Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawiedliwe

28.06.05, 13:02
Uważam, że wyniki historii to skandal. Gdybym ten sprawdzian pisał normalnie
na lekcji to spokojnie miałbym 5. Nasz nauczyciel przez całe liceum
przygotowywał nas pod kątem tego wypracowania i pisaliśmy po 2-3 na semestr.
Moim zdaniem problem lezy gdzieś pomiedzy kluczem a egzaminatorami. Chyba
każdy zauważył jak nieprecyzyjny klucz został stworzony do wypracowania.
Można go interpretować w różne strony a w tym wypadku został zinterpretowany
na skrajną niekorzyść zdających. Moje wypracowanie rozpocząłem od roku 1918,
ponieważ chciałem ( według mnie nadal słusznie ) zobrazować przemiany
społeczeństwa pod jażmem komunizmu z dłuższej perspektywy. Chciałem ukazać
mechanizmy działań władz komunistycznych, a co za tym idzie drogę przemian
społeczeństwa. I wygląda na to, że to był mój błąd. Naprawdę nie wiem czego
egzaminatorzy spodziewali się po tej pracy - wypisów z roczników
statystycznych jak bardzo zwiększało się zużycie papieru toaletowego ? Gros
czasu w 3 klasie poświęciłem nauce historii ( a uczyłem się naprawdę dużo ),
ponieważ chce zdawać na SGH. To miał być mój czarny koń, ponieważ naprawdę
interesuje się historią, a szczególnie historią najnowaszą, która jasno łączy
się z wydarzeniami powojennymi. A wynik ( 36% ) jest taki sam jak z
rozszerzonej matematyki, którą osobiście uważam za swoją pięte achillesową.
Zresztą w całej mojej klasie o profilu bardziej humanistycznym ( dodam
jeszcze, że z jednego z najlepszych liceów po wschodniej stronie Wisły - 1
L.O. Staszica ) może jedna czy dwie osoby miały powyżej 50% z rozszerzenia.
Według mnie tym co zaważyło na tak słabych wynikach jest niewytłumaczalna zła
wola sprawdzających ( być może egzaminatorzy poczują się urażeni, ale taka
interpretacja faktów mi się narzuca ) przy zbyt mało skonkretyzowanym kluczu.
Widać to przy lustrowaniu wyników przedmiotów ścisłych czy języków ( jest
tylko jedna poprawna odpowiedź więc jasne jest czy uczeń dostaje punkt czy
nie, tym sposobem byłem wstanie z dokładnością do 5% wylicz sobie wcześniej
wyniki z angielskiego, matmy i historii podstawowej natomiast moje wyliczenia
okazały się zupełnie zawodne w przypadku historii rozszerzonej. Na koniec
powiem, że jestem istotnie rozżalony, ponieważ naprawdę dużo się historii
uczyłem i bardzo mnie ona ineresuje, tu nagle jak obuchem po głowie - 36%.
Krew mnie zalewa jak część osób, która zdawała geografię ( na SGH jest do
wybory geografia albo historia ) i średnio się do tego przykładała ma wyniki
o niebo lepsze od tych, którzy ambitnie wybrali sobie na SGH historię. Uważam
tą sytuację za skrajnie niesprawiedliwą i według mnie nie powinna pozostać
samą sobie.
    • aga.1986 Mam to samo... 28.06.05, 13:06
      Założyłam nawet już wcześniej podobny wątek.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=157&w=25762126
    • Gość: m. Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 13:07
      Takie jest zycie. Niesprawiedliwe. Wiem. I co? NIC
      Moze lepsze warszawskie szkoly mialy bardziej rygorystyczne sprawdzanie? Nie
      wiem jak tlumaczyc moje slabe wyniki, na pewno nie brakiem wiedzy.
      (Z wosu z samego testu naliczylam wicej punktow niz oni mi przyznali)
      • Gość: samanta86 Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.acn.waw.pl 28.06.05, 13:12
        hehe trzeba było gegre zdawac. Ja tak niestety nie zrobiłam i d*** wyszła z
        sgh.


    • Gość: jana Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 28.06.05, 13:12
      wiecie co juz mniejsza z tymi wynikami z rozszerzonej (moj to 46%) bo wszyscy
      mamy podobnie. Tylko ku..ca mnie strzela jak pomysle ze ci co zdawali CEW na
      UW z historii mieli duzo latwiej, ich sredni wynik z rozszerzenia to ponad
      70%!!! I kto sie dostanie na studia? Ci ktorym nie udalo sie w poprzednich
      latach, tym ktorzy skonczyli w tym roku jakies denne technika, ew. ludzie
      zaczynający kolejny kierunek studiów...
      • Gość: a. Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 22:39
        wyników cew z historii jeszcze nie ma,wiec nie wiem skad ta informacja.pzdr
    • mk00 Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 13:14
      witam! jestem w podobnej sytuacji co Ty. Też chciałam dostać sie na SGH. A
      teraz? Czarno to widzę. Pisałam wypracowanie na pierwszy temat i byłam z niego
      całkiem zadowolona. A tu sie okazało ze dostałam 44% z rozszerzonego. Fakt
      faktem ze matura z historii w całym kraju poszła dosyć słabo, ale jeżeli ja
      konkuruje z kandydatami którzy zdawali geografię to jakie mam szanse?
    • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 13:16
      Słuchajcie, dzwoniłem do kuratorium i można napisać podanie o wgląd do własnej
      pracy. Przy okazji zostanie jeszcze raz sprawdzone czy poprawnie został podany
      wynik. Lece jutro z rańca i składam podanie. Niech wszyscy niezadowoleni z
      wyniku z historii zrobią to samo. Jak zalejemy ich podaniami to ci na górze się
      zastanowią, że może jednak jest coś nie tak...
    • drobiazg_lesny Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 13:17
      (ups. czyli ja, chodząc do dość słabego ogólniaka, miałam lepszy wynik (56%)
      niż ludzie z jednego z najlepszych liceów. cóż.. nie szkoła zdobi
      człowieka..? ;)

      a tak ogólnie i serio mówiąc (tzn tamto tez było serio ;), to z tym ocenianiem
      naprawdę było coś nie tak. na początku byłam bardzo niezadowolona z mojego
      wyniku, ale jak poczytałam forum, porozmawiałam ze znajomymi, to okazło sie, że
      to wynik z czołówki.. dzis rozmawiałam z moja historyczką - mówi, że wśród prac
      przez nią sprawdzanych jedną (!!!) oceniła na ponad 50%. wszystkie inne gorzej..
      podobno najczęstszym błędem było pisanie nie na temat, ale - jak czytam forum -
      to wierzę, że jednak byli tacy, co na temat pisali.
      cała ta sprawa jest dla mnie bardzo dziwna, i nie wiem, co w takim razie
      układający maturę - a przede wszystkim klucz - chcieli osiągnąć..
      jedynym plusem (o ile w tej sytuacji mozna o plusach mówić) jest sugestia OKE
      dla uczelni, żeby obniżyły progi, ew. zmieniły troche system naliczania punktów
      tam, gdzie historia jest potrzebna..
      • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 13:21
        Ja wraz z moim kolegą wybieramy się na SGH (zdawaliśmy to samo). On się
        specjalizował w matmie, ja w historii. On cały rok poświęcał przede wszystkim
        matmie, ja historii ( historii na poważnie zaczął się uczyć mniej więcej na 3
        tygodnie przed maturą ) I on ma 44%, ja mam 36% - bez komentarza...
      • Gość: wiki Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.05, 10:56
        no wlasnie, ja tez jestem z nienajlepszego liceum, a z historii rozsz mam 75 %,
        ciekawa jestem czy tokwestia szkoly, czyumiejetnosci?? pozdr
        • aga.1986 Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 30.06.05, 11:00
          Nie kłam. Nie masz 75%. Bo nikt tyle nie ma - to niemożliwe...

