Filozofia-czy ktos sie wybiera?

01.07.05, 12:09

Przede wszystkim interesuje mnie, czy sa osoby, dla ktorych ten kierunek jest priorytetowy. Czy raczej wszyscy skladaja na niego zapobiegawczo? Zgadzacie sie z opinia, ze to studia dla ludzi z odrzutu, takich ktorzy nigdzie indziej sie nie dostali? A moze jest tu jakis filozof z zamilowania? Na co liczycie wybierajac na studia filozofie? Pytan jest o wiele wiecej, ale bede zadowolona, nawet jesli dostane odpowiedzi tylko na te powyzsze...
    • dev32 Re: Filozofia-czy ktos sie wybiera? 01.07.05, 13:21
      solitaire napisała:

      > Przede wszystkim interesuje mnie, czy sa osoby, dla ktorych ten kierunek jest p
      > riorytetowy.

      Dla mnie jest jednym z dwóch priorytetowych, obok fizyki :D

      > Czy raczej wszyscy skladaja na niego zapobiegawczo? Zgadzacie sie
      > z opinia, ze to studia dla ludzi z odrzutu, takich ktorzy nigdzie indziej sie n
      > ie dostali?

      Absolutnie nie! Zgadzam się, że jest to w pewnym sensie kierunek (nie interpretuj mnie źle) awaryjny lub "odpadkowy", ale z całą pewnością znajdą się ludzie, może nawet na tym forum, którzy poza Tobą i mną interesują się zagadnieniami filozoficznymi i chcą zgłębiać np. tajemnice sensu egzystencji (o ile taka istnieje :D).

      > A moze jest tu jakis filozof z zamilowania? Na co liczycie wybieraj
      > ac na studia filozofie?

      Odpowiedź na pierwsze pytanie zawarłem powyżej. Na co mógłbym liczyć? Cóż, współczesny socjologiczny model kulturowy nie potrzebuje filozofów, którzy odpowiedzą na pytania o jakość, sens i cel życia i świata, gdyż rolę filozofów, jako subiektywnych badaczy kultury przejmują mass-media, stawiające się w roli obiektywnego sędziego, dyktującego zawsze słuszne zasady egzystencjalne i kreślące kontur psychologiczny współczesnego człowieka - pustego abnegata i nieudacznika, żyjącego kwestiami trywialnymi i prozaicznie realistycznymi. I to jeden z powodów, dla których podświadomie ten nasz polski, społeczny kolektyw usilnie chce dążyć do zrozumienia problemów natury filozoficznej - filozofowie, ludzie kultury i humaniści pozwalają obudzić się temu pragnieniu, wyłonić się z zamkniętych umysłów, zamanifestować swe istnienie. Jeżeli czujesz, że chciałabyś zaprezentować własną ideę lub szczerze interesujesz się naturą człowieka, to z całą pewnością odnajdziesz sens studiowania na wydziale filozofii. Twoja działalność intelektualna po zakończeniu studiów, jakkolwiek poważana przez tzw. wyższe sfery, tylko przez ludzi do tejże sfery należących najprawdopodobniej zostanie odebrana, zinterpretowana i zrozumiana. Być może będziesz chciała wydać własną książkę, napisać kilka artykułów lub felietonów, przesłużyć się życiu kulturalnemu Twojego miasta lub kraju?
      Abstrahując nieco od tematu, z jakiego miasta pochodzisz, na jaką uczelnię chciałabyś uczęszcz..?
    • Gość: hmmm Re: Filozofia-czy ktos sie wybiera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 22:05
      Oczywiście. Dla mnie jest absolutnie priorytetowy:).Zdaję tylko na
      ten."Usprawiedliwia" mnie fakt że studiuję prawo i to byłby mój drugi. Czy to są
      studia dla ludzi z odrzutu to się dowiem jak przy odrobinie szczęścia uda mi się
      tam dostać.Kto to jest filozof z zamiłowania koleżanko?
      A liczę na to, że wreszcie będę studiował coś co mnie bezinteresownie pociąga.
      • Gość: 1969 Filozofia-czy ktos sie wybiera? juz sie wybralem IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 02.07.05, 16:01
        tylko typy bez wyobrazni twierdza ze filozofia to studia dla ludzi z odrzutu.
        fakt, mozna tam spotkac roznych ludzi, ale szybko zostaja tylko ci wlasciwi
        chcacy studiowac. przynajmniej tak jest u mnie
    • Gość: prolim Re: Filozofia-czy ktos sie wybiera? IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.07.05, 16:55
      ja studiuję filozofię na 2 roku i niewiątpliwie ten kierunek ma to do siebie,
      ze jest malo stresów i malo nauki, ludzie są bardzo empatyczni i wszyscy
      swietnie sie rozumieja i nawzajem pomagaja. w ogole jest lajtowo, bo
      profesorkowie sa fajni i mozna isc z nimi na piwko...;p
      • Gość: Edyta Re: Filozofia-czy ktos sie wybiera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.05, 17:43
        Hej PROLIM :P a na jaki uniwerek uczeszczasz:P:P:P?
        • Gość: G. filozofia dla ludzi "innych"? IP: *.magma-net.pl 02.07.05, 19:24
          nie zrozumciem nie zle ale przez 3 lata liceum byla w klasie z programem z
          rozszerzona filozofia. podczas tych zajec procz szanownego pana profesora
          mielismy tez zajecia z cala masa studentow(wlasciwie to wiekszosc lekcji
          studenci prowadzili) i doszlam do wniosku ze studia filozoficzne wybieraja albo
          ludzie ktorzy nie sa do konca normalni albo to te studia sprawiaja ze staja sie
          oni lagodnie mowiac dziwni. oczywiscie ewnie zdarzaja sie ludzie ktorych
          filozofia interesuje i jest ich pasja ale reszta to chyba tacy co tylko licza na
          latwe studia...
          • Gość: Filozof ja się wybieram na UJ IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 02.07.05, 19:33
            Idę TYLKO ze względu na mą pasję, jaką filozofia jest :)
            • dev32 Re: ja się wybieram na UJ 02.07.05, 20:00
              Mam tylko nadzieję, że to co piszesz, jest szczere... Z filozofią jest tak, jak ze sztuką - jeżeli nie masz nic ludziom do zaprezentowania, nie masz własnej koncepcji lub nie czujesz konkretnego, sprecyzowanego powołania, lepiej zrezygnuj z prób studiowania na tym kierunku.
              Koledzy i koleżanki, dyskutujemy sobie tutaj, mam nadzieję że konstruktywnie, jednak tak naprawdę nie odpowiedzieliśmy na jedno z najbardziej fundamentalnych i niezbywalnych pytań: jakie są możliwości zarobkowania po ukończeniu tak wysublimowanych, wyspecjalizowanych i niemal ekscentrycznych studiów, jak filozoficzne?
              • Gość: Filozof Re: ja się wybieram na UJ IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 02.07.05, 22:25
                Czuję powołanie bo mam juz odpowiednio wypracowany umysł filozoficzny... :)
                Możliwości zarobkowania?
                Cóż... ja zmierzam podjąć się prób pisania ... bądź dziennikarstwa...zobaczymy
Pełna wersja