Jak znaleźć coś dla siebie? LO i co dalej?

25.02.06, 22:01
Mój problem polega na tym, że całe życie interesowałem się wszystkim i
niczym. Miałem różne pasje i hobby, ale w niczym nie czułem się spełniony. Do
tej pory nie mam pojęcia co mnie tak naprawdę interesuje i czym chciałbym się
zajmować. Matura tuż-tuż, a ja nawet nie wiem co chciałbym zdawać.... Chce
pójść na studia bo lubię się rozwijać i wiem, że to mi się przyda, tylko ŕ co
studiować?

Czy wy też macie podobne problemy? Jak sobie radzicie z podejmowaniem decyzji
o studiach?
    • migdalek.niebieski Re: Jak znaleźć coś dla siebie? LO i co dalej? 25.02.06, 23:28
      Widzisz, ja też tak miałam...;)) pokończyłam jakieś przypadkowe szkoły ale
      dopiero teraz w wiku 23 lat wiem co chcę naprawdę robić i co studiować;)))
      także nie przejmuj się, bo raczej tego nie przeskoczysz;)) zrób po prostu taki
      rachunek opłacalności (nie chodzi i tu tylko o materialną) i wybierz to co w
      miarę będzie dla Ciebie przyjemne i czekaj aż odkryjesz swoją pasję;)))
      • Gość: adziusia Re: Jak znaleźć coś dla siebie? LO i co dalej? IP: 192.168.2.* / 213.199.252.* 28.02.06, 15:23
        Tez mam ten problem i narazie sobie z tym nie radze :/ No ale matura za rok
        wiec jeszcze mam troche czasu na przemyslenia.
        • vajka087 Re: Jak znaleźć coś dla siebie? LO i co dalej? 28.02.06, 17:44
          a ja myslałam ze to wybrykiem natury jestem i tylko ja tak mam. żałuje bardzo
          ze przez całe zycie nie byłam dobra z okreslonego przedmiotu tylko z
          wszystkiego dobra...a teraz jest z tego problem i równiez szuka codzien z niego
          wyjscia i niby znajduje a pozniej okazuje sie ze wcale nie i to takie błędne
          koło. Jak wpadniecie jak sobie z tym dac rade to dajcie znac..
          • misz74 Re: Jak znaleźć coś dla siebie? LO i co dalej? 28.02.06, 21:49
            Ciesze się że nie tylko ja mam taki problem i cieszę się, że chcecie się tu
            wypowiadać choć to nikogo z nas nie posówa do przodu (jak na razie). Ja właśnie
            staram się rozmawiać z jak największą liczbą ludzi, o tym jak sobi z tym radzą,
            może razem wymyślimy jakiś cymes, który pomaga się zdecydować.
Pełna wersja