kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDNYCH?

17.07.05, 09:27
Studia państwowe są bezpłatne - powinny wiec być tylko dla biednych, a nie
dla bogatych. Kto jest za tym żeby na studia państwowe nie przyjmować ludzi o
dochodzie większym na jedną osobę niż powiedzmy 1000 zł (słownie: tysiąc
złotych) ??
    • Gość: leelou Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: *.76.classcom.pl 17.07.05, 09:36
      ja jestem za tym zeby studia byly dla wszystkich; tak jak we francji - na uczelnie biora wszystkich chetnych, a to czy sie utrzymasz czy nie to juz twoj problem ;)
      • Gość: zagłebiak Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: *.telpol.net.pl 17.07.05, 09:38
        studia dzienne sa zwykle dla najlepszych+5%(moze wiecej),ktorzy maja znajomosci
        i lubia podsmarowac.
    • Gość: titi Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 09:49
      Czemus biedny , bos glupi czemus glupi bos biedny....?
      • Gość: jok A może zrobić wszystkie studia płatne? IP: 80.51.250.* 17.07.05, 09:58
        Nigdzie nie było by problemu z dostaniem się!
        [Tak samo prowokacyjna odpowiedź jak pierwszy post]
    • Gość: Oh Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 10:03
      Chyba pan ma jakies problemy ze soba :))
    • Gość: biedak23 Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: *.swk.vectranet.pl 17.07.05, 10:03
      ale we Francji za studia się płaci więc nie gadać mi tu o Francji. Po drugie
      biedniejszych nie stać na korepetycje, często żyją na wsi i czemu mają być
      pozbawieni możliwości bezpłatnych studiów. To bogacze powinni być pozbawieni
      bezpłatnych studiów, nieh bogacze idą na studia płatne !
      • Gość: xXx Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: *.netcorp.pl 17.07.05, 11:14
        ale platne studia sa daremne zwykle iora kase i praktycznie trzeba dokonac cudow zeby Cie wywalili po strudiach prywatnych bede mogl isc do sklepu za lade
      • Gość: leelou Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: *.76.classcom.pl 17.07.05, 13:21
        > ale we Francji za studia się płaci więc nie gadać mi tu o Francji.

        jak nie wiesz to sie nie udzielaj, siostra studiuje we francji i nic nie placi za uczelnie panstwowa :P dodatkowo jest pelno stypendiow socjalnych na utrzymanie
      • Gość: jasne bogacze?? IP: 80.48.185.* 17.07.05, 20:02
        taaa... bo rodzina z dochodem 1000zl na osobe to rzeczywiście bogacze....
        • Gość: jok Re: bogacze?? IP: 80.51.250.* 17.07.05, 21:04
          żyją w willach, podjeżdżają pod SGH swoimi nowymi mercedesami klasy S, a na drugie śniadanie chodzą do najlepszych knajp w mieście... a to wszystko za 1000 zł :)
    • Gość: Podatnik Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: *.SERVER / *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.05, 11:52
      Płacę dosyc wysokie podatki,moja córka ukończyła LO w Kudowie z czerwonym
      paskiem.Ale na egzaminie zabrakło jej punktów,więc poszła na płatne studia.A za
      nasze podatki robi się to co na wydziale prawa (bezprawia?)w Gdańsku,ale w
      innych uczelniach jest podobnie.Przez 3 lata mogłem odliczać od podatku część
      czesnego.Ale nasi politycy,którzy w poprzedim ustroju wykształcili sie na koszt
      całego społeczeństwa nam tę możliwość odebrali,a teraz upychaja na studia swoje
      dzieci.Nie widzę możliwości,że ONI pozwolą na bezplatną naukę dla
      biedniejszych.Weżcie to pod uwagę przy najbliższych wyborach.
      • Gość: aga_86 Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.05, 12:21
        studia bezpłatne są dla najlepszych( plus troche tych co maja znajomości lub
        adzą łapówkę), myślę, ze tak powinno pozostać, to byłoby niesprawiedliwe, gdyby
        zrobiono takie studia tylko dla biednych, zauważ ze są też ludzie należący dla
        klasy średniej, dla których studia prywatne lub płatne, to takze spory wydatek...