          A wiesz, czemu? Bo można było zdobyć max 50 punktów, nie przyznawali
          połówkowych => wyniki procentowe mogą być tylko parzyste...
          • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 30.06.05, 18:39
            he he he - jak już mówiłem klucz jest chory, najwięcej zarabiają półgłówki,
            którzy nawet nie potrafią się z tym kryć...
    • Gość: kz Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 13:21
      Nieno bez przesady. Jeśli temat jest o PRLu to nie możesz pisać o latach 20. Tak jak na Polskim w temacie o Potopie nie mogłeś pisać o Ogniem i Mieczem.
      • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 13:29
        Widać, że nie rozumiesz złożoności historii. Nie można wyrywac czegoś z
        kontekstu, ale trzeba pokazać to w pewnym ciągu (nalezy pokazać istotę
        mechanizmów historycznych - to jest właśnie sól całej nauki). To jak
        społeczeństwo zmieniało się po drugiej wojnie światowej było wynikiem zaborów,
        pierwszej wojny światowej a następnie rozwoju państwowości polskiej i
        społeczeństwa w latach 20, a także chociażby wyjątkowej w skali świata
        różnorodności etnicznej na terenach odrodzonej Polski. Przemiany po drugiej
        wojnie światowej były w Polsce unikalne w porównaniu z innymi państwami z bloku
        wschodniego również ze względu na wcześniejsze uwarunkowania, o których, co dla
        mnie oczywiste, należy nadmienić.
        • Gość: marion Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 13:43
          to może w takiem razie tzreba było zacząć od początków myśli komunistycznej? od
          marksa i engelsa?
      • Gość: marion Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 13:43
        zgadzam sie z przedmówcą, w końcu PRL jest od konstytucji 52 więc trochę nie na
        temat
        • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 13:47
          A słyszałeś kiedyś o czymś takim jak wstęp ? Uczyli w szkole... ?
    • Gość: maturzysta Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 13:57
      A ja chodzilem do takiego liceum którego nawet w rankingach nie umieszczają, na
      lekcjach histy nauczycielka opowiadala nam zazwyczaj historie ale ze swojego
      zycia, przez 3 lata nic nawet nie pisnela jak sie pisze takie wypracowania, nie
      mówiąc juz o samym pisaniu... Ja pisalem na rozszerzonej temat o PRL i co
      uzbieralem 62% i wcale nie uwazam tego za jakis rewelacyjny wynik. Myslicie ze
      jak zakówaliscie nie wiadomo ile i chodziliscie do "najlepszych" szkół to wam
      sie co najmniej 90% nalezy? Niestety nowa matura wymaga równiez a moze przede
      wszystkim umiejętnosci MYŚLENIA. Moze czas zweryfikowac swoje mniemanie o sobie?
      • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 14:28
        Chodziło mi o to, że na lekcjach byliśmy przygotowywani do zupełnie innej
        metody pisania wypracowań. Konkretnie o mojej szkole napisałem tylko dlatego by
        pokazać jak absurdalnie to wszystko wygląda. Nie ujmując nic tobie ani twojej
        szkole proponuję porównać wyniki z innych przedmiotów tj. biologia, chemia czy
        matematyka.
        • Gość: maturzysta Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 15:00
          Ja nie twierdze ze twoja szkola jast gorsza od mojej. Przeciwnie, pewnie jest
          lepsza. Ale moim zdaniem to do jekiej chodzisz szkoly ma w przypadku nowej
          matury drugorzedne znaczenie, bo jak pewnie zauwazyles np. na historii
          konkretej wiedzy do której mozna bylo sie odwolac bylo niewiele. Nie bede
          przytaczal wyników z innych przedmiotów w mojej szkole bo ich po prostu nie
          znam. Z tego co widzialem w mojej klasie takie przedmioty jak biologia czy
          chemia poszly dobrze a historia i matma chyba tak jak wszedzie. Chcialem
          udowodnic ze ta mature dalo sie w miare dobrze napisac, chociaz tez mam
          zastrzezenia co do klucza. A jesli twoja szkola uczyla cie jak zle napisac
          mature to juz wole swoją szkole która nie uczyla w ogóle :) PEACE
          • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 15:10
            Nie wydaje mi się, żeby szkoła uczyła mnie źle do wypracowania. Bo skoro tak
            miało być, to patrząc na wyniki z historii prawie wszystkie szkoły źle uczyły
            pisania wypracowań. By móc 100% ocenić sytuację trzeba poczekać jeszcze kilka
            dni by zapoznać się nie tylko z wynikami, ale i konkretnie z pracami, a co za
            tym idzie ze sposobem oceniania. Ciesze się, że tobie matura z historii poszła
            dobrze, ale ja tutaj nie piszę tylko o jakimś konkretnym przypadku twoim czy
            moim, ale o ogólnym zjawisku. Przyznam, że trochę dziwne jest to że średnia
            rozszerzonej historii jest około 30-40% niższa od średniej geografii na
            przestrzeni całego kraju.
            • Gość: marlena Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 28.06.05, 15:12
              ja podzielamm zdanie zalozyciela tego postu. Sama dostałam z historii
              rozszerzoinej 25%, byłam porządnie przygotowana a historia jest moją pasją :(
              • Gość: anka Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.ghnet.pl 29.06.05, 15:55
                Z historii mialam 6 przez trzy lata chodzilam na lekcje i z podstawowego mialam
                92 bo tam byla jedna odpowiedz a z rozszerzonego 28 a jak powiedzialam mojemu
                nauczycielowi wypracowanie to powiedzial ze swietnie ujelam temat. u nie
                wszkole nikt nie przekroczyl 60
          • Gość: Starszy Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.blaster.pl 28.06.05, 15:18
            Poruszacie ważny problem dotycfzący wypracowania. Istotne było to JAK zostało
            ono napisane. I zgdzam się w całej rozciągłości z obydwoma kolegami - szkoła
            was nie przygotowała do napisania wypracowania, gdyż był to w istocie esej
            historyczny. Nadmieniam, że można się było o tym przekonać czytając kryteria do
            wypracowania zawarte w Informatorze Maturalnym. Niestety - mimo moich zaleceń -
            nauczyciele "odpuszczali sobie" zapoznawanie uczniow klas maturalnych z
            Informatorem. Przecież - jak sięgniecie do Informatora - to widać wyraźnie, że
            dotychczasowe, tradycyjne wypracowanie z historii to I - II poziom. Aby wznieść
            się wyżej trzeba umieć pisać, a nie tylko znać materiał rzeczowy. Faktografia
            to cegiełki, z których można zbudować różne budowle. Może to być zwykły murek,
            a moze być gotycka katedra. Jeszcze raz powtórzę - nie tylko CO, ważne także -
            JAK. Natomiast te wszystkie płacze, "kułem cały rok, i nic, tylko 47%" są nie
            na miejscu. Wynik nie tylko zależy od wkładu pracy, ale również od talentu,
            iskry bożej, umiejętności, a także - szczęścia. Taki rodzaj egzaminu jest
            przeciw tępym pracusiom, bo ci i tak niczego więcej poza prostą faktografią nie
            osiągną.
            • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 15:25
              W takim razie co według szanownego pana Starszego należało zawrzeć w pracy by
              wznieść się na 4 lub 5 poziom ? Oryginalny język, ciekawy opis, dużo epitetów i
              soczystych słownych obrazów przyrody...?
              • Gość: zuz Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.udn.pl 28.06.05, 15:36
                z tego co czytam to moje 72 proc. to wynik istnie niemozliwy... a jednak sie
                dalo...
                a, i calkowita racje ma P. starszy mowiac o tym, ze wiekszosc osob nie byla
                przygotowana do pisania takiego wypracowania. najgorsze jest to, ze zyli w
                nieswiadomosci az do wczoraj... stad to rozczarowanie. ja od poczatku
                wiedzialam ze napisanie wypracowania, ktore ocenia wysoko graniczy z cudem...
                nie wiem czego to wina... pewnie po czesci formy egzaminu, powtarzam: po
                czesci.., dlatego ze bylam tego swiadomo nie spodziewalam sie niewiadomo czego.
                w przeciwieństwie do wiekszości...
              • Gość: Starszy Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.blaster.pl 28.06.05, 15:50
                Poziomów jest tylko 4.
                Poziom 3 to analiza zjawisk i powiązana z tym próba zajęcia własnego stanowiska.
                Poziom 4 to analiza zjawisk, synteza (czyli udana próba uogólnienia zjawisk np.
                poprzez zauważenie ich szerszego kontekstu), własne stanowisko oraz odniesienie
                do ocen historiografii (czyli literatury historycznej).
                Nie ma sensu, aby streszczać kryteria, bo one i tak są znane. Natomiast zwracam
                uwagę, że istnieje różnica między analizą a opisem. Przytłaczająca większość z
                prac, które czytałem (jakieś 200 - 300), ograniczała się do prostego opisu.
                To widać w sposobie narracji, zastosowanych chwytach sylistycznych,
                przyjmowanych rozwiązaniach kompozycyjnych. Wypracowanie to najtrudniejsze ze
                wszystkich zadań. Nie bez powodu jest na zakończenie Arkusza II. To sztuka dla
                wybrańców Klio (muzy historii ;)). Przecież historia to sztuka opowiadania, a
                rąbanie się na pamięć faktów, dat, nazwisk. Powiem szczerze - gdy byłem kiedyś
                całe eony temu na I toku historii prof. S. Krakowski (sława polskiej
                mediewistyki) mówił przekornie: Proszę państwa. Historia to nauka dla kucharek.
                Bo to żadna sztuka, trzymać książeczkę w jednym ręku, a drugą mieszać zupę w
                kociołku. I - jak widać historia dalej jest nauką dla kucharek, a ponieważ
                zwyciężają fastfoody to i sztuka uprawiania historii się spospolitowała.
                C.B.D.U.
                • bzyczka3 Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 16:12
                  zgadzam sie, ze wyniki z historii sa niesprawiedliwe. ja sama otrzymałam 46 % a
                  jestem laureatka Olimpiady Losy Polaków na Wschodzie po 17.09.1939 która to
                  opiera głownie na pracy napisanej w pierwszym etapie. wiec chyba jednak umiem
                  pisac prace, zwazywszy ze mam takze sukcesy w olimpiadzie z polskiego, w ktorej
                  piszesz o historii literatury, ale zawsze. osobiscie jestem przerazona
                  wynikiem, mimo, ze nie jest on nigdzie brany pod uwage w moim przypadku, ale
                  zawsze zal zostaje. a klucz powinien zostac zmieniony tudzież lepiej
                  przyswojony uczniom, by wreszcie wiadomo było czego od nas oczekuja.
                • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 19:23
                  Panie Satrszy, sam pan widzi, że takich mądrości to dopiero na studiach uczą ;)
                  My niestety jeszcze nie mieliśmy okazji dowiedzieć się, że forma ważniejsza
                  jest od treści. Żal mam głównie do tego (jest to również koszt tego iż jestem
                  pierwszym rocznikiem ), że 3/4 całej mojej nauki poświęciłem historii ( wynik
                  36%, matma 34%, angielski 89% ) a wyszło tak marnie. Gdybym miał choć cień
                  wątpliwości co do nowej matury z historii, nigdy bym jej nie zdawał. Zamiast
                  niej wybrałbym geografię, bo na SGH punktują ją tak samo. Teraz wszyscy co
                  wybrali geografię są wygrani, a ja przegrany. Z powodu mojego zamiłowania do
                  historii. Uważam za oczywisty błąd rzucanie maturzystów z pierszej fali od razu
                  na głęboką wodę, a obserwując wyniki można mieć pewność, że była bardzo
                  głęboka. Jest to według mnie zapewne niezamierzone, ale zastawienie pułapki na
                  znakomitą część maturzystów. Media w całym kraju huczały, że najgorzej wypadła
                  matematyka, ale według mnie porażką tego roku jest historia. Na matematyce
                  sytuacja jest bardzo jasna, umiesz - zdajesz, nie umiesz - nie zdajesz. Twórcom
                  maturalnej historii udała się wspaniała sztuczka. Umiesz - zdajesz kiepsko, nie
                  umiesz - zdajesz kiepsko. Kończąc chce pogratulować. Faktycznie udało się panu
                  udowodnić, udowodnić to, że ta matura nie była przeznaczona dla tak edukowanych
                  przez 12 lat ludzi...
            • aga.1986 Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 15:29
              Przecież po reformie w kółko nam w szkołach powtarzano, że teraz ważniejsze
              jest opanowanie pewnych schematów, pisanie pod klucz, etc. Nie raz słyszałam od
              moich nauczycieli, że stara matura wymagała oryginalności i własnego myślenia,
              a nowa wciska w schemat.
              Napisałam pół na pół (schemat/oryginalność). Widać nie starczyło.
              • daldow Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 15:49
                Z tego co widze, a także moim skromnym przykładem to najbardziej rozczarowani
                (ja sie nie buntuje za te 60% ale trudno, stało się) są pasjonaci historią, do
                których właśnie sie zaliczam. Jak jednak nie wybrałem PRL, bo nie lubie historii
                najnowszej. Chciałem jednak nadmienić że właśnie pasjonat historią w nowej
                maturze nie ma za lekko, wszelkie próby wykorzystania umiejętności dostrzegania
                związków przyczynowo-skutkowych w historii na bazie licznych informacji są
                niedoceniane... ponieważ nie zostały uzględnione w wielce uproszczonym i dla
                mnie osobiście ograniczonym kluczu do wypracowania... Nie mogę mieć do nikogo
                pretensji, ponieważ zdaję sobie sprawy że źle wiliczylem miejsce, napisalem
                bardzi wiele na temat genezy, a sam problem pozostawiłem ze względu na brak
                miejsca nieco okrojony... Tak więc, pretensje w tym przypadku mogę mieć jedynie
                do siebie samego...
                • daldow Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 15:52
                  Zapomniałem podsumować że pasjonaci historii zostali po prostu "sterroryzowani"
                  ilością dostępnego miejsca, w którym w przypadku tematu nie o PRL, nie jest w
                  stanie nawet poruszyć Części elementów które poruszone zostać powinny...

