pisarz008
12.07.06, 00:26
Bokiem Wam jeszcze wyjdzie ten kierunek. Początek wspaniały - ciekawe wykłady,
prestiż, zazdrosne spojrzenia znajomych z WNS-u.. a potem.. kucie, gonitwa za
wpisami wciąż niezadowolonych dr, zajęcia do 20, 0 czasu wolnego. A kiedy po
tej całej 9 miesięcznej męczarni idziesz na ogłoszenie wynikow z examu i
widzisz ndst obok swego nazwiska szlag Cie trafia na miejscu - bo nikogo to
nie obchodzi. I coz z tego ze wyprowales flaki przez ostatnie miesiace - see
you in august...! Ide na politologię. Pozdrawiam!