fifiik64
19.02.06, 13:43
Wiem, że większość chce iść na jak najlepszą uczelnię (ech, ja też). W tym
roku szykuje się tłum rekrutacyjny: nowa matura + stara matura + poprawiający.
Boję się, że się nigdzie nie dostanę:( Chcę być dobre myśli, ale jednak jest
strach. Czy myśleliście nad tym, co zrobicie gdy nie dostaniecie się na
wymarzone studia? Macie na oku już jakąś szkołę państwową? Chciałabym isć na
uniwerek (Poznań, Wrocław, Toruń), ale poziom mojej szkoły jest denny, a sama
nie zdziałam chyba, aż tyle, zeby sie dac wybić. Macie więc jakiś plan
awaryjny? Poprawa matury w przyszłym roku czy inna, gorsza szkoła?
Filo