                  P.S to pisal jeszcze temat o przemianach w XVI czy coś tam wieku? (JUż nie
                  pamiętam dokładnie)
                • zuz86 Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 15:53

                  jak mnie to wkurza, kiedy czytam O JEZU, TAKI STRASZNY KLUCZ...
                  no naprawde, przeciez TEN KLUCZ PRAKTYCZNIE ZAWSZE BYL TAKI SAM - na próbnej, w
                  przykladowych testach itp!...
                  wiadomo, ze wypracowanie mialo byc schematyczne, no bo jakie inne?! przeciez
                  musza byc ustalone jakies wspolne kryteria! jesli jestescie tacy genialni, to
                  trzeba bylo startowac w olimpiadzie, tam moze oceniliby wasza kreatywnosci, a
                  nie, teraz miec pretensje do calego swiata... ludzie, odrobine samokrytyki...
                  • aga.1986 Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 15:58
                    Startowałabym. Ale nie miałam czasu. Ludzie zwykle w liceum orientują się, co
                    chcą robić - ok. 2 klasy. Wzięłam się za historię właśnie od tego momentu, w 3
                    klasie już ostro. (Po prostu - sprawiała mi taką frajdę, że zamiast pooglądać
                    telewizję w przerwach między jednym testem a drugim - czytałam książki
                    historyczne). Na początku 3 klasy jeszcze za mało umiałam na olimpiadę.
                    Zabrakło mi roku. Tego roku, które reforma mi ukradła na "potrzeby" przybytku
                    zwanego gimnazjum.
                    • zuz86 Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 16:05
                      ach ta przebrzydła reforma, tfu
                      ...
    • Gość: eol Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 15:58
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=157&w=24246360&a=24247589
      tak powinno byc skonstruowane wypracowanie, jak tego nie ujeliscie to
      przestancie krzyczec, ze nieodbre wyniki
      • daldow Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 16:05
        Przpraszam, chyba napisałem właśnie że mam pretensje głownie do siebie, i na
        nikogo nie krzycze w sprawie klucza, mimo że był on uproszczony, a nie byłby
        problem gdyby uwzględnil wiele kwestii które sa dla tematu nie zykle istotne,
        tak więc prosze mi tu tekstów w stylu "jak jesteście tacy genialni" bo moi
        znajomi wiedzą że ja te wyniki mam w głębokim poważaniu i sie nimi nie
        przejmuje, bo wiem że ze one nie świadczą o niczym, i zresztą nie ma takiego
        egzaminu który byłby w stanie obiektywnie ocenić czyjąś wiedze historyczną. I
        tyle...

        Bo wiem ze wile osob z lepszymi wynikami (miałem 90 i 60) moge zagiąc w wielu
        elementach historii, choć nie wątpię i że mnie zagiąć można na wielu kwestiach
        (np. Historia współczesna)
        • zuz86 Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 16:08
          no to w takim razie o co ci chodzi ? jasne ze jest slabo, ale to nie powod,
          zeby sie ekscytowac (nie mowie tu o tobie)... chyba ze komus to poprawia
          nastroj, w takim razie ok...
          • Gość: oli Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.aster.pl 28.06.05, 17:01
            hmm moją pasją też jest historia, wybieram się(wybierałam się)na prawo z moim
            wynikiem obawiam się, że niestety nic z tego. Bardzo chcę wiedzieć dlaczego
            tak, a nie inaczej oceniono moją pracę. Jeżeli większość z nas złoży podania o
            wyjaśnienia to może ktoś w szanownym ministerstwie za rok nie dopuści do
            podobnej sytuacji. nie zastanawiajmy się kto z jakiej jest szkoły bo teraz to
            nie ma znaczenia( moje lceum jest zawsze w czołówce ale co z tego) teraz trzeba
            pomyśleć co możemy zrobić z tym co mamy. do wyniku z historii się nie przyznam
            bo to kompromitacja, ale polski poszedł mi dobrze 87%, dlatego dzisiaj
            zdecydowałam się na psycholigię na uczelni gdzie biorą pod uwagę poliski. wasze
            matury też mają zapewne pozytywne strony wykorzystajcie to...
            • Gość: ewa Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.228.wp3.ptc.pl 28.06.05, 17:35
              Hmm ja chciałam na psychologię, bo mam dobry polski... ale chyba historię
              właśnie biorą pod uwagę i nic z tego nie będzie :( Gdzie znalazłaś uczelnię z
              samym polskim?:(
          • Gość: krok_po_kroku Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.chello.pl 28.06.05, 17:16
            Popieram autora postu. Ludzie, tu nie chodzi o marudzenie typu "wyliczylamk sobie 95% a dostalam
            92%, chyba sie zabije", ale o to, ze wyniki sa skarajnie nieadekwatne do wiedzy, umiejetnosci,
            przygotowania ucznia.
            Nie mam pojecia jak tlumaczyc bardzo dziwne zjawisko, ze najgorzej mattura poszla olimpijczykom i
            pasjonatom, ktorzy w dodatku wiedzieli jak pisze sie prace historczne, a najlepiej osobom, ktore nigdy
            do historii sie nie przykladaly, poszly na mature z marszu i pisaly wypracowanie nie majac pojecia o
            zasadach pisania takich prac.
            Ja pisalam 1 temat, wiedze mialam duza, zakuwalam caly rok. Dokladnie znalam zasady pisania takich
            wypracowan. Kryteria oceniania na 4 poziomach znalam praktycznie na pamiec. Wiedzialam, ze zeby
            zalapac sie na 4 poziom, trzeba bylo oprzec sie na/zacytowac jakiegos historyka, wiec znalam do
            kazdej epoki i zagadnienia rozne cytaty/ moze to troche glupie, ale nie chcialam, zeby mnie na
            czymkolwiek zagieli. Dodatkowo chodzilam caly rok na korepetycje, do egzaminatora i raz na tydzien
            pisalam "maturalne" wypracowanie, ktore on sprawdzal mi wedlug standardow. Wypracowanie na
            poziomie rozszerzonym z historii pisalam z przyjemnoscia... i co? Niecale 40 %... szkoda gadac.

            Do autora postu:
            Gdzie trzeba zlozyc to podanie o wglad do pracy?
            • Gość: edis Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.tele2.pl 28.06.05, 17:44
              Jeszcze jeden głos solidarności:
              50% z rozszerzonej, a lepszego tematu sobie nie wyobrażałem...

              Trzeba złożyć podanie w swojej OKE, które się dostaje w szkole.
            • sweetnsour Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 18:41
              > Nie mam pojecia jak tlumaczyc bardzo dziwne zjawisko, ze najgorzej mattura posz
              > la olimpijczykom i
              > pasjonatom, ktorzy w dodatku wiedzieli jak pisze sie prace historczne, a najlep
              > iej osobom, ktore nigdy
              > do historii sie nie przykladaly, poszly na mature z marszu i pisaly wypracowani
              > e nie majac pojecia o
              > zasadach pisania takich prac.

              to ja Ci powiem - te osoby miały o wiele bardziej powierzchowny ogląd tematu niż olimpijczycy i pasjonaci.wypływa to chociażby przy głosach odnosnie posiadania/urodzenia [urodzenie zaznaczyli ci,ktorym epoka augustowska kojarzy się mniej lub bardziej mętnie z rokoszami i dziką szlachtą].
              i w tym momencie sypie się teoria "rozumienia epoki" ogłoszona przez hiperegzaminatora WM na jednym z innych wątkow.
            • Gość: zuz Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.udn.pl 28.06.05, 18:58
              musieli Ci kompletnie nie zaliczyc wypracowania... (jesli teksty zrobials w
              miare dobrze), w takiej sytuacji rzeczywiscie moze i lepiej obejrzec te
              prace... z drugiej strony to i tak nic nie zmieni, wiec nie wiem czy jest
              sens... ja sobie odpuszczam, moze po wynikach z egz.- z czystej ciekawości
            • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 19:47
              Domyślam sie, że jesteś z Lublina. Idź do kuratorium na 3 maja.
        • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 19:30
          Masz rację, po co się przejmować tymi głupimi wynikami. Przecież ona o niczym
          nie swiadczą. Tylko jest taki jeden mały szkopuł. To one umożliwiają nam
          dostanie się na dobre studia i praktycznie rzutują na całe twoje życie...
    • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 19:57
      Państwa z CKE można opisać w analogii ekonomicznej. Gdy decyzja Rady Polityki
      Pieniężnej w
      kwestii podniesienia lub obniżenia stóp procentowych jest inna niż
      przewidywania większości ekonomistów nic złego się nie dzieje. Ale jeśli jest
      to już dziesiąta decyzja, to znak, że Rada się nie nadaje. Jeśli 10%, 20% prac
      jest z przedziału 0-1 to nic się nie dzieje. Jeśli tych prac jest ponad 90-95%
      to wtedy warto się zastanowić nad kompetencjami osób zajmujących się
      przygotowaniem matury z historii. Najłagodniejsza ocena tych wyników, to mam
      nadzieję, nieświadome zastawienie pułapki na maturzystów, którzy wybrali drugi
      temat. Wcześniej padały głosy , że zamiast o przemianach społecznych czyli o
      migracjach itp. pisaliśmy o nastrojach społecznych. Na miłość boską, przemiana
      społeczeństwa to również nastroje, niepokoje i polityka. Nie można oddzielić
      zupełnie socjologii od politologii i psychologii. To wszystko się przenika.
      Bardzo niepokoi mnie to, że w szumie medialnych wogole nie przebija się kwesta
      historii. Kolesie z profilowanych zawalili matmę i teraz cały kraj się tym
      podnieca. A to, że gros maturzystów napisało rozszerzoną historię na 30-40%
      nikogo nie interesuje. W końcu po co się przejmować, przecież zdali - CKE nie
      ma problemu. A to, że młodzi się nie dostaną na studia i bezrobocie trochę
      wzrośnie to już nie ich problem. Najwyżej zasilone zostaną szeregi Wojska
      Polskiego...
    • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 20:16
      Właśnie otrzymałem informację, że fragmenty mojego komentarza zostaną jutro
      opublikowane w komentarzu pani Anny Paciorek w jutrzejszej Rzeczpospolitej.
      Więc może jeszcze nie wszystko stracone... :)
      • Gość: mama Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 21:00
        Mój syn również przeżył wczoraj szok 38% z wymarzonego tematu....
        Zupełnie nie rozumiem dlaczego historia rozszerzona została ( z tego co słyszę
        naokoło) tak słabo oceniona . Ciekawe , czy którykolwiek z egzaminatorów zdaje
        sobie sprawę jak skrzywdził wielu zdolnych , mających dużą wiedzę uczniów?
        Przecież ONI czytając wasze prace dokładnie orientowali się co do waszej
        wiedzy w określonym temacie , a jednak kurczowe trzymanie się klucza było ICH
        zdaniem istotniejsze. Myślałm , że humaniści są przede wszystkim ludzmi , a nie
        urzędasami.
        • sangohan Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 21:07
          Dokladnie sie z panią zgadzam. Mam znajomego z klasy, ktory wygrywal wiele
          konkursow, nie bylo tematu z historii na ktory by nie mial zdania. Historie
          podstawowa zdal na 90% ale rozszerzona na 40%. Chlopak sie zalamal bo sie
          wybieral(podkreslam "wybieral") na UJ na historie, a teraz raczej nie ma na to
          szans. Ja, ktory rowniez bardzo interesuje sie historie, roniwez "chcialem" isc
          na UJ na historie zdalem tylko 52% rozszerzona, co jest dla mnie kpina, bo
          spodziewalem sie najnizej 80%... a gdy ujrzalem te wyniki, zrobilo mi sie nie
          dobrze :(. Moje marzenia legly w gruzach, tylko dlatego ze jakis "pacan"
          trzymal sie rygorystycznie klucza, albo poprostu mial zly humor.
      • Gość: pająk Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 21:34
        Bardzo się cieszę,prasa zauważa kolejną polską aferę-maturalną.Może jak wokół
        tych quasi obiektywnych wyników egzaminu maturalnego powstanie medialny szum
        ministerstwo zauważy problem. Ja również bardzo interesuję się historią i
        uczyłam się jej bardzo dużo przez całe trzy lata liceum.Jednak jak sięokazało
        nadaremnie.Kiedy widzialam jakie wyniki uzyskali moi koledzy,którzy o tym
        przedmiocie nie mająbladego pojęcia po prostu się załamałam.Ludzie,którzy na
        półrocze mieli jedynki z historii,teraz napisali lepiej od niejednego
        piątkowicza.Oczywiście mogli przez te pół roku "podciągnąć"się w nauce, ale tak
        nie było przynajmniej wśród moich znajomych.Więc jak teraz minister każe nam
        siępogodzić zwynikami skorosamiwidzimy jak dalece sąone nieobiektywne.Wiem
        też ,że wielu nauczycieli zauważyło też fakt iżczęsto to dużo słabsi uczniowie
        mieli więcej punktów od tych naprawdębardzo dobrych.Mam nadzieję,że i oni
        wyraząw jakiśsposób swoją opinię o sposobie oceniania matury.Mimo iż nigdy nie
        byłam zwolenniczką"spiskowych teorii dziejów"teraz zaczynam w nią
        wierzyć,czytałam już kilka wypowiedzi maturzystów,którzy czuli siębardzo
        skrzywdzeni wynikami,a byli to sami bardzo interesujący sięhistorią
        ludzie.Łączy nas też jeszcze jedna wspólna cecha wszyscy pisalismy o PRL-u i
        nie wypisywaliśmy peanów na temat Solidarnosci,Lecha
        Wałęsy,papieża,ks.Popiełuszki.Niestety nasuwa się jasny wniosek-to polityczne
        sympatie wpłynęły na ocenę naszych prac.Ja w swojej pracy zawarłam ramy
        chronologiczne okresu,podałam sporo kluczowych dat (poznański
        czerwiec,Ursus,Radom,Grudzień'70 etc.)Ale napisałam również o zasługach
        Tadeusza Mazowieckiego,co jak podejrzewam zdyskredytowało mnie w oczach
        egzaminatora.Może nie należał on do zwolenników innej wizji polityki.To jedyne
        wytłumaczenie jakie przychodzi mi w tej chwili do głowy,bo nie wierzę żeby po
        trzech latach intensywnej nauki historii napisać maturę jak ktoś kto kompletnie
        nie ma o niej pojecia.Dlatego będęstarała się aby uzyskaćwgląd do mojej
        pracy,dlatego mam prośbę:kompletnie nie wiem jak mogęto uzyskaćna stronie
        internetowej oke nie ma o tym ani słowa.Z góry dziękuję i pzdr
      • Gość: Sidorowski Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.lodz.mm.pl 28.06.05, 22:24
        i właśnie tędy droga! jedyną rzeczą, jaka nam teraz pozostała prócz składania
        podań o wgląd w pracę (oby było ich jak najwięcej!) to próba stworzenia wokół
        sprawy tzw. szumu medialnejgo. będzie to trudne, ale reakcja Rzeczpospolitej
        pozostawia trochę nadziei. możnaby spróbować jakoś zainteresować Wyborczą -
        Wojtek jesteś tu zalogowany, może spróbój stworzyć wątek z prośbą o podjęcie
        przez nich tematu, np. "jeśli uważasz że wyniki z rozszerzonej historii są
        skrajnie niesprawiedliwe i uważasz, że Gazeta powinna o tym napisać, niech się
        wpisze", albo coś w tym stylu - trzeba się próbować chwytać każdego sposobu.
        jeżeli komuś po ponownym sprawdzeniu zmienią wynik to piszcie - to może być
        precedens i może to odmienić sytuację.

        Wojtek nie martw się wojskiem, mieszkasz w stolicy, a tam chyba jakieś studium
        z darmowym pierwszym rokiem w promocji sie znajdzie ;) - wpadniesz raz na
        miesiąc podpisać liste obecności i rok przezimujesz :)
        nie przesadzaj też że ma to wpływ na całe nasze życie - gdyby sie nie udało w
        styczniu też można spróbować - głowa do góry!

        reasumując - róbcie dużo szumu!!!
        pozdrawiam wszystkich rozczarowanych!
        • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 22:29
          He he. Jeśli już to mieszkam w stolicy Polski B (Lublin). O studia się nie
          martwię, bo mimo miernego wyniku z rozszerzonej historii mam duże szanse na
          dostanie się na AE do Poznania ( lub na jakąś lubelską uczelnię ). Co mnie
          zabolało, to to, że tak naprawdę szykowałem się na SGH. A ten wynik niestety mi
          uniemożliwia podjęcie tam studiów.
          Co do Wyborczej to oczywiście komentarz drogą elektroniczną wysłałem również
          tam, ale nie uzyskałem żadnej odpowiedzi. Moja opinia została również
          rozpowszechniona do dwóch gazet lokalnych: Kuriera lubelskiego i Dziennika
          Wschodniego.
          • Gość: Sidorowski Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.lodz.mm.pl 28.06.05, 22:40
            przepraszam za pomyłkę - mam nadzieję że Cię nie uraziłem (swoją drogą Lublin
            bardzo ładne miasto). zrobiłeś sporo dobrej roboty - oby przyniosło to pożądany
            efekt. dziel się z nami każdą informacją na ten temat. ja też jutro składam
            podanie - zobaczymy co z tego będzie.

            pozdrawiam!
      • Gość: Sidorowski Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.lodz.mm.pl 29.06.05, 10:04
        i jak ma ktoś tę Rzeczpospolitą? co tam napisali?
        • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 13:31
          Napisali g..no. Niestety nasze problemy zostały zdystansowane przez cwaniaków z
          profilów co ich 40% nie zdało... :(
    • krzywousty1 Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 21:21
      całkowicie Cię popieram "zdobyłem" 40% z historii rozszerzonej podobnie jak
      kilkoro moich znajomych. trzeba tę sprawę nagłośnić choć wątpię czy to nam
      przyniesie jakieś wymierne efekty, a jedynym wymiernym efektem byłoby
      sprawdzenie tych prac jeszcze raz według normalnego klucza - to raczej
      nierealne. całe szczęscie że mi inne przedmioty poszły dobrze dzięki temu mam
      nadzieje że się na WKU meldować nie będę. pozdrawiam autora i wszystkich
      pasjonatów historii! PS. oczywiście rzeczpospolitą jutrzejszą zakupię.
    • Gość: Marta Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 28.06.05, 21:54
      Nie amrtw sie nie jestes sam.Ja interesowalam sie historia od malego od 2 lat
      kulam chodzilam na wszelkiego rodzaju kursy prywatne korki [pislaam po 10
      wypracowan w tygodniu i mam 22 % z rozszerzonego a z podstawy 52 totalna
      porazka .nie wiem jak oni to licyzli bo ja se naliczilylam z rozszerzenia min
      80% .Chcialam zoabczyc swoja parce dzis bylam w kuratorium a oni mi nie chca
      jej poakzaz kaza czekac kilka tygodni a co mi z tego jak z akilka tygodni beda
      wyniki.Be zkomenatzra.Totalna porazka widocznie jestem totalna iditoka..
      • sangohan Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 22:39
        Wcale nie jestes idiotka, wrecz przeciwnie, jestes osoba myslaca, bo skoro cie
        tak nisko ocenili musialas bardzo odbiec od klucza, wyrazajac swoje poglady i
        nawiazujac do innych wydarzen historycznych, ktore w kluczu nie byly
        uwzglednione. To swiadczy o twojej wszechstronnosci w wiedzy, a to ze ta matura
        jest porazka, to zupelnie inna "Historia" :) Pozdrawiam
    • Gość: Maati Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 22:37
      Kurcze a juz myslałam że ja i moi znajomi z marną historią rozszerzoną (mimo
      ogromnego trudu włożonego w naukę) jesteśmy jakimis wyjątkami.. a tu proszę..
      Historia jest moim hobby, moją pasją - i uczyłam się z zapałem naprawde sporo..
      i cóż moi drodzy? Marne 46% z rozszerzenia..
      • sangohan Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 22:43
        wiesz jak ja sie uczylem? Najpierw przelecialem caly material w tydzien (czyli
        raczej szczegolowo) potem przez trzy noce siedzialem wraz z moimi dwoma
        kumplami nad ksiazkami i wzajemnie sie pytalismy, i tez przelecielismy caly
        material. Dyskutowalismy nawet nad takimi tematami jak "Przemiany gospodarcze
        na Łotwie w czasach Narutowiczowskich" :):):) a przynajmniej często o sprawach
        naprawde bardzo szczegolowych. nikt nie wie wszystkiego, ale material liceum
        znalismy naprawde dobrze. W koncu wybieralismy sie na UJ na historie. I co?
        Kolega pierwszy pp90% pr 40% kolega drugi: pp85% pr46% no i ja pp70% pr52% I po
        co tyle wysilku??????????
        • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 22:50
          Tyle wysiłku ?! Słuchaj, ja się uczyłem dzień w dzień po 2 godziny od
          października...
          • sangohan Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 22:54
            Ja to rozumiem, w ten sposob to ja tez sie uczylem, moze nie az tak regularnie
            zeby dzien w dzien, ale tez wielokrotnie po wiele godzin spedzalem nad ksiazka.
            Jednak najwiecej wysilku wlozylem pod koniec, tuz przed maturą i to bylo dla
            mnie bolesne. Nie zaluje ze tyle wlozylem w to pracy, ale mogloby byc lepiej w
            wynikach. Bo jesli patrzec w ten sposob, to uczymy sie dla durnych liczb a nie
            dla siebie, i jaki tu cel?
            • Gość: krok_po_kroku Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.chello.pl 28.06.05, 23:02
              Ja dzien w dzien (moze z 4, 5 wyjatkami) po ok 5 h srednio, czasem wiecej :) Dobra, mniejsza z tym,
              pisze, zeby podciagnac temat.
              • Gość: Maati Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 23:04
                Biedni jesteśmy z tą historią reasumując.. Mam nadzieje ze te wyniki nie
                przekreślą szansy dostania się na studia - ciesze sie ze ratuje mnie jeszcze
                jako taki wos, hist, ang i polak.
              • mk00 Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 23:06
                nie wazne jest tak bardzo to kto ile godzin spedzal nad ksiazkami, kazdy
                przeciez inaczj przyswaja wiedze. Ja tez myslslam o sghale z taka historia
                44%.... szkoda slow, ja pisalam pierwszys temat i mimo wielu opini ze bylo
                latwiej uzyskac z niego lepszy wynik musze stwierdzic ze i ten zostal
                przynajmniej w moim przypaku dosc nisko oceniony, nie jestem jakims
                historycznym geniuszem ale na ok 60% liczylam
            • Gość: mia Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 23:10
              łączę się z wami w tym historycznym bolu...mój wynik??? 84% i 42%...bez
              komentarza...przez cały rok uczyłam się praktycznie tylko i wyłącznie historii,
              i taką mam teraz za to nagrodę...dobrze, że przynajmniej pozostałe przedmioty
              poszły dobrze...DOLINA :-/
            • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 23:14
              Oczywiście, że uczymy się dla siebie, ale również i dla tych liczb. I te tezy
              nie stoją ze sobą w sprzeczności. Nie żałuje, że się tyle historii uczyłem,
              ponieważ m.in. dzięki niej rozumiem o wiele więcej z rzeczywistości jaka mnie
              otacza. Podręczniki do historii niejednokrotnie też w pewnym stopniu pozwalały
              mi kształtować się mentalnie i kształtować moje poglądy na dzisiejsze
              wydarzenia i dzisiejszy świat. Jednakże chciałbym nadal móc kształtować się na
              wysokim poziomie w kierunku ekonomii i gospodarki, ponieważ to leży w zakresie
              moich zainteresowań. Uważam, że poziom SGH by mi to zapewniał, jednakże wynik
              matury prawie na pewno zamyka mi bramę do tej uczelni. I to mnie martwi...
              • mk00 Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 23:17
                a moze zdarzaja sie cuda?
                • Gość: mll Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.is.net.pl 28.06.05, 23:19
                  to nie macie dodatkowych testow żadnych?
                  • mk00 Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 23:20
                    podstawy przedsiebiorczosci (jesli pytasz o sgh) 66 i 2/3 na 400 mozliwych
                • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 23:20
                  Nie wiem czy w tym przypadku jakiś cud się stanie czy nie. Nie mam zamiaru
                  siedziec na tyłku i płakać tylko działać. I nawet jesli nic nie wskóram to
                  przynajmniej narobię trochę szumu i może trochę brudu tym z CKE narobię.
                  Przynajmniej się zastanowią przed maturą w 2006 roku. Może kilku osobom w
                  przyszłym roku się przysłużę...
              • sangohan Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 23:23
                Sluchaj moj brat studiowal na SGH i wiem ile go kosztowalo to wysilku, ktory
                jednak mu sie oplacil (teraz ma swietna prace i jeszcze lepsze zarobki) ale ja
                moze jestem troche marzycielem, moze troche idealistą i naprawde czulem sie z
                tej historii bardzo mocny, a teraz czuje sie jak totalne dno i nie wiem czy
                naprawde totalnym dnem jestem, czy to matura jest totalnym dnem. Rowniez nie
                zaluje ze tyle dla tej matury poswiecilem i rowniez chcialbym by moja wiedza
                byla odzwierciedlona w liczbach, poniewaz wlasnie o to tutaj chodzi, praweda?
                No ale skoro tak nie jest to ja nie rozumiem sensu tej matury. Moj kumpel
                zawsze mi powtarzal. Kto ma sie dostac na ten UJ jesli nie my :) W pewnym
                momencie mu uwierzylem... ale teraz wcale tego pewny nie jestem. Na ten UJ
                dostana sie osoby ktore mialy szczescie i trafily w klucz, a wcale nie maja
                jakiejs wielkiej wiedzy (oczywiscie nie wszyscy). Na pewno w duzej mierze tak
                bedzie. I to mnie wlasnie najbardziej denerwuje, ze pelno osob zdolnych i z
                wielka wiedza, takich osob jak wlasnie my tutaj, nie dostaniemy sie na
                wymarzone studia, bo nie mielismy szczescia, nie koniecznie wiedzy. Zadam to
                samo pytanie po raz kolejny: Po co ta bezsensowna matura? Egzaminy na studia sa
                znacznie lepszym pomyslem...
    • Gość: Maati Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 23:22
      Ja bym temat tych cudów pociągnęła..

      Słuchajcie, skoro nie jesteśmy wcale tacy niedouczeni jakby miały na to
      wskazywać nasze wyniki z histori, a mimo to wyniki są takie a nie inne -
      pozostaje miec tylko nadzieje, że tych wybitnych jednostek (blisko 100% z
      rozszerzenia) jest garstka, a może wogóle??? Więc mimo to jest jakaś szansa aby
      te wybrane kierunki (ja PRAWO UW) stały się naszymi kierunkami.. Skoro tak
      wielu z nas ma takie marne wyniki!!! Ja jestem z Raytana, z klasy historycznej -
      i u mnie też wyniki nie przekroczyły u większości 50% z rozszerzonej..
      • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 23:25
        W waszym przypadku ( prawo, politologia, socjologia itp. ) tak faktycznie jest.
        Ale mnie na SGH wygryzą nawet ci słabi bo zdawali geografię i mają więcej
        punktow... Pewnie w składzie przyjętych w 2005 roku około 90% to będą ci co
        zdawali geografię...
      • mk00 Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 23:28
        popieram, nie chodzilo mi o cud taki calkowicie nierealny, tylko o to ze moze
        byc inaczej niz teraz zakladamy
        ja jestem z bialegostokui u mnie w szkole najlepszy winik to 62%
        poza tym mimo ze jestem kims pomiedzy pesymistka a realistka nie hce juz teraz
        przekreslac swojej szansy czy osob w podobnej do mnie sytuacji. moze to zludna
        nadzieja... nie wiem...
      • Gość: matr Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 17:47
        a ja mam 100% z podstawowego i 100% z rozszerzonego i wiecie co wam powiem:
        macie moje serdeczne wyrazy współczucia CKE zrobiło chamstwo jakich mało
        pogrązając zdających historie bo odebrali im szanse na połowe kierunków na
        publiczne uczelnie w tym kraju
    • Gość: cacherine Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.05, 23:26
      allora - pp84 pr 54 i z tego co widze - jest niezle... A historii po 1939
      kompletnie nie ruszylismy na zajeciach. Uczylam sie sama z jakis opracowan i
      bazujac na wspomnieniach mamy, zażartej solidarnościówy. Jestem rozczarowana
      rozszerzonym. Wydawało mi się że napisałam wszystko co się dałoo. Nawetmiesjca
      mi już nie starczało. Z takimi wynikami to chyba mogę zapomnieć o historii na
      UW...
    • Gość: Maati Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 23:31
      Wojciech_psv z tym SGH to ty masz przesrane faktycznie - i to gorzej niz prawo,
      politologie i te wszytstkie inne kierunki.. Chory pomysł ze tam gegre sie
      porównuje z hist.. :/
    • Gość: lukas Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 28.06.05, 23:49
      a mi hira poszla dosc dobrze 50% podst i 64% rozszerz.
      • sangohan Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 23:52
        To nie wiem jak zes to stary zrobil, ze z podstawowej miales tylko 50% a z
        rozszerzonej 64%. Albo miales na tyle szczescia ze na rozszerzonej trafiles w
        klucz, a na podstawowej miales pecha, albo lepiej piszesz wypracowania i niezle
        lejesz na nich wode, a masz problemy z tramwajami ;) oczywiscie zartuje :):):)
        • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 23:54
          Bo pewnie nic się tej historii nie uczył. Na podstawowym wiedza była
          premiowana, a na rozszerzonej brak tej wiedzy...
          • Gość: z. Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.udn.pl 28.06.05, 23:56
            odpusc juz sobie, bo sie nudno robi ;)
            • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 28.06.05, 23:59
              To dopiero początek... Idź się lepiej pobaw do piaskownicy...
              • sangohan Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 00:02
                Ej no wyluzujcie sie, przeciez jestesmy dorosli i nie bedziemy sie klocic nie?
                Wkoncu idziemy na studia :):):):):)
                • mk00 Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 00:09
                  sangohan popieram, nie ma co sie klocic, przeciez jestesmy w podobnej sytacji
              • Gość: z. Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.udn.pl 29.06.05, 00:04
                :D

                ja rozumiem ze jestes wciekly, ale moze lepiej idz na piwo, albo na spacer z
                psem... siedzisz na tym forum od <momencik> 13, teraz jest dwunasta, nie daje
                ci to do myslenia? - mimo wszystko swiat sie nie konczy... naprawde, a tak to
                sie tylko nakrecacie. dla mnie bezsensu... naprawde cie rozumiem, bo moja
                przyjaciolka jest w podobnej sytuacji, tez sgh, tez historia itd...
                najwazniejsze to nie wpasc w jakas paranoje, a ja w tym watku widze glownie
                paranoje.

                a do piaskownicy pojde, bardzo chetnie :)

                pozdrawiam
                • Gość: k Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.acn.waw.pl 29.06.05, 00:06
                  to nie paranoja... ja sie az tak juz nie ekscytuje,ale pisalam wszedzie,i u
                  rektora sgh(mowi ze sie nie da nic zrobic,ale zobaczmy jak w koncu wyjdzie,moze
                  dadzą troche miejsc na historie tylko) i na czacie z rektorem. trzeba to
                  naglasniac.
              • sangohan Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 00:07
                Masz psa :D:D:D:D:D:D
                • mk00 Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 00:09
                  :)
                • Gość: z. Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.udn.pl 29.06.05, 00:09
                  ewentualnie: nakarm rybki, pobaw sie z chomikiem... niepotrzebne skreslic ;)
                • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 00:10
                  Niestety nie mam ;) Siedzę od 19.30, ale tylko dlatego, że zbieram dzisiaj
                  wszystkie dokumenciory na studia, wypełniam i od razu drukuje ( Kraków, Poznań,
                  Lublin ) a przy okazji sobie huczę. Myślę, że naprawdę warto poświęcić kilka
                  godzin w tej sprawie...
                  • sangohan Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 00:14
                    To szczesliwie widze ze nie jestem sam. Na Akademie im jana Dlugosza w
                    Czestochowie chca odrazu oryginal swiadectwa 4 zdjecia, orzeczenia lekarskie i
                    wszystkie inne bzdury, tylko nie wiem po co :( ale tez siedze od 19.00 i to
                    wszystko przygotoqwuje, jutro na poczte - placimy wysylamy w Polske, a
                    potem "Niech sie dzieje wola Nieba..."
                    • Gość: aaaaaaaa Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 00:41
                      blebleble nudy i mnie to wkurza!!!!!Grauluje dostana sie na studia i tak sie
                      kujaonki dostaniecie,wiec co panikujecie Powodzenia
                      • sangohan Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 00:50
                        Po pierwsze: Co w tym wkurzajacego? To ze dyskutujemy o swoich slabych wynikach
                        z matury? Ja tu nie widze nic wkurzajacego.
                        Po drugie: Nie uwarzam sie za kujona. Koujon to taki ktory ciagle siedzi przed
                        ksiazkami i nie ma zadnych pozytywnych wynikow. Wprawdzie po maturze tez nie ma
                        co klaskac uszami, ale po za matura to mam pare wysokich pozycji w konkursach
                        itd. Bardziej nazwalbym siebie "milosnikiem historii" a w najgorszym
                        razie "fanatykiem" - trudne slowo :) ale tak to mozna nazwac.
                        Po trzecie: Ja tam nie panikuje, tylko mowie ze mi slabo poszlo... a zlozylem
                        papiery wszedzie tam gdzie planowalem i z niczego nie zrezygnowalem. I tak
                        powinni zrobic wszyscy, bo inaczej zawsze bedziecie zalowac... a moze sie uda ;)
    • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 09:22
      Właśnie zajrzałem na OKE. Mam 16/30 z tekstów żródłowych (historia rozszerzona)
      i 2/20 z wypracowania. Przecież to jakaś kpina totalna...
      • Gość: a Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: 82.177.16.* 29.06.05, 09:25
        mam tak samo, 2 punkty z rozszerzenia
        • Gość: eli Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 09:27
          ej podajcie linka gdzie mozna sprawdzic
          • Gość: krok_po_kroku Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.chello.pl 29.06.05, 09:37
            No wlasnie? Gdzie to sprawdzic?
            • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 09:45
              Ludzie z Lublina i okolic mają Okręgową Komisję Egzaminacyjną w Krakowie. Adres
              www.oke.krakow.pl - dowiedź się gdzie jest położona twoja i po oke wpisz nazwę
              miasta ;)
        • Gość: magda Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 09:57
          ja tez mialam 2 punkty !! a nie powiem, zebym pisała nie na temat ...
      • aga.1986 Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 09:53
        Ja nie mam jak sprawdzić (sławetna i zawsze zacofana strona warszawskiej OKE),
        ale wiem, jaka jest moja punktacja (liczyłam swoje źródła):

        źrodła: 25/30
        wypracowanie: 1/20

        Pusty śmiech...
        • Gość: krok_po_kroku Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.chello.pl 29.06.05, 10:02
          OKE Gdansk jak zwykle do d***. Nie mozna sprawdzac indywidualnych wynikow.
        • sangohan Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 11:42
          No super, przeciez nie moze byc tak zebym ja tez sobie mogl sprawdzic moja
          punktacje :# OKE w Jaworzeni (Woj. Śląskie) nie podaje wynikow
          indywidualnych... do dupy..
    • Gość: lublinianka2 Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 29.06.05, 09:42
      Pozdrawiam kolege ze szkoły (1lo) i zgadzam się z opinią. Rok zakuwania
      historii,ćwiczenie wypracowań ,a w końcu 3pkt na 20pkt za wypracowanie.Bez
      komentarza.
      • Gość: o ja.. Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 12:06
        jak czytam to co napisaliscie to mnie wkurw lapie, bo tez mam duzo znajomych
        ktorzy mieli 6 z historii(zasluzone), wygrywali rozne konkursy olimpiady itp.
        ale widocznie panom egzaminatorom to nie wystarcza i potem sie okazuje ze
        najlepsze z historii osoby w szkole maja po 40% z rozszerzonej matury!!!nie
        wiem jak wy ale ja uwazam ze cos tu jest nie tak,no ale oni maja tylko jeden
        argument na wszystko:my sie po prostu nie uczymy:/smutne to jest,trzeba sie
        stad szybko wyprowadzic
    • Gość: Sidorowski Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.lodz.mm.pl 29.06.05, 10:32
      powracam do mejego pomysłu, żeby utworzyć osobny wątek w stylu: "kto uważa, że
      klucz z historii na poziomie rozszerzonym jest skandaliczny niech się wpisze".
      co mamy do stracenia, może Gazeta się zainteresuje?
      czy macie dzisiejszą Rzaczpospolitą? miało być o historii, na stronie
      internetowej nic nie znalazłem.
      • Gość: ef Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.aster.pl 29.06.05, 12:25
        jestem z warszawy, gdzie moge sprawdzić wyniki z wypracowania z historii~?
        • Gość: Sidorowski Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.lodz.mm.pl 29.06.05, 12:29
          chyba tylko OKE z Krakowa ma taką opcję na stronie, więc niestety musisz pisać
          podanie o wgląd w pracę.
          • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 13:38
            Nie będzie nic o historii bo jak widać "profile" są ważniejsze. Nie wiem jak
            wy, ale ja właśnie wróciłem z lubelskiego biura Okręgowej Komisji
            Egzaminacyjnej. Napisałem zażalenie na wynik rozszerzonej historii, które
            poszło faksem do Krakowa. Pozostaje mi tylko czekać ( tak na marginesie -
            dostałem 2/20 z wypracowanka, jakbym miał 10-15 punktów to już by mi to
            ratowało tyłek - ja tej sytuacji po prostu nie rozumiem... ) A co do tłumaczeń
            egzaminatorów - mam wrażenie, że jakby mogli to by wszystkim udowadniali, że
            Słońce jest czarne...
            • Gość: krok_po_kroku Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.chello.pl 29.06.05, 13:45
              Wojtek, zaniosles do OKE tylko podanie o wglad, czy tez skleciles sam jakies zazalenie? Jak tak to, co w
              nim napisales, jakie przedstawiles żadania i jak zareagowano OKE? Czy w ogole moza skladac takie
              zazalenia?

              Ja jestem z innego OKE, dzis wysylam podanie o wglad, ale zainteresowalo mnie to twoje zazalenie.
            • Gość: Starszy Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.blaster.pl 29.06.05, 13:48
              Właśnie siedzę i czytam ponownie (ze względu na wglądy) wypracowania z
              historii. Dziwię się wielu moim podwładnym i uważam, że źle ich wyszkoliłem. Są
              zachowawczy i boją się podejmować decyzji. Trzeba było stawiać zera, a nie te
              tchórzliwe 1-2 pkt. Jeśli klient bredzi jak w malignie i dostaje 1 punkt, to za
              co - ja się pytam - za jakość bredni?
              • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 14:01
                Wgląd, zażalenie - jak zwał tak zwał. Wiadomo, że jak ktoś chce przegrzebać
                swoją pracę to z czymś się nie zgadza. Napisałem prośbę o wgląd uzasadniając
                dziwnie małą liczbą punktów. W biurze OKE nie ma problemu bo każdemu uczniowi
                przysługuje takie prawo. Ciekawi mnie tylko ile sobie poczekam na telefon z
                Krakowa. Do pana Starszego - czy bredniami jest napisanie o "bitwie o handel",
                nacjonalizacji, cenzurze i demoralizującym wpływie gospodarki centralnie-
                planowej na ludzi ?
                • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 14:03
                  Centralnie-planowanej oczywiście - zjadł się koniec...
                  • Gość: Starszy Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.blaster.pl 29.06.05, 14:16
                    Cytuję: Po wizycie Jana Pawła II naród otworzył oczy na zniewolenie. Efektem
                    tej wizyty w 1981 gen. Jaruzelski w 1981 roku wprowadził stan wojenny
                    mobilizując armię i fundując tym samym społeczeństwu zaostrzenie rygoru.
                    • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 14:21
                      Wypraszam sobie. Ja tak nie pisałem a też mam 2 punkty. Czy niedyskretne byłoby
                      pytanie do pana Starszego na jaką partię głosował w wyborach 2001 roku ?
                      • Gość: Sidorowski Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.lodz.mm.pl 29.06.05, 14:26
                        co chcesz od Starszego, chciał żeby "przywrócili normalność", no i
                        przywrócili ;)
                        poza tym mamy przecież podobno mamy legendarny już wzrost gospodarczy :0
                      • Gość: Starszy Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.blaster.pl 29.06.05, 14:31
                        Kolego
                        Czy uważasz, że moje poglądy polityczne mają wpływ na moją praktykę zawodową?
                        To się nazywa spiskowa teoria dziejów. Cóż mam Ci odpowiedzieć, czegokolwiek
                        bym nie napisał, to i tak mi nie uwierzysz. Ale niech będzie - jestem
                        zwolennikiem PiS, gdyż uważam, że nieuczciwość na egzaminach, kolesiostwo,
                        kumoterstwo, układy i układziki, ocenki po uważaniu i znajomości, przymykanie
                        oczu na ściągi należy wypalić do kości. Niech wreszcie będzie sprawiedliwie. I
                        będę ścigał tych rozmaitych pseudo- inteligentów, historyków domowych od
                        siedmiu boleści, prezentujących poziom refleksji z imienin u ciotki Władki,
                        tych - co to Panie "Żydy i komuchy rządzą, i wszystko przez nich". A jak
                        myślisz - oczywiście, są takie prace.
                        • Gość: Sidorowski Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.lodz.mm.pl 29.06.05, 14:34
                          a przepraszam, w takim razie: wiwat IV Rzczpospolita!! :)
                        • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 15:14
                          Ja panu Starszego wytłumaczę o co mi, a pewnie i wielu innym osobom chodzi. W
                          maju 2004 roku, po dłuższych przemyśleniach, wykoncypowałem zdawanie na SGH.
                          Wymagają rozszerzonych Matematyki, Historii lub Geografii, Języka 1,
                          podstawowego Języka 2 oraz wiedzy z Podstaw Przedsiębiorczości ( ekonomia w
                          pigułce ). Ciężko uczyłem się w drugiej klasie bo dużo przedmiotów się kończyło
                          i chciałem mieć ładne świadectwo na koniec III. Już od maja rozpocząłem
                          prywatne nauki niemieckiego by za rok dobrze zdać poziom podstawowy. Połowe
                          zeszłorocznych wakacji spędziłem na książkami ucząc się ekonomii by mieć trochę
                          wiedzy w zapasie. Od września zaczęły się intensywne nauki. Był to rok
                          wyrzeczeń zarówno moich jak i moich rodziców (naprawdę dużo musieli sobie
                          odmówić bym mógł douczać się prywatnie). Wolną od zajęc miałem tylko niedzielę,
                          którą również poświęcałem na naukę. W dzien powszedni z domu wychodziłem o 8
                          rano a wracałem 19-20 wieczorem. Codziennie tłuklem się przez całe miasto
                          godzinę, półtorej w jedną stronę autobusem by douczać się pozalekcyjnie. Czy to
                          deszcz, śnieg, wiatr... Jak miałem wstawać rano w sobotę i iść na niemiecki a
                          potem na matematykę to udręka psychiczna przeradzała się niemal w fizyczną. Nie
                          wspomnę już o horrendalnych wydatkach. Wyniki z angielskiego i matmy poszły jak
                          zakładałem. Do przedsiębiorczości i niemieckiego też jestem nieźle
                          przygotowany. A tu co ? Mój czarny koń, ulubiony przedmiot... Przeczytałem 4
                          różne podręczniki do klas I-III, codziennie czytam gazety (Wyborcza,
                          Rzeczpospolita, Wprost) gdzie również nie stronią od opracowań historycznych.
                          Oglądam na bierząco programy publicystyczne, który gros tematów dotyczy PRL i
                          naprawdę żywo się tym interesuje. I czy teraz pan, panie Starszy, chce mi
                          powiedzieć, że jestem kompletnym tłumokiem, nie mam zielonego pojęcia o
                          historii a moja analiza faktów historycznych znajduje się na poziomie 5-
                          letniego dziecka z przedszkola ? Rozumiem, że wniosek jest taki, że
                          nauczycielka z gimanzum się pomyliła stawiając mi z historii 6, nauczyciel z
                          liceum się pomylił stawiając mi w II klasie 5 a w III 4... Ja też jestem za PiS-
                          em i całkowicie potępiam ściąganie. Tyle czasu poświęciłem na naukę również po
                          to by nie ściągać, ale przede wszystkim po to by wiedzieć, ponieważ dzięki
                          tematu kształtuje się swój światopogląd i własne jestestwo. I nie mam do was
                          pretensji dlatego bo chce mieć pare liczb większych, na kawałku papieru zwanym
                          świadectwem. Chce mieć sprawiedliwe szanse na dobre studia - gdybym uznał, że
                          ocena jaką otrzymałem jest sprawiedliwa nic bym nie huczał. Czy pan mysli, że
                          mi to sprawia jakąś przyjemność lub zwiększa moje zadowolenie ? Nie, ze szczerą
                          ochotą nie chciałbym się tu udzielać. Ale niestety muszę. Gdyby to był mój
                          odosobiony przypadek to rozumiem. Opatrzność tak zadziałała, nie miałem pisane
                          by dobrze to napisać. Ale w mojej szkole prawie wszyscy są w takiej sytuacji.
                          Nie ma sensu obrzucanie się jakimiś inwektywani czy cytowanie fragmentów z
                          prac. Może warto się zastanowić o co tak na prawdę chodzi. Czemu taka sytuacja
                          zaistniała...
                          • Gość: Starszy Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.blaster.pl 29.06.05, 15:40
                            Wojtku
                            Rozumiem Twoje rozgoryczenie. Nic nie mogę Ci powiedzieć, bo przecież nie znam
                            Twojej pracy. Jedyne wyjście dla Ciebie to - obejrzeć ją.
                            Różnimy się - co oczywiste - punktami widzenia. Ty myślisz o swojej pracy i
                            mówisz, to niemożliwe, przecież nie jestem tępakiem. Ja - mam w pamięci setki
                            przeczytanych i przeanalizowanych prac oraz nadzór nad sprawdzaniem 12 tysięcy
                            prac. Teraz siedzę nad pracami i przygotowuję je do wglądów, czytam je
                            powtórnie, aby sprawdzić, czy egzaminatorzy się nie walnęli w sprawdzaniu.
                            Przecież nie zaglądałem im przez ramię.
                            Jeśli cie uraziłem w swoich wypowiedziach, to nie chciałem. Natomiast - wybacz -
                            liryczne fragmenty o nakładzie sił i środków nie robią wrażenia. I tak liczy
                            się tylko efekt. Mam nadzieję, że w Twoim jednostkowym przypadku egzaminator
                            się pomylił (np. przy przenoszeniu punktów z pracy na kartę odpowiedzi), czego
                            Ci życzę.
                            • sangohan Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 15:57
                              Ma pan racje, liczy sie tylko efekt... szkoda ze nie wiedza... a zapewniam pana
                              ze niektorzy maturzysci maja ja ogromna!!! a zdali bardzo slabiutko. To nie ich
                              wina, to ze maja niskie punkty z matury, to wina samej matury, ktora okazala
                              sie totalna klapa i cokolwiek mi pan powie, swojego zdania nie zmienie. Gdyby
                              ta matura naprawde ukazywala stan wiedzy jaka maja niektorzy uczniowie, wyniki
                              napewno nie byly by takie niskie.
                            • Gość: Sidorowski Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.lodz.mm.pl 29.06.05, 15:59
                              ale przyzna Pan egzaminator, że jest różnica pomiędzy
                              sformułowaniem "przemiany, które zaszły (czy też dokonały się - dokładnie nie
                              pamiętam) w społeczeństwie, a terminem "przemiany spoleczne" - o to przede
                              wszystkim chodzi, to drugie jest znacznie węższe a egzaminatorzy punktują
                              niestety tylko to (tak wypada nam podejrzewać), ignorując resztę, a przecież w
                              społeczeństwie mogą zachodzić najróżniejsze przemiany, np. kulturowe,
                              obyczajowe, religijne, czy też przemiany w świadomości politycznej, o czym ja
                              zresztą napisałem, jak pewnie zdecydowana większość osób.

                              szacunek
                            • Gość: anonim Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 16:06
                              nie dziwie sie wojtkowi ani nikomu innemu bo niezle harowal przez caly rok a tu
                              jakies marne 40 czy iles procent!!!a ja powiem tak: wszyscy dobrze wiemy ze
                              jestesmy pierwszym rocznikiem,najbardziej poszkodowanym i trzeba to sobie
                              wyraznie powiedziec najslabiej do formy nowej matury przygotowanym!!nie wiem
                              jak w waszych szkolach ale u mnie reforma oswiaty nie doszla i jeszcze w
                              pierwszej klasie pisalismy na polskim wypracowania na stara mature bo
                              polonistce sie przywidzialo ze moze sie jeszcze wszystko zmienic!Na biologii
                              wkuwalismy caly czas wszystko co leci,po kolei, poswiecajac na wnioskowanie i
                              problematyke moze 1 godz. pod koniec kwietnia, bo przeciez"to chyba kazdy
                              potrafi"!nie mowiac o historii z ktorej mielismy po 3 oceny w polroczu, a jedna
                              kartkowke facet potrafil sprawdzac 3 miesiace,nie mowiac o pisaniu esejow
                              historycznych!!!
                              Jednym slowem,matura to jedna sprawa a nauczanie w szkole druga.przeciez to co
                              bylo na maturze z historii to jakas paranoja,tego sie nie uczy w szkolach!!w
                              szkolach nie ma nawet czasu na przerobienie calej partii materialu bo liceum
                              trwa w sumie 2,5 roku,a co dopiero na pisanie jakis prac i esejow z historii!
                              halo!!Zreformowac moze i trzeba ale nauczycieli i system nauczania,nie
                              wystarczy zreformowac sama forme egzaminu maturalnego!!!ja wprawdzie nie
                              zdawalam z historii ale tez nie mam rewelacyjnych wynikow z biologii rozsze. na
                              przyklad bo z takimi zadaniami spotkalam sie drugi raz w zyciu,pierwszy raz na
                              probnej(byla latwiejsza).nie bylo czasu na nic,bo zamiast przygotowywac sie
                              nowej matury musialam sie uczyc z pozostalych przedmiotow,zeby zdac do
                              nastepnej klasy!!!taka paranoja dziala sie w mojej szkole, w malym miasteczku
                              na polnocy Polski!jestem ciekawa jak bylo u was.....
                            • Gość: anka Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.ghnet.pl 29.06.05, 16:10
                              Wie pan co wy sie w ogole tym nie przejmujecie? Czy pan wie ile wiekszosc z nas
                              napisala przez caly rok takich esejow? Ta matura nie sprawdza naszej wiedzy z
                              historii. Na chemii rozwiazywali zadania i maja po 80 90 procent na biologi
                              uzupelniali zdania robili analizy i to samo, a my pisalismy druga mature z
                              polskiego
    • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 16:52
      Przed chwilą znalazłem ciekawy link:
      www.oke.krakow.pl/moodle/mod/resource/view.php?id=2041
      Pierwsza kolumna to podstawowy a druga rozszerzony

      GEOGRAFIA
      Poziom
      podstawowy
      Poziom
      rozszerzony
      Ś redni wynik 55,5% 51,4%
      1 najni ż szy od 4% do 23% od 5% do 23%
      2 bardzo niski od 24% do 31% od 24% do 30%
      3 niski od 32%do 39% od 31% do 38%
      4 ni ż ej ś redniego od 40% do 49% od 39% do 46%
      5 ś redni od 50% do 59% od 47% do 54%
      6 wy ż ej ś redniego od 60% do 70% od 55% do 63%
      7 wysoki od 71% do 79% od 64% do 72%
      8 bardzo wysoki od 80% do 86% od 73% do 80%
      9 najwy ż szy od 87% do 99% od 81% do 97%
      to geografia - proszę zobaczyć jak równomiernie rozkładają się rozpietości

      HISTORIA Poziom
      podstawowy
      Poziom
      rozszerzony
      Ś redni wynik 53,7% 33,6%
      1 najni ż szy od 0% do 29% od 0% do 14%
      2 bardzo niski od 30% do 34% od 16% do 18%
      3 niski od 35% do 40% od 20% do 22%
      4 ni ż ej ś redniego od 41% do 47% od 24% do 28%
      5 ś redni od 48% do 55% od 30% do 34%
      6 wy ż ej ś redniego od 56% do 65% od 36% do 40%
      7 wysoki od 66% do 74% od 42% do 48%
      8 bardzo wysoki od 75% do 82% od 50% do 56%
      9 najwy ż szy od 83% do 98% od 58% do 92%

      pierwsze siedem poziomow zamyka się na granicy 50%...

      chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na wielkości średnie poziomu rozszerzonego:
      51,4% - geografia 33,6% - historia

      Warto też wiedzieć, że najniższa średnia z poziomu rozszerzonego to właśnie
      średnia z historii (nie uwzględinając informatyki, która jest przedmiotem
      specyficznym)
      • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 16:56
        Jeszcze jedna refleksja - nawet wyniki z matmy, które zostały tak okrzyczane w
        mediach, są lepsze ( oczywiście mówię o tych co zdali )
        • Gość: pokora Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 29.06.05, 17:13
          wyniki z rozszerzonej historii powinny być lekcją pokory dla tych, ktorzy
          wyznają zasady "jak nie ja to kto" i "winni sa wszyscy tylko nie ja". Nie
          pomysleliscie ze to ze jestescie swietnie obkuci z faktów to jeszcze nie znaczy
          ze umiecie syntetycznie i sensownie pisac? Ze tych ktorzy mają bardzo dobre
          wyniki jest garstka, bo w rzeczywistosci bardzo zdolnych uczniów jest niewielu?
          Przecietny wynik to 35% a Wy wszyscy macie pretensje ze nie osiągneliscie
          wyzszego pułapu. Moze dlatego, ze jestescie przecietni? Naprawde uwazacie ,ze
          genialnie piszecie prace historyczne, bez bzdur, lania wody czy popadania w
          biało-czarne oceny? Ja nie mam o sobie tak wygórowanego mniemania. Ja fakty
          zam - stąd 93% z poziomu podstawowego. Jestem bardzo dobrym uczniem - stąd
          wynik z rozszerzonego mam powyzej srdniej. Nie jestem geniuszem - dlatego jest
          to "tylko" 46%.
          • sangohan Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 17:20
            Dziecko... nie o to chodzi czy mamy o sobie wysokie mniemanie czy nie i czy
            jestesmy przecietni czy nie... chodzi o to ze wlozylismy w to tyle pracy, ze to
            jest niemozliwe zeby bylo tak nisko. Uwierz mi ze nie czytam wylacznie
            podrecznikow, ale poszerzam swoja wiedze dzieki ksiazkom, filmom, zrodlom
            historycznym i jako takie pojecie o tym mam. Wygralem konkurs ktory polegal na
            napisaniu eseju na podstawie tekstow zrodlowych organizowany przez Kolo Naukowe
            Studentow Historyko Uniwersytetu jagiellonskiego. Czy to jest malo? Czy to ze
            ktos wygrywa konkursy (ten konkurs to jeden z wielu) to jest przecietny? Wedlug
            mnie nie. Nie bede sie z toba klocil, bo mi sie nie chce, ale ja sie za
            przecietnego nie uwazam i ciagle mysle ze moja wiedza jest wieksza niz te 52% z
            matury rozszerzonej ktore dostalem, bo ten wynik na pewno nie odzwierciedla
            moich wumiejetnosci. To mnie wyroznia ze jestem pewien swojej wiedzy i swojej
            wartosci i nikt mi nie powie ze jestem szarakiem. Szarakiem jest ktos z
            zawodowki, ktory nie wie kiedy byl chrzest Polski. Dziekuje skonczylem.
          • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 17:21
            O to się właśnie wszystko rozbija. Według ciebie ocenianie jest dobre, według
            mnie nie. Fakt jest faktem, że wyniki historii znacząco odbijają w dół od eszty
            przedmiotów. Ja z twoją opinią się nie zgadzam, ponieważ wychoodzi na to, że
            mamy sporo zdolnych, młodych geografów, polonistów, poliglotów, biologów,
            chemików, nawet fizyków w swoich fachu jest więcej niż historyków. Wszyscy
            krytycznie nastawieni do naszych pretensji tłumaczą, że oprócz suchej
            faktografii liczy się też talent pisarski. Chciałbym zaznaczyć, że z polskiego
            mam 80% czyli łapie się na 8 kategorię. To o moich zdolnościach też chyba
            świadczy...
      • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 17:00
        I jeszcze jedna uwaga. Wychodzi na to, że najlepsza historyczna praca w Polsce
        uzyskała 92%...
        • mk00 Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 17:03
          tez bym chciala tyle dostac...
          • sangohan Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 17:07
            hehehe z moim 52% jestem na "bardzo wysoki" :):):):):):)):) zenada :)
            • mk00 Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 17:10
              ja mam 44...to juz poza konkurencja :(
              • sangohan Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 17:12
                44% czy 52% to prawie zadna roznica... ja nie widze takowej, ale z maty jestem
                jeszcze slabszy niz z historii, bo po tej maturze, to ja nie wiem czy ja
                cokolwiek umiem z historii czy nie :(
                • mk00 Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 17:17
                  ja chyba nie. no coz.ja ja bardzo chce zeby to wszystko juz sie skonczylo...
                  • sangohan Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 17:28
                    nie.... to dopiero sie zaczyna, trzeba sie jeszcze gdzies dostac z tymi marnymi
                    wynikami :( Wszedzie gdzie chce isc liczy mi sie ta marna historia (UJ UKSW)
                    chyba za bardzo polegalem na tym przedmiocie :(
                    • mk00 Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 17:35
                      u mnie wszedzie liczy sie matma....rowiniez niezachwycajaca w mioim wydaniu,
                      liczy mi sie tez polski rozszerzony 58 i oczywiscie wspomniana historia...
                      nie mozna sie zalamywac. powtarzam sie, tak. I Tobie tez to mowie. 3maj sie :)
                      • sangohan Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 17:39
                        dzieki i nawzajem, trzeba sie trzymac, w koncu gdzies sie dostac trzeba, a jak
                        nie to "do kawalerii wstapic chcialem" :):):):)
                        • mk00 Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 17:42
                          moze jakis nabor do policji bedzie, wyksztalcenie srednie ogolne i mature juz
                          mam, panstwowa posadka, to moze nie jest szyt marzen ale lepsze to niz nic :)
                          • sangohan Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 17:52
                            no jaha, ale ja zawsze wolalem bron dluga, ja tam wole piechote :):):) a
                            wlasnie ostatnio slyszalem ze "fala" nie jest juz specjalnie duza, wiec mozna
                            isc :) Na maturze przeciez zycie sie nie konczy :)
                            • Gość: olla Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.daminet.pl / *.daminet.pl 29.06.05, 21:27
                              hehe a ja słyszałam że fali już wogóle nie ma. Mój kolega (starszy) jest w
                              wojsku i mói, że mają straszne luzy. Dodam tylko że prawie co tydzień jest na
                              przepustce w domu (w weekend)
    • wojciech_psv Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 17:48
      Przejrzałem wyniki OKE w Łomży, Łodzi, Jaworznie. Wszędzie średnia rozszerzonej
      historii i geografi to różnica 15-20%.
      • mk00 Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 17:52
        ja przegladalam juz wczoraj i potwierdzam, podlegam pod OKE Łomza
        • sangohan Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie 29.06.05, 17:53
          a ja pod Jaworzno i jest podobnie jak wszedzie...
          • Gość: anka Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.ghnet.pl 29.06.05, 18:04
          • Gość: anka Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.ghnet.pl 29.06.05, 18:10
            To jest jakas parodia. Wiecie ze na poziomie podstawowym zad 1 i zadanie z
            herbami byly poza wymaganie nowej matury, gdybym o tym wczesniej wiedziala to
            bym zlozyla skarge, a tak mam marny wynik wawa odpada. Wszyscy zarzucaja nam ze
            umiemy suche fakty, a polski rozszrzony napisalam lepiej od histy. Znam swoja
            wartosc i nik mi nie wmowi ze jeste kiepska moj wynik zalicza sie do sredniego
            no ale dla mnie to jest porazka i bede msila ja powtarzac bo chce robic dwa
            kierunki a w przyszlym roku pewnie beda mieli latwiejsza maturke i moj wynik
            nie bedzie juz sredni, a ci co zdawali geografie to nie za bardzo sie
            przykladali wiem po swojej klasie i geografia wlasnie opierala sie na faktach i
            mieli jedna konkretna odpowiedz a interpretacji tyle i le ludzi pisalo mature.
            • Gość: anka Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.ghnet.pl 29.06.05, 18:28
              Zycze wszystkim tym ktorzy zdaja juto na uj egzamin chociaz oni nie
              respektowali tej glupiej matury
    • Gość: tedi Re: Wyniki historii uważam za skrajnie niesprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 19:11
      Kolejnym dowodem absurdu rozszerzonej matury z historii może byc porównanie
      próbnej z majową. z probnej dostałam jakoś 80% dlatego, ze nic nie umiałam i
      lałam wodę bez sensu, natomiast jak się przygotowałam na maj uzyskałam 38%.
      dochodzę do wniosku, ze nie zmarnowałam tylko 80 zł za wpisowne do rekrutacji,
      ale jeszcze czas na naukę. czasami człowiekowi żal, że nie urodził się głupszy-
      bo napewno dla takich jest przygotowana matura.:P pozdro dla wszystkich
      niezadowolonych- głowa do góry
Inne wątki na temat:
Pełna wersja