        natomiast nasi politycy powinni coś zrobić by wyrównywać szanse tych biednych i
        bogatych- są stypendia ok, ale co z tego. zadna z biednych osób nie może sobie
        pozwolic na korepetycje, czy dodatkowe lekcje,a poza tym szkoły w wsiach b.
        często są na niższy poziomie niz te w wielkich miastach( choc NIE ZAWSZE)i osoby
        takie mają już na samym początku nierówne szanse...
    • Gość: One in the milion Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 12:17
      No dobra, a ja dzięki temu, że nie dostałem się na dzienne tracę teraz jeszcze
      zasiłek w postaci 180 złotych. Gdybym sie dostał na dzienne nie traciłbym go,
      pójdę na płatne i nie mam i tak z czego zapłacić. Nawet jakby pozostawili mi te
      180 złotych, to każdy powie, że to śmieszne pieniądze. Znacie jakiś kierunek,
      który dałoby się opłacić z tych skromnych pieniedzy i jeszcze jakoś wyżyć?
      Śmieszne jest te nasze państwo. Powinno być tak, że skoro nie dostałem się na
      żadny z czterech kierunków na dwóch uczelniach, to powienienem odzyskać wpłaty
      rekrutacyjne, wiecie, że te 320 złotych to dla mnie ogromna suma, ale kogo to
      obchodzi. A i żeby nie było, że taki głupi, to powiem, że wyniki matury mam
      wszystkie powyzej 80%. Biednemu zawsze wiatr w oczy wieje. Nie mogłem zrozumieć
      u moich bogatych kolegów postępowania aby za wszelką cene dostać sie na studia,
      jak nigdzie więcej nie milei szans, to poszli na prawo kanoniczne. Żałosne.
      • Gość: biedny denerwują mnie ci bogacze IP: *.swk.vectranet.pl 17.07.05, 12:59
        Żeby były równe szanse to studia państwowe powinny być tylko dla biednych. Ci
        lepsi biedni by poszli na lepsze studia na UW, Uj itd. a gorsi na gorsze studia
        państwowe. Ale NIE MOŻE BYĆ TAK ŻE JAK KTOŚ MA, NP. 1300 ZŁ NA JEDNĄ OSOBĘ W
        RODZINIE TO IDZIE NA STUDIA PAŃSTWOWE I BIEDNI MUSZĄ JESZCZE ZA JEGO STUDIA
        PŁACIĆ !! STUDIA PAŃSTWOWE DLA BIEDNYCH, A PRYWATNE DLA BOGATYCH Z DOCHODEM
        WIĘKSZYM NIŻ 1000 ZŁ NA OSOBĘ - TAK POWINNO BYĆ !
        • Gość: j Re: denerwują mnie ci bogacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 13:01
          masz dziwne, chore pomysly...
          studia to nie opieka socjalna.
          • Gość: biedny Re: denerwują mnie ci bogacze IP: *.swk.vectranet.pl 17.07.05, 13:02
            J - czemu niby pieniadze z podatkow moich rodzicow maja iść na utrzymanie
            bogatych dzieci na studiach? Mój pomysł wyrównuje szanse biedniejszych osób w
            dostępie na studia !
            • Gość: der Re: denerwują mnie ci bogacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 14:06
              wyczuwam tęsknote za PRL-EM...te punkty za pochodzenie itp...Twoje poglądy
              dyskryminują dobrych uczniów. dlaczego ktoś kto się uczył wiele lat i marzył o
              np uj,czy uw ma nie iść na te uczelnie,bo jego rodzice dużo zarabiają???
        • Gość: kiko Re: denerwują mnie ci bogacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 13:03
          A ci bogaci to nie placa podatkow, nie?

          Studia w ogole powinny byc platne, ale stypedia naukowe powinny byc duuuzo
          wyzsze. Czyli jak ktos jest naprawde dobry to go przyjmuja i studiuje za darmo
          (czesna, akademik, zarcie i solidna kieszonkowe) - wtedy by sie mogli wykazac
          wszyscy zdolni (i biedni i bogaci), a utrzymywali by to towarzystwo bogaci,
          ktorzy chca miec papier i studiuja za ciezka kase na tej samej uczelni.
          • Gość: biedny Re: denerwują mnie ci bogacze IP: *.swk.vectranet.pl 17.07.05, 13:10
            prawda jest taka że 90 % na tych najlepszych państwowych uczelniach typu SGH,
            UW, UJ zajmują bogacze, którzy mieli pieniądze na to by żyć w wielkim mieście
            typu Warszawa, by opłacić korepetycje swoim dzieciom, by dać w łapę komu
            trzeba. Natomiast 90% osób na prywatnych uczelniach to uczniowie biedni, którym
            bogacze zajęli miejsca - osoby, które musiały ciężko pracować na wsi każdego
            dnia i miały mniej czasu na naukę, osoby które nia miały pieniędzy na
            korepetycje. LUDZIE PRZECIEŻ TO JEST PARADOKS, POWINNO BYĆ ODWROTNIE, ALE
            BOGACZE SIĘ TU WYPOWIADAJĄCY MAJĄ NAS GDZIEŚ, ZAJADĄ SWOIM AUTEM PRZED SGH, A
            MNIE NAWET NA MALUCHA NIE STAĆ.
            • Gość: kiko Re: denerwują mnie ci bogacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 13:21
              To ja nie rozumiem. Jak byli lepsi to sie dostali? I co w tym jest dziwnego?
              Studia to nie jest program wyciagania z ubostwa, ale jak ktos jest zdesperowany
              to i tak sie wybije. Nawet bez malucha.
              • Gość: biedny Re: denerwują mnie ci bogacze IP: *.swk.vectranet.pl 17.07.05, 13:24
                tak, ale wybiją się tylko pojedyncze jednostki, mimo że my biedni jesteśmy od
                was dużo inteligentniejsi to nie mieliśmy tak dobrych nauczycieli jak wy
                • Gość: kiko Re: denerwują mnie ci bogacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 13:31
                  A to niby dlaczego nie mieliscie?
            • Gość: K. Re: denerwują mnie ci bogacze IP: *.echostar.pl 17.07.05, 13:27
              Te koles masz jakies dziwne Lepperowsko-PRLowskie poglady...jak Ci biedni gorzej sie uczyli i sie nie dostali na studia panstwowe to jest WYLACZNIE ich problem. Zyjemy w wolnym kraju i kazdy mna ROWNE szanse dostania sie na studia. Jak Ci sie tutaj nie podoba to pojedz na Bialorus.
              • Gość: biedny [...] IP: *.swk.vectranet.pl 17.07.05, 13:31
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: bubo Re: denerwują mnie ci bogacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 13:33
                  To trzeba bylo czytac podreczniki. Moga byc i z biblioteki.
                  • Gość: BIEDNY [...] IP: *.swk.vectranet.pl 17.07.05, 13:36
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: bubo Re: denerwują mnie ci bogacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 13:45
                      Nie wychodz z blednego zalozenia, ze jestem bogaty. Matematyki da sie nauczyc z
                      ksiazek, bo inaczej by ich nie pisali, a komputer masz wiec tez nie wiem o co Ci
                      chodzi.
                    • Gość: jok Re: denerwują mnie ci bogacze IP: 80.51.250.* 17.07.05, 15:33
                      sorry, ale z książek też się można nauczyć!!! masz kompleksy, prawdopodobnie się gdzieś nie dostałeś i jesteś święcie przekonany że to nie twoja wina.
                      a tak poza tym to skąd na takiej strasznej wsi masz dostęp do netu? bo zwykle firmy radiowe nie stawiają tam odbiorników, a neostrada troszkę droga jest jak na osobę która wciąż narzeka na brak funduszy
                      coś czuję że na ten post nie będzie odpowiedzi :)
                • Gość: K. hmm IP: *.echostar.pl 17.07.05, 22:02
                  ale jestes koles nerwowy skoro Twoje posty kasuja... ;) widac ze Polska "biedota" jest najwyrazniej pozbawiona dobrych manier ;) Nic dziwnego ze sie na studia nie dostales(?).
    • Gość: biedny Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: *.swk.vectranet.pl 17.07.05, 13:16
      co gorsza, ci biedni muszą jeszcze by się potem utrzymać na studiach prywatnych
      w wielkim mieście pracować, co znów zabiera im czas na naukę; ALE WY BOGACZE
      MACIE TO GDZIEŚ, ZAJMUJECIE NAM MIEJSCA NA UCZELNIACH PAŃSTWOWYCH. PŁACICIE
      PODATKI? TAK PŁACICIE TYLE SAMO CO MY BIEDNI BO WYMIGUJECIE SIĘ, OMIJACIE PRAWO
      PODATKOWE !
      • Gość: gulll Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: 80.51.250.* 17.07.05, 15:36
        dla biednych i bogatych jest takie samo prawo (z przewagą dla uboższych - kwota wolna od podatku i progi podatkowe) i to uważam za niesprawiedliwe (że jedni płacą 40% od dochodu a inni nic/19%)
    • Gość: biedny Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: *.swk.vectranet.pl 17.07.05, 13:22
      szkoda tylko że mało kto mnie tu poprze, bo z biednych mało kto ma komputer i
      Internet. Będą mnie tu bogacze wyzywać i poniżać śmiać się że u mnie w rodzinie
      dochód na jedną osobę wynosi 531 zł - choć to i tak kwota ogromna w porównaniu
      do innych biednych
      • Gość: bubo Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 13:30
        No i co? Mnisi tybetanscy sa pewnie biedniejsi, ale nie siedza na necie i sie
        nie uzalaja nad soba. Trudno jest wspolczuc komus kto ma taka roszczeniowa
        postawe do zycia.
    • Gość: :P Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: *.76.classcom.pl 17.07.05, 13:23
      tacy z was biedni niektorzy, a na net to kasa jest :P
      • Gość: biedny [...] IP: *.swk.vectranet.pl 17.07.05, 13:26
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: blanco19 Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: 213.199.194.* 17.07.05, 13:29
          Taa to sie ciesz u mnie dochodz wynosi jakies 350 zł ...
        • Gość: :> Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.05, 13:37
          Sa stypendia. Jak juz ci tak zle, to ucz sie wybitnie i sa stypendia.

          Wez kredyt studencki, splacisz po studiach. U mnie dochod wcale nie jest duzy.
          Ledwo 400 zl na os
          • Gość: bubo Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 13:46
            Przedmowca ma u mnie bardzo duzy szacunek. Pzdr
        • Gość: jok Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: 80.51.250.* 17.07.05, 15:39
          możesz dać mi adres firmy która na wsi udostępnia internet za 25 zł?
          • Gość: * Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.05, 15:53
            jest neostrada. Ja mam internet na korbe za 10 zl, ale chomik nie wyrabia..
            • Gość: jok Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: 80.51.250.* 17.07.05, 16:09
              ale chyba tylko przez 3 miechy...
      • Gość: One in the milion Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 13:51
        A internet to jest wyznacznikiem bogactwa w tym kraju?

        Twój argument z pewnością jest wyznacznikiem głupoty.

        W Polsce kazdy powinien mieć możliwość bezpłatnego studiowania. Tylko wielu
        bogatych studia traktuje jako kolejny przystanek przedłużającego się
        dzieciństwa. Rodzicie załatwili dobre gimnazjum, liceum to i o studia się
        postarają. Powtarzam w Polsce kazdy bez wyjatku chcący studiować i majacy do
        tego predyspozycje, powinien studiować za darmo. Wstydem jest to co robi nasze
        państwo, do tej pory, aż się kształcą dzieci naszych polityków żadnych zmian
        nie będzię, później przyjdą dzieci przyszłych polityków, więc nie ma na co
        czekać. Ja się nie załamuję, napiszę jeszcze raz maturę (chociaż nie uważam,
        abym w tym roku źle ją napisał, po prostu zabrakło szczęścia, kilka punktów),
        za rok może się dostanę na ulubione studia, bo byle czego studiować nie mam
        zamiaru, jak się za rok nie dostanę na studia, to spróbuję podjąć nauke
        zagranicą, oczywiście przy odpowiedniej pomocy finansowej.( nie powiem kogo bo
        mi miejsce zabierzecie).
    • Gość: Biały Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: 194.146.248.* 17.07.05, 13:41
      Kilka faktów : 1. Dochód 1000 złotych to mniej niż wynosi średnia krajowa, więc
      nie wei mczy takie osoby można nazwać bogaczami. 2. Osoby które mają większe
      dochody odporwadzają do budżetu państwa większe kwoty pieniędzy od osób o
      mniejszych dochodach. 3. Mój kuzyn który pochozi z bardzo niewielkiej
      miejscowości pomimo tudności ukońzył w zezłym roku prawo na UJ-ocie. I co da
      się? Panie "biedny" Pańskie poglądy nie zrównywałyby szans, ponieważ oficjalnie
      faworyzowane były by pewne grupy osób, w tym przypadku osób o niskich dochodach.
    • Gość: xXx Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: *.netcorp.pl 17.07.05, 13:43
      Ty jestes zalosny czlowieku...pochwal sie swoim wynikiem z matury skoros taki inteligentny i madry a wszyscy jak to ich nazywasz BOGACZE sa tacy tepi, pewnie miales gowniany wynik...bo jakbys byl dobry to bys sie dostal tam gdzie chcesz ale zapewne wywalili Cie na zbity pysk bo nawet szans nie miales i teraz skomlesz na forum, studia sa dla wszystkich, zyjemy baranie w panstwie demokratycznym, a to ze ktos jest bogatszy od Ciebie tzn ze moze sam sie tego dorobil wlasnymi silami, tak wogole jakbys skonczyl dobra uczelnie i zdobyl dovra prace, sam mozesz kiedys miec hajs, i wybacz baranie ale nie uwierze ze wyslalbys swoje dziecko na polska prywatna uczelnie, bo one se do dupy ( no moze pare dobrych sie znajdzie co nie robia tylko na tym kasy, ale i czegos naucza)
    • Gość: pool Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: 80.51.250.* 17.07.05, 13:45
      To ci co płacą podatki finansują uczelnie!!! Więc lepiej się nie odzywaj bo już na pierwszy rzut oka widać że masz kompleksy! Może po prostu obniżyć podatki i wprowadzić opłaty za wszystko (służba zdrowia, edukacja i tak dalej). Zlikwidować ZUS (każdy może sam odkładać sobie na emerutyrę), wszelkie dotacje i tym podobne pierdoły... Każdy płaciłby za to z czego korzysta, a nie za friko
    • kasieczek86 Trudny problem... 17.07.05, 13:57
      Wlasciwie to nawet na bezplatne studia jednego dziecka standardowa polska
      rodzina musi sie niezle wygimnastykowac. Bezplatne i tak niezle kosztuja... Ale
      tak ogolnie to po przeliczeniu kosztow zwiazanych z rekrutacja (dojazdy, oplata
      rekruutacyjna etc.) to mysle... ze szczescie maja ci, ktorych rodzicow, tak jak
      moich, stac na takie wydatki... bo pewnie jest sporo osob, ktore sa zdolne, ale
      nie moga sobie pozwolic na bezplatne studia :(
      • Gość: kiko Re: Trudny problem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 14:05
        Bo powinno byc mniej miejsc bezplatnych, a wiecej platnych - wtedy ci platni
        utrzymywali by najzdolniejszych w calosci a nie jakies smieszne stypendia
        200-300 zl. I wtedy ci najzdolniejsci by faktycznie za darmo studiowali.
        • Gość: jok Re: Trudny problem... IP: 80.51.250.* 17.07.05, 15:50
          ale czy zwiększenie puli miejsc na bezpłatnych studiach spowodowało by że więcej najzdolniejszych by studiowało?
          Jeżeli na kierunku X było 100 miejsc i próg 80%, to po zwiększeniu puli miejsc zostaliby przyjęci ci ze słabszymi wynikami, czyli generalizując słabsi (oczywiście trzeba wziąść pod uwagę że ktoś zdolny może mieć na egzaminie słabszy dzień - ale sorry, takie jest życie, troszkę szczęścia też jest potrzebne). A pozatym część z dodatkowej puli zaraz by wyleciało z takich studiów. Na fizykę na UJcie, czy UW może iść każdy (poniżej osoby na miejsce), ale co z tego skoro po pierwszej sesji 80% wyleci?
          • Gość: kiko Re: Trudny problem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 15:59
            To byla odpowiedz na moj post? Bo ja napisalem, ze jestem za zmniejszeniem ilosc
            miejsc na bezplatnych, tak zeby dostawali sie tylko najzdolniejsi, ale zeby ci
            co sie juz dostali mieli bardzo konkretne stypendia. W ten sposob najzolniejsi
            nie mieli by problemow z utrzymaniem sie w duzym miescie. A za to wszystko
            placiliby ludzie z platnych studiow - bogatsi, co nie znaczy, ze kretyni.
            • Gość: jok Re: Trudny problem... IP: 80.51.250.* 17.07.05, 16:12
              heh, sorry, nie doczytałem twojego postu :) czyli się prawie zgadzamy :) Bo jednak moim zdaniem zmniejszenie liczby miejsc jest niepotrzebne - gorsze wykształcenie społeczeństwa - problemy z gospodarką... To wszystko nie jest takie proste
              • Gość: kiko Re: Trudny problem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 16:19
                Chwilowo mamy nadprodukcje magistrow i nawet na magazyniera bez wyksztalcenia
                wyzszego Cie nie przyjma. ;) To jest troche chore, bo lud pracujacy tez jest
                potrzebny ;)
                • Gość: mihau Re: Trudny problem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 18:16
                  autor tego watku jest skonczonym cwokiem. biedny glupi czlowiek rzeczywiscie
                  nie ma szans na studia. ale biedny, madry i ZARADNY dostanie sie z pierwszej
                  dziesiatki miejsc! i co to za idiotyczne argumenty? korki? zdolny uczen ich nie
                  potrzebuje! moj brat jakos nigdy z korepetycji nie skorzystal, cala wiedze ma z
                  ksiazek - w liceum zakuwal, ale znajdowal tez sporo czasu wolnego. dostal sie
                  za pierwszym razem na AM w wawie rok temu. ja w tym roku dostalem sie na pw,
                  tez za pierwszym razem. i rowniez bez korepetycji. ksiazki mozna ZA DARMO
                  wypozyczyc z biblioteki. ew. za baardzo marne grosze.

                  poza tym, co to za kretynski pomysl, zeby bezplatne studia byly tylko dla
                  najbiedniejszych?? owszem, jest wielu inteligentnych ludzi ze wsi, ale znaczna
                  czesc to niestety polmozdzki. i nie mam tu na mysli tylko wyksztalcenia, ale
                  podejscia do zycia - wszystko chcieliby miec za darmo. NIE MA NIC ZA DARMO!
                  zebym mial szanse dostac sie na studia, musze sie uczyc i sam zabiegac o
                  wzgledy uczelni, bo mnie nie stac na "koperte". ale dziwi mnie, ze nie wszyscy
                  sie przykladaja do nauki, a potem takie kwiatki wychodza. narzekaja pozniej, ze
                  wszyscy to pewnie zaplacili za przyjecie na panstwowa uczelnie, ze bogaci
                  nieslusznie zajmuja miejsca. bzdura! wiekszosc dostala sie normalnie! nkie
                  zrzucaj winy na innych! lepiej sie zacznij uczyc porzadnie! i matmy mozna
                  nauczyc sie z ksiazek, ale nie tylko jednej. przerabiasz pierwsza, oddajesz i
                  wypozyczasz nastepna, konczysz - oddajesz i wypozyczasz kolejna, itd. ale
                  trzeba chciec, a nie czekac na manne z nieba, albo podarki od papy leppera.
                  • Gość: mihau Re: Trudny problem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 18:23
                    aha, od razu mowie, ze to ja zglosilem twoje posty do usuniecia, bo nie
                    bedziesz czlowieczku bezpodstawnie obrazal innych!
                  • kasieczek86 Re: Trudny problem... 17.07.05, 18:27
                    Chwila - chwila, koles. Chyba czegos tutaj nie rozumiesz. Nie chodzi mi o
                    mozliwosci ubozszego czlowieka w dostepie do samej wiedzy, ksiazek, etc,
                    rzeczywiscie masz racje - mozna ksiazki wypozyczyc, z korkow mozna zrezygnowac.
                    Sprobuj jednak przekalkulowac sobie taka sytuacje: chcesz zdawac w tym roku na
                    4 uczelnie, z czego jedna to Krakow, druga Warszafka, trzecia Poznan, a czwarta
                    Gdansk. Same oplaty rekrutacyjne kosztuja cie 320 zl, dojazdy (zakladajac, ze
                    mieszkasz w malej miescince i do kazdego z tych miast masz daleko) conajmniej
                    200zl, musisz cos jesc, a w miescie to kosztuje (50zl), gdzies spac 100 zl...
                    Wychodzi cos kolo 600 zl...

                    Tych oplat nie jest czasem w stanie pokonac najbardziej zaradny student, bo sa
                    niezalezne od niego i nie wynikaja od jego widzimisie.

                    PS. A jak masz inne zdanie na ten temat to nie musisz siegac po kolokwializmy...
                    • Gość: mihau Re: Trudny problem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 18:35
                      a czy to Ty jestes autorka tego watku? jezeli tak, to dlaczego nazywasz
                      innych "glupimi bogaczami", "glupimi babami"?

                      ja w tym roku tez zdawalem na 4 uczelnie, na dwie sie dostalem, na jedna nie,
                      czekam na wyniki ostatniej, choc tez za wiele pewnie nie zwojuje. A DO ROBOTY
                      TO NIE LASKA?? tak trudno zapytac sasiada, czy mu skosic trawe albo cos innego?
                      to JEST ZARADNOSC. a moze napisac rok wczesniej (zasady rekrutacji sa od maja
                      zeszlego roku) do rektora uczelni z zaswiadczeniem o dochodach? to takie trudne?
                      • Gość: mihau Re: Trudny problem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 18:37
                        jak ktos by sie nauczyl na 95% i 90% to by sie praktycznie na kazda uczelnie
                        dostal, wiec nie musialby placic tylu oplat. w liceum mozna rowniez napisac
                        olimpiade. jak ktos wie, ze jest biedny, to niech nie probuje sie zrownac z
                        bogatymi, bo - niestety - nie ma szans. taki kraj... i dlugo sie to nie zmieni
                      • Gość: jok Re: Trudny problem... IP: 80.51.250.* 17.07.05, 19:11
                        heh, mam dokładnie taką samą sytuację :) na dwie się dostałem, na jedną nie, a z czwartej czekam na wyniki :)
                        a tak pozatym to chyba kasiaczek86 nie jest autorem tego wątku, takie przynajmniej odniosłem wrażenie
                        • Gość: mihau Re: Trudny problem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 19:33
                          niech zgadne - czekasz na sgh?:D gdzie sie nie dostales?:)
                          • Gość: jok Re: Trudny problem... IP: 80.51.250.* 17.07.05, 21:10
                            masz racje :) nie dostałem się na JSEMen na UW (zabrakło 2 ptk), a dostałem się już na prawo i europeistyke (wszystko na UW), na SGH mam 288 więc jestem dobrej myśli :)
                            • Gość: mihau Re: Trudny problem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 22:11
                              ja tez sie na uw nie dostalem:/ ale mi wiecej zabraklo;) 8 pkt:) na sgh mialem
                              175,(6) + geo + drugi jezyk - moze do shp mnie przyjma:)
                              • Gość: jok Re: Trudny problem... IP: 80.51.250.* 17.07.05, 23:17
                                a doliczyłeś do tych punktów przedsiębiorczość? bo jak masz ponad 170 bez geo, jezyka i pp to masz duże szanse (no chyba ze wszystkie zawalisz)
                                • Gość: mihau Re: Trudny problem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 23:33
                                  no wlasnie doliczylem pp:/ mialem 54,(6)
                                  • Gość: jok Re: Trudny problem... IP: 80.51.250.* 17.07.05, 23:37
                                    identyczny wynik jak ja :) też miałem 54 2/3 :) Jeszcze powiedz że pisałeś wersję 66 to powiem ci ile będziesz miał na koniec punktów :) (tyle co ja)
                                    • Gość: mihau Re: Trudny problem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 23:49
                                      podziel swoja wersje przez dwa, to otrzymasz nr mojej:)
                        • Gość: biedny Re: Trudny problem... IP: *.swk.vectranet.pl 17.07.05, 19:37
                          NIE DA RADY NAUCZYĆ SIĘ TEJ NAPRAWDĘ TRUDNEJ MATMY Z KSIĄŻEK BEZ POMOCY
                          NAUCZYCIELA, A TYM BARDZIEJ INFORMATYKI ! PO DRUGIE WY BOGACZE MACIE NAS
                          BIEDNYCH GDZIEŚ, MÓWICIE, ZE NIE MA RÓWNYCH SZANS - BYŁYBY RÓWNE SZANSE JAKBY
                          STUDIA BYŁY TYLKO DLA BIEDNYCH, ALBO PRZYNAJMNIEJ W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI DLA
                          TYCH O DOCHODACH NA OSOBĘ PONIŻEJ 1000 ZŁ, A JAK ZOSTANĄ WOLNE MIEJSCA DLA
                          BOGATSZYCH. MAM KOSIĆ TRAWKĘ DLA SASIADA? NO RZECZYWIŚCI DUŻO ZAROBIĘ, JAK SAMO
                          WYNAJĘCIE MIESZKANIA W WARSZAWIE KOSZTUJE 500 CZY WIĘCEJ ZŁOTYCH. NISTETY
                          BOGACZE NIE MA TU WIELU MOICH OBROŃCÓW, BO ICH NIESTETY NIE BYŁO STAĆ NA
                          INTERNET CZY KOMPUTER. A WY JEŚLI MACIE ODROBINĘ HONORU I CHECI POMOCY INNYM
                          POWINNIŚCIE POPRZEĆ MNIE, ABY W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI NA STUDIA SZLI UCZNIOWIE
                          BIEDNIEJSI.
                          • Gość: mihau Re: Trudny problem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 19:45
                            czlowieczku! zastanow sie, o czym ty mowisz! mozna sie nauczyc, tylko trzeba
                            byc inteligentnym i miec predyspozycje do logicznego myslenia - glupi sie matmy
                            nigdy nie nauczy, chocby go setka nauczycieli uczyla. i nie nazywaj mnie
                            bogaczem, bo nim nie jestem.
                          • Gość: jok Re: Trudny problem... IP: 80.51.250.* 17.07.05, 21:23
                            koszenie trawy u sąsiada to też jest jakaś kasa, a z tego co piszesz to w twojej sytuacji nie należy pogardzać żadnym groszem... jesteś człowiekiem tego pokroju - "to mi się nie opłaca, to też mi się nie opłaca, wyciągnę rękę, troche pomarudze i może państwo mi da, przecież mi się należy"...
                            tylko z jakiego tytułu ci się należy? że chcesz?

                            a tak pozatym chcesz wynajmować sobie mieszkanie w Warszawie? Skoro jak mówisz jesteś w takiej ciężkiej sytuacji to chyba akademik byłby dla ciebie lepszym rozwiązaniem... ale oczywiście CI SIĘ NALEŻY... tylko za co? Akademik kosztuje jakieś 250zł, internet, opłaty i tak dalej masz wliczone w te 250zł, koszty jedzenia to jakieś 350-400 zł (przy oszczędnym trybie życia) i jeszcze jakaś kasa dla siebie. Czyli za 700 zł można jakoś wyżyć, nawet w Warszawie, ale ty oczywiście chcesz więcej BO CI SIĘ NALEŻY, tylko że każdy może powiedzieć NALEŻY MI SIĘ, tylko dlaczego...?

                            a z książek można się wszystkiego nauczyć i nie chrzań głupot, pozatym jak chodzisz do liceum i masz matematykę to ten twój nauczyciel powinien mieć magistra z matmy... skoro ma magistra to chyba coś jednak umie, jak gorzej uczy to po prostu trzeba się trochę bardziej samemu przyłożyć, ja na przykład miałem matmę z wicedyrektorem którego nie było na co drugiej lekcji (cały czas miał coś do załatwienia) ale uczyłem się sam i jakoś matury nie zawaliłem.
                            PREZENTUJESZ POSTAWĘ ROSZCZENIOWĄ DO CAŁEGO ŚWIATA, a jak znam życie to nawet mi na tego posta nie odpowiedz, albo po prostu będziesz mnie wyzywał tak samo jak innych
                          • Gość: kakao haha IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.07.05, 00:06
                            Haha! ale mnie rozbawiles! Biedny, jestes niezly, naprawde, wróżę Ci barwną
                            przyszłość w kabarecie!
                          • Gość: kakao haha... ciąg dalszy IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.07.05, 00:09
                            Ja jakoś dałam rade nauczyć się biologii, chemii i fizyki z książek i dostać
                            się na medycyne! Bez żadnych korków, taka wybitna jestem? Nie sądze...
                        • Gość: Madzia Re: Trudny problem... IP: 213.17.237.* 17.07.05, 19:43
                          Ja pochodzę w sumie z biednej rodziny. Na 1 osobę u mnie jest 336 zł. W
                          przyszłym roku zdaję maturkę, a później chcę dostać się na medycynę. Nie stać
                          mnie na korepetycje, nawet jeśli w tym roku dostanę stypendium za wysokie
                          oceny, więc muszę liczyć sama na siebie. I jeśli ktoś chce, to dostanie tego i
                          nic nam nie da użalanie się nad sobą. W końcu to nie nasza wina, że pochodzimy
                          z biedniejszych rodzin, ludzie to nie my wybieraliśmy rodzicow!!! Więc wszelka
                          dyskryminacja z powodu braku pieniędzy jest nie w porządku, ale zarazem
                          stosowanie wobec nas ulg też nie jest w porządku(co prawda fajnie by było).
                          Jak już pisałam zdaję na akademie medyczną, jestem w tej dobrej sytuacji, że
                          mam autobusem 30 minut do akademi, więc jest okej.Nie muszę starać się o koszty
                          utrzymania.Co z ksiązkami? Są biblioteki, a zresztą po liceum są tak jak
                          każdego roku wakacje,więc jest czas zarobienia na podręczniki , pomoce naukowe
                          na rok szkolny czy akademicki itd. Więc naprawdę ludzie to, że jesteśmy
                          biedniejsi nie oznacza, że cały świat musi być dla nas łaskawy.

                          Zresztą czy nie bedziecie dumni, z tego co SAMI uzyskaliście w życiu??Kiedyś
                          zdumą powiecie, ze swoją ciężką pracą zdobyliście COŚ.

                          Eh, dosyć nudzenia:) napisałam tego posta dlatego, że sama byłam , jestem w
                          podobnej sytuacji co autor tego posta, tylko że chyba mam inny pogląd na ten
                          caly dziwaczny świat. Powodzenia wszystkim w realizacji swoich marzeń:)
                          • Gość: jok Re: Trudny problem... IP: 80.51.250.* 17.07.05, 21:26
                            i tobie z całego serca życzę by ci się UDAŁO, bo nie narzekasz na cały świat tylko ciężko pracujesz! I zobaczysz że uda ci się
                            powodzenia!
                          • kasieczek86 SKONCZCIE TEN TEMAT 17.07.05, 21:33
                            Nie liczy sie, co kto ma w portfelu, tylko co kto ma w glowie. Predzej czy
                            pozniej i tak to wychodzi.

                            Poza tym, trzeba rzeczywiscie dazyc do wyrownania szans na start, chociaz jest
                            to troche utopia. I tak liczy sie zaradnosc danego czlowieka.

                            Pozdro
                            • Gość: jok Re: SKONCZCIE TEN TEMAT IP: 80.51.250.* 17.07.05, 21:35
                              jak nie chcesz czytać tego topica to nie czytaj, ale dlaczego karzesz innym skończyć dyskusję? Kliknij na krzyżyk w prawym górnym rogu okna i twoje problemy się skończą :):):)
                              • kasieczek86 Re: SKONCZCIE TEN TEMAT 17.07.05, 21:42
                                Heh ;) chcialam przez to powiedziec, ze rozwlekanie sie nad tego typu tematem
                                prowadzi do sytuacji konfliktowej, dyskryminacji i wasni miedzy (nie podoba mi
                                sie to, co teraz napisze wiec uzyje"") "bogatymi" a "biednymi"...Sama tez bym
                                chciala nie czytac tego, ale jednak jest to cos waznego... :)
                      • kasieczek86 Do Mihaua 17.07.05, 21:28
                        pardon... myslalam, ze czepiasz sie bezposrednio o moja wypowiedz. Nie jestem
                        autorka. Mam nieco inne poglady od pana zalozyciela. Nieporozumienie, sorry
                        • Gość: mihau Re: Do Mihaua IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 22:08
                          nie, mialem na mysli tworce watku:) to dobrze, ze masz inne poglady:D ja ze
                          swojej strony tez przepraszam, ze tak niejasno sie wypowiedzialem:)pozdrawiam:)
                          • kasieczek86 Re: Do Mihaua 17.07.05, 22:19
                            Hehe... musze przyznac, ze chociaz zaliczylam nowa mature z polskiego, to bez
                            watpienia w tym przypadku zaszwankowalo moje "czytanie ze zrozumieniem" :D
                            Pozdro :)
    • rosquito Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN 17.07.05, 19:36
      Studia nie powinny być dla biednych czy dla bogatych, studia powinny być dla najlepszych!!!
      • Gość: mihau Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 19:42
        popieram przedmowce:) dobrze mowi:) dla najlepszych:)
    • Gość: trux do Biednego IP: *.l / *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.05, 19:43
      moj dochod jest minimalnie wyzszy od twojego (700zl na osobe), dodatkowo mam
      tylko jednego rodzica bo drugi nie zyje, ale zamiast zalic sie nad soba uczylem
      sie, co prawda 3 lata w LO zawalilem bo mi sie nic nie chcialo ale dostalem sie
      na 3 z 4 uniwersytetow na wydział Prawa - nigdy nie potrzebowalem z niczego
      korypetycji i jakos udalo mi sie 4,8 wyciagnąć na koniec LO
      • Gość: Madzia Re: do Biednego IP: 213.17.237.* 17.07.05, 19:44
        Ja pochodzę w sumie z biednej rodziny. Na 1 osobę u mnie jest 336 zł. W
        przyszłym roku zdaję maturkę, a później chcę dostać się na medycynę. Nie stać
        mnie na korepetycje, nawet jeśli w tym roku dostanę stypendium za wysokie
        oceny, więc muszę liczyć sama na siebie. I jeśli ktoś chce, to dostanie tego i
        nic nam nie da użalanie się nad sobą. W końcu to nie nasza wina, że pochodzimy
        z biedniejszych rodzin, ludzie to nie my wybieraliśmy rodzicow!!! Więc wszelka
        dyskryminacja z powodu braku pieniędzy jest nie w porządku, ale zarazem
        stosowanie wobec nas ulg też nie jest w porządku(co prawda fajnie by było).
        Jak już pisałam zdaję na akademie medyczną, jestem w tej dobrej sytuacji, że
        mam autobusem 30 minut do akademi, więc jest okej.Nie muszę starać się o koszty
        utrzymania.Co z ksiązkami? Są biblioteki, a zresztą po liceum są tak jak
        każdego roku wakacje,więc jest czas zarobienia na podręczniki , pomoce naukowe
        na rok szkolny czy akademicki itd. Więc naprawdę ludzie to, że jesteśmy
        biedniejsi nie oznacza, że cały świat musi być dla nas łaskawy.

        Zresztą czy nie bedziecie dumni, z tego co SAMI uzyskaliście w życiu??Kiedyś
        zdumą powiecie, ze swoją ciężką pracą zdobyliście COŚ.

        Eh, dosyć nudzenia:) napisałam tego posta dlatego, że sama byłam , jestem w
        podobnej sytuacji co autor tego posta, tylko że chyba mam inny pogląd na ten
        caly dziwaczny świat. Powodzenia wszystkim w realizacji swoich marzeń:)
        • Gość: mihau Re: do Biednego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 19:48
          i ja wierze, ze Ci sie powiedzie:) trzymam kciuki i zycze powodzenia:) oby
          wiecej takich ludzi zylo w naszym kraju!:)
        • kaja86 do Madzi...:) 17.07.05, 19:57
          ja tez wierze, że Ci się uda :) Widać, że myślisz powaznie o zyciu i wierz mi
          korepetycje nie sa konieczne, jezeli chcesz studiowac to bedziesz to robić ;)
          Oby więcej takich ludzi...:) Jezeli będziesz dobra przyjma Cie i to naprawdę nie
          ma nic wspólnego z dochodami rodziców. Powodzenia ;)
      • Gość: mihau Re: do Biednego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 19:49
        kolejna wartosciowa osoba:) tylko pogratulowac:) widzisz, autorze tego postu?
        mozna sie dostac bez korepetycji? i to nie na byle co. mozna!
    • Gość: melissa Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 20:30
      a ja jestem z teoretycznie bogatej rodziny. porównując dochód na os na pewno
      zdecydowanie przewyższam średnia krajową. ale nie pisze tego, zeby kogoś
      denerwować czy się chwalić- chce Wam po prostu coś uświadomić.
      zawsze cięzko pracowałam na to co mam. na oceny, na nagrody, na wygrane
      olimpiady. z prywatnej szkoly wyniosłam się na własną prośbę w 4 klasie
      podstawówki- chciałam udowodnić coś tym, ktorzy mowili, ze rodzice płacą mi za
      oceny. udowodnilam. teraz dostałam się na medycynę. bez korków choć moich
      rodziców stać na to, zeby mi je dać. uznałam ze po co mam wywalać 80 zl za
      godzine jesli wystarczy troche samozaparcia i pracy, ciezkiej pracy. ja się
      tego nie boje. z samych korków jeszcze nic nie wynika. jak chodzisz na korki i
      nic nie robisz to one ci nic nie pomogą. a tobie sie wydaje ze same korki to
      juz wejscie na studia ? gdzie? w jakim woj? powiedz, bo nie uwierze..
      zabij mnie za to, ze sie urodzilam w takiej a nie innej rodzinie, panie biedny.
      zabroń mi studiować bezpłatnie dlatego, ze na wakacje jezdzę za granicę. bo to
      faktycznie wyznacznik mojej inteligencji i pozniejszego zaangazowania w prace.
      a takie nastaiwenie ze dzieci bogaczy są złe i zepsute swiadczy tylko o twoim
      wąskim horyzoncie myślowym. swoja frustrację wyładowuj lepiej studiując
      podreczniki a nie bredząc na forum. wtedy moze dojdziesz w koncu do tej
      upragnionej rownosci.
    • Gość: motylek Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: 81.219.117.* 17.07.05, 21:32
      A czemu biedni mają mieć lepsze wykształcenie? STYPENDIA DLA BIEDNYCH! Kto jest
      za?:)
      • Gość: mihau Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 22:04
        stypendia dla zdolnych, pomoc socjalna dla biednych:) ale w naszym kraju, w
        ktorym poslowie wydaja po 30 tys. za benzyne (przeciez zona i dzieci tez musz
        jezdzic, prawda?:/ szkoda tylko, ze za kase podatnikow:/), to nie przejdzie:/
    • agonize Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN 17.07.05, 22:42
      biedak23 nie rozumiem Twojego wrogiego nastawienia do ludzi bogatszych od
      Ciebie. Moja rodzina też ma ciężką sytuację finansową, ale wcale nie uważam, że
      to dobry pomysł aby studia państwowe były tylko dla biednych. Każdy ma prawo do
      nauki, jeśli jest dobry to na pewno się dostanie i poradzi sobie. Koszty
      utrzymania są wysokie, ale zawsze można zacisnąć pasa i uda się. Czasem
      odmówisz sobie piwa, czasem nie pójdziesz do kina i już zostanie grosz w
      kieszeni. Książki zawsze możesz kserować, bo to wychodzi naprawdę tanio. Jeśli
      chcesz się uczyć to będziez to robić bez względu na to czy Twoi rodzice mają w
      portfelu 500 zł czy 10000zł. Owszem ludzie bogatsi mają łatwiej, bo nie muszą
      ciułać każdego grosza, ale niestety takie jest życie...
      • Gość: lup- Re: kto jest za: STUDIA PAŃSTWOWE TYLKO DLA BIEDN IP: 80.51.250.* 19.07.05, 18:29
        heh, i temat się skończył :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja