Dodaj do ulubionych

ROZSZERZONA HISTORIA - ku sprawiedliwości

28.06.05, 12:07
Zapewne zauważyliście dysproporcje w wynikach z rozszerzonej historii między
tymi, co wybrali pierwszy temat, a tymi, co wybrali drugi. Czy to oznacza, że
ci drudzy są głupsi?

Wątpię, tym bardziej, że średniowiecze piłuje się już od podstawówki, poprzez
gimnazjum, aż do liceum. Tymczasem na czasy najnowsze prawie nigdy nie ma
czasu, a jeżeli już - ew. w liceum. Często więc ten temat wybierali
pasjonaci; ci, którzy interesują się do tego stopnia historią, aby uczyć się
samemu.

Wniosek więc jest inny: coś nie tak musiało być z kluczem. Z ocen naszych
prac wynika bowiem, że wymagali od nas nie eseju historycznego, ale rozprawki
socjologicznej. Ucinali po 40% za to, że rzekomo ktoś pomylił "naród" ze
społeczeństwem" (bowiem w gruncie rzeczy do tego to się sprowadzało; założę
się, że większość z nas posiadałą wymaganą wiedzę, ale nikt nie wpadł na to,
aby na maturze z historii wykorzystywać wiedzę z WOS-u...). Tymczasem za
inne, moim zdaniem gorsze błędy (np. pomylenie znaczenia posiadania i
pochodzenia), odpadało tylko po kilka procent.

Cóż teraz możemy zrobić? Myślę, że sensownym rozwiązaniem byłoby chociaż,
gdyby CKE wydało nam zaświadczenia, na których byłoby napisane, jaki temat
wybraliśmy oraz ile dostaliśmy za niego punktów. Albo w ogóle unieważnić
wypracowanie i podawać procenty tylko na podstawie analizy źródeł. Co o tym
sądzicie? Czekam na Wasze propozycje.

PS. Ja sama miałam 81% z podstawowej i 52% z rozszerzonej - za PRL.
Obserwuj wątek
    • babcia.weatherwax Re: ROZSZERZONA HISTORIA - ku sprawiedliwości 28.06.05, 12:43
      >aga.1986 napisała:
      >założę
      > się, że większość z nas posiadałą wymaganą wiedzę, ale nikt nie wpadł na to,
      > aby na maturze z historii wykorzystywać wiedzę z WOS-u...).

      Za to właśnie powinno się obcinać maksymalną liczbę punktów. "wiedza z wos-u",
      "wiedza z historii", "wiedza z matematyki" - dobre sobie! Potem mamy zastępy
      "inteligentów" piszących na forum z takimi błędami ortograficznymi, że zęby
      bolą, bo to przecież nie "wypracowanie z polskiego", nie potrafiących wypełnić
      formularza podatkowego, bo "nie byli w mat-fizie, a tym bardziej na studiach
      ekonomicznych", nie rozumiejący instrukcji obsługi urządzenia dowolnego, bo...
      no właśnie - wiedzy z techniki brakuje, umiejętności czytania, czy
      wykorzysztywania wiedzy posiadanej?
      Nowa matura w założeniu miała promować umiejętność zastosowania nabytej wiedzy,
      zwłaszcza na poziomie rozszerzonym.
      Czy kiedykolwiek pytałaś sama siebie, PO CO właściwie Ci ta matura i - jak
      mniemam - chęć studiowania? Albo się realizuje swe pasje i zainteresowania
      związane z nauką rozmaitych przedmiotów, albo nie ma się takowych. Jest na
      świecie wiele pięknych, dających ludziom satysfakcję zawodów nie związanych z
      koniecznością zdawania historii na poziomie rozszerzonym. Jeśli jednak ktoś się
      interesuje studiami, które takiej matury wymagają, niechże będzie choć trochę
      samokrytyczny.

      >średniowiecze piłuje się już od podstawówki, poprzez
      > gimnazjum, aż do liceum. Tymczasem na czasy najnowsze prawie nigdy nie ma
      > czasu, a jeżeli już - ew. w liceum.

