wiecie,
              przemiany w społeczne w Polsce Ludowej to tak szeroki temat, że 4 strony na
              jego napisanie to jakaś kpina. Radzę się nie dziwić, że będą prace ucięte lub
              ściśnięte, bo wszyscy, którzy mieli jakąś wiedzę na ten temat i właśnie mieli
              zamiar się rozpisać, zgłupieli, gdy zobaczyli, że to już koniec... miejsca.
              Naprawdę CKE miało tegorocznych maturzystów za maksymalnych kretynów, skoro nie
              dało im się wykazać. A co jeśli ktoś właśnie zmieści się w podanym miejscu, ale
              jego praca będzie pobieżna (no bo jaka mogłaby być??)...
              Eeeech... Szkoda słów, bo zaraz mi się miejsce skończy :P
    • Gość: matuzysta 2005 pytanie do Pana Egzaminatora! Proszę o ODP! IP: 80.51.250.* 23.05.05, 00:32
      Czy opisane przez Pana zagadnienia ocenione na 1 ptk po dodaniu informacji właśnie o rzezi intelegencji, reformie rolnej w II poł lat 40, ogólnie wyjście od tego, że była wojna, potem niepowodzenie akcji Burza, przejmowanie władzy przez ruskich, w późniejszych czasach tępienie inteligencji i kościoła, gloryfikacja przeciętnego robotnika, uzależnienie od ZSRR, w podsumowaniu ładne zjechanie komunistów, pokazanie dużego zbiegu okoliczności który pozwolił obalić komunizm (najpierw papież, potem solidarność, odpowiedni ludzie jak Wałęsa, pierestrojka w ZSRR itd). Przyznaje się bez bicial, że nie pisałem o poszczególnych przełomach (rok 56, 68, 70 i tak dalej) tylko ująłem wszystko razem. Aha, pisałem też o ogłupianiu społeczeństwa i o chęci całkowitego podporządkowania jego przez komunistów (poprzez służby bezpieczeństwa, wojsko itd.) - to było w odniesieniu do zamieszczonego tekstu źródłowego do pracy.
      Proszę mi napisać czego mogę się spodziewać po takiej pracy. Oczywiści jest to ujęte dużo ładniej niż tu :) wyciągnąłem jakieś wnioski itd. Wiem, że ocena jest w dużej części sprawą nieobiektywną na historii (zależy od sprawdzającego) ale na ile mniej więcej punktów mógłby ją Pan ocenić
    • Gość: jok pyt 43 IP: 80.51.250.* 23.05.05, 00:39
      co sądzą egzaminatorzy o pytaniu nr 43? Zdaniem praktycznie wszystkich (nauczycieli z mojej szkoły, maturzystów, EKSPERTA GAZETA.pl) prawidłową odpowiedzią jest POSIADANIE. Ciekawe co sądzą egzaminatorzy na ten temat :)
      • Gość: WM Re: pyt 43 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.05, 08:06
        Nie wiem, co sądzą wszyscy egzaminatorzy. Wg mnie z tekstu jasno wynika, że
        urodzenie, a jeśli sie cokolwiek wie o epoce to jasnym jest, iż tworcy
        Konstytucji nie mogli na pierwszy plan wysunąć posiadania. grozilo to
        calkowitym odrzuceniem Konstytucji. Podeszli do sprawy ostroznie próbując
        uszlachcić mieszczaństwo, a nie zmieszczanić szlachtę. Rzeczpospolita nie była
        Francją, by własnośc podnieść do rangi naczelnych wartości państwa.
        Nie ten klimat.
        A skoro wyniki matury mają być porównywalne w skali kraju trzeba się trzymać
        klucza. Zreszta dopuszcza on wariant B. Niektórych on ratuje.
        • orginalny_nick Re: pyt 43 23.05.05, 10:38
          Biorąc to na logike:

          1. Jestem z urodzenia szlachciem, ale nie posiadam ziemi -> nie mam głosu w
          sejmikach
          2. Nie jestem z urodzenia szlachcicem, ale posiadam ziemie -> za posiadanie
          ziemi dostaje szlachectwo -> mam więcej praw i przywilejów niż szlachcice nie
          posiadający ziemi

          Z tego schemaciku wynika, ze nadrzedną wartością jest POSIADANIE bo
          automatycznie zapewnia szlachectwo, natomiast urodzenie się szlachcicem nie
          daje mi automatycznie "possessyi" a co za tym idzie - pełni praw i przywilejów.
          • Gość: WM Re: pyt 43 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.05, 11:15
            > Biorąc to na logike:
            >
            > 1. Jestem z urodzenia szlachciem, ale nie posiadam ziemi -> nie mam głosu w
            >
            > sejmikach
            > 2. Nie jestem z urodzenia szlachcicem, ale posiadam ziemie -> za posiadanie
            >
            > ziemi dostaje szlachectwo -> mam więcej praw i przywilejów niż szlachcice n
            > ie
            > posiadający ziemi
            >
            > Z tego schemaciku wynika, ze nadrzedną wartością jest POSIADANIE bo
            > automatycznie zapewnia szlachectwo, natomiast urodzenie się szlachcicem nie
            > daje mi automatycznie "possessyi" a co za tym idzie - pełni praw i przywilejów

            Posiadanie nic automatycznie nie daje. Dopiero stwarza mozliwosc zakupu ziemi,
            co daje szanse na nobilitację.
                • orginalny_nick Re: pyt 43 23.05.05, 12:15
                  1) Zródło F w punkcie IV mówi o tym, że pełnie praw zapewniało szlachectwo i
                  posiadanie majątku ziemskiego.
                  [Miejsce i głos na seymikach mają w swoim powiecie szlachta:
                  Wszyscy dziedzice szlachta, jakikolwiek ze swego dziedzictwa ziemskiego, i z
                  possessyi swoich dóbr [...] podatek do skarbu Rzeczypospolitej opłacający.]

                  2) Żródło E w punkcie 6 mówi o tym, że KAŻDY posiadacz ziemi zostawał
                  szlachciem więc tym samym mógł spełnić oba warunki z punktu 1 potrzebne, do
                  nabycia pełnych praw.
                  [Który z mieszczan kupi całkowitą wieś lub miasteczko prawem dziedzicznym [...]
                  na najpierwszym sejmie [...] nobilitowany zostanie.]

                  3) Zródło F w punkcie V mówi o tym, że NIE KAŻDY szlachcic miał pełne prawa, bo
                  żeby je mieć trzeba było być również właścicielem ziemskim.
                  [Głosu na seymikach nie mają: [...] szlachta, którzy nie będą mieli
                  którejkolwiek aktualnej possessyi [...].]


                  Skoro więc pełnie praw nabywał każdy posiadacz ziemski, natomiast nie każdy
                  szlachcic to wniosek powinien być oczywisty.
                  • Gość: WM Re: pyt 43 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.05, 12:52
                    --------------------------------------------------------------------------------
                    1) Zródło F w punkcie IV mówi o tym, że pełnie praw zapewniało szlachectwo i
                    posiadanie majątku ziemskiego.
                    [Miejsce i głos na seymikach mają w swoim powiecie szlachta:
                    Wszyscy dziedzice szlachta, jakikolwiek ze swego dziedzictwa ziemskiego, i z
                    possessyi swoich dóbr [...] podatek do skarbu Rzeczypospolitej opłacający.]

                    a wiec szlachectwo wazniejsze

                    2) Żródło E w punkcie 6 mówi o tym, że KAŻDY posiadacz ziemi zostawał
                    szlachciem więc tym samym mógł spełnić oba warunki z punktu 1 potrzebne, do
                    nabycia pełnych praw.
                    [Który z mieszczan kupi całkowitą wieś lub miasteczko prawem dziedzicznym [...]
                    na najpierwszym sejmie [...] nobilitowany zostanie.]

                    ale trzbe bylo ziemie kupic i poczekac na nobilitacje NIE BYLO AUTOMATU.


                    3) Zródło F w punkcie V mówi o tym, że NIE KAŻDY szlachcic miał pełne prawa, bo
                    żeby je mieć trzeba było być również właścicielem ziemskim.
                    [Głosu na seymikach nie mają: [...] szlachta, którzy nie będą mieli
                    którejkolwiek aktualnej possessyi [...].]

                    Ale mieli szlachectwo - rzecz o wiele szlachetniejsza.
                    Zawsze mozna bylo wybrac odpowiedz i urodzenie i posiadanie.
                    Powtarzam - oprocz czytania tekstu należy tez cos wieziec o Sejmie, Konstytucj
                    i feudaliźmie. Sam tekst to za mało!
                    • Gość: ray Re: pyt 43 IP: 80.51.250.* 23.05.05, 13:19
                      odpowiedź że i urodzenie i posiadanie wydaje mi się kompletnie bez sensu, to tak jak by na teście w odpowiedziach byłoby: odp prawidłowa to A, ale ewentualnie dopuszczamy B i C, a w szczególnych przypadkach D. Przecież to PARANOJA. Pytanie jest konkretne: URODZENIE CZY POSIADANIE a nie masło maślane. Zresztą taki sam błąd zrobił ekspert Gazeta.pl, oraz moich 3 nauczycieli historii, myślę, że oni mają odpowiednią wiedzę o tych epokach... A jeżeli nie to może zorganizować by najpierw egzaminy dla nauczycieli, a dopiero potem dla uczniów.
                    • orginalny_nick Re: pyt 43 23.05.05, 18:10
                      > ale trzbe bylo ziemie kupic i poczekac na nobilitacje NIE BYLO AUTOMATU.

                      Nobilitacja to była jednak tylko formalność - każdy właściciel posiadłości
                      ziemskiej dostawał szlachectwo na "najpierwszym sejmie" po kupieniu tej ziemi.

                      Można więc spokojnie rzec, że posiadanie ziemi automatycznie dawało
                      szlachectwo.
                    • Gość: Uczeń Re: pyt 43 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.05, 17:01
                      Tez uważam że bez sensu jest danie odpowiedzi i urodzenie i posiadanie gdzy
                      pytanie WYRAŹNIE każe wybrać .... jak tak to wszedzie bym wszystjkie odpowiedzi
                      wybierał.
                      Wg poprawna jest odpowiedz POSIADANIE ( wynika z ligiki tekstu, a to była praca
                      z tekstem i wg niego należało odpowiedzieć ) gdyby teksty nie było
                      odpowiedziałbym co innego
                    • Gość: E-e Re: pyt 43 IP: *.chello.pl 28.06.05, 17:11
                      > > 1) Nie mają Państwo na tyle powagi i odwagi, aby odpowiedzieć na moje
                      > poprzednie zarzuty. Mam nadzieję, że chociaż na poniższe uwagi odpowiecie.
                      > > 2) Historia, Arkusz I, zdania 29 A i B - to nie są jedyne przyczyny,
                      które
                      > moze podać uczeń. W punkcie A, także można podać ucieczkę przed
                      > zagrożeniem wojną w końcowej fazie podanego okresu - widać to chociażby w
                      > "Dziennikach" Witolda Gombrowicza oraz jego dziele "Trans-Atlantyk". W
                      > punkcie B antysemityzm stanowi drugoplanową rolę w pierwszej fazie
                      podanego
                      > okresu - wszak Hitler jeszcze nie doszedł do władzy, a antysemityzm w
                      Polsce
                      > nie był tak rozwinięty jak w późniejszym okresie - można więc powiedzieć,
                      że
                      > większość Żydów emigrowała z powodu powstania ruchu syjonistycznego,
                      > zakładającego utworzenie państwa w Palestynie.
                      > > 3) Historia, Arkusz I, zadanie 30 B - to nie są jedyne wnioski, jakie
                      > można wyciągnąć z tabelki. Jest całe multum innych wniosków.
                      > > 4) Historia, Arkusz II, zadanie 43. Skoro są spory HISTORYKÓW, to na
                      > podstawie ŹRÓDŁA uczeń mógł napisać, że ziemia była wartością nadrzędną!
                      > Jeśli już stosują Pańśtwo taką zasadę, to proszę ją stosować wobec obu
                      > wariantów - wszak oba wariantu, biorąc pod uwagę spór historyków, są
                      > nieprawidłowe. Co ciekawe - odpowiedzi nauczyciela historii na portalu
                      > Gazeta.pl nie pokrywają się z kluczem w tym miejscu. Czyżbyście chcieli
                      > powiedzieć, że ten nauczyciel historii nie zna się na niej? Prawda jest
                      > taka, że powinno się uznać wszystkie trzy odpowiedzi, jeśli są sensownie
                      > uargumentowane.
                      > > 5) Historia, Arkusz II, Zadanie 50. - w kluczu znajdują się daleko nie
                      > wszystkie przyczyny procesu - nie wspomniano np. o przemianach świadomości
                      > społecznej.


                      Odpowiedź CKE:

                      Co do listu z 18 maja. Dziękujemy za uwagi.
                      Jesteśmy przekonani, że egzaminatorzy będą analizować klucz i będą uznawali
                      odpowiedzi ucznia, o ile są poprawne merytorycznie.

                      Z poważaniem
                      Wydział Matur CKE



                      Tak więc sznowny panie WM, jeśli istnieje spór hisotryków, merytorycznie
                      poprawną odpowiedzią jest także odpowiedz POSIADANIE.
    • bosnia1 absurd 23.05.05, 12:28
      Przepraszam, ale chyba troche przesadzacie, to miała byc matura, a nie praca
      magisterska z socjologii. Poza tym głębszych przemian społecznych w wymiarze
      strukturalnym w okresie Polski Ludowej nie było (zabraniał tego system),
      dlatego więc większość maturzystów pisze o przemianach w wymiarze mentalnym. To
      chyba też miało ogromne znaczenie. Wystarczy spoejrzeć, jakie skutki
      przyniosło.
      Drodzy egzaminatorzy my nie jestesmy psychologami, socjologami, ani
      politologami, a w szkole średniej w głównej mierze uczą nas historii pod
      względem faktograficznym, a teraz dowiadujemy się, że to zupełnie zbędne. Nie
      trzeba wiedzieć, kiedy powstała Solidarność, KOR, czy ROPCiO? To chyba
      absurd... Tym sposobem wychowamy sobie pokolenie kombinatorów z
      umiejętnościami, a zupełnie bez wiedzy. Kiedyś młodzież powinna zacząć się
      uczyć, a nie tylko dywagować , oceniać i przedstawiać swoje refleksje.
      Dlatego zastanówcie się drodzy egzaminatorzy kogo tak właściwie chcecie
      promować, czy osoby, które solidnie się uczą (co na pewno będzie niezbędne na
      studiach np. prawniczych), czy tylko szczęściarzy, którym "siadł" temat
      i "popłynęli".
      • Gość: MW Re: absurd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.05, 12:47
        > Przepraszam, ale chyba troche przesadzacie, to miała byc matura, a nie praca
        > magisterska z socjologii. Poza tym głębszych przemian społecznych w wymiarze
        > strukturalnym w okresie Polski Ludowej nie było (zabraniał tego system),


        System sobie mogl zabraniac, tak samo jak zabraniac sniegowi padac.
        Zniany spoloeczne zachodza zawasze.

        > dlatego więc większość maturzystów pisze o przemianach w wymiarze mentalnym.

        Znaczy tworzy belkot mentalny - niestety.


        To
        >
        > chyba też miało ogromne znaczenie. Wystarczy spoejrzeć, jakie skutki
        > przyniosło.
        > Drodzy egzaminatorzy my nie jestesmy psychologami, socjologami, ani
        > politologami, a w szkole średniej w głównej mierze uczą nas historii pod
        > względem faktograficznym, a teraz dowiadujemy się, że to zupełnie zbędne. Nie
        > trzeba wiedzieć, kiedy powstała Solidarność, KOR, czy ROPCiO?

        Trzeba. Trzeba po to, by tymi datami uzasadnic swoje tezy dot. zmian
        spolecznych. Natomiast nie mozna nimi napchac prace jak ges kasza i uwazac, ze
        praca napisana.

        To chyba
        > absurd... Tym sposobem wychowamy sobie pokolenie kombinatorów z
        > umiejętnościami, a zupełnie bez wiedzy.

        Nie wychowamy.Ci, co pisali ogolniki dostana tyle punktow, ze kolejne roczniki
        wezma to pod uwage.

        Kiedyś młodzież powinna zacząć się
        > uczyć, a nie tylko dywagować , oceniać i przedstawiać swoje refleksje.

        Dywagowac mozna na podstawie wiedzy. jak jej nie ma - 0 pkt.


        > Dlatego zastanówcie się drodzy egzaminatorzy kogo tak właściwie chcecie
        > promować, czy osoby, które solidnie się uczą (co na pewno będzie niezbędne na
        > studiach np. prawniczych), czy tylko szczęściarzy, którym "siadł" temat
        > i "popłynęli".

        I doplyneli do 0 punktow.
        • bosnia1 Re: absurd 23.05.05, 15:50
          Gość portalu: MW napisał(a):

          System sobie mogl zabraniac, tak samo jak zabraniac sniegowi padac.
          Zniany spoloeczne zachodza zawasze.

          Hehe, porównanie godne egzaminatora... ale chyba jednak system miał jakieś
          znaczenie? "Zniany spoloeczne zachodza zawasze" - tak, tylko akurat w tym
          przypadku nie dotyczyły one struktury społeczeństwa. No, chyba że przez
          strukturę rozumiemy kilku ludzi, którzy "dorwali" się do władzy.
          A poza tym skoro każdy maturzysta pisze w ten sam sposób to znaczy, że tak
          właśnie nas uczono... Radzę podejść do tego bardziej liberalnie, bo raczej nie
          było zamysłem MENiS "oblać" połowę tegorocznych maturzystów, a może się mylę.
          I tu uwidocznia się kolejny dysonans: uczymy się czegoś innego, a czego innego
          od nas wymagają. Może należało tę reformę przeprowadzić w bardziej przemyślany
          sposób i zacząć od programu i sposobu nauczania, a nie wprowadzać nowe
          egzaminy, kiedy wszyscy przygotowują się właściwie według starych zasad.
          • Gość: WM Re: absurd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.05, 08:59
            > Hehe, porównanie godne egzaminatora... ale chyba jednak system miał jakieś
            > znaczenie? "Zniany spoloeczne zachodza zawasze" - tak, tylko akurat w tym
            > przypadku nie dotyczyły one struktury społeczeństwa. No, chyba że przez
            > strukturę rozumiemy kilku ludzi, którzy "dorwali" się do władzy.

            I ten blad popelnia wlasnie wielu zdajacych, dostrzegajac jedynie manichejski
            podzial wladza - lud. Jednak to nieprawda wynikajaca z niewiedzy. Przemiany
            zachodzily, po czesci zgodne z oczekiwaniami wladz, po czesci poza ich kontrola.

            > A poza tym skoro każdy maturzysta pisze w ten sam sposób to znaczy, że tak
            > właśnie nas uczono... Radzę podejść do tego bardziej liberalnie, bo raczej
            nie
            > było zamysłem MENiS "oblać" połowę tegorocznych maturzystów, a może się mylę.

            Matura rozszerzona nikogo nie oblewa. matura rozszerzona roznicuje na tych,
            ktorzy sa przygotowani do studiow, gdzie wiedza i umiejetnosci historyczne sa
            potrzebne i na tych, ktorzy nie sa przygotowani.
            A podejsc liberalnie nie moge, gdyz warunkiem sprawiedliwego oceniania sa
            jednakowe kryteria w calej Polsce. Nawet, gdy ktores pytanie sprawia problemy,
            to takie trudnosci powinny dotyczyc wszystkich. Nie wykrzywi to wyniku i nie
            zroznicuje szans na studia.
            Dura lex, sed lex.
            > I tu uwidocznia się kolejny dysonans: uczymy się czegoś innego, a czego
            innego
            > od nas wymagają. Może należało tę reformę przeprowadzić w bardziej
            przemyślany
            > sposób i zacząć od programu i sposobu nauczania, a nie wprowadzać nowe
            > egzaminy, kiedy wszyscy przygotowują się właściwie według starych zasad.
            • Gość: karola do Pana Egzaminatora i maturzystow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 20:13
              Jak wiekszosc pisalam na temat drugi. Troche faktow pewnie mam w porzadku,
              troche ( z tego co wynika z Pana opinii nie). Chcialam zaznaczyc jednak, ze nam
              w szkole spoleczenstwo PRL zawsze przedstawiano jako to skupione wokol Walesy,
              bohaterskiej Solidarnosci i wszystkie spoleczne zmiany kazano nam utozsamiac z
              Solidarnoscia i strajkami na Wybrzezu. Nie chce nas usprawiedliwiac w obliczu
              takich wynikow. Chodzilam na fakultety z okresu Polski Ludowej i prosze mi
              wierzyc, moich dwoch profesorow tlumaczylo nam to wlasnie w ten sposob -
              oczywiscie wspominajac migracje, ale glownie koncentrujac sie na tym co wyzej
              wspomnialam. Z pana rozumowania wynika, ze za napisanie o migracjach i awansie
              niektorych grup dostaje sie 19 punktow, a za te wszystkie strajki, role
              kosciola, represje i powstanie spoleczenstwa obywatelskiego 1 punkt. Troche
              dziwaczne....... Pozdrawiam
            • sweetnsour Re: absurd 28.06.05, 18:05
              Gość portalu: WM napisał(a):
              > Matura rozszerzona nikogo nie oblewa. matura rozszerzona roznicuje na tych,
              > ktorzy sa przygotowani do studiow, gdzie wiedza i umiejetnosci historyczne sa
              > potrzebne i na tych, ktorzy nie sa przygotowani.

              i zaraz potem:
              Nawet, gdy ktores pytanie sprawia problemy,
              > to takie trudnosci powinny dotyczyc wszystkich. Nie wykrzywi to wyniku i nie
              > zroznicuje szans na studia.

              chyba szanownemu egzaminatorowi przydałoby się trochę semiotyki logicznej - wypowiedz wewnętrznie sprzeczna.

              jesli zadania maturalne faktycznie sprawiły trudnosc tak tym bardzo dobrym,jak i tym słabym,wynik będzie jednak niezbyt miarodajny.

              co więcej - zakładając,że faktycznie większosc ludzi uczących się systematycznie odpowiedziała zle,a osoby z zerową wiedza na temat epoki,ktore,tak jak np. w sławetnym pytaniu o posiadanie/urodzenie zaznaczyły to drugie,bo tamte czasy kojarzyły im się mgliscie z rozwscieczoną szlachtą i rokoszami, wykrzywi to jednak wynik.

              tyle na temat aspirujących do profesorskiego stylu wypowiedzi WM.
            • wojciech_psv Re: absurd 29.06.05, 09:39
              Gość portalu: WM napisał(a):

              >Nie wykrzywi to wyniku i nie zroznicuje szans na studia.

              Gratuluje samopoczucia, ale np. na SGH historycy zostaną po prostu wygryzieni
              przez geografów. Czyli jednak wykrzywia...
      • Gość: hr.Drucki-Lubecki Zejdźcie Ziomy z WueMa!!!!!!!!!!!!!! IP: *.wegrow.sdi.tpnet.pl 23.05.05, 12:53
        Mnie znajome panienki opie..ły na miejscu po wyjściu z sali kiedy
        powiedziałem że mają nie na temat. A to przecież jasne że jak się pisze o
        zmianach w społeczeństwie to nie o zmianach w kierownictwie PZPR. Chociaż ja
        wam szczerze powiem że miałem doła że nie napisałem o "małej stabilizacji" itd.
        Faktycznie tego nie ma w podręczniku. Tzn o wojnie o handel, industralizacji i
        kolektywizacji było, ale ja większość rzeczy na temat co zawarłem w mojej pracy
        to wiedziałem z książek Hłaski i Newerliego czy jak mu tam. Polecam 8dzień
        tygodnia Hłaski czy wogóle jego książki z lat 50-tych. Tak naprawdę w
        podręczniku pod tym względem był tylko wartościowy tekst źródłowy (chyba cośtam
        napisane przez Kuronia o tym jak panny szły z szydełkiem w ruiny wydłubać swoje
        dzeciątka i o tym że wszyscy bylu oderwani od korzeni w hotelach robotniczych i
        się bzykali oraz pili) No i o awansie społecznym były tekściory źródłowe i o
        skolaryzacji też. Ja miałem xięgę wydawnictw grańskich. Beznadzieja, ale zawsze
        cośtam się znajdzie. No ale to co mam dobrze to głównie z książek Hłaski. A też
        frajersko nie napisałem o agonii PRL a cały czas sobie nuciłem Kaczmarskiego "w
        dzień handelek czym podleci za to w nocy wielka bania, pieniądz tańszy jest od
        śmeici milion poszedł bez wahania " czy jakoś tak. Gdybym to napisał to byłbym
        pewny III poziomu. Pozdro dla ziomkóv i dzięki WM za fatyge, niechaj Bozia w
        dzieciach wynagrodzi;)!!
          • Gość: hr.Drucki-Lubecki pomóż WM ! IP: *.wegrow.sdi.tpnet.pl 23.05.05, 13:22
            Ale mam szansę załapać się na III poziom jeśli nie napisałem o przyczynach
            agonii systemu komunistycznego?? W pracy zawarłem daty 1944 - manifest PKWN
            zapowiedź reformy rolnej, 1946 referendum po którym Krakowianom wybudowano Nową
            Hute, 1947 - początek planu 3letniego i bitwa o handel - wymierzona w drobnych
            kapitalsitów i 1950 wymiana walut aby zniszczyć przedsiębiorczość i początek
            wielkiej industrializacji. Szczególnie dużo miejsca poświęciłem wsi (aha
            jeszcze że do 1950 skolektywizowano tylko 10% gruntów wobec oporu chłopów) oraz
            życiu w przyfabrycznych osiedlach z wielkiej płyty i o tym że chłoporobotnicy
            stali się ostoją legitymizującą władze partii bo oni zawdzięczali najwięcej
            Polsce Ludowej. Skolaryzacja, walka o dusze, wakaty w administracji, wymiarze
            sprawiedliwości i w szkołach wynikające ze strat wojennych. Dużo miejsca
            ideologii i "budowie nowego człowieka" Czy to na temat? Pomóz WM;)
        • Gość: miłka Re: Polska Ludowa wg maturzystow. IP: *.chello.pl 23.05.05, 13:22
          wiesz..ja po prostu mam nadzieję, ze nie rozumiem tego, co czytam;-))
          Przerazają mnie liczby "0-1 pkt"...brrr;-)
          Po przeczytaniu na maturze miałam dwie refleksje (tzn. potem było ich trochę
          więcej..):
          1)fajnie - PRL! (tak pewnie pomyślała większość)
          2)kurcze, ale nie wiem czy dobrze rozumiem temat..
          I ta druga niestety się mnie trzyma...;-) Pisząc pracę bardzo się starałam nie
          uciec w przyjemny temat przemian politycznych i wszystko jakoś powiązać z
          tematem, ale właśnie boję się, że za dużo mam tych "wiązań", a za mało po
          prostu "na temat".. zobaczymy..tylko tak długo trzeba czekać:-(
          • Gość: Lord_of_the_Rings Re: Polska Ludowa wg maturzystow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 13:41
            większość pisała nie na temat ale sądziłam że za to też chociaż kilka punktów
            bedzie. z tego co czytałam na forum masa ludzi ma chronologie PRLu albo zmiany
            polityczne. Przemiany społeczne to zupełnie inna bajka. Ci którzy wyszli
            zadowoleni (bo znali wszystkie miejsca daty i nazwiska) chyba niemiło się
            zdziwią. Ja o tym bardzo mało pisałam (chyba za mało :( ) i raczej lałam wodę.
            Zobaczymy po wynikach, 27 czerwca wielu sie załamie
            • ratyzbona Re: Polska Ludowa wg maturzystow. 23.05.05, 16:37
              Na pytanie kto pisał o sprawach socjologicznych moge odpowiedzieć - Ja.
              napisałam i o inteligencji i o awansie społecznym i o emigracji i o spoelcznych
              skutkach przemian gospodarczych. Ale nie oznacza to bynjmniej, że żyję w glorii
              i chwale. Nie mogę spac po nocach zastanawiając się czy trzeba było napisać o
              Solidarności czy też nie, nie wiem czy temat obejmował nastroje społeczne czy
              nie ma ich w kluczu. Nie wiem czy powinnam podzielic moją prace ze względu na
              czynniki jakie spowodowąły przemiany czy ze względu na klasy społeczne w których
              zachodzily. Nie pisałam nic o ruchach poziomych i pionowych bo z takimi
              okresleniami nigdy się nie spotkałam a nawet jesli to nigdy ich nie
              analizowałam. Wydaje mi się, ze temat maturalny był zbyt mało sprecyzowany -
              jest wiele interpretacji sformułowania ,, przemiany społeczne". Ja jako dziecko
              socjologa i historyka zrozumiałam je raczej socjologicznie co okazało się
              poprawne. Ale ile osób w polsce ma taki komfort?

              Za błędy przepraszam - mam dysortografię.
              • Gość: amniam A pierwszy temat??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 19:01
                A jak poszedł pierwszy temat i co mniej więcej trzeba było napisać?????Ja
                napisałam o szlachcie o przywilejach o lokowaniu miast i wzroscie znaczenia
                mieszczaństwa i o coraz większym uzależnienu chłopów od szlachty nabywającej
                coraz większe prawa,oczywiście wszystko poparte datami i odpowiednimi
                wydarzeniami,które na te zjawiska wpływały...to jak????
                • Gość: kasia Re: A pierwszy temat??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 01:15
                  ja pisałam 1 temat ale nie wydaje mi sie ze mieszczaństow miało co raz wiecej
                  praw po 1 zakres chorhnologiczny XIII wiek -XV a za czasów kazimierza
                  wilekiego nie było duzo mieszczaństawa bo.. nie bylo miast;-/ zas w XV wieku co
                  raz wiecej przywilejów ogrniczajacych swobode mieszczan np. zakaz kupna ziemi
                  c. pisałam 1 bo lubie sredniowiecze, prl był dla mnie z " haczykiem " tam
                  naprawdfe trzeba duzo wiedziec .. a 1
                  tak : 1.duchowienstwo od 996 co raz w ieksza pozycja, duzo ziemi bla bla
                  ( 1180 zjazd w łeczycy i tam zmienisone ius spolii przez henryka
                  s andomierkiego
                  2. mieszczanie, lokowanie na prawie mageburskim , ogrniaczanie praw
                  3, chłopi, , lokowianie na prawie niemmiecki, ograniczanie praw, wyzysk,
                  mała mobilnosc , przypisanie do ziemi
                  4. szlachta , od odnosiwciela gdy dawaał ziemie
                  ry cerzom wykształicla sie szlachta, ok 10 % ludnosci, co raz
                  wiecje ziem i pra poprzez przywileje *( podaałam jakie i czego dotyczyły )

                  najbardziej jestem zła ze nie podalam 1385 unii w krewie przeciez wtedy tez
                  bymy zmiany jak bojarz litwscy weszli w skład naszej szlachy ,albo przywlej w
                  borzykowej nie napisałam ale coż i ile dostane za to pkt ??;/
                  • Gość: niet Re: A pierwszy temat??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 15:50
                    Do 4-ego poziomu nie zakwalifikujesz się, bo nie masz uwzględnionej wew.
                    stratyfikacji (np. przy chłopach: kmiecie, półkmiecie, zagronicy, komornicy,
                    rzemieślnicy wiejscy etc. etc.), a wystarczyło tylko o tym wspomnieć.

                    IMHO temat był zły jak na ogólnopolską maturę, ale faktów nie zmieni się i
                    trzeba się dostosować.
                    • Gość: kasia Re: A pierwszy temat??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 18:29
                      wspoamniałam o szlachcie że sie dzieliła na możnowładztwo, szlachte średnią ,
                      drobną , zaściankową i bez ziemia a o chłopach to nie pamietam , napisałam
                      wszytko tylko nie o rycerstwie bo wyszłam z założenia że "reformy" odnowiciela
                      co dawał ryccerzom z drużyny książęcej ziemie z zamian za posługe to od tego
                      sie wyksztalicła szlachta , wieć nie napisałam o rycerwtsie.
                      zostało mi 4 linijki.
                      Ile moge dostac za to pkt??? we wstepie okreslilam zakres terytolrialny "
                      ziemie litwy i korony pózniej obojga narodów" i chropnologiczny XII XV wiek
                      otstni fakt to przywilej piotrkowski olbrachta..
                      hmm
                      kieruje pytanie do " niet" i " WM" pozdrawiam:d
                        • Gość: kasia Re: A pierwszy temat??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 18:59
                          Oj chciałabym pisac na ten temat i pisac, ale mało miejsca , skończyłam
                          podsumowując wszytsko mój układ graficzny taki
                          wstep/duchowieństo/chłopi/szlachta/mieszczanie/zakonczenie
                          jak by było około 6 stron to sobie mozna pisac refleksje na temat sytuacji
                          poszczególnych stanów z czego to wynikało i jakie miało konsekwencje że
                          żrzadziło 10 % a reszte społeczeństwa uciskano;p ale cóż. Mówią" zwiezle ,na
                          temat , konkret" no to konkret :d
    • miniaturka_86 Re: Polska Ludowa wg maturzystow. 24.05.05, 09:15
      absurdem są Pana komentarze na forum, pożal się Boże egzaminator z Bożej Wólki -
      mniemam, że jest Pan nauczycielem historii i też przygotowywał Pan maturzystów
      do NOWEJ matury - ciekawa jestem efektów Pana pracy, zwłaszcza pod względem
      przygotowania do pisania rozprawki:/
      Pana komentarze typu: "Jak sie cierpi na słowotok i rozwichrzenie
      logiczne połączone z typowo kobiecą koniecznością powtarzania tego samego kilka
      razy to rzecywiscie - ani czasu, ani miejsca nie starczy." - jak się cierpi na
      wybujałe ego to rzeczywiście - czytanie wypracowań maturzystów jest straaasznie
      monotonne i otępiające - mój Boże - ale z nich debile!!!
      nie musi Pan leczyć swoich kompleksów kosztem naszego czasu, rozmowa z Panem
      jest najprymitywniejszym bełkotem i dziwię się osobom, które ją podejmują, bo
      dialogiem nie można nazwać wytaczanie absurdalnych argumentów, nie zwracając
      uwagi na kontrargumenty przeciwnika
      mam nadzieję, że świetnie się Pan "bawił" naszym kosztem
      jak sądzę, mój wywód będzie równie szowinistycznie i prostacko skomentowany
    • bosnia1 Re: Polska Ludowa wg maturzystow. 24.05.05, 09:42
      W pełni zgadzam się z miniaturka 86 :)
      Poza tym mam nadzieję, że moją pracę będzie poprawiał ktoś, kto nie ma mabicji
      zrobić z dziewiętnastolatków omnibusów, którzy doskonale znają się na
      socjologii, politologii i do tego w ciągu godziny potrafią sie popisać
      niesamowitą wiedzą z tego zakresu.
      Zobaczymy 27 czerwca...
      • Gość: lili Re: Polska Ludowa wg maturzystow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 10:20
        zamierzam studiować ekonomię. Uczelnia w rekrutacji uwzględnia min historię p
        rozsz Na wypracowaniu nie pisałam o ruchach pionowych, poziomych czy czymś
        takim, opisywałam społeczeństwo zmiany, trochę o ruchach społecznych,
        Solidarności, prześladowaniach itp pO 2.5 ROKU W LICEUM NIE UMIEM NAPISAĆ
        SOCJOLOGICZNEJ ROZPRAWKI NA TEMAT SPOŁECZEŃSTWA.Myśle że większość maturzystów
        tego nie umie. Na historii pisaliśmy kilka prac ale skupialiśmy się ma
        polityce, wojnach. Nie dostanę się na studia ekonomiczne bo nie jestem
        socjologiem. Smutne, mam nadzieje że przywrócą za rok egzaminy. Pozdrawiam
          • Gość: niet Re: Polska Ludowa wg maturzystow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 15:54
            W całej Polsce ocenianie będzie przebiegało tak samo.

            Nie ma co prosić boga o ochoronę przed egzaminatorami jak WM, bo jeżeli ktoś
            rzetelnie podchodzi do pracy to większość wypracować z PRLem obleje. Fakty sa
            faktamii nie ma co szukać dziury w całym.

            Proście raczej o łagodnych egzaminatorów, bo zapewne parę procent zawyży. :-)
            • bosnia1 Re: Polska Ludowa wg maturzystow. 24.05.05, 16:19

              > jeżeli ktoś rzetelnie podchodzi do pracy to większość wypracować z PRLem
              obleje.

              Czyli teraz wszystko rozumiem... rzetelny egzaminator, gdy widzi wypracowanie
              na temat nr 2 daje O pkt. Świetne rozumowanie, gratuluję...
              • miniaturka_86 Re: Polska Ludowa wg maturzystow. 24.05.05, 16:56
                matura nie równa się z olimpiadą!
                wielokrotnie pisałam olimpiadę (i to z licznymi sukcesami), moje prace były
                sprawdzane przez profesorów z instytutów historii, gdzie zyskiwały uznanie i
                dlatego uważam, że komentarze NAUCZYCIELI HISTORII Z LICEÓW OGÓLNOKSZTAŁCĄCYCH,
                którzy uważają się za znawców przedmiotu (zwłaszcza okresu Polski Ludowej:/),
                są nieadekwatne i nie na miejscu
                taki precedens, kiedy egzaminator jawnie kpi z prac uczniów powinien zostać
                odpowiednio zbadany przez CKE, a jego sprawca powinien ponieść konsekwencje
                swojej niesubordynacji
                  • Gość: niet Re: Polska Ludowa wg maturzystow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 17:44
                    Nie chodzi o egzaminatora, tylko o prace i właściwy ich sposób oceniania.
                    Temat, co wilokrotnie podkreślałem, jest zły i nie różnicuje poziomu uczniów.

                    Niemniej jednak właściwy klucz oceniania jest jeden i owa rzetelność przejawia
                    się w we właściwym i obiektynym ocenianiu. Jeżeli mamy na celu nie zaniżenie ani
                    zawyżanie prac to przy weryfikacji większość z PRLu faktycznie załuguje na 0-1 pkt.
                      • Gość: niet Re: Polska Ludowa wg maturzystow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 18:14
                        Bo mimo dobrego założenia, że ucznia do matury obowiązuje całość programu
                        eksperci z CKE powinni wziąść pod uwagę, że w większości szkół nie omawia sie
                        PRLu, ani zmian społecznych ogólnie. Pierwsza matura powinna zawierać trudne
                        zagadnienie, o których uczyli się wszyscy: zarówno ci z renomowanych szkół, jak
                        i ci, którzy uczyli się w szkołach, gdzie nauczyciele wykładali przez 3 lata
                        wyłącznie nazwiska i daty.

                        Jeżeli okaże się, że dobrzy uczniowie uzyskają na maturze złe wyniki, a dużo
                        "przypadkowych" osób zakwalifikuje się na wysoki poziom to egzamin ten, w mojej
                        opinii, będzie skompromitowany i z matury z historii zrobi się konkursem
                        historycznym.
                        • Gość: Lord_of_the_Rings Re: Polska Ludowa wg maturzystow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 18:32
                          pisze się "wziąć". troche nie na temat ale jestem na to słówko uczulona :)

                          Temat nie był najlepszy. Historie skończyliśmy już w styczniu i od tamtej pory
                          maturzyści rozwiązywali testy a reszta plotkowała. Miałam szczęście bo uczył
                          mnie normalny historyk. Wiedział doskonale jak będzie wyglądać matutra i nas do
                          niej przygotowywal.

                          Nie ma co się oszukiwać. Ci co nie uczyli się w domu matury dobrze na pewno nie
                          zdadzą. Szkoła w znikomym stopniu nas do niej przygotowuje. W tym roku ze
                          szkoły wracałam zawsze po 15. W ostatniej klasie mieliśmy przygotowanie do
                          życia w rodzinie 2 godz. WOSu chemie fizyke biologie (klasa mat-inf) nasza
                          szkoła bardzo źle wszystko ułożyła. Oprócz matury miałam do nauki wszystkie
                          inne przedmioty. W maturalnej klasie nie odjeli nam żadnego przedmiotu. Mało
                          czasu na naukę itd. Ale trudno. Kto się uczył dużo na pewno zdał

                          cała matura już się skompromitowała. Ci, którzy przygotowywali mature trochę
                          się za mało napracowali.
      • Gość: ja Re: Polska Ludowa wg maturzystow. IP: *.xtra.pl 28.05.05, 23:20
        ja też mam nadzieję, że moją pracę będzie sprawdzała normalna osoba, a nie
        jakiś szowinistyczny smutas w pogniecionej marynarce z ciuchbiedy
        poza tym wydawało mi się, że matura ma sprawdzać to, czego nauczyliśmy się w
        szkole. niestety, tematowi przemian społecznych w prl jakiekolwiek podręczniki
        poświęcają bardzo mało miejsca. i już nie wiem dla kogo jest ta matura. chyba
        dla pana WM, żeby mógł nam pokazać jaki to on zajefajnie mądry jest i jakie to
        z nas głąby :P
    • bosnia1 Re: Polska Ludowa wg maturzystow. 24.05.05, 21:39
      Drodzy Egzaminatorzy! Odsyłam do oficjalnego klucza CKE.
      Wystarczy, że przytoczę z niego kilka zdań: zdający prześledził kolejne etapy
      (czyli ta rzekomo nieszczęsna chronologia jednak była potrzebna, podjął próbę
      powiązania aspektów politycznych z gospodarczymi, kulturowymi i ideologicznymi,
      dostrzegł złożoność procesu.
      Czy WY kiedykolwiek widzieliście ten klucz na oczy? Złożoność procesu - mówi
      Wam coś to hasło? Więc nie było naszym zadaniem opowiedzieć tylko i wyłącznie o
      migracjach, ruchach pionowych itd., ale osnuć cały wątek na tle przemian
      gospodarczych, politycznych i międzynarodowych, co jest chyba przez CKE
      pożądane.
      Czy Wy oceniacie te prace pod siebie? Tylko według własnych kryteriów?
        • Gość: Tsuzuki Asato Re: Polska Ludowa wg maturzystow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 23:22
          To, co dzieje się w trakcie sprawdzania tegorocznych prac maturalnych, zakrawa
          na kpiny. Oczywiście, nie mówię o wszystkich miastach Polski, ale przynajmniej u
          mnie odchodzą takie rzeczy, że paroksyzmy złości połączone ze łzami bezsilnośći
          to jedyne środki wyrazu, jakimi można się posłużyć. ONI naprawdę piją, śmieją
          się w najlepsze z prac, a gdy nie są czegoś pewni, by nie tracić czasu, nie
          zastanawaiją się dłużej niż 5 sekund, co zazwyczaj skutukuje postawieniem zera
          przy danym zadaniu.

          Polska to kraj pajaców - jedni nieudolnie reformują, drudzy wszystko olewają, a
          nam pozostaje wypisywanie jakichś bredni na tym dennym forum. Ten kolo, który
          założył ten temat, ma trochę racji, ale prawdy nie zna, bo ma ją gdzieś. Po
          prostu - napisanie dobrej pracy maturalnej, nawet na poziomie rozszerzonym,
          który zdawać powinni ludzie z histerii co najmniej dobrzy, było trudne z
          przynajmniej tych trzech powodów:

          a)zwyczajnego stresu maturalnego;

          b)zwyczajnego zmęczenia;

          c)zwyczajnego braku czasu.

          Matura 2005 to syf, a największy syf sieją (przynajmniej niektórzy) egzaminatorzy!
          • Gość: niet Re: Polska Ludowa wg maturzystow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 23:36
            Mam nadzieję, że mój dowcip pozostanie tylko dowcipem.

            Tylko przypomnę, że każdy ma prawo do wgladu do swojej pracy a OKE ma obowiązek
            dostarczyć jej kopię za darmo. Przydałoby się jakieś wsparcie ze strony mediów,
            chodźby od strony GW info w którymś numerze jak złożyć odwołanie.

            Szkoda tylko, że kopie prac dostaje się PO rekrutacji na studia.
            • muszalena Re: Polska Ludowa wg maturzystow. 25.05.05, 00:06
              ze skrajności w skrajność:
              albo egzaminatorzy naciągający punkty albo dążący do przyznania ich jak najmniej
              mam nadzieje, że prawda jest gdzieś pośrodku :)
              a co do wglądu prac, to wydaje mi się to mało realne: OKE zasypane tysiącami
              takich próśb nie będzie kwapić się do tego, zresztą punktacja jest już
              ostateczna
              ech, biedne my króliki ;/
              • Gość: niet Re: Polska Ludowa wg maturzystow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 00:33
                Będzie, bo to ich obowiązek. Chcą uniknąć zasypu odwołaniami i dlatego podają
                tylko wyniki. Jeden z pracowników OKE narzekał, że mogą mieć problem, bo nie
                mogą wymagać od maturzystów pieniędzy. Nikt jednak nie odmówi wglądu do pracy i
                korekcji wyniku, jeżeli egzaminator przy ocenianiu popełnił błąd. Klucz za to
                zostanie jaki jest - to pewne.
                • Gość: Jury Re: Polska Ludowa wg maturzystow. IP: *.blaster.pl 25.05.05, 09:53
                  Przeczytałem uważnie całą tę dyskusję i mogę Was - maturzyści - zapewnić, że w
                  przytłaczającej większości zdacie. Odsetek prac niezaliczonych z historii (tj.
                  arkusz I) wynosi - w zależności od OKE od 2 do 3%. I tak miało być - poziom
                  zdawalności porównywalny ze starą maturą. Natomiast Nowa Matura miała - na
                  żądanie wyższych uczelni - różnicować. Uczestniczyłem w rozmowach z
                  przedstawicielami KRASP, którzy stwierdzali - uznamy Maturę jeśli wyłoni
                  najlepszych - czyli najinteligentniejszych, majszybciej czytających (tak! tak!
                  to też kryterium), myślących syntetycznie, a nie analitycznie. Największych
                  strach uczelni - mamy na prawie 200 miejsc, a zgłosi się 1000 z kompletem
                  punktów z historii. Oznacza to, że w arkuszach musiały być zadania mocno
                  różnicujące, obok takich, które dawały możliwość łatwego zaliczenia. Takim
                  zadaniem było wypracowanie (czyli zadanie rozszerzonej odpowiedzi). Jeśli
                  szkoła nie ćwiczy takich zadań, to tym gorzej dla szkoły. Zapewniam Was, że
                  wasi młodsi koledzy będą je ćwiczyć do imentu. I to także cel Nowej Matury.
                  Ponadto dokona ona także przewartościowania szkół oraz nauczycieli. Iluż jest
                  takich, którzy - przy pełnej aprobacie uczniów - niczego nie nauczają i niczego
                  nie wymagają. Myślę, że ze dwa pokazowe procesy wytoczone nauczycielom przez
                  uczniów mogą nieco uzdrowić sytuację w szkołach. Nowa matura może byc ważnym
                  krokiem na drodze do naprawy sytemu edukacji w Polsce. Wiem, że Wam to jakby
                  rybka - ale popatrzcie na sprawę także i z tego punktu widzenia.
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: tuś Re: Polska Ludowa wg maturzystow. IP: *.chelm.tebo.net / *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 10:16
                    raczej nie rybka, bo na studia chciałabym sie dostać. Historii sama sie uczylam
                    domu, bo w szkole niestety nasza pani nauczycielka byla na zwolnieniu przez
                    wiekszosc czasu - to jest fakt a nie narzekanie. Moge byc zla tylko na siebie,
                    za to, ze wczesniej nie poczulam milosci do historii. Bardzo chcialabym
                    studiowac historie, ale chyba to zaprzepascislam (mimo ze podstawowa poszla mi
                    dobrze). A nie chcialabym studiwac czegos, co mi nie "lezy".

                    Dziekuje tym Egzaminatoron, ktorzy sie z nas nie smieja i sami potrafia znalezc
                    w sobie odrobine winy. ciekawe czy ktos to rozumie.
                  • Gość: niet Re: Polska Ludowa wg maturzystow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 15:09
                    > Uczestniczyłem w rozmowach z
                    > przedstawicielami KRASP, którzy stwierdzali - uznamy Maturę jeśli wyłoni
                    > najlepszych - czyli najinteligentniejszych, majszybciej czytających (tak! tak!
                    > to też kryterium), myślących syntetycznie, a nie analitycznie. Największych
                    > strach uczelni - mamy na prawie 200 miejsc, a zgłosi się 1000 z kompletem
                    > punktów z historii. Oznacza to, że w arkuszach musiały być zadania mocno
                    > różnicujące, obok takich, które dawały możliwość łatwego zaliczenia.

                    I bardzo dobry warunek. Niestety eksperci z CKE najwidoczniej nie wzięli tego
                    poważnie pod uwagę. Czytając arkusz odniosłem wrażenie, że układało to
                    dwóch-trzech kolesi pod hasłem "nowa, fajna matura". Poszczególne pytania
                    sprawiały wrażenie przypadkowych, co skutecznie obaliło moje wyobrażenia o
                    komisji, która parę dni siedzi nad każdym słowem i wertuje wielotomowe analizy
                    jak układać sprawdzian tak, aby testowały wszystkie pożądane na uczelniach
                    umiejętności. Efekt jest taki, że o tym czy dany absolwent liceum trafi na UJ
                    czy UAM, czy UG decydują 2, 3 punkty. To nawet nie jest śmieszne. To jest po
                    prostu żałosne.

                    Natomiast o tym czy reforma zakończyła się sukcesem zadecyduje nie TVP i
                    informacja w dzienniku "wszyscy zdali", tylko jakość nowych studentów. Powtórzę,
                    że dobrze byłoby zamieścić wzór odwołania w GW. Gdyby okazało się, że co piąta
                    matura została oceniona błędnie (nawet róznicą 1%) to egzamin IMHO byłby
                    całkowicie skompromitowany, bo każda różnica jest tutaj istotna.
                    • Gość: jury Re: Polska Ludowa wg maturzystow. IP: *.blaster.pl 25.05.05, 15:28
                      Jakby nie do końca rozumiem intencję poprzedniego postu. Zwracam uwagę, że
                      ocena zadań jako "przypadkowych" jest oceną wysoce subiektywną. Aby móc
                      wyrokować o zadaniach należy przede wszystkim zwrócić uwagę, że wszystkie one
                      mają sprawdzać głównie umiejętności, a w mniejszym stopniu szczegółową wiedzę.
                      Ponadto - wszystkie zadania arkuszy z historii zostały pozytywnie zaopiniowane
                      przez ekspertów wyższych uczelni wyznaczonych przez KRASP. Uczestniczyli oni
                      również w ustalaniu modeli odpwiedzi. Na marginesie pragnę zauważyć, że słynne
                      zadnie 43 z arkusza II zostalo uznane jako niezwykle ważne, gdyż odwołuje się
                      do znajomości ducha i realiów epoki. Po prostu - należy wiedzieć w jakim celu
                      zostało uchwalone prawo o sejmikach i dlaczego gołota pozbawiona została części
                      (!!!) praw politycznych. Mial to byc cios w magnatów i ich gry polityczne, a
                      nie wyraz dominacji burżuazyjnego myślenia w Posce schyłku XVIII w. Kto wie,
                      ten dobry i bystry, a kto nie - ten kiep i czyta źródła literalnie i bez
                      zrozumienia.
    • askold Re: Polska Ludowa wg maturzystow. 25.05.05, 09:50
      Kłania się egzaminator. Sprawdzałem. Śmiałem się nawet. Jednak później zaczęło
      mi być żal tych wszystkich młodych ludzi. Niektóre prace były dobre, ba, bardzo
      dobre, dopracowane pod względem literackim i historycznym. Rezultat ? Zero
      punktów. Praca nie na temat. Maturzyści drodzy ! Szkoda mi was bo nie możecie
      liczyć na miękkie serce egzaminatora. KLUCZ ODPOWIEDZI JEST BEZWZLĘDNY !
      OCENA EGZAMINATORA JEST PÓŹNIEJ I TAK WERYFIKOWANA !
      Mam jednak niewinne i zgoła błahe pytanko do szanownych koleżanek i szanownych
      kolegów w kochanej przez nas historii. Kto z was, mili, kochani, zdołał
      rzetelnie omówić, opracować i utrwalić z uczniami historię PRL - u w całym jej
      scjospołecznym skomplikowaniu ? Czy też może wypuktowaliście to co według was
      było najważniejsze, a co w głowach uczniów przerodziło się w uroczy misz masz,
      którego wyrazem były prace, które czytaliśmy podczas sprawdzania matur ?
      I z kogo się śmiejemy ? Z siebie samych się śmiejemy, kochani. Jeśli ktoś
      twierdzi, że zdołał zrobić wszystko o czym napisałem, to albo kłamie, albo jest
      geniuszem i powinien natychmiast wystąpić o nagrodę Jego Mądrości
      Ministerialnej oraz zacząć prowadzić kursy dla mniej uzdolnionych kolegów.
      Ja nie zdołałem zrobić wszystkiego o czym tak mądrze napisałem, a nie sądzę
      abym był szczególnym idiotą, przypadkowo tylko uczącym historii.
      Matura była, niestety, finalnym produktem, tej całej g..nianej reformy ze
      wszystkimi tego konsekwencjami. Przypominam, że od dobrych kilku miesięcy trwa
      zmienianie podstawy programowej ze wszystkich przedmiotów (!), ponieważ
      poprzednia, rzekomo genialna, okazała się niewarta papieru, na której ją
      zapisano. Pracowaliśmy zatem, uczniowe i my, wedle czegoś, co już zostało
      uznane za nieaktualne. Mam też pytanko do OKE ; jak można było zadawać temat,
      który do tej pory nie został rzetelnie i OBIEKTYWNIE opracowany i oceniony pod
      względem naukowym ? ( Co opracowanie to inna ocena i inne wnioski).
      My nauczyciele, pretensje możemy mieć tylko do siebie, dyskutować nad reformą
      trzeba było wcześniej, teraz jest za późno.
      MENiS zapoznawszy się z wynikami matur, orzeknie, że reforma jest świetna tylko
      nauczyciele to kretyni. Zatem spotkamy się w Tworkach. Do miłego !
      Stary, zgryźliwy, zsowietyzowany PROF.
      • Gość: jana Re: Polska Ludowa wg maturzystow. IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 25.05.05, 13:54
        nareszcie egzaminator z ludzką twarzą - Panie WM prosze brac przyklad z p.
        prof. Askolda - widocznie nie ma kompleksów i nie probowal dowatrosciowac sie
        wyszydzając prace uczniów. Szkoda tylko ze tak wielu z nas bedzie musialo
        poprawiac mature w styczniu (w tym ja). Nawet z wynikiem ok 90% z podstawy
        mozna sobie tą calą maturę w d**e wsadzic kiedy z rozszerzonej 40%. Panie
        egzaminatorze a morze moglby Pan napisac ile srednio punktów z pytan do zrodel
        bylo?
      • Gość: niet Re: Polska Ludowa wg maturzystow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 15:22
        I w tym właśnie objawia się w/w solidność w pracy egzaminatora. Nie ma co tutaj
        prowadzić nagonkę na nauczycieli. Oni, owszem, w znakomitej większości są winni,
        bo pewnie mało który uczył uczniów zgodnie z zaleceniami biuletynu maturalnego z
        historii (a szkoda, bo ucząc stricte wg. zawartych tam wskazówek można było
        świetnie uczniów do tego egzaminu przygotować). Winna jest przede wszystkim CKE
        za tak nieprzemyślany temat rozprawki. Nie wiem do końca co to miało na celu?
        Zimny prysznic dla szkół w całej Polsce? Nie wierzę jakąś, żeby nie znali
        realiów i nie wiedzieli, że PRLu to się w szkołach nie omawiało i nie omawia na
        tyle szeczegółowo, żeby podchodzić do tematu pod kątem zmian społecznych. Może
        miało to na celu promocję uczniów, którzy do matury sami się uczą, tych
        wybitnych, któzy tą naukę potrafią jeszcze dodatkowo odpowiednio zsyntetyzować
        (i odróznić historię od programów Discovery)? A może chodziło o promocję
        miłośników średniowiecza? :-)
        • Gość: Jury Re: Polska Ludowa wg maturzystow. IP: *.blaster.pl 25.05.05, 15:36
          Jedna drobna uwaga: były dwa (!!!) tematy. Należało wybrać wybrać jeden - oba
          szkolne, pierwszy łatwiejszy i katowany w szkole do bólu (przemiany
          społeczeństwa na ziemaich polskich XIII - XV w. to odwieczny temat rozprawek
          historycznych), drugi - dla dobrych, którzy to zrealizowali za zajęciach z
          historii lub wos (na marginesie - to przedmiot, na którym powinny pojawijać się
          takie tematy, a nie tylko dyskusje o agentach, jak w wielu znanych mi
          szkołach). Można było wybrać, nikt nikogo nie zmuszał.