ika.des
20.01.06, 14:54
Przerobiłam sobie maturę z historii na obydwu poziomach (w domu rzecz jasna,
bo swoją poprawiam dopiero w maju) i nie wydaje wam się, że ci co ją układali
są strasznie niekonsekwentni? Po obejrzeniu poziomu podstawowego muszę
przyznać, że lekko mnie zamurowało - nie wiem jak dla was ale moim skromnym
zdanie poziom podstawowy był znacznie trudniejszy niż ten w ubiegłym roku w
maju. Z kolei poziom rozszerzony - wręcz banalny (chociaż zaznaczam, że
jeszcze mogę zmienić zdanie jak zobaczę odpowiedzi). Nawet te dwa
wypracowania bardziej mi się podobały niż te które nam zafundowali w zeszłym
roku (przynajmniej sprawdzały wiedzę historyczną...). Trochę to dziwne nie
uważacie. Wcale bym się nie zdziwiła jakby się okazało, że wyniki z poziomu
rozszerzonego znacznie przewyższają te uzyskane na poziome podstawowym, co w
istocie jest nieco absurdalne. Mimo to trzymam kciuki, żeby udało wam się
poprawić wyniki na satysfakcjonującą was liczbę punktów (czy procentów, jak
kto woli).