      Był jakiś problem z wyborem tematu "piłowanego od podstawówki", który znało się
      lepiej i miało się więcej do powiedzenia? Najpierw wybierasz temat Twoim zdaniem
      trudniejszy (za który można dostać tyle samo punktów co za ten "łatwiejszy",
      nawiasem mówiąc), a potem zdumienie? Czy nie wpadłaś może, by wykorzystać swą
      "wiedzę z logiki" wybierając temat?

      > Wniosek więc jest inny: coś nie tak musiało być z kluczem.

      Wniosek, jak dla mnie, jest więc inny: coś nie tak musiało być z Twym wyborem i
      samooceną.
      • aga.1986 Re: ROZSZERZONA HISTORIA - ku sprawiedliwości 28.06.05, 12:53
        Doskonale zdaję sobie sprawę, że wiedza to wiedza i nie trzeba stosować jakichś
        ostrych podziałów. Tak jest w życiu.

        Ale nie na egzaminie. Idąc na niego miałam świadomość, że materiał, którego
        będą ode mnie wymagać musi się opierać na tzw. podstawie programowej. W
        prywatnej rozmowie ze znajomymi na temat spoleczeństwa w czasach Polski Ludowej
        zapewne użyłabym mojej wiedzy (nazwijmy to umownie) pozahistorycznej. Ale to
        był egzamin z historii.

        Dlaczego nie wybrałam tematu nr 1? Miałam sporo wiedzy "pozapodręcznikowej" na
        okresu z tematu nr 2 i wyszłam z założenia, że taka wiedza na poziomie
        rozszerzonym (jak nazwa wskazuje) będzie premiowana. Okazało się inaczej...

        Szkoda, że do ostatniej chwili nikt nie wiedział, czego tak właściwie ta matura
        od nas wymaga. Tutaj niska, czy wysoka samoocena nie ma nic do rzeczy.
      • wojciech_psv Re: ROZSZERZONA HISTORIA - ku sprawiedliwości 28.06.05, 15:38
        chcialbym zaznaczyć, że zarówno ja jak i pewnie Agata uczyliśmy się w liceum
        ogólnokształcącym. Podkreślam ten dugi wyraz. Tak naprawdę nauka w L.O. to
        dopiero początek poważnej edukacji. Argument podług którego uczeń ma się
        wykazać na wypracowaniu z historii wiedzą nabytą tak, by pokazać egzaminatorowi
        jak bardzo ona mu się przydaje w "życiu" jest dla mnie absolutnym strzałem w
        kulą w płot. Po programie Historii w liceum zwyczajny uczeń powiniem mniej
        więcej orientować się w podstawowych faktach z każdej epoki. Natomiast osoby
        zainteresowane bardziej, głębiej wnikają w tą tematykę. Być może to stanowi
        nowomaturalną pułapkę. Nie promuje się wiadomości rozszerzonych,
        ponadprogramowych tylko podstaw z nauczania w szkole.
      • Gość: ekdent Re: ROZSZERZONA HISTORIA - ku sprawiedliwości IP: *.mofnet.gov.pl 29.06.05, 15:52
        Babuniu , babuniu, a co ty tu robisz? nie umiesz włączyć odkurzacza, załóż
        okulary i nie pouczaj maturzystów!!! Wierz mi, mają dość stresów. O jakież to
        błędy ortograficzne Ci chodzi, że nie umiesz włączyć pralki. Gdzież to Twoja
        logika, o jakich to wyborach mówisz? Ci ludzie mają po 19 lat, zawalił im się
        świat, bo liczyli na sprawiedliwość, jeżeli ich nie rozumiesz to przynamniej
        nie dołuj!!!! Wracaj do swoich konfitur!!!!!
    • Gość: Sidorowski Re: ROZSZERZONA HISTORIA - ku sprawiedliwości IP: *.lodz.mm.pl 28.06.05, 16:15
      Aga - pełna zgoda! Miałem 87% z podstawowego i 32% z rozszerzonego (jak to
      zobaczyłem byłem w szoku). Wg. mnie 2 kwestie są tu istotne:
      1)"przemiany, które dokonały się w społeczeństwie" (bo chyba tak to mniej
      więcej brzmiało) to nie to samo, co przemiany społeczne. w społeczeństwie mogą
      zachodzić najróżniejsze przemiany: od kulturowych, przez religijne, po
      przemiany w świadomości politycznej społeczeństwa (o tym też, jak pewnie
      większość, napisałem), mogą to również być przemiany społeczne, co jest
      jednak "węższym" zagadnieniem od podanego w poleceniu
      2)jeśli dobrze pamiętam, w poleceniu było napisane, że MOGĘ, ale nie muszę
      posłuzyć się tekstem źródłowym, który rzeczywiście dotyczył przemian
      społecznych. ale jak nie muszę, to nie muszę...

      poza tym rozmawiałem z kilkoma kompetentnymi osobami (historykami) i
      stwierdziły one, że jest to ogromnie szeroki temat, mogący być nawet tematem
      pracy doktorskiej.

      niestety jedyne, co w tym momencie możemy zrobić, to to napisać podanie z
      prośbą o wgląd w pracę (wtedy jest ona jeszcze raz sprawdzana), lecz szansę na
      sukces są niewielkie (gdyby udało się komuś "wygrać" byłby to precedens i wtedy
      ruszyłaby lawina takich podań), a nawet gdyby się udało, to w moim przypadku i
      tak rozstrzygnęłoby się to już po zakończeniu rekrutacji.

      wielka szkoda, ale (po raz kolejny) okazało się, że prócz wiedzy merytorycznej
      należy posiadać również zdolność przewidywania tego, co będzie w kluczu. trudno
      się z tym pogodzić, szczególnie że wynik z rozszerzonego poziomu mnoży się na
      wielu kierunkach razy 1.5, co w przypadku uzyskania tak niskiego wyniku jak
      chociażby mój oznacza koniec złudzeń. nie załamujcie się jednak i walczcie do
      końca - im więcej podań o wgląd do pracy, tym większe (choć i tak, patrząc
      realnie, iluzoryczne) szanse na to, że ktoś w CKE zwróci uwagę na tę jawną
      niesprawiedliwość.

      pozdrawiam i powodzenia!

      • wojciech_psv Re: ROZSZERZONA HISTORIA - ku sprawiedliwości 28.06.05, 18:52
        Na to zagadnienie odpowiem ekonomicznie. Gdy decyzja Rady Polityki Pieniężnej w
        kwestii podniesienia lub obniżenia stóp procentowych jest inna niż
        przewidywania większości ekonomistów nic złego się nie dzieje. Ale jeśli jest
        to już dziesiąta decyzja to znak, że Rada się nie nadaje. Jeśli 10%, 20% prac
        jest z przedziału 0-1 to nic się nie dzieje. Jeśli tych prac jest np. 98,7% to
        wtedy warto się zastanowić nad kompetencjami osób zajmujących się
        przygotowaniem matury z historii. Najłagodniejsza ocena tych wyników to mam
        nadzieję, nieświadome zastawienie pułapki na maturzystów, którzy wybrali drugi
        temat. Padły głosy wcześniej, że zamiast o przemianach społecznych czyli o
        migracjach itp pisaliśmy o nastrojach społecznych. Na miłość boską, przemiana
        społeczeństwa to również nastroje, niepokoje i polityka. Nie można oddzielić
        zupełnie socjologii od politologii i psychologii. To wszystko się przenika.
    • Gość: piffpaff 72% IP: *.azartsat.pl / 80.51.233.* 28.06.05, 16:38
      Tyle z rozszerzonej z wypracowaniem o PRL-u, które wyglądało zupełnie inaczej
      niż tak, jak chciałby pan, który założył słynny swego czasu wątek "PRL według
      maturzystów". Nie jestem z siebie zadowolona, ale chyba powinnam, skoro 40-50%
      to standard, ehh... Historia to ogólnie porażka, zresztą nie tylko historia :/.
      Tyle nauki i po co?
      • ratyzbona Re: 72% 28.06.05, 16:49
        Ja pisałam temat drugi i bardzo sie ciesze że wyglądął tak a nie inaczej. Prawdą
        jest że historii najnowszej uczy się w szkole mniej niż średniowiecza ale nie
        można uznac ,że w związku z tym nie może pojawić się na maturze. Z resztą
        nareszcie przestano premiowac te osoby które w historii interesują jedynie wojny
        czy ,, historia oręża poslkiego". Ja na przykład zawsze wolałam historię
        społeczną - nie dlatego że była łatwiejsza ( mniej dat więcej na logikę) lecz
        dla tego ,ze to ona wąłśnie stanowi dla mnie rdzeń historii ( w dużo większym
        stopniu niż historia gospodarcza czy wojskowości).Oczywiście pięknie by byóło
        gdyby napisanie czegokolwiek o PRLu premiowano punktami - wtedy filmy Barei
        wystarczyłby za cały podręcznik. Ja mogła bym stupnać nogą i powiedzieć ,ż
        epierwszego tematu nie powinno być bo na sam jego widok ścierpłą mi skóra.
        Jednak się nie buntuje bo wiem że są ludzie któzy się na tym znają albo poprostu
        to umieją. Ja nie umiałam pisałam temat drugi. Dostałam tyle co w tytule postu.
        Jestem zadowolona
    • Gość: elfior Re: ROZSZERZONA HISTORIA - ku sprawiedliwości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.05, 17:43
      Z tego co widac zostaliscie porobieni! Tak niskie wyniki z rozszerzonych powinny dac sygnal temu kto to ukladal ze cos jest nie tak! Ale widac nie daly i nic innego wam nie pozostaje jak zadac wgladu do praci sie 'klocic'. Takie jest z tymi nowym maturami, stworzyli jakies popieprzone zasady i klucze i za rok bedzie jeszcze gorzej, takich to mamy pedagogow w tym kraju!
    • Gość: wściekła i brudna BAJECZKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 18:07
      oj maturzyści nie róbcie takiej afery w okół siebie!! Na wszystko narzekacie! A
      o nas - starszych rocznikach co zdają to nikt pomyśli! Drodzy maturzyści - czy
      wiecie , że nie dość że musieliśmy pisać jeszcze raz maturę tak jak wy, to
      poziom był wyższy, a czy wiecie że na egzaminie z historii był tylko JEDEN
      temat - a nie DWA do wyboru, czy wiecie że naszą STARĄ MATURĄ to możemy sobie
      podetrzeć tyłek???
      WIĘC K>>>>> nie narzekajcie!!!!!!
      • Gość: wella BAJECZKI (staromaturzystki?) IP: *.daminet.pl / *.daminet.pl 29.06.05, 09:39
        >A o nas - starszych rocznikach co zdają to nikt pomyśl
        jasne na niektorych uczelniach jest dla nich konkurs swiadectw 9biorą wyniki z
        matury, a jak nie mają na maturze potrzebnego przedmiotu to biora ocene ze
        świadectwa dojrzałośći ;)

        poza tym na niektorych uczelniach i nowi i starzy musza pisać egzaminy, więc to
        chyba Ty przesadzasz.

        > a czy wiecie że na egzaminie z historii był tylko JEDEN
        > temat - a nie DWA do wyboru,
        na starej maturce z histy były 3 tematy do wyboru, więc kto miał lepiej? ;)nie
        wspominając o tym że miał 5 godzin na napisanie wypracowania...

        >czy wiecie że naszą STARĄ MATURĄ to możemy sobie
        > podetrzeć tyłek???
        jakbyś nie miała tego papierka to nie mogłabyś się przystąpić do tych swoich
        egzaminów wstęopnych an studia <lol> no poza tym masz oficjalnie wykształcenie
        średnie

        > WIĘC K>>>>> nie narzekajcie!!!!!!
        hmm z tego co przeczytałem to chyba nie my narzekamy, ale komuś jest żal że
        musi się uczyć na egzaminki